marek.zak1 05.12.13, 08:01 Dzisiaj w Gazecie Wyborczej (str.9) o mojej żonie i o mnie, jak sie poznalismy, o bliskości, seksie itp. Jest też nasze zdjecie. Pozdrawiam i miłego dnia. Marek Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
loppe Re: Bliskość 05.12.13, 08:09 Super. Brawo Marku. Jak będziesz miał zeskanowane to wrzuć linka plse, żebyśmy nie musieli wszyscy do kiosków w swoich aglomeracjach chodzić! Odpowiedz Link
loppe Re: Bliskość 05.12.13, 08:32 Bliskość. Spośród kilku wyróżników bliskości seks wskazało raptem 7 proc. osób. Kochamy się "na zimno"? - To zaskakujące, jeśli odwołamy się do tego, co psychologowie i seksuolodzy mówią o udanym seksie. Czyli takim, w którym koncentrujemy się nie tylko na własnej przyjemności, ale chcemy też sprawić przyjemność partnerce czy partnerowi. Dobry seks to wzajemne dostrajanie się partnerów. Nie jest tylko aktem fizycznym, ale też emocjonalnym. I dlatego buduje bliskość. To nieudany, zimny seks stwarza napięcia i oddala ludzi od siebie. wyborcza.pl/duzyformat/1,134723,15072482,Kto_jest_bliskim_Polaka.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk To Wy Marku w związku z powyższym jesteście w Gazecie? Czy to zbieg okoliczności Odpowiedz Link
loppe Re: Bliskość 05.12.13, 12:34 Myślę że Marka Gazeta zaprosiła do tej swojej nowej akcji Bliskość pod wpływem wzorowego pożycia małżeńskiego zaprezentowanego właśnie na forum... Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Bliskość 05.12.13, 17:17 To jest zupełnie mozliwe. Mój pierwszy kor[poracyjny szef zawsze mówił: ,,sell yourself". Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Bliskość 05.12.13, 08:37 Po południu coś zrobię. Zaraz wsiadam do TLK i moje mozliwości są bardzo ograniczone. M Odpowiedz Link
mojemail3 Re: Bliskość 06.12.13, 08:58 marek.zak1 napisał: > Po południu coś zrobię. Zaraz wsiadam do TLK i moje mozliwości są bardzo ograni > czone. > M Marku, gdzie ten obiecany skan artykułu? Nie udało mi się kupić wczoraj Wyborczej, miałam szkolenie od rana do wieczora... Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Bliskość 05.12.13, 19:06 marek.zak1 napisał: > Dzisiaj w Gazecie Wyborczej (str.9) o mojej żonie i o mnie, jak sie poznalismy, > o bliskości, seksie itp. Jest też nasze zdjecie. > Pozdrawiam i miłego dnia. > Marek no to dawaj, będziemy czytać Odpowiedz Link
loppe Re: Bliskość 05.12.13, 21:48 Bo bliskość Jest tak blisko I daleko jest Bo bliskość... :) Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Bliskość 05.12.13, 22:14 marek.zak1 napisał: > Dzisiaj w Gazecie Wyborczej (str.9) o mojej żonie i o mnie, jak sie poznalismy, > o bliskości, seksie itp. I niech tym itp, będzie nie tylko w gazecie, lecz w życiu to i niech to będzie dedykacją dla Was od potwora. www.youtube.com/watch?v=NU_11-KxW_k Widzisz jaki on ładny ? Tu nie o urodę chodzi, lecz o to cuuuuś. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Bliskość 05.12.13, 22:26 Dzięki :). Na piwo przepustki nie potrzebuje, bo kupuję w Biedronce i piję w domu. Dużo taniej wychodzi. Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Bliskość 05.12.13, 22:35 marek.zak1 napisał: > kupuję w Biedronce i piję w domu. Dużo ta > niej wychodzi. No to się w tych kwestiach różnimy. Ja nie kombinuję jak oszczędzając zarobić. Ja kombinuję jak zarobić by nie oszczędzać. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Bliskość 05.12.13, 22:39 A ja jestem oszczędny, poza tym mam tyle bizness tripów (ładnie, nie?)i służbowych kolacji, że jak nie muszę, nie wychodzę z domu. Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Bliskość 05.12.13, 22:54 marek.zak1 napisał: > A ja jestem oszczędny, poza tym mam tyle bizness tripów (ładnie, nie?)i służbow > ych kolacji, że jak nie muszę, nie wychodzę z domu. No dobra, ale w biedronce ? Jak znam kobiety, to one kiepsko patrzą na - przepraszam że tak nazwę, gównolepstwo swoich facetów. Takie życie. A jakie. Ano takie że każdy będący w związku facet powinien powiesić gdzieś na jakiejś ścianie napis o treści "uważaj, jesteś w ukrytej kamerze". Odpowiedz Link
