Dodaj do ulubionych

Jacy mężczyźni was podniecają?

12.07.14, 17:41
Kolejny temat sezonu ogórkowego.
Jacy mężczyźni was podniecają?
Mowa o podnieceniu seksualnym rzecz jasna:P
Obserwuj wątek
      • sabat.77 Re: Offtop- Sabat, porozmawiajmy o kobietach 12.07.14, 18:25
        Chyba tak. Są lepsze pod większością względów. Stabilniejsze genetycznie, bardziej odporne na ból, rzadziej występują u nich niektóre choroby genetyczne. Umysł kobiety pracuje wielotorowo, co jest niesamowicie przydatne w obecnym świecie. Nie jest tak potwornie uzależniony od seksualności. Kobiety są bardziej poukładane, systematyczne, mają z reguły lepsze wyniki w szkole. Mają też silniejszy instynkt społeczny, wyższą inteligencję emocjonalną... Kiedy zrównały się z mężczyznami prawami, wychodzi na to, że w kluczowych sytuacjach wygrywają z nami rywalizację. To prawda, mają większy potencjał jako zbiorowość.
        • loppe Re: Offtop- Sabat, porozmawiajmy o kobietach 12.07.14, 18:29
          Gdy młodszy brat mojego kolegi zginął w wypadku samochodowym, ktoś z rodziców musiał pojechać do kostnicy - także by zidentyfikować zwłoki formalnie. Kolega (był wtedy za granicą bo formalnie i on mógłby dokonać formalności) mówił mi, że matka wykazała wielką siłę w tej tragedii, ojciec choć lekarz kompletnie nie mógł tego zrobić...
          • loppe Re: Offtop- Sabat, porozmawiajmy o kobietach 12.07.14, 18:55
            All right.

            Kocham najbardziej kobiety dobre, piękne, silne i mądre.

            Prawdziwa zaraza to kobieta niedobra, piękna, silna i mądra. A pewnie tu pożądanie jest największe. No nie? Tylko co z tego? No co z tego? Tak samo panie imho powinny szczególną uwagę zwracać na dobroć potencjalnego życiowego partnera.
              • loppe Re: Offtop- Sabat, porozmawiajmy o kobietach 12.07.14, 19:06
                sabat.77 napisał:

                > Oj, ja nie lubię kobiet w oczywisty sposób złych i podstępnych. Unikam jak ogni
                > a, a pożądać tym bardziej nie pożądam.

                No ale gdyby taka kiedyś - mądra, piękna, silna i zła - okazał Ci wielkie względy. Czy nie uległbyś Sabat? Pomyśl: rozmowy na najwyższym poziomie, tak jak uwielbiasz, wysyła Ci foty..
                  • loppe Re: Offtop- Sabat, porozmawiajmy o kobietach 12.07.14, 19:35
                    sabat.77 napisał:

                    > loppe napisał:
                    >
                    > > No ale gdyby taka kiedyś - mądra, piękna, silna i zła - okazał Ci wielkie
                    > wzglę
                    > > dy. Czy nie uległbyś Sabat? Pomyśl: rozmowy na najwyższym poziomie, tak j
                    > ak uwi
                    > > elbiasz, wysyła Ci foty..
                    >
                    > Nie uległbym. Jestem pewny.

                    Ale konkretnie dlaczego? Bo przyczyn może być wiele, bardzo różnie nacechowanych.
                    • sabat.77 Re: Offtop- Sabat, porozmawiajmy o kobietach 12.07.14, 19:50
                      loppe napisał:

                      > Ale konkretnie dlaczego? Bo przyczyn może być wiele, bardzo różnie nacechowanyc
                      > h.

                      Ale co w tym dziwnego? Człowiek zły może być niebezpieczny, tym bardziej człowiek zły i dysponujący wysokim intelektualnym potencjałem. Ty byś się pchał pod nóż? Lepiej używać głowy a nie "główki".
                      • loppe Re: Offtop- Sabat, porozmawiajmy o kobietach 12.07.14, 19:52
                        sabat.77 napisał:

                        > loppe napisał:
                        >
                        > > Ale konkretnie dlaczego? Bo przyczyn może być wiele, bardzo różnie nacech
                        > owanyc
                        > > h.
                        >
                        > Ale co w tym dziwnego? Człowiek zły może być niebezpieczny, tym bardziej człowi
                        > ek zły i dysponujący wysokim intelektualnym potencjałem. Ty byś się pchał pod n
                        > óż? Lepiej używać głowy a nie "główki".

                        Zgoda
                        • loppe Re: Offtop- Sabat, porozmawiajmy o kobietach 12.07.14, 20:42
                          Ale większość, a przynajmniej wiele, najsłynniejszych filmów i songów o "miłości" z ostatnich 100 lat jest dokładnie o relacji z piękną silną niedobrą kobietą. Kobietą fatalną.

                          Think about it...

                          Nawet taka niby niewinna rzecz Beatlesów -

                          www.youtube.com/watch?v=AVr_6kE1vio
                          Ciekawe i goopie - "she puts him down" itd.

                          Nie podoba mi się że temat żeńskiej dominacji, dominacji - nazwijmy rzecz po imieniu był aż tak eksploatowany w sztuce... A partnerstwo...
                          • sabat.77 Re: Offtop- Sabat, porozmawiajmy o kobietach 12.07.14, 21:06
                            loppe napisał:

                            > Nie podoba mi się że temat żeńskiej dominacji, dominacji - nazwijmy rzecz po im
                            > ieniu był aż tak eksploatowany w sztuce... A partnerstwo...

                            Zaraz, zaraz. Dominacja nie jest tożsama z byciem kimś złym, szczególnie gdy dotyczy zachowań seksualnych. Kobieta dominująca nie jest tożsama z kobietą złą. To nieporozumienie.
                            • loppe Re: Offtop- Sabat, porozmawiajmy o kobietach 12.07.14, 21:11
                              sabat.77 napisał:

                              > loppe napisał:
                              >
                              > > Nie podoba mi się że temat żeńskiej dominacji, dominacji - nazwijmy rzecz
                              > po im
                              > > ieniu był aż tak eksploatowany w sztuce... A partnerstwo...
                              >
                              > Zaraz, zaraz. Dominacja nie jest tożsama z byciem kimś złym, szczególnie gdy do
                              > tyczy zachowań seksualnych. Kobieta dominująca nie jest tożsama z kobietą złą.
                              > To nieporozumienie.

                              Ja podałem kontekst, jest jasne że chodzi o całość związku, wrzucasz "szczególnie gdy dotyczy zachowań seksualnych", a nie o nie chodzi, a Tobie jeszcze na dokładkę pewnie tylko a nie szczególnie o nie chodzi w całej myśli, no rozgardiasz jak dla mnie, ja bym z taką żoną nie chciał dyskutować gdybym chciał mądrą żonę Sabat, a Ty wspominałeś o wadze mądrości i frustracji w komunikacji?
            • loppe Re: Offtop- Sabat, porozmawiajmy o kobietach 12.07.14, 19:02
              loppe napisał: Kocham najbardziej kobiety dobre, piękne, silne i mądre.

              Teraz zastanówmy się które z powyższych są konieczne, a które wystarczające - chodzi o wymienione cechy.

              Otóż wystarczająca nie jest żadna z nich. Mówimy na tym forum o związkach a nie o jakimś pierdoleniu, tak? Wystarczająca może być dopiero pewna kombinacja nie wszystkich z tych 4 cech. No i ta właśnie kombinacja będzie jednocześnie konieczna.

                • loppe Re: Offtop- Sabat, porozmawiajmy o kobietach 12.07.14, 19:11
                  sabat.77 napisał:

                  Niech będzie mądra i dobra - wystarczy.


