Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje !

14.12.13, 11:54
wyborcza.pl/1,75476,15121444,Neuroseksizm_uczonych__czyli_draka_o_plec_mozgu.html
Przemilczając całkowicie że płeć mózgu jest łatwa do zidentyfikowania ale nie zawsze koreluje z płcią fizyczną autorka rzuca ostateczny rozpaczliwy argument dla laików że jak zawsze nic nie wiadomo i reguł nie ma bo niektóre mózgi kobiet różnią miedzy sobą bardziej jak statystycznie różnice mózgów kobiet i mężczyzn o tej samej wadze, co dla kogoś co przeczytał choćby "Płeć mózgu" jest oczywiste i właśnie zgodne z regułą preferencji spowodowanych działaniem hormonów męskich i żeńskich na mózg :)

No i wreszcie wyłożywszy ostaniego asa odkrywa karty - zostaje tylko manipulacja i życzeniowość w służbie określonym celom.
>>>
komentuje dr Maria Pawłowska, która na zlecenie Instytutu Spraw Publicznych napisała raport "Kobiece i męskie mózgi, czyli neuroseksizm w akcji i jego społeczne konsekwencje". - Inaczej traktujemy chłopców, inaczej dziewczynki (...) Badaczka uzasadnia, że nie ma dowodów na potwierdzenie powszechnie panującego stereotypowego myślenia o jakoby odmiennych predyspozycjach kobiet i mężczyzn (?!?). Jednak jesteśmy bardzo podatni na informacje, które potwierdzają nasze przekonania. A nasze społeczeństwo i system edukacyjny są głęboko przesiąknięte neuroseksistowskimi postawami, które mają bardzo realne i negatywne skutki dla polskiego społeczeństwa obywatelskiego, systemu edukacji, nauki, zrównoważonego rozwoju i wzrostu ekonomicznego - ostrzega dr Pawłowska. - Po co bowiem mamy dokonywać zmian systemowych mających wyrównać traktowanie kobiet i mężczyzn na rynku pracy czy w edukacji, skoro uważamy te różnice za biologiczne?

Cały tekst: wyborcza.pl/1,75476,15121444,Neuroseksizm_uczonych__czyli_draka_o_plec_mozgu.html#ixzz2nRbis2N0

    • zawle Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 14.12.13, 12:20
      Ale jesteś za, czy przeciw? Pomijając oczywiście mężczyzn o męskich mózgach, mężczyzn o kobiecych, kobiety o kobiecych mózgach i kobiety o męskich? ;)
      • urquhart Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 14.12.13, 12:42
        zawle napisała:

        > Ale jesteś za, czy przeciw? Pomijając oczywiście mężczyzn o męskich mózgach, mę
        > żczyzn o kobiecych, kobiety o kobiecych mózgach i kobiety o męskich? ;)


        Jak to było? Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli - J 8:32

        Moja córka też ma serdeczny palec krótki,i choć bawi sie lalkami ale jak coś rozkręcam i naprawiam to bardziej interesuje się tym od mojego syna i zawsze chce mi towarzyszyć i pomagać.

        Jestem za tym by ludzie mieli możliwości rozwijać się i pracować zgodnie ze swoimi naturalnymi preferencjami w tym co ich inspiruje i sprawia satyfakcje niezależnie od płci, wtedy są także skuteczniejsi i wydajniejsi ale uważam że taką sytuacje dawno mamy.
        Jestem zdecydowanie przeciw hasłom nowych socjalizmów rzekomego wyrównywania szans: Kobiety na traktory, Mężczyźni na drugie matki, Obowiązkowe parytety na wydziałach uczelni, polityce i w zarządach spółek.
        • urquhart Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 14.12.13, 12:46
          znów ten sam lapsus: córa serdeczny dłuższy od wskazującego, ślubna krótszy :)
          • hello-kitty2 Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 14.12.13, 18:18
            urquhart napisał:

            > znów ten sam lapsus: córa serdeczny dłuższy od wskazującego, ślubna krótszy :)

            :-) Myla Ci sie te paluszki jak kiedys ludziom na wsi prawa z lewa :)

            No to masz 'meska' dziedziczke. Zarzadza matka? Probuje? :)
        • zawle Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 14.12.13, 12:50
          urquhart napisał: > Jestem za tym by ludzie mieli możliwości rozwijać się i pracować zgodnie ze swo
          > imi naturalnymi preferencjami w tym co ich inspiruje i sprawia satyfakcje nieza
          > leżnie od płci, wtedy są także skuteczniejsi i wydajniejsi

          To dokładnie tak jak ja.

          ale uważam że taką s
          > ytuacje dawno mamy.
          > Jestem zdecydowanie przeciw hasłom nowych socjalizmów rzekomego wyrównywania sz
          > działach uczelni, polityce i w zarządach spółek.

          To prawie tak jak ja. Jednak uważam że że takiej sytuacji nie mamy. I wyrównywanie szans inaczej widzę...ale to jest jedyna możliwość aby je uzyskać. Zmienić punkt ciężkości. Albo raczej wyrównać. Reszta się dokona sama.
    • yoric Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 14.12.13, 17:39
      To jest ogólniejszy problem, niż tylko gender.
      Po pierwsze, publikacja naukowa, a jej przedstawienie w mediach.
      "- Interpretacja wyników badań ogłoszonych w "PNAS" jest wulgarnie uproszczona - komentuje neurobiolog prof. Małgorzata Kossut". Problem w tym, że interpretacja 99% badań jest wulgarnie uproszczona.

      Po drugie, tak to jest, jak się próbuje jakieś wyniki zamieść pod dywan, żeby nie wiem jak szczytny był cel.
      Rozumiem potrzebę wyrównywania szans, ale gender jak widać uważa, że w tym celu dobrze byłoby troszkę podrasować rzeczywistość...

