NIC nie czuje podczas stosunku

26.11.13, 15:49
Moje malzenstwo rozpadlo sie przez miedzy innymi przez sex. Ja NIC nie czulam podczas stosunku.Dlatego nigdy nie inicjowalam zblizen.Meza to bardzo frustrowalo co zreszta mnie nie dziwi..
Udalam sie z problemem do sexuologa i ten wyslal mnie po wibrator i dzieki temu wiem co to orgazm i o co tyle krzyku ;-)

Niestety to nie rozwiazuje mojego problemu poniewaz tylko wibrator potrafi dac mi orgazm.
Nie jestem w stanie przezyc orgazmu z partnerem.
Nie wiem czy jest dla mnie jakas nadzieja czy ktos mial podbnie i problem rozwiazal?
    • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 26.11.13, 16:24
      Pytanie, po co chcesz rozwiazywac problem ? Co toba motywuje ? Chyba nie przyjemnosc z seksu, ktorej przeciez nie przezywasz...
      • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 26.11.13, 16:30
        Jak to po co chce rozwiazac problem?

        Chce czerpac radosc z sexu chce przezywac orgazmy ze swoim partnerem to chyba normalne prawda?

        Nienormalne jest NIC nie czuc podczas stosunku pradwa?
        • mojemail3 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 13:33
          bianka02 napisała:


          > Nienormalne jest NIC nie czuc podczas stosunku pradwa?

          Nie wiem, kwestia normy jest względna chyba?
          Czy to może być specyficzne uwarunkowanie obwodowego układu nerwowego?
          A jak reagujesz na ból, bodżce fizyczne na skórę i błony śluzowe?
          Orgazm pochwowy nie jest powszechny, ale całkowity brak czucia?
          A moment wytrysku czujesz wewnątrz?
          Ciekawe...
          • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 13:44
            mojemail3 napisała:

            > bianka02 napisała:
            >
            >
            > > Nienormalne jest NIC nie czuc podczas stosunku pradwa?
            >
            > Nie wiem, kwestia normy jest względna chyba?
            > Czy to może być specyficzne uwarunkowanie obwodowego układu nerwowego?
            > A jak reagujesz na ból, bodżce fizyczne na skórę i błony śluzowe?
            > Orgazm pochwowy nie jest powszechny, ale całkowity brak czucia?
            > A moment wytrysku czujesz wewnątrz?
            > Ciekawe...

            Normalnie reaguje na bol tz czuje jak sie uderze albo cos innego.
            O orgazmie pochwowym nawet nie marze.Dzieki wibratorowi wiem co to orgazm lechtaczkowy ale ponoc orgazm to orgazm.
            Czy czuje moment wytrysku? hmm no nie wiem czuje jak ciepla sperma wypywa ze mnie ale to chyba nie o to chodzi prawda?
            • mojemail3 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 13:48
              bianka02 napisała:

              > Normalnie reaguje na bol tz czuje jak sie uderze albo cos innego.
              > O orgazmie pochwowym nawet nie marze.Dzieki wibratorowi wiem co to orgazm lecht
              > aczkowy ale ponoc orgazm to orgazm.
              > Czy czuje moment wytrysku? hmm no nie wiem czuje jak ciepla sperma wypywa ze m
              > nie ale to chyba nie o to chodzi prawda?
              Nie, nie o to.
              A musisz mieć ten orgazm pochwowy już?
              Może w trakcie treningu się pojawi, tak jak ten łechtaczkowy, a na razie może warto docenić ten etap wejścia na Mount Everest;-)
              • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 14:05
                mojemail3 napisała:
                > Nie, nie o to.
                > A musisz mieć ten orgazm pochwowy już?
                > Może w trakcie treningu się pojawi, tak jak ten łechtaczkowy, a na razie może w
                > arto docenić ten etap wejścia na Mount Everest;-)

                Masz racje u mnie orgazm jakikolwiek to jak wejscie na Mount Everest :-)
                • zyg_zyg_zyg Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 14:23
                  A powiedz, ten seksuolog skupił się wyłącznie na Twoim braku orgazmu, czy o braku podniecenia też rozmawaliście? Bo może tu jest sedno Twojego problemu? Nie ma dla mnie nic dziwnego, że bez podniecenia osiągasz orgazm z wibratorem, a z partnerem nie.

                  Czy w ogóle czułaś kiedyś podniecenie? Podkręca Cię erotyka (opowiadania, fotografie, obrazy) albo pornografia? Podkręca Cię gra wstępna, pieszczoty, pocałunki - czy to po prostu przyjemny neutralny dotyk, coś w stylu głaskania po głowie?
                  • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 14:58
                    zyg_zyg_zyg napisała:

                    > A powiedz, ten seksuolog skupił się wyłącznie na Twoim braku orgazmu, czy o bra
                    > ku podniecenia też rozmawaliście? Bo może tu jest sedno Twojego problemu? Nie m
                    > a dla mnie nic dziwnego, że bez podniecenia osiągasz orgazm z wibratorem, a z p
                    > artnerem nie.
                    >
                    > Czy w ogóle czułaś kiedyś podniecenie? Podkręca Cię erotyka (opowiadania, fotog
                    > rafie, obrazy) albo pornografia? Podkręca Cię gra wstępna, pieszczoty, pocałunk
                    > i - czy to po prostu przyjemny neutralny dotyk, coś w stylu głaskania po głowie
                    > ?

                    Bardzo madre pytania.
                    Otoz seksuolog wypytal mnie o moja przeszlosc sexualna.Pytal czy podniecaja mnie kobiety myslal bowiem ze byc moze jestem lesbijka.Ale nie nie podniecaja mnie kobiety poobaja mi sie mezczyzni.
                    Wypytal o moje fantazje erotyczne i pierwsze zauroczenia.
                    Kiedy mu juz o wszystkim opowiedzialam wprowadzal mnie w lekki stan hipnozy i wplywal na moja podswiadomosc.

                    Tak podniecaja mnie niektore sceny erotycznie i niektore fimy erotyczne.Ponieca mnie rowniez piekna muzyka,natura i duze naturalne piersi tez na mnie dzialaja.
                    Dotyk tez na mnie dziala mam niektore czesci ciala bardzo wrazliwe.Kiedy partner glacze mnie po boczkach mam ciarki.

                    Pornografia mnie nie podnieca.
                    • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 15:23
                      No to kaz sie glaskac/dotykac/piescic tam gdzie na Ciebie dziala. Poza tym podkrec sie czyms i wtedy probuj seksu. Tez bym powiedziala nie fiksuj sie na orgazm przy stosunku, bo szanse sa dosc male.
                      Aha i jeszcze standardowa rada/pytanie: probowlas seksu po alkoholu? Na malym haju(sorry dziewczyny;)?
                      Kiedy odstawilas pigule? Bo to chwile moze potrwac nim wszystko wroci do normy.
                      Ja bym zaczela od wykluczenie przyczyn fizycznych/organicznych typu wlasnie hormony i inne takie.
                      Jeszcze jedna opcja jest taka, ze ani jeden ani drugi typ na Ciebie nie dzialali/nie dzialaja(brak chemii) ale nie pasuje, ze sama tez na siebie nie potrafusz zadzialac.
                      Ale probuj.
                      • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 15:50
                        kag73 napisała:

                        > No to kaz sie glaskac/dotykac/piescic tam gdzie na Ciebie dziala. Poza tym podk
                        > rec sie czyms i wtedy probuj seksu. Tez bym powiedziala nie fiksuj sie na orgaz
                        > m przy stosunku, bo szanse sa dosc male.
                        > Aha i jeszcze standardowa rada/pytanie: probowlas seksu po alkoholu? Na malym h
                        > aju(sorry dziewczyny;)?
                        > Kiedy odstawilas pigule? Bo to chwile moze potrwac nim wszystko wroci do normy.
                        > Ja bym zaczela od wykluczenie przyczyn fizycznych/organicznych typu wlasnie hor
                        > mony i inne takie.
                        > Jeszcze jedna opcja jest taka, ze ani jeden ani drugi typ na Ciebie nie dzialal
                        > i/nie dzialaja(brak chemii) ale nie pasuje, ze sama tez na siebie nie potrafus
                        > z zadzialac.
                        > Ale probuj.

                        Kag to ja sama chyba na siebie nie dzialam.

                        Tak przewaznie po winie uprawiam sex po dwoch lampkach najczesciej inaczej to juz w ogole porazka. A tak przynajmniej przez chwile wydaje mi sie ze jestem nakrecona i pobudzona ale to szybko opada.
                    • arteventy Re: NIC nie czuje podczas stosunku 08.12.13, 09:01
                      No czyli jesteś zupełnie normalną kobitę, podniecasz się przecież jak partner robi to czy tamto, lubisz to i owo. A zawsze tak miałaś czy to tylko to tym konkretnym mężczyzną? Może wróć pamięcią do tych czasów kiedy tego problemu nie było i może tam gdzieś w tych czasach znajdziesz odpowiedź. Może to coś co wydarzyło się w twojej psychice? Może to jakieś zdarzenie, które tak wpłynęło na ciebie, że odbiło się na twoim seksualnym życiu? A może po prostu to wina tego mężczyzny? A spróbujcie połączyć wasz sex i wibrator, i tak razem dążcie do celu, i jakoś może w końcu zaskoczysz :)
      • bigbadpig Re: NIC nie czuje podczas stosunku 26.11.13, 17:02
        Gdybyś miał spróbować podać jakikolwiek powód dlaczego ktoś może próbować rozwiązać problem który przyczynił się do rozpadu poprzedniego związku, a który się utrzymuje; problem który sprawia, że komuś nie jest dane przeżywać w sposób pełny ważnej części relacji z partnerem, nie jest dane odczuwać w pełni przyjemności za którą w ten czy inny sposób goni większość dorosłych ludzi, to naprawdę nic Ci nie świta w kwestii możliwych motywacji? Naprawdę autorka powinna podać jakieś dobre powody po co jej to w ogóle chodzi, bo masz wątpliwości?
        • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 26.11.13, 17:06
          bigbadpig dziekuje za ten post lepiej bym tego nie ujela.
        • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 26.11.13, 17:13
          Ale skoro nie odczuwa przyjemnosci, to po co jej seks ?
          Skads wzial sie pomysl, zeby do tego dazyc, a czlowiek rzadko dazy do czegos co go nie kreci.
          • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 26.11.13, 17:18
            kaiser.blade napisał:

            > Ale skoro nie odczuwa przyjemnosci, to po co jej seks ?
            > Skads wzial sie pomysl, zeby do tego dazyc, a czlowiek rzadko dazy do czegos co
            > go nie kreci.

            Skoro wszyscy ludzie i kobiety i mezczyzni odczuwaja mega przyjemnosc ze stosunkow to chyba jest cos na rzeczy prawda?
            Skoro wiem jak smakuje orgazm i jak sex moze byc przyjemny to dlaczego mam sie zadowolic wibratorem tylko?


            • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 26.11.13, 17:23
              Wychodzi na to, ze ten seksuolog bardziej zaszkodzil niz pomogl. Gdybys nie znala orgazmu, pewie wolalabys isc na poziomki do lasu, zamiast zawracac sobie dupe jakims seksem :)
              • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 26.11.13, 19:21
                kaiser.blade nie masz pojecia o czym mowa i sam idz se na te poziomki do lasu.
    • es.i Re: NIC nie czuje podczas stosunku 26.11.13, 16:33
      może nie znaleźliście wspólnie dobrej pozycji do seksu ?
      • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 26.11.13, 16:37
        Wydaje mi sie ze tu nie o pozycje chodzi.probowalismy wszystkiego w kazdej konfiguracji.
        Nigdy nie bylam pruderyjna.
        Bylam i jestem otwarta na rozne propozycje od strony parntera.
        Tyle ze w zadnej pozycji oprocz ruchow frykcyjnych NIC nie czulam.
    • bigbadpig Re: NIC nie czuje podczas stosunku 26.11.13, 17:01
      A czy jesteś w stanie przeżyć orgazm bez partnera ale i bez wibratora? Albo z wibratorem i partnerem? Pytam bo przecież gdybyś nie przeżywała orgazmu na skutek penetracji, ale partner miał możliwość doprowadzić Cię do orgazmu za pomocą innych sztuczek to Twoja sytuacja staje się już nieco bardziej typowa. Jak duża jest trudność obsługi Ciebie? :P

      Jeśli zaś wibrator jest Ci koniecznie potrzebny, może wprowadźcie go do dwuosobowych zabaw i tu (choć nie jestem pewien - nie znam się na tym) może spróbujcie go używać jako taki starter, może warto go po chwili, kiedy zaczynasz czuć przyjemność zastępować go językiem partnera czy palcami jeśli język nie wyrabia? Może próbuj takich sesji gdzie ty jesteś w centrum uwagi, do tego weź wibrator do ręki i pilnuj swojej 'temperatury' na wszelki wypadek, a partner niech potraktuje Cię zadaniowo? Czy Twój związek dopuszcza możliwość takich zabaw? Co Ci powiedział seksuolog - ten wibrator to ma być Twoja ostatnia deska ratunku czy narzędzie do ćwiczeń?
      • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 26.11.13, 17:14
        Nie jestem w stanie przezyc orgazmu bez wibratora. Nie potrafie dac sobie sama przyjemnosci palcami czy prysznicem. Wtedy nic nie czuje. Jezyk partnera nie jest w stanie mnie zaspokoic NIC nie czuje i denerwuje mnie to.

        Czy jestem w stanie przezyc orgazm z partnerem i wibratorem? Nie potrafie jednoznacznie odpowiedziec .Mastrubowalam sie przy partnerze i wtedy po bardzo dlugiej stymulacj lechtaczki wibratoremi osiagnelam mni orgazm. Nie bylo to podniecajace dla pratnera wydaje mi sie ze moglo go to znudzic i wszystko mu opadlo ;-)

        Sexuolog pewnie myslam ze skoro wibrator mnie "uruchomil" to problem sie rozwiazal a to nie tak. Sesji nie kontynuowalam bo drogo i nie wiadomo w ktora stone isc...

        • 3rd_sin Re: NIC nie czuje podczas stosunku 26.11.13, 18:22
          Może potrzebujesz długiej rozgrzewki? Może długa i namiętna gra wstępna byłaby pomocna?
          Może użycie wibratora przy jednoczesnym akompaniamencie partnera od tyłu dałoby Ci rozkosz?
        • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 26.11.13, 19:39
          bianka02 napisała:

          Mastrubowalam sie przy partnerze i wtedy po bardzo dlugi
          > ej stymulacj lechtaczki wibratoremi osiagnelam mni orgazm. Nie bylo to podnieca
          > jace dla pratnera wydaje mi sie ze moglo go to znudzic i wszystko mu opadlo ;-)

          Wyszedl :-) No wlasnie, mimo orgazmu z wibratorem problem jednak pozostaje. Trzeba starac przestawic sie na obsluge bez urzadzen, bo w takim przypadku niestety nikomu nie bedzie sie chcialo Cie zaspokajac. Zwyczajnie za duzo zachodu.

          Ale tez nie rozumiem, ze nic nie czujesz podczas stosunku, przeciez jakies napiecie w strone orgazmu budujesz, czy nie? Jesli tak to najwyzej dokonczyc mozesz z wibratorem, zeby nie przedluzac. Potem staraj sie skracac czas z wibratorem, a najwyzej wydluzaj czas gry wstepnej i penetracji.
      • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 26.11.13, 18:45
        Teraz mi sie pryzpomnialao jak niektorzy faceci uskarzali sie, ze sa zywym wibratorem a jednen moj zanjomy na to, ze lepiej byc samemu zywym wibratorem niz zostac wymienionym na wibrator. Spotykal sie babka i ona wlasnie co jakies 20 sekund kazala jemu "wychodzic" z siebie i robila sobie wibratorem, tak na zmiane. Po jakims czasie to on mial dosc, ze go ciagle zastepuje tym wibratorem, jednak moze to moglby byc jakis trop. Albo facet niech penetruje a wibrator na lechtaczce, albo facetowi dac w reke wibrator niech aplikuje. Z drugiej strony wibrator ma taki plus, ze wibruje, meski czlonek nie:((
        Dobrze poobserwuj na jakieregiony dziala wibrator i sprobuj zastapic go palcem/palcami, moze nie takie ruchy posuwiste(ten problem z czlonkiem) tylko tak jakby "tracac"/pukac w to miejsce, wywierac nacisk(sorry za szczegolowosc)
        • rekreativa Re: NIC nie czuje podczas stosunku 26.11.13, 19:12
          "sprobuj zastapic go palcem/"

          No i tu jest własnie problem z wibratorem, bo jeśli ciało zareagowało na wibracje, to żadne tam trącanie palcem podobnego odczucia nie odtworzy.
          • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 26.11.13, 19:19
            Dokladnie cialo psmakwalo wibracji i zadne pukanie palcem czy czlonkiem go nie zastapi
        • bigbadpig Re: NIC nie czuje podczas stosunku 26.11.13, 19:26
          Na dłuższą metę takie poszukiwania rozwiązań pewnie stają się frustrujące, nie będę też kwestionował skali trudności autorki, skoro tak to opisuje. Ale właśnie wydaje mi się, że jeśli porzucić w łóżku orientację na wyniki i zacząć poszukiwać rozwiązań w możliwe spokojnej atmosferze, to przecież jest całe mnóstwo opcji kiedy mężczyzna się zmieści razem z wibratorem w łóżku. Choć konsekwentne i szczególne wrażenie jakiego dostarcza wibrator, jest nie do podrobienia, myślę, że mężczyzna może też sporo wyczarować, nie mając dostępu do tej częstotliwości, ma możliwość kreatywnego i responsywnego działania oraz dostęp do wiedzy o partnerce, tudzież kobiecie w ogóle. Jedyne co sam jestem w stanie poradzić Ci autorko, to próbować łączyć to co działa na Ciebie i to co jest w stanie dołożyć partner, może z czasem uda mu się samodzielnie sprawić Ci przyjemność którą uczcicie szampanem. Nie jestem specjalistą od kobiecej duszy :P ale możliwe, że działa już u Ciebie ten sam mechanizm co u mężczyzn z impotencją - dodatnie sprzężenie zwrotne - czym większy problem tym jeszcze większa blokada.