                  A więc dla Sabata osobisty model kobiety (czy dobrze rozumiem że te dwa warunki są też konieczne, nie tylko wystarczające, czy może być głupia i dobra na przykład? etc) stroni, relatywnie, od walorów urody i siły. Może być niepiękna i słaba, musi być mądra i dobra. Dobrze rozumiem Sabat?
                  • sabat.77 Re: Offtop- Sabat, porozmawiajmy o kobietach 12.07.14, 19:16
                    No mniej więcej. Życie z głupim (relatywnie) człowiekiem to udręka, musiałbym wszystko tłumaczyć, byłbym niezrozumiany. Trudno nawiązać więź, gdy zamiera komunikacja miedzy nami. A ze złym człowiekiem - daj panie Boże, co za pomysł. Jak ktoś zły, po kim można spodziewać się wszystkiego, kto jest nielojalny, nieuczciwy itd. może być partnerem we współpracy jaką jest związek? To szaleństwo.
                    • loppe Re: Offtop- Sabat, porozmawiajmy o kobietach 12.07.14, 19:23
                      sabat.77 napisał:

                      > No mniej więcej. Życie z głupim (relatywnie) człowiekiem to udręka, musiałbym w
                      > szystko tłumaczyć, byłbym niezrozumiany. Trudno nawiązać więź, gdy zamiera komu
                      > nikacja miedzy nami. A ze złym człowiekiem - daj panie Boże, co za pomysł. Jak
                      > ktoś zły, po kim można spodziewać się wszystkiego, kto jest nielojalny, nieuczc
                      > iwy itd. może być partnerem we współpracy jaką jest związek? To szaleństwo.

                      Wg mnie najgorszy deal: zła, brzydka, głupia i silna ex aequo z: zła, brzydka, mądra i silna.

                      Nie przeceniałbym mądrości...
                      • loppe Re: Offtop- Sabat, porozmawiajmy o kobietach 12.07.14, 19:50
                        Mówisz - wszystko musiałbym tłumaczyć - to bolesne powiadasz - byłbym niezrozumiany".
                        No ale czy aby nie tłumaczysz wszystkiego na forum? Może - o czym nie wiesz w swej ograniczonej jak każdego człowieka mądrości - a może właśnie lubisz tłumaczyć? A może nawet lubisz być niezrozumiany?
    • pomorzanka34 Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 12.07.14, 18:14
      inteligentni...
      oraz tacy którzy potrafią inteligentnie flirtować rozpalając drugą stronę do granic wytrzymałości ;)
      z cech fizycznych to zdecydowanie męski, wysoki postawny facet przy którym ze swoim 1,75 będę czuła się jak "kruszynka " haha wiem mało realne tacy faceci z reguły wybierają drobne i niskie partnerki ;)
      może taki typ samca alfa
        • sabat.77 Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 13.07.14, 00:01
          yoric napisał:

          > > inteligentni...
          >
          > każda kobieta tak mówi. I jeszcze dodaje, "z poczuciem humoru". Prawie do trzyd
          > ziestki nie mogłem zrozumieć, jak to jest, że mimo tych cech absolutnie nie mam
          > powodzenia :).

          Ja tak samo. Aż w końcu zrozumiałem, że jestem tumanem i rzucam sucharami jak Strasburger w "Familiadzie" :D
        • urquhart Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 13.07.14, 09:52
          yoric napisał:

          > > inteligentni...
          >
          > każda kobieta tak mówi. I jeszcze dodaje, "z poczuciem humoru". Prawie do trzyd
          > ziestki nie mogłem zrozumieć, jak to jest, że mimo tych cech absolutnie nie mam
          > powodzenia :).

          No, no i czego brakowało i co odkryłeś?
          • zawle Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 13.07.14, 10:55
            Mnie podniecają niscy, szczupli, żylaści faceci. Muszą być ze sobą pogodzeni, ze światem niekoniecznie:)) Spokojni, wyciszający, ciekawscy, lubiący kobiety. Idący równym krokiem ze mną. Nie mogą być ode mnie głupsi ( żeby nie było że inteligentni), muszą doceniać MOJE poczucie humoru;) Muszą mieć dość siły żeby nie dać mi się zdominować i dość ciepła żebym ja się dała:) Podnieca mnie jak facet bywa zmienny, czasami chłodnawy, czasami gorący.
            • druginudziarz Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 13.07.14, 11:00
              zawle napisała:

              > Mnie podniecają niscy, szczupli, żylaści faceci. Muszą być ze sobą pogodzeni, z
              > e światem niekoniecznie:)) Spokojni, wyciszający, ciekawscy, lubiący kobiety. I
              > dący równym krokiem ze mną. Nie mogą być ode mnie głupsi ( żeby nie było że int
              > eligentni), muszą doceniać MOJE poczucie humoru;) Muszą mieć dość siły żeby nie
              > dać mi się zdominować i dość ciepła żebym ja się dała:) Podnieca mnie jak face
              > t bywa zmienny, czasami chłodnawy, czasami gorący.

              Niebieskich oczu nie ma w zestawie? :D
                • druginudziarz Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 13.07.14, 13:09
                  zawle napisała:

                  > druginudziarz napisał: > Niebieskich oczu nie ma w zestawie? :D
                  >
                  > Nosz kurczę i tak żle i tak żle. Porszaka nie ma w zestawie, konta z grubą kasą
                  > nie ma w zestawie....to się oczu czepił:D

                  No popatrz Pani, jaki zbieg okolicznosci, porszaka też nie posiadam :) Niestety wysoki jestem :(
                  A na poważnie to mi się przypomniala taka jedna, sympatyczna choć pogubiona, też "żylastość" i szczupłość była w pakiecie, a ponadto masywne dłonie i niebieskie oczy właśnie.
                  • zawle Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 13.07.14, 22:51
                    druginudziarz napisał: > A na poważnie to mi się przypomniala taka jedna, sympatyczna choć pogubiona, te
                    > ż "żylastość" i szczupłość była w pakiecie, a ponadto masywne dłonie i niebie
                    > skie oczy właśnie.

                    Gdyby nie to pogubienie to byłoby o mnie. Jasne magiczne oczy i duże, bezczelne dłonie. Mrauuu
        • mojemail3 Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 13.07.14, 21:41
          yoric napisał:

          > > inteligentni...
          > każda kobieta tak mówi. I jeszcze dodaje, "z poczuciem humoru". Prawie do trzyd
          > ziestki nie mogłem zrozumieć, jak to jest, że mimo tych cech absolutnie nie mam
          > powodzenia :)

          Ponieważ Ty nie masz poczucia humoru chyba,że cynizm jest jednym z rodzajów poczucia humoru? Bez urazy...
            • mojemail3 Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 18.07.14, 08:56
              yoric napisał:

              > > Ponieważ Ty nie masz poczucia humoru
              >
              > możliwe, ale potem zacząłem mieć to powodzenie - to znaczy, że wciskały kit!
              > Chyba, że z tamtym pierwszym kryterium też mam problemy i coś pokręciłem :)

              Problem z inteligencją ? Och jakże chwalebny dystans do samego siebie ;-)
              Powodzenie...przeciętna uroda i parę trików, a zdesperowanych dziewcząt też nie brakuje, też sobie muszą kompensować przeróżne braki emocjonalne przez seks...
              No i naturalny popęd, który z czasem słabnie, bo może potem zabijany jest przez...myślenie ;-)
              • sabat.77 Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 18.07.14, 09:05
                mojemail3 napisała:

                > Powodzenie...przeciętna uroda i parę trików, a zdesperowanych dziewcząt też nie
                > brakuje, też sobie muszą kompensować przeróżne braki emocjonalne przez seks...