      Podsumowując, autorzy badania wykryli statystycznie istotne różnice w budowie mózgów między płciami. Co do daleko idących wniosków, jedyne które na razie widziałem, pochodziły od komentującej sprawę dr. Pawłowskiej.
    • urquhart Gender kontratakuje - nowe fanatyzmy 30.12.13, 13:48
      Sprawa jest rozwojowa :)
      Teraz znów cios że atak na Gender to odwrócenie uwagi od pedofilii wśród księży i szerzenie ciemnogrodu :)
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15197787,Szczuka___Kampania_nienawisci__ws__gender__Jakbysmy.html
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15044006,Prof__Sroda__Walka_z_gender__To_jakby_rozpetala_sie.html?lokale=wroclaw

      A tymczasem jakby nigdy nic w Szwecji w imię poprawności politycznej taki jasnogród, usuwaja gołe baby z dawnych malowideł , no bo zaburza postrzeganie ról płciowych i uprzedmiotawia. Co sie nie udało religijnym fanatykom, udaje sie dziś nowym fanatykom :)

      www.sfora.pl/Usuneli-ten-obraz-z-parlamentu-Gorszyl-nie-tylko-muzulmanow-a62944
      • urquhart zaakceptować tylko zniewieściałych, wykastrowanych 30.12.13, 14:38
        "Trzeba by się zastanowić, co siedzi w ich głowach. O co tu chodzi? Czy jest już taka niechęć do rodu męskiego, że można zaakceptować tylko zniewieściałych, wykastrowanych facetów?"

        Głos Starowicza w ostatniej awanturze wokół "ideologii gender". Dla mnie przekonywujący bardzo.

        www.fakt.pl/prof-zbigniew-lew-starowicz-o-gender-dla-faktu,artykuly,433687,1.html
        • zawle Re: zaakceptować tylko zniewieściałych, wykastrow 30.12.13, 14:52
          "Oczywiście, trzeba dzieciom tłumaczyć, że mężczyzna może być wrażliwy, uczuciowy, pisać wiersze, zapłakać i wychowywać dziecko. Dzieci powinny też akceptować rolę pracującej zawodowo matki robiącej karierę."


          Może...czyli dopuszcza się. Akceptować- godzić się. Dla profesora to nadal dziwność.
          • urquhart Re: zaakceptować tylko zniewieściałych, wykastrow 30.12.13, 15:13
            > Może...czyli dopuszcza się. Akceptować- godzić się. Dla profesora to nadal dziw
            > ność.

            A czy ideolożki gender akceptują i widzą gdzieś miejsce da tych testosteronowych męskich mężczyzn? :)
            • zawle Re: zaakceptować tylko zniewieściałych, wykastrow 30.12.13, 15:23
              urquhart napisał:
              > A czy ideolożki gender akceptują i widzą gdzieś miejsce da tych testosteronowyc
              > h męskich mężczyzn? :)

              Myślę urgu że męscy mężczyźni patrzą z pzrymróżnieniem oka, z dowcipem i bez lęku na radykalne odłamy ideolożek garden. Mają w dupie czy ktoś widzi dla nich gdzieś miejsce, bo siadają tam gdzie chcą. Czego i Tobie życzę. Mniej strachu i nerwowego rozglądania się. Chociaż Ty pewnie wolałbyś więcej testosteronu?:)))
              • urquhart Re: zaakceptować tylko zniewieściałych, wykastrow 30.12.13, 15:34
                Dobre, dobre. Podobnie myśle że najwiekszymi przeciwniczkami feministek i ideologii gender są matki zakochane w swoich synach które się o nich trzęsą i nie pozwolą na drugą Szwecję :)
                A pro po masz takowych i przełknęłabyś i rzyklasnęła jakby pani w szkole miała mówić do nich Ono i ubierać w sukienki?
                • urquhart Re: zaakceptować tylko zniewieściałych, wykastrow 30.12.13, 16:04
                  Podobnie myśle że najwiekszymi przeciwniczkami feministek i ideol
                  > ogii gender są matki zakochane w swoich synach które się o nich trzęsą i nie po
                  > zwolą na drugą Szwecję :)

                  Masz tu ciekawe kobiece głosy przeciwniczek:
                  radiowarszawa.com.pl/2013/09/ideologia-gender-wyklad-gabriele-kuby-zdjecia/
                  www.google.pl/search?q=za+gender+stoi+pieni%C4%85dze+i+polityka&oq=za+gender+stoi+pieni%C4%85dze+i+polityka&aqs=chrome..69i57.13554j0j4&sourceid=chrome&espv=210&es_sm=93&ie=UTF-8
                  • urquhart Re: zaakceptować tylko zniewieściałych, wykastrow 30.12.13, 16:05
                    solidarni2010.pl/16973-gender-to-walka-kobiet-przeciwko-mezczyznom.html?PHPSESSID=9f750180c7142a380920c19b699eb54b
                    :)
                • zawle Re: zaakceptować tylko zniewieściałych, wykastrow 30.12.13, 17:00
                  urquhart napisał:

                  > Dobre, dobre. Podobnie myśle że najwiekszymi przeciwniczkami feministek i ideol
                  > ogii gender są matki zakochane w swoich synach które się o nich trzęsą i nie po
                  > zwolą na drugą Szwecję :)
                  > A pro po masz takowych i przełknęłabyś i rzyklasnęła jakby pani w szkole miała
                  > mówić do nich Ono i ubierać w sukienki?

                  Unikam ekstremów jak ognia. Katolików, og
                  • zawle Re: zaakceptować tylko zniewieściałych, wykastrow 30.12.13, 17:00
                    i się wysłało.....
    • twojabogini Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 30.12.13, 17:09
      Niewątpliwie gender rozumiany jako "zespół przekonań wspólnych dla danej kultury dotyczący tego, co oznacza bycie mężczyzną czy bycie kobietą" jest faktem. Takie zespoły przekonań istnieją w każdej kulturze.
      Istnieje też zestaw przekonań co to znaczy być np. dobrym prawnikiem. Składają się na to zarówno pewien wizerunek, jak i styl bycia, powadzenia rozmowy. Czasem podczas urlopu wychowawczego trafiali mi się klienci, których przyjmowałam w domu. Widząc swojego prawnika w dresie i z dzieckiem pod pachą czuli się niepewnie. Niektórzy po zakończonej sprawie szczerze wyznawali mi, że na taki widok powątpiewali w moje kompetencje.