wont Re: Bliskość 06.12.13, 07:41 potwor_z_piccadilly napisał: > No dobra, ale w biedronce ? > Jak znam kobiety, to one kiepsko patrzą na - przepraszam że tak nazwę, gównolep > stwo swoich facetów. --------------- Robienie zakupów w Biedronce to gównolepstwo, dobrze rozumiem*? I mam nie uprawiać tego gównolepstwa, bo kobiety źle na to patrzą? Heloł! Artykuł przeczytałem wczoraj i muszę przyznać, że wzruszyłem się :) Naprawdę, nie robię sobie żartów. Zazdroszczę ci kochania i bycia kochanym. Bardzo podoba mi się twój szczery uśmiech na zdjęciu :) Pozdrawiam! *Chociaż nie rozumiem co to jest "gównolepstwo", ale na pewno coś niedobrego. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Bliskość 06.12.13, 09:00 Dzięki :) Kupujemy z żoną wiele produktów spożywczych w Biedronce w tym wina i piwa. Nie widzę powodu, żeby placic więcej skoro za to samo mogę płacić mniej. Podjeżdżam rowerem z dwoma koszami i wszystko zabieram. Odpowiedz Link
kaiser.blade Re: Bliskość 06.12.13, 10:24 Hmm... Ciekawe, gdzie kupuje potwor. Ale to jednak czysty snobizm placic komus za marke, tylko dlatego, ze to samo rozwiazanie, ale w mniej markowym wydaniu jest wyznacznikiem ubostwa. Potwor zaskoczyles mnie, bo w kwestii kredytow sie z Toba zgadzalem. Ale unikanie jakiegos miejsca tylko ze wzgledu na marke low~budget to juz przegiecie. Natomiast zgadzam sie, ze czesc osob (nie tylko kobiet) jest na tyle snobistyczna, ze woli zaplacic wiecej i trzymac sie z dala, by czasem nie dac sie wrzucic do jednej szufladki z "biedota"... Odpowiedz Link
mojemail3 Re: Bliskość 06.12.13, 10:34 kaiser.blade napisał: (...)"Ale unikanie jakiegos miejsca tylko ze wzgledu na marke low~budget to juz przegiecie. Natomiast zgadzam sie, ze czesc osob (nie tylko kobiet) jest na tyle snobistyczna, ze woli zaplacic wiecej i trzymac sie z dala, by czasem nie dac sie wrzucic do jednej szufladki z "biedota"..." Może tak być, mam znajomą, która po upadku biznesu swojego męża ze wstydem się przyznała,że też już robi zakupy w sklepie sieci na B... U mnie opory wynikały bardziej z niepochlebnej opinii społecznej parę lat temu, ze złego traktowania pracowników, to się już podobno zmieniło. Hmmm, a moja światowa siostra to ma luz na takie sprawy, a nie w takich sklepach na świecie bywała...Ja przyznam,że kupuję wybiórczo,a że zawodowo tez sie zajmuję badaniami rynku( ale nie w branży spożywczej) więc mam taki nawyk porównywania... Odpowiedz Link
kaiser.blade Re: Bliskość 06.12.13, 10:49 Pracownikow wszedzie zle traktuja, gdzie kwalifikacje sa niepotrzebne. Gdyby przyjac takie zalozenie, powinnismy przestac korzystac z uslug bankow, bo tam jest tez niezla jazda z pracownikami :) Co do jakosci towarow z Biedronki, to np. co do miesa nie mam zastrzezen, wrecz dla mnie rewelacja. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Bliskość 06.12.13, 10:58 Alez w Biedronce/Lidlu mozna kupić wiele markowych produktów, w tym Żywca, dobre wina włoskie, hiszpańskie i inne za 15- 20 zł, świeżo wypiekane chrupace pieczywo, doskonałe sery i wiele innych. Jeśli ktos czuje się lepiej, gdy kupuje drożej, ma prawo, ale ja sie czuje gorzej, gdy przepłacam. Odpowiedz Link