                To co - jesteśmy tacy brzydcy czy nie znamy paru trików? Skoro zdesperowanych dziewcząt nie brakuje, to panowie borykający się z brakiem seksu to już musi być pukanie o dno ze spodniej strony?
                • loppe Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 18.07.14, 09:30
                  sabat.77 napisał:

                  > mojemail3 napisała:
                  >
                  > > Powodzenie...przeciętna uroda i parę trików, a zdesperowanych dziewcząt t
                  > eż nie
                  > > brakuje, też sobie muszą kompensować przeróżne braki emocjonalne przez s
                  > eks...
                  >
                  > To co - jesteśmy tacy brzydcy czy nie znamy paru trików? Skoro zdesperowanych d
                  > ziewcząt nie brakuje, to panowie borykający się z brakiem seksu to już musi być
                  > pukanie o dno ze spodniej strony?

                  Trzeba elementu Hoochie Coochie...
                • hello-kitty2 Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 18.07.14, 11:30
                  sabat.77 napisał:

                  > mojemail3 napisała:
                  >
                  > > Powodzenie...przeciętna uroda i parę trików, a zdesperowanych dziewcząt t
                  > eż nie
                  > > brakuje, też sobie muszą kompensować przeróżne braki emocjonalne przez s
                  > eks...
                  >
                  > To co - jesteśmy tacy brzydcy czy nie znamy paru trików? Skoro zdesperowanych d
                  > ziewcząt nie brakuje, to panowie borykający się z brakiem seksu to już musi być
                  > pukanie o dno ze spodniej strony?

                  Jejciu Sabat zeby ruchac na zonatego to trzeba byc wybitnym niestety. Kazdy wolny facet ma fory na starcie za sam fakt, ze sie nerwowo przed zona nie musi trzepac. Nikt nie lubi ukrywania, bo kradnie spontan i poniza.


          • hello-kitty2 Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 13.07.14, 00:06
            W okularach slonecznych, raz z zarostem, raz bez. Z Yellow Claw absolutnie wszyscy :)

            www.youtube.com/watch?v=qTkRehr3iGI
            Zachecona, Sabat jaka krzyzowka, germanski jezyk to jest.

            Fajne dubsko + udka ma ta z flaga, nie? Az sie zatrzeslo conieco, fala poszla ;-)
            • druginudziarz Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 13.07.14, 17:43
              rekreativa napisała:

              > Nie, sabacik, tacy chłopcy się w ML NIGDY nie zmieniają. Bo mają dobre serduszk
              > a i nie są organicznie zdolni do długotrwałych urazów.
              > ;)

              W pierwszej chwili też tak pomyślałem, ale.
              Jeśli jesteś wrażliwy, nie nastawiony na twardą rywalizację i nie rozumiejący ostrych zagrywek, to ile można koszy i ogólnie bęcków od świata można wytrzymać? bo nie każdy z dusza artysty ma szansę trafić w takie środowisko które go będzie cenić i akceptować.
              A druga sprawa to ja poznałem też takich wrażliwców, którzy pod spodem mają w sobie coś dziwnego i destrukcyjnego i dla siebie i dal otoczenia. Czyli początkowo niby och, ach, a w głębi np. jakiś przemocowiec drzemie.
              • rekreativa Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 13.07.14, 17:52
                "A druga sprawa to ja poznałem też takich wrażliwców, którzy pod spodem mają w s
                > obie coś dziwnego i destrukcyjnego i dla siebie i dal otoczenia."

                Znam, mój były chłopak.
                Było w nim coś fascynującego, przyciągał ludzi, a potem się nad nimi znęcał emocjonalnie. Do tego wysoko posunięte skłonności autodestrukcyjne. No ale parę lat później się okazało, że to początki schizofrenii były...
                Dlatego od ludzi tzw. "dziwnych" to się już trzymałam potem z daleka.
          • midnight_lightning Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 16.07.14, 00:01
            "Ładni, tacy chłopięcy bardziej, uroczy, odrobinkę nieśmiali, tacy, których można zawstydzić, z tendencjami do uległości łóżkowej."

            @druginudziarz
            Niestety zazwyczaj tacy chłopcy mają już chłopców :D

            @sabat.77
            "Niekoniecznie. Tacy chłopcy na starość zmieniają się w Midnight Lightningów :)
            Za mało Rekreativ, żeby ich wszystkich obskoczyć. "

            ---------------------------------------------------------------
            No proszę, warto tu czasami zajrzeć:)

            Sabacie, Twoja przenikliwość wzbudza mój szacunek, a nawet i nieco zatrważa, Ty coś
            za dobrze mnie znasz. No żesz, czy już żadnych tajemnic w tym internecie nie ma? :)

            I pomyśleć, że tak lekkomyślnie poodrzucałem, oczywiście taktownie, tyle ofert z czasów młodości, mógłbym mieć niejednego chłopaka :)

            --------------------------------------------------
      • yoric Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 18.07.14, 00:40
        > chłopięcy bardziej, uroczy, odrobinkę nieśmiali, tacy, których możn
        > a zawstydzić, z tendencjami do uległości łóżkowej.

        o, to byśmy się dogadali, zwłaszcza ze mną sprzed paru lat.

        > z tendencjami do uległości łóżkowej.

        ładnie jadło i zdechło... absolutnie odpada.
      • sabat.77 Re: nie ma to jak strollować samego siebie :) 14.07.14, 09:49
        druginudziarz napisał:

        > czyli: załóż nowy wątek, zapytaj się 'co kobiety sądzą', a potem dyskutuj w nim
        > jak najwiecej z erotomanami :D

        Nie przeszkadzaj. Jestem na etapie odkrycia socjologicznej reguły. Brzmi ona następująco:

        "Dowolnie przedstawiony problem na internetowym forum publicznym, o ile będzie dyskutowany dostatecznie długo, zawsze zostanie sprowadzony do tego, że kobiety lecą tylko na kasę."

        Reguła Sabata77.

        Ta-Dam! :)
          • hello-kitty2 Re: nie ma to jak strollować samego siebie :) 14.07.14, 12:27
            bcde napisał:

            > > "Dowolnie przedstawiony problem na internetowym forum publicznym, o ile b
            > ędzie
            > > dyskutowany dostatecznie długo, zawsze zostanie sprowadzony do tego, że k
            > obiety
            > > lecą tylko na kasę."
            >
            > I cudzoziemców :)

            To jaki problem? Bierzcie sie za panie zza wschodniej granicy ;-) Urody im przeciez nie mozna odmowic, a i po polsku pewnie mowia czy tam sie naucza.
              • kag73 Re: nie ma to jak strollować samego siebie :) 18.07.14, 00:46
                yoric napisał:
                > niestety też się może okazać, że lecą na kasę.