          > Z drugiej strony wibrat
          > or ma taki plus, ze wibruje, meski czlonek nie:((

          To byłby prawdziwy killer :P Może ewolucja kiedyś wykształci taką możliwość, teoretycznie geny tak wyposażonego samica miałyby dostęp do znacznie większej ilości macic.
        • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 26.11.13, 19:26
          kag73 napisała:

          Albo facet niech penetruje a wibrator na lechta
          > czce, albo facetowi dac w reke wibrator niech aplikuje. Z drugiej strony wibrat
          > or ma taki plus, ze wibruje, meski czlonek nie:((
          > Dobrze poobserwuj na jakieregiony dziala wibrator i sprobuj zastapic go palcem/
          > palcami, moze nie takie ruchy posuwiste(ten problem z czlonkiem) tylko tak jakb
          > y "tracac"/pukac w to miejsce, wywierac nacisk(sorry za szczegolowosc)

          Dobry opis :-) Ewentualnie moze zdalby sprawe taki wibrujacy pierscien Durexa bodajze gdzies mam, ma bateryjke (jakby oczko pierscionka), a sam piescien jest eastyczny. Facet zaklada na penisa do konca, on robi swoje, a oczko wibruje. Minusem jest, ze bateria jest niewymienna wiec jak potrzebujesz dlugo i czesto to nowy pierscien trzeba kupic, po wyczerpaniu baterii. U mnie sie to nie sprawdzilo, bo sie tego na poczatku 'balam', bo mi sie z borowaniem zeba kojarzylo :-) Dodatkowo wydaje dzwiek jak maly silniczek, jak facet sie zbliza to ten dzwiek sie wzmacnia i mi sie micha smiala, bzzzzzzzzzzz bzzzzzzzzzzz, chichralam sie zamiast pieprzyc ale slyszlam od kumpeli o super orgazmach z tegoz cacka.
          • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 26.11.13, 23:47
            Ewentualnie moze zdalby sprawe taki wibrujacy pierscien Durexa b
            > odajze gdzies mam, ma bateryjke (jakby oczko pierscionka), a sam piescien jest
            > eastyczny. Facet zaklada na penisa do konca, on robi swoje, a oczko wibruje. Mi
            > nusem jest, ze bateria jest niewymienna wiec jak potrzebujesz dlugo i czesto to
            > nowy pierscien trzeba kupic, po wyczerpaniu baterii. U mnie sie to nie sprawdz
            > ilo, bo sie tego na poczatku 'balam', bo mi sie z borowaniem zeba kojarzylo :-)
            > Dodatkowo wydaje dzwiek jak maly silniczek, jak facet sie zbliza to ten dzwiek
            > sie wzmacnia i mi sie micha smiala, bzzzzzzzzzzz bzzzzzzzzzzz, chichralam sie
            > zamiast pieprzyc ale slyszlam od kumpeli o super orgazmach z tegoz cacka.

            Bianka, napisalas, ze osiagasz orgazm stymulujac lechtaczke wibratorem, wiec mysle, ze ten pierscionek by sie przydal, bo istotne jest, ze podczas stosunku nie zawsze automatycznie stymulowna jest lechtaczka(czesto nigdy:), albo za slabe bodzce.
            A ten nowy tez probowal po francusku i nic? Bo nie kazdy umie zrobic minete. A palcami po/wokol lechtaczki probowal?
            Byl kiedys taki fajny filmik w internecie, moze ktos pamieta, bo chyba tutaj zapodawal, taki masazysta serwujacy kobiecie orgazmy, taka instrukcja jak to zrobic. Byl niezly. Ale nie moge sobie ptyzpomniec jak to zwali
            • sea.sea Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 07:45
              Nie znajdę tego filmu teraz, ale nie chodziło przypadkiem o stymulację punktu G celem doprowadzenia do orgazmu z wytryskiem? :)

              Istnieje taki wynalazek jak wibrator dla par (nie podaję nazwy, żeby nie siać reklamą, ale łatwo wyguglać), który rzekomo można wygodnie stosować w trakcie stosunku. Wadę ma to taką, że jest pieruńsko drogie jak na polskei warunki (kilkaset złotych). Nie rekomenduję, bo nie używałam, ale może warto się zainteresować i pogrzebać za info w necie, czy to faktycznie skuteczne.
              • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 10:17
                sea.sea napisała:
                > Nie znajdę tego filmu teraz, ale nie chodziło przypadkiem o stymulację punktu G
                > celem doprowadzenia do orgazmu z wytryskiem? :)
                Byc moze to bylo to. W kazdym razie dobra instrukcja. Moj maz stwierdzil, ze chyba jedyna jaka widzial, ktora rzeczywiscie konkretnie pokazala jak i co zrobic, zeby doprowadzic kobiete do orgazmu, bo ogolnie to takich materialow instruktazowych nie ma:(

                Teraz jeszcze mi do glowy przychodzi: taki wibrator lechtaczkowy motylek, sprawdzony, ale ja za szybko dochodzilam. I moze gdyby tego motylka sobie na lechtaczke a faceta wpuscic do pochwy...tylko nie wiem czy bedzie on wtedy idealnie lezal(ten motyl), no bo wiadomo, ze jeszcze penis musi miec miejsce.
            • arronia Re: NIC nie czuje podczas stosunku 07.12.13, 21:50
              xhamster.com/movies/199830/wonderful_instructional_massage_with_multiple_orgasms.html ?
              • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 09.12.13, 00:45
                arronia napisała:
                > xhamster.com/movies/199830/wonderful_instructional_massage_with_multiple_orgasms.html ?

                O, o ten filmik wlasnie mi chodzilo, arronia! Jak widac "nasze" forum jest niezawodne;)
    • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 12:03
      hello-kitty2 nie nie buduje zadnego napiecia w storne orgazmu wlasnie o to chodzi ze nie buduje.Nic nie czuje podczas pieszczot jakichkolwiek czy to paluszkami czy to jezykiem na lechtaczce NIC ZERO!Zadne tam dluzsze gry wstepne niby co mozna dluzej stymulowac? na mnie to nie dziala.
      Natomiast stymulacja lachtaczki wibratorem daje mi orgazm oczywiscie nie po trzech minutach teraz gdy sie wprawilam dochodze szybciej nawet w 10 min ale kiedys to byla bardzo ciezka praca nawet po godzinie nie moglam dojsc.
      Z ex mezem probowalismy tego pierscienia z durexa zero jakichkolwiek doznan w strone orgazmu.

      kag73 widze ze rozumiesz jak ciezko jest wprowadzic wibrator do igraszek podany przyklad bardzo dobrze ilustruje to co przyzywam...nie da sie sie co troche facetw wstrzymywac zeby wibrator zapodac to naprawde nie jest zabwane ani przyjemnie wszystkim wszystko opada.

      Filmik instruktazowy z wytryskiem kobiecym kojarze kiedys nawet podeslalam mezowi ale niestety na mnie takie cos nie dziala.

      Owszem jest wiele gazetow ktore mozna wyprobowac w parze przejrzlam wiele nie mam rowniez obiekcji przed wstapieniem do sexhopu i wyptaniem o wszystko ale to niestety nie rozwiazuje problemu.

      Moje cialo nie reaguje na dotyk ani moj ani partnera
      • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 12:32
        No ale cza w ogole przy tych wszystkich/jakichkolwiek praktykach seksualnych czujesz sie podniecona(oprocz wibratora)?
        A bylas z tym u ginekologa albo u ednokrynologa? Moze brak Ci jakichs hormonow moze cos masz nie tak z krazeniem/ukrwieniem. No nie wiem co tu jeszcze doradzac.
        Moze jak teraz sie troche rokrecilas przyz ten wibrator, to jednak pokonalas jakis prog i bedzie latwiej.
        • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 12:41
          kag po tych wszystkich praktykach sexualnych oprocz wibratora nie czuje zadnego podniecenia.

          U ginekologa owszem bylam i od strony giniekologicznej wszystko jest ok learka powiedziala ze to problem psychiczny i ze niepotrzebnie powiedzialam o tym nowemu partnerowi . Sugerowala udawanie.Powiedziala ze i tak powinnam sie cieszyc ze dzieki wibratorowi wiem co to orgazm bo wiele kobiet nawet tego nie doswiadczylo.

          Robilam badania i hormony tarczycy sa w normie kiedys jako nastolatka bralam eltroksin (czy jakos tak) i jodid bo mialam wole mlodziencze.

          Sesuologa pytalam czy tabletki anty ktore zazywalam maja wplyw powiedzial ze nie bo jak ich nie bralam to orgazmu tez nie mialam.

          Jednym slowem przypadek beznadziejny :P
          • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 12:55
            Hormony tarczycy w normie a inne?
            Tabletki anty nie maja moze bezposrednio wpywu na orgazm ale na libido/ochote na seks moga miec i nazdolnosc podniecania, bo niektore moga powodowac suchosc pochwy np.
            A moze by tak jeszcze jakiegos drugiego ginekologa odwiedzic i inne hormony zbadac?
            • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 13:07
              Z tabletkami masz racje moga wplywac na libido.Tylko ze jak ich nie bralam to moje libio rowniez bylo prawie zerowe.Obecnie odstawilam zobaczymy czy cos sie zmieni w tej kwestii.

              Jakie hormony jeszcze moglabym zbadac?

              Jezeli chodzi o orgazm z wibratorem to tez nie za fajnie bo sie od tego uzaleznilam.Tak jakbym chciala nadrobic te wszystkie lata bez orgazmu.

              Znalazlam w sieci:

              "Nic nie czuje podczas seksu
              To stwierdzenie wpisywałam w google wiele razy.. w nadziei, że znajdę wypowiedź która da mi jakieś światełko w tunelu.
              Przezwyciężyłam swój problem, stąd mój wątek, w którym chcę opisać jak to się stało i dać komuś "światełko" gdy będzie załamany tym paskudnym problemem.
              Podczas stosunku nie czułam NIC, nie mówię tu o orgazmie ale o kompletnym braku czucia w środku. Bałam się pozycji, w których byłam na górze, bo gdy zdarzyło się że penis "wypadł" ja tego nie zauważałam i nie robiło mi to różnicy. Bałam się że po prostu w trakcie usnę niewzruszona niczym. Próbowałam wielu pozycji szukając odpowiedniej, zróżnicowanej gry wstępnej, różnych bodźców, lekkiego czy ostrzejszego seksu - ale nic mnie nie ruszało. Byłam kompletnie załamana. Ginekolog olał sprawę, na seksuologa wieczny brak funduszy (a może ogromny wstyd i wykręcanie się brakiem kasy?). Byłam tak załamana że w pewnym momencie myślałam że wszystkie kobiety udają w łóżku bo to niemożliwe żeby cokolwiek odczuwać.
              Rozstałam się z facetem - nie przez seks, po prostu nie wyszło.
              Jakiś czas po tym związałam się z obecnym tż nakreślając mu od razu jak wygląda moja sytuacja - stwierdził że będzie walczył dopóki się nie uda. Ale tu pojawił się następny problem - tż narzucił sobie w swojej główce presje - przez co ze stresu kończył w 3 minuty. ALE tu się nie poddaliśmy, ja wspierałam jego a on dbał o mnie świetną grą wstępną, słuchał mnie i mojego ciała, miłością francuską - która jako jedyna sprawiała mi "radość". Jakiś czas później tż przełamał swój wstyd i poszedł do seksuologa (spodziewałam się dłuugiej sesji rozmów i takich tam, ku mojemu zaskoczeniu wyszedł z gabinetu po 15 minutach?)z receptą na tabletki dla kobiet w okresie menopauzy ;d (musiałam o tym wspomnieć bo mnie to zabiło ;d ). Tabletki zadziałały, a może placebo? Nieważne, dalej próbowaliśmy bo mi wystarczała sama ta fizyczna i psychiczna bliskość i namiętność, a tż wciąż nie tracił wiary. W tych próbach przypadkiem coś poczułam!! Z bananem na twarzy chcąc wykrzyczeć całemu światu, no ale on to sam ujrzał, starając się odtworzyć TEN ruch ;d i tym sposobem nasze późniejsze zbliżenia wyglądały dość dziwnie: "lekko w lewo, nie, nie tak, tak bardziej z dołu, noo tak właśnie", takie jak on to nazwał "szukanie igły w stogu siana", ale znaleźliśmy igłę ;d odpowiedni kąt, pozycje (póki co tylko 3 są dla mnie fajne). Obdarzaliśmy się ogromną cierpliwością, zaufaniem, wsparciem, ale warto było! Teraz zbliżenia wyglądają tak jak powinny, ja wszystko czuje i jestem spełniona.
              Dla mnie super ważne były rozmowy i jego zrozumienie, cierpliwość, wola "walki". Cieszę się że powiedziałam mu o tym na samym początku (chociaż było to dla mnie strasznie trudne) zamiast udawać.

              Mam nadzieję że mój wpis da jakiejś kobiecie nadzieję na to że może być inaczej."
              • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 14:25
                Pani ginekolog mowi ze to uwarunkowane psychicznie ale skad to wie i niby gdzie jest przyczyna.
                Inne hromony to estogen i testosteron, np.
                Jeszcze pytanko: a podnieca Cie w ogole cokolwiek, np. literatura etotyczna, film, porno, czujesz wtedy cos?

              • bigbadpig Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 14:27
                Budująca historia i przy okazji zahacza o temat podstawowy - komunikacja jako podstawa do wspólnego rozwiązywania problemu. rada twojej ginekolog która sugerowała milczenie to jest jakiś blamaż. Może i da się trafić na mężczyznę który z taką prawdą sobie nie poradzi i kłamstwo narobiło by mniej szkód, ale to już świadczy, że nie nadaje się do związku.

                Dobrze, że powiedziałaś swojemu partnerowi, a jeśli jemu na Tobie zależy to automatycznie jakiś tam zapas cierpliwości do pracy nad problemem musi mieć, najważniejsze, abyś jednak to Ty miała jakiś pomysł, a nie przerzucała to na niego. Tak więc szukaj na necie, kombinuj, spróbuj odnaleźć filmik o którym wspominały powyżej panie - ja też nie pamiętam jak to znaleźć; ale mogę opisać co pokazywał. Mężczyzna stymulował kobiecie równocześnie łechtaczkę, wejście do pochwy i punkt G jedną odpowiednio ułożoną dłonią, w tym czasie naciskając z jakiegoś powodu drugą dłonią łono(?).
                Zrobiłem ilustrację, żeby było trochę jaśniej: imgur.com/wKj81EF (tą rękę na łonie- "narysowałem" trochę za wysoko). Do tego gość był dosyć "zdecydowany" w ruchach (nie wiem jak to określić lepiej - szybki i niedelikatny) Może więc autorko - próbuj z partnerem takich i innych pomysłów, a coś Cię w końcu "trafi"?
                • zyg_zyg_zyg Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 14:36
                  :-)
                • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 14:50
                  Ladny obrazek;) Dla uscislenia moj maz twierdzi, ze pamieta dokladnie(testowal skutecznie;), ze do srodka wpowadzal dwa palce ale nie te jak na Twoim rysuku, tylko srodkowy i ten od pierscionka.
                  • bigbadpig Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 17:14
                    kag73 napisała:

                    > Dla uscislenia moj maz twierdzi, ze pamieta (...), ze do srodka wpowadzal dwa palce ale nie te jak na Twoim rysuku,
                    > tylko srodkowy i ten od pierscionka.

                    masz rację
                    ERRATA: zagięty był palec palec środkowy i serdeczny, a wskazujący i mały były skierowane w dół, gdzie mogły się do czegoś jeszcze przydać - "pocierając" dookoła
                • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 19:45
                  bigbadpig napisał:

                  Mężczyzna stymulował kobiecie równocześnie łechtaczkę, wejście do pochwy i
                  > punkt G jedną odpowiednio ułożoną dłonią, w tym czasie naciskając z jakiegoś po
                  > wodu drugą dłonią łono(?).
                  > Zrobiłem ilustrację, żeby było trochę jaśniej: rel="nofollow">imgur.com/wKj81EF (tą rękę na łonie- "narysowałem" trochę za wysoko). Do tego gość był dosyć "zdecydowany" w
                  ruchach (nie wiem jak to określić lepiej - szybki i niedelikatny) Może więc autorko - próbuj z partnerem takich i innych pomysłów,
                  a coś Cię w końcu "trafi"?

                  Potwierdzam ucisk druga dlonia lona, ja dzieki temu dodatkowemu bodzcowi o wiele szybciej dochodze, tylko ja nie uciskam tak, jak na Twoim rysunku palcami skierowanymi prawie prostopadle tylko palcami plaskiej dloni, dzieki temu powierzchnia nacisku jest wieksza i nie robisz dziury, tylko jakby masujesz uciskiem. Lono, dol brzucha to bardzo czule miejsce dla mnie. Mnie przy penetracji przez to dodatkowo bardzo pobudza ciezar ciala partnera jesli mnie w tym miejscu dociska/przyciska, czy dociska np do lozka czy do biurka, czy tam do czegos.
                  Ale niedobrze, ze nie budujesz napiecia, moze zwroc uwage, co dzieje sie w Twojej glowie podczas pobudzania? O czym myslisz? To, o czym mysle wtedy, wlasnie w tym czasie, pobudza mnie bardziej niz to co robie swoimi rekoma.

                  Probuj, probuj, nie poddawaj sie, w koncu jest postep, bo dochodzisz coraz szybciej.
    • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 15:17
      Bardzo Wam dziekuje za wszystkie wypowiedzi.

      Mam ta swiadomosc ze jestem bardzo trudna w obsludze:-(

      bigbadgig wzruszyles mnie tym rysunkiem jestes niesamowity dziekuje!
      Tak jak pisalam widzialam ten filmik i moj byly maz probowal tej techniki jednakze NIC nie czulam naprawde NIC.
      Czasem nawet ryczalam z bezsilnosci bo jak to tak nic nie czuc toz to nienormalne.Przykre bylo widziec jak on sie gimnastykuje a ja nic zero null....

      Odpislam juz na pytania czy cos na mnie w ogole dziala czy cos mnie podnieca.Otoz niewiele .Pornografia na mnie nie dziala.Przyjemnie lekkie filmy erotyczne owszem potrafia mnie wprawic w nastroj milego pobudzenia ale podnieceniem bym tego nie nazwala.Masaz na mnie dziala odprezajaco.Dzialaja na mnie rowniez duze naturalne piersi sama mam male co nigdy nie przeszkadzalo mojemu bylemu mezowi.Lubil moje male piersi twierdzil ze male kojarza mu sie z wysportowana sylwetka.Muzyka rowniez dziala na mnie pobudzajaco.
      Genralnie moj byly maz podobal mi sie fizycznie mozna powiedziec ze wizualnie na mnie dzialal wiem ze ja tez mu sie podobalam(ponoc nie brzydka jestem)i niezaprzeczal temu nawet w ostrym kryzysie kiedy to juz mial inna pania.