zawle Re: Bliskość 06.12.13, 12:00 Kiedyś moja znajoma odwiedziła wraz ze mną Biedronę. Ostentacyjnie rozejrzała się po sklepie i na cały głos powiedziała: Dlatego wolę kupować w delikatesach. Tu tak dziwnie pachnie i Ci ludzie...jacyś tacy dziwni. Każdy dowartościowuje się czymś innym. Snobizmem jest czytać dobrą literaturę, chadzać na koncerty, gdy się ma ochotę na disco-polo. Kupowanie w drogich sklepach dla pokazu i nazywanie oszczędzania gównolepstwem jest buractwem, nie snobizmem. Odpowiedz Link
loppe Re: Bliskość 06.12.13, 13:28 Słuchajcie, jestem wielkim miłośnikiem zielonej herbaty (ta po trzecim parzeniu nazywa się bodaj herbatą długiej przyjaźni) i kupowałem najróżniejsze, najdroższa była za 100zł pudełecko - uważasz Beatko:) - ale w sumie zielony Yunan, za chyba 5zł w Realu, smakuje naprawdę świetnie, klasyka smaku. Odpowiedz Link
loppe Re: Bliskość 06.12.13, 14:04 To była Matcha, japońska zielona która jest 137 razy bogatsza w antyoksydanty niż zwykła zielona herbata, która też jest bogata w nie! Wypijam ok. litra zielonej herbaty dziennie, ale nigdy po 15:00, bo wtedy nie usnę o czasie. Wcześniej ją piję żeby mnie obudziła, bo ja wstaję wcześniej niż się budzę:) Odpowiedz Link
loppe Re: Bliskość 06.12.13, 14:14 Niezwykle wydajną i przez to chyba tak naprawdę najtańszą w użyciu zieloną herbatą jest chiński klasyczny można powiedzieć Gunpowder (proch strzelniczy): Gunpowder Temple Of Heaven (Niebiańska Świątynia) - to bardzo wysoko ceniona herbata o charakterystycznym wyglądzie. Listki Gunpowder zwijane są w trakcie przetwarzania w malutkie kuleczki. W efekcie przypominają nieco grubo mieloną śrutę, a że ponadto w zetknięciu z gorącą wodą wydają charakterystyczne trzaski, ochrzczono herbatę mianem Gunpowder (proch strzelniczy). Posiada bardzo wiele pozytywnych właściwości. Między innymi zmniejsza ryzyko zachorowań na choroby nowotworowe, bardzo pozytywnie wpływa na krwioobieg sercowo-naczyniowy. To herbata życia, która pobudza, dodaje energii i doskonale oczyszcza organizm z toksyn. Wzmacnia układ oddechowy i nerwowy, pomaga w koncentracji, gdyż aktywizuje pracę mózgu. Dzięki silnym działaniom bakteriobójczym i neutralizowaniu działania kwasów trawiennych, zapobiega powstawaniu wrzodów żołądka i ułatwia przyswajanie pokarmów. Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Bliskość 06.12.13, 22:32 zawle napisała: > Kupowanie w drogich sklepach dla pokazu i nazywa > nie oszczędzania gównolepstwem jest buractwem, nie snobizmem. I znów w wypowiedziach Twoich więcej emocji niż rozumu. Skąd to ? Nie wiem, ale tak bywa. Odpowiedz Link
zawle Re: Bliskość 07.12.13, 11:08 potwor_z_piccadilly napisał: > I znów w wypowiedziach Twoich więcej emocji niż rozumu. > Skąd to ? > Nie wiem, ale tak bywa. Za to w Twoich więcej oceniania z pozorną kontrolą. Ja wiem. Tak jest często. Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: jak burak z burakiem 08.12.13, 11:20 zawle napisała: > Za to w Twoich więcej oceniania z pozorną kontrolą. To nie jest pozorna kontrola. To wynik obserwacji. Choćby reakcji naszego kota gdy poda się mu kawałek schabu kupionego w markecie. Tak spierdziela że o koniec ogrodu bez mała się nie zabije. > Ja wiem. Ja wiem że wiele nie wiem. Ale syf i kanciarstwo widzę i staram się trzymać od tego z daleka. > Tak jest często. Nie, tak nie jest często. Większość ludzi klapek na oczy dostało (pozwoliło sobie założyć), a tych co jeszcze tych klapek nie mają, zgodnie z zasadą "nie jesteś z nami to przeciw nam", buractwem nazywają. Odpowiedz Link
