Dodaj do ulubionych

Walenia konia daje lepsze doznania niz seks?

20.08.14, 00:12
Dawno nie zakladalam watku na forum ale w koncu natrafilam na prawdziwa perelke. Bedzie o meskiej masturbacji. Przyznaje sie, ze wszystkie watki o masturbatorach bagatelizowalam, czegos mi w tych wszystkich historiach brakowalo, jakiegos elementu nadajacego im sens, wydawaly mi sie w ten czy w inny sposob naciagane. Ale uwaga znalazlam pereleczke, brakujacy piaty element.

Otoz rozmawialam z mezczyna i on szczerze przyznal, ze: walenie konia jest w sensie doznan bardziej atrakcyjne od seksu z kobieta, bo doznania cielesne sa lepsze niz te w seksie z nia. Twierdzil rowniez, ze kazdy tak ma. A ja zaprzecza to klamie.

No wiec ja zaprzeczylam, bo moge sobie kotka zwalic i ze sto razy ale to co odczuwam w seksie, koncentrujac sie juz tutaj na samych doznaniach miedzy udami, nawet odrzucajac co sie dzieje z rekami, ustami, cialami, naokolo i co mam w glowie to masturbacja sie nie umywa do seksu z mezczyzna. Orgazm sie nie umywa. Jest jakas imitacja. No ale ja jestem kobieta wiec moge to odczuwac inaczej.

Ale do czego zmierzam. Tyle watkow powstalo. Kobiety pytaly: dlaczego? A panowie odpowiadali: bo seks z ta pania stal sie nieatrakcyjny, bo ona go juz nie podnieca. Panie ratowaly sie: bo sie uzaleznil, bo tamte laski wypindrzone, bo dbaja tylko o przyjemnosc faceta ect.

A moze odpowiedz jest prosta: bo pochwa nie dostarcza takiej przyjemnosci facetowi jaka moze dostarczyc reka. Po prostu: inna czestotliwosc, inny uscisk, niedajace sie odtworzyc w seksie z kobieta. Dlatego lepsze.

Dlaczego zaden z panow tego nie przyznal? Panowie czy to jest prawda? Mowimy o samych doznaniach cielesnych, bez otoczki. Slucham.

ps panie tez zapraszam ;)
Obserwuj wątek
    • rekreativa Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 20.08.14, 00:29
      Skoro panie zapraszasz, to się wypowiem.
      Jesli chodzi o same doznania cielesne w obrębie sfery genitalnej, że tak naukowo ujmę, to przyznaję szczerze, żaden język, fiutek, palec cudzy nie daje rady tak dobrze jak ja sama.
      Osobiście w seksie z facetem uznaję za atrakcyjne własnie to, czego sobie sama nie zrobię - pocałunki, pieszczoty, czucie drugiego ciała itp.
      • jesod Osobiście 20.08.14, 01:17
        rekreativa napisała:
        > Osobiście w seksie z facetem uznaję za atrakcyjne własnie to, czego sobie sama
        > nie zrobię - pocałunki, pieszczoty, czucie drugiego ciała itp.

        Czyli uznajesz formalne jako konkretne uzupełnienie braków w zakresie własnych niemożliwości.
        No, bo kto to widział tal samą siebie całować? W pewnych partiach się da, w innych trzeba się lustrem posiłkować.
        Pieszczoty - powiedzmy łapą. Cudza łapa jest przyjemniejsza, bo mniej przewidywalna, a więc element zaskoczenia albo niepewności. No i te ewentualne emocje, bo nie wiadomo gdzie powędruje, a każde miejsce (jak dobrze pójdzie) może być zaskoczeniem w przyjemności - gdy tymczasem sama dla siebie jesteś na etapie wykonawczym przewidywalna.

        No i to czucie drugiego ciała... Phii... Nie wiem, czym tu się ekscytować.
        Ciało jak ciało, każdy swoje ma - zapachy spod pachy i inne jeszcze, nieco bardziej dyskretne. Skórę, mięśnie i inne krągłości - różnej jakości. I co nam po tych duperelach? Jak w tym ciele bliskości nie ma... Człowieka trzeba nam czuć, który wzmaga naszą chuć, którego pragniemy i chcemy, i ze swym ciałem podanym na duszy do niego biegniemy. Biegniemy myślą , mową i uczynkiem.... Lgniemy jak ćmy w spektaklu, w którym liczmy się my. Tylko my.
        My jako dwoje, zamknięci na boje - w jedności dwoje, bez walki o swoje - spełniamy sny.

    • wont Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 20.08.14, 06:26
      Dzięki za ciekawy temat! :)

      Ja to widzę tak - nie zgadzam się, że walenie konia jest "w sensie doznań bardziej atrakcyjne od seksu z kobietą". Przecież tutaj dochodzi cała gama różnych bodźców - wzrokowych, słuchowych, dotykowych, no cała przyjemność z kochania się z drugą osobą, której masturbacja nie jest w stanie dostarczyć. Póki co nie jest w stanie dostarczyć - bo pewnie za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat wejdą do sprzedaży jakieś supermaszyny służące do masturbacji, bazujące na technice rzeczywistości wirtualnej, co prorokuje m.in. Marek. No ale wracając do tematu - masturbacja, czy to męska czy kobieca, zapewnia moim zdaniem po prostu wyższy poziom intensywności doznań. Nie wiem jak inni panowie, bo okazuje się, że ja jestem jakimś niskolibidowym freakiem (np. jeśli chodzi o możliwość powstrzymywania się od spuszczania z krzyża, co pokazała dyskusja w innym wątku) ale ja mogę sobie zwalić konia w minutę czy tam trzy. W przypadku seksu z kobietą potrzebuję trochę dłużej (pięć he he). No, po prostu ściskam mocniej i robię to szybciej niż w przypadku klasycznego seksu to i szybciej dochodzę.

      Moim zdaniem masturbacja (męska i kobieca) jest problemem w dwóch przypadkach:
      - kiedy jest nadużywana i prowadzi do utrwalenia nawyku masturbacyjnego, czyli uwarunkowania na silniejsze bodźce, które zapewnia masturbacja i nieumiejętności osiągnięcia orgazmu w trakcie klasycznego stosunku,
      - kiedy masturbację przedkłada się nad klasyczny seks ze swoim partnerem.
      • jesod Ja to widzę tak 20.08.14, 10:43
        wont napisał:
        > Dzięki za ciekawy temat! :)

        No, bardzo, bardzo... Po prostu temat dnia, dla każdego co konia ma...

        wont napisał:
        > Ja to widzę tak - nie zgadzam się, że walenie konia jest "w sensie doznań bardz
        > iej atrakcyjne od seksu z kobietą". Przecież tutaj dochodzi cała gama różnych b
        > odźców - wzrokowych, słuchowych, dotykowych, no cała przyjemność z kochania się
        > z drugą osobą, której masturbacja nie jest w stanie dostarczyć.