      Ginekolog u ktorej bylam z problemem powiedziala ze tego sie nie leczy ale moze pokazac mi cwiczenia .Nie wierze w zadne jej cwiczenia.
      Sama zakupilam kulki gejszy i biegalam z nimi ale niestety nie uwrazliwily mojej pochwy generalnie dalej nic nie czuje.
      Probowalam rowniez z kulkami w pochwie stymulowac wibratorem lechtaczke mialam nadzieje na jakies lepsze doznania z milym uczuciem wypelnienia ale nic takiego sie nie dzialo mialam zwykly orgazm jak zawsze.

      Moze zrodzic sie pytanie po co sie mastrubuje? czy odczuwam potrzebe rozladowania napiecia? Nie nie odczuwam takiej potrzeby natomiast mam potrzebe przezywania orgazmu bo to bardzo mile uczucie i dlatego wlasnie mastrubuje sie niemal codziennie.
      • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 15:28
        Hmm, chyba masz niskie libido z jakiegos wzgledu, moze hormony rozregulowne albo za malo ich.
        Masturbowac sie owszem mozna, jednak jak rzeczywiscie ktos sobie mysli: ide sie pomasturbowac, bo to przyjemne to moze potrwac dluzej zanim sie zaskoczy przez dzialanie mechaniczne. Inaczej rzecz wyglada jezeli masz ochote/chcice, laskotanie i wtedy przykladasz reke czy cokolwiek innego, bo wtedy jakos tak intensywniej i szybszy efekt.
        Ale rozumiem Ciebie, nadrabiasz czego nie mialas przez lata:)
        • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 15:34
          No wlasnie kag.

          Ginekolog mi powiedziala ze mam chciec tego stosunku wtedy jest szansa na orgazm tyle ze ja nigdy tak naprawde nie chce tz glowa chce ale moje cialo nie potrzebuje rozladowania dlatego do stosunku nie dazylam ale do mastrubacji owszem poniewaz mastrubacja = sie orgazm zawsze a stosunek = NIC.
          • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 15:44
            No dobra skoncentuj sie zatem na przyjemnosci/orgazmie poza stosunkiem, wlasnie przez jakas dosc intensywna stymulacje lechtaczki przez faceta, moze byc jego penis, dlon, jezyk mozna i z tym nowym sprobowac co nie zadzialalo ze starym, moze tym razem sie uda. Istotne, zebys zaczynajac cos byla chociaz lekko podniecona, wtedy sa wieksze szanse, ze cos wyjdzie. Potem jak juz bedziesz podkrecona/nawet zaspokojona facet moze sobie spokojnie penetrowac i dojsc w swoim tempie.
    • potwor_z_piccadilly Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 23:00
      bianka02 napisała:

      > Moje malzenstwo rozpadlo sie przez miedzy innymi przez sex.

      A co to było - i pewnie jeszcze jest, to "między innymi" ?
      • bigbadpig Re: NIC nie czuje podczas stosunku 27.11.13, 23:47
        Jakie to ma znaczenie w kontekście bieżącego wątku?
        • potwor_z_piccadilly Re: NIC nie czuje podczas stosunku 28.11.13, 16:34
          bigbadpig napisał:

          > Jakie to ma znaczenie w kontekście bieżącego wątku?

          Jeśli nie żartujesz, to w bajki wierzysz.
          Wierzysz że przyczynę awersji seksualnej autorki wątku uda się znaleźć analizując kąt wejścia prącia, poziom nawilżenia tego co w odpowiednim czasie powinno być nawilżone i siłę tarmoszenia jej cycków w trakcie gry wstępnej ?
          • bigbadpig Re: NIC nie czuje podczas stosunku 28.11.13, 17:16
            Może nie zauważyłeś ale autorka jest już w innym związku.
            • mojemail3 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 28.11.13, 17:22
              bigbadpig napisał:

              > Może nie zauważyłeś ale autorka jest już w innym związku.

              Myślisz,że to facet winny niespełnienia ?
            • potwor_z_piccadilly Re: NIC nie czuje podczas stosunku 28.11.13, 18:00
              bigbadpig napisał:

              > Może nie zauważyłeś ale autorka jest już w innym związku.

              Zauważyłem i co ?
              Zmieniło się coś u niej ?
              bidbadpig-u, seks odbywa się w głowie, a nie gdzieś w okolicy lędźwi.
              Na drodze życiowej tej babki, coś na fałszywy tor ją przestawiło, a co ?
              Może to tylko spaprana inicjacja seksualna i kobieta zamiast rozbudzić swą seksualność, zablokowała się ?
              Ja tego nie wiem.
              Wiedzieć to może tylko ona sama po wykonaniu poważnej samooceny.
              Co do rad typu, pobudzanie wielopunktowe łechtaczki (czy co to tam było), to owszem, rady dobre, tyle że dla babek które mają wiele, wiedzą co mają, a chcą jeszcze więcej.

              • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 28.11.13, 22:33
                Ludzie myślą, że to niewinny kominek, a ten zdun buduje piece w których płoną ludzkie dusze, na spółę z ideałami frajerów i marzycieli. Ale jakoś zawsze miałem słabość do ognia...

                Ja nie będę już pytał autorki PO CO, bo ja wiem, a frajer niech się daje łapać, bo to jego życiowa rola.
                Niech ryczy z bólu ranny łoś... ;)
                by... nie spać mógł ktoś :P
                • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 28.11.13, 22:41
                  A wisz kaiser, ja juz sobie tak pomyslala, ze Twoja zona moze byc podobnym przypadkiem jak bianka, nic nie czuje...
                  • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 28.11.13, 23:04
                    kag73 napisała:

                    > A wisz kaiser, ja juz sobie tak pomyslala, ze Twoja zona moze byc podobnym przy
                    > padkiem jak bianka, nic nie czuje...

                    A bo to tylko ona ? :) Tego kwiata na pół świata. Czuj się wyróżniona.
                    • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 28.11.13, 23:14
                      kaiser.blade napisał:
                      > A bo to tylko ona ? :) Tego kwiata na pół świata. Czuj się wyróżniona.

                      Jako to pol swiata czy jako ta co cos czuje:)?
                      • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 28.11.13, 23:23
                        kag73 napisała:

                        > Jako to pol swiata czy jako ta co cos czuje:)?

                        Zakładam, że coś czujesz :P więc to drugie...
                        • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 10:08
                          kaiser.blade napisał:

                          > kag73 napisała:
                          >
                          > > Jako to pol swiata czy jako ta co cos czuje:)?
                          >
                          > Zakładam, że coś czujesz :P więc to drugie...

                          Dajcie spokoj o tym 'nic nieczuciu' to ja niestety niedowierzam Blance. Chyba, ze po prostu tak ujela wlasnie to co czuje, no bo na dobra sprawe jak mozna nic nie czuc? Facet pcha pytona w Ciebie, a ty nic nie czujesz? :-) Nic nie czuc to mozna po znieczuleniu, a i tak wtedy cos czujesz, tylko bolu nie. Nie rozumiem sformulowania 'nic nie czuje'. Chyba nie czuje, ze nadchodzi orgazm ale NIC????
                          • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 10:18
                            hello-kitty2 napisała:

                            > Dajcie spokoj o tym 'nic nieczuciu' to ja niestety niedowierzam Blance. Chyba,
                            > ze po prostu tak ujela wlasnie to co czuje, no bo na dobra sprawe jak mozna nic
                            > nie czuc? Facet pcha pytona w Ciebie, a ty nic nie czujesz? :-) Nic nie czuc t
                            > o mozna po znieczuleniu, a i tak wtedy cos czujesz, tylko bolu nie. Nie rozumie
                            > m sformulowania 'nic nie czuje'. Chyba nie czuje, ze nadchodzi orgazm ale NIC??
                            > ??

                            Myślę, że chodzi o brak uczucia przyjemności. Coś obojętnego emocjonalnie.
                            Gdzieś w filmie usłyszałem takie zdanie wypowiedziane przez kobietę, że odczuwa penetrację jakby jej ktoś dłubał w nosie, tylko między nogami.
                            Według mnie to może mieć sens. Obojętne z punktu widzenia odczuwania przyjemności dłubanie w nosie - tyle że między nogami - orgazmu nie wywoła. Można czytać gazetę albo zacząć ziewać.
                            Tym bardziej to do mnie przemawia, że spotkałem się z relacjami gdy prostytutka w czasie stosunku zaczynała z nudów palić papierosa lub kontrolowała czas na zegarku (chyba częste). Po prostu sytuacja, kiedy kobieta się "udostępnia" i ze znudzeniem czeka aż facet się spuści. Nie przeczę, że to może być irytujące.
                            • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 10:31
                              kaiser.blade napisał:

                              > Myślę, że chodzi o brak uczucia przyjemności. Coś obojętnego emocjonalnie.
                              > Gdzieś w filmie usłyszałem takie zdanie wypowiedziane przez kobietę, że odczuwa
                              > penetrację jakby jej ktoś dłubał w nosie, tylko między nogami.
                              > Według mnie to może mieć sens. Obojętne z punktu widzenia odczuwania przyjemnoś
                              > ci dłubanie w nosie - tyle że między nogami - orgazmu nie wywoła. Można czytać
                              > gazetę albo zacząć ziewać.
                              > Tym bardziej to do mnie przemawia, że spotkałem się z relacjami gdy prostytutka
                              > w czasie stosunku zaczynała z nudów palić papierosa lub kontrolowała czas na z
                              > egarku (chyba częste). Po prostu sytuacja, kiedy kobieta się "udostępnia" i ze
                              > znudzeniem czeka aż facet się spuści. Nie przeczę, że to może być irytujące.

                              To ma sens ale w przypadku kogos niezainetesowanego seksem (=uprawiajacego seks z innych powodow). Ale w przypadku autorki to nie powinno wystepowac, bo ona chce uprawiac seks dla seksu. Wydaje mi sie, ze problem tkwi w tym, ze ona zabiera sie do seksu bez odpowiedniego, jak to okreslila mojemail 'emocjonalnego' pobudzenia. Zdaje sie tylko na mechaniczne pobudzenie. A to za malo. Przed seksem trzeba sie nakrecic. Jak nie jestem podkrecona to sie w ogole nie biore za to. Inna sprawa to co komu trzeba do podkrecenia. Jednym niewiele a innym cala szopka moze nie wystarczyc. I tez zalezy od dnia, od dnia cyklu. Ale jak juz Kag wczesniej zauwazyla to nie jest tak, ze planuje sobie w agendzie na jutro wieczor masturbacje :-) To bez sensu albo spontan albo wcale. Planowana masturbacja czy planowany seks to masakra jakas, przynajmniej dla mnie.
                              • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 11:32
                                hello-kitty2 napisała:
                                " Planowana masturbacja czy planowany seks to masakra jakas, przynajmniej dla mnie."

                                Planowany seks miewalam i wcale nie byl "masakra", cale popoludnie sie sie mozna cieszyc, planowac, fantazjowac, tak zwane "gorace mysli" i do tego mial byc z facetem, ktory kreci. Rzecz w tym, ze tego seksu brakowalo dlatego sie go planowalo i jak juz pozniej do siebie dopadalismy to szlo jak po masle, bo ochota byla, ale planowyny byl ze wzgledu na ciagly brak czasu/zmeczenie.
                                Planowana masturbacja moze tez nie bylaby zla, jezeli czlowiek np. ma chcice a mozliwosci i obiektu nie ma a sie juz prawie wariuje i wtedy mozna sobie zaplanowac "jak wroce do domu wieczorem to sie zaraz zabieram za wibrator":) Rzecz w tym, zeby najpierwbyla ta chec/podniecenie/potrzeba. Tak mi sie wydaje. Bo inaczej to tak troche "na sucho", hmmm, no ale eozkrecic tez sie mozna, po prostu dluzej potrwa.
                                • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:20
                                  kag73 napisała:

                                  > Planowany seks miewalam i wcale nie byl "masakra", cale popoludnie sie sie mozn
                                  > a cieszyc, planowac, fantazjowac, tak zwane "gorace mysli" i do tego mial byc z
                                  > facetem, ktory kreci. Rzecz w tym, ze tego seksu brakowalo dlatego sie go plan
                                  > owalo i jak juz pozniej do siebie dopadalismy to szlo jak po masle, bo ochota b
                                  > yla, ale planowyny byl ze wzgledu na ciagly brak czasu/zmeczenie.
                                  > Planowana masturbacja moze tez nie bylaby zla, jezeli czlowiek np. ma chcice a
                                  > mozliwosci i obiektu nie ma a sie juz prawie wariuje i wtedy mozna sobie zaplan
                                  > owac "jak wroce do domu wieczorem to sie zaraz zabieram za wibrator":) Rzecz w
                                  > tym, zeby najpierwbyla ta chec/podniecenie/potrzeba. Tak mi sie wydaje. Bo inac
                                  > zej to tak troche "na sucho", hmmm, no ale eozkrecic tez sie mozna, po prostu d
                                  > luzej potrwa.

                                  "Rzecz w
                                  > tym, zeby najpierwbyla ta chec/podniecenie/potrzeba." => to jest esencja, zgadza sie. A to co Ty Kag opisujesz to jest nakrecanie sie, a nie planowanie :) Planowanie to jest jak sobie w kalendarzu zapiszesz seks na 25.01.2014 :-) Albo tak jak moj partner jeszcze w starych czasach mial seks w planach zawsze w niedziele o 11:00. To mnie rozwalalo.
                                  • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:25
                                    hello-kitty2 napisała:
                                    > > tym, zeby najpierwbyla ta chec/podniecenie/potrzeba." => to jest esen
                                    > cja, zgadza sie. A to co Ty Kag opisujesz to jest nakrecanie sie, a nie planowa
                                    > nie :) Planowanie to jest jak sobie w kalendarzu zapiszesz seks na 25.01.2014 :
                                    > -) Albo tak jak moj partner jeszcze w starych czasach mial seks w planach zawsz
                                    > e w niedziele o 11:00. To mnie rozwalalo.

                                    Patrz no a czemu akurat 25.01.? To akurat urodziny mojego synusia:)
                                    Nie no, myslmy sie tez umawiali na seks w sobote o 20:00(w poludnie albo dzien przed tak jakos) albo w srode o 22:00 zamawiam masaz erotyczny, mowilam mezowi:)
                                    A znajomi wymslili, ze przynajmniej jeden dzien w tygodniu beda chadzac do lozka wczesniej z lampeczka wina, co by byla szansa na seks, bo jak juz sie w tym wyrku razem wyladuje z podtekstem to sie najczesciej wydarza.
                                    Oj, seks w niedziele o 11:00 to ja tez lubilam, to moja pora byla, nieplanowany ale jakos tak zawsze sie wydarzal, bo czasu bylo i ochoty...Taki jakby rytual, przyzwyczajenie...stare dobre czasy...
                                    • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 18:27
                                      kag73 napisała:

                                      > Patrz no a czemu akurat 25.01.? To akurat urodziny mojego synusia:)
                                      > Nie no, myslmy sie tez umawiali na seks w sobote o 20:00(w poludnie albo dzien
                                      > przed tak jakos) albo w srode o 22:00 zamawiam masaz erotyczny, mowilam mezowi:
                                      > )
                                      > A znajomi wymslili, ze przynajmniej jeden dzien w tygodniu beda chadzac do lozk
                                      > a wczesniej z lampeczka wina, co by byla szansa na seks, bo jak juz sie w tym w
                                      > yrku razem wyladuje z podtekstem to sie najczesciej wydarza.
                                      > Oj, seks w niedziele o 11:00 to ja tez lubilam, to moja pora byla, nieplanowany
                                      > ale jakos tak zawsze sie wydarzal, bo czasu bylo i ochoty...Taki jakby rytual,
                                      > przyzwyczajenie...stare dobre czasy...

                                      Patrz jakiego mam 'czuja' :-) Tak sobie strzelilam z ta data. W niedziele o 11:00 sie skonczylo jak dzieciak podrosl, hehe, pozostaly wieczory ale moj facet ma nawyk grzania kanapy przed telewizorem :( Takie umawianki, jak Wy parktykujecie to tez podkrecanie, no bo niedomowienie musi byc, np masaz :)
                          • zyg_zyg_zyg Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 10:20
                            > Dajcie spokoj o tym 'nic nieczuciu' to ja niestety niedowierzam Blance. Chyba,
                            > ze po prostu tak ujela wlasnie to co czuje, no bo na dobra sprawe jak mozna nic
                            > nie czuc?

                            No widać można. To wprawdzie nie słowa Blanki, ale dziewczyny, z którą się identyfikuje:

                            "Podczas stosunku nie czułam NIC, nie mówię tu o orgazmie ale o kompletnym braku czucia w środku. Bałam się pozycji, w których byłam na górze, bo gdy zdarzyło się że penis "wypadł" ja tego nie zauważałam i nie robiło mi to różnicy"
                            • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 10:26
                              zyg_zyg_zyg napisała:

                              > "Podczas stosunku nie czułam NIC, nie mówię tu o orgazmie ale o kompletnym brak
                              > u czucia w środku. Bałam się pozycji, w których byłam na górze, bo gdy zdarzyło
                              > się że penis "wypadł" ja tego nie zauważałam i nie robiło mi to różnicy"

                              To wina mężczyzny, miał widać nieudolnego penisa :D
                              • zyg_zyg_zyg Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 10:41
                                Zazwyczaj zamiast na "Czyja to wina?" wolę się skupiać na "Kto może to zmienić?".

                                Autorka tych słów sama nie mogła, jej pierwszy facet też nie mógł. Ani w nią, ani w niego nie mogę rzucić kamieniem :-) A drugi, widzisz, tak uważnie szukał "igły w stogu siana" czyli właściwego i bardzo specyficznego sposobu stymulacji, aż ją znalazł. Jemu jak najbardziej należą się wyrazy uznania.
                                • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 10:45
                                  zyg_zyg_zyg napisała:

                                  > Autorka tych słów sama nie mogła, jej pierwszy facet też nie mógł. Ani w nią, a
                                  > ni w niego nie mogę rzucić kamieniem :-) A drugi, widzisz, tak uważnie szukał "
                                  > igły w stogu siana" czyli właściwego i bardzo specyficznego sposobu stymulacji
                                  > , aż ją znalazł. Jemu jak najbardziej należą się wyrazy uznania.

                                  Zgadza się. Jednak do tego potrzebna jest też otwarta postawa kobiety, w przeciwieństwa do podejścia "niebonie".
                                  • zyg_zyg_zyg Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 11:10
                                    > Zgadza się. Jednak do tego potrzebna jest też otwarta postawa kobiety, w przeci
                                    > wieństwa do podejścia "niebonie".