zawle Re: jak burak z burakiem 08.12.13, 11:33 potwor_z_piccadilly napisał: > To nie jest pozorna kontrola. > To wynik obserwacji. Nic bardziej złudnego niż własna obserwacja. I nabyta na tej drodze "kontrola". > Choćby reakcji naszego kota gdy poda się mu kawałek schabu kupionego w markecie > . Tak spierdziela że o koniec ogrodu bez mała się nie zabije. Hehe....w moim domu kot reaguje inaczej:) > Większość ludzi klapek na oczy dostało (pozwoliło sobie założyć), a tych co jes > zcze tych klapek nie mają, zgodnie z zasadą "nie jesteś z nami to przeciw nam", > buractwem nazywają. Uprawiamy martyrologię? Nie mam zamiaru Ci tłumaczyć niczego. Nie usłyszysz....wokół mnie tylu ludzi zainteresowanych i chcących słuchać. Zawsze trzeba dokonać wyboru gdzie zainwestować siebie. Odpowiedz Link
kaiser.blade Re: jak burak z burakiem 08.12.13, 11:56 Powtorze - zatem gdzie kupujesz ? Np. gdzie zaopatrujesz sie w mieso ? Odpowiedz Link
zawle Re: jak burak z burakiem 08.12.13, 11:58 kaiser.blade napisał: > Powtorze - zatem gdzie kupujesz ? Np. gdzie zaopatrujesz sie w mieso ? Do potwora, jak do Chucka mięso przychodzi samo;) Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: jak burak z burakiem 08.12.13, 18:39 kaiser.blade napisał: > Powtorze - zatem gdzie kupujesz ? Np. gdzie zaopatrujesz sie w mieso ? Obecny ! Albo ten świat zwariował, albo ja. Pomysła złapaliśmy że młodemu i jego żonie na gwiazdkę kupimy do łóżka porządny materac. Lichotę mają (urządzanie nowego mieszkania, to spory grosz, to przyoszczędzili), tak że w auto i do Agaty Meble. Na miejscu z pomocą sprzedawcy wybraliśmy produkt i oświadczyliśmy, bieremy. Poproszono nas do biurka, klapneliśmy na krzesełkach, facet coś pisze na klawiaturze, coś drukuje i w końcu daje mi kwitek i że ten kwitek mam podpisać jego egzemplarz, a następnie opłacić w kasie. Pytam COOO ? A po cholerę mam podpisywać jakiś kwitek ? Ja kupuję, a wy sprzedajecie i to powinno wystarczyć. Facet zaczął coś bredzić o zgodzie na warunki sprzedaży, że takie są u nich zasady i że jeszcze coś czego nie pamiętam. Przeczytałem te brednie nazwane przez tych cwaniaków zasadami i wyczytałem ze podpisując wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych (miałem zamiar płacić kartą, czyli dane jak na dłoni). Nie podpisałem bo mój podpis, to nie napis na dropsach. Oświadczyłem że do kasy idziemy i jeśli kasa przyjmie kasę bez podpisu na szpargale, to handel będzie, jeśli nie, to z handlu nici. Poszliśmy, ale gdzie ta kasa ? Plączemy się jak te durnie po piętrach, zero napisów, zero informacji, w końcu znajdujemy. Znaczy się, znajdujemy dwa stanowiska kasowe, a przed nimi tłum. Nie dziwne. Sklep rozszerzył ofertę o całą masę drobnicy do wyposażenia mieszkań, to i ruch w interesie kwitnie, No i dobrze, pytanie tylko, czy na dwa piętra towaru w tym masa od cholery drogiego, to dwa stanowiska kasowe to ciut nie za mało ? W-łem się i wyszliśmy. Żona się teraz martwi że materace wszystkie "wyjdą" i że już nie kupi. Dobra, teraz do rzeczy. Do spółki z pewnym gościem trzy razy do roku kupujemy świniaka. Źródło pewne bo od solidnego hodowcy (znajomego pociotek). Mamy masarza, który stworzenie zawodowo morduje, oprawia i dzieli (też pociotek). My tylko jedziemy w sobotę gdy już zwierz ubity, powieszony za zadnie kończyny i podzielony na dwie połowy. Przy nas masarz parujące jeszcze połówki dzieli na właściwe części, a my polewamy z butelki do wcześniej przygotowanych kielonków. Następnie czekamy by mięso ostygło, a by z nudów się nie pospać, to polewanie kontynuujemy. Ja dodatkowo jako nie pijacy bo prowadzący auto z żalu dokarmiam solidnie wioskowe