        Musisz koniecznie dołączyć do Mareczka, w tej zbieżności poglądów i odkryć.
        Masz rację, rasowy koń nie może zrezygnować z bodźców - to by go zdecydowanie zubażało, a pozbawianie go tej wysublimowanej przyjemności kichania do drugiej osoby, przez ich ograniczenie lub brak, to zamach na imitację męskości, co na koniu gna - zdobywa przestrzeń i czas, ilością swoich wytrysków - zamiast wtrysków.
      • zawle Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 20.08.14, 08:26
        No i pojawiły nam się trzy elementy.....stymulacja, drugi człowiek i emocje. Stymulacja...na pewno szybciej, pewniej jest robić to samemu. Wiem kiedy przyśpieszyć i tak dalej, ale najważniejsze...mam wolną głowę i wtedy myślę o ...nim. Gdy jestem z mężczyzną, moja głowa jest zajęta tą naszą sytuacją, jest bardziej rozproszona. Jako miłośniczka obcowania z mężczyzną wybieram zawsze mężczyznę. Gdy jednak moim priorytetem byłby orgazm- wolałabym siebie
        • urquhart Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 20.08.14, 08:53
          Eee, no pewnie lipa z tym że lepsze.
          Emocje szczytowanie i uderzenie w neuroprzekaźników w głowie jest jak porównanie palenia ogniska do zapalenia zapałki w mroku. Tu i tu jest ogień ale ile i jak grzeje zasadnicza i ile to trwa. Chwila a tu czasem parę fal. Tu jakiegoś napięcia zejście jedynie, a tu we łbie się kręci che spać i pozycji horyzontalnej potem, różnica w także odprężeniu też kolosalna.
          Ale jednostkowo może mieć sens, podobno jak ktoś sie przyzwyczai do takiej stymulacji samemu mocny uchwyt ciasno czy jeszcze nie w pełny wzwodzie to ciężko sie mu przestawić na luźność, delikatność wilgoć poślizg w pochwie czy w ustach to dość oczywiste i brak mu bodżców fizycznych. I tęskni wtedy za ciasnym stalowym uściskiem analu :)
          • wont Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 20.08.14, 09:22
            urquhart napisał:

            > Emocje szczytowanie i uderzenie w neuroprzekaźników w głowie jest jak porównani
            > e palenia ogniska do zapalenia zapałki w mroku. Tu i tu jest ogień ale ile i ja
            > k grzeje zasadnicza i ile to trwa. Chwila a tu czasem parę fal. Tu jakiegoś nap
            > ięcia zejście jedynie, a tu we łbie się kręci che spać i pozycji horyzontalnej
            > potem, różnica w także odprężeniu też kolosalna.
            ---------------
            He he, uderzenie neuroprzekaznikow. Piszemy o seksie czy o ekstazie narkotykowej? :). Przypomnial mi sie motyw z takiej swietnej ksiazki s-f Richarda Morgana "Modyfikowany wegiel" (swoja droga polecam). Otoz w tejze ksiazce bardziej zamoznych ludzi stac bylo na kupowanie syntetycznych cial do ktorych wszczepiana byla ich zapisana cyfrowo swiadomosc ze wszystkimi dotychczasowymi wspomnieniami. No a najbogatszych stac bylo na ciala specjalnie podrasowane. No i jedna z postaci, kilkusetletnia kobieta, ktorej prawdziwy wiek widac bylo tylko w oczach bo cialo miala mlodej modelki, byla tak podrasowana, ze jej cipka przy stosunku wydzielala jakis ekstatyczny narkotyk (nie pamietam juz co dokladnie - ale zwiekszalo podniecenie i doznania wspolzyjacych z nia mezczyzn). No i tak sobie pomyslalem, urqu, moze ty czytales ostatnio te powiesc? :)))
              • wont Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 20.08.14, 09:42
                zawle napisała:

                > Nie żartuj Wont...z narkotykami miałam do czynienia i wolę dobry seks...zdecydo
                > wanie pozytywniejszy odpał, ale moc ta sama
                ------------------
                Ja tez wole dobry seks. Ale narkotyki sa bezpieczniejsze. Te wszystkie HIV-y, rzerzaczki, syfilisy, zoltaczki, HPV-y, chlamydie, dzieci. No i zakochac sie mozna.
                • urquhart Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 21.08.14, 08:14
                  wont napisał:
                  > Ja tez wole dobry seks. Ale narkotyki sa bezpieczniejsze. Te wszystkie HIV-y, r
                  > zerzaczki, syfilisy, zoltaczki, HPV-y, chlamydie, dzieci. No i zakochac sie moz
                  > na.

                  Czy nark0tyki czy dobry seks to tak naprawdę uruchamianie tych samych mechanizmów gratyfikacji w mózgu. Przecież to w głowie tworzy się kontekst który zamienia odpowiednie bodźce wzrokowe, dotykowe na członka czy łechtaczkę na orgazm i gratyfikacje zalewając mózg neuroprzekaźnikami powodującymi stan gratyfikacji.
                  Bylem na imprezach gdzie pewne zwykle dziewczyny wciągały proszek zachowywały się na nim potem jak uwodzicielsko i rozpustnie jak nimfomanki i rzucały narajane ostro nawet na mało atrakcyjnych mężczyzn i miały siłę i chęć rznąc się do białego rana bez przerwy.
                  Nic dziwnego że to punkt obowiązkowy dla babek na imprezach celebrytów czy dla luksusowych prostytutek, wtedy nie grają , tylko nakręcają się na zamówienie :)
                  Koszt jest taki ze ci co sie wspomagają tym świństwem nawet ja się nie uzależnią wyglądają o co najmniej dekadę starzej. Ci co nie potrzebują i maja dużo naturalnego seksu i są naturalnie narajani - o dekadę młodziej :)
                  • mojemail3 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 21.08.14, 10:19
                    urquhart napisał:

                    > Bylem na imprezach gdzie pewne zwykle dziewczyny wciągały proszek zachowywały s
                    > ię na nim potem jak uwodzicielsko i rozpustnie jak nimfomanki i rzucały narajan
                    > e ostro nawet na mało atrakcyjnych mężczyzn i miały siłę i chęć rznąc się do bi
                    > ałego rana bez przerwy.
                    (...)
                    > Koszt jest taki ze ci co sie wspomagają tym świństwem nawet ja się nie uzależni
                    > ą wyglądają o co najmniej dekadę starzej. Ci co nie potrzebują i maja dużo nat
                    > uralnego seksu i są naturalnie narajani - o dekadę młodziej :)


