korniszon100
09.11.13, 11:02
Czytam to forum i jestem prawie w szoku ile facetow mam identyczne problemy w malzenstwie jak ja(45.l) -kwiaty, prezenty,czule slowka,kolacje przy swiecach i nic ,albo z łaską raz na trzy miesiace po 12 latach malzenstwa. Ile zwiazkow sie rozpada,ile zdrad tylko dlatego ,ze wyrachowana ,egoistka olewa potrzeby partnera i nie chce okazac troche czulosci,pokazac tyłka,dac polizac cipki ,powiedziec paru milych slow,pochwalic ,docenic faceta.wybaczyc.Np.moja zona nie zdaje sobie sprawy jak duzy ma to ma wplyw na inne sfery naszego malzenstwa ja po prostu przestaje dbac o rodzine.dochody.Stracilem zapal,to po prostu poczatek konca zwiazku.Szkoda mi tylko moich dzieci(10 lat +12l) Nie wiem czy moglbym im spojrzec w oczy i powiedziec ,ze odchodze.Zdaje sobie sprawe jakie to dla nich przezycie i wiem tez, ze ja za pare lat bede skonczonym nerwowo facetem.