      Rzecz w tym, że przez ostatnie 300 czy 400 lat rozwoju cywilizacji rozwinął się szereg przekonań dotyczących kobiet (i mężczyzn), które są nieprawdziwe i krzywdzące. Dlatego potrzebne jest wnikliwe zbadanie tego, co naprawdę wynika z płci biologicznej a co jest produktem kultury. Problem w tym, że dla wielu osób bardzo niewygodne jest (z różnych powodów) że z badań wynika, że wiele z tego co braliśmy dotąd za przejaw biologii jest przejawem kultury. Niektórym od tego zwala się świat, no bo skoro kobiety nie są z natury opiekuńcze i głupie...

      Jestem kobietą o tzw. męskim mózgu. Jestem i zawsze byłam lepsza z matematyki i innych przedmiotów ścisłych od wszystkich swoich szkolnych kolegów, mam dobrze rozwinięte myślenie analityczne, nie mam problemów z mapami, logika na studiach była dla mnie jednym z najprzyjemniejszych przedmiotów. Do niedawna nauka traktowała takie kobiety jak fenomeny - przebąkując coś o odmiennym układzie hormonalnym, większej ilości hormonów męskich itp. Naukowcy przestali pieprzyć bzdury, gdy takich fenomenów zaczęło się pojawiać coraz więcej. Moje palce u rąk i stóp są typowe dla żeńskiego typu budowy, hormony badałam, mam jeden z najbardziej kobiecych profili hormonalnych (i z tego powodu muszę uważać, żeby moja pełna figura nie zamieniła się w coś w stylu wenus epoki kamiennej), mam silnie rozwinięty instynkt macierzyński. Do tego nie mam żadnych męskich cech budowy, jestem niewysoka, drobna, mam duże wcięcie w talii, szerokie biodra i obfity biust.
      Z biegiem lat doszłam do wniosku, że nie mogę mieć męskiego mózgu, tak jak nie mogę mieć męskich dłoni, czy męskiej pochwy. Jestem kobietą, mam żeński genotyp, żeński zestaw hormonów i żeński a nie męski mózg. Po prostu paru idiotów ma problem zaakceptowaniem, że kobieta może myśleć analitycznie, nie mieć problemów z logiką, oraz sprawnie liczyć - i jeśli taką znajdą czynią z niej "mózgowego" mężczyznę.
      Przez wiele lat jako młoda i niedoświadczona dziewczynka miałam ogromny problem z tym, że jestem uważana za "niekobiecą" i często grałam idiotkę, ustępowałam pola kolegom i funkcjonowałam na poziomie obniżonego IQ, żeby tylko wydawać się wystarczająco kobiecą kobietą. Starowicz byłby ze mnie dumny, jak wspaniale nauczyłam się wzmacniać męskie ego. Na szczęście dorosłam i nauczyłam się mieć w dupie co się o mnie sądzi. Co nie zmienia faktu, że kobieta dobrze radząca sobie w "męskich" branżach nadal jest uważana za równie niekobiecą jak dajmy na to kulturystka w stylu Pudziana. I to jest właśnie gender. Jeśli kobieta jest mądra, rozumie geometrię nieeuklidesową i nie ma problemu z prawami logiki to jest męska - bo mądrość i sprawność matematyczna jest cechą męską.
      Żeby było zabawniej - to właśnie takie stanowisko, a nie stanowisko genderowe prowadzi do mieszania i zamętu w sprawie płci biologicznej, no bo w końcu okazuje się, że istnieją biologicznie męskie kobiety i biologicznie kobiecy mężczyźni, a właściciele mózgów posiadają czasem mózgi niezgodne z ich płcią biologiczną. To dopiero jest patologia w postrzeganiu rzeczywistości.
      • urquhart determinacja 30.12.13, 17:30
        > Jestem kobietą o tzw. męskim mózgu. Jestem i zawsze byłam lepsza z matematyki i
        > innych przedmiotów ścisłych od wszystkich swoich szkolnych kolegów, mam dobrze

        Też mi nowość na tym forum. :)

        > Żeby było zabawniej - to właśnie takie stanowisko, a nie stanowisko genderowe p
        > rowadzi do mieszania i zamętu w sprawie płci biologicznej, no bo w końcu okazuj
        > e się, że istnieją biologicznie męskie kobiety i biologicznie kobiecy mężczyźni
        > , a właściciele mózgów posiadają czasem mózgi niezgodne z ich płcią biologiczną
        > . To dopiero jest patologia w postrzeganiu rzeczywistości.

        Neuropsychologia podchodzi do tego dość normalnie że testosteron maskulizuje lu nie mózg w pewnym etapie życia płodowego i nie musi być zbieżne z płcią biologiczną zwłaszcza dziś gdy leki silnie ingerują w rónowagę hormonalną.
        Ale Gender jest pragmatycznie skuteczny, mężczyzn da się wykastować socjotechniką, odobnie jak kiedyś feminizowano na siłę wszystkie kobiety i to jest w interesie społeczeństwa jako całości wbrew interesowi zainteresowanych. To się nazywa wtedy manipulacją.
        • twojabogini Re: determinacja 30.12.13, 17:45
          > Neuropsychologia podchodzi do tego dość normalnie że testosteron maskulizuje lu
          > nie mózg w pewnym etapie życia płodowego i nie musi być zbieżne z płcią biolog
          > iczną zwłaszcza dziś gdy leki silnie ingerują w rónowagę hormonalną.