                    No dobrze,żeś na końcu podsumował sensownie tę obserwację, bo już myślałam,że piszesz pean pochwalny dla biednych, naćpanych prostytutek ( którym serdecznie współczuję...)
            • hello-kitty2 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 20.08.14, 11:45
              urquhart napisał:

              > Chociaż może to ja mam inaczej. Jako nastolatek sie nie maturbowalem wcale bo
              > bylem ortodoksem religijnym, wiec nie miałem nawyków utrwalonych wcześniej bodź
              > ców i zaczynalem od pettingu. To juz moja ówczesna ortodoksja racjonalizowala :
              > )

              Moze wlasnie w tym cos jest. Ja przezywalam swoje pierwsze orgazmy z ruchu bioder z czyms miedzy udami bez uzycia rak, a nie lezac nieruchomo, a za to pracujac tylko reka. Teraz umiem i tak i tak ale ta praca bioder, miesniami od pasa w dol jest zrodlem najfajniejszych doznan, a do pelni szczescia potrzebne tylko wypelnienie :)
            • jesod Jako nastolatek 20.08.14, 12:12
              urquhart napisał:
              > Chociaż może to ja mam inaczej. Jako nastolatek sie nie maturbowalem wcale bo
              > bylem ortodoksem religijnym

              Kutfaaaa!!! To Ty nie wiesz, ile straciłeś...? Rzeki doznań nie wypiłeś.
              Dlatego tak Cię suszy i masz klapnięte ze złości uszy.
    • marek.zak1 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 20.08.14, 09:40
      hello-kitty2 napisała:
      >
      > No wiec ja zaprzeczylam, bo moge sobie kotka zwalic i ze sto razy ale to co odc zuwam w seksie, koncentrujac sie juz tutaj na samych doznaniach miedzy udami, nawet odrzucajac co sie dzieje z rekami, ustami, cialami, naokolo i co mam w glowie to masturbacja sie nie umywa do seksu z mezczyzna. Orgazm sie nie umywa. Jest jakas imitacja. No ale ja jestem kobieta wiec moge to odczuwac inaczej.

      Jak wiesz, masturbator to moje dziecko, dlatego tez przemyśllałem temat. Masturbacja ma tez zalety, jest bezstresowa i facet może skupić się na swoich doznaniach.
      Gdyby masturbacja była jednak lepsza, to młodzi faceci, którzy to robia, by przy niej zostawali, albo, po pierwszych doświadczeniach, do niej wracali. Tak wiec jest to, jak dobrze napisałaś, imitacja. Ale, ale..., dobra imitacja może być lepsza od słabego seksu.
      • jesod Masturbator to moje dziecko 20.08.14, 10:28
        marek.zak1 napisał:
        > Jak wiesz, masturbator to moje dziecko, dlatego tez przemyśllałem temat.

        No, rewelacja - trzeba ogłosić to światu. I dać na pierwsze strony w pismach o celebrytach.
        Taka głęboka penetracja umysłowa, na jaką nie stać nikogo - tylko Marka-Bajarka.
        I jeszcze na tabloidy, i do TV, i jakieś radyjo - nie niszowe tylko takie z UE, i banery przy drogach i w ogóle wszędzie, wszędzie, wszędzie - gdzie się da, by myślenie Mareczka było bliżej gwiazd.

        marek.zak1 napisał:
        > Gdyby masturbacja była jednak lepsza, to młodzi faceci, którzy to robia, by prz
        > y niej zostawali, albo, po pierwszych doświadczeniach, do niej wracali. Tak wie
        > c jest to, jak dobrze napisałaś, imitacja. Ale, ale..., dobra imitacja może by
        > ć lepsza od słabego seksu.

        Hmmm... Cóż za głębia. Jestem pod wrażeniem - po raz kolejny. Ta myśl, ten błysk - działa na mnie jak narkotyk. Powala mnie na kolana.... Nie mogę się podnieść z zachwytu.
        • jesod Może jednak 20.08.14, 11:54
          orzech69 napisał:
          > może jednak chodzi o to że seks to cos więcej niż spuszczenie z krzyża ?

          Geniusz! Geniusz! Geniusz! Nasze cudowne objawienie...
          Jeszcze popracuj nad dowcipami, a będzie całkiem nieźle.

          • orzech69 Re: Może jednak 20.08.14, 11:56
            jesod napisała:

            > orzech69 napisał:
            > > może jednak chodzi o to że seks to cos więcej niż spuszczenie z krzyża ?
            >
            > Geniusz! Geniusz! Geniusz! Nasze cudowne objawienie...
            > Jeszcze popracuj nad dowcipami, a będzie całkiem nieźle.
            >
            wszystko dobrze ? może tabletek zapomniałeś wziąć ?
            • jesod Re: Może jednak 20.08.14, 12:06
              orzech69 napisał:
              > jesod napisała:
              > > Geniusz! Geniusz! Geniusz! Nasze cudowne objawienie...
              > > Jeszcze popracuj nad dowcipami, a będzie całkiem nieźle.
              > >
              > wszystko dobrze ? może tabletek zapomniałeś wziąć ?

              To ja w zachwycie, w podziwu rozkwicie, a Ty mi tu o tabletkach?
              Tak trywialnie, przyziemnie, jakby ten temat był betka, zsunięty z napletka.
              Gdy Geniusz nam się narodził - cudowny wniosek spłodził...
              I... miał takie przemyślenie, że przez wielkie zachwycenie, ziemię moją na niebo zamienię.

                • jesod Re: Może jednak 20.08.14, 12:23
                  orzech69 napisał:
                  > oki wszystko jasne. Weź pigułkę. EOT.

