prosze o rade doswiadczonych

26.12.13, 21:54
Witam

mam 32 lata, ze swoim obecnym partnerem jestem raze ponad 5 lat, mamy dwoje dzieci,
oboje jestesmy tzw wysoko libidowcami (partner to chyba byl a juz nie jest ale po kolei)
na poczatku znajomosci w lozku bylo super, bardzo lubilismy sie kochac.
niestety od jakiegos czasu rownia pochyla, a przez pare ostatnich miesiecy dramat.
sex raz na miesiac, raz na dwa miesiace - zawsze z mojej inicjatywy.
wiem ze sex to tak jakby przedluzenie dnia codziennego tzn jesli uklada sie w zwiazku to i seks powienien byc ok, a nam sie chyba jednak nie uklada...
rozmawialismy o tym, mielisemy oboje sie starac, mialo byc 2 x tydz, mialo byc zero samodzielnej masturbacji.
niestety nic sie nie zmienilo a ja mam juz dosc zabiegania, pytania,czekania.
partner mi wrecz zasugerowal zebym poszla sie "wyszalec" ze on nie ma nic przeciwko, dla mnie na chwile obecna przespanie sie z kims innym to bylby definitywny koniec tego zwiazku

dzieci mi szkoda:(

doradzicie cos?
    • marek.zak1 Re: prosze o rade doswiadczonych 26.12.13, 22:23
      Jak napisałaś ,,sex to przedłużenie dnia", czyli na początku to ,,jaka noc - taki dzień" a potem: ,,jaki dzień - taka noc".
      Prawdopodobnie wieczorem jesteście oboje zmęczeni, tak więc przenieście sex na inna porę. No na poczatek. To jakis mit, że sex ma miec miejsce wieczorem, kiedy ludzie pracy sa zwyczajnie zmęczeni.
      • krzysztof.golab1 Re: prosze o rade doswiadczonych 27.12.13, 01:16
        podstawą do udzielania rad jest doświadczenie.zalecam powrót do szkoły podstawowej i nauki czytania ze zrozumieniem.wyszło szydło z worka, pokolenie dziś wchodzące w dorosłość(z wyjątkami)to zwykłe debile cieszące się z głupoty.formą ambicji jest zadowolenie że ktoś jwst jeszcze głupszy.nie rozmnażaj się pozostań przy waleniu konia.pomyśl globalnie
    • krzysztof.golab1 Re: prosze o rade doswiadczonych 27.12.13, 00:57
      twój partner może być zwykłym gejem.jesteście młodzi a on nie miał do tej pory tyle odwagi,aby przed społeczeństwem pokazać swoją prawdziwą twarz.oszukiwał sam siebie i ciebie.stałaś się jego przykrywką(dowodem na normalność,czyli na heteroseksualność).najlepszym przykładem jest posłanka Grodzka.lęk przed wykluczeniem ze społeczności to silny bodziec.po kolei to wszystko się układa w całość,jego libido ukierunkowane na kobiety miało odwrócić uwagę. to tylko moje domysły ale powinnaś to sprawdzić.
      • bcde Re: prosze o rade doswiadczonych 27.12.13, 02:16
        Podstawą do udzielania rad jest nie być debilem. Zalecam powrót do szkoły podstawowej i nauki czytania ze zrozumieniem (a przy okazji pisania po polsku).
        Autorka wątku napisała, że wcześniej seks był b. satysfakcjonujący. Nie wskazuje to na to, że jej partner jest gejem, a ona przykrywką. Twoje dywagacje są zupełnie od czapy.
        Wyszło szydło z worka. Pokolenie dziś wchodzące w dorosłość (z wyjątkami) to zwykłe debile, cieszące się z głupoty. Nie rozmnażaj się. Pozostań przy waleniu konia. Pomyśl globalnie, krzysztofie.golab1.
        • krzysztof.golab1 Re: prosze o rade doswiadczonych 27.12.13, 13:22
          w dochodzeniu do prawdy nie można wykluczyć z góry żadnej z hipotez.argument którego użyłeś nie wyklucza tej hipotezy.wszystko jest możliwe.należy zadać wszystkie pytania,nawet te najbardziej niedorzeczne i absurdalne.zastanawia mnie fakt dlaczego ktoś lubiący seks,niemal z dnia na dzień zmienia podejście do tematu.może to problemy zdrowotne,zwykłe znudzenie,realizowanie się seksualnie w innych ramionach,złapał jakiegoś parcha na mieście i nie chce aby się to wydało.początek depresji,to choroba cywilizacyjna czasami niewidoczna.faktem jest że facet powoli się odcina od swojej kobiety.a może wstąpił do jakiejś sekty.
    • hello-kitty2 Re: prosze o rade doswiadczonych 27.12.13, 01:46
      enia17 napisała:

      > partner mi wrecz zasugerowal zebym poszla sie "wyszalec" ze on nie ma nic przec
      > iwko,

      Ciekawe dlaczego tak powiedzial?
      Sluchaj a Ty zmienilas sie jakos na niekorzysc?
    • krzysztof.golab1 Re: prosze o rade doswiadczonych 27.12.13, 02:07
      dzieci szkoda najbardziej,one was bezwarunkowo kochają.ale ty musisz pomyśleć o sobie.dzieci potrzebują przykładu.obserwacja was jako rodziców wzajemnie się co najwyżej tolerujących ludzi, zamieszkując ten sam kwadrat to zły wzór.relacje między ludźmi powinny opierać się na prawdzie,nie tylko wami rodzicami ale także z dzieciakami.ja nic nie sugeruję,ale przystawiając pistolet do głowy partnerowi domagając się bliskości można co najwyżej osiągnąć odwrotny efekt.z pełnym szacunkiem ale życie to nie rozgrywka szachowa gdzie można w trudnej sytuacji zerknąć jak wyszedł z tych opresji inny gracz wieki wcześniej.pozdrawiam
    • potwor_z_piccadilly Re: prosze o rade doswiadczonych 28.12.13, 11:16
      enia17 napisała:

      > ze swoim obecnym partnerem jestem raze ponad 5 lat,

      A ilu partnerów miałaś przed nim ?
      Pytam, bo jeśli miałaś jakąś gromadkę to może tu tkwi problem. Moze facet jest z tych co to całując kobietę po przejściach reaguje tak jakby całował się ze spermą poprzedników ?
      Są tacy.
      Planują piękne życie, a traumy, obsesje, a i też ozory "życzliwych" obojga płci rujnują te plany.
      Może też tak być, że Ty sama stoisz na drodze innych - w/g niego pięknych planów, bo :
      1 - Ma orgiastycze fantazje. Brał Cię jako wysokolibidową licząc na to że podzielisz jego zamiłowania i zawiódł się.
      2 - Albo ma, albo - co bardziej prawdopodobne, zapatrzył się na inną/inne i póki co, te inne wygrywają z Tobą. We łbie jego prymitywnym piękno jest poza domem, tam są cuda, a w domu ?
      W domu ustatkowana Ty.

      > partner mi wrecz zasugerowal zebym poszla sie "wyszalec" ze on nie ma nic przec
      > iwko,

      Tu wydaje mi się jest dowód na to, że facet ma do Ciebie jakiś żal. Może to być żal wyimaginowany, to mało ważne, ważne że jest.
      Może uważnie obserwuje jak reagujesz na tak zakamuflowane propozycje. Moze liczy że załapiesz i Twoje szaleństwa otworzą mu drogę i dadzą przyzwolenie dla jego szaleństw ?

      > dzieci mi szkoda:(

      Dzieci mogą być dla niego przeszkodą w realizacji swoich fantazji.

      > doradziciie coś

      Mało danych.
      To co powyżej napisałem to tylko luźne przypuszczenia.
      Można poradzić coś uniwersalnego.
      1 - Rozmawiajcie.
      2 - Dbaj o swoją powierzchowność, czyli bądź kuszącą (ogólnie) i rozmawiajcie.
      3 - Dbaj o swoje zabezpieczenie materialne na ewentualność rozstania i rozmawiajcie.
      To ważne. Niech facet czuje że wisi nad nim znowelizowane prawo Archimedesa o brzmieniu "ciało zanurzone w wodzie traci na wadze, zanurzone w gównie, traci na odwadze".
      No co ? Zwykła zasada, karty przy orderach.
      4 - Przeanalizuj swoją ścieżkę życia i o niej rozmawiajcie.
      5 - Przeanalizuj jego ścieżkę życia i o niej też rozmawiajcie.
      6 - O kompromisach rozmawiajcie.
      Może pownosiliście bezwiednie do Waszego życia jakieś śmiecie, a że teraz one pałętają się Wam pod nogami, jak wirusy toczą Wasz związek to wspólnie uznacie, że czas najwyższy je wypierdzielić ?

      Może się udać, no bo do k. nędzy, jesteśmy tym gatunkiem homo sapiens, czy nie ?

      Pozdrawiam.
Pełna wersja