psy i koty. Ostudzone mięso do skrzynek, skrzynki do auta, auto z towarem i z nami do domu. W domu mięsko rozkładam na noc w chłodnym miejscu do ostudzenia, a w niedzielę rano z żonką dzielimy je na porcje, owijamy w folię, sporą część mielemy, opisujemy i do zamrażarki. Od tego mięsa nasz kot nie daje drapaka. Przeciwnie, wcina je poprychujac by mu go nie zabrać. Spytasz o koszty. Proszę bardzo. Kilogram po odjęciu wnętrzności, łoju, łba i skóry (zostawiamy gospodarzom), kosztuje mnie coś ok. 11,50 + wspólny wydatek, czyli 50 zł dla masarza + flaszka + benzyna (140 km, jak moja noga nie przyciśnie i turbosprężarki za często nie włączy, to coś 11/12 L). Odpowiedz Link
kaiser.blade Re: jak burak z burakiem 08.12.13, 20:18 Jesli zaopatrujesz sie w miesko na Jurze, zapewne w okolicach Zawiercia, jak sobie wydedukowalem, to masz racje. Ludzie tam przyjemni, wodki z nimi wypic mozna, a swinie maja calkiem smaczne :) Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: jak burak z burakiem 08.12.13, 21:16 kaiser.blade napisał: > Jesli zaopatrujesz sie w miesko na Jurze, zapewne w okolicach Zawiercia, To nie Jura. Jestem z Warszawy, to i w okolicach Warszawy się zaopatruję. A ludzie jak ludzie. Na odcisk im nie nadepniesz, to do rany przyłóż. Co do Jury, to faktycznie, ludzi mili. Turystycznie tam będąc noclegów kilka zaliczyłem. To nic że przaśnie, ważne że sympatycznie. No i region piękny. Odpowiedz Link
loppe Re: Bliskość 07.12.13, 16:34 Chyba tylko raz byłem w Biedronce, albo ani razu. Chętnie bym kupił tam, ale nie ma obok mnie tej potężnej sieci... Ale kiedyś, jeszcze tak z 7 lat temu zanim kupiło ją Tesco, była taka naprawdę dyskontowa sieć, gdzie było niedużo towarów, żadnych markowych spożywczych - jak Danone, Żywiec, no żadnej nazwy jaką znacie, wszystko niemarkowa taniocha i tam się pojawić to naprawdę wymagało pewnego nonkonformizmu wizerunkowego... To była sieć która się nazywała Leader Price. Wiem bo wciąż mam zeszyty 96-kartkowe z ich znakiem, kupiłem chyba ze 100 w sumie, bardzo piękne duże, robiłem mnóstwo notatek wtedy. Mieli też świetne mleko:) Odpowiedz Link
loppe Re: Bliskość 07.12.13, 16:42 Tak, to była sieć w której na KAŻDYM opakowaniu każdego towaru był napis i logo Leader Price... Rozumiecie że nie mogło tam być żadnego szamponu Pantene albo Head&Shoulders etc., a były też szampony, ze dwa - pokrzywowy i jakiś. Zakładam że niewielu z Was miało obok siebie sklep sieci Leader Price, więc przybliżam Waszej wyobraźni ten hard core dyskontu... Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Bliskość 07.12.13, 16:53 Loppe, żyjesz przeszłościa. Teraz wszystko jest inaczej. Ja mam nowa, elegancką Biedronkę 500 m od domu i jestem częstym gościem. Za 50 zł można wywieźć pół wózka towarów nie gorszych niż w Społem naprzeciwko, za to znacznie tańszych. Odpowiedz Link
loppe Re: Bliskość 07.12.13, 16:57 Znaczy ja nie znam przeszłości Biedronki, to jak tam było Marku w tej Biedronce 7 lat temu? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Bliskość 07.12.13, 17:02 Nie wiem, zacząłem chodzić, jak wybudowali i otworzyli w Międzylesiu 2 lata temu. Odpowiedz Link
loppe Re: Bliskość 07.12.13, 17:05 marek.zak1 napisał: > Nie wiem, zacząłem chodzić, jak wybudowali i otworzyli w Międzylesiu 2 lata tem > u. To dlaczego napisałeś że żyję przeszłością Twojej Biedronki? Ja rozumiem dlaczego, a Ty?:)) Odpowiedz Link