                  Boski...
                  Twoje OKI to jak zatrzaśnięte drzwi.
                  A za drzwiami Ty, bez skazy...
                  Zły... podajesz mi
                  po raz kolejny
                  FALVIT mdły
                  Bym miała sny, złudzenia, niedopowiedzenia
                  A potem...marzenie w EOT mi zamieniasz
      • urquhart wada 20.08.14, 14:06
        Wada o ktorej malo mówią seksuolodzy jakos a duzo neuropsycologia. Orgazm powoduje uwolnienie do mózgu oksytocyny ktora jest neroprzekaznikiem tworzenia więzi. Ale jak brak obiektu tej więzi to powoduje frustracje, nasila agresję czy autoagresje działa depresyjnie. Linkowalem o badaniach i doswiaczeniach i dwulicowej naturze oksytocyny. Czyli podobno jak testosteron dziala pozytywnie lub negatywnie zależnie od kontekstu i obiektu. Powodując albo milosc albo tak zwaną zimną agresje zlosliwość, zawiść jesodowatosc twu... pomyłka jędzowatość.
        :)
        • urquhart Re: wada 20.08.14, 14:35
          Niektórzy odczuwaja to jako dolujace, jakiś kac, religijni utożsamiają to z poczuciem winy, grzechu ale po satysfakcjonujacym seksie we dwoje tego nie ma. I to nie idzie o kontekst kulurowy jedynie, tak atakowany przez różnych apostołów afirmacji masturbacji.
          Ludzie popełniają przeciez samobójstwa z poczucia niespenionej miłości odrzucenia i to też z ponktu widzenia neropsychologii wysoka oksytocyna a brak obiektu więzi.
    • glupi_antos Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 20.08.14, 11:46
      Oczywiście, że daje lepsze doznania niż sex!!!


      ... bo lepsze są jakiekolwiek doznania, niż żadne.

      Ale wracając do meritum:
      nie potrafię rozdzielić w kochaniu się bodźców pochodzących wyłącznie "stamtąd" od całości radości jaką czerpię z kochania się. Jest to przyjemność i z dotyku, i z wsłuchiwania się w odgłosy, i z obserwowania sprawianej przyjemności.
      Czasem nie muszę dojść, aby czuć się zaspokojonym. Chociaż nie powiem - potęguje to przyjemność.

      A robienie sobie samemu dobrze - no niby coś jest, ale bez całej wspomnianej wyżej otoczki, bez całej atmosfery, jest to jakieś płytkie. Człowiek robi, to co robi, i po chwili zajmuje się innymi sprawami. Po kochaniu się smak pozostaje na długo...
      • jesod Daje lepsze doznania 20.08.14, 11:59
        glupi_antos napisał:
        > Oczywiście, że daje lepsze doznania niż sex!!!

        Antoś, to chyba miało być: "daje lepsze doznania niż brak seksu"?

        glupi_antos napisał:
        > A robienie sobie samemu dobrze - no niby coś jest,

        Tak, tak Antoś. Coś jest na rzeczy.... W biologii skrzeczy , od wieków przeczy wielu twierdzeniom, że ludzie jak chcą to czasem się zmienią.
        • glupi_antos Re: Daje lepsze doznania 20.08.14, 12:17
          jesod napisała:

          > glupi_antos napisał:
          > > Oczywiście, że daje lepsze doznania niż sex!!!
          >
          > Antoś, to chyba miało być: "daje lepsze doznania niż brak seksu"?

          Faktycznie, powiniennem zaznaczyć, że piszę z perspektywy tego któremu (Brakuje) Seks(u) w małżeństwie. Wówczas moja wypowiedź byłaby jednoznaczna. Ale Twoja poprawka daje ten sam efekt.



          > Tak, tak Antoś. Coś jest na rzeczy.... W biologii skrzeczy , od wieków przeczy
          > wielu twierdzeniom, że ludzie jak chcą to czasem się zmienią.

          Może ja głupi jestem, ale nie zrozumiałem przesłania. Mogę liczyć na rozwinięcie...
          • wont Re: Daje lepsze doznania 20.08.14, 13:39
            glupi_antos napisał:

            > Faktycznie, powiniennem zaznaczyć, że piszę z perspektywy tego któremu (Brakuje
            > ) Seks(u) w małżeństwie. Wówczas moja wypowiedź byłaby jednoznaczna. Ale Twoja
            > poprawka daje ten sam efekt.
            -------------------
            No co Ty, Antos? Glupi jestes? Twoja wypowiedz byla jednoznaczna, zabawna i dla kazdego, kto nie nosil w dziecinstwie za malej czapeczki ani zbyt ciasno zawiazanego warkoczyka bylo oczywiste, ze piszesz wlasnie z perspektywy tego, ktoremu brakuje seksu w malzenstwie.
          • orzech69 Re: Daje lepsze doznania 20.08.14, 13:52
            glupi_antos napisał:
            > Może ja głupi jestem, ale nie zrozumiałem przesłania. Mogę liczyć na rozwinięci
            > e...
            jesod się nie przejmuj tabletek nie brał i ... mamy efekty na forum.
            PS
            Lepszy mądry głupek niż głupi mędrzec ;)
            • jesod Re: Daje lepsze doznania 20.08.14, 15:06
              orzech69 napisał:
              > glupi_antos napisał:
              > > Może ja głupi jestem, ale nie zrozumiałem przesłania. Mogę liczyć na rozw
              > inięci
              > > e...
              > jesod się nie przejmuj tabletek nie brał i ... mamy efekty na forum.
              > PS
              > Lepszy mądry głupek niż głupi mędrzec ;)

              Rozumiem, że Ty należysz do kategorii mądrych głupków (wg oczywiście Twojego rozdziału), ja natomiast do głupich mędrców...
              Komplementujesz mnie wyraźnie, choć pewnie nie miałeś takiego zamiaru, bo wg mnie - mimo wszystko - uważam, że lepiej być mędrcem nawet głupim niż mądrym głupkiem. Jakby nie patrzeć to zupełnie inna półka bytu.
              Mimo złudnej mądrości, o której jesteś tak bardzo mocno przekonany, naprawdę na niewiele Cię stać, więc zdecydowanie wolę swoją głupotę mędrca... Przynajmniej żyję w zgodzie sama ze sobą i z innymi bratnimi duszami.

          • jesod Może ja głupi jestem 20.08.14, 15:22
            glupi_antos napisał:
            > Może ja głupi jestem, ale nie zrozumiałem przesłania. Mogę liczyć na rozwinięcie

            Antoś, wyluzuj... :)
            Na pocieszenie powiem Ci, że człowiek zawsze może być głupszy niż jest w chwili obecnej.
            To jest taka optymistyczna perspektywa. Nie bez powodu mówi się, że człowiek rodzi się głupi, a jeszcze głupszy umiera...

            Na rozwinięcie, niestety liczyć nie możesz, bo jeszcze Mistrz Maruś podpierniczy mi moje pomysły i teksty - co zdecydowanie mu odradzam.
    • brak.polskich.liter Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 20.08.14, 13:14
      hello-kitty2 napisała:

      > Otoz rozmawialam z mezczyna i on szczerze przyznal, ze: walenie konia jest w se
      > nsie doznan bardziej atrakcyjne od seksu z kobieta, bo doznania cielesne sa lep
      > sze niz te w seksie z nia. Twierdzil rowniez, ze kazdy tak ma.