                Zwlaszcza one:) bo tam to dopiero jest ciezko. No ale szafa gra, Ty masz kase, one urode...mozna sie zgrac:)

                " A po drugie zależy zza której ws
                > chodniej, bo jak porównasz zarobki np. z Rosją to się możesz zdziwić :).

                pewnie znowu zawyzona srednia krajowa, 10% nowobogackich a reszta biede klepie :(
                • yoric Re: nie ma to jak strollować samego siebie :) 18.07.14, 01:06
                  > No ale szafa gra, Ty masz kase

                  daleko idąca nadinterpretacja :)

                  > pewnie znowu zawyzona srednia krajowa, 10% nowobogackich a reszta biede klepie
                  > :(

                  Zaciekawiło mnie to i sprawdziłem. Faktycznie mediana dużo niższa od średniej, ale ciekawie jest spojrzeć na innych naszych sąsiadów

                  en.wikipedia.org/wiki/List_of_European_countries_by_median_wage
                  • wont Re: nie ma to jak strollować samego siebie :) 18.07.14, 13:13
                    yoric napisał:

                    > ale ciekawie jest spojrzeć na innych naszych sąsiadów
                    >
                    > en.wikipedia.org/wiki/List_of_European_countries_by_median_wage
                    ---------------
                    Dzieki za inka! Niesamowite to jest. Te cale PKB per capita to mozna o kant dupy rozbic. Tutaj widac ktorym spoleczenstwom jest dobrze, a ktore bieduja. Na przyklad Wegrzy o medianie zarobkow nizszej nawet niz Rosjanie i ponad dwa razy nizszej (sic!) od Czechow - teraz wiadomo dlaczego sie wkurwili i dlaczego rzadzi tam Orban. Ciekawe tez jest, ze przegonilismy w zarobkach Portugalie, a to sa dodatkowo zarobki wyrazone nominalnie, nieuwzgledniajac dodatkowo wyzszej sily nabywczej w Polsce. Szok.
                      • wont Re: nie ma to jak strollować samego siebie :) 19.07.14, 03:16
                        yoric napisał:

                        > Ja bym jednak sceptycznie podszedł do tych danych. Np. w Polsce mediana jest pr
                        > awie identyczna ze średnią.
                        ---------------
                        Nie wiem czy do mnie piszesz, bo nie rozeznaje sie w tym drzewku (nie mozecie cytowac dla takich lamusow jak ja?). Ale jesli do mnie, to - i co z tego? Niech sobie mediana bedzie prawie identyczna ze srednia. W kazdym razie, mniej wiecej, wysokosc mediany sie zgadza z tym co podaje GUS. A jaka jest wysokosc sredniej? W dupie to mam, to jest nieistotne.
                  • druginudziarz Re: nie ma to jak strollować samego siebie :) 19.07.14, 11:16
                    yoric napisał:

                    > > No ale szafa gra, Ty masz kase
                    >
                    > daleko idąca nadinterpretacja :)
                    >
                    > > pewnie znowu zawyzona srednia krajowa, 10% nowobogackich a reszta biede k
                    > lepie
                    > > :(
                    >
                    > Zaciekawiło mnie to i sprawdziłem. Faktycznie mediana dużo niższa od średniej,
                    > ale ciekawie jest spojrzeć na innych naszych sąsiadów
                    >
                    > en.wikipedia.org/wiki/List_of_European_countries_by_median_wage

                    To zestawienie niewiele mówi.
                    Na dobrą sprawę można zarabiać zero euro i tak dobrze zyć bo wszystkiego dostarczy panstwo.
                    Czyli to zestawienie nie mówi nic, co obywalet musi za swoją pensję kupić.
                    Nie mówi tez o zadłóżeniu państwa, a przecież nietrudno "poprawić" pensje obywateli zagranicznymi kredytami (patrz Gierek czt Tusk).
                    Białóruś w porównaiu z Polską w tej tabelce wychodzu słabo, ale socjał mają nieporównywalnie większy, gaz maja dwa razy tasniej, zagłózenie kilka razy mniejsze etc. etc.
                    • yoric Re: nie ma to jak strollować samego siebie :) 20.07.14, 02:05
                      > To zestawienie niewiele mówi.

                      coś tam mówi. Jest PKB "na łba", jest średnia zarobków, jest mediana, są jakieś tam wskaźniki siły nabywczej i wszystko coś tam mówi. Jak byśmy się zaczęli wgłebiać, to by się okazało, że oprócz 'socjala' fajnie byłoby wziąć pod uwagę jakość opieki zdrowotnej, dostęp do filharmonii, czy powietrze jest czyste, itd. :), co oczywiście też się robi w jakichś tam indeksach 'jakości życia'.
                      • druginudziarz Re: nie ma to jak strollować samego siebie :) 21.07.14, 03:13
                        yoric napisał:

                        > > To zestawienie niewiele mówi.
                        >
                        > coś tam mówi. Jest PKB "na łba", jest średnia zarobków, jest mediana, są jakieś
                        > tam wskaźniki siły nabywczej i wszystko coś tam mówi. Jak byśmy się zaczęli wg
                        > łebiać, to by się okazało, że oprócz 'socjala' fajnie byłoby wziąć pod uwagę ja
                        > kość opieki zdrowotnej, dostęp do filharmonii, czy powietrze jest czyste, itd.
                        > :), co oczywiście też się robi w jakichś tam indeksach 'jakości życia'.

                        E, to już w skajnosci popadasz.
                        Dla ludzia ważne jest ile mu zostaje w kieszeni po opłaceniu absolutnie niezbednych wydatków (podatki i daniny, mieszkanie, jedzenie, dojazd do roboty, jakiś przyodziewek, leczenie etc.).
                        No przeciez jest różnica pomiędzy:
                        A: zarabiam 1.000, na dom, jedzenie i zdrowie nic nie wydaję bo mam państwowe
                        B: zarabiam 2.000, na dom, jedzenie, zdrowie wydaję 1.500
                        No to kto ma lepiej?
              • hello-kitty2 Re: nie ma to jak strollować samego siebie :) 18.07.14, 10:11
                yoric napisał:

                > > To jaki problem? Bierzcie sie za panie zza wschodniej granicy ;-)
                >
                > niestety też się może okazać, że lecą na kasę. A po drugie zależy zza której ws
                > chodniej, bo jak porównasz zarobki np. z Rosją to się możesz zdziwić :).

                Yoric z Ukrainy, teraz to 'poleca na zycie', w koncu wojna, nie?
                • yoric Re: nie ma to jak strollować samego siebie :) 19.07.14, 02:23
                  Wschodnia Ukraina jest jednak odległa kulturowo i geograficznie. Oni masowo uciekają do Rosji, która jest bogata i bezpieczna.

                  Natomiast w zachodniej jest syf na maksa i oni się z tego nie wygrzebią. Ukrainki stamtąd to może być przez najbliższe lata najlepsza opcja dla polskich facetów.
                  No jest jeszcze opcja na Daleki Wschód, co chyba zaczyna mieć miejsce w starej Europie, ale w Polsce to raczej dalsza niż bliższa przyszłość.
                  • wont Re: nie ma to jak strollować samego siebie :) 19.07.14, 03:07
                    yoric napisał:

                    > Wschodnia Ukraina jest jednak odległa kulturowo i geograficznie. Oni masowo uci
                    > ekają do Rosji, która jest bogata i bezpieczna.
                    ----------
                    Bogata dla wybranych. Bezpieczna tez dla wybranych. Dla motlochu to Macocha Rosja. Tylko oni tego nie rozumieja, bo Kacapy to narod niewolnikow.

                    > Natomiast w zachodniej jest syf na maksa i oni się z tego nie wygrzebią. Ukrain
                    > ki stamtąd to może być przez najbliższe lata najlepsza opcja dla polskich facet
                    > ów.
                    ----------
                    Dlaczego uwazasz, ze zachodnia Ukraina sie nie wygrzebie? Wrecz przeciwnie. Zachodnia sie wygrzebie, bo jest blizsza Europie geograficznie a takze kulturowo (pogranicze czywilizacji lacinskiej i bizantyjskiej) i nie ma tam zadnego przemyslu - czytaj grup interesow, zwiazkow zawodowych zainteresowanych utrzymanie status quo.