zawle Re: Bliskość 07.12.13, 17:11 dotąd biedronka ma swoje produkty. warto spojrzeć gdzie wyprodukowane. Mój były mąż był dyr handlowym w pewnym bardzo znanym polskim przedsiębiorstwie. Produkowali te towary dla biedronki. Nie odbiegały jakością od tych firmowanych przez nich. Ostatnio kupiłam komplet porcelanowych talerzy znanej portugalskiej firmy za śmieszne pieniądze. bardzo chwaliłam sobie linię Hiper Novej bodajże...normalna jakość. Może mniej kolorowo, mniej reklam? Odpowiedz Link
loppe Re: Bliskość 07.12.13, 17:19 zawle napisała: > dotąd biedronka ma swoje produkty. warto spojrzeć gdzie wyprodukowane. Mój były > mąż był dyr handlowym w pewnym bardzo znanym polskim przedsiębiorstwie. Produk > owali te towary dla biedronki. Nie odbiegały jakością od tych firmowanych przez > nich. Ostatnio kupiłam komplet porcelanowych talerzy znanej portugalskiej firm > y za śmieszne pieniądze. bardzo chwaliłam sobie linię Hiper Novej bodajże...nor > malna jakość. Może mniej kolorowo, mniej reklam? Wiesz, swoje produkty (tzw. own label - też byłem dyrektorem:) a nawet oglądaliście w tv niejedną reklamę którą ja wcześniej widziałem zanim poszła do telewizji) to ma bodaj każda szanująca się sieć handlowa. Ma nie tylko Biedronka, lecz Tesco, Auchan i tak dalej. Leader Price zaś wyróżnił się tym że miał wyłącznie takie, własne. Porcelana z Portugalii w atrakcyjnej cenie to dar:) od portugalskich właścicieli megasieci Bideronka (to największy podmiot handlowy, jeśli nie gospodarczy w ogóle, w kraju, mierząc obrotami). Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Bliskość 07.12.13, 17:16 Ni emojej Biedronki tylko starych dyskontów, z towarami typu Leader Price. Teraz Biedronka i Lidl w Miedzylesiu to nowe sklepy z towarami, jak Zawle napisała, takimi jak gdzie indziej, tylko znacznie tańszymi. Odpada im jeden pośrednik - hurtownie i choćby z tegho powodu masz co najmniej 20% taniej. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Bliskość 07.12.13, 22:25 marek.zak1 napisał: > Loppe, żyjesz przeszłościa. Teraz wszystko jest inaczej. Ja mam nowa, elegancką > Biedronkę 500 m od domu i jestem częstym gościem. Za 50 zł można wywieźć pół w > ózka towarów nie gorszych niż w Społem naprzeciwko, za to znacznie tańszych. Myślę sobie teraz szybko co ja kupuję w Biedronce i dlaczego tak rzadko? Raz że nie mam do niej blisko, dwa że biorę stamtąd chyba tylko owoce jak już jestem i bułki maślane i martwi mnie ta obsługa wiecznie zestresowana w tym sklepie choć ponoć jest lepiej niż było. Lidla za to mam przy domu niemal (przy bloku;) ) i kupuję tam kilka rzeczy, a na pewno jak ktoś potrzebuje świeże zioła w doniczkach to najszybciej tam się trafią . Tyle że oba te sklepy nie trafiają do mnie aż tak, chociaż w Lidlu obok mnie są świetne i sympatyczne pracownice, a dla mnie to ważne, jedzenie mi lepiej smakuje od razu ;) chociaż z drugiej strony dzięki miłej obsłudze jestem skłonna więcej kupować niż planowałam niestety. A tanie zakupy robię za to w Kauflandzie i też nie narzekam;) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Bliskość 07.12.13, 22:29 loppe napisał: > Tak, to była sieć w której na KAŻDYM opakowaniu każdego towaru był napis i logo > Leader Price... Rozumiecie że nie mogło tam być żadnego szamponu Pantene albo > Head&Shoulders etc., a były też szampony, ze dwa - pokrzywowy i jakiś. Zakładam > że niewielu z Was miało obok siebie sklep sieci Leader Price, więc przybliżam > Waszej wyobraźni ten hard core dyskontu... ja powiem ci ze nie wiem jakie mieli zeszyty bo tylko raz tam byłam i kupiłam makaron. Nie żebym była snobką i nawiedzoną gwiazdą ale to był mój pierwszy i ostatni raz w tym sklepie Odpowiedz Link