      Gdyby bylo tak, jak postulowal Twoj rozmowca, najbardziej pozadana przez mezczyzn forma stymulacji bylby handjob. A nie jest.

      IMO pan dorabia ideolo albo do kiepskiego seksu (bo ze masturbacja moze byc fajniejsza, niz marny seks, w to akurat nie watpie), albo do braku seksu (przypadek tzw. kwasnych winogron).
    • gomory Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 20.08.14, 18:47
      > Mowimy o samych doznaniach cielesnych, bez otoczki.

      To jakbyśmy mówili o jednorożcach i hobbitach. Jest człowiek = jest otoczka. Obojętność na drugiego człowieka równą jego nieobecności może mieć tylko mocno zaburzony psychicznie. Nawet bezuczuciowy seks uruchamia Ci w mózgu całą masę najrozmaitszych skojarzeń. Choćby słabo uświadomionych. Z partnerem choćby emocjonalnie obojętnym nigdy nie jest się tak samotnym jak z samym sobą.
      Dlatego mi trudno byłoby tak beznamiętnie porównywać sam bodźce. Sam sobie nie zrobię czegoś co mi się nie podoba. Nie mogę być niezdarny. Z kobietą to oczywiste, że wystąpić musi. A to zahaczy, pociągnie, ułoży się nie tak, coś jej się chce / nie chce. Normalka. Ale te minusy są rekompensowane przez doznania jakich samemu sobie nie jestem w stanie nijak dostarczyć. Nawet jeśli teoretycznie i technicznie rzecz biorąc są pełne wad których nie może mieć własna dłoń.
      Wydaje mi się, że ludzi naprawdę dobrych w seksie jest równie mało po obu płciach. Módlmy się by takiego magika / czarodziejkę jeszcze spotkać i by to nie było już nieosiągalne. Inaczej faktycznie rękodzieło nie musi być takie najgorsze ;).
    • mojemail3 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 20.08.14, 23:00
      hello-kitty2 napisała:

      > Otoz rozmawialam z mezczyna i on szczerze przyznal, ze: walenie konia jest w se
      > nsie doznan bardziej atrakcyjne od seksu z kobieta, bo doznania cielesne sa lep
      > sze niz te w seksie z nia.

      Biedny mężczyzna, bardzo mi go żal, nieszczęsna ofiara przemysłu "przyjemnościowego", współczesnej postępującej izolacji jednostek, głębokiego kryzysu wewnętrznego.
      Najgorsze jest to,że to człowiek o zerowej świadomośći,jak ktoś kto mówi, że będzie jadł fast food bo jest smaczniejszy od zwyczajnego jedzenia...

      > A moze odpowiedz jest prosta: bo pochwa nie dostarcza takiej przyjemnosci facet
      > owi jaka moze dostarczyc reka. Po prostu: inna czestotliwosc, inny uscisk, nied
      > ajace sie odtworzyc w seksie z kobieta. Dlatego lepsze.

      Przecież to zaprzeczenie naturalnego poszukiwania przez mężczyzn bliskości poprzez seks, w tej sytuacji to rzeczywiście pozostaje szukać doskonałego żródła doznań cielesnych, perfekcyjnej stymulacji...Naprawdę żałosne.
      Nie wiem też, do czego miałoby doprowadzić poszukiwanie przez kobiety takiego "odtworzenia" stymulacji, to bezsensowne jest.

      > Dlaczego zaden z panow tego nie przyznal? Panowie czy to jest prawda? Mowimy o
      > samych doznaniach cielesnych, bez otoczki. Slucham.
      > ps panie tez zapraszam ;)

      Kitty, seks z kobietą jak by nie patrzeć jest sprawdzeniem się, potwierdzeniem męskości, poszukiwaniem bliskości, to po co się mają przyznawać?
      Nie słyszałaś o sparaliżowanych mężczyznach, którzy nic nie czują, funkcjonują seksualnie dzięki np. pompkom próżniowym a mają satysfakcję widząc jak ich kobieta ma satysfakcję?

      No może nie traktujmy rodzaju męskiego jak totalnych idiotów i oszołomów...
      Mają nam tu się przyznać, że wolą własną rękę w izolacji i samotności?
      Nie wierzę.
    • yoric Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 20.08.14, 23:48
      Jak to mawiał święty Łukasz, ręką konia nie oszukasz... To jest innego rodzaju aktywność i z tego względu jestem przeciwnikiem traktowania walenia konia jako zamiennika seksu. To jest prawdziwe tylko w ograniczonym zakresie. Gdzieś chyba widziałem też dane (ale nie przysięgnę, bo konkretów nie pamiętam), gdzie te dwie rzeczy były pozytywnie skorelowane - im więcej jednego, tym więcej (a nie mniej) - drugiego.

      Doznania 'fizyczne', o ile można w ogóle to tak abstrahować, dla mnie wskazują na przewagę cipki. Poza tym jest mnóstwo innej gratyfikacji - z innych bodźców, z bliskości, ze zdobycia kobiety, z jej zaspokojenia, itd.

      Na rzecz walenia konia przemawiają za to dwa zasadniczej wagi argumenty. Po pierwsze jest to znacznie łatwiejsze, niż seks z kobietą. Mniej wysiłku i wszystko pod kontrolą, bez konieczności dostosowywania tempa, czekania na nią, itd. Po drugie stymulacja porno daje różnorodność - przynajmniej wizualnie i 'namiastkowo' jest tam obecna nowa partnerka.

      Zależy więc o jakich doznaniach mówimy i co wkładamy do bilansu.
      • druginudziarz Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 23.08.14, 12:22
        yoric napisał:

        > Jak to mawiał święty Łukasz, ręką konia nie oszukasz... To jest innego rodzaju
        > aktywność i z tego względu jestem przeciwnikiem traktowania walenia konia jako
        > zamiennika seksu. To jest prawdziwe tylko w ograniczonym zakresie. Gdzieś chyba
        > widziałem też dane (ale nie przysięgnę, bo konkretów nie pamiętam), gdzie te d
        > wie rzeczy były pozytywnie skorelowane - im więcej jednego, tym więcej (a nie m
        > niej) - drugiego.

