Dodaj do ulubionych

6 największych łóżkowych błędów kobiet

16.02.14, 11:55
Tak w przeciwwadze , wg "Intimate Medicine" pod którymi trudno się mi nie podpisać
Część to te same rzekome błędy mężczyzn wg Bogini tyle że widziane z drugiej strony barykady :)

Błąd numer 1: Nigdy nie inicjujesz seksu
Błąd numer 2: Za bardzo martwisz się o swój wygląd
Błąd numer 3: Przyjmujesz, że seks nie znaczy dla niego aż tak wiele
Błąd numer 4: Uważasz, że mężczyźni zawsze mogą
Błąd numer 5: Nie mówisz mu, czego pragniesz
Błąd numer 6: Jesteś zła, jeśli on proponuje coś nowego

Czytaj więcej na kobieta.interia.pl/uczucia/seks/news-6-najwiekszych-lozkowych-bledow-kobiet,nId,410286?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
Obserwuj wątek
      • bgz0702 Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 16.02.14, 12:09
        sabat.77 napisał:

        > Chodzi o to, że musi się dostosować ten, kto zabiega. Że częściej zabiegają fac
        > eci, to oni muszą się dostosowywać do tendencyjnego kobiecego koncertu życzeń.

        no częściej... ale mniejszości też mają swoje problemy;)) I tendencyjny koncert kobiecych życzeń... zlituj się proszę
          • bgz0702 Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 16.02.14, 12:50
            urquhart napisał:

            > bgz0702 napisała:
            > > no częściej... ale mniejszości też mają swoje problemy;)) I tendencyjny k
            > oncert
            > > kobiecych życzeń... zlituj się proszę
            >
            > Normalnie faceci maja tylko jedną przeciwwagę na koncert kobiecych życzeń. Odch
            > odzą. Utrwalając obraz męskiej egoistycznej świni.

            Obraz egoistycznej świni jest mi znany po obu stronach barykady. Parafrazując: Normalnie kobiety maja tylko jedną przeciwwagę na koncert męskich życzeń. Odchodzą. Utrwalając obraz wrednej suki.

            w ten sposób to można się pół życia bawić;) Ale nuda... nic to nie daje
            • urquhart Częściowo daje 16.02.14, 12:56
              bgz0702 napisała:
              > Obraz egoistycznej świni jest mi znany po obu stronach barykady. Parafrazując:
              > Normalnie kobiety maja tylko jedną przeciwwagę na koncert męskich życzeń. Odch
              > odzą. Utrwalając obraz wrednej suki.
              >
              > w ten sposób to można się pół życia bawić;) Ale nuda... nic to nie daje

              Częściowo daje. Pragmatycznie jak piszą psycholodzy statystycznie drugie związki są bardziej harmonijne, mają wiecej seksu po stronie kobiet i zaangażowania po stronie mężczyzn bo mają większa motywację "ochotę" spełniać wzajemne oczekiwania, bo znają realność i ból rozstania jako koszt braku motywacji.

              • bgz0702 Re: Częściowo daje 16.02.14, 13:01
                urquhart napisał:

                > bgz0702 napisała:
                > > Obraz egoistycznej świni jest mi znany po obu stronach barykady. Parafraz
                > ując:
                > > Normalnie kobiety maja tylko jedną przeciwwagę na koncert męskich życzeń.
                > Odch
                > > odzą. Utrwalając obraz wrednej suki.
                > >
                > > w ten sposób to można się pół życia bawić;) Ale nuda... nic to nie daje
                >
                > Częściowo daje. Pragmatycznie jak piszą psycholodzy statystycznie drugie związk
                > i są bardziej harmonijne, mają wiecej seksu po stronie kobiet i zaangażowania p
                > o stronie mężczyzn bo mają większa motywację "ochotę" spełniać wzajemne oczekiw
                > ania, bo znają realność i ból rozstania jako koszt braku motywacji.
                >

                ach, ty mi tu o drugich związkach a ja o rozmowie między nami. Miałam wrażenie że się znowu zaczęło przeciąganie liny
                • urquhart Re: Częściowo daje 16.02.14, 13:14
                  > ach, ty mi tu o drugich związkach a ja o rozmowie między nami. Miałam wrażenie
                  > że się znowu zaczęło przeciąganie liny

                  Jakoś nie czuje się zafiksowany.
                  Mężczyźni mają własne poczucie krzywdy ze swojego punktu widzenia , kobiety własne poczucie krzywdy. Z uczuciami się nie dyskutuje. Można spróbować przedstawić licząc na empatię.
                  Chcąc komunikacji próbuje się przedstawiać wzajemnie sposób odczuwania drugiej strony. Odwrotne działanie obliczone na eskalacje konfliktu socjotechnicznie to przedstawiania drugiej strony jako bez uczuć, spolaryzowanie, odhumanizowanie przeciwnika, jako przemocowców, szowinistyczne świnie, wyrachowane suki itd.
                  Nic ci to nie przypomina???
                  • bgz0702 Re: Częściowo daje 16.02.14, 15:25
                    urquhart napisał:

                    > > ach, ty mi tu o drugich związkach a ja o rozmowie między nami. Miałam wra
                    > żenie
                    > > że się znowu zaczęło przeciąganie liny
                    >
                    > Jakoś nie czuje się zafiksowany.
                    > Mężczyźni mają własne poczucie krzywdy ze swojego punktu widzenia , kobiety wła
                    > sne poczucie krzywdy. Z uczuciami się nie dyskutuje. Można spróbować przedstawi
                    > ć licząc na empatię.
                    > Chcąc komunikacji próbuje się przedstawiać wzajemnie sposób odczuwania drugiej
                    > strony. Odwrotne działanie obliczone na eskalacje konfliktu socjotechnicznie t
                    > o przedstawiania drugiej strony jako bez uczuć, spolaryzowanie, odhumanizowanie
                    > przeciwnika, jako przemocowców, szowinistyczne świnie, wyrachowane suki itd.
                    > Nic ci to nie przypomina???

                    a mamy mieć jakieś wspólne doświadczenia w temacie...? ;)) bo jak nie wspólne to mam kilka typów ale nie wiem czy ty masz to samo na myśli;)
              • orzech69 Re: Częściowo daje 17.02.14, 12:44
                urquhart napisał:

                > Częściowo daje. Pragmatycznie jak piszą psycholodzy statystycznie drugie związk
                > i są bardziej harmonijne, mają wiecej seksu po stronie kobiet i zaangażowania p
                > o stronie mężczyzn bo mają większa motywację "ochotę" spełniać wzajemne oczekiw
                > ania, bo znają realność i ból rozstania jako koszt braku motywacji.
                A może chodzi o doświadczenie ?
                W związku nabywamy pewnego doświadczenia którego nie potrafimy wykorzystać z różnych przyczyn w starym związku. W nowym bogatsi o doświadczenie wyniesione ze starego związku ale pozbawionym szafy trupów potrafimy lepiej się zrozumieć i komunikować o własnych potrzebach ?
                • that.bitch.is.sick Re: Częściowo daje 17.02.14, 12:51
                  orzech69 napisał:


                  > A może chodzi o doświadczenie ?
                  > W związku nabywamy pewnego doświadczenia którego nie potrafimy wykorzystać z ró
                  > żnych przyczyn w starym związku. W nowym bogatsi o doświadczenie wyniesione ze
                  > starego związku ale pozbawionym szafy trupów potrafimy lepiej się zrozumieć i k
                  > omunikować o własnych potrzebach ?