                    > No jest jeszcze opcja na Daleki Wschód, co chyba zaczyna mieć miejsce w starej
                    > Europie, ale w Polsce to raczej dalsza niż bliższa przyszłość.
                    -----------
                    Bo mamy dostep do pachacych cipek pieknych i uroczych Polek :)
                    • yoric Re: nie ma to jak strollować samego siebie :) 20.07.14, 02:34
                      > Bogata dla wybranych. Bezpieczna tez dla wybranych. Dla motlochu to Macocha Ros
                      > ja. Tylko oni tego nie rozumieja...

                      lubię takie teksty - "mają źle, tylko tego nie widzą" :).
                      Tam jest trochę inny ogląd rzeczywistości - dla nich najważniejsze jest, żeby 'był porządek'.
                      I w sumie jak się patrzy na wschód Ukrainy to trochę ma to sens.

                      > Wrecz przeciwnie. Zachodnia sie wygrzebie, bo jest blizsza Europie geograficznie a takze kulturowo

                      wchodzimy na 'śliskie wody' (mieszana metafora) polityki. No ale dobrze. Więc owszem, jest bliższa, ale to żaden argument, że się wygrzebie. Zachodnia Ukraina jest przeraźliwie biedna, nie ma bogactw naturalnych, przez wschód jest postrzegana jako wróg, przez zachód jako państwo niestabilne. Warunki do biznesu fatalne: mało przedsiębiorczości oraz systemowa korupcja, jedna z najwyższych na świecie. Patologiczny, oligarchiczny układ władzy, który moim zdaniem jest nie do ruszenia (vide pomarańczowa rewolucja).
                      Ja im kibicuję, ale szczerze mówiąc naprawdę marnie to widzę.

                      > Bo mamy dostep do pachacych cipek pieknych i uroczych Polek :)
                      ...które jednak po otwarciu granic coraz chętniej idą za kapitałem - tam, gdzie siła nabywcza cipki jest większa :). A my samce możemy się albo wkurzać, albo też penetrować obce rynki ;).
                      • sabat.77 Re: nie ma to jak strollować samego siebie :) 20.07.14, 07:04
                        yoric napisał:

                        > A my samce możemy się albo wkurzać, albo też penetrować obce rynki ;).

                        A ty myślisz, że czemu ja się tak intensywnie uczę rosyjskiego?
                        Nie mam złudzeń. Patrz, nawet forumki za granicą się nie związały z Polakami :) Bo wiesz - Polacy są zaniedbani, brzydko wyglądają, tylko narzekają i są nieudacznikami ;)

                        Ale powiem Ci, że my to już spieprzyliśmy, obaj za starzy jesteśmy na ten manewr. Trzeba było szybko kończyć studia, albo nawet nie studiować, bo to nikomu nie jest potrzebne do niczego - kiedy się dało to stąd uciec do Anglii, odłożyć ile by tam się dało, żyć przez dziesięć lat jak szczur, w jednym pokoju, samotnie waląc konia pod kołdrą i zbierać siły... ale wrócić potem do Polski z tym co odłożysz. Tylko żonę od razu brać ze wschodu albo - ja wiem, z Afryki? Na Polki nawet nie patrzeć, szkoda czasu.
                        Lepiej żyć przez dziesięć lat jak szczur, niż żyć jak szczur przez całe życie...
                        • maracooja Re: nie ma to jak strollować samego siebie :) 20.07.14, 11:03
                          > r. Trzeba było szybko kończyć studia, albo nawet nie studiować, bo to nikomu ni
                          > e jest potrzebne do niczego - kiedy się dało to stąd uciec do Anglii, odłożyć i
                          > le by tam się dało, żyć przez dziesięć lat jak szczur, w jednym pokoju, samotni
                          > e waląc konia pod kołdrą i zbierać siły... ale wrócić potem do Polski z tym co
                          > odłożysz. Tylko żonę od razu brać ze wschodu albo - ja wiem, z Afryki? Na Polki
                          > nawet nie patrzeć, szkoda czasu.

                          Z takim nastawieniem obawiam się, że nawet z najczarniejszej Afryki kobiety mieć nie będziesz.
                          Jeszcze nie zacząłeś szukać /jak mniemam/, a już się uczysz rosyjskiego. Już jej dogadzasz, żeby miała "lepiej" z Tobą chociaż jeszcze jej nie znasz. :)
                          Będziesz szukał na tundrze w szałasie kobiety bez angielskiego, czy jak? Zresztą, tam już co mądrzejsze to łapią Chińczyków.
                        • hello-kitty2 Re: nie ma to jak strollować samego siebie :) 20.07.14, 13:55
                          sabat.77 napisał:

                          > yoric napisał:
                          >
                          > > A my samce możemy się albo wkurzać, albo też penetrować obce rynki ;).
                          >
                          > A ty myślisz, że czemu ja się tak intensywnie uczę rosyjskiego?
                          > Nie mam złudzeń. Patrz, nawet forumki za granicą się nie związały z Polakami :)
                          > Bo wiesz - Polacy są zaniedbani, brzydko wyglądają, tylko narzekają i są nieud
                          > acznikami ;)
                          >
                          > Ale powiem Ci, że my to już spieprzyliśmy, obaj za starzy jesteśmy na ten manew
                          > r. Trzeba było szybko kończyć studia, albo nawet nie studiować, bo to nikomu ni
                          > e jest potrzebne do niczego - kiedy się dało to stąd uciec do Anglii, odłożyć i
                          > le by tam się dało, żyć przez dziesięć lat jak szczur, w jednym pokoju, samotni
                          > e waląc konia pod kołdrą i zbierać siły... ale wrócić potem do Polski z tym co
                          > odłożysz. Tylko żonę od razu brać ze wschodu albo - ja wiem, z Afryki? Na Polki
                          > nawet nie patrzeć, szkoda czasu.
                          > Lepiej żyć przez dziesięć lat jak szczur, niż żyć jak szczur przez całe życie..
                          > .

                          Ja tam zadam Wam klam, zwiaze sie z Polakiem i wroce do ojczyzny, tylko jeszcze nie wiem kiedy ;-) Tak czy siak jak szczur nie zyje, demonizujesz Sabat chyba.

                          Z tym rosyjskim to tez przemysl, bo jak to Yoric opowiadal angielskim wiecej zaruchasz ;-) Wg mnie trzeba stawiac na angielski, niemiecki, francuski przynajmniej na nie stawiaja tutejsi pracodawcy. Studenci z wymiany, ktorzy tu przyjezdzaja postudiowac holenderski semestr lub dwa to tez go biora wylacznie przy okazji niemieckiego. Dwa obce jezyki to norma. Eh ;(

                          Yoric ta dziewczyna Twoja jest ze wschodu czy teoretyzujesz?
                            • hello-kitty2 Re: nie ma to jak strollować samego siebie :) 20.07.14, 22:48
                              yoric napisał:

                              > > Yoric ta dziewczyna Twoja jest ze wschodu czy teoretyzujesz?
                              >
                              > ze wschodu.

                              Ciesze sie, ze ukladasz sobie, jak lubisz. Tylko nie schodz z slusznego rozmiaru na rzecz chudosci ;-) Ale ja mysle, ze Ty wiesz czego chcesz i bierzesz to. Tak trzymaj.

                              > Co do rosyjskiego, podtrzymuję, nie jest to żaden plus. Czy faceci z zachodu uc
                              > zą się specjaklnie polskiego, żeby podrywać Polki? Tylko English, i nikomu to n
                              > ie przeszkadza.

                              Nie ucza, to chyba tylko dla rodziny by musieli, a kto by sie tam zajmowal starszym pokoleniem.
                              • kag73 Re: nie ma to jak strollować samego siebie :) 20.07.14, 22:58
                                hello-kitty2 napisała:
                                > Nie ucza, to chyba tylko dla rodziny by musieli, a kto by sie tam zajmowal star
                                > szym pokoleniem.