        Coś mi się ta konkluzja kłóci z oczywistą oczywistością wieloletnich singli mających kontakt wyłącznie z ręka (no. ew. z divą raz do roku bo "to kosztuje i zarazić sie można").
        • jacekdob87 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 27.08.21, 00:19

          > Coś mi się ta konkluzja kłóci z oczywistą oczywistością wieloletnich singli maj
          > ących kontakt wyłącznie z ręka (no. ew. z divą raz do roku bo "to kosztuje i za
          > razić sie można").

          Pełna zgoda. Byłem (dorosłym) singlem przez kilka lat, ale dzięki masturbacji czułem się seksualnie spełniony. Poszukiwałem związku, ale seks nie był główną motywacją.
    • midnight_lightning Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 23.08.14, 02:02
      Zalety masturbacji:

      - skupienie się na własnej przyjemności - masturbacja nie męczy fizycznie, więc można dowolnie dozować bodźce, ucisk, można wielokrotnie balansować na granicy orgazmu i przedłużać ten stan godzinami. Efekt nieporównywalny z seksem z kobietą.

      - w seksie ważny jest szacunek z obydwu stron - przy masturbacji jest ten komfort, że odpada kontakt z drugą, zaburzoną emocjonalnie stroną. Nie każdy facet ma ochotę na seks z masochistką, z definicji zdeprawowaną przez poprzednich właścicieli, a że wiele kobiet ma takie masochistyczne ciągoty spotęgowane modą na jakiegoś Greya, więc lepiej się nie zadawać z żadną.

      - uszanowanie wyboru kobiet- chcą tego największego, dostępnego łajdaka, niech się z nim męczą. Niech nie liczą na lepszych, których tak uparcie gnoiły z młodu.

      - możliwość stosowania tzw. crossover czyli masturbacji kobietą prostytutką wyłącznie dla własnej przyjemności. Hmm. Błędny akapit, większość tych rozrywanych przez kobiety "imponujacych" facetów to robi za darmo.

      - co wynika z powyższych akapitów, możliwość bezstresowego dawania sobie przyjemności bez współudziału potworów moralnych, jakimi są dla pewnej części mężczyzn kobiety.

      - uniknięcie wkręcania w "zobowiązanie bez seksu"

      - uniknięcie pań w styku HK - bezcenna rzecz

      Wady ?

      - na upartego: brak ciepła, czułości, bliskości, ale i tak kobiety to dają tylko tym samcom, którzy nimi pomiatają i traktują instrumentalnie, więc żadnej straty dla samców beta nie ma.
      • marek.zak1 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 23.08.14, 09:17
        midnight_lightning napisał:

        >
        > - co wynika z powyższych akapitów, możliwość bezstresowego dawania sobie przyjemności bez współudziału potworów moralnych, jakimi są dla pewnej części mężczyzn kobiety.

        Juz Ci Guderianka napisała. Strategia kobiety to przejęcie najlepszych genów dla potomstwa. To nie ma nic wspolnego z moralnoscia. Kobiety chca wiazac sie z najlepszymi dostępnymi samcami.


        - na upartego: brak ciepła, czułości, bliskości, ale i tak kobiety to dają tylko tym samcom, którzy nimi pomiatają i traktują instrumentalnie.

        Na pewno nie daja tym, którzy daja sie pomiatac i zdominować.
        • midnight_lightning Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 25.08.14, 00:37
          @marek.zak1


          "Juz Ci Guderianka napisała. Strategia kobiety to przejęcie najlepszych genów dla potomstwa. To nie ma nic wspolnego z moralnoscia. Kobiety chca wiazac sie z najlepszymi dostępnymi samcami."


          Zdaję sobie sprawę z amoralności kobiet, co mnie osobiście martwi, i krytykuję takie podejście , z jednej strony jest to krytyka wybierania najgorszych łajdaków, z drugiej krytyka bezcelowości takiej formy wyboru najlepszego samca, gdyż sprowadza się do pozostania kobiety samej z takim potomstwem. "Najlepszy samiec" to nie zawsze bezpieczeństwo ekonomiczne dla potomstwa. Dla takiego samca alfa kolejne kobiety to tylko weekendowe epizody.

          Lepszy kanarek na dachu? a potem odrzucenie ze strony jakże pożytecznych wróbli. Ta kobieca strategia wyboru "najlepszego samca" powoduje ból najpierw u odrzuconych mężczyzn, a później u kobiet, które nie załapią się na związek z nielicznymi samcami alfa, ale potem będą samotnie chowały ich potomstwo.

          W moim województwie nieślubnych dzieci jest aż 40%. Widocznie ta "gorsza" reszta mężczyzn nie ma zamiaru uszanować genialnosci wyborów kobiet, nie doceniają tych "lepszych" genów. Być może, gdyby kobiety potrafiły pozbyć się tych ciągot do samczych troglodytów, miałyby szczęśliwe życie z dużo lepszymi mentalnie partnerami.
          Wiem, to naiwny postulat :)


          "Na pewno nie daja tym, którzy daja sie pomiatac i zdominować."

          No tak, stara prawda, jak mężczyzna chce dać swojej ukochanej wszystko, nawet i gwiazdkę z nieba, szanuje, traktuje partnersko, wpadnie w rolę pantoflarza, który daje sobą pomiatać. Znam takie małżeństwa, gdzie mężczyzna z miłości spełniał zachcianki małzonki, która z czasem dochodziła do wniosku, ze taki facet jednak jej nie imponuje. Potem rozwód, a potem przelotne, internetowe znajomosci z dominującymi facetami traktującymi jak jednorazową ścierkę.

          Z tego wynika, że kobiet nie należy kochać, a używać instrumentalnie. Wtedy są szczęśliwe. Przykra to świadomość.
        • druginudziarz Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 25.08.14, 01:24
          marek.zak1 napisał:

          > midnight_lightning napisał:
          >
          > >
          > > - co wynika z powyższych akapitów, możliwość bezstresowego dawania sobie
          > przyjemności bez współudziału potworów moralnych, jakimi są dla pewnej części m
          > ężczyzn kobiety.
          >
          > Juz Ci Guderianka napisała. Strategia kobiety to przejęcie najlepszych genów dl
          > a potomstwa. To nie ma nic wspolnego z moralnoscia. Kobiety chca wiazac sie z n
          > ajlepszymi dostępnymi samcami.

          To nie jest prawda albowiem kobieta nie może wiedzieć co to jest "najlepszy samiec". Jedyne co kobieta może robić to optymalizować pomiędzy tym co uzus uważa za najlepsze, a tym co ma wdrukowane jako najlepsze.
            • druginudziarz Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 25.08.14, 10:06
              marek.zak1 napisał:

              > druginudziarz napisał:
              >
              >
              > > To nie jest prawda albowiem kobieta nie może wiedzieć co to jest "najleps
              > zy samiec".
              >
              > Genetycznie najlepszy czyli najsilniejszy i najbardziej zaradny. One to rozszy
              > frowuja od razu.