          Bzdura. Jednym z przejawów silnego działania testosteronu jest budowa i długość palców, mam kobiece. Moja mama nie brała w ciąży ani przed nią żadnych leków, profil hormonalny mam po niej - jest typowa estrogenowa samicą.
          Pomijasz także opisane i udokumentowane zjawisko neuroplastycznosci, przyjmując, ze mózg rozwija się i kształtuje w wieku płodowym. Otóż mózg podlega ciągłym zmianom budowy, jedna z największych faz totalnej przebudowy ma miejsce w okresie dojrzewania płciowego. To co dzieje się wtedy w mózgu często przebiega jak totalna katastrofa budowlana - aktywny a raczej nadaktywny pozostaje jedynie układ nagrody. Średnio przytrafia się to około 13 roku życia. Połączenia nerwowe tworzą się i zanikają przez całe życie, istnieje szereg czynników kształtujących mózg. I co ty na to?
          • urquhart żeby wyrwać się z takich bzdur 30.12.13, 18:06
            Powiem ci co ja na to. Ja jestem przykładem odwrotnym. Stąd moja motywacja i sprzeciw. Męskim mężczyzną wychowanym w kobiecym kręgu, z jedynie negatywnymi męski wzorcami, według nowej ideologii, który musiał odbudowywać tożsamość żeby wyrwać się z takich bzdur o usłużnej kobietom roli mężczyznach jakie tu piszesz .
            I nie jestem odosobniony w tym poszukiwaniu. Jak by cie interesowało to przekonywająco piszą o tym Robert Bly, Steve Bidulph czy Eihelberger
            • twojabogini Re: żeby wyrwać się z takich bzdur 31.12.13, 12:14
              urquhart napisał:

              Męskim mężczyzną wychowanym w kobiecym kręgu, z jedynie negatywnymi mę
              > ski wzorcami, według nowej ideologii, który musiał odbudowywać tożsamość żeby w
              > yrwać się z takich bzdur o usłużnej kobietom roli mężczyznach jakie tu piszesz

              Nigdy nie pisałam o mężczyznach, którzy mieliby pełnić wobec kobiet usłużną rolę. Wręcz przeciwnie: zawsze podkreślam, że oba obowiązujące wzorce męskości są destrukcyjne dla mężczyzn, dla ich rodzin oraz dla związków,w tym także w aspekcie seksualnym. Stary wzorzec - mężczyzny zdystansowanego wobec rodziny spowodował, że parę kolejnych pokoleń dzieci wychowywały wyłącznie kobiety. Wciąż spotykam ludzi, którym nieobecność mężczyzn,w tym szczególnie ojców zadała ogromne rany.
              Ale odpowiedzią na to nie jest służba mężczyzn. Cały czas piszę,że jeśli mężczyzna będzie swojej żonie "pomagał", posłusznie wykonywał jej polecenia to zabije swoje małżeństwo. Wciąż to obserwuję i rozwodzę ludzi, którzy tak żyjąc zniszczyli swoje rodziny.
              Kobiety nie potrzebują służących, a partnerów. Mężczyzn, którzy będą obecni w domu i aktywni w wychowywaniu dzieci na swoich własnych warunkach, w zgodzie z własnymi przekonaniami, a nie według tego co ich partnerka wyczyta w piśmie o dzieciach i o tym co jej zdaniem ojciec powinien.

              Gender nie polega na tym aby urwać facetom jaja, to nauka badająca rzeczywistość płci,z której póki co wynika, że kobiety nie są idiotkami, a mężczyźni nieczułymi robotami. I że obie płcie posiadają wystarczające kompetencje zarówno do pracy zawodowej, jak i do wychowywania dzieci. Oraz, że właściwym środowiskiem dziecka nie powinna być matka, tylko jego rodzice.

              Co do twojej historii - wychowanie w świecie kobiet, poszukiwanie własnego wzorca męskości (kobiecości), lęk przed kobiecą dominacją - to standardowy i dobrze opisany wzorzec stanowiący jeden z mechanizmów wspierających patriarchat. Dzieci - zarówno dziewczynki jaki chłopcy - wychowani w kobiecym świecie tkwią w przekonaniu, że przewaga kobiet jest zła i destrukcyjna. Stają się jednymi z najgorszych przeciwników emancypacji kobiet, oraz piewcami "męskich" "tradycyjnych" wartości. Z wielu powodów trudno im dostrzec, że nie chodzi o przewagę kobiet, tylko o nieobecność mężczyzn. I że patriarchat to właśnie ten system w którym mężczyzn nie ma w życiu ich dzieci i rodzin, w którym rodziny to świat wyłącznie kobiet i zdanych na te kobiety dzieci. A mężczyzna obecny w domu nie musi być służącym.

              Polecałam już tutaj i nadal polecam pozycję "Mąż i ojciec" - większość tej publikacji jest poświęcona tworzeniu męskiej tożsamości w środowisku rodziny - ale ani outsidera, ani służącego.
              • zawle Re: żeby wyrwać się z takich bzdur 31.12.13, 12:59
                twojabogini napisała: > Kobiety nie potrzebują służących, a partnerów. Mężczyzn, którzy będą obecni w d
                > omu i aktywni w wychowywaniu dzieci na swoich własnych warunkach, w zgodzie z w
                > łasnymi przekonaniami, a nie według tego co ich partnerka wyczyta w piśmie o dz
                > ieciach i o tym co jej zdaniem ojciec powinien

                Partnerstwo w związku w czystej postaci nie istnieje. Do tego jako wyjątek podam wiele kobiet które lubią "nie mieć nic do powiedzenia". Ty lubisz żeby żeby twój partner współuczestniczył w wychowywaniu dzieci zgodnie z własnym przekonaniem, a równocześnie odmawiasz mu prawa do posiadania tradycyjnego modelu postrzegania ról. Czyli pozwalasz, ale na Twoich warunkach.

                Dzie
                > ci - zarówno dziewczynki jaki chłopcy - wychowani w kobiecym świecie tkwią w pr
                > zekonaniu, że przewaga kobiet jest zła i destrukcyjna. Stają się jednymi z najg
                > orszych przeciwników emancypacji kobiet, oraz piewcami "męskich" "tradycyjnych"
                > wartości.

                Taka rola jest jedną z wielu. Będąc wychowywanym przez samotną matkę można zostać ortodoksem- tradycjonalistą, można zostać rozumiejącym kobiety mężczyzną.
                Kobiety godząc się na życie niezgodne z własnymi przekonaniami stają się współwinne.