                                    No, za "niebonie" to pani zarwałaby kamulcem :-)
                                    • mojemail3 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 11:13
                                      zyg_zyg_zyg napisała:

                                      > > Zgadza się. Jednak do tego potrzebna jest też otwarta postawa kobiety, w
                                      > przeci
                                      > > wieństwa do podejścia "niebonie".
                                      >
                                      > No, za "niebonie" to pani zarwałaby kamulcem :-)

                                      A dlaczego? Szlachetni rycerze lubują się we wspinaczce na swych rączych rumakach na szklane góry z zaklętymi w nich w wieżach księżniczkami...
                                      • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 11:24
                                        mojemail3 napisała:

                                        > A dlaczego? Szlachetni rycerze lubują się we wspinaczce na swych rączych rumaka
                                        > ch na szklane góry z zaklętymi w nich w wieżach księżniczkami...

                                        Szlachetni rycerze ? Nie znam. Myślałem, że ten gatunek wytępiły dawno smoki...
                                      • zyg_zyg_zyg Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 11:29
                                        > A dlaczego? Szlachetni rycerze lubują się we wspinaczce na swych rączych rumaka
                                        > ch na szklane góry z zaklętymi w nich w wieżach księżniczkami...

                                        Jak to bawi oboje, to nie ma sprawy.
                                        Ale gdyby pani skarżyła się wszystkim na brak orgazmu/przyjemności z seksu, nie starając niczego zmienić, torpedując przy tym bez słowa wyjaśnienia ("niebonie" się nie liczy) każde działanie partnera, to w jej kierunku wyciągnęłąbym oskarżycielski paluch :-)
                                        • mojemail3 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:02
                                          zyg_zyg_zyg napisała:
                                          > Ale gdyby pani skarżyła się wszystkim na brak orgazmu/przyjemności z seksu, nie
                                          > starając niczego zmienić.

                                          Ja tylko nie rozumiem, po co się katować i zmuszać do czegoś czego nie lubię ?
                                          Jak nie lubię, to nie robię, nie dążę i mam luz w tym temacie.
                                          • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:15
                                            mojemail3 napisała:

                                            > Ja tylko nie rozumiem, po co się katować i zmuszać do czegoś czego nie lubię ?
                                            > Jak nie lubię, to nie robię, nie dążę i mam luz w tym temacie.

                                            To jest chyba tak, ze wiesz, ze 'wszyscy' to lubia i chcesz to dokladnie sprawdzic, zeby cie nic nie ominelo. Zakladajac masz duze pudlo czekoladek o roznych smakach. Wiesz, ze wszyscy absolutnie uwielbiaja czekoladki, probujesz jedna, nie smakuje za bardzo, to wypieprzasz cale pudlo czy probujesz kolejne smaki? Gorzej jak ktos w ogole nie lubi czekolady to na cholere mu kolejne nadzienia. Ale z opisow wynika, ze Bianka czekolade lubi :)
                                            • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:18
                                              > mojemail3 napisała:
                                              > > Ja tylko nie rozumiem, po co się katować i zmuszać do czegoś czego nie l
                                              > ubię ?
                                              > > Jak nie lubię, to nie robię, nie dążę i mam luz w tym temacie.

                                              No Bianka napisala, ze orgazmu doswiadcza i lubi!!!!
                                            • mojemail3 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 22:18
                                              hello-kitty2 napisała:

                                              > To jest chyba tak, ze wiesz, ze 'wszyscy' to lubia i chcesz to dokladnie sprawd
                                              > zic, zeby cie nic nie ominelo. Zakladajac masz duze pudlo czekoladek o roznych
                                              > smakach. Wiesz, ze wszyscy absolutnie uwielbiaja czekoladki, probujesz jedna, n
                                              > ie smakuje za bardzo, to wypieprzasz cale pudlo czy probujesz kolejne smaki? Go
                                              > rzej jak ktos w ogole nie lubi czekolady to na cholere mu kolejne nadzienia. Al
                                              > e z opisow wynika, ze Bianka czekolade lubi :)

                                              Jem tylko marcepanowe w gorzkiej czekoladzie...
                                              Z różowym w środku-nigdy, nawet jak wszyscy jedzą i zachwalają ;-)
                                              • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 22:58
                                                mojemail3 napisała:

                                                > Jem tylko marcepanowe w gorzkiej czekoladzie...
                                                > Z różowym w środku-nigdy, nawet jak wszyscy jedzą i zachwalają ;-)

                                                A bo masz juz obcykane, ktore Ci smakuja :) Ja tam nadgryzam wszystkie, ktore mi wpadna w oko i wypierdzielam jak mi nie smakuja, a wolalabym miec stalego kochanka :)
                                                • marek.zak1 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 23:02
                                                  Powodzenia. Pa, pa. M
                              • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 10:45
                                kaiser.blade napisał:

                                > zyg_zyg_zyg napisała:
                                >
                                > > "Podczas stosunku nie czułam NIC, nie mówię tu o orgazmie ale o kompletny
                                > m brak
                                > > u czucia w środku. Bałam się pozycji, w których byłam na górze, bo gdy zd
                                > arzyło
                                > > się że penis "wypadł" ja tego nie zauważałam i nie robiło mi to różnicy"
                                >
                                > To wina mężczyzny, miał widać nieudolnego penisa :D

                                :-)))) To po co w ogole ten seks? Skoro nie robi roznicy. Niezrozumiale to dla mnie.
                                • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 10:47
                                  hello-kitty2 napisała:

                                  > :-)))) To po co w ogole ten seks? Skoro nie robi roznicy. Niezrozumiale to dla
                                  > mnie.

                                  A dla mnie ma. Seks to także władza.
                                  • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 10:49
                                    kaiser.blade napisał:

                                    > hello-kitty2 napisała:
                                    >
                                    > > :-)))) To po co w ogole ten seks? Skoro nie robi roznicy. Niezrozumiale t
                                    > o dla
                                    > > mnie.
                                    >
                                    > A dla mnie ma. Seks to także władza.

                                    Czekaj, bo sie zgubilam. To Bianka uzywa seksu do sprawowania wladzy?
                                    • mojemail3 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 10:53
                                      hello-kitty2 napisała:

                                      > Czekaj, bo sie zgubilam. To Bianka uzywa seksu do sprawowania wladzy?

                                      Kitty, jestem pełna podziwu, jak Ty umiesz dochodzić do wniosków tymi seriami pytań...
                                      Powinnaś być detektywem, nie żartuję!
                                      • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 11:49
                                        mojemail3 napisała:

                                        > Kitty, jestem pełna podziwu, jak Ty umiesz dochodzić do wniosków tymi seriami p
                                        > ytań...
                                        > Powinnaś być detektywem, nie żartuję!

                                        No tak na to wychodzi :) Lubie pytac i lubie sluchac, co ktos ma do powiedzenia. Staram sie nie zgadywac i nie przypisywac ludziom, co chcieli powiedziec, chociaz jest to trudne.
                                    • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 10:55
                                      hello-kitty2 napisała:

                                      > Czekaj, bo sie zgubilam. To Bianka uzywa seksu do sprawowania wladzy?

                                      Każda kobieta używa seksu do sprawowania władzy nad mężczyznami. Bywa jednak, że nie jest to dominujący nurt, dla kobiet które autentycznie lubią seks może to być wręcz margines motywacji. Ale dla kobiet, którym seksualność jest wręcz obojętna, a mimo to dążą do niego, ta kwestia wydaje się być pierwszoplanowa. Jeśli ktoś da Ci do ręki władzę, dzięki której możesz osiągnąć swoje życiowe cele, to już widzę, jak dobrowolnie z niej rezygnujesz :)
                                      • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 11:39
                                        kaiser.blade napisał:

                                        > hello-kitty2 napisała:
                                        >
                                        > > Czekaj, bo sie zgubilam. To Bianka uzywa seksu do sprawowania wladzy?
                                        >
                                        > Każda kobieta używa seksu do sprawowania władzy nad mężczyznami. Bywa jednak, ż
                                        > e nie jest to dominujący nurt, dla kobiet które autentycznie lubią seks może to
                                        > być wręcz margines motywacji. Ale dla kobiet, którym seksualność jest wręcz ob
                                        > ojętna, a mimo to dążą do niego, ta kwestia wydaje się być pierwszoplanowa. Jeś
                                        > li ktoś da Ci do ręki władzę, dzięki której możesz osiągnąć swoje życiowe cele,
                                        > to już widzę, jak dobrowolnie z niej rezygnujesz :)

                                        Zapomnialam, ze Ty lubisz rozmawiac o ogole (wszystkie kobiety), a nie o szczegole (ten konkretny przypadek) :) Po kolei. Historia pokazuje, ze jesli ktos mial jakas wladze to chcial tylko jednego: wiecej wladzy. To fakt. Nie zaprzeczam.

                                        Natomiast w tym konkretnym przypadku nie wydaje mi sie zebysmy mieli do czynienia z pierszoplanowy motywem, jaki podales, bo na dobra sprawe do zarzadzania przez seks niepotrzebny jest rzeczywisty orgazm tylko umiejetnosc w miare wiarygodnego udawania.

                                        Dla mnie w dazeniu do realizacji celu najwazniejszy jest koszt. Jako ekonomista rozumiesz. W zasadzie, idac droga teorii spiskowej, mozemy tu w tym konkretnym przypadku podciagnac, ze Bianka sobie chce ten koszt obnizyc dzieki orgazmowi, hehe. Dobry trop? :-)
                                        • marek.zak1 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 11:44
                                          Kitty, napisałaś, że to ty dozujesz sex, tak więc robisz to dla władzy. kaiser Cię rozszyfrował :)
                                          • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 11:56
                                            marek.zak1 napisał:

                                            > Kitty, napisałaś, że to ty dozujesz sex, tak więc robisz to dla władzy. kaiser
                                            > Cię rozszyfrował :)

                                            Marek Ty za bardzo upraszczasz moje wypowiedzi. To troche tak jakbym ja tu wylewala cale historie zawarte w zdaniach podrzenie zlozonych, a Ty z nich wypunkowywalbys jakies hasla w stylu telegraficznym :) Rozumiem, ze jako inzynierowi jest Ci tak latwiej ogarnac swiat. Ja tez wolalabym, zeby wszystkie wypowiedzi ludzi na forum byly w punktach logicznie i chronologicznie wobec siebie ulozonych (BBB chyba by sie wtedy nie wylogowywal nawet, hehe). Ale to jest ani wlasciwe dla ludzkosci ani dla jezyka.
                                            • marek.zak1 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:01
                                              Bardzo uważnie czytam Twoje wypowiedzi i traktuję też bardzo powaznie. Troche je upraszczam, gdyż w poszukiwaniu uniwersalnej prawdy to konieczne.
                                              Bardzo mnie interesuje, to co napisał Kaiser, że kobiety wykorzystują seks do rządzenia facetami. W moim przypadku to sie nie sprawdza, ale może on jest inny niż wiekszości, albo ja czegos nie wiem..
                                              • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:09
                                                marek.zak1 napisał:

                                                > Bardzo uważnie czytam Twoje wypowiedzi i traktuję też bardzo powaznie. Troche j
                                                > e upraszczam, gdyż w poszukiwaniu uniwersalnej prawdy to konieczne.

                                                Poszukiwanie prawdy uniwersalnej to jak widze przypadlosc panow z forum :-) Trudno jednak odkrywac prawdy uniwersalne na podstawie 3 przypadkow na krzyz :-) Bierz na to jakis spory margines odchylenia.

                                                > Bardzo mnie interesuje, to co napisał Kaiser, że kobiety wykorzystują seks do r
                                                > ządzenia facetami. W moim przypadku to sie nie sprawdza, ale może on jest inny
                                                > niż wiekszości, albo ja czegos nie wiem..

                                                Ja obstawiam, ze mozesz 'czegos' nie wiedziec. Utrzymywanie w stanie 'niewiedzenia' to kolejna bron, jaka stosuja kobiety wobec mezczyzn, hehe, idac oczywiscie droga teorii spiskowej :)
                                                • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:17
                                                  Kolejny dowód na to, że mężczyźni sami się podkładają stosując zasadę wylewnej, uczuciowej prawdomówności. Na ironię, zasadę, której uczą ich własne matki.
                                                  • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:20
                                                    kaiser.blade napisał:
                                                    > Kolejny dowód na to, że mężczyźni sami się podkładają stosując zasadę wylewnej,
                                                    > uczuciowej prawdomówności. Na ironię, zasadę, której uczą ich własne matki.

                                                    Ale o czym Ty tutaj? Mozna wszystko wszystkim dokladnie szczegolowo i do bolu a mozna przemilczec/niedopowiedziec/zachowac dla siebie. A do tego jeszcze istnieje zasada "co ma wisiec nie utonie", tez sie czesto sprawdza.
                                                    I ja mojego syna wcale tego nie ucze:)
                                                  • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:30
                                                    kaiser.blade napisał:

                                                    > Kolejny dowód na to, że mężczyźni sami się podkładają stosując zasadę wylewnej,
                                                    > uczuciowej prawdomówności. Na ironię, zasadę, której uczą ich własne matki.

                                                    Ja nie ucze swojego syna, zeby sie wylewal :) Tak porownujac jego 6,5 latka do Ciebie, toz on ma juz w sobie juz taka bron na kobiety, jaka ja Ci tu wykladam, a Ty dalej ogladasz sie na swoja matke :-)))))))
                                                    A na powanie: to chyba jest kwestia charakteru Kaizer. Pewnie, ze wollalbym, zeby moj syn byl bardziej wylewny, a nie jest, wg mnie to juz taki charakter, ja po prostu sie temu nie przeciwstawiam jaki jest i nie ciagne go na druga strone. Wydaje mi sie, ze to jaki jestes to tylko sladowy wplyw Twojej matki. No bo jak moze jeden czlowiek miec az taki wplyw na drugiego? Ona se moze wplywac, a Ty wiesz przeciez swoje. Taka postawe to juz male dzieci prezentuja przeciez. Daj spokoj. Wiedz swoje :)
                                                  • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:35
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    "Pewnie, ze wollalbym, zeby moj syn byl bardziej wylewny, a nie jest, wg mnie to juz taki charakter, ja po prostu sie temu nie przeciwstawiam jaki jest i nie ciagne go na druga strone. Wydaje mi sie, ze to jaki jestes to tylko sladowy wplyw Twojej matki. No bo jak moze jeden czlowiek miec az taki wplyw na drugiego?"

                                                    Tez mysle, ze to charakter, moj z kolei bardzo wylewny a wcale go tego nie uczylam.
                                        • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 11:52
                                          hello-kitty2 napisała:

                                          > Dla mnie w dazeniu do realizacji celu najwazniejszy jest koszt. Jako ekonomista
                                          > rozumiesz. W zasadzie, idac droga teorii spiskowej, mozemy tu w tym konkretnym
                                          > przypadku podciagnac, ze Bianka sobie chce ten koszt obnizyc dzieki orgazmowi,
                                          > hehe. Dobry trop? :-)

                                          Ten konkretnie przypadek ?
                                          Rzecz rozbija się oczywiście o władzę, chęć silniejszego związania partnera, poprzez bycie lepszą i skuteczniejszą kochanką. Poprzedni związek rozpadł się przez seks, czyli widać pani jest z tych co idą do łóżka tylko wtedy gdy czują autentyczną potrzebę. Chce chodzić do łóżka, bo rozumie jakie to ważne dla związku, więc zastanawia się jak w sobie obudzić olbrzyma.

                                          Największa pułapka takiego rozumowania jest taka, że gdy z jakichś względów jej motywacja zmaleje (np. silnie zwiąże faceta ze sobą ekonomicznie lub emocjonalnie), to i budzenie olbrzyma przestanie być konieczne. Ze względu na rachunek kosztów właśnie. To okrutne, ale skuteczne rozumowanie.
                                        • zyg_zyg_zyg Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 11:55
                                          W zasadzie, idac droga teorii spiskowej, mozemy tu w tym konkretnym
                                          > przypadku podciagnac, ze Bianka sobie chce ten koszt obnizyc dzieki orgazmowi,
                                          > hehe. Dobry trop? :-)

                                          :-) Ale teraz jak nie ma seksu, to kobieta wychodzi na zero. Bo tu nie ma orgazmu i tu nie ma orgazmu. Albo na plus nawet, bo nie dochodzą te wszystkie bezsensowne ruchy. A jak orgazm jest, to każda odmowa seksu oznacza stratę i minus jeden na koncie przyjemności. Więc obniżone koszty są tylko w przypadku seksu, w przypadki jego braku jest wręcz przeciwnie. O to właśnie chodzi facetom... Zdemaskowałam Cię Kitty, Ty wrogi agencie... :-)
                                          • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:04
                                            zyg_zyg_zyg napisała:

                                            > W zasadzie, idac droga teorii spiskowej, mozemy tu w tym konkretnym
                                            > > przypadku podciagnac, ze Bianka sobie chce ten koszt obnizyc dzieki orga
                                            > zmowi,
                                            > > hehe. Dobry trop? :-)
                                            >
                                            > :-) Ale teraz jak nie ma seksu, to kobieta wychodzi na zero. Bo tu nie ma orgaz
                                            > mu i tu nie ma orgazmu. Albo na plus nawet, bo nie dochodzą te wszystkie bezsen
                                            > sowne ruchy. A jak orgazm jest, to każda odmowa seksu oznacza stratę i minus je
                                            > den na koncie przyjemności. Więc obniżone koszty są tylko w przypadku seksu, w
                                            > przypadki jego braku jest wręcz przeciwnie. O to właśnie chodzi facetom... Zdem
                                            > askowałam Cię Kitty, Ty wrogi agencie... :-)

                                            :-) A dlaczego teraz Bianka nie ma seksu? (myslalam, ze ma nowego partnera, z ktorym seks uprawia, kurcze znowu wychodzi ze nie doczytalam historii przypadku :)
                                            • zyg_zyg_zyg Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:33
                                              > :-) A dlaczego teraz Bianka nie ma seksu? (myslalam, ze ma nowego partnera, z k
                                              > torym seks uprawia, kurcze znowu wychodzi ze nie doczytalam historii przypadku

                                              Ja nie o Biance, tylko tak ogólnie. Uniwersalnie znaczy :-) Pisząc "nie ma seksu" miałam na myśli jednorazowe niemanie. Wiesz, on ma ochotę i namawia, a ona każe mu spadać. I mamy 1:0 dla kobiety w walce o władzę - jeśli ona odmawia bez żalu, to przy zerowych kosztach. Za każdą odmową jej się ta jedynka dodaje.
                                      • marek.zak1 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 11:42
                                        Skoro każda to i moja żona. Dzisiaj spytam ją, czy tak jest.
                                • zyg_zyg_zyg Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 11:20
                                  > :-)))) To po co w ogole ten seks? Skoro nie robi roznicy. Niezrozumiale to dla
                                  > mnie.