                                Niektorzy sie ucza. Moj regularnie zaczynal zawsze na wakacjach w Polsce z podrecznikami dla poczatkujacych. Za duzo powiedziec nie potrafi, ale co nieco owszem, za to sporo rozumie. Jak rozmawiam z synem po polsku to bardzo duzo rozumie, na tyle, ze wie o co biega. Jak sie mi dzieciak niespodziewanie za wczesnie urodzil, zadzwonil do mojej mamy i po polsku powiedzial, ze jest dzieciak, ile wazy, ile mierzy i podal numer tel. do szpitala i to wszystko po polsku;))

        • kag73 Re: nie ma to jak strollować samego siebie :) 14.07.14, 12:51
          sabat.77 napisał:
          "Dowolnie przedstawiony problem na internetowym forum publicznym, o ile będzie
          > dyskutowany dostatecznie długo, zawsze zostanie sprowadzony do tego, że kobiety
          > lecą tylko na kasę."
          > Reguła Sabata77.

          A w watku obok sie nazywa, ze leca na "braz" i ze "inni"(nie Polak) to lepszy a do tego jeszcze same placa w dolarach. Czyli jak jest? W zaleznosci od tezy dopasowuje sie argumenty! Rozumiem. Samo zycie:)
          • druginudziarz Re: nie ma to jak strollować samego siebie :) 14.07.14, 13:26
            kag73 napisała:

            > sabat.77 napisał:
            > "Dowolnie przedstawiony problem na internetowym forum publicznym, o ile będzie
            >
            > > dyskutowany dostatecznie długo, zawsze zostanie sprowadzony do tego, że k
            > obiety
            > > lecą tylko na kasę."
            > > Reguła Sabata77.
            >
            > A w watku obok sie nazywa, ze leca na "braz" i ze "inni"(nie Polak) to lepszy a
            > do tego jeszcze same placa w dolarach. Czyli jak jest? W zaleznosci od tezy do
            > pasowuje sie argumenty! Rozumiem. Samo zycie:)

            Jak Ty nic nie rozumiesz. Lecą na kasę by mieć za co lecieć na brąz :D
    • burzowa.kejt Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 13.07.14, 19:34
      Na mnie działają mężczyźni w strojach służbowych - policjanci, stewardzi, lekarze, sanitariusze , piloci etc.
      Niedawno stałam na czerwonym, a po pasach przechodziła spora grupa pracowników z pobliskiej budowy - wszyscy w pomarańczowych kurtkach, niektórzy w kaskach. I tak urzekł mnie ten widok, że oczu oderwać nie mogłam i aż trąbili na mnie żebym wreszcie ruszyła.
      • kutuzow Re: Inni 14.07.14, 18:31
        triss_merigold6 napisała:
        > ....John Snow z "Gry o tron".
        > Generalnie twardzi, atawistyczni, sprawni fizycznie, lojalni.

        tak a propos :-)
        uberhumor.com/john-snow-the-mighty-warr-oh
      • sabat.77 Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 16.07.14, 01:55
        bcde napisał:

        > Sabat, a jacy mężczyźni podniecają ciebie?

        Hmmm... Mniej więcej w tym stylu:
        www.youtube.com/watch?v=hEOOgGnhkgE
        Fenomenalne ciało jak dla mnie, twarz bardzo ok, chociaż mógłbym sobie wyobrazić jeszcze ładniejszą. Generalnie bardzo wytrenowane (ale nie przepakowane) ciała i anielskie twarze. Typowi modele.
          • sabat.77 Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 17.07.14, 22:25
            maracooja napisała:

            > Za gładki. Za 20 lat będzie z niego ciacho.

            Za dwadzieścia lat będzie z niego przeszło czterdziestoletni piernik, z włosami w uszach i nosie, pocący się niemiłosiernie i puszczający mimowolnie bąki w nieuprane majtadały. Nie wiem jakie lubisz ciacha, ale to będzie nie pierwszej świeżości :)
            • mojemail3 Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 17.07.14, 22:51
              sabat.77 napisał:

              > Za dwadzieścia lat będzie z niego przeszło czterdziestoletni piernik, z włosami
              > w uszach i nosie, pocący się niemiłosiernie i puszczający mimowolnie bąki w ni
              > euprane majtadały. Nie wiem jakie lubisz ciacha, ale to będzie nie pierwszej św
              > ieżości :)

              Pierniczek, zdecydowanie...Z pogrubioną twarzą, z brzuchem,z chłopięcego uroku nic nie zostanie...A na tym filmiku z siłowni nie widzę prób pogłębiania rozwoju intelektualnego, więc...cienko to widzę. Dziewczyny, szczuplutkich i zaczytanych polecam ;-)
            • maracooja Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 18.07.14, 00:15
              Facet, który dba o siebie w młodości, ma nawyki systematycznych ćwiczeń, nie tak łatwo zarasta i obrasta. Poza tym jeśli nawet się zaniedba to szybciej sobie przypomni swoją lepszą wersję.

              A tak w ogóle, to dzisiejsi panowie lat 40 mogą wciąż seksownie wyglądać, żeby im się tylko chciało... Nasze egzemplum nie chodzi w plastikowych sandałach i białych skarpetach nad polskim morzem, więc pewnie będą z niego jeszcze ludzie. :D

              A pierdzi i beka z upodobaniem KAŻDY facet.
              • mojemail3 Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 18.07.14, 09:01
                maracooja napisała:

                > Facet, który dba o siebie w młodości, ma nawyki systematycznych ćwiczeń, nie ta
                > k łatwo zarasta i obrasta.

                Bo to myślisz dzieje się nagle, dzień po dniu nadrgryza nas ząb czasu...
                Dbanie o siebie, to jest kwestia samodyscypliny i stawiania sobie ograniczeń, jesli o to chodzi, to tak zadbanych lubię, nie tylko cieleśnie.
                Ciało to za mało.
                  • loppe Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 18.07.14, 09:37
                    sabat.77 napisał:

                    > mojemail3 napisała:
                    >
                    > > Ciało to za mało.
                    >
                    > A o czym ja trąbię cały czas? Pewnie, że ciało to za mało, liczą się jeszcze in
                    > ne walory mężczyzny i to dużo bardziej niż walory cielesne.

                    Wszystko wskazuje na to, że to Ryszard Kalisz jest Hoochie Coochie Manem...
                  • maracooja Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 18.07.14, 09:54
                    No cóż, idzie się do łóżka z ciałem i trudno ten fakt pominąć.
                    Jak już się ładny 20 latek ładnie zestarzeje, to za tym muszą iść inteligentne zmarszczki, pewność siebie, taki spokój wynikający z dojrzałości.
                    Wątek nie jest o kandydacie na męża, więc dalej po co pisać.
                    Co do inteligencji no to proszę Was, czy mam też pisać że musi mieć peni.sa?

                    A tak przy okazji: mam kolegę 12 lat młodszego i regularnie się spotykamy od ok. 1,5 roku.
                    Ma ok. 30 lat, jest wysoki, szczupły, błyskotliwy, inteligentny, wolny i łączy nas jedno wspólne zainteresowanie, które regularnie uprawiamy i nie jest to seks. Tak. My nawet o nim nie rozmawiamy. Obiektywnie kolega jest do przelecenia na dzień dobry, ma branie a ja kompletnie nie czuję czaczy. Zapewne dlatego jest możliwe, abyśmy bezproblemowo regularnie się spotykali tak długo, także u siebie w domach, albowiem znajomość jest wysoce aseksualna.
                    Chciałam jedynie powiedzieć, że osobnik może zachowywać przyjęte przez nas teoretyczne parametry atrakcyjności a i tak kwestia podniecenia na widok pozostaje sprawą bardzo osobniczą.
                    • sabat.77 Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 18.07.14, 10:09
                      maracooja napisała:

                      > Chciałam jedynie powiedzieć, że osobnik może zachowywać przyjęte przez nas teor
                      > etyczne parametry atrakcyjności a i tak kwestia podniecenia na widok pozostaje
                      > sprawą bardzo osobniczą.