                  Nie, po prostu gdyby drugi raz się nie udało musielibyśmy uznać że w nas leży przyczyna. A to dołujące, człowiek ucieka od złego mniemania o sobie za wszelką cenę.
                  • orzech69 Re: Częściowo daje 17.02.14, 13:36
                    that.bitch.is.sick napisała:
                    > > A może chodzi o doświadczenie ?
                    > > W związku nabywamy pewnego doświadczenia którego nie potrafimy wykorzysta
                    > ć z ró
                    > > żnych przyczyn w starym związku. W nowym bogatsi o doświadczenie wyniesio
                    > ne ze
                    > > starego związku ale pozbawionym szafy trupów potrafimy lepiej się zrozumi
                    > eć i k
                    > > omunikować o własnych potrzebach ?
                    >
                    > Nie, po prostu gdyby drugi raz się nie udało musielibyśmy uznać że w nas leży p
                    > rzyczyna. A to dołujące, człowiek ucieka od złego mniemania o sobie za wszelką
                    > cenę.
                    Eeeeeeee tam.
                    Ja miałem tak ze wchodząc w związek wiedziałem że nie jestem odpowiednim facetem dla partnerki. Dlatego nie oczekiwałem długiego związku.
                    Czy to oznacza że mam złe mniemanie o mnie ? Nie po prostu jej potrzebny był inny facet niż ja a związki to nie burdel że każdego można zadowolić ;)
                    • that.bitch.is.sick Re: Częściowo daje 17.02.14, 13:43
                      orzech69 napisał:

                      > Eeeeeeee tam.
                      > Ja miałem tak ze wchodząc w związek wiedziałem że nie jestem odpowiednim facete
                      > m dla partnerki. Dlatego nie oczekiwałem długiego związku.
                      > Czy to oznacza że mam złe mniemanie o mnie ? Nie po prostu jej potrzebny był in
                      > ny facet niż ja a związki to nie burdel że każdego można zadowolić ;)
                      >

                      Ta prawidłowość dotycząca związków którą przytoczył urquhart dotyczy związków "na poważnie": małżeństw, związków z dziećmi gdzie stawka powodzenia i presji drastycznie rośnie. Jeśli chodzi o "chodzenie" czy pomieszkiwanie razem "na próbe" to nie słyszałam o prawidłowości lepszy od poprzedniego. Jak może być dobrze zbudowane coś na niepewnym gruncie z założeniem tymczasowości? To jak powiedział wajda o gotowej muzyce do filmu "to się rzadko udaje".
                      Ludzie wzajemnie się obserwują i albo sobie zaczynają ufać i dbać o interes wspólny, albo każdy pilnuje własnego interesu po prostu.
                      • that.bitch.is.sick Re: Częściowo daje 17.02.14, 13:45
                        that.bitch.is.sick napisała:

                        > orzech69 napisał:
                        >
                        > > Eeeeeeee tam.
                        > > Ja miałem tak ze wchodząc w związek wiedziałem że nie jestem odpowiednim
                        > facete
                        > > m dla partnerki. Dlatego nie oczekiwałem długiego związku.
                        > > Czy to oznacza że mam złe mniemanie o mnie ? Nie po prostu jej potrzebny
                        > był in
                        > > ny facet niż ja a związki to nie burdel że każdego można zadowolić ;)
                        > >
                        >
                        Orzech zaraz zaraz, przecież jeśli nie jesteś kobietą udającą faceta, to ja oczekuję przeprosin. Sam rozumiesz: kwiaty, jakaś biżuteria, bilety do filharmonii;)....
                        • orzech69 Re: Częściowo daje 17.02.14, 14:15
                          that.bitch.is.sick napisała:

                          > that.bitch.is.sick napisała:
                          > Orzech zaraz zaraz, przecież jeśli nie jesteś kobietą udającą faceta, to ja ocz
                          > ekuję przeprosin. Sam rozumiesz: kwiaty, jakaś biżuteria, bilety do filharmonii
                          > ;)....
                          co prawda nie wiem dlaczego mam przepraszać ale jako skrzacik mogę obiecać że jak podasz adres to dostaniesz niespodziankę ;)
                            • orzech69 Re: Częściowo daje 17.02.14, 14:46
                              that.bitch.is.sick napisała:

                              > orzech69 napisał:
                              >
                              > >
                              > > co prawda nie wiem dlaczego mam przepraszać ale jako skrzacik mogę obieca
                              > ć że j
                              > > ak podasz adres to dostaniesz niespodziankę
                              >
                              > laseczkę wąglika?:)
                              >
                              Sprawdzi a się dowiesz. Tak mało a tak trudno zarazem ;)
                              • that.bitch.is.sick Re: Częściowo daje 17.02.14, 15:12
                                orzech69 napisał:

                                > >
                                > Sprawdzi a się dowiesz. Tak mało a tak trudno zarazem ;)

                                A jednak bardziej kusząca wydawałaby się myśl o publicznych przeprosinach i przyznaniu że nie masz klasy gdy stracisz panowanie nad sobą, oraz potwierdzenia że tak - z każdego z nas w pewnych okolicznościach wyłazi zwierzę.
                                • orzech69 Re: Częściowo daje 17.02.14, 15:18
                                  that.bitch.is.sick napisała:
                                  > A jednak bardziej kusząca wydawałaby się myśl o publicznych przeprosinach i prz
                                  > yznaniu że nie masz klasy gdy stracisz panowanie nad sobą, oraz potwierdzenia ż
                                  > e tak - z każdego z nas w pewnych okolicznościach wyłazi zwierzę.
                                  Słoneczko ty mnie jeszcze nie widziałaś jak tracę panowanie nad sobą.......;)
                                    • orzech69 Re: Częściowo daje 18.02.14, 07:47
                                      that.bitch.is.sick napisała:

                                      > orzech69 napisał:
                                      > > Słoneczko ty mnie jeszcze nie widziałaś jak tracę panowanie nad sobą.....
                                      > ..;)
                                      >
                                      > Liczę na to że zobaczę.

                                      Masz taka sama szanse na to jak ja na sex z tobą ;)
                                        • orzech69 Re: Częściowo daje 18.02.14, 14:49
                                          that.bitch.is.sick napisała:

                                          > orzech69 napisał:
                                          >
                                          >
                                          > > Masz taka sama szanse na to jak ja na sex z tobą ;)
                                          >
                                          > Prawdopodobieństwo warunkowe? To by jednak oznaczało zawoalowany szantaż:)
                                          szantaż ? A możesz to rozwinąć ?
                                          Ja pisałem tylko o prawdopodobieństwie ;)
                                          • that.bitch.is.sick Re: Częściowo daje 18.02.14, 15:23
                                            orzech69 napisał:


                                            > szantaż ? A możesz to rozwinąć ?
                                            > Ja pisałem tylko o prawdopodobieństwie ;)

                                            Zależność zdarzeń. Że niby będziesz się poprawnie zachowywał, zrezygnujesz z agresji, gdy ja się będę dobrze prowadziła?;)
                                            • orzech69 Re: Częściowo daje 19.02.14, 07:48
                                              that.bitch.is.sick napisała:

                                              > orzech69 napisał:
                                              >
                                              >
                                              > > szantaż ? A możesz to rozwinąć ?
                                              > > Ja pisałem tylko o prawdopodobieństwie ;)
                                              >
                                              > Zależność zdarzeń. Że niby będziesz się poprawnie zachowywał, zrezygnujesz z ag
                                              > resji, gdy ja się będę dobrze prowadziła?;)
                                              To fascynujące jak różne mamy sposoby myślenia i odbierania tych samych słów. Bardziej różnic się chyba nie można ;)
          • hello-kitty2 Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 16.02.14, 12:58
            urquhart napisał:

            > Normalnie faceci maja tylko jedną przeciwwagę na koncert kobiecych życzeń. Odch
            > odzą. Utrwalając obraz męskiej egoistycznej świni.

            Eee w wersji czesciej spotykanej, takiej soft odchodza tylko do drugiego pokoju by zwalic konika przed kompem utrwalajac obraz koniotrzepacza ;-) No bo jak wiadomo kazdy patrzy zeby koszty (nawet 'odejscia') byly jak najnizsze.
            • urquhart Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 16.02.14, 13:23
              hello-kitty2 napisała:
              > Eee w wersji czesciej spotykanej, takiej soft odchodza tylko do drugiego pokoju
              > by zwalic konika przed kompem utrwalajac obraz koniotrzepacza ;-) No bo jak wi
              > adomo kazdy patrzy zeby koszty (nawet 'odejscia') byly jak najnizsze.

              Fakt, szczególnie jeżeli delikwent wychowany jest w babskim kręgu sfeminizowany i uzależniony od kobiet psychicznie, koszt wyjścia jest dla niego wtedy baaaaaardzo wysoki, mylony z odpowiedzialnością, no to kobiety to wykorzystują. Pisze tym ciekawie Robert Bly.
                • urquhart o feminizacji chłopców, skutki kierunku gender 16.02.14, 13:48
                  hello-kitty2 napisała:
                  > A podasz poprosze tytul pozycji?

                  lubimyczytac.pl/ksiazka/84996/zelazny-jan-rzecz-o-mezczyznach
                  W skrócie mam na myśli przejaskrawiony model zachowań który poniekąd przedstawia Sabat, a który Bly opisał znacznie szerzej.