                • yoric Re: żeby wyrwać się z takich bzdur 31.12.13, 15:55
                  > Taka rola jest jedną z wielu. Będąc wychowywanym przez samotną matkę można zost
                  > ać ortodoksem- tradycjonalistą, można zostać rozumiejącym kobiety mężczyzną.

                  mężczyzna pozbawiony modelu ojca może też wyrosnąć na maminsynka, ew. pozbawiony twardej męskiej ręki może wyrosnąć na łobuza i przestępcę. Itd. itp. Dopasować można cokolwiek, a my nadal łatwo łykamy takie wyjaśnienia.
    • twojabogini Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 30.12.13, 17:36
      A co do poziomu badań - coraz częściej obserwuję, że naukowcy, szczególnie amerykańscy mają ogromny problem z rozróżnieniem korelacji od przyczynowości, i w ogóle nigdy nie słyszeli chyba o metodach formułowania wniosków, nie mówiąc już o niezmiennych prawach logiki formalnej. Pomijając zatrważający poziom wiedzy ogólnej - rażące błędy rzeczowe, nietrafione porównania.Być może wynika to z tego co opisał bodajże Bloom w książce "Umysł zamknięty".

      To co wiemy na pewno, to, że naukowcy zaobserwowali różnice pomiędzy mózgami kobiet i mężczyzn. Laik na tym etapie wyciąga wniosek. Naukowiec zaczyna analizę. Pierwsza powinna dotyczyć wszystkich możliwych zmiennych, a nie tylko zmiennej płci (porównanie mózgów osób w tym samym wieku, o podobnym stylu życia, tej samej wielkości). Czy mózgi różnicuje tylko płeć,a może także styl życia, sposób pracy itp. Zważywszy zjawisko neuoplastycznosci, jak również plastyczności genetycznej (jak wiemy pewne geny włączają się, inne wyłączają w ciągu naszego życia) - istnieje dużo prawdopodobieństwo, że mózg kształtuje więcej zmiennych niż tylko płeć.
      Rozstrzygające może być badanie mózgów płodów (akurat amerykanie maja ogromny materiał badawczy płodów pochodzących z aborcji wykonywanej w rożnych stadiach ciąży) oraz badanie mózgów niemowląt - mogą być żywe. Dopiero wtedy naukowcy mogliby z pewnością stwierdzić, czy płeć determinuje budowę mózgu, czy też nie.
      Kiedyś naukowcy sądzili, ze kobiety odmiennie od mężczyzn oddychają bo mają odmienną budowę anatomiczną. Nie udało się jednak odkryć takich różnic i jak się okazało tak podstawowa funkcja jak oddech może być produktem kultury. Niemowlęta płci obojga oddychają tak samo. Różnice zaczynają się w wieku około 5-7 lat, 9-10 letnie dziewczęta oddychają najczęściej już po kobiecemu - jeszcze przed zmianami hormonalnymi.

      Nie wiem jak jest z tymi mózgami, bo jak dotąd nikt tego rzetelnie nie zbadał. Wiem tylko, ze przewaga mężczyzn nad kobietami to złudzenie, które wszyscy starannie pielęgnujemy. Podstawą jest sposób doboru partnera - przez wieki mężczyzna musiał mieć lepsza pozycję majątkową i być wyższy i mądrzejszy od kobiety.
      Spójrzmy na to inaczej - Dla każdej kobiety znajdziemy grupę mężczyzn mniej zarabiających, niższych i głupszych. Gdyby kobiety zaczęły wchodzić w związki z pozycji władzy i dominacji (kulturowo przypisanych mężczyznom) i zaczęły wybierać mężczyzn nad którymi mogą dominować - zapanowało by powszechne przekonanie, ze kobiety są wyższe od mężczyzn, mądrzejsze i lepiej od nich zarabiają.
      Istnieje ogromna presja społeczna na to, aby nie zawierać związków w których kobieta w jakikolwiek sposób dominuje: pary w których mężczyzna jest niższy i słabiej zbudowany od kobiety śmieszą nas, podobnie jak wyśmiewani są mężczyźni zarabiający mniej od partnerek (a ich partnerkom seksuolodzy zalecają w takiej sytuacji umniejszanie się na innych polach dla dobra związku), także związki kobiet z dużo młodszymi partnerami budzą niepokój i niedowierzanie oraz spory opór w otoczeniu.
      Ale rzeczywistość się zmienia i coraz więcej związków nie jest opartych na przewadze mężczyzny, a czasem wręcz na przewadze kobiety. Najwyraźniej nam kobietom masowo maskulinizują się mózgi.





      • urquhart wierzyć założenia ideologii gender??? 30.12.13, 17:53
        A zapoznałaś się z takimi podstawowymi popularnonaukowymi książkami o neuropsychologii jak Płeć Mózgu Moire czy Mózg Kobiety Louann Brizendine które wściekle atakują radykalne feministki?
        Trzeba być moim zdaniem nieprzemakalnym betonem zafiksowanym fanatycznie żeby wierzyć w założenia ideologii gender (powtarzam nie skuteczność socjotechnik bo to niepodważalne).
        I nie ma tam żadnych badań na aborcjach, tylko opisy klinicznych przypadków wpływu zaburzeń homonalnych w wyniku leczenia w ciąży matki na rozwój późniejszych dzieci.

        en.wikipedia.org/wiki/The_Female_Brain_(book)
        lubimyczytac.pl/ksiazka/136520/plec-mozgu-o-prawdziwej-roznicy-miedzy-mezczyzna-a-kobieta
        • rekreativa Re: wierzyć założenia ideologii gender??? 30.12.13, 18:08
          Przestańże z tą "ideologią" gender!
          Jest pojęcie gender i gender studies, a nie żadna ideologia.
          • zawle Re: wierzyć założenia ideologii gender??? 30.12.13, 18:16
            rekreativa napisała:

            > Przestańże z tą "ideologią" gender!
            > Jest pojęcie gender i gender studies, a nie żadna ideologia.

            zależy w czyich ustach;))
            Mam w dupie kobiece kobiety, męskie kobity, kobiecych mężczyzn i męskich mężczyzn. Wkurza mnie gdy ktoś usiłuje moje tłuste dupsko upchnąć do jakiejś malutkiej szufladki. Zanalizować poziom hormonów czy przebieg mojego życia płodowego. Nie lubię tych rozmów i przepychanek. Nie lubię etykietek, sztywnego traktowania ról społecznych. Wolę sama leżeć na wolnej półce.
            • rekreativa Re: wierzyć założenia ideologii gender??? 30.12.13, 18:25
              Bo, kuźwa, nie ma czegoś takiego jak "męska kobieta", albo "kobiecy mężczyzna". Nie ma "bardziej męski , mniej męski, bardziej kobiecy , mniej kobiecy".
              Są tylko rozmaite typy kobiet i mężczyzn - tyle że większość nie łapie się do obowiązującej szuflady wzorca genderowego.
              A ja nie mam męskiego mózgu tylko dlatego, że fiza i matma nie stanowią dla mnie czarnej magii.
              Mam mózg kobiety, bo jestem kobietą.
            • urquhart widzisz czy nie? 30.12.13, 18:30
              > j szufladki. Zanalizować poziom hormonów czy przebieg mojego życia płodowego. N
              > ie lubię tych rozmów i przepychanek. Nie lubię etykietek, sztywnego traktowania
              > ról społecznych. Wolę sama leżeć na wolnej półce.

              To widzisz czy nie że ci od ideologii, no niech będzie socjotechnik gender (bo jako nauka to jej założenia nie wytrzymuja nijak konfrontacji z rzeczywistością) szufladkują jeszcze mocniej widząc i reprezentując i promując tylko silne aktywne i męskie kobiety?
              • zawle Re: widzisz czy nie? 30.12.13, 18:38
                urquhart napisał: szufladkują jeszcze mocniej widząc i reprezentując i promując tylko silne akt
                > ywne i męskie kobiety?

                Czytasz bez zrozumienia lub wybiórczo.
              • twojabogini Re: widzisz czy nie? 31.12.13, 12:34
                urquhart napisał:

                > To widzisz czy nie że ci od ideologii, no niech będzie socjotechnik gender (bo
                > jako nauka to jej założenia nie wytrzymuja nijak konfrontacji z rzeczywistością
                > ) szufladkują jeszcze mocniej widząc i reprezentując i promując tylko silne akt
                > ywne i męskie kobiety?

                Czy ty kiedykolwiek przeczytałeś cokolwiek z zakresu badań i opracowań dotyczących badań nad gender, tj. zespołem przekonań występującym w danej kulturze o tym, jakie cechy charakteryzują daną płeć (ten zespół przekonań określamy jako płeć kulturową, tj.gender właśnie).
                Nauka gender nijak nie promuje silnych, aktywnych męskich kobiet. Za to ty wyraźnie przejawiasz fobię związaną z kobiecą siłą i być może jest to efekt wychowania w kobiecym świecie:
                "Im bardziej kobietom uniemożliwia się ich własny rozwój i im bardziej się je odsuwa od stanowisk związanych z siłą i władzą poza domem,tym bardziej koncentrują się one wyłącznie na dzieciach. W miarę jak związek pomiędzy matką a dzieckiem przybiera na intensywności i intymności, mąż/ojciec coraz silniej okopuje się na swoich zdystansowanych pozycjach. Dziecko z kolei rosnąc w takich warunkach, wykształca w sobie strach przed "destruktywną" siłą kobiet i skłania się ku rozwiązaniom patriarchalnym w obronnej próbie dalszego ograniczenia i zawężenia kobiecej sfery działania i kontroli nad własnym dorosłym życiem (Lerner 1974 r.) ".
                • urquhart ideały komunizmu i genderyzmu a pożyteczni idioci 31.12.13, 16:18
                  twojabogini napisała:
                  > Czy ty kiedykolwiek przeczytałeś cokolwiek z zakresu badań i opracowań dotycząc
                  > ych badań nad gender, tj. zespołem przekonań występującym w danej kulturze o ty
                  > m, jakie cechy charakteryzują daną płeć (ten zespół przekonań określamy jako pł
                  > eć kulturową, tj.gender właśnie).(...)
                  > Nauka gender nijak nie promuje silnych, aktywnych męskich kobiet. Za to ty wyra
                  > źnie przejawiasz fobię związaną z kobiecą siłą i być może jest to efekt wychow
                  > ania w kobiecym świecie:

                  Bardzo cenię sobie kompetentne i fachowe kobiety które bywają moimi przełożonymi, prezesem mojej formy do niedawana też była kompetentna kobieta, ale podobnie zauważam jak Starowicz cytowanym powyżej wywiadzie że za tą karierę płacą one brakiem życia rodzinnego i dzieci o czym zresztą parę bizneswomen wysoko postawionych wspomniało na kongresie kobiet i wyleciało z hukiem. Szukanie harmonii ma swój koszt.
                  Fakt w domu twoją "drugą matką" próbowałem być i bardzo kiepsko na tym wyszedłem zanim uruchomiłem zwoje mózgowe że to wszystko działa inaczej niż w partnerskich teoriach, teraz radzę sobie znacznie lepiej.

                  Twoje ideały przypominają mi żywo rozmowy z lewicowymi znajomymi w młodości na zachodzie którzy na rozmowy o rzeczywistości komunizmu odsyłali mnie do dzieł Lenina, Marksa i Engelsa trując że to co się dzieje na Wschodzie wypaczenia jedynie a chęci i teoria mówi że będzie pięknie i tylko została wypaczona.
                  Nie będzie bo jest niezgodna z naturą.
                  Podobnie z "ideologią gender" , kto kiedy i do czego faktycznie wykorzystuje się zastanów. Próbka w Szwecji i do czego prowadzi to w praktyce. Bo jako socjotechnika i manipulacja dorobek gender bardzo skuteczny. I tamci też zamykali oczy na to co faktycznie dzieje się w USSR.
                  Żeby nie skończyć jak pożytecznie idioci promujący za darmo komunizm na zachodzie czyli zachodni dziennikarze i intelektualiści którzy byli przez sowiecki wywiad określani jako "pożyteczni idioci" na postawie określenia jakie jakoby nadał im sam Lenin.
                  Fakt miałem przed ideałami równości i sprawiedliwości komunizmu i uprzedzenia jako żywo jak dziś przed nowym gender socjalizmem bo widzę że to taka sama manipulacja.



                  • bgz0702 Re: ideały komunizmu i genderyzmu a pożyteczni id 31.12.13, 17:19
                    urquhart napisał:

                    > Fakt miałem przed ideałami równości i sprawiedliwości komunizmu i uprzedzenia j
                    > ako żywo jak dziś przed nowym gender socjalizmem bo widzę że to taka sama manip
                    > ulacja.
                    >
                    Nic się martw Kempa choć jej nie znoszę to cię obroni. Postanowiła wczoraj na wizji że założy parlamentarny zespół Stop ideologii gender. Debile, a feministki nie są bez winy, każdej akcji towarzyszy reakcja więc jaka religia taki ruch oporu. Żałuje ale pierdolenie i ortodoksyjność niektórych feministek jest tak sama głupie jak Solidarna Polska i matka polka walcząca Beatka Kempa. To jest ten sama liga
      • yoric Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 31.12.13, 15:30
        > Rozstrzygające może być badanie mózgów płodów (...) Dopiero wtedy naukowcy mog
        > liby z pewnością stwierdzić, czy płeć determinuje budowę mózgu, czy też nie.

        a w żadnym razie. To bardzo naiwne podejście do kwestii wrodzoności. Na pewnym etapie ludzki płód na oko niewiele różni się od płodu jaszczurki - dopiero potem wchodzą na różne trajektorie rozwojowe. Z kolei u płodów chłopców i dziewczyne próżno szukać jakichkolwiek śladów wąsów i brody. Nie oznacza to, że broda jest konstruktem kulturowym.

        Z resztą wywodu generalnie się zgadzam, a zwłaszcza z tym:

        > To co wiemy na pewno, to, że naukowcy zaobserwowali różnice pomiędzy mózgami ko
        > biet i mężczyzn. Laik na tym etapie wyciąga wniosek. Naukowiec zaczyna analizę.
        > Pierwsza powinna dotyczyć wszystkich możliwych zmiennych, a nie tylko zmiennej
        > płci (porównanie mózgów osób w tym samym wieku, o podobnym stylu życia, tej sa
        > mej wielkości).(...)

        itd.
        Dokładnie tak.
        To samo (między innymi - jako jeden z zarutów) mówiłem o Twojej tezie odnośnie 'braku udziału mężczyzny w obowiązkach domowych jako źródła większości BSwM'.
        Jak się mają te zaleceniaw stosunku do tej tezy?
    • rekreativa Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 30.12.13, 18:31
      rownetraktowanie.gov.pl/aktualnosci/oswiadczenie-w-sprawie-nieprawdziwych-interpretacji-pojecia-gender
      • urquhart Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 30.12.13, 18:38
        nieprawdziwych interpretacji?

        A w Szwecji to model rodzimy się nie rozpada? Przecież można sie przekonać jak to tam wygląda gender w praktyce. Tyle że Szwecki socjalizm przejada od paru dekad niemal całe złoto banku III Rzeszy zagrabiony przez faszystów, które Szwecja zarobiła na handlu rudą żelaza, a nas to nie stać
        • zawle Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 30.12.13, 18:41
          urquhart napisał:

          > nieprawdziwych interpretacji?
          >
          > A w Szwecji to model rodzimy się nie rozpada? Przecież można sie przekonać jak
          > to tam wygląda gender w praktyce. Tyle że Szwecki socjalizm przejada od paru de
          > kad niemal całe złoto banku III Rzeszy zagrabiony przez faszystów, które Szwecj
          > a zarobiła na handlu rudą żelaza, a nas to nie stać

          Ale na co nas nie stać? Na to żeby kobiety pracowały, czy żeby nie pracowały?
        • rekreativa Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 30.12.13, 18:46
          A w Polsce masz najniższy przyrost naturalny i coraz więcej rozwodów z roku na rok- to też wina straszliwego gender, które KK odkrył kilka tygodni temu?
          • zawle Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 30.12.13, 18:53
            rekreativa napisała:

            > A w Polsce masz najniższy przyrost naturalny i coraz więcej rozwodów z roku na
            > rok- to też wina straszliwego gender, które KK odkrył kilka tygodni temu?

            Niski przyrost naturalny jest konsekwencją antykoncepcji, uzawodowienia kobiet i ich potrzeby niezależności. Rozwody to konsekwencja tego poprzedniego;))))
            • rekreativa Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 30.12.13, 18:56
              No to co za problem?
              Niech ci uciskani faceci wyjdą na ulice, zrobią przewrót, zgwałcą baby, pozamykają ich w domach, napiszą ustawy, że baba jest równa psu podwórzowemu, albo niżej niego i wreszcie, kurwa, zapanuje powszechna szczęśliwość.
              • zawle Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 30.12.13, 18:58
                rekreativa napisała:

                > No to co za problem?
                > Niech ci uciskani faceci wyjdą na ulice, zrobią przewrót, zgwałcą baby, pozamyk
                > ają ich w domach, napiszą ustawy, że baba jest równa psu podwórzowemu, albo niż
                > ej niego i wreszcie, kurwa, zapanuje powszechna szczęśliwość.

                Nareszcie będzie im bez strachu stawał:)))
              • bgz0702 Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 30.12.13, 19:12
                rekreativa napisała:

                > No to co za problem?
                > Niech ci uciskani faceci wyjdą na ulice, zrobią przewrót, zgwałcą baby, pozamyk
                > ają ich w domach, napiszą ustawy, że baba jest równa psu podwórzowemu, albo niż
                > ej niego i wreszcie, kurwa, zapanuje powszechna szczęśliwość.

                nie, ja się na to nie zgadzam i sobie nawet koorwa nie życzę żeby mnie z psem czy innym zwierzęciem czy też facetem czy inną baba chociażby porównywać. Mam dośc, po jaki hooj rozstrząsać ciągle i porównywać i hooj wi jeszcze co? Po jaki ja się pytam? Niech każdy robi to co lubi i w czym jest dobry, to prostę. Ja własnie smaże naleśniki na kolację, zapraszam, to robię dobrze;))
                • rekreativa Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 30.12.13, 20:04
                  W tym rzecz, że nie ma tak dobrze, żebyś Ty sobie była po prostu sobą i se robiła to, w czym jesteś dobra.
                  Nie, bo muszą być szuflady, odmierzanie palców, segregowanie mózgów i inne dyrdymały.
                  Kobieta ma być, kuźwa, kobieca, cokolwiek to w danym momencie oznacza, a facet ma być męski, cokolwiek to w danym momencie oznacza. Bo inaczej jest brak seksu w małżeństwie, ideologia dżęder, kastracja, fiksacja i frustracja.
                  • bgz0702 Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 30.12.13, 20:09
                    rekreativa napisała:

                    > Kobieta ma być, kuźwa, kobieca, cokolwiek to w danym momencie oznacza, a facet
                    > ma być męski, cokolwiek to w danym momencie oznacza.

                    I jeszcze dla kogokolwiek i jakkolwiek. I jem już naleśniki;)
                    • rekreativa Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 30.12.13, 20:14
                      I jem już naleśniki;)

                      A z czym masz?
                      • bgz0702 Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 30.12.13, 20:19
                        rekreativa napisała:

                        > I jem już naleśniki;)
                        >
                        > A z czym masz?

                        a na co masz ochotę?;)
                        Mąż i syn z dżemem truskawkowym, córka i koleżanki z nutellą i bitą śmietaną, ja: tłusty twaróg ze śmietaną kremówką, cukrem pudrem i odrobiną cynamonu a na to wszystko bita śmietana;)) bardzo jesteśmy zdrowi i zadowoleni;))
                        • rekreativa Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 30.12.13, 20:34
                          To ja z truskawkowym i bitą śmietaną :)

                          PS. Pomarzyć... na diecie jestem.
      • yoric Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 31.12.13, 15:48
        > rel="nofollow">rownetraktowanie.gov.pl/aktualnosci/oswiadczenie-w-sprawie-nieprawdziwych-interpretacji-pojecia-gender

        "W Polsce kobiety mają prawo głosować od 95 lat"

        mało która dożyje ;))

        Ale serio, fajny i rozsądny tekst. Polemizowałbym tylko z:

        > Jako kategoria badawcza, gender nie jest związana z żadnym światopoglądem ani ideologią – po prostu opisuje świat męskości i kobiecości taki, jakim jest w danej kulturze.

        jako 'kategoria', sama z siebie - nie jest. Ale już badacze tej kategorii są zwiazani z konkretnym światopoglądem, bez dwóch zdań.

        > Postulat równości kobiet i mężczyzn nie oznacza kwestionowania różnic pomiędzy kobietami i mężczyznami.

        tak
        • rekreativa Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 31.12.13, 16:35
          "Ale już badacze tej kategorii są zw
          > iazani z konkretnym światopoglądem, bez dwóch zdań."

          Bez dwóch zdań, yoric.
          Tylko że tak można powiedzieć o każdym badaczu z każdej dziedziny, bo przecież każdy ma jakiś światopogląd.
          Ulubieni tu na forum badacze psychoewo też są zw. z konkretnym światopoglądem.

          Ale ogólnie zgadzam się z tym, że trzeba odróżnić między nauką zajmującą się gender - czyli płcią kulturową, promowaniem równouprawnienia, które z pewnych ustaleń badaczy gender wynika, a szybującymi we własnym matrixie oszołomami, którzy produkują absurdalne teorie.

          I zgadzam się też, że jest w środowiskach feministycznych spore grono osób, które nie chcą nawet słyszeć o jakichkolwiek różnicach, a na każde doniesienia o kolejnym badaniu mózgu pod kątem płci reagują alergicznie. (chociaż absolutnie rozumiem, skąd ta alergia).

          Niemniej ani jedno ani drugie w najmniejszym stopniu nie usprawiedliwia tego wylewu bzdur i kretynizmów na temat gender, jaki od kilku tygodni pod egidą KK ma miejsce w mediach.
          To, co oni bredzą, przechodzi już wszelkie pojęcie i nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek debatą. To jest zwykły, chamowaty, prymitywny atak na wszystkie środowiska niemiłe prawicowo - katolickiemu gronu, zebrane zbiorczo pod wygodnym hasłem "gender" (wygodnym, bo przeciętny Kowalski czy Kowalska nie mają bladego pojęcia, co to takiego, więc wszelki kit łykną)
    • bgz0702 TVP2 Tomasz Lis- akurat w temacie!!! 30.12.13, 22:18
    • twojabogini Re: Precz z neuroseksizmem! - Gender kontratakuje 31.12.13, 12:46
      Takie moje ciche marzenie: żeby wszyscy się odwalili od badania czy jestem wystarczająco kobieca i czy mój mąż jest dostatecznie męski. Do tych chorych wzorców nie przystaje większość kobiet i większość mężczyzn. Kształtuje mnie nie tylko moja płeć, ale środowisko, zainteresowania, doświadczenia,stan zdrowia.

      Szczególnie pragnę, żeby w ramki wzorca kobiecości i męskości przestało wtłaczać nas prawo,które reguluje nasze życie. To oczywiste, że to kobiety wychowują dzieci, a mężczyźni w tym czasie pracują skoro kobiety mają już rok macierzyńskiego, przy marnych trzech tygodniach bodajże przewidzianych dla ojców. Nie rozumiem w jaki sposób pozostawienie rodzicom decyzji w jaki sposób zorganizują opiekę nad swoim dzieckiem miało wpłynąć na zagładę rodziny.
      Takich zdawałoby się "neutralnych płciowo" przepisów jest mnóstwo, ale usilnie je tropię:)
Pełna wersja