                      Moim zdaniem to jest jak z bombą. Jest ładunek - w przypadku mężczyzny jest to jego uroda, zamożność, inteligencja, sytuacja życiowa. Ale to nie wystarczy. Musi być zapalnik i katalizator reakcji. Coś musi ten ładunek podpalić, żeby zaszła reakcja. Tym czymś jest sytuacja w jakiej znajdujesz się z mężczyzną i zachowanie jakie między wami się pojawia. To jest ta słynna chemia, o której mówią dziewczyny.
                      Coś co sprawia, że relacja między wami staje się unikalna, wyjątkowa. Pojawia się napięcie, jakiś kontekst seksualny. To dlatego "i want to fuck you" w 999/1000 przypadków nie zadziała.
                      Babki wcale nie potrzebują kochać faceta, żeby dać mu dupy - chociaż same tak często myślą.
                      Muszą poczuć się na niego napalone, a to zasadnicza różnica.
                      To też podstawowy powód dla którego w stałych związkach zdycha libido. Codzienność zabija element tajemniczości, wygasa napięcie między partnerami. Miłość zostaje, ale namiętność ginie.
                      Co ciekawe - kobitki deklarując JAKI POWINIEN być facet nie odwołują się do tego co tkwi w ich głowach, ale do obrazu zbudowanego na podstawie programowania kulturowego. To mogą być wręcz sprzeczne emocje, stąd relacje kobiet o podniecającej brzydkiej "bestii".
                      Stąd rzadko warto tej listy życzeń słuchać... ;)
                      Podobnie jak Papkin przynoszący lubej krokodyla nie zyskałby poklasku...
                      • maracooja Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 18.07.14, 10:24
                        Tym zapalnikiem może być zwyczajna otwartość na seks obu stron.
                        Ktoś skierowany do wewnątrz własnego związku lub z różnych innych powodów nie zainteresowany seksem, nie napali się tak po prostu.
                        Twoja teoria tłumaczyłaby, dlaczego nigdy żaden facet nie podobał mi się w pracy. Poza jednym, ale to był wypadek przy pracy, nomen omen.
                      • marek.zak1 Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 18.07.14, 10:32
                        sabat.77 napisał:
                        > Moim zdaniem to jest jak z bombą. Jest ładunek - w przypadku mężczyzny jest to jego uroda, zamożność, inteligencja, sytuacja życiowa. Ale to nie wystarczy. Musi być zapalnik i katalizator reakcji. Coś musi ten ładunek podpalić, żeby zaszła reakcja. Tym czymś jest sytuacja w jakiej znajdujesz się z mężczyzną i zachowanie jakie między wami się pojawia. To jest ta słynna chemia, o której mówią dziewczyny.

                        Jako chemik z wykształcenia wesprę te tezę. Reakcje chemiczne zachodza lub nie a z gory nigdy tak naprawdę nie wiemy, czy zajdą. Potrzebnych jest kilka czynników, a czasami wszystkie wystepuja a reakcja nie zachodzi i wtedy musi być - iskra - nazwałbym ja inicjatorem reakcji raczej aniżeli katalizatorem.
                      • loppe Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 18.07.14, 10:39
                        sabat.77 napisał:
                        > Moim zdaniem to jest jak z bombą. Jest ładunek - w przypadku mężczyzny jest to jego uroda, zamożność, inteligencja, sytuacja życiowa. Ale to nie wystarczy. Musi być zapalnik i katalizator reakcji. Coś musi ten ładunek podpalić, żeby zaszła reakcja. Tym czymś jest sytuacja w jakiej znajdujesz się z mężczyzną i zachowanie jakie między wami się pojawia. To jest ta słynna chemia, o której mówią dziewczyny.

                        Tak. Jakość interakcji. Czas i jakość interakcji.
                      • mojemail3 z dedykacją dla Sabata...i innych;-) 18.07.14, 12:35
                        sabat.77 napisał:

                        "(...)To też podstawowy powód dla którego w stałych związkach zdycha libido. Codzienność zabija element tajemniczości, wygasa napięcie między partnerami. Miłość zostaje, ale namiętność ginie (...)"


                        Casanova

                        Andrzej Bursa

                        Giuseppe Casanova
                        któremu tak zazdrościsz
                        nie był wcale bardzo bogaty
                        ani bardzo silny
                        a jego epoka
                        znała wielu mężczyzn równie pięknych
                        jak on
                        lub piękniejszych od niego
                        ale był grzeczny
                        tkliwy
                        rycerski
                        i zawsze zdobywał
                        chociaż czasem mógłby bez tego
                        dopiąć celu
                        więc o ile chcesz
                        tak jak on
                        zdobywaj serca kobiet
                        i nie zrażaj się trudnościami
                        Zacznij od własnej żony.



                        • sabat.77 Re: z dedykacją dla Sabata...i innych;-) 18.07.14, 12:39
                          Dlaczego kazesz mi znosic kolejne lata upokorzen i czolgania sie w pyle o odrobine uwagi? Dlaczego ja mam ja niby zdobywac? Nie zasluzylem na takie traktowanie z jakim sie spotkalem, a tymczasem jako winnego tej sytuacji wskazujesz mnie? Czy ja dobrze slysze? Moze przypadkowy przechodzien po tym jak dostanie w ryja od bandyty powinien jeszcze przeprosic za to ze sie zle ustawil i poprosic o jeszcze? To jest chore!
                          • mojemail3 Re: z dedykacją dla Sabata...i innych;-) 18.07.14, 12:42
                            sabat.77 napisał:

                            > Dlaczego kazesz mi znosic kolejne lata upokorzen i czolgania sie w pyle o odrob
                            > ine uwagi? Dlaczego ja mam ja niby zdobywac? Nie zasluzylem na takie traktowani
                            > e z jakim sie spotkalem, a tymczasem jako winnego tej sytuacji wskazujesz mnie?
                            > Czy ja dobrze slysze? Moze przypadkowy przechodzien po tym jak dostanie w ryja
                            > od bandyty powinien jeszcze przeprosic za to ze sie zle ustawil i poprosic o j
                            > eszcze? To jest chore!

                            Nic Ci nie każę, nie wskazuję winnego, to tylko wiersz pod rozwagę...
                            I tak wiem,że nic nie pomogę, bo...się nie da, prawda?
                                • sabat.77 Re: z dedykacją dla Sabata...i innych;-) 18.07.14, 14:50
                                  hello-kitty2 napisała:

                                  > hehe strategia 'na rozwod' sie sprawdzila i zamoczyles, planujesz powtorke, co?
                                  > ;-) Nie bedz taki pompatyczny, dawaj, dawaj, jak ja to kreci to korzystaj ;)

                                  Nic nie zamoczyłem, powiedziałem że wylądowaliśmy w łóżku, co było prawdą - a wy dorobiliście resztę. Tylko zwaliła mi konia od niechcenia.
                                  A nie sądzę, żeby ją to kręciło. Tylko mnie już nie kręci przeżywanie kolejnych dni i zastanawianie się, że inni mają lepiej, że żyją normalnie, pełnią życia, a ja tkwię w jakimś kompletnie pojebanym układzie i będę się tak nad tym zastanawiał do siwej starości. Nie udźwignę tego.
                                  • kag73 Re: z dedykacją dla Sabata...i innych;-) 18.07.14, 15:22
                                    sabat.77 napisał:
                                    > Nic nie zamoczyłem, powiedziałem że wylądowaliśmy w łóżku, co było prawdą - a w
                                    > y dorobiliście resztę. Tylko zwaliła mi konia od niechcenia.
                                    >A nie sądzę, żeby ją to kręciło.