                                  Pierwsze próby penetracji były dla mnie niezwykle bolesne - na tyle, że do penetracji nie dochodziło. W zasadzie nie zastanawiałam się po co próbuję - chociaż różnica była nawet na niekorzyść prób :-)
                                  Myślę, że to jest po prostu nadzieja, że tym właśnie razem coś zaskoczy i będzie inaczej, lepiej.
                                  • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 11:45
                                    zyg_zyg_zyg napisała:

                                    > Pierwsze próby penetracji były dla mnie niezwykle bolesne - na tyle, że do pene
                                    > tracji nie dochodziło. W zasadzie nie zastanawiałam się po co próbuję - chociaż
                                    > różnica była nawet na niekorzyść prób :-)
                                    > Myślę, że to jest po prostu nadzieja, że tym właśnie razem coś zaskoczy i będzi
                                    > e inaczej, lepiej.

                                    Dobry argument, bo poparty przykladem z zycia. Fajnie, ze potrafisz sie otworzyc, by inni mogli lepiej zrozumiec dane zjawisko. Szczerze. To tak u Ciebie bylo, jakby przelamujac fale. Podoba mi sie. Rozumiem, ze proby sie powiodly.
                                    Pewnie, ze nikt nie jest debilem i obserwujac np na filmach (nie mowie o porno), ze ludzie dzieki seksowi osiagaja jakies niewyobrazalne szczyty chce tez to poczuc. Ale droga tez chyba jest wazna, ktoredy tam dojde.
                                    • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 11:50
                                      hello-kitty2 napisała:
                                      > Ale droga tez chyba jest wazna, ktoredy tam dojde.

                                      No, kitty,"wszystkie drogi prowadza do Rzymu":) Lepiej jakas niz zadna, na poczatek wyboista potem szuka sie lepszej:)
                            • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 10:40
                              zyg_zyg_zyg napisała:

                              > No widać można. To wprawdzie nie słowa Blanki, ale dziewczyny, z którą się iden
                              > tyfikuje:
                              >
                              > "Podczas stosunku nie czułam NIC, nie mówię tu o orgazmie ale o kompletnym brak
                              > u czucia w środku. Bałam się pozycji, w których byłam na górze, bo gdy zdarzyło
                              > się że penis "wypadł" ja tego nie zauważałam i nie robiło mi to różnicy"

                              Ooo a tego nie doczytalam. No to bardzo dziwne. Jedyne co mi przychodzi do glowy to nic nie czuc (czy tez niewiele) to mozna przy penetracji miekkim penisem, to tak jakby sobie wate upychac :) Przy zupelnym braku czucia to by sie to pod interwencje lekarska nadawalo albo chodzi o jakas mutacja. Czlowiek musi miec czucie, bo inaczej by sie pokaleczyl i by o tym ne wiedzial. Moze chodzi o silniejsze bodzce, faceta z wiekszym rozmiarem???
                          • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 11:24
                            hello-kitty2 napisała:


                            > Dajcie spokoj o tym 'nic nieczuciu' to ja niestety niedowierzam Blance. Chyba,
                            > ze po prostu tak ujela wlasnie to co czuje, no bo na dobra sprawe jak mozna nic
                            > nie czuc? Facet pcha pytona w Ciebie, a ty nic nie czujesz? :-)

                            Kitty, moze to nie "pyton" tylko ptaszyna:) i chcialao by sie zapytac "jestes juz w srodku?"
                • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 10:03
                  kaiser.blade napisał:

                  > Ja nie będę już pytał autorki PO CO, bo ja wiem, a frajer niech się daje łapać,
                  > bo to jego życiowa rola.

                  Moze cos przegapilam, bo ostatnio nie czytam uwaznie, nie rozumiem, kto nie jest frajerem? Bo mnie wychodzi, ze kazdy facet jest :)
                  • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 10:11
                    hello-kitty2 napisała:

                    > Moze cos przegapilam, bo ostatnio nie czytam uwaznie, nie rozumiem, kto nie jes
                    > t frajerem? Bo mnie wychodzi, ze kazdy facet jest :)

                    Według wizji kobiecej, mężczyźni o kobiecym modelu myślenia. Łagodni, uczuciowi, uczciwi. Pamiętaj, że każdej z wymienionych cech można nadać negatywny wydźwięk emocjonalny, czyli:
                    łagodni = nieśmiali, strachliwi, wycofani
                    uczuciowi = sentymentalni, rozhisteryzowani, żałośni
                    uczciwi = naiwni, dziecinni, niezaradni itd.
                    • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 10:19
                      kaiser.blade napisał:

                      > Według wizji kobiecej, mężczyźni o kobiecym modelu myślenia. Łagodni, uczuciowi
                      > , uczciwi. Pamiętaj, że każdej z wymienionych cech można nadać negatywny wydźwi
                      > ęk emocjonalny, czyli:
                      > łagodni = nieśmiali, strachliwi, wycofani
                      > uczuciowi = sentymentalni, rozhisteryzowani, żałośni
                      > uczciwi = naiwni, dziecinni, niezaradni itd.

                      Ale patrz jak to jest wrednie na tym swiecie: NAWET dla kobiecych kobiet wazne jest, zeby tacy nie byli, gdzie by sie wydawalo, ze powinny wolec tych lagodnych i uczuciowych, bo przeciez wtedy dobraliby sie jak w korcu maku. No bo dla tych kobiet, co pod spodnica maja kutasa, to wiadomo, ze nie pasuja.
                      Co poradzic? Musisz byc Kaizer chlodny dla kobiet. Nie badz nigdy wylewny. Niestety taka prawda. Zostawiaj zawsze jakas czesc niedpowiedziana. Nie angazuj sie. Zachowuj sie jakby Ci w czesci nie zalezalo.
                      • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 11:58
                        hello-kitty2 napisała:

                        > Co poradzic? Musisz byc Kaizer chlodny dla kobiet. Nie badz nigdy wylewny. Nies
                        > tety taka prawda. Zostawiaj zawsze jakas czesc niedpowiedziana. Nie angazuj sie
                        > . Zachowuj sie jakby Ci w czesci nie zalezalo.

                        Trenuję to, Kitty. Nie jest to łatwe, powiedziałbym że poniekąd wszyscy jesteście tego świadkami. Moje forumowe "przelogowywanie się w chłodnego gościa" jest właśnie tego objawem. To nie jest forumowa poza by wabić potencjalne kochanki, tak jak wywnioskowała sobie Bitch. To próba autentycznej zmiany psychiki w tym kierunku i albo mi się uda, albo ostatecznie zwariuję. Ten "chłodny" to nowy ja, ale rodzi się w bólach ;) Trzeba dać temu jeszcze trochę czasu.
                        • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:00
                          kaiser.blade napisał:
                          > Ten "chłodny" to nowy ja
                          > , ale rodzi się w bólach ;) Trzeba dać temu jeszcze trochę czasu.

                          A co na to zona? czy chlodem zawiewa tylko na forum a w domu bez zmian:)?
                          • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:06
                            kag73 napisała:

                            > A co na to zona? czy chlodem zawiewa tylko na forum a w domu bez zmian:)?

                            Trudno być prorokiem we własnym kraju. Ja myślę, że ona te wszystkie moje przemiany traktuje z pobłażaniem. Poodbija staremu, poodbija, a potem i tak wszystko wróci do normy. W gruncie rzeczy, myślę że ona mną gardzi. Jak prawie każda kobieta, której wydaje się, że pokonała mężczyznę.
                            • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:15
                              kaiser.blade napisał:
                              > Trudno być prorokiem we własnym kraju. Ja myślę, że ona te wszystkie moje przem
                              > iany traktuje z pobłażaniem. Poodbija staremu, poodbija, a potem i tak wszystko
                              > wróci do normy. W gruncie rzeczy, myślę że ona mną gardzi. Jak prawie każda ko
                              > bieta, której wydaje się, że pokonała mężczyznę.

                              Le tam zaraz gardzi, powiedz jej, ze w sobote idziesz na striptiz zbaczysz jak jej adrenalinka podskoczy:) Albo jak wrocisz powiedz, ze byles. A wspomniales juz, ze laci na Ciebie jakas tam kolezaka z pracy i ze wszyscy mysla, ze masz z nia romans? Warto, warto.
                              • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:20
                                kag73 napisała:

                                > Le tam zaraz gardzi, powiedz jej, ze w sobote idziesz na striptiz zbaczysz jak
                                > jej adrenalinka podskoczy:) Albo jak wrocisz powiedz, ze byles. A wspomniales j
                                > uz, ze laci na Ciebie jakas tam kolezaka z pracy i ze wszyscy mysla, ze masz z
                                > nia romans? Warto, warto.

                                Gardzi. Dlatego dokona krótkiej analizy w myślach i stwierdzi, że to blef.
                                Ale nie musisz mi radzić, ja już jestem na tyle cwany, że dam sobie radę sam :P
                                • marek.zak1 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:24
                                  Tu sie z Toba zgadzam. Jesli kobieta ma nad facetem władzę, to nim gardzi, jest bardzo tym zwyciestwem rozczarowana, a facetem zawiedziona..
                                  • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:27
                                    marek.zak1 napisał:
                                    > Tu sie z Toba zgadzam. Jesli kobieta ma nad facetem władzę, to nim gardzi, jes
                                    > t bardzo tym zwyciestwem rozczarowana, a facetem zawiedziona..

                                    A jak to jest kiedy jest odwrotnie? Kiedy to facet ma nad kobieta wladze? Moze sie czegos dowiem na stare lata:)
                                    • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:29
                                      kag73 napisała:

                                      > A jak to jest kiedy jest odwrotnie? Kiedy to facet ma nad kobieta wladze? Moze
                                      > sie czegos dowiem na stare lata:)

                                      To jest naturalna sytuacja wzbudzająca pożądanie.
                                      • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:31
                                        kaiser.blade napisał:

                                        > kag73 napisała:
                                        >
                                        > > A jak to jest kiedy jest odwrotnie? Kiedy to facet ma nad kobieta wladze?
                                        > Moze
                                        > > sie czegos dowiem na stare lata:)
                                        >
                                        > To jest naturalna sytuacja wzbudzająca pożądanie.

                                        I znowu mamy spore szanse usłyszeć uporczywe ujadanie jesod... :)
                                        A może nie tym razem ? Ale nie, lepiej być jednak realistą...
                                      • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:31
                                        kaiser.blade napisał:
                                        > To jest naturalna sytuacja wzbudzająca pożądanie.

                                        Ta, do widzenia. Temu panu juz podzeikujemy!
                                        • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:34
                                          kag73 napisała:

                                          > kaiser.blade napisał:
                                          > > To jest naturalna sytuacja wzbudzająca pożądanie.
                                          >
                                          > Ta, do widzenia. Temu panu juz podzeikujemy!

                                          Zatem, do widzenia :)
                                • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:30
                                  kaiser.blade napisał:
                                  > Gardzi. Dlatego dokona krótkiej analizy w myślach i stwierdzi, że to blef.
                                  > Ale nie musisz mi radzić, ja już jestem na tyle cwany, że dam sobie radę sam :P

                                  Ales sie wycwanil, ze nawet rad od starszej nie potrzebujesz, no, no:))
                                  Tego nie wiesz, "blef" nie "blef" cien watpliwoasci zostaje a to jest dobre.
                                  Zreszta co Ty blefowac nie umiesz? To sie mowi mimochodem, w ramach ciekawostki, jakby nigdy nic, troche nawet nabijajac sie z kolegow, ze im sie cos wydaje.
                        • marek.zak1 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:03
                          Kaiser,
                          Fałszywy trop. Kobieta intuicyjnie Cię rozszyfruje. Jak nie masz wewnętrznej pewności siebie, już przegrałeś.
                          • mojemail3 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:05
                            marek.zak1 napisał:

                            > Kaiser,
                            > Fałszywy trop. Kobieta intuicyjnie Cię rozszyfruje. Jak nie masz wewnętrznej pe
                            > wności siebie, już przegrałeś.

                            Znalazł się. Doświadczony całym doświadczeniem świata...
              • bigbadpig Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 00:29
                > bidbadpig-u, seks odbywa się w głowie, a nie gdzieś w okolicy lędźwi.

                Powiedz to impotentowi hłe hłe hłe
                • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 08:48
                  No a impotencja to nie czasem najczesciej problem psychiczny ? Wydaje mi sie, ze z organizmem musialoby byc wyjatkowo zle, zeby nie mial fizjologicznej zdolnosci do erekcji. Natomiast brak psychologicznej zdolnosci to w obecnych czasach, jakby nie patrzec, zupelnie naturalna sprawa...
                  • bigbadpig Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 09:08
                    Nie wiem czym jest najczęściej, wiem, że wszędzie gdzie się temat pojawia - jako pierwsze sugestie lecą: rzuć palenie, zacznij się ruszać, zrzuć wagę, popraw dietę. Co więcej z tego co kojarzę - odsetek impotentów dość ściśle skorelowany jest z wiekiem - ale może Ci wszyscy mężczyźni w jesieni życia mają po prostu psychikę zbyt już styraną bólem życia - aby coś jeszcze ich ruszyło? :P
                    • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 09:44
                      bigbadpig napisał:

                      > Nie wiem czym jest najczęściej, wiem, że wszędzie gdzie się temat pojawia - jak
                      > o pierwsze sugestie lecą: rzuć palenie, zacznij się ruszać, zrzuć wagę, popraw
                      > dietę. Co więcej z tego co kojarzę - odsetek impotentów dość ściśle skorelowany
                      > jest z wiekiem - ale może Ci wszyscy mężczyźni w jesieni życia mają po prostu
                      > psychikę zbyt już styraną bólem życia - aby coś jeszcze ich ruszyło? :P

                      Lecą takie sugestie, bo to najprędzej da się zmienić. Wiesz, jeśli chodzi o facetów, to myślę, że to jest mechanizm naczyń połączonych. Trochę trudno mówić o zdrowej psychice w chorym ciele, stres jest wyzwalaczem wielu bardzo negatywnych reakcji fizjologicznych w organizmie, szczególnie jeśli jest połączony z poczuciem klęski i niespełnienia - wtedy mocno obniża poziom testosteronu, a jaki tego jest długofalowy efekt - łatwo przewidzieć.
                      Jednak w tym konkretnie wypadku mówimy o kobiecie, a jej kłopoty z erekcją nie dotyczą... W tym wypadku zgadzam się z potworem, ale można by uściślić, że u kobiet seks dzieje się w głowie. W każdym razie dużo bardziej niż u facetów.
                      • zyg_zyg_zyg Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 10:17
                        > ale można by uściślić, że u kobiet seks dzieje się w głowie.

                        Z dupy uściślenie. Głowa jest tylko jednym z miejsc, w którym dzieje się seks u kobiety. Jest miejscem niezwykle ważnym, ale zdrowa nie gwarantuje udanego seksu, jeśli źle działają inne miejsca. Zaburzonej gospodarki hormonalnej nie wyprostuje się "poważną samooceną" i psychologiczą pracą nad sobą. Skutków przyjmowania leków antydepresyjnych, przeciwnowotworowych czy niektórych tabletek antykoncepcyjnych również. Głowa i wielka chęć nie wygra też z kiepskim kochankiem, który nie zna, nie chce poznać, lub z marszu ma w dupie "instrukcję obsługi" swojej kochanki. Z nieprawidłową budową czy działaniem pochwy, z nadciśnieniem, cukrzycą itp. też nie wygra.

                        Nie mówię, że głowa nie jest przyczyną kłopotów Bianki, ale kurde, nie zwalajcie na nią winy za każdy problem z seksem u każdej kobiety. Powodów może być więcej.
                        • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:45
                          zyg_zyg_zyg napisała:

                          > > ale można by uściślić, że u kobiet seks dzieje się w głowie.
                          >
                          > Z dupy uściślenie. Głowa jest tylko jednym z miejsc, w którym dzieje się seks u
                          > kobiety. Jest miejscem niezwykle ważnym, ale zdrowa nie gwarantuje udanego sek
                          > su, jeśli źle działają inne miejsca. Zaburzonej gospodarki hormonalnej nie wypr
                          > ostuje się "poważną samooceną" i psychologiczą pracą nad sobą. Skutków przyjmow
                          > ania leków antydepresyjnych, przeciwnowotworowych czy niektórych tabletek antyk
                          > oncepcyjnych również. Głowa i wielka chęć nie wygra też z kiepskim kochankiem,
                          > który nie zna, nie chce poznać, lub z marszu ma w dupie "instrukcję obsługi" sw
                          > ojej kochanki. Z nieprawidłową budową czy działaniem pochwy, z nadciśnieniem, c
                          > ukrzycą itp. też nie wygra.
                          >
                          > Nie mówię, że głowa nie jest przyczyną kłopotów Bianki, ale kurde, nie zwalajci
                          > e na nią winy za każdy problem z seksem u każdej kobiety. Powodów może być więc
                          > ej.

                          Potwor jestem pod wrazeniem.
                          Bardzo celne uwagi.

                          Co u mnie nie hula Bog jeden raczy wiedziec sytuacja w ktorej sie znalazlam spowodowala ze zmuszona bylam zazywac antydepresanty ktore nie dawno odstawilam do dzis natomiast zazywam srodki na sen bez ktorych zasnac nie moge sa to niestety bardzo sline leki przeciwlekowe na recepte:-(

                          Co nie zmienia faktu ze przez cale lata kiedy tych srodkow nie zazywalam nie czulam zadnej fizycznej przyjemnosci podczas stosunku.


                          • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 15:49
                            Wyzej cytowalam post zyg zyg zyg przepraszam ze zwracalam do potwora.
                      • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 11:21
                        kaiser.blade napisał:
                        > Jednak w tym konkretnie wypadku mówimy o kobiecie, a jej kłopoty z erekcją nie
                        > dotyczą... W tym wypadku zgadzam się z potworem, ale można by uściślić, że u ko
                        > biet seks dzieje się w głowie. W każdym razie dużo bardziej niż u facetów.

