niechęć do seksu - jak wyjść z tego impasu

04.11.13, 15:18
Witam,
potrzebuję się wygadać i usłyszeć Wasze opinie. Stan: ponad 10 lat małżeństwa, pierwszy kardynalny błąd- pierwszy sex dopiero po ślubie. Na początku z niechęcią (jakbym nie dorosła do tego), potem niby coraz lepiej ale bez fajerwerków, generalnie nie inicjowałam, choć były momenty że miałam stany iż mogłabym się kochać non stop- czyli fazowo i najczęściej latem. Teraz jest już tak, że nie potrzebuję tego bo nic nie czuję (a wręcz irytuje mnie to), zmuszam się, nie ma chemii, nie ma pożądania, nawet nie wiem czy jeszcze kocham, wiem że potrzebuję go i że zbudowaliśmy małżeństwo raczej na przyjaźni. Już usłyszałam, że zmarnowałam mu życie, że ma już dość. Ciche dni coraz dłuższe, kryzys rośnie, a ja naprawdę chciałabym aby był szczęśliwy, ale nie mam siły zmuszać się do sexu, robię to bo zagroził, że się wyprowadzi (hmm teraz widzę że wygląda to jak szantaż). Mamy dzieci i nie wiem czy starczyło by mi sił aby być samej. Wykluczam, że brak ochoty związany jest ze zdrowiem (tarczycą), bliższa jest mi myśl- że to raczej przyjaźń niż miłość. Jestem osobą raczej łagodną i spolegliwą a mąż jest tym ostrzejszym, wydaje mi się, że jestem przez niego zdominowana i najlepiej (on by chciał)jak byśmy pili sobie z dzióbków- zaczęło mi brakować przestrzeni. Nie wiem co robić, nie wierzę, że psychoterapia może pomóc. On jest bardzo porządnym facetem i na kochankę sobie nie pozwoli (tak sądzę). Przepraszam jeśli napisałam zbyt chaotycznie.
    • dreemcatcher Re: niechęć do seksu - jak wyjść z tego impasu 04.11.13, 15:30
      ty jesteś z nim z wygody , a skoro łączy was przyjaźń właściwie z twojej strony to bądź dobrą przyjaciółką i powiedz mu ze moze sobie znaleźć kochankę , facet jest sfrustrowany sytuacją i tylko kwestią czasu jest kiedy go przestaniesz interesować , jak się zakocha to i tak sama zostaniesz.
    • marek.zak1 Re: niechęć do seksu - jak wyjść z tego impasu 04.11.13, 15:42
      Nie tak dawno założyłem wątek: ,,nie ma miłości-nie ma seksu". Piszesz, że nie ma pożądania i że nie wiesz, czy kochasz. Zobacz, co pisza w wątku dziewczyny.
    • bcde Re: niechęć do seksu - jak wyjść z tego impasu 04.11.13, 15:56
      >Teraz jest już tak, że nie pot
      > rzebuję tego bo nic nie czuję (a wręcz irytuje mnie to), zmuszam się, nie ma ch
      > emii, nie ma pożądania, nawet nie wiem czy jeszcze kocham, wiem że potrzebuję g
      > o i że zbudowaliśmy małżeństwo raczej na przyjaźni.

      "Nawet nie wiem czy jeszcze kocham" oznacza w tłumaczeniu "nie kocham go". Rozumiesz? Ktoś, kto kocha, wie o tym. "Potrzebujesz go" i to wszystko, co cię z nim teraz łączy.

      > generalnie nie inicjowałam, choć były momenty że miałam stany iż mogłabym się ko
      > chać non stop- czyli fazowo i najczęściej latem.

      Możesz wytłumaczyć dlaczego wtedy nie inicjowałaś seksu? Bo to jest dla mnie nie do pojęcia.
      • guest38 Re: niechęć do seksu - jak wyjść z tego impasu 04.11.13, 19:15
        Napisałam nieprecyzyjnie, gdy była ochota-inicjowałam.
        Tak potrzebuję go, myślałam i w sumie myślę o tym aby odejść- ale nie jestem sama na tym świecie, w tej rodzinie. Dla dobra dzieci jednym słowem... mam chyba po prostu nadzieję, że może mi się coś odmieni, nie jestem w stanie podjąć tej decyzji bo nie jestem również pewna czy jest dobra.
        • urquhart Re: niechęć do seksu - jak wyjść z tego impasu 04.11.13, 21:14
          guest38 napisała:

          > Napisałam nieprecyzyjnie, gdy była ochota-inicjowałam.
          > Tak potrzebuję go, myślałam i w sumie myślę o tym aby odejść- ale nie jestem sa
          > ma na tym świecie, w tej rodzinie. Dla dobra dzieci jednym słowem... mam chyba

          Czyli jednym słowem wszystko już za późno. Tylko kasa i prostytucja małżeńska.
          • bcde Re: niechęć do seksu - jak wyjść z tego impasu 04.11.13, 22:53
            >Tylko kasa i prostytucja małżeńska.

            No, ale to "dla dobra dzieci".
    • gomory Re: niechęć do seksu - jak wyjść z tego impasu 04.11.13, 20:52
      > On jest bardzo porządnym facetem i na kochankę sobie nie pozwoli

      Tacy są najgorsi... Współczuję Ci.
      • urquhart On jest bardzo porządnym facetem 04.11.13, 21:12
        gomory napisał:

        > > On jest bardzo porządnym facetem i na kochankę sobie nie pozwoli
        >
        > Tacy są najgorsi... Współczuję Ci.

        Uczciwie odejdzie do innej i uczciwie zrobi dzieci kolejnej, u porządnego to na alimenty dużo nie zostanie ...
      • bcde Re: niechęć do seksu - jak wyjść z tego impasu 04.11.13, 22:50
        A ja współczuję jej mężowi. Będzie żył w uczuciowej lodówce nie wiadomo jak długo, skoro jest "porządny".
        • brak.polskich.liter Re: niechęć do seksu - jak wyjść z tego impasu 04.11.13, 23:56
          bcde napisał:

          > A ja współczuję jej mężowi.

          Ja jakos tez.
          I z calego serca zycze temu zamotanemu, sfrustrowanemu, wyposzczonemu facetowi spotkania jakiejs ognistej dupy, ktora sprawi, ze cisnienie mu skoczy i cala "porzadnosc" wuj strzeli.
          Autorka pisze, ze chcialaby, zeby byl szczesliwy, wiec nie powinna miec z tym problemu - tym bardziej, ze seksu z malzonkiem nie lubi i uprawia go bardzo niechetnie.
Pełna wersja