              "Najsilniejszy" =/= "najbardziej zaradny".
              Jak popatrzyć na zaradnych to oni nie są specjalnie silni. A jak popatrzeć na silnych to nie sprawiają wrażenia zaradnych.
              • marek.zak1 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 25.08.14, 11:26
                Genetycznie najlepszy czyli najsilniejszy i najbardziej zaradny.

                Drudinudziarz napisał:
                Jak popatrzyć na zaradnych to oni nie są specjalnie silni. A jak popatrzeć na silnych to nie sprawiają wrażenia zaradnych.


                Napisalem najsilniejszy i (jednoczesnie) najbardziej zaradny. Jak spelniasz te 2 cechy, zostanie to dostrzeżone na pewno.
                • druginudziarz Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 25.08.14, 11:48
                  marek.zak1 napisał:

                  > Genetycznie najlepszy czyli najsilniejszy i najbardziej zaradny.
                  >
                  > Drudinudziarz napisał:
                  > Jak popatrzyć na zaradnych to oni nie są specjalnie silni. A jak popatrzeć na
                  > silnych to nie sprawiają wrażenia zaradnych.
                  >
                  >
                  > Napisalem najsilniejszy i (jednoczesnie) najbardziej zaradny. Jak spelniasz te
                  > 2 cechy, zostanie to dostrzeżone na pewno.

                  Gdyby to była prawda wszyscy mężczyźni byli by zaradnymi mięśniakami.
                  U zwierząt to możesz sobie poobserwować. Np. i rajskich ptaków atraktorem jest długi ogon, dlatego samce mają je karykaturalnie wielkie. U jeleni wielkość poroża, a musisz wiedzieć, że był gatunek jelenia o jeszcze większym porożu niż u jelenia europejskiego. Przykłądy można wyliczać.
                  Człowiek działa inaczej. A do tego nakąłdka kulturowa mocna zmodulowała przekaz ewolucyjny sprzed tysiącleci.
                  I dlatego wśród odpowiedzi pań we wątku "jacy mężczyźni są atrakcyjni?" nie ma za wiele "zaradny mięśniak".
                    • druginudziarz Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 25.08.14, 15:19
                      marek.zak1 napisał:

                      > druginudziarz napisał:
                      >
                      > > I dlatego wśród odpowiedzi pań we wątku "jacy mężczyźni są atrakcyjni?" n
                      > ie ma za wiele "zaradny mięśniak".
                      >
                      > Wolą słabych i niezaradnych? Chyba jednak nie.

                      Ale skąd taki wniosek??
                      A może wolą 'wystarczająco silnych' i 'wystarczająco zaradnych'?
                      Trzeba też mieć na uwadze, że zasada inżyniera Mamonia jest bardziej uniwersalna niż to się zwykle przyjmuje.
                      • marek.zak1 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 25.08.14, 15:36
                        druginudziarz napisał:


                        > Ale skąd taki wniosek??
                        > A może wolą 'wystarczająco silnych' i 'wystarczająco zaradnych'?

                        Tu juz sa ogólniki. Czymj sie różni ,,silny" od ,,wystarczająco silnego", czy ,,dobrze zbudowany" od ,,mięśniaka"?
                        Moja teza jest, ze wola silnych niż słabych i zaradnych od słabo zaradnych.
                        • druginudziarz Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 25.08.14, 17:12
                          marek.zak1 napisał:

                          > druginudziarz napisał:
                          >
                          >
                          > > Ale skąd taki wniosek??
                          > > A może wolą 'wystarczająco silnych' i 'wystarczająco zaradnych'?
                          >
                          > Tu juz sa ogólniki. Czymj sie różni ,,silny" od ,,wystarczająco silnego", czy ,
                          > ,dobrze zbudowany" od ,,mięśniaka"?
                          > Moja teza jest, ze wola silnych niż słabych i zaradnych od słabo zaradnych.

                          omójbosze
                          Masz trzech panów:
                          1. silny/niezaradny
                          2. słaby/zaradny
                          3. średniosilny/średniozaradny
                          Kogo wybierze kobieta?
                                • hello-kitty2 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 25.08.14, 19:26
                                  zawle napisała:

                                  > Zaradność jest myślę skorelowana z kilkoma innymi cechami które widać gołym oki
                                  > em w czasie pierwszych 10 sekund. Ubiór, zachowanie, kontekst. Jak wpływa wycho
                                  > wanie na taką ocenę? Wpływa na interpretację słowa "zaradny".

                                  No wasnie to ciekawe, ta interpretacja, a ciekawe, bo za cholere nie znam ani angielskiego ani holenderskiego tlumaczenia tego slowa, co jest dziwne i jakby wskazywalo, ze zastosowanie ma tylko w polskiej kulturze czyli jak to kojarzyc? Z cwaniactwem i kombinowaniem? ;)


                                  • marek.zak1 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 25.08.14, 19:53
                                    hello-kitty2 napisała:

                                    > zawle napisała:
                                    >
                                    > > Zaradność jest myślę skorelowana z kilkoma innymi cechami które widać gołym oki
                                    > > em w czasie pierwszych 10 sekund. Ubiór, zachowanie, kontekst. Jak wpływa wycho
                                    > > wanie na taką ocenę? Wpływa na interpretację słowa "zaradny".
                                    >
                                    > No wasnie to ciekawe, ta interpretacja, a ciekawe, bo za cholere nie znam ani angielskiego ani holenderskiego tlumaczenia tego slowa, co jest dziwne i jakby w skazywalo, ze zastosowanie ma tylko w polskiej kulturze czyli jak to kojarzyc? Z cwaniactwem i kombinowaniem? ;)

                                    Zaradny - successful - erfolgreich
                                      • marek.zak1 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 25.08.14, 20:11
                                        urquhart napisał:

                                        > > Zaradny - successful - erfolgreich
                                        >
                                        > I co sam nie widzisz różnicy zabarwieniu tych słów w tych językach?
                                        > Tamte sugerują zwycięzcę , a nasze zaradny pasują lepiej do kombinatora i oszusta

                                        Widze różnicę, ale znajduje słowo najbliższe.
                                        Zaradny, czyli daje sobie radę w trudnej sytuacji życiowej. Wykorzystuje spryt, inteligencję, wiedzę i mu sie udaje. Successful na swoja miarę. Oszust zupełnie nie.
                                        • urquhart Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 25.08.14, 20:19
                                          > Widze różnicę, ale znajduje słowo najbliższe.
                                          > Zaradny, czyli daje sobie radę w trudnej sytuacji życiowej. Wykorzystuje spryt,
                                          > inteligencję, wiedzę i mu sie udaje. Successful na swoja miarę. Oszust zupełni
                                          > e nie.