kaiser.blade Re: Bliskość 07.12.13, 22:34 bgz0702 napisała: > ja powiem ci ze nie wiem jakie mieli zeszyty bo tylko raz tam byłam i kupiłam m > akaron. Nie żebym była snobką i nawiedzoną gwiazdą ale to był mój pierwszy i os > tatni raz w tym sklepie Po otwarciu opakowania, z urażoną miną wypełzł z tobołkiem na plecach i pomaszerował w siną dal ? :) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Bliskość 07.12.13, 22:36 kaiser.blade napisał: > bgz0702 napisała: > > > ja powiem ci ze nie wiem jakie mieli zeszyty bo tylko raz tam byłam i kup > iłam m > > akaron. Nie żebym była snobką i nawiedzoną gwiazdą ale to był mój pierwsz > y i os > > tatni raz w tym sklepie > > Po otwarciu opakowania, z urażoną miną wypełzł z tobołkiem na plecach i pomasze > rował w siną dal ? :) nie;)) zapomnieli dodać jajek i kupiłam mąkę z jakimś klejem chyba Odpowiedz Link
zawle Re: Bliskość 07.12.13, 22:47 bgz0702 napisała: > nie;)) zapomnieli dodać jajek i kupiłam mąkę z jakimś klejem chyba ...gdybym miała takie podejście do seksu, to po pierwszym razie też bym zarzuciła;)) Odpowiedz Link
kaiser.blade Re: Bliskość 07.12.13, 22:51 zawle napisała: > ...gdybym miała takie podejście do seksu, to po pierwszym razie też bym zarzuci > ła;)) No ja rozumiem taktowne milczenie wobec partnera, ale nie zareagować na brak jajek, no to już lekka przesada. Ja byłbym przynajmniej zaskoczony ! Odpowiedz Link
zawle Re: Bliskość 07.12.13, 22:53 kaiser.blade napisał: > No ja rozumiem taktowne milczenie wobec partnera, ale nie zareagować na brak ja > jek, no to już lekka przesada. Ja byłbym przynajmniej zaskoczony ! Za pierwszym razem to 99 % facetów nie wie gdzie jest/czym jest łechtaczka...wybacz i drugiej stronie;) Odpowiedz Link
kaiser.blade Re: Bliskość 07.12.13, 22:56 zawle napisała: > Za pierwszym razem to 99 % facetów nie wie gdzie jest/czym jest łechtaczka...wy > bacz i drugiej stronie;) Ale podobno po 25 latach regularnego seksu ta statystyka ulega kilkuprocentowej poprawie na rzecz tych, którzy wiedzą... Odpowiedz Link
zawle Re: Bliskość 07.12.13, 23:00 kaiser.blade napisał: > Ale podobno po 25 latach regularnego seksu ta statystyka ulega kilkuprocentowej > poprawie na rzecz tych, którzy wiedzą... 25 lat poszukiwań....co za podróż;) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Bliskość 07.12.13, 23:02 zawle napisała: > kaiser.blade napisał: > > Ale podobno po 25 latach regularnego seksu ta statystyka ulega kilkuproce > ntowej > > poprawie na rzecz tych, którzy wiedzą... > > 25 lat poszukiwań....co za podróż;) co za determinacja! Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Bliskość 07.12.13, 23:02 kaiser.blade napisał: > zawle napisała: > > > ...gdybym miała takie podejście do seksu, to po pierwszym razie też bym z > arzuci > > ła;)) > > No ja rozumiem taktowne milczenie wobec partnera, ale nie zareagować na brak ja > jek, no to już lekka przesada. Ja byłbym przynajmniej zaskoczony ! mus być odrobinę taktownym i mieć zrozumienie dla bliźnich Odpowiedz Link
zawle Re: Bliskość 07.12.13, 23:07 bgz0702 napisała: > mus być odrobinę taktownym i mieć zrozumienie dla bliźnich Raz, raz jeden powiedziałam facetami że jestem zaskoczona jakiego ma małego. Tzn....ponieważ to był jeden z moich pierwszych partnerów i po latach sobie zrobiliśmy przypominajkę, to jakoś tak mi się "wymskło", bo w pamięci miałam co innego. To barbarzyństwo. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Bliskość 07.12.13, 23:10 zawle napisała: > bgz0702 napisała: > mus być odrobinę taktownym i mieć zrozumienie dla bliźn > ich > > Raz, raz jeden powiedziałam facetami że jestem zaskoczona jakiego ma małego. Tz > n....ponieważ to był jeden z moich pierwszych partnerów i po latach sobie zrobi > liśmy przypominajkę, to jakoś tak mi się "wymskło", bo w pamięci miałam co inne > go. To barbarzyństwo. ;))) to barbarzyństwo, masz rację;))) Odpowiedz Link