                        Mysle, ze sie mylisz, owszem u kobiet nie mowimy o "erekcji" ale jak najbardziej wystepuja reakcje do niej podobne czyli rowniez mocniejsze ukrwienie, pecznienie genitaliow(czyli jakby rodzaj erelcji), wilgotnosc pochwy wszystkie te czynni sa warunkiem do satysfakcjonujacego seksu.
                        U bianki brak jakby libido, jakos sie nie podnieca, ochoty na seks nie ma. Jednoczenie nie ma przeslanek/powowdow typu zahamowania, zle przezycia, urazy psychiczne zwiazane z seksem.
                        A za bark/spadek libido zarowno u kobiet jak i u mezczyzn odpowiedzialne sa hormony. Pigulka, choroby, suchosc pochwy, grzyby, operacje, brak jakischs hormonow moga byc powodem braku libido.
                        Owszem sa tez przyczyny psychiczne: sters, depresja itd.
                        Zaczac jedna nalezy od wykluczenia tych fizycznych/organicznych. Moim zdaniem.

    • kaiser.blade Wibrator 29.11.13, 10:02
      Mimo wszystko jest w tym jakieś światełko w tunelu, skoro na sugestię o wibratorze ze strony seksuologa nie zareagowałaś świętym oburzeniem i trzaśnięciem drzwiami, z "no chyba pan żartuje !!" na ustach :)
      • bramy_raju Re: Wibrator 29.11.13, 11:01
        Przecież napisała, że nie jest pruderyjną : )
        • mojemail3 Re: Wibrator 29.11.13, 11:03
          bramy_raju napisał(a):

          > Przecież napisała, że nie jest pruderyjną : )

          A ciekawe, która tak o sobie napisze...
          Dobra, ja się zgłaszam na ochotniczkę;-)
          • bramy_raju Re: Wibrator 29.11.13, 11:08
            Dzielnaś : )
    • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:36
      Wow jaka ciekawa dyskusja :-)

      potwor z piccadilly ma racje tu sex rozgrywa sie w glowie. Stad te moje wizyty u roznej masci psychologow, etc.

      hello-kitty2 moze faktycznie zle sie wyrazilam NIC nie czuje w kierunku orgazmu podczas stosunku z facetem czuje jedynie ruchy frykcyjne natomiast duzo czuje podczas mastrubacji wibratorem. Wystarczy sam dzwiek bzzzz i juz czuje sie lekko pobudzona moge masowac sie tak dlugo opozniajac orgazm bo jest mi przyjemnie kropelki potu splywaja po mich placach i piersiach i chce zeby ta chwila trwala a sam orgazm to pare sekund i po wszystkim...orgazm konczy wszystko i nie wprawilam sie jeszcze w orgazmy wielkorotne chodz tak bardzo ich chce.

      kaiser.blade nie zrozumialam kto jest frajerem?

      Moje malzenstwo trwalo 13 lat w tym rok separacji. Walczylam jak lwica zalatwiajac terapie malzenska itp...ale to na prozno moj maz mial w tym czasie kochanke i przezywal jak to prosta w obsludze kobieta ktora wystarczy poglasakac a juz szczytuje...oczywiscie uraczyl mnie tymi niusami duzo pozniej byl to szok.Czulam sie jakby meteoryt na mnie spadl...Cierpialm niewyobrazalnie pozniewaz kochamal meza nad zycie i za wszelka cene chcialam uratowac nasz zwiazek.

      W cztery miesiace po rozwodzie poznalam na portalu randkowym pana ktorym sie zafascynowalam to wlasnie dzieki tej relacji wyleczylam sie z meza...Jezdzilam na randki jak nastolatka czulam sie piekna i porzadna.W lozku bylo namietnie i milo....ale bez orgazmu chodz on sprytny i dobry w te klocki...

      A teraz znowu byly maz sie odezwal chce ze mna sexu.Twierdzi ze tylko ze mna moze zrealizowac swoje fantazje a ja moge zrealizowac swoje:
      Wczoraj pisal w majlu:
      "...Jako przykład wlasnie seks z toba, ostatnio wcale mnie nie nudzil. Wrecz przeciwnie, co prawda malo go było ale były to bardzo przyjemne i interesujace chwile. Takoż wibrator, chetnie bym sam się nim pobawił, stymululjac cię nim w róznych miejscach, na przykład pieszczac nim twoja cipke jednoczesnie podszczupjac sutki.

      Teksty o słabym seksie dobrze wiesz ze odnosza się do przeszlosci i maja pewne pokrycie w faktach, ale znow, przeciez jestem Zły wiec pamietasz to i odnosisz do terazniejszosci.

      Udziwnianie - miałem na mysli ze wprowadzanie roznych gadzetów, czy zachowań ale podbudowe psychologiczna u ciebie, czasem po prostu fajnie jest się wylaczyc i dac porządnie zerżnąć a nie kalkulować i rozstrząsać co było, co będzie itd.

      Mi się marzy coś co ci kilkakrotnie pisałem i mowilem, zamknac się w pokoju hotelowym z tobą i po prostu nasycic się toba w każdy możliwy sposób. Czysty seks bez ogladania się na konsekwencje i przeszlosc. Tak naprawde to tylko z toba byłoby możliwe cos takiego. Gdybys była w stanie na te kilkanascie godzin zapomniec o przeszlosci gwarantuje ci ze bylby to najlepszy seks twojego i mojego zycia...."

      Zarezerwowal hotel godzina 19 i mam zadecydowac czy chce przezyc najlepsza przygode swojego zycia.

      • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:55
        bianka02 napisała:
        > Zarezerwowal hotel godzina 19 i mam zadecydowac czy chce przezyc najlepsza przy
        > gode swojego zycia.

        Hmm, nie chce Cie sciagac na ziemie, ale fantazje czesto bywaja o duzo lepsze niz rzeczywistosc. Wiec dobrze sie zastanow czego chcesz i co Ci to da. Bo skes dla sportu nie jest dla wszystkich a niektorzy mysla, ze seks jest jednoczesnie powrotem do zwiazku/malzenstwa.
        • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 13:14
          kag73 napisała:



          > Hmm, nie chce Cie sciagac na ziemie, ale fantazje czesto bywaja o duzo lepsze n
          > iz rzeczywistosc. Wiec dobrze sie zastanow czego chcesz i co Ci to da. Bo skes
          > dla sportu nie jest dla wszystkich a niektorzy mysla, ze seks jest jednoczesnie
          > powrotem do zwiazku/malzenstwa.

          Kag73 dziekuje masz racje.

          Potrzebuje osadu z zewnatrz bo ja sama juz blad popelnilam a nie chce sie znowu podle czuc nie radze sobie z ta pustka ktora jest potem.
          • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 14:18
            "W cztery miesiace po rozwodzie poznalam na portalu randkowym pana ktorym sie zafascynowalam to wlasnie dzieki tej relacji wyleczylam sie z meza...Jezdzilam na randki jak nastolatka czulam sie piekna i porzadna.W lozku bylo namietnie i milo....ale bez orgazmu chodz on sprytny i dobry w te klocki..."

            No interesujace, czyli bylo "namietnie".
            Ze orgazmu nie bylo w wyniku penetracji to wiem a jak z innymi technikami? Mieliscie czas/zdazyliscie wyprobowac i troche sie zgrac?
            A dlaczego zakonczyla sie ta historia?
            • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 14:22
              Nie zdarzylismy wyprobowac za wiele to byla swieza znajomosc i ten sex to byl taki filmowy mozna by rzec.Owszem pan wprowadzal mnie w stan przymrozonych powiek i drzenia ale to tylko tyle...

              Zakonczyla sie poniewaz pan nie bral mnie na powiaznie .Myslal ze jestem wyposzczona rozwodka ktora fajnie bedzie pobzykac i tylko tyle bez zanych zobowiazan i obietnic.
              • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 14:26
                Aha fizycznie bardzo panu odpowiadalam.
                On myslam ze mam z nim mega orgazmy.Z bledu go nie zdarzylam wyprowadzic a nawet nie chcialam bo po co? nasza relacja zakonczyla sie bo nie potrafilam podesc do sexu jak do sportu.

              • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 14:34
                bianka02 napisała:
                > Nie zdarzylismy wyprobowac za wiele to byla swieza znajomosc i ten sex to byl t
                > aki filmowy mozna by rzec.Owszem pan wprowadzal mnie w stan przymrozonych powi
                > ek i drzenia ale to tylko tyle...

                No to momencik, nie slyszy sie zle. Owszem zabraklo czasu i wspolnych intensywnych doswiadczen razem. Teraz poszukaj innego goscia i masz szanse dalej rozwijac swoja seksualnosc. I nie fiksuj sie na orgazm podczas stosunku, bo ma go wedlug statystyk tylko 30% kobiet, cala reszta potrzebuje dodatkowej stymulacji lechtaczki i nie tylko albo dochodzi w inny sposob.
                Nie koniecznie tym goscien powinien zoatd Twoj byly maz:) Nawet bym odradzala.
                • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 14:44
                  kag73 napisała:

                  > No to momencik, nie slyszy sie zle. Owszem zabraklo czasu i wspolnych intensywn
                  > ych doswiadczen razem. Teraz poszukaj innego goscia i masz szanse dalej rozwija
                  > c swoja seksualnosc. I nie fiksuj sie na orgazm podczas stosunku, bo ma go wedl
                  > ug statystyk tylko 30% kobiet, cala reszta potrzebuje dodatkowej stymulacji lec
                  > htaczki i nie tylko albo dochodzi w inny sposob.
                  > Nie koniecznie tym goscien powinien zoatd Twoj byly maz:) Nawet bym odradzala.

                  kag dzieki :-)
                  • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 15:18
                    Jeszcze doradzalabym Ci poszukac innych drog do uzyskiwania orgazmu nie tylko wibratora, zeby nie uzaleznic sie od jednego rodzaju bodzcow, bo znow bedzie klapa.
                    Twojabogini tutaj zapodawala taki fajny link o seksualnosci kobiet i autoerotyce. Moze ktos pamieta i ma pod reka, zeby wrzucic.
    • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:50
      No i jeszcze jadna mysl mnie dreczy za czym teskni moj byly maz pisze bowiem:

      "aha i zebys nie myslala sobie, to nie fizjologia te dzisiejsze maila to raczej tesknota za seksem z toba, po prostu caly czas mnie wkurza ze mamy ogromny potencjal w tej dziedzinie którego nie możemy w pelni wykorzystac"

      Jak mozna tesknic za sexem z kobieta ktorej nie da sie zaspokoic..
      • kag73 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 12:58
        bianka02 napisała:

        > No i jeszcze jadna mysl mnie dreczy za czym teskni moj byly maz pisze bowiem:
        >
        > "aha i zebys nie myslala sobie, to nie fizjologia te dzisiejsze maila to raczej
        > tesknota za seksem z toba, po prostu caly czas mnie wkurza ze mamy ogromny pot
        > encjal w tej dziedzinie którego nie możemy w pelni wykorzystac"
        >
        > Jak mozna tesknic za sexem z kobieta ktorej nie da sie zaspokoic..

        A co z kochanka? Wysluzyla sie czy go nie chce?
        Hmm, moze on z tych, ktorzy kochaja najbardziej siebie, on byl zaspokojony zawsze.

        • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 13:08
          kochanka go nie chce to juz dawno zakonczona historia.
          Rzucala go cztery razy i wtedy do mnie wracal jeszcze przed rozwodem...Strasznie mnie emocjonalnie potargal.
          Biedny zwierzyl sie jej siostrze ze nie bedzie z siebie idioty robic kiedy ta go cztery razy z zycia wywala.
      • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 20:49
        bianka02 napisała:

        > No i jeszcze jadna mysl mnie dreczy za czym teskni moj byly maz pisze bowiem:
        >
        > "aha i zebys nie myslala sobie, to nie fizjologia te dzisiejsze maila to raczej
        > tesknota za seksem z toba, po prostu caly czas mnie wkurza ze mamy ogromny pot
        > encjal w tej dziedzinie którego nie możemy w pelni wykorzystac"
        >
        > Jak mozna tesknic za sexem z kobieta ktorej nie da sie zaspokoic..

        Nie sypiamy z kims, zeby go zaspokoic. Sypiamy zeby zaspokoic siebie. Przy czym 'zaspokoic' nalezy rozumiec bardzo szeroko. Kogos zaspokajamy (lub nie) przy okazji :) Tak to widze.
        • marek.zak1 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 21:22
          To w sprzeczności z tezami Twojej Bogini, wedłuk których facet powinien skupić sie na zaspokojeniu kobiety.
          • marek.zak1 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 21:31
            Wedłuk - jestem w w szoku. Gdybym ja napisał, że chodzi mi głównie o moje zaspokojenie, a partnerki - przy okazji, już by było po linczu.
            Kitty - jestes wielka :)
            • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 22:11
              marek.zak1 napisał:

              > Wedłuk - jestem w w szoku. Gdybym ja napisał, że chodzi mi głównie o moje zaspo
              > kojenie, a partnerki - przy okazji, już by było po linczu.
              > Kitty - jestes wielka :)

              ''Wielka"? :-) Jak wiekszosc kobiet wole sie jednak w mniejszym rozmiarze, a dzisiaj mi sie ekspresik w kurteczce rozszedl i puscil na klacie, no tak chyba z miesiac na silce nie bylam, trzeba przykrecic kurek z zarciem i ruszyc dupe. eeh :)
              • marek.zak1 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 22:15
                Sport w weekend. Walczę z kolanem (łękotka) , więc w tenisa nie gram ale bieg z moją Sową i rower - codziennie.
                • mojemail3 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 22:20
                  marek.zak1 napisał:

                  > Sport w weekend. Walczę z kolanem (łękotka) , więc w tenisa nie gram ale bieg z
                  > moją Sową i rower - codziennie.

                  Marku, Kitty mówi : Ruszyć dupą ( ę ???) a Ty o bieganiu;-)
                  • marek.zak1 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 29.11.13, 22:26
                    Ruszyć dupą oznacza tu- na siłkę.
              • mojemail3 Re: NIC... 29.11.13, 22:16
                hello-kitty2 napisała:

                > ''Wielka"? :-) Jak wiekszosc kobiet wole sie jednak w mniejszym rozmiarze, a dz
                > isiaj mi sie ekspresik w kurteczce rozszedl i puscil na klacie, no tak chyba z
                > miesiac na silce nie bylam, trzeba przykrecic kurek z zarciem i ruszyc dupe. ee
                > h :)

                Na to jest tylko jedna rada...kupić nową kurteczkę:-D
                • hello-kitty2 Re: NIC... 29.11.13, 22:38
                  mojemail3 napisała:

                  > hello-kitty2 napisała:
                  >
                  > > ''Wielka"? :-) Jak wiekszosc kobiet wole sie jednak w mniejszym rozmiarze
                  > , a dz
                  > > isiaj mi sie ekspresik w kurteczce rozszedl i puscil na klacie, no tak ch
                  > yba z
                  > > miesiac na silce nie bylam, trzeba przykrecic kurek z zarciem i ruszyc du
                  > pe. ee
                  > > h :)
                  >
                  > Na to jest tylko jedna rada...kupić nową kurteczkę:-D

                  Mojemaile ile razy ja juz bym musiala ta kurteczke wymieniac nawet nie wiesz, a moze wiesz :) Kto tu pisal o obcislych ciuchach najfajniejszych dla kobiet, jakis facet, chyba Urqu, ja pierdziele chyba musze miec wszystko z gumy :) Albo wszyskie ekpresy wymienie na metalowe.

                  Marek ja roweru to nie licze, jezdze sporo regularnie, a i tak tyje, trzeba ciezarami podkrecic metabolizm.

                  Tez mam pomysl, zeby syna z pilki noznej na tenisa przeniesc. W jakim wieku zaczynales?
                  • mojemail3 Re: NIC... 29.11.13, 22:45
                    hello-kitty2 napisała:

                    (...)" ile razy ja juz bym musiala ta kurteczke wymieniac nawet nie wiesz, a
                    > moze wiesz :)"

                    Jasne,że wiem, specjalnie trzymam stare dzinsy bez streczu jako wzornik wbicia się bez problemu;-) Tylko,że ja nie mam wyśrubowanych norm.Takie tam, zdrowotne.

                    (...)" Kto tu pisal o obcislych ciuchach najfajniejszych dla kobiet, ja
                    > kis facet, chyba Urqu, ja pierdziele chyba musze miec wszystko z gumy :) Albo
                    > wszyskie ekpresy wymienie na metalowe.

                    Niech sami noszą ciuchy z gumy...Lateksowe kalesony najlepiej i takież buty, a co;-)


                  • marek.zak1 Re: NIC... 29.11.13, 22:53
                    10 lat. Jak miałem 12 zacząłem grac w Legii. na powaznie, czyli treningi codziennie,a w weekendy turnieje Wielkich sukcesów nie odnioslem ale wiem, że dzien bez sportu to dzień stracony :).
                    Przez lata tenis mi bardzo pomagał finansowo. Pracowałem jako trener i moje dzieci miały darmowe obozy w wakacje.
          • mabelle2000 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 12:59
            marek.zak1 napisał:

            > To w sprzeczności z tezami Twojej Bogini, wedłuk których facet powinien skupić
            > sie na zaspokojeniu kobiety.

            Nie da sie w dlugoterminowych zwiazkach skupiac tylko na swoim zadowoleniu, bo ryzyko, ze ta druga strona niezaspokojona, a "poswiecajaca sie" w koncu sie zbuntuje, jest zbyt duze. (Co innego przelotny, niezobowiazujacy seks, w ktorym kazdy probuje ugrac cos dla siebie i wszyscy sa zadowoleni )
            Madry mezczyna, wedlug mnie, skupia sie glownie na zadowoleniu partnerki, bo tylko w pelni spelniona i szczesliwa kobieta, odda mu z nawiazka to co on w nia "zainwestowal".
            • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 17:23
              mabelle2000 napisał(a):

              Madry mezczyna, wedlug mnie, skupia sie glownie na zadowoleniu partnerki, bo ty
              > lko w pelni spelniona i szczesliwa kobieta, odda mu z nawiazka to co on w nia "
              > zainwestowal".

              A jak jest niezaspokajalna? To zostaje madrym mezczyzna innej kobiety - zaspokajalnej :)
              • marek.zak1 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 17:27
                Albo ląduje na forum BSM i prosi o radę koleżanki i kolegów. :)
              • mabelle2000 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 19:49
                hello-kitty2 napisała:

                > A jak jest niezaspokajalna? To zostaje madrym mezczyzna innej kobiety - zaspoka
                > jalnej :)

                Szczerze ? Nie wierze w niezaspokajalne :-) Pomijajac oczywiscie przypadki, w ktorych kobieta naprawde seksu nie chce/nie lubi/nie potrzebuje. Jesli jednak dysponuje przecietnym chociaz poziomem libido, to wersja o jej "niezaspokajalnosci" jest wyssana z brudnego palucha. Tak czy nie ?
                • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 20:51
                  mabelle2000 napisał(a):

                  > Szczerze ? Nie wierze w niezaspokajalne :-) Pomijajac oczywiscie przypadki, w k
                  > torych kobieta naprawde seksu nie chce/nie lubi/nie potrzebuje. Jesli jednak d
                  > ysponuje przecietnym chociaz poziomem libido, to wersja o jej "niezaspokajalnos
                  > ci" jest wyssana z brudnego palucha. Tak czy nie ?

