urquhart
14.12.13, 11:54
wyborcza.pl/1,75476,15121444,Neuroseksizm_uczonych__czyli_draka_o_plec_mozgu.html
Przemilczając całkowicie że płeć mózgu jest łatwa do zidentyfikowania ale nie zawsze koreluje z płcią fizyczną autorka rzuca ostateczny rozpaczliwy argument dla laików że jak zawsze nic nie wiadomo i reguł nie ma bo niektóre mózgi kobiet różnią miedzy sobą bardziej jak statystycznie różnice mózgów kobiet i mężczyzn o tej samej wadze, co dla kogoś co przeczytał choćby "Płeć mózgu" jest oczywiste i właśnie zgodne z regułą preferencji spowodowanych działaniem hormonów męskich i żeńskich na mózg :)
No i wreszcie wyłożywszy ostaniego asa odkrywa karty - zostaje tylko manipulacja i życzeniowość w służbie określonym celom.
>>>
komentuje dr Maria Pawłowska, która na zlecenie Instytutu Spraw Publicznych napisała raport "Kobiece i męskie mózgi, czyli neuroseksizm w akcji i jego społeczne konsekwencje". - Inaczej traktujemy chłopców, inaczej dziewczynki (...) Badaczka uzasadnia, że nie ma dowodów na potwierdzenie powszechnie panującego stereotypowego myślenia o jakoby odmiennych predyspozycjach kobiet i mężczyzn (?!?). Jednak jesteśmy bardzo podatni na informacje, które potwierdzają nasze przekonania. A nasze społeczeństwo i system edukacyjny są głęboko przesiąknięte neuroseksistowskimi postawami, które mają bardzo realne i negatywne skutki dla polskiego społeczeństwa obywatelskiego, systemu edukacji, nauki, zrównoważonego rozwoju i wzrostu ekonomicznego - ostrzega dr Pawłowska. - Po co bowiem mamy dokonywać zmian systemowych mających wyrównać traktowanie kobiet i mężczyzn na rynku pracy czy w edukacji, skoro uważamy te różnice za biologiczne?
Cały tekst: wyborcza.pl/1,75476,15121444,Neuroseksizm_uczonych__czyli_draka_o_plec_mozgu.html#ixzz2nRbis2N0