zawle Re: Bliskość 07.12.13, 23:20 bgz0702 napisała: > ;))) to barbarzyństwo, masz rację;))) Kurna, gdyby tylko dał mi szansę to powiedziałabym mu że ma duże jajka:) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Bliskość 07.12.13, 23:22 zawle napisała: > bgz0702 napisała: > ;))) to barbarzyństwo, masz rację;))) > > Kurna, gdyby tylko dał mi szansę to powiedziałabym mu że ma duże jajka:) wyślij mu esa;)) Odpowiedz Link
zawle Re: Bliskość 07.12.13, 23:25 bgz0702 napisała: > wyślij mu esa;)) E, Ty ...trochę finezji ;D Odpowiedz Link
kaiser.blade Re: Bliskość 07.12.13, 23:27 zawle napisała: > bgz0702 napisała: > > wyślij mu esa;)) > > E, Ty ...trochę finezji ;D Wyślij ! Ale takiego bez zbędnych komentarzy, czysty przekaz. Po prostu: "Masz duże jaja." Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Bliskość 07.12.13, 23:30 zawle napisała: > A jak mi wykręci sprawę o dręczenie?;D to ciężka sprawa. Kiedyś pisał do mnie jeden palant, to nie jest łatwo się takiego pozbyć i nawet prawo ci nie pomoże, a raczej jemu Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Bliskość 07.12.13, 23:29 zawle napisała: > Zna mnie...będzie wiedział że robię sobie jaja:) jaja z jego jaj?;)) to byłoby niestosowne rzeczywiście Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Bliskość 07.12.13, 23:28 zawle napisała: > bgz0702 napisała: > > wyślij mu esa;)) > > E, Ty ...trochę finezji ;D ze niby mało finezyjne są esy o jajach? seksuolog w telewizji śniadaniowej powiedział ze es świetnie rozpala i podgrzewa atmosferę. Warto pisać se esy Zawle, mówię ci, na własne uszy słyszałam Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Bliskość 07.12.13, 23:00 zawle napisała: > bgz0702 napisała: > > nie;)) zapomnieli dodać jajek i kupiłam mąkę z jakimś klejem chyba > > ...gdybym miała takie podejście do seksu, to po pierwszym razie też bym zarzuci > ła;)) klej się rozmamłał i skleił wszystkie makaroniki w jedno ciapkowate ciało. I jak tu jeść kiedy coś jest jak kleista ciapa? a ja wcale wymagająca kurewsko nie jestem, mam tylko swoje małe i skromne potrzeby, jaja są potrzebne chociażby mentalne. Tak jest, mam twoje zrozumienie;)) dziękuję Odpowiedz Link
loppe Re: Bliskość 07.12.13, 22:37 > > ja powiem ci ze nie wiem jakie mieli zeszyty bo tylko raz tam byłam i kup > iłam m > > akaron. Nie żebym była snobką i nawiedzoną gwiazdą ale to był mój pierwsz > y i os > > tatni raz w tym sklepie > > Po otwarciu opakowania, z urażoną miną wypełzł z tobołkiem na plecach i pomasze > rował w siną dal ? :) :))) to był chyba szczytowy moment offtopu w forum (Brak)Seks ha ha Odpowiedz Link
kaiser.blade Re: Bliskość 07.12.13, 22:49 loppe napisał: > :))) to był chyba szczytowy moment offtopu w forum (Brak)Seks ha ha Dlaczego offtopu ? Skoro odszedł z tobołkiem, to - rozumiesz - seksu żadnego z tego nie było. A szkoda, bo dla przykładu taki seks z makaronem czterojajecznym (sic !) to już nie w kij pierdział, mało kto może pochwalić się takim wyczynem. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Bliskość 06.12.13, 08:02 potwor_z_piccadilly napisał: > I niech tym itp, będzie nie tylko w gazecie, lecz w życiu to i niech to będzie > dedykacją dla Was od potwora. > > www.youtube.com/watch?v=NU_11-KxW_k > Widzisz jaki on ładny ? > Tu nie o urodę chodzi, lecz o to cuuuuś. > > Pozdrawiam. > podoba mi się;) dzięki. Rezygnuję z wielu przyjemności tylko dlatego że oni są w domu i to ma sens;) Odpowiedz Link