                  Pewnie masz racje niemniej liczy sie wklad w proporcji do zysku. To sie musi oplacac. Jesli to za duzo zachodu, czasu, pracy, energii, zmartwien, ect to szkoda sensu. Sa tacy co zajmuja sie 'dlubaniem' i tacy co zajmuja sie 'przelatywaniem'. Tych drugich jest wiecej. Poza tym nie zapominajmy w czyim interesie jest osiagniecie zaspokojenia? Mnie kiedys facet zapytal wprost czy potrafie obsluzyc sie meskim cialem w taki sposob, by miec z tego orgazm/przyjemosc? I trafil w samo sedno. W interesie kazdego jest wiedziec jak korzystac z drugiego ciala dla wlasnej przyjemnosci, a co moze zrobic ten drugi, to udostepnic swoje uslugi/cialo/podjac wspolprace. Moja ambicja w seksie jest miec z niego przyjemnosc, a nie przekonywac ciebie swoim kosztem, ze tym mozesz tez ja miec :)
                  • mabelle2000 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 21:37
                    hello-kitty2 napisała:

                    > Mnie kiedys facet zapytal wprost czy potrafie obsluzy
                    > c sie meskim cialem w taki sposob, by miec z tego orgazm/przyjemosc? I trafil w
                    > samo sedno. W interesie kazdego jest wiedziec jak korzystac z drugiego ciala d
                    > la wlasnej przyjemnosci, a co moze zrobic ten drugi, to udostepnic swoje uslugi
                    > /cialo/podjac wspolprace.

                    Nie sposob Kitty odmowic Ci racji, tyle tylko, ze to co opisujesz ja odbieram jako WZAJEMNA MASTURBACJE. Kazdy priorytetowo dazy do zaspokojenia samego siebie i jesli druga strona przy tym skorzysta to dobrze, jesli nie, to ma pecha. Pewnie to i dobre, ale na strategie dlugoterminowa raczej nie starczy, bo smiem twierdzic, ze szybko sie znudzi. I czy to nie jest troche tak, ze seks w takim przypadku jest zawsze przezywany we wlasnym swiecie, zamknietym na druga osobe ? Jak uwazasz ?

                    > Moja ambicja w seksie jest miec z niego przyjemnosc,
                    > a nie przekonywac ciebie swoim kosztem, ze tym mozesz tez ja miec :)

                    :-)
                    A wiesz, ze wedlug dalekowschodnich stuk stosunek seksualny z nierozbudzona seksualnie kobieta powoduje u mezczyny calkowite pozbycie sie enerii i ogolne sflacznie ?;-) Wiec skoro nie ma wymiany energii, bo kobieta nierozbudzona, to i facet nic nie dostal w sumie i caly seks o kant dupy rozbic :-P
                    • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 22:13
                      mabelle2000 napisał(a):

                      > Nie sposob Kitty odmowic Ci racji, tyle tylko, ze to co opisujesz ja odbieram j
                      > ako WZAJEMNA MASTURBACJE. Kazdy priorytetowo dazy do zaspokojenia samego siebie
                      > i jesli druga strona przy tym skorzysta to dobrze, jesli nie, to ma pecha. Pew
                      > nie to i dobre, ale na strategie dlugoterminowa raczej nie starczy, bo smiem tw
                      > ierdzic, ze szybko sie znudzi. I czy to nie jest troche tak, ze seks w takim pr
                      > zypadku jest zawsze przezywany we wlasnym swiecie, zamknietym na druga osobe ?
                      > Jak uwazasz ?

                      To co napisalam a Ty okreslilas 'wspolna masturbacja' to podstawa, od ktorej wychodzimy. A dalej wiesz to mozna rozwijac. Bo tak, jak ludzie sie dobrze dobiora to dochodzi jeszcze taki fajny myk, ze to co mi potrzebne do zaspokojenia to oprocz, uzywania Twojego ciala (stymulacja mechaniczna) potrzeba mi jeszcze stymulacja wzrokowa i tak lubie widziec, jak Ci dobrze wiec dolaczam jakis zakres czynnosci czy zachowan, ktore sprawiaja, ze bedziesz szczytowac, dodatkowo moge potrzebowac dla siebie samej jakis element np dominacji-poddania wiec poddaje ci sie, a jesli jest to akurat to, co tobie domianatorowi tez potrzebne to zaczymamy sie super zazebiac w tak naprawde dazeniu do wlasnej przyjemnosci. I tym tropem ide.

                      (oczywiscie 'ty', 'ja' to zaimki nieokreslone, nie kitty i mebelle :)

                      > A wiesz, ze wedlug dalekowschodnich stuk stosunek seksualny z nierozbudzona sek
                      > sualnie kobieta powoduje u mezczyny calkowite pozbycie sie enerii i ogolne sfla
                      > cznie ?;-) Wiec skoro nie ma wymiany energii, bo kobieta nierozbudzona, to i fa
                      > cet nic nie dostal w sumie i caly seks o kant dupy rozbic :-P

                      Ale czy to nie potwierdza tego co napisalam, stosunki z nierozbudzona nieoplacaja sie :)

                      Natomiast musze dodac dla porzadku, bo mnie zaraz Kaizer scignie: nie jestem specjaliska od zwiazkow dlugoterminowych wiec gdzies w moim mysleniu moze znajdowac sie blad. Krotko: nie spotkalam jeszcze mezczyzny, ktory by mi sie nie znudzil. Moze nie tyle, ze sie znudzil ale potrzebowalam kogos/czegos ekstra.
                    • marek.zak1 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 22:14
                      Natomiast jezli każdy priorytetowo chce zaspokoić drugą osobę, jest to obowiazek, z ktorego jak najszybciej chce sieęwymiksować.
                      Sex jest spontaniczny, a gdy przestaje i zaczyna mysleć się o zadaniach do wykonania - do dupy z takim seksem.
                      • jesod Zadania do wykonania 30.11.13, 22:29
                        marek.zak1 napisał:
                        > Natomiast jezli każdy priorytetowo chce zaspokoić drugą osobę, jest to obowiaze
                        > k, z ktorego jak najszybciej chce sieęwymiksować.

                        No, jeśli weźmie się pod uwagę uczucia i emocje, to raczej trudno dyskutować o seksie w kategorii obowiązku. Wymiksowujesz się wtedy, gdy obojętniejesz.

                        marek.zak1 napisał:
                        > Sex jest spontaniczny, a gdy przestaje i zaczyna mysleć się o zadaniach do wyko
                        > nania - do dupy z takim seksem.

                        Nie wiem, czy zauważyłeś, ale napisałeś prawdę uniwersalną dla kobiety i mężczyzny? :)
                      • mabelle2000 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 22:44
                        marek.zak1 napisał:

                        > Natomiast jezli każdy priorytetowo chce zaspokoić drugą osobę, jest to obowiaze
                        > k, z ktorego jak najszybciej chce sieęwymiksować.

                        Naprawde ??? A to nie Ty tu jestes czasem piewca MILOSCI na tym forum ? ;-)

                        > Sex jest spontaniczny, a gdy przestaje i zaczyna mysleć się o zadaniach do wyko
                        > nania - do dupy z takim seksem.

                        Tak, to dosc powszechny stereotyp, ze seks ma byc spontaniczny i ma go byc duzo. Owszem mozna sobie wierzyc, ze tak bedzie, jednak ani ilosci, ani spontanicznosci nie mamy zagwarantowanej do smierci i nie ma sie co obrazac w zwiazku z tym. Przecietny czlowie zreszta zdaje sobie sprawe, ze mnostwo wolnego czasu i sprawnie dzialajace narzady wcale nie gwarantuja udanego seksu.
                        Nikt tez nie pisal o zadaniach do wykonania, cos Ci sie musialo pomylic :-) Jednym z aspektow seksu jest penetracja jezykiem, palcem, penisem otworow ciala partnera/partnerki - ust, pochwy, odbytu. I albo zgadzasz sie na ten intymny kontakt, albo traktujesz go jak nalozony na Ciebie obowiazek, wiec mowa o "zadaniach do wykonania" jest troche nie na miejscu wedlug mnie.
                        • marek.zak1 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 22:51
                          Spontanicznośc polega na tym, że robię to, co mi przynosi maksimum rozkoszy i szaleńczo upajam się ciałem partnerki, nie myśląc o niczym. Przenoszę się do innego wymiaru i odlatuję. Mój rozum nie funkcjonuje, ja nie jestem soba, a siła cieżkości przestaje obowiazywać....ok, to juz opisałem gdzies w książce.
                          To stwierdzenie Kitty na blogu.
                          To trwa juz wiele lat i jest super. polecam :).

                          marek-zak.blog.onet.pl/2013/11/30/seks-czyli-zaspokojenie-siebie/.
                          • mabelle2000 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 22:57
                            marek.zak1 napisał:

                            > Spontanicznośc polega na tym, że robię to, co mi przynosi maksimum rozkoszy i s
                            > zaleńczo upajam się ciałem partnerki, nie myśląc o niczym. Przenoszę się do inn
                            > ego wymiaru i odlatuję. (...)
                            > To trwa juz wiele lat i jest super. polecam :).

                            Polec nam lepiej swoja zone, skonfrontujemy Twoj odlot z Jej wersja ;-)
                            • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 23:06
                              mabelle2000 napisał(a):

                              > Polec nam lepiej swoja zone, skonfrontujemy Twoj odlot z Jej wersja ;-)

                              hehe tu jest wiecej chetnych do rozmowy z nia, najbardziej pozadana czyjas zona, do rozmowy znaczy sie :) Chyba by tylko mogla konkurowac z zona Kaizera, jesli chodzi o zainteresowanie ze strony forumowiczow :)
                          • sea.sea Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 22:59
                            Ciekawe, bo na przykład mnie pamiętanie w trakcie o tym, że partner lubi taką czy inną stymulację, więc warto ją zastosować, to mu będzie milej, jakoś w niczym nie przeszkadza. No ale ja jestem dziwna, jestem w stanie jednocześnie chodzić, żuć gumę i oddychać ;)
                            • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 23:14
                              sea.sea napisała:

                              > Ciekawe, bo na przykład mnie pamiętanie w trakcie o tym, że partner lubi taką c
                              > zy inną stymulację, więc warto ją zastosować, to mu będzie milej, jakoś w niczy
                              > m nie przeszkadza. No ale ja jestem dziwna, jestem w stanie jednocześnie chodzi
                              > ć, żuć gumę i oddychać ;)

                              Mysle, ze sprawa kluczowa jest, ze ja znasz wiec ja mozesz zastosowac :) Moze ja kreci to jak widzi, ze on chce zaspokoic siebie. Mnie tez to kreci, bardzo.
                              • sea.sea Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 23:25
                                No bo to jest kręcące, ale z drugiej strony jak człowiek się totalnie wyłączy i da się ponieść na fali braku kontroli, to może instynktownie wykonać jakieś czynności, które w drugiej osobie natychmiast ubiją podniecenie i całą przyjemność.
                                • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 23:49
                                  sea.sea napisała:

                                  > No bo to jest kręcące, ale z drugiej strony jak człowiek się totalnie wyłączy i
                                  > da się ponieść na fali braku kontroli, to może instynktownie wykonać jakieś cz
                                  > ynności, które w drugiej osobie natychmiast ubiją podniecenie i całą przyjemnoś
                                  > ć.

                                  Chyba nie ma takiej mozliwosci sea.sea. Ja sie tylko za taki seks zabieram. Pisal kiedys jeden facet czy aby nie ma glupiego wyrazu twarzy w czasie orgazmu (cos w tym sensie). Nie ma takiej mozliwosci zeby mial. Jak jest z wlasciwa osoba we wlasciwym miejscu to nie ma. Wbrew pozorom nie jest sie trudno dobrac do lozka.
                                  • sea.sea Re: NIC nie czuje podczas stosunku 01.12.13, 00:00
                                    A se wyobraź na przykład, że dobiera się pani niekontrolowanie gryząca aż do siniaków w trakcie orgazmu - z panem, co gryzienia organicznie nie znosi, bo od razu opad ptaka i do widzenia.

                                    • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 01.12.13, 00:12
                                      sea.sea napisała:

                                      > A se wyobraź na przykład, że dobiera się pani niekontrolowanie gryząca aż do si
                                      > niaków w trakcie orgazmu - z panem, co gryzienia organicznie nie znosi, bo od r
                                      > azu opad ptaka i do widzenia.

                                      :-) Zatrzelilas mnie. Trzeba sie dobrze skupic na dobieraniu, przypomne sobie ten przyklad zanim nastepnym razem zamkne drzwi za soba w hotelu. Jak dotad nie rozczarowalam sie na minus. Masz racje trzeba sie dobrze przyjrzec PRZED.
                      • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 22:44
                        marek.zak1 napisał:

                        > Natomiast jezli każdy priorytetowo chce zaspokoić drugą osobę, jest to obowiaze
                        > k, z ktorego jak najszybciej chce sieęwymiksować.
                        > Sex jest spontaniczny, a gdy przestaje i zaczyna mysleć się o zadaniach do wyko
                        > nania - do dupy z takim seksem.

                        Zwyczajnie wszystko rozbiega sie o wlasciwie dobranie sie, wtedy 'naczynia sie same zmywaja' :) Swoja droga to dla pan o skomplikowanym sposobie zaspokojania lub z trudnoscia rozbudzenia rzeczywiscie przejsciowo nadawalby sie impotent do pomocy, ktory rozwinal szkole dotyku do mistrzowstwa. Musze im zwrocic honor, moga sie sprawdzic na pewnym etapie.
                        • mabelle2000 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 22:50
                          hello-kitty2 napisała:

                          > Swoja droga to dla pan o skomplikowanym sposobie zaspokojania
                          > lub z trudnoscia rozbudzenia rzeczywiscie przejsciowo nadawalby sie impotent d
                          > o pomocy, ktory rozwinal szkole dotyku do mistrzowstwa. Musze im zwrocic honor,
                          > moga sie sprawdzic na pewnym etapie.

                          Niekoniecznie zaraz impotent, wystarczy taki, ktory nie przychodzi ze stojacym fiutem jak petent i nie pcha sie po pieciu minutach do suchej pochwy (przepraszam jesli kogos urazilam ) :-)
      • kotoshi Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 10:14
        bianka02 napisała:
        > No i jeszcze jadna mysl mnie dreczy za czym teskni moj byly maz pisze bowiem:
        >
        > "aha i zebys nie myslala sobie, to nie fizjologia te dzisiejsze maila to raczej
        > tesknota za seksem z toba, po prostu caly czas mnie wkurza ze mamy ogromny pot
        > encjal w tej dziedzinie którego nie możemy w pelni wykorzystac"

        Ale cwaniaczek z tego kolesia :) Nawija makaron na uszy, że hej - "nie, to nie fizjologia, a skąd, to coś głębokiego, to grzech marnować taki potencjał..." Normalnie teksty jak na konkurs pt. "W jaki sposób sprytnie zwabić ją do łóżka?", ja bym typowała pierwszą nagrodę :)
        PS. Czy tego nie można wykorzystać w PUA czy jak to się tam zwie? ;) Yoric, zerknij, proszę! :)
        • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 11:16
          Kiepski cwaniaczek, skoro jest to takie czytelne. Do PUA sie nie nadaje. Tym bardziej, ze z NLP wiemy jak dziala slowo "nie". Slynny przyklad z proba nie myslenia o rozowym sloniu z niebieska kokardka na ogonie. W tym wypadku usilne zaprzeczanie jest jedynie wydobyciem na powierzchnie tematu, ktory powinien byc zrecznie ominiety. To tak jakby sprzedawca usilnie zaprzeczal: nie probuje pana oszukac !
          Skutecznosc gwarantowana.
          • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 11:28
            kaiser czyli nagroda mu sie nie nalezy?;-)
            • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 11:50
              Slabo to rozegral moim zdaniem. Powinien skupic sie na wspomnieniach, przypomniec dobre chwile, ktore was laczyly. Gdybyscie spotkali sie sam na sam, jakies niby przypadkowe zetkniecie rak, dotkniecie twarzy, kosmyka wlosow mogloby wywolac lawine emocji, ktorej moglabys nie udzwignac. Jednak wspolne 13 lat spedzone razem to nie w kij pierdzial, nie wierze, ze zupelnie nic w was z tego nie zostalo... A on wyjezdza z kawalem dupy i wsadzaniem do niego salami :) Coz za nietakt :p
              • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 12:07
                kaiser dokladnie tak jak piszesz zgadzam sie z Toba w 100%

                Wstyd sie przyznac ale mialam z nim epizod sexualny juz po rozwodzie wtedy nabralam sie na ta jago zmiane czule slowka ptrzenie w oczy i wizje wspanialej przyszlosci.
                Dalam sie nabrac na wyjazdy w gorach i picie nalewek wlasnej roboty przy kominku...

                A zycie? zycie wszystko zwerfikowalo jak zawsze.
                • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 17:55
                  bianka02 napisała:

                  > Wstyd sie przyznac ale mialam z nim epizod sexualny juz po rozwodzie wtedy nabr
                  > alam sie na ta jago zmiane czule slowka ptrzenie w oczy i wizje wspanialej przy
                  > szlosci.
                  > Dalam sie nabrac na wyjazdy w gorach i picie nalewek wlasnej roboty przy komink
                  > u...
                  >
                  > A zycie? zycie wszystko zwerfikowalo jak zawsze.

                  Bianka to wszystko zalezy od tego, czego chcesz. Jak to ''wizje wspanialej przyszlosci"? Z kims kto sie wlasnie z Toba rozwiodl? :-) Chcialas sie z nim ponownie zwiazac? Nie rozumiem.
                  • marek.zak1 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 18:05
                    Rozumiesz. Chciała i nie wyszło, stąd rozczarowanie. Skonczyło sie na nalewkach i seksie po nich, a potem....juz nic.
                    • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 18:21
                      marek.zak1 napisał:

                      > Rozumiesz. Chciała i nie wyszło, stąd rozczarowanie. Skonczyło sie na nalewkach
                      > i seksie po nich, a potem....juz nic.