                  To paradoks który opisuje jako wychowawca młodzieży, Wychowując współczucie sfeminizowanych chłopców w kobiecym kręgu a w oderwaniu od wzorców męskiej siły kobiety wyrabiają w nich wysoką wrażliwość na potrzeby kobiet, ale jednocześnie ustanawiają oczekiwania wobec bliskości (wyrażanej w dorosłym życiu w seksie) których nie będzie mógł w normalnym związku spełnić, chcąc płacić zaangażowaniem w dom i dzieci, podczas gdy to w sprzeczności z podstawowymi prawami opisanymi dobrze w psychologii ewolucyjnej gdzie pożądanie wywołuje nie podporządkowanie i służalczość mężczyzny tylko dokładnie odwrotnie: niezależność, zdecydowanie, odwaga, niepodporządkowywanie się normom.
                  To typowy paradoks solenia zupy. Za mało wrażliwości nie dobrze, ale za dużo jeszcze gorzej.
          • jesod Odchodzą 16.02.14, 12:59
            urquhart napisał:
            > Normalnie faceci maja tylko jedną przeciwwagę na koncert kobiecych życzeń. Odch
            > odzą. Utrwalając obraz męskiej egoistycznej świni.

            Zapomniałeś dodać, że chujem malowany...
            Może kobietom wcale takie obrazy nie są potrzebne do szczęścia i w ogóle nie rozpaczają, że taki malarz ze swoim dziełem odchodzi w siną dal, zabierając też ze sobą swój warsztat.
            • bgz0702 Re: Odchodzą 16.02.14, 13:02
              jesod napisała:

              > Zapomniałeś dodać, że chujem malowany...
              > Może kobietom wcale takie obrazy nie są potrzebne do szczęścia i w ogóle nie ro
              > zpaczają, że taki malarz ze swoim dziełem odchodzi w siną dal, zabierając też
              > ze sobą swój warsztat.

              z świnią w dal...;))
              • jesod Re: Odchodzą 16.02.14, 13:08
                bgz0702 napisała:
                > jesod napisała:
                >
                > > Zapomniałeś dodać, że chujem malowany...
                > > Może kobietom wcale takie obrazy nie są potrzebne do szczęścia i w ogóle
                > nie ro
                > > zpaczają, że taki malarz ze swoim dziełem odchodzi w siną dal, zabierają
                > c też
                > > ze sobą swój warsztat.
                >
                > z świnią w dal...;))

                Nooo, bo... Zastanów się, co taki dupek ma, tak naprawdę, do zaoferowania normalnej kobiecie oprócz... tej artystycznej świni? ;))))))
    • bgz0702 Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 16.02.14, 12:05
      urquhart napisał:

      > Tak w przeciwwadze , wg "Intimate Medicine" pod którymi trudno się mi nie podpi
      > sać
      > Część to te same rzekome błędy mężczyzn wg Bogini tyle że widziane z drugiej st
      > rony barykady :)
      >
      > Błąd numer 1: Nigdy nie inicjujesz seksu
      > Błąd numer 2: Za bardzo martwisz się o swój wygląd
      > Błąd numer 3: Przyjmujesz, że seks nie znaczy dla niego aż tak wiele
      > Błąd numer 4: Uważasz, że mężczyźni zawsze mogą
      > Błąd numer 5: Nie mówisz mu, czego pragniesz
      > Błąd numer 6: Jesteś zła, jeśli on proponuje coś nowego
      >
      > Czytaj więcej na kobieta.interia.pl/uczucia/seks/news-6-najwiekszych-lozkowych-bledow-kobiet,nId,410286?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

      no fajnie;) osobiście chętnie poznam jakieś szczegóły denerwująco- rozpraszające...
      • urquhart Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 16.02.14, 13:02
        bgz0702 napisała:
        > no fajnie;) osobiście chętnie poznam jakieś szczegóły denerwująco- rozpraszając
        > e...

        Dla mnie osobiście: zapach kremu, balsamu i flanelowa pidżama, wyciągnięty dres do łóżka jako podświadomy symbol seksualnego zamknięcia, przy komunikacji werbalnej no przecież mam ochotę.

        • jesod Dla mnie osobiście 16.02.14, 13:14
          urquhart napisał:
          > Dla mnie osobiście: zapach kremu, balsamu i flanelowa pidżama, wyciągnięty dres
          > do łóżka jako podświadomy symbol seksualnego zamknięcia, przy komunikacji werb
          > alnej no przecież mam ochotę.

          O! Jojku, jojku...
          Tylko kogo to tak naprawdę obchodzi...?
          To jakaś własna promocja delikutaśności, czy jak...?

          • bgz0702 Re: Dla mnie osobiście 16.02.14, 13:23
            jesod napisała:

            > urquhart napisał:
            > > Dla mnie osobiście: zapach kremu, balsamu i flanelowa pidżama, wyciągnięt
            > y dres
            > > do łóżka jako podświadomy symbol seksualnego zamknięcia, przy komunikacji
            > werb
            > > alnej no przecież mam ochotę.
            >
            > O! Jojku, jojku...
            > Tylko kogo to tak naprawdę obchodzi...?
            > To jakaś własna promocja delikutaśności, czy jak...?
            >

            Mnie!!! Nie bądź taka bardzo cię proszę żebyś w moim imieniu... wiesz co. Mnie Urqu i ja proszę o ciąg dalszy jeśli jest takowy. I ani mi się tu Jesod w moje obchodzi wtrącać! ok? ;) Facet jest fajny, pierwszy zaczął temat, inni się bali posądzenia o akt szowinizmu wobec nas- Urqu już się nie boi, już ma to za sobą, wszyscy wiedzą ze jest szowinistą...;)) Pozdrawiam Urqu, dzięki
            • jesod Re: Dla mnie osobiście 16.02.14, 13:29
              bgz0702 napisała:
              > I ani mi się tu Jesod w moje obchodzi wtrącać! ok? ;)

              Żę co, proszęę...???
              Odpowiedziałam Urgu, nie Tobie, w swoim imieniu, tzn. wyraziłam swoje zdanie na temat wspomnianych preferencji względem wzniosłości (szybowania) kutasa.
              Nie mogię?! Mogię!!! :P
              • bgz0702 Re: Dla mnie osobiście 16.02.14, 13:36
                jesod napisała:

                > bgz0702 napisała:
                > > I ani mi się tu Jesod w moje obchodzi wtrącać! ok? ;)
                >
                > Żę co, proszęę...???
                > Odpowiedziałam Urgu, nie Tobie, w swoim imieniu, tzn. wyraziłam swoje zdanie n
                > a temat wspomnianych preferencji względem wzniosłości (szybowania) kutasa.
                > Nie mogię?! Mogię!!! :P
                Mogiesz, mogiesz:-) tylko że nie zauważylas że to odpowiedz byla wyraźnie na moja prośbę, wiec co to za tekst: kogo to obchodzi? Mnie obchodzi, wiec pytam

                • orzech69 Re: Dla mnie osobiście 17.02.14, 14:21
                  bgz0702 napisała:

                  > Mogiesz, mogiesz:-) tylko że nie zauważylas że to odpowiedz byla wyraźnie na m
                  > oja prośbę, wiec co to za tekst: kogo to obchodzi? Mnie obchodzi, wiec pytam
                  Tylko że ona jest obca dla wielu facetów. Kobieta jak powie odpowiednio przeleć mnie to zrywa się piżamę i do boju ;)
            • sea.sea Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 16.02.14, 17:51
              Powyższy problem rozwiązuję na 3 sposoby:
              - kąpiąc się i smarując na 2 godziny przed położeniem do łóżka - przez te 2 godziny zapach się zdąża wywietrzyć i skóra się już nie tłuści
              - balsamując się czymś bezzapachowym
              - jak mam ochotę na wściekle perfumowane masło do ciała, to się nim smaruję wtedy, gdy chłopa nie ma w domu, albo gdy wiem, że danego wieczoru na bank się nie będzie dobierał

              Do męskich fanaberii w temacie odnoszę się ze zrozumieniem, bo sama wtarłam w pięty 2 kremy do twarzy, które działanie miały niezłe, ale pachniały tak mocno, że sama nie mogłam ze sobą wytrzymać.
              • hello-kitty2 Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 16.02.14, 17:58
                sea.sea napisała:

                > Do męskich fanaberii w temacie odnoszę się ze zrozumieniem, bo sama wtarłam w p
                > ięty 2 kremy do twarzy, które działanie miały niezłe, ale pachniały tak mocno,
                > że sama nie mogłam ze sobą wytrzymać.

                Krem to nie jeszcze nie problem. Zdarzalo mi sie usiasc w kinie (i nie bylo sie gdzie przesiasc!) kolo babki, co przesadzila z perfumami. Przysiegam mialam zjebany seans. Problem rozwiazal sie samoistnie, jak zbiednialam i w zwiazku z tym zaczelam chodzic tylko na filmy sci-fi ;)
    • wont Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 16.02.14, 13:14
      Błędów? To są BŁĘDY? To jakiś dramat jest a nie "błąd". To jest obraz bezwolnej, aseksualnej mimozy, która od siebie zupełnie nic nie daje (zresztą słusznie, bo do niczego tak naprawdę się nie nadaje). "Błąd", to jest mylne pojęcie o czymś, robienie pomyłek, ale wiąże się to z DZIAŁANIEM, jakąś aktywnością - błądzeniem właśnie. Obraz narysowany w tych sześciu punktach jest dla mnie tak zdumiewający i odstręczający, że nie rozumiem, jak można kopulować z taką kobietą. Przecież to grozi zajściem w ciążę. Jak można zrobić coś takiego własnemu dziecku?
        • wont Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 16.02.14, 13:39
          No to przecież się nie żenię :)

          Ale, kurczę, przecież to jakaś chora nierównowaga jest. Błędy mężczyzn - źle wkładają, źle robią minetę, źle to, źle tamto. Może źle się starają, może za mało - ale się STARAJĄ, to są błędy wynikające z działania. Błąd kobiety - nie rucha się.
                    • wont Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 16.02.14, 14:25
                      A może sabat, jakbyś przestał zjadać okruszki i naprawdę przeszedł na dietę? Być może u piekarza coś tam zaświta, że miarka się przebrała i dojrzałeś do szukania innej piekarni? Zresztą te marne okruchy raz na jakiś czas, to tylko pobudzają a nie zaspokajają apetyt i to też jest, moim zdaniem, element gry ze strony piekarza. Ile dać, żeby się nie narobić, ale żeby klient nadal chciał naszego chleba? A głodówka, jak wiadomo, ma najczęściej dwa cele - albo protestacyjny, jak już wszystkie inne sposoby zawiodły - a u ciebie zawiodły, albo oczyszczający. Ja tak sobie myślę, że to by trochę rozwiązało obecny impas. No bo jakby jej zależało na dalszym związku z tobą, to by ją skłoniło do jakiegoś działania - instynkt psa ogrodnika etc. Ale jest też ryzyko, że jeżeli nie zależy jej na związku z tobą - to mogłoby to przyspieszyć rozstanie.
                      • hello-kitty2 Re: Kup jej wibrator 16.02.14, 17:12
                        wont napisał:

                        Ja tak sobie myślę, że to by trochę rozwiązało obecny impas. No bo jakby je
                        > j zależało na dalszym związku z tobą, to by ją skłoniło do jakiegoś działania -
                        > instynkt psa ogrodnika etc. Ale jest też ryzyko, że jeżeli nie zależy jej na z
                        > wiązku z tobą - to mogłoby to przyspieszyć rozstanie.

                        A ja bym jej kupila na prezent wibrator (taki jak ma Bianka, bo ja sie nie znam) i obserwowala co sie bedzie dzialo? Dzieki wibratorowi mozna by ja bylo rozgryzc tylko by trzeba zainstalowac kamerke. Czy sie wezmie za niego czy nie? Jesli sie nie wezmie za niego to przyczyna na pewno nie lezy w Sabacie. Mielibysmy wtedy bowiem do czynienia z modelem wybrakowanym. A jesli sie zabierze do roboty to niestety pewnosci nie ma ale jest pole do dzialania.
                        • sabat.77 Re: Kup jej wibrator 16.02.14, 17:19
                          hello-kitty2 napisała:

                          > A ja bym jej kupila na prezent wibrator (taki jak ma Bianka, bo ja sie nie znam
                          > ) i obserwowala co sie bedzie dzialo? Dzieki wibratorowi mozna by ja bylo rozgr
                          > yzc tylko by trzeba zainstalowac kamerke.

                          Rozmowy były na ten temat, od daaaawna... Kilkakrotnie deklarowałem że kupię, z własnych pieniędzy. Wersje odpowiedzi były różne, z reguły pokrętne. Chciałem zaproponować wspólne rozgryzanie wynalazku, to usłyszałem coś w stylu "chyba żartujesz, że ci na coś takiego pozwolę !". Potem było, że nie, bo jest drogi i są inne wydatki na uwadze, istotniejsze. Wreszcie padło coś w stylu, że przecież jeśli jej będzie dobrze z wibratorem, to ja bym nie był potrzebny, więc lepiej żebym nie kupował. Generalnie "nie-bo-nie". Chyba był też tekst (na 90%), że jak chcę to mogę kupić ale sobie, jak lubię takie zabawy :D bo ona nie potrzebuje.
                          • sabat.77 Re: Kup jej wibrator 16.02.14, 17:25
                            Generalnie, to przypomina mi się taki kawał, że chłopak żuje gumę w kolejce do sklepu. Obok stoi stara babcia i mruży oczy. Wreszcie babcia odzywa się skrzypiącym głosem: Młodzieeeńcze. Podziwiam twoje wysiłki przemówienia do mnie, ale to na nic, jestem głucha jak pień.

                            I tu jest tak samo. Serio, nie ma co sobie zaprzątać głowę problemem, ja sobie poradzę :D
                            Ja rozumiem, że to takie romantyczne, walka o związek itd. ale tego czegoś już nie ma. Skasowane, zero, null. Jest wspólne wychowywanie dzieci i to jedyna sfera która nas skutecznie łączy. Obopólnie, ona też widzi tutaj taką potrzebę. Jest wygodnie więc nie ma co przerywać.
                          • hello-kitty2 Re: Kup jej wibrator 16.02.14, 17:30
                            sabat.77 napisał:

                            > Rozmowy były na ten temat, od daaaawna... Kilkakrotnie deklarowałem że kupię, z
                            > własnych pieniędzy. Wersje odpowiedzi były różne, z reguły pokrętne. Chciałem
                            > zaproponować wspólne rozgryzanie wynalazku, to usłyszałem coś w stylu "chyba ża
                            > rtujesz, że ci na coś takiego pozwolę !". Potem było, że nie, bo jest drogi i s
                            > ą inne wydatki na uwadze, istotniejsze. Wreszcie padło coś w stylu, że przecież
                            > jeśli jej będzie dobrze z wibratorem, to ja bym nie był potrzebny, więc lepiej
                            > żebym nie kupował. Generalnie "nie-bo-nie". Chyba był też tekst (na 90%), że j
                            > ak chcę to mogę kupić ale sobie, jak lubię takie zabawy :D bo ona nie potrzebuj
                            > e.

                            O co pislalam o butach? Na cholere ustalenia i rozmowy, kup i daj czy poloz albo niech ktos inny da, z kim jest blisko. Mialbys pewnosc, co w niej siedzi. Spojrz na Bianke. Jej jest teraz dobrze z wibratorem, a i tak (i slusznie!) kombinuje zeby przeniesc te orgazmy na seks z facetem. Wiec to nie jest tak, ze jej nie bedziesz potrzebny, ewentualnie ktos inny. Ale bedziesz wiedzial, bo na razie to sa tylko deklaracje, bla bla bla. Orgazmy pobudzaja, kobieta zaczyna sie nerwowo rozgladac za obiektem dlatego ja sobie musze robic swiadome i celowe przerwy w masturbacji.

                            Jedyne z czym Cie zrozumiem to pieniadz, jak nie ma kasy to nie ma. Wiec rozwaz, ewentualnie potem mozna sprzedac (?) ;) O nietrafionych zakupach tez sie z czasem zapomina. Moze warto?
                        • rekreativa Re: Kup jej wibrator 16.02.14, 17:52
                          "Dzieki wibratorowi mozna by ja bylo rozgryzc tylko by trzeba zainstalowac kamerke. Czy sie wezmie za niego czy nie? "

                          Ha, ha, Ty, kitty, to normalnie Rutkowski w spódnicy jesteś :D
                            • mabelle2000 Re: Kup jej wibrator 16.02.14, 18:34
                              sabat.77 napisał:

                              > No. To jakby polozyc przed owca kilo surowego miesa i zainstalowac kamerke, czy
                              > skubnie jak nikt nie bedzie patrzal :)

                              Tego nie wiesz na pewno :-) Moj byly maz tez byl przekonanay, ze ja z tych lodowatych jestem. A w tym czasie, gdy on tak myslal, ja opanowalam do perfekcji instalowanie hasel w swoim komputerze (zeby nie ogladal moich porno- inspiracji), a takze skonstruowalam przemyslna skrytke w bibliotece, gdzie trzymalam ksiazki o seksie (mam pare fajnych tytulow). Nawet moje piekne, szklane dildo sprytnie ukrylam miedzy porcelana, bo wiedzialam, ze tam na pewno nie zajrzy ;-) Gdybym sie tym wszystkim z nim podzielila, to zabilby mnie smiechem. Instynkt jednak mi podpowiadal, ze swoja seksualnosc warto rozwijac, dla samej siebie, bez ogladania sie na partnera. Sam wiec widzisz, nie wiesz co drzemie w ludziach, nawet jesli mieszkasz z nimi pod jednym dachem.
                                • mabelle2000 Re: Kup jej wibrator 16.02.14, 18:51
                                  sabat.77 napisał:

                                  > Widac mam o niej wieksza wiedze niz Twoj ex-maz. Wiem o niej nawet wiecej niz o
                                  > na sama moglaby przypuszczac, niestety. Ale czemu - tego na forum powiedziec ni
                                  > e moge.

                                  Sabat, oczywiscie, ze jesli temat zbyt osobisty, to nie mow.
                                  Jesli jednak- tu moje spekulacje zaznaczam- wiesz cos, bo Ja sledzisz, inwigilujesz, sprawdzasz i stad czerpiesz wiedze, to radze Ci -skoncz z tym. To tylko dobra, zyczliwa rada. Bo taka kontrola mozna czlowieka zlamac i upodlic. I jak sie kiedys wygadasz, ze znasz jej intymne tajemnice, to mozesz miec wroga na cale zycie i nic juz sie wtedy nie da naprawic :-( Pisze Ci z to z wlasnego doswiadczenia, moze w Twoim przypadku jest zupelnie inaczej, nie wiem.
                              • hello-kitty2 Re: Dildo miedzy porcelana! 16.02.14, 19:33
                                mabelle2000 napisał(a):

                                > Tego nie wiesz na pewno :-) Moj byly maz tez byl przekonanay, ze ja z tych lodo
                                > watych jestem. A w tym czasie, gdy on tak myslal, ja opanowalam do perfekcji in
                                > stalowanie hasel w swoim komputerze (zeby nie ogladal moich porno- inspiracji),
                                > a takze skonstruowalam przemyslna skrytke w bibliotece, gdzie trzymalam ksiazk
                                > i o seksie (mam pare fajnych tytulow). Nawet moje piekne, szklane dildo sprytni
                                > e ukrylam miedzy porcelana, bo wiedzialam, ze tam na pewno nie zajrzy ;-) Gdyby
                                > m sie tym wszystkim z nim podzielila, to zabilby mnie smiechem. Instynkt jednak
                                > mi podpowiadal, ze swoja seksualnosc warto rozwijac, dla samej siebie, bez ogl
                                > adania sie na partnera. Sam wiec widzisz, nie wiesz co drzemie w ludziach, nawe
                                > t jesli mieszkasz z nimi pod jednym dachem.

                                hehe i pieknie, ten sie smieje, kto sie smieje ostatni. Ja tam wierze w kobiety. Biance tez dopinguje, bardzo.
                                  • orzech69 Re: Dildo miedzy porcelana! 17.02.14, 15:32
                                    bianka02 napisała:

                                    > hello-kitty2 napisała:
                                    >
                                    >
                                    > >
                                    > > hehe i pieknie, ten sie smieje, kto sie smieje ostatni. Ja tam wierze w k
                                    > obiety
                                    > > . Biance tez dopinguje, bardzo.
                                    >
                                    > Kitty dzieki ciesze sie :-)
                                    No to masz już dwie osoby które Ci dopingują ;)
                                    • bianka02 Re: Dildo miedzy porcelana! 17.02.14, 15:35
                                      orzech69 napisał:

                                      > bianka02 napisała:
                                      >
                                      > > hello-kitty2 napisała:
                                      > >
                                      > >
                                      > > >
                                      > > > hehe i pieknie, ten sie smieje, kto sie smieje ostatni. Ja tam wier
                                      > ze w k
                                      > > obiety
                                      > > > . Biance tez dopinguje, bardzo.
                                      > >
                                      > > Kitty dzieki ciesze sie :-)
                                      > No to masz już dwie osoby które Ci dopingują ;)

                                      Dzieki orzech ciesze sie :-)
                                      • orzech69 Re: Dildo miedzy porcelana! 17.02.14, 15:37
                                        bianka02 napisała:

                                        > Dzieki orzech ciesze sie :-)
                                        żeby nie było tak słodko.
                                        Nasza złota medalistka złamała nogę może to jest droga do sukcesu ? ;)
                                        Jak Ci się uda oczekuje relacji na forum ;)
                                          • orzech69 Re: Dildo miedzy porcelana! 17.02.14, 15:45
                                            bianka02 napisała:

                                            > orzech69 napisał:
                                            >
                                            >
                                            > > Jak Ci się uda oczekuje relacji na forum ;)
                                            >
                                            > Jak co sie konkretnie uda? ;-)
                                            Przeżyć orgazm z facetem.
                                            Nie żebym nie chciał ci go dać ale biorąc pod uwagę czynniki obiektywne to nie będę nim ja ;)
                                            Ps a swoja droga to chciałbym zobaczyć jak mnie kobieta na film porno do kina zabiera ;)
                                            • bianka02 Re: Dildo miedzy porcelana! 17.02.14, 16:03
                                              orzech69 napisał:


                                              > Przeżyć orgazm z facetem.
                                              > Nie żebym nie chciał ci go dać ale biorąc pod uwagę czynniki obiektywne to nie
                                              > będę nim ja ;)
                                              > Ps a swoja droga to chciałbym zobaczyć jak mnie kobieta na film porno do kina z
                                              > abiera ;)

                                              A no tak Ty sie przeciez zalozyles na forum hehe
                                              Orgazm podczas oralu liczy sie? Jezeli tak to doswiadczylam juz :-)
                                              • orzech69 Re: Dildo miedzy porcelana! 18.02.14, 07:46
                                                bianka02 napisała:

                                                > A no tak Ty sie przeciez zalozyles na forum hehe
                                                > Orgazm podczas oralu liczy sie? Jezeli tak to doswiadczylam juz :-)
                                                No ja się nie założyłem tylko mi obiecano że jak będę tym który da Ci orgazm podczas sexu to jedna z lasek zabierze mnie do kina na pornola ;)
                                                • bianka02 Re: Dildo miedzy porcelana! 18.02.14, 13:30
                                                  orzech69 napisał:

                                                  > bianka02 napisała:

                                                  > No ja się nie założyłem tylko mi obiecano że jak będę tym który da Ci orgazm po
                                                  > dczas sexu to jedna z lasek zabierze mnie do kina na pornola ;)

                                                  a przystojny jestes? podobny moze do Leodarda DiCaprio? ;-)

                                                  Oj chyba nici z pornola w knie :-)
                                                  • orzech69 Re: Dildo miedzy porcelana! 18.02.14, 14:55
                                                    bianka02 napisała:
                                                    > a przystojny jestes? podobny moze do Leodarda DiCaprio? ;-)

                                                    Nie mnie to oceniać ;)

                                                    > Oj chyba nici z pornola w knie :-)

                                                    Kupił nie kupił ale potargować się warto ;)
                                                    Za to kocham arabów z nimi należy się targować ;)
                              • bianka02 Re: Kup jej wibrator 17.02.14, 14:49
                                mabelle2000 napisał(a):


                                > Tego nie wiesz na pewno :-) Moj byly maz tez byl przekonanay, ze ja z tych lodo
                                > watych jestem. A w tym czasie, gdy on tak myslal, ja opanowalam do perfekcji in
                                > stalowanie hasel w swoim komputerze (zeby nie ogladal moich porno- inspiracji),
                                > a takze skonstruowalam przemyslna skrytke w bibliotece, gdzie trzymalam ksiazk
                                > i o seksie (mam pare fajnych tytulow). Nawet moje piekne, szklane dildo sprytni
                                > e ukrylam miedzy porcelana, bo wiedzialam, ze tam na pewno nie zajrzy ;-) Gdyby
                                > m sie tym wszystkim z nim podzielila, to zabilby mnie smiechem. Instynkt jednak
                                > mi podpowiadal, ze swoja seksualnosc warto rozwijac, dla samej siebie, bez ogl
                                > adania sie na partnera. Sam wiec widzisz, nie wiesz co drzemie w ludziach, nawe
                                > t jesli mieszkasz z nimi pod jednym dachem.

                                No pieknie mi sie to czyta.Moj ex wybil mi do glowy zem kloda i zimna ryba a ja dzieki orgazmom ktore teraz mam wiem ze jestem fajna otwarta na rozne erotyczne nowosci babka.
                                On opowiadal mi jak to dogadzal swoim kochankom i jakie one byly mokre i spocne ze po prostu ach..Szkoda ze mi nigdy tak nie dogodzil bardzo szkoda.
                                Warto naprawde warto rozwijac wlasna seksualnosc dla samej siebie!
                              • orzech69 Re: Kup jej wibrator 17.02.14, 15:30
                                mabelle2000 napisał(a):

                                > Sam wiec widzisz, nie wiesz co drzemie w ludziach, nawe
                                > t jesli mieszkasz z nimi pod jednym dachem.
                                100% racji.
                                z tym że nie dotyczy to tylko sexu.
                          • hello-kitty2 Re: Kup jej wibrator 16.02.14, 18:05
                            rekreativa napisała:

                            > "Dzieki wibratorowi mozna by ja bylo rozgryzc tylko by trzeba zainstalowac kame
                            > rke. Czy sie wezmie za niego czy nie? "
                            >
                            > Ha, ha, Ty, kitty, to normalnie Rutkowski w spódnicy jesteś :D

                            Wiesz ja sledze historie Bianki :-) Bez kamerki tez by dalo rade.
                              • hello-kitty2 Re: Kup jej wibrator 16.02.14, 18:16
                                sabat.77 napisał:

                                > Ale Bianka sie sprawa interesowala, byla proaktywna w tej kwestii. I sama sobie
                                > kupila.

                                No jak ja maz porzucil to sie zainteresowala. Dlatego musiala sie zdobyc na wiecej: ruszyc dupsko, isc do seksuologa, kupic wibrator, zaplacic. A w przypadku Twojej zony to tylko wziazc do raczki z poleczki. Jadro problemu jest to samo - brak orgazmu. Ja wierze Biance, ze jest to problem rozwiazywalny nawet w tak zwanych przypadkach beznadziejnych. W koncu Twoja zona tez sie zblizy do 40stki i jej libido skoczy. Czas gra na Twoja korzysc.
                              • bianka02 Re: Kup jej wibrator 17.02.14, 15:01
                                sabat.77 napisał:

                                > Ale Bianka sie sprawa interesowala, byla proaktywna w tej kwestii. I sama sobie
                                > kupila.


                                No ba nie dosc ze kupila sama to jeszcze zaczela sie tematem ineresowac niemal ze obsesyjnie ;-)
                                Kulki gejszy tez kupilam fajne sa polecam :-)
                            • bianka02 Re: Kup jej wibrator 17.02.14, 14:58
                              hello-kitty2 napisała:

                              >

                              >
                              > Wiesz ja sledze historie Bianki :-) Bez kamerki tez by dalo rade.

                              Tak?
                              To powiem Ci ze teraz miedzy mna a ex woja zero smesow ze ma ochote mnie zerznac i czy mam ochote possac jego kutasa. ZERO.Wiem ze to do czasu.
                              Chcial mnie wynajac na trzy dni.Kase chcial wpacic do konca marca ale ja na takie cos nie ide. Niech sie wypacha!

                              Tocze w sobie walke jak nie pisze ja ani on to staje mi sie obojetny ale zle mi z tym potrzebuje mocnych bodzcow zeby cos poczuc..inaczej czuje w sobie pustke ktora mnie przeraza i otepia.

                              Chce sie wyleczyc z niego ale to jest dlugotrwaly proces.
                              • orzech69 Re: Kup jej wibrator 17.02.14, 15:42
                                Tak przeczytałem twój post i nasunęły mi się trzy myśli:
                                Lubiąc siebie samego człowiek nigdy nie będzie samotny.
                                Przeraża nas to czego nie znanym.
                                Aby usłyszeć trzeba ciszy.
                                Więcej wiary w sobie i powodzenia w odkrywaniu samej siebie nie tylko w kwestii swojej seksualności ;)

                        • bianka02 Re: Kup jej wibrator 17.02.14, 14:41
                          hello-kitty2 napisała:


                          > A ja bym jej kupila na prezent wibrator (taki jak ma Bianka, bo ja sie nie znam
                          > ) i obserwowala co sie bedzie dzialo? Dzieki wibratorowi mozna by ja bylo rozgr
                          > yzc tylko by trzeba zainstalowac kamerke. Czy sie wezmie za niego czy nie? Jesl
                          > i sie nie wezmie za niego to przyczyna na pewno nie lezy w Sabacie. Mielibysmy
                          > wtedy bowiem do czynienia z modelem wybrakowanym. A jesli sie zabierze do robot
                          > y to niestety pewnosci nie ma ale jest pole do dzialania.

                          Tak w kwesti wibratora moge sie wypowiedziec bo faktycznie sie znam i gadzety lubie ;-)
                          Sabat nie kupuj drogiego i wieloma funkacjami bo to bez sensu.Najlepszy jest taki prosty i chinski serio ci mowie:-) Sa oczywiscie tez takie dla par kosztuja ok 400zl i ja glupia takie cos nabylam czy ktos chce odkupic i to cacko? Nie uzywane prawie ;-)

                          Wczoraj takim prostym sobie dogodzilam i pot ze mnie splywal jak nigdy podczas stosunku :-)Bylo boooosko!
        • mojemail3 Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 16.02.14, 16:34
          lybbla napisał:

          > Ja też na tej liście nie widzę błędów, tylko ewidentne sygnały, że trzeba wiać.
          > U TB była lista błędów. I w tle problemy z komunikacją, przerzucanie się winą,
          > eskalacja konfliktu.

          Myślę,że najlepiej wiać jeszcze wcześniej, to znaczy w ogóle się z bestią zwaną żywą kobietą nie mierzyć;-)
          • sabat.77 Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 16.02.14, 17:00
            mojemail3 napisała:

            > Myślę,że najlepiej wiać jeszcze wcześniej, to znaczy w ogóle się z bestią zwaną
            > żywą kobietą nie mierzyć;-)

            Kobieta nie jest żadną bestią z racji swojej natury. W ogóle dobrze byłoby zapytać co to bestia i co ją tworzy. Bestię wzmacnia jej siła, jej przewaga nad innymi. Hitler czy Stalin, choć niewątpliwie mogliby być nazwani bestiami, gdyby społeczeństwo czy grupy nacisku wpływające na władzę nie dałyby im legitymacji do sprawowania rządów, to swoje psychopatyczne zapędy mogliby realizować na własnym domowym podwórku o ile takowe by posiadali.

            Kobieta nie ma żadnej przewagi nad mężczyzną, póki nie splotą się więzami rodzinnymi i póki nie mają razem potomstwa. To rodzina buduje przewagę kobiety, popartą społecznym konwenansem (jakie postępowanie jest szlachetne a jakie nikczemne - w społeczeństwie europejskim dominuje system wartości odwołujący się raczej do kobiecej roli płciowej, wartości nadrzędne rodzina i dzieci, wartości podrzędne - seks) i systemem prawnym, który chroni kobietę przed realizacją męskich potrzeb, zaś zaspokaja jej potrzeby. Pod tym względem zgadzam się z Urqu.

            Nie daleko sięgnąć - spójrz na rolę kobiet w kulturach islamu. Nazwałabyś te kobiety bestiami ? To raczej bezwolne ofiary. Genetycznie nie różnimy się tak wiele, więc to warunki kulturowo-ekonomiczne wpłynęły na tak potężne zróżnicowanie.

            I tak, zdecydowanie - w dzisiejszych czasach kobieta w rodzinie, z sądami rodzinnymi biorącymi jej stronę, systemem prawnym biorącym ją w opiekę, kulturą narzucającą jej punkt widzenia jako słuszny - może być nazwana bestią. Ma znaczącą przewagę, ma w ręku bat.

            Dlatego nie dziwię się ludziom takim jak Kutuzow czy Yoric, którzy unikają tak głębokiej zależności rodzinnej - bo to zakładanie pętli na swoją szyję i pokładanie wiary w drugiej osobie, że będzie dobrze (a jak wiemy dobrze jest nie zawsze).
            • marek.zak1 Bestia z batem 16.02.14, 17:30
              Sabat napisał:

              ,,I tak, zdecydowanie - w dzisiejszych czasach kobieta w rodzinie, z sądami rodzinnymi biorącymi jej stronę, systemem prawnym biorącym ją w opiekę, kulturą narzucającą jej punkt widzenia jako słuszny - może być nazwana bestią. Ma znaczącą przewagę, ma w ręku bat".

              Moja żona jako bestia z batem. No nie, jednak poza bandą.
                • rekreativa Re: Bestia z batem 16.02.14, 18:33
                  Brr, sabat...
                  Co Ty z tym batem dzisiaj?
                  A poza tym, dlaczego tak wielu tutaj forumowiczów sugeruje, że żona Marka uprawia z nim seks ze strachu przed utratą źródeł utrzymania? Czy naprawdę tak trudno uwierzyć, że się ludzie dobrali i kobieta po prostu tego Marka lubi i seks z nim też lubi?
                  • mabelle2000 Re: Bestia z batem 16.02.14, 18:43
                    rekreativa napisała:

                    > Czy naprawdę tak trudn
                    > o uwierzyć, że się ludzie dobrali i kobieta po prostu tego Marka lubi i seks z
                    > nim też lubi?

                    Alez my w to wierzymy. Wszyscy, jak jeden maz :-D
                    Ja tylko czekam, wciaz bezskutecznie, na barwna opowiesc Marka o tym, jak dostarcza rozkoszy swojej kobiecie. Bo jak na razie, to widze asymetrie w tym dawaniu, bo ze zona daje to wszyscy wiemy, a co daje Marek ? Ja rozumiem, ze to intymne szczegoly i On nie bedzie sie z nami tym dzielil, ale gdyby tak chociaz raz napisal, ze z tej Wielkiej Milosci jego kobieta ma totalny odlot dzieki Niemu, to jakos bym sie razniej czula ;-)
                    • marek.zak1 Re: Bestia z batem 16.02.14, 19:06
                      Totalny odlot za każdym razem ma udokumentowana tutaj tylko Twoja Bogini i jej tego gratuluję. W długoletnim związki raz jest humor/odlot lepszy, raz gorszy, raz ma jedno, raz drugie a raz oboje. Z rachunku prawdopodobieństwa wynika jednakże, że jeśli ten obustronny totalny odlot jest np. w 30%, to przy częstym seksie, sumaryczna ilość odlotów jest całkiem duża. Przy tylu latach to i tak idzie w tysiące :).

                  • marek.zak1 Re: Bestia z batem 16.02.14, 18:57
                    Sabacie. Najwazniejsze w związku to się własnie lubić. Poza tym mamy wspólne konto a zgodnie z prawem, wszystko, do czego dorobilismy się po ślubie, jest naszą wspólną wlasnością, w tym moja comiesięczna pensja.
                    Tak więc moje zarobki nie mają żadnego wpływu na nasze współżycie.
              • sabat.77 Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 18.02.14, 10:11
                Orzech nie napinaj sie tak, w Twoim wieku to niezdrowo. Przeciez jest dla wszystkich jasne, ze przyszedlles tutaj rznac lwa salonowego i zbierac atencje pan, a jak stalo sie oczywistym, ze nic z tego, to naburmuszyles sie jak jadowita ropucha i sikasz jadem na wszystkie strony. Zreszta i tak nie rozumiem po co szukasz kochanki, przeciez i tak by Ci nie stanal. Lepiej zrob sobie nasiadowek z ziol dla zdrowia.
                • orzech69 Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 18.02.14, 10:26
                  sabat.77 napisał:

                  > Orzech nie napinaj sie tak, w Twoim wieku to niezdrowo. Przeciez jest dla wszys
                  > tkich jasne, ze przyszedlles tutaj rznac lwa salonowego i zbierac atencje pan,
                  > a jak stalo sie oczywistym, ze nic z tego, to naburmuszyles sie jak jadowita ro
                  > pucha i sikasz jadem na wszystkie strony. Zreszta i tak nie rozumiem po co szuk
                  > asz kochanki, przeciez i tak by Ci nie stanal. Lepiej zrob sobie nasiadowek z z
                  > iol dla zdrowia.
                  Trafiłeś kolejny raz jak z kultura muzułmańską. Gratulacje celnych uwag.
                  Ps
                  denerwuje mnie powielanie stereotypów które nie maja nic wspólnego z rzeczywistością.
    • mojemail3 Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 16.02.14, 14:28
      urquhart napisał:

      > Błąd numer 1: Nigdy nie inicjujesz seksu
      > Błąd numer 2: Za bardzo martwisz się o swój wygląd
      > Błąd numer 3: Przyjmujesz, że seks nie znaczy dla niego aż tak wiele
      > Błąd numer 4: Uważasz, że mężczyźni zawsze mogą
      > Błąd numer 5: Nie mówisz mu, czego pragniesz
      > Błąd numer 6: Jesteś zła, jeśli on proponuje coś nowego

      Popełniam trzy z sześciu, ale nie napiszę które...
    • jesod Tak w przeciwwadze 16.02.14, 16:49
      urquhart napisał:
      > Tak w przeciwwadze , wg "Intimate Medicine" pod którymi trudno się mi nie podpi
      > sać...
      >
      >
      > Czytaj więcej na rel="nofollow">kobieta.interia.pl/uczucia/seks/news-6-najwiekszych-lozkowych-bledow-kobiet,nId,410286?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

      Mam pytanie.
      Czy ten artykuł napisał mężczyzna?
      Mam wrażenie, że jest skierowany do debilek...
                • sabat.77 Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 16.02.14, 21:38
                  Dziewczyny, chodzi o to, ze dla mnie te listy bledow to jakies nieporozumienie. Najwazniejsze jest dopasowanie w indywidualnej seksualnosci. Czy w pozyciu malzenskim pary Amiszow bedzie istotne czy sa oboje otwarci na analne igraszki ? Serio ? No niech mnie ges kopnie :) A jakby wam, dajmy na to masochista, milosnik ballbustingu opisal jak nalezy prawidlowo rozbudzic faceta, to sadzicie, ze waszemu staremu po niespodziewanym kopniaku w rozkraczone jadra zrobi sie dobrze, czy raczej wyrzuci z bolu telewizor przez okno ? :)
                  • jesod Dziewczyny 16.02.14, 21:46
                    sabat.77 napisał:
                    > Dziewczyny, chodzi o to, ze dla mnie te listy bledow to jakies nieporozumienie.

                    Do mnie chyba tego nie piejesz, bo... już wcześniej (patrz tytuł odp.: "Tak w przeciwwadze") dałam temu wyraz. :)
                  • t.akaja Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 16.02.14, 21:55
                    Takowe błędy występują w życiu. W jednym związku mogą wystąpić wszystkie, jeden lub w ogóle.
                    Calkowicie się z Tobą zgadzam, ze najważniejsze jest dopasowanie się indywidualne.

                    Poza tym te błędy są trochę takie...zbyt ogólne. W wątku o błędach panów są podane konkretne sytuacje.
                    • marek.zak1 Indywidualne dopasowanie 16.02.14, 22:15
                      Indywidualne dopasowanie jest najważniejsze, jak napisalaś. Jak jego brak, wszystko jest przechlapane. A u nas? - spytalem przed chwilą moją żonę. - Po prostu żywioly - odpowiedziała, śmiejąc się.
                      Zycze wam udanych dyskusji.
                      Dobranoc.
                      Pozdrowienia od Sowy :)
                      zakbajka.blog.onet.pl/2014/02/16/przymierzalnia/
                  • rekreativa Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 16.02.14, 22:20
                    No ta, ta, najważniejsze jest indywidualne itd. itp...
                    Ale byłam ciekawa, czy panowie mają w myśli jakieś takie łóżkowe zachowania pań - wobec ich cielesnej osoby, które większością głosów uważają za niepożądane.
                    Tak jak np. w wątku TB jest dopychanie pani w trzymaniu za włosy przy oralu - no raczej mało amatorek tej wątpliwej przyjemności znajdziesz.
                      • sabat.77 Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 17.02.14, 00:22
                        sabat.77 napisał:

                        > Wydaje mi sie, ze chodzi bardziej o caloksztalt, sprobuje za chwile wiecej napi
                        > sac, musze zebrac mysli...

                        Ok. Zatem myślę, że faceci jako odbiorcy porno są przez nie zwrotnie kształtowani. Coś w stylu - z filmów dowiaduję się co jest fajne w seksie. Co za tym idzie, chłopaki częściej porównują kobiety jako kochanki na zasadzie "na co ona idzie". Czyli - laska daje analnie, robi loda i pije potem spermę - to już jest o niebo lepiej niż babka co leży na łóżku z zamkniętymi oczami i daje się posuwać jedynie w pozycji na misjonarza. ze ściśniętą ze strachu cipką.

                        Z fizycznych kwestii - mogę mówić za siebie.
                        1) Myślę, że może wkurwiać zaprzestanie stymulacji kutasa natychmiast po wytrysku. Oczywiście miłośnicy ruined orgasm będą krzyczeć, że nie wiem co dobre, ale chyba seksualny mainstream mnie w tym poprze. Ptaka trzeba pieścić jeszcze trochę po spuszczeniu się, najlepiej wolniej i spokojniej - pozwolić "położyć mu się do snu".
                        2) Intensywne obijanie jajek ręką albo czymś innym w trakcie handjoba - niekoniecznie sprawi mu przyjemność. Ruchy przy facecie mogą być dość obcesowe, ale na jaja trzeba uważać, bo są bardzo wrażliwe na dotyk. Źle wycelowany ruch może sprawić, że twojemu facetowi pokażą się z bólu gwiazdki przed oczami.
                        3) Dobre zrobienie laski wymaga zaangażowania języka i nagromadzenia sobie śliny w ustach. Jak bierzesz do buzi, to dobrze żeby była maks naśliniona, wtedy jest najprzyjemniej facetowi. Dobrze pomajstrować językiem przy żołędzi w trakcie, jak która potrafi. No i generalnie najlepiej nauczyć się oddychać nosem, bo blowjob który przez 80% czasu jest wspomagany ręką nie znajdzie wielu zwolenników. Wytrysk w usta - to oczywiste. Mistrzowskie obciąganie laski to praktycznie wyłącznie ustami bez przerwy na wytrysk, ewentualnie pozwolenie facetowi na spuszczenie się w otwarte usta.
                        4) Myślę że klimaty w stylu obkładania się ananasami i bitą śmietaną czy zabawy we wzajemny masaż olejkiem znajdą mniej autentycznych entuzjastów niż bezwstydne wpięcie się do analu albo pozwolenie na spenetrowanie swoich damskich otworów nasmarowanym żelem wibratorem... Generalnie u chłopaków hardcore ma raczej lepszą prasę niż softcore ;)
                        • jesod Generalnie 17.02.14, 01:07
                          sabat.77 napisał:
                          > Generalnie u chłopaków hardcore ma raczej le pszą prasę niż softcore ;)

                          Skąd tyle wiedzy na ten temat?
                            • jesod Re: Generalnie 17.02.14, 10:49
                              sabat.77 napisał:
                              > Przeprowadzilem mini sonde, w meskiej ubikacji przy pisuarach. Docen poswiecenie
                              > dla nauki.

                              Nie sądzę by można to było nazwać poświęceniem.
                              Raczej nadmuchiwaniem i rozdmuchiwaniem mini poglądów oraz przekonań, po to by przekonać świat, że rzeczywistość jest realnym odzwierciedleniem wyników mini sondy męskiej ubikacji.
                            • t.akaja Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 17.02.14, 07:23
                              Manię wielkości to wy panowie sami sobie wyrabiacie, a raczej wpędzacie się w kompleksy.
                              Z babskiego punktu widzenia mężczyzna z pewnością nie jest mięsem, gwarantuję. Era kamienia łupanego dawno za nami, gdzie kopulacja miała tylko jeden cel - rozmnażanie.
                              Chyba za często oglądasz porno, tam zawsze wybierają wielkich, a baby tam grające jęczą z udawanej rozkoszy.
                              To całkiem tak jak fan zobaczy Bożenkę z Klanu i leci za nią wołając: Bożenka! Bożenka! Tymczasem ona jest Agnieszką czy jakoś tak. Trzeba umieć rozgraniczać świat fikcyjny od rzeczywistego.
                              Wyobraziłam sobie ten seks o którym piszesz, to jakby kowal z młotem podchodził do kobiety, i jak ma być jej dobrze?
                              • sabat.77 Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 17.02.14, 08:25
                                Sluchaj, ja szczerze napisalem jak widze. Z mojego punktu widzenia. Umiem byc lagodny i waniliowy w lozku, ale szczerze mowiac mnie to nudzi i mi nie lezy. To nie tak, ze nie rozumiem potrzeb innego rodzaju seksualnosci, roboczo nazwijmy kobiecych, ale mnie to nie kreci. Znam mase facetow, ktorzy postrzegaja rzecz podobnie, dlatego np. chodza na kurwy - bo tam moga zadecydowac i sie zrealizowac. Mizianie przez bibulke ich nie bawi, sorry.
                                • jesod Szczerze napisałem 17.02.14, 10:43
                                  sabat.77 napisał:
                                  > Sluchaj, ja szczerze napisalem jak widze. Z mojego punktu widzenia. Umiem byc l
                                  > agodny i waniliowy w lozku, ale szczerze mowiac mnie to nudzi i mi nie lezy.

                                  To było bardzo czytelne od początku, bez składania precyzyjnych i oficjalnych oświadczeń.
                                • t.akaja Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 17.02.14, 17:14
                                  Waniliowy czy hardcorowy to każdy potrafi być.
                                  Ok rozumiem, masz takie potrzeby, które znowu dla mnie to jak rąbanie drzewa.
                                  Kobieta wiążąc się ma swój cel, być kochaną, mieć poczucie bezpieczeństwa i takie tam. Teraz powiedz mi jaki cel ma facet taki jak Ty, no bo mając takie potrzeby, a nie inne to po co Ci żona, czy też stala partnerka jak np co noc możesz mieć inną panienkę do rżnięcia.
                                      • sabat.77 Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 17.02.14, 17:33
                                        Wow, no to dowalilas do pieca. Gdzie ja napisalem, ze jest mi obojetne co czuje kobieta ? Pisalem o preferencjach, mam wrazenie bedacych udzialem sporej grupy facetow. Same preferencje nie determinuja jednak poziomu empatii czy uczuciowosci u drugiej osoby. To jakies pomieszanie z poplataniem. Nie rozumiesz - moim zdaniem wielu facetow ma lagodne w lozku zony, ktore kocha, niemniej od strony samego przezycia erotycznego byloby im jeszcze fajniej, gdyby byly w lozku nieco bardziej perwersyjne i wyzwolone. Niestety najszczelniej kolderka resentymenu wobec seksualnosci przykryta byla seksualnosc kobiety i byloby po prostu milej, gdyby ta kolderka zostala nieco skopana.
                                        Druga sprawa, to mit, ze seksualnosc jest czym stalym i danym raz na zawsze. To ulega modyfikacji, takze swiadomej - o ile ktos osiagnal pewien stopien swiadomosci. Mozna dokonywac przelomow w swoim zyciu seksualnym i isc swiadomie w kierunku ktory sie obralo...
                                        • t.akaja Re: 6 największych łóżkowych błędów kobiet 17.02.14, 17:43
                                          W takim razie porozmawiajmy o facetach ogólnie. Piszesz, że jak nie dostaną czegoś w domu to idą na kurewki. OK, pytam po co mają żony? Czy nie lepiej mieć codziennie inną, spełniać swe pragnienia, przy okazji nie raniąc innej osoby?
                                          Bo widzisz, ciężko jest mi to pojąć, może moj tok myślenia jest, że tak powiem starszy od mojego ciała.
                                          Ta sytuacja przypomina mi małych chłopców, którzy tupią nóżkami w sklepie, drą się ile sił w płucach, bo mama nie chce kupić lizaka.