                                    Tak na marginesie, nieistotne, ale mnie np. niesamowicie kreci "zwalanie facetowi konia":)
                                    A Ty gdzie w tym momencie miales dlonie? Trzeba bylo jej tez zwalic, moze by sie bardziej rozkrecila.
                                    Ona chyba boi sie ciazy albo na serio odczuwa bol przy stosunku.
                                    No i teraz nie probowles nic lozkowo? Czekasz na oklaski? Upij ja w koncu, przywiaz do lozka i porzadnie wyliz(az do orgazmu) albo wymasuj jej cipke(az do orgazmu) na poczatek. Jak Cie poda o gwalt, pojdziesz do pudla i bedziesz mial szanse na anal;)) Nie masz nic do stracenia!
                                    • hello-kitty2 Re: z dedykacją dla Sabata...i innych;-) 18.07.14, 15:49
                                      kag73 napisała:

                                      > sabat.77 napisał:
                                      > > Nic nie zamoczyłem, powiedziałem że wylądowaliśmy w łóżku, co było prawdą
                                      > - a w
                                      > > y dorobiliście resztę. Tylko zwaliła mi konia od niechcenia.
                                      > >A nie sądzę, żeby ją to kręciło.
                                      >

                                      Upij ja w koncu, prz
                                      > ywiaz do lozka

                                      Upij albo u mnie to bys jej mogl trawsko w muffinkach zapodawac. Ostatnio wlasnie pierzylam sie po takowych, to facet mogl wszystko ze mna zrobic co chcial, bylam jakby stalowa, hehe stalowa kloda ale mnie akurat to krecilo, ta moja nieczynnosc i jego obracanie mnie i 'wykorzystywanie', bo umysl mialam czynny tylko rece, nogi takie ciezkie ;) Ale jesli chodzi o tego konika to podle rzeczywiscie, upokazajace, ja nie wiem co ona sobie mysli, ze to facetwoi moze wystarczyc. Ale tez musi nie miec potrzeb, bo jak tu sie samej powstrzymac?
                                      • loppe Re: z dedykacją dla Sabata...i innych;-) 18.07.14, 19:46
                                        hello-kitty2 napisała:

                                        > Upij ja w koncu, prz
                                        > > ywiaz do lozka
                                        >
                                        > Upij albo u mnie to bys jej mogl trawsko w muffinkach zapodawac. Ostatnio wlasn
                                        > ie pierzylam sie po takowych, to facet mogl wszystko ze mna zrobic co chcial, b
                                        > ylam jakby stalowa, hehe stalowa kloda ale mnie akurat to krecilo, ta moja niec
                                        > zynnosc i jego obracanie mnie i 'wykorzystywanie', bo umysl mialam czynny tylko
                                        > rece, nogi takie ciezkie ;) Ale jesli chodzi o tego konika to podle rzeczywisc
                                        > ie, upokazajace, ja nie wiem co ona sobie mysli, ze to facetwoi moze wystarczyc
                                        > . Ale tez musi nie miec potrzeb, bo jak tu sie samej powstrzymac?

                                        Dokładnie - jakość interakcji!
                              • kutuzow Sabata podejście do rozwodu -filmik ;-) 18.07.14, 15:15
                                sabat.77 napisał:

                                > Mi forum pomoglo. Znowu zbieram sily psychiczne, zeby sie rozwiesc. W koncu mus
                                > i sie udac, to jak zamknac oczy i zrobic krok w ciemnosc.

                                Sabat,
                                Ostatnim razem jak chciałeś się rozwieść wrzuciłem Ci tutaj komiks Kajko i Kokosza, który okazał się proroczy.
                                Teraz mam kolejną "wizję" -może znów okazać się prorocza.

                                w505.wrzuta.pl/film/6N2Ac3uHwCA/rozwod_sabata_wg_coupling
                                Zamień sobie tylko "zerwiesz" na "rozwiedziesz" i "dziewczynę" na "żonę" i masz wypisz wymaluj to jak przewiduję następną Twoją próbę rozmowy o rozwodzie :-)

                                Przyznaj czy nie jest to mocno prawdopodobne?
                                (nie wiem tylko czemu taka mocna pikseloza sie zrobila)
                                  • kutuzow Re: Sabata podejście do rozwodu -filmik ;-) 18.07.14, 15:26
                                    sabat.77 napisał:
                                    >
                                    > Widziałem ten odcinek do końca, więc pamiętaj o zakończeniu :P

                                    z tego co pamietam to laska długo za nim biegała. Nawet była gotowa założyć pończochy :-)
                                    co tam.... coś o koleżankach i trójkącie wspominała, byleby tylko gość nie zrywał.
                                    Także jak dobrze to rozegrasz... to kto wie ;-)

                                    BTW: Tylko nie dopuść do tego żebyście skończyli jak Krypinowie (nie wiem czy to tak się pisze).
                    • mojemail3 Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 18.07.14, 10:25

                      maracooja napisała:
                      > Jak już się ładny 20 latek ładnie zestarzeje, to za tym muszą iść inteligentne
                      > zmarszczki, pewność siebie, taki spokój wynikający z dojrzałości.

                      Hmm, a skąd taki oczywisty ciąg przyczynowo skutkowy???
                      Inteligentne zmarszczki, ale u kobiet to nie działa, co?
                      Pewność z siebie wynikająca z dojrzałości...Ech, a słynny kryzys wieku średniego, gdy młode wilki deptają po piętach,kondycja spada, a piękne młode dziewczyny tą dojrzałością niespecjalnie są zainteresowane???

                      > Chciałam jedynie powiedzieć, że osobnik może zachowywać przyjęte przez nas teor
                      > etyczne parametry atrakcyjności a i tak kwestia podniecenia na widok pozostaje
                      > sprawą bardzo osobniczą.

                      No to jest dość oczywiste. Zabawne byłoby reagować na każdego, to nawet zwierzęta tak nie mają, nawet w okresie intensywnej rui ;-)
                      • maracooja Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 18.07.14, 10:33
                        A co mnie obchodzi, że kobieta z inteligentnymi zmarszczkami nie będzie też atrakcyjna? Jestem hetero i piszę, jacy faceci mnie biorą.
                        Jak się ładny 20 latek ŁADNIE starzeje - tak wówczas może posiadać właśnie te przymioty, o których pisałam.
                        A że większość panów po 40 ma kryzys tożsamości to jasne, dlatego osobnik opisany wyżej to jak św. Graal.
                        Tak na marginesie: chcesz mi napisać, że nie wiem, jaki mężczyźni mi się podobają, czy tacy zwyczajnie nie istnieją, czy może jeszcze coś innego? Bo trochę się gubię.
                        • mojemail3 Re: Jacy mężczyźni was podniecają? 18.07.14, 10:52
                          maracooja napisała:

                          >Tak na marginesie: chcesz mi napisać, że nie wiem, jaki mężczyźni mi się podobają, czy >tacy zwyczajnie nie istnieją, czy może jeszcze coś innego? Bo trochę się gubię.

                          Nic Cie absolutnie nie sugeruję, nic nie mam do cudzych preferencji, ja sama nic w tym wątku o własnych nie napisałamn, co to kogo obchodzi ;-)
                          Tak sobie dywaguję i polemizuję, jak to na forum bywa...