                      Czyli co? Bianka chcialaby zwiazku i seksu w zwiazku, tak? No to puszczanie sie po alko to tylko z 50 % szans na to daje albo i mniej, a z tym eksem to zero szans. To chyba nie tedy droga.
                      • marek.zak1 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 19:29
                        Z eksem zero szans? A Burtyon i Taylor 7 razy brali ślub :)
                      • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 03.12.13, 16:27
                        hello kitty jest tak jak marek pisze chciala i nie wyszlo i Bianka nawet tym zdziwiona nie jest.

                        A po alko to tak jakos fajniej w tym sexie jest no chyba ze tylko u mnie
              • kotoshi Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 12:14
                kaiser.blade napisał:

                > Slabo to rozegral moim zdaniem. Powinien skupic sie na wspomnieniach, przypomni
                > ec dobre chwile, ktore was laczyly.

                Nie znasz faceta, nie znasz ich jako pary. Być może był pewny, że powyższa wersja nie zadziała.
                Fakt, koleś był nieskuteczny tak czy inaczej, jednak w całym kontekście obstawiam przede wszystkim wspomniane cwaniactwo i tupet.
              • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 17:43
                kaiser.blade napisał:

                > Slabo to rozegral moim zdaniem. Powinien skupic sie na wspomnieniach, przypomni
                > ec dobre chwile, ktore was laczyly. Gdybyscie spotkali sie sam na sam, jakies n
                > iby przypadkowe zetkniecie rak, dotkniecie twarzy, kosmyka wlosow mogloby wywol
                > ac lawine emocji, ktorej moglabys nie udzwignac. Jednak wspolne 13 lat spedzone
                > razem to nie w kij pierdzial, nie wierze, ze zupelnie nic w was z tego nie zos
                > talo... A on wyjezdza z kawalem dupy i wsadzaniem do niego salami :) Coz za nie
                > takt :p

                No i wlasnie nie masz racji i robisz sie wylewny :) Eksowie czesto, gesto sie rzna i seks jest lepszy niz za czasow zwiazku. Wtedy wlasnie jada w dupe i robia rzeczy, jakie wczesniej byly zakazane i to nie opiera sie absolutnie na wspomnieniach ani na tym co przezyli tylko kto jest gora i kto komu pokaze i kto kogo podporzadkuje, itp. Zwyczajny pokaz kto wyszedl zwyciesko z rozstania, a kto przegral. Ta walka napedza seks. I bywa on najlepszy jak dotad.
                • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 23:06
                  hello-kitty2 napisała:

                  > No i wlasnie nie masz racji i robisz sie wylewny :)

                  Jak to nie mam racji ? Przecież gościowi się udało, przynajmniej za pierwszym razem, no to jak do cholery mogę nie mieć racji ? :)
                  • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 23:21
                    kaiser.blade napisał:

                    > Jak to nie mam racji ? Przecież gościowi się udało, przynajmniej za pierwszym r
                    > azem, no to jak do cholery mogę nie mieć racji ? :)

                    Przeciez on ja wzial na jakias obietnice wspolnej przyszlosci, a nie powrot do przeszlosci, chyba ze to dla niej jedno, a nie zauwazyla drobnego szczegolu - rozwodu :)
                    • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 23:41
                      hello-kitty2 napisała:

                      > Przeciez on ja wzial na jakias obietnice wspolnej przyszlosci, a nie powrot do
                      > przeszlosci, chyba ze to dla niej jedno, a nie zauwazyla drobnego szczegolu - r
                      > ozwodu :)

                      Oj Kitty ! Obudził stan komunii dusz :D
                      Gdy z nieba spadają gwiazdy, z głośników leci Kelly Familly, ptaszki w locie popierdują na różowo słodyczą, a kochankowie patrzą sobie miłośnie w oczy i jadą razem do Aspen. I obowiązkowo na końcu zaliczają kominek :D
                      www.youtube.com/watch?v=8ZZTY5jJSWU
                      • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 01.12.13, 00:19
                        kaiser.blade napisał:

                        > Oj Kitty ! Obudził stan komunii dusz :D
                        > Gdy z nieba spadają gwiazdy, z głośników leci Kelly Familly, ptaszki w locie po
                        > pierdują na różowo słodyczą, a kochankowie patrzą sobie miłośnie w oczy i jadą
                        > razem do Aspen. I obowiązkowo na końcu zaliczają kominek :D
                        > www.youtube.com/watch?v=8ZZTY5jJSWU

                        A swoja droga, tak mi przelecialo przez mozgownice: jesli to rzeczywiscie literalnie byly gory, wino i kominek Ty to nie bylo tak zle, nie? Czy to wazne co tam wybelkotal? :) Wazne czy posuwala sie w strone orgazmu, tu jest pies pogrzebany.
          • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 17:34
            kaiser.blade napisał:

            > Kiepski cwaniaczek, skoro jest to takie czytelne. Do PUA sie nie nadaje.

            Kaizer i reszta wiesz co mi sie jeszcze przypomnialo? Fracuski to jest strzal w dziesiatke! Zaden angielski, to co opowiada Yoric o kolegach, francuski przebije ich wszystkich z nawiazka. Nie moglbys sie nauczyc? :) W 10 lat bys opanowal.
            • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 23:23
              hello-kitty2 napisała:

              > Kaizer i reszta wiesz co mi sie jeszcze przypomnialo? Fracuski to jest strzal w
              > dziesiatke! Zaden angielski, to co opowiada Yoric o kolegach, francuski przebi
              > je ich wszystkich z nawiazka. Nie moglbys sie nauczyc? :) W 10 lat bys opanowal
              > .

              A tam w dziesięć lat. W sto bym nie opanował, ten język jest straszny...
              Poza tym - wydaje mi się, że wystarczy znać parę podstawowych fraz :)
              www.youtube.com/watch?v=7BUx4oIIMBg
              W dodatku jestem zdania, że wystarczy znać np. język austriacki i belgijski ;D
              www.youtube.com/watch?v=WSkNTjwnG_Y
              • sea.sea Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 23:28
                Hiszpański jest może łatwiejszy. Albo portugalski :)
                Mnie francuski w męskich ustach śmieszy, wcale nie jest sexy. Ale hiszpański, echhhh.
                www.youtube.com/watch?v=DMMj1FrRFH4
                Co ciekawe, wizualnie typ latino w ogóle mnie nie kręci :)
                • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 01.12.13, 00:40
                  sea.sea napisała:

                  > Hiszpański jest może łatwiejszy. Albo portugalski :)
                  > Mnie francuski w męskich ustach śmieszy, wcale nie jest sexy. Ale hiszpański, e
                  > chhhh.
                  > www.youtube.com/watch?v=DMMj1FrRFH4
                  > Co ciekawe, wizualnie typ latino w ogóle mnie nie kręci :)

                  Eee Hiszpanie seplenia, mowia jakby mieli wade wymowy (nie slychac tego w tej piosence). Chociaz moje imie ladnie wymawiaja ;) Mnie Francuski zwilza na dzien dobry. Trafil mi sie jeden Niemiec w grupie, co jak mowil po holendersku z tym swoim niemieckiem akcentem to mnie podniecal. Zupelnie tego nie rozumiem. W czystym niemieckiem nie ma nic podniecajacego przeciez. Tak fajnie stwardzal :-) Portugalski porownuja u mnie do rosyjskiego.
              • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 01.12.13, 00:27
                kaiser.blade napisał:

                > A tam w dziesięć lat. W sto bym nie opanował, ten język jest straszny...
                > Poza tym - wydaje mi się, że wystarczy znać parę podstawowych fraz :)
                > www.youtube.com/watch?v=7BUx4oIIMBg
                > W dodatku jestem zdania, że wystarczy znać np. język austriacki i belgijski ;D
                > www.youtube.com/watch?v=WSkNTjwnG_Y

                Ty sie smiej, Beldzy juz tam kombinuja, zeby Belgijski stworzyc, jak im nie pojdzie to sie rodziela na 2 kraje po jakies 5 milionow ludzi. Upieram sie przy Francuskiem, nawet przeznaczylam sobie na niego 10 ostatnich lat mojego zycia, niestety nie wiem kiedy sie zaczynaja wiec mam jeszcze kupe czasu :)
                • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 01.12.13, 00:45
                  Co kto lubi :) Na poważnie znajomość języków obcych zaczyna mieć znaczenie na poziomie tłumacza przysięgłego albo gdy ktoś dużo podróżuje i handluje z danymi nacjami. Ma też poważne zastosowanie przy zdobywaniu wiedzy z trudno dostępnych materiałów źródłowych. W innych wypadkach to jedynie rozwijające hobby.
                  • kotoshi Re: NIC nie czuje podczas stosunku 01.12.13, 12:22
                    kaiser.blade napisał:
                    > Co kto lubi :) Na poważnie znajomość języków obcych zaczyna mieć znaczenie na p
                    > oziomie tłumacza przysięgłego albo gdy ktoś dużo podróżuje i handluje z danymi
                    > nacjami. Ma też poważne zastosowanie przy zdobywaniu wiedzy z trudno dostępnych
                    > materiałów źródłowych. W innych wypadkach to jedynie rozwijające hobby.

                    Ja się pod tym całkowicie podpisuję. W tej chwili najwięcej daje mi niemiecki, jeśli chodzi o możliwość korzystania z dodatkowych źródeł do nauki na studiach (np. super podręczniki wydawane w Niemczech, niektóre wcale niedrogie, bo mają dotacje). Poza tym nigdy w życiu nie chciałoby mi się uczyć, żeby dochodzić do b. wysokiego poziomu, to musi być straszna harówa - miałam to szczęście, że weszło mi "samo" (ale w czasie roku szkolnego rodzice musieli też mnie i brata trochę pilnować i gonić np. do czytania czy filmów po niem.).
                    • marek.zak1 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 01.12.13, 13:03
                      To teraz szczerze, czy postrzegasz Twojego faceta jednak inaczej, jesli zna dobrze 2 obce języki, czy nie? Czy perspektywy nie sa przed nim troche inne?
                      • kotoshi Re: NIC nie czuje podczas stosunku 01.12.13, 13:59
                        W jego przypadku wchodzi w grę znajomość medycznego żargonu łaciny i znajomośc angielskiego (medycznego, i trochę ogólnie, na tyle, ile potrzeba, by czytać po ang.). To jest konieczność nawet bardziej, niż perspektywy (ale to też). Postrzegam go inaczej (=podziwiam) głównie za studia/ wybór specjalizacji, ja bym takich obciążeń nie zniosła.
                        • marek.zak1 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 01.12.13, 17:30
                          Jak napisała Kitty, kobieta widzi cały pakiet, który ma facet. Angielski to w tej chwili konieczność, jak prawo jazdy czy Word. Bez tego się nie da na określonym, poziomie.
                          • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 01.12.13, 18:08
                            marek.zak1 napisał:

                            > Jak napisała Kitty, kobieta widzi cały pakiet, który ma facet. Angielski to w t
                            > ej chwili konieczność, jak prawo jazdy czy Word. Bez tego się nie da na określo
                            > nym, poziomie.

                            Jasny miś widzi tylko słoik, w którym jest pół litra miodu. Nie zastanawia się czy ten miód jest rozmieszany pół na pół z wodą i zagęstnikami. Widzi tylko etykietę, że to miód, i że połowę tańszy niż od tych misiów co nie rozrzedziły swojego produktu. Bierze z półki ten tańszy i myśli, że zrobił interes życia :)
                            ... w pakiecie. Z wodą i zagęstnikiem.

                            Bo widzisz Marek, to nie tak, że jasne misie są głupie. One tylko są mało spostrzegawcze, przynajmniej na początku. A głupi ten co sprzedaje miód za drogo, skoro da się taniej i mając większy obrót. :P
                            • marek.zak1 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 01.12.13, 18:27
                              Kaiser, nie rozumiem, może jak się napije wina, to wtedy? Zaraz jadę na rowerze do Biedronki, bo zabrakło :).
                              • kotoshi Re: NIC nie czuje podczas stosunku 01.12.13, 18:44
                                Ja też nic nie rozumiem :) może zaraz Kaiser to wytłumaczy.
                                • zyg_zyg_zyg Re: NIC nie czuje podczas stosunku 01.12.13, 19:41
                                  Kaizer kupił słoik sztucznego miodu, myśląc że to prima sort i ma teraz erzac, cholera, nie życie.
                                  • zyg_zyg_zyg Re: NIC nie czuje podczas stosunku 01.12.13, 19:43
                                    Pardon, Kaiser :-)
                                    Kaizer to chyba przez ten erzac.
                                    • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 01.12.13, 20:29
                                      Nie no, to chyba ja jestem erzacem w tym ukladzie. Cos innego mialem na mysli, dziwi mnie, ze Marek nie zalapal. No ale ok, potem wyjasnie.
                  • hello-kitty2 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 01.12.13, 18:59
                    kaiser.blade napisał:

                    > Co kto lubi :) Na poważnie znajomość języków obcych zaczyna mieć znaczenie na p
                    > oziomie tłumacza przysięgłego albo gdy ktoś dużo podróżuje i handluje z danymi
                    > nacjami. Ma też poważne zastosowanie przy zdobywaniu wiedzy z trudno dostępnych
                    > materiałów źródłowych. W innych wypadkach to jedynie rozwijające hobby.

                    Mnie chodzilo o przypadek kiedy takie zajmowanie sie jezykiem w ramach chocby hobby zwilza laski i zwieksza do nich dostep. Czy Ty wszystko co robisz robisz na 'powaznie'? Podczas nauki jezyka mozna poznac kupe nowych ludzi, mozna razem cwiczyc jezyk i rozne inne rzeczy dla przyjemnosci.
                    • zawle Re: NIC nie czuje podczas stosunku 01.12.13, 20:38
                      hello-kitty2 napisała:
                      > Mnie chodzilo o przypadek kiedy takie zajmowanie sie jezykiem w ramach chocby h
                      > obby zwilza laski i zwieksza do nich dostep. Czy Ty wszystko co robisz robisz n
                      > a 'powaznie'? Podczas nauki jezyka mozna poznac kupe nowych ludzi, mozna razem
                      > cwiczyc jezyk i rozne inne rzeczy dla przyjemnosci.

                      www.youtube.com/watch?v=3HVPUn7o3OQ
                      :)))))))
                      • kaiser.blade Re: NIC nie czuje podczas stosunku 01.12.13, 22:47
                        zawle napisała:

                        > www.youtube.com/watch?v=3HVPUn7o3OQ
                        > :)))))))

                        Potem Frank Reilly powiedział cośty Charlie robił zapomniałeś klucza i łbem dźwi otfierałeś. Tym to mię rośmieszył. Oni są naprawdę moji pszyjaciele i mię lubią. Czasem to nawet ktoś powie chej popacz na Joego albo Franka albo Georgea oni to naprawdę mają zgrywę z Charlie
                        Gordonem. Nie wiem czemu tak muwią ale zafsze się śmieją.
                        • zawle Re: NIC nie czuje podczas stosunku 02.12.13, 00:24
                          Gdy zawiodły już wszelkiej maści zapiętki użyłam gumowej uszczelki do okien. Uszczelka ma słaby klej i należy ją przykleić innym klejem. Ja użyłam kropelki, ale nie polecam. Po jakimś czasie odkleiło mi się to z jednej strony, a zadziory z kleju darły rajstopy.
                          Uszczelka nie jest śliska i dosyć dobrze pięta się trzyma w bucie.
                          W handlu są dostępne uszczelki o przekroju liter E, P i D. Ja użyłam P.
                          Na marginesie czy ktoś wie czym usunąć tę kropelkę?

                          forum.gazeta.pl/forum/w,49213,148335768,148335768,buty_nie_trzymajace_piety_moj_patent.html
        • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 11:25
          kotoshi ciesze sie ze napisalas/es? tez mysle ze to cawniak i manipulator.Raz tak raz owak zalezy w ktora strone wiatr zawieje a ja w to uwiklana bo kochalam bardzo no i dwoje dzieci z tym panem mam.

          Niech sobie czeka w tym hotelu da sobie rade on z tych zawsze zaspokojonych jak slusznie kag zauwazyla.
          • kotoshi Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 12:09
            bianka02 napisała:

            > kotoshi ciesze sie ze napisalas/es? tez mysle ze to cawniak i manipulator.Raz t
            > ak raz owak zalezy w ktora strone wiatr zawieje a ja w to uwiklana bo kochalam
            > bardzo no i dwoje dzieci z tym panem mam.

            Czy Ty mu w ogóle coś odpowiedziałaś, czy zostawiłaś to bez odpowiedzi? Jakby co, polecam tę drugą wersję :)
            • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 12:15
              kotoshi napisała:
              > Czy Ty mu w ogóle coś odpowiedziałaś, czy zostawiłaś to bez odpowiedzi? Jakby c
              > o, polecam tę drugą wersję :)

              Pozostawilam go bez odpowiedzi :-)



              • kotoshi Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.11.13, 13:12
                To super :) bo to tupeciarz straszny. Przy okazji dyskretnie rozwiej jego wątpliwości, że może nie otrzymałaś tych mail ;) gdyż przypuszczam, że takie ma.
    • zrelaxowanaaanka Re: NIC nie czuje podczas stosunku 02.12.13, 21:29
      Twój partner zamiast wchodzić w Ciebie głęboko góra dół, powinien wchodzić wąsko ale obijać penisem ścianki pochwy np robił ruchy na kształt ósemek.

      Ewentualnie ozłacaj facetów z grubymi penisami :)
      • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 03.12.13, 14:38
        zrelaxowanaaanka nie wydaje mi sie ze moj partner powinien wasko czy jakos inaczej ja poprostu nic nie czuje czy wchodzi tak czy siak NIC w strone orgazmu.
        Wibratora najgrubrszego tez nie czuje w pochwie tz nie czuje w strone orgazmu za to na lechtaczce tak i to mmmmm mnaim mniam :-)
        • zrelaxowanaaanka Re: NIC nie czuje podczas stosunku 10.12.13, 02:08
          nie czujesz nic nawet podczas długiej gry występnej?
          • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 12.12.13, 13:52
            zrelaxowanaaanka napisał(a):

            > nie czujesz nic nawet podczas długiej gry występnej?

            A no NIC..Nic nie czuje podczas penetracji czy tz palcowki.

            Ale ostatnio poczulam cos w strone minimalnej przyjemnosci podczas minety. To chyba jakis krok do przodu. Tak samo jak podczas mastrubacji potrafie dojsc juz w pare minut nie w dwie godziny jak na poczatku.
    • bianka02 Re: NIC nie czuje podczas stosunku 30.12.13, 13:04
      bzdura!

Pełna wersja