                                          A PUA dodają że jedna z podstawowych cech wzbudzających atawistycznie wilgoć krocza kobiet to arogancja. Cocky & funny
                                          Ściśle rzucanie wyzwania zasadom i regułom społecznym i przekraczanie ich ale z polotem.
                                          Ot i masz brakujące zabarwienie słowa "zaradny", czyli ten co innych wykiwał.
                                          :)
                                          • marek.zak1 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 25.08.14, 20:29
                                            urquhart napisał:

                                            > > Widze różnicę, ale znajduje słowo najbliższe.
                                            > > Zaradny, czyli daje sobie radę w trudnej sytuacji życiowej. Wykorzystuje
                                            > spryt,
                                            > > inteligencję, wiedzę i mu sie udaje. Successful na swoja miarę. Oszust zupełnie nie.
                                            >
                                            > Ściśle rzucanie wyzwania zasadom i regułom społecznym i przekraczanie ich ale z polotem.
                                            > Ot i masz brakujące zabarwienie słowa "zaradny", czyli ten co innych wykiwał.

                                            Successful ma 2 znaczenia. Wg Penguin Dictionary:
                                            1. Accomplishing, what is intended
                                            2. Prosperous, fortunate.
                                            Wg American Webster:
                                            1. Person who favourably terminates.
                                            Tak więc zaradny odpowiada pierwszemu znaczeniu. To ktos, komu sie udaje osiagnąc to, co zamierza. Nie musza to być wielkie sukcesy na miare naszego rozumienia słowa ,,sukces".
                                            • hello-kitty2 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 26.08.14, 10:57
                                              marek.zak1 napisał:

                                              > Successful ma 2 znaczenia. Wg Penguin Dictionary:
                                              > 1. Accomplishing, what is intended
                                              > 2. Prosperous, fortunate.
                                              > Wg American Webster:
                                              > 1. Person who favourably terminates.
                                              > Tak więc zaradny odpowiada pierwszemu znaczeniu. To ktos, komu sie udaje osiagn
                                              > ąc to, co zamierza. Nie musza to być wielkie sukcesy na miare naszego rozumien
                                              > ia słowa ,,sukces".

                                              A mnie zaradny kojarzy sie ze zdolnoscia do gromadzenia dobr, kolowania kaski, szukania okazji do zarobku. Bo przeciez nie powiesz, ze ktos jest zaradny, bo skonczyl studia cum laude. Zaradny = przynosi kase = zadba o kase. Wypisz wymaluj Ty ;)
                                              • marek.zak1 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 26.08.14, 11:11
                                                hello-kitty2 napisała:

                                                > marek.zak1 napisał:
                                                >
                                                > > Successful ma 2 znaczenia. Wg Penguin Dictionary:
                                                > > 1. Accomplishing, what is intended
                                                > > 2. Prosperous, fortunate.
                                                > > Wg American Webster:
                                                > > 1. Person who favourably terminates.
                                                > > Tak więc zaradny odpowiada pierwszemu znaczeniu. To ktos, komu sie udaje
                                                > osiagn
                                                > > ąc to, co zamierza. Nie musza to być wielkie sukcesy na miare naszego ro
                                                > zumien
                                                > > ia słowa ,,sukces".
                                                >
                                                > A mnie zaradny kojarzy sie ze zdolnoscia do gromadzenia dobr, kolowania kaski, szukania okazji do zarobku. Bo przeciez nie powiesz, ze ktos jest zaradny, bo skonczyl studia cumlaude. Zaradny = przynosi kase = zadba o kase. Wypisz wymaluj Ty ;).

                                                Gdybym z trójką dzieci był niezaradny, ładnie by wyglądało nasze życie :). Praca w fabryce, potem w instytucie, (miałem tam 2 etaty) wieczorem tłumaczenia, i pisanie różnych rzeczy na sprzedaż, weekendy sztundy na korcie, a w wakacje prowadzenie obozów.

                                                • hello-kitty2 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 26.08.14, 11:22
                                                  marek.zak1 napisał:

                                                  > Gdybym z trójką dzieci był niezaradny, ładnie by wyglądało nasze życie :). Prac
                                                  > a w fabryce, potem w instytucie, (miałem tam 2 etaty) wieczorem tłumaczenia, i
                                                  > pisanie różnych rzeczy na sprzedaż, weekendy sztundy na korcie, a w wakacje pr
                                                  > owadzenie obozów.

                                                  Ale za to moze byc Ci wdzieczna Twoja zona, ewentualnie dzici. A Ty tak piszesz tu jakbysmy to my mieli Ci dziekowac ;-) Ale za co? Bo nie wiem? A jak to ma byc przyklad dla innych mezczyzn to tez trzeba sie zastanowic na cholere tak zapierdalac? Czy to warte? To ja bym wolala zrezygnowac z dzieci. Zadna cipa tez nie jest tego warta. Rownouprawnienie ;-) Ale rozumiem, ze Ty nie miales innego wyjscia, bo potrzebujesz seksu co 3 dni i Ci sie w sumie oplaca. Jednak wydaje mi sie, ze przecietnemu czlowiekowi nie bedzie sie oplacalo wiec Twoja droga nie idzie nikt. Jestes reliktem.
                                                  • druginudziarz Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 26.08.14, 14:53
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Jednak wydaje
                                                    > mi sie, ze przecietnemu czlowiekowi nie bedzie sie oplacalo wiec Twoja droga ni
                                                    > e idzie nikt. Jestes reliktem.

                                                    Reliktem czego? normalności?
                                                    Ale już niedługo. Biały człowiek się zwija, nadciągają właśnie ludy które nie mają problemu z normalnością ;)
                                                  • druginudziarz Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 26.08.14, 15:33
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > Reliktem czego? normalności?
                                                    > > Ale już niedługo. Biały człowiek się zwija, nadciągają właśnie ludy które
                                                    > nie m
                                                    > > ają problemu z normalnością ;)
                                                    >
                                                    > Skoro to takie 'normalne', to z czym sie obnosi? Wykonal obowiazek tak? Psi? ;)

                                                    Się nie nerwuj. Zrobił 300% normalności i jest dumny z siebie. Też byłbym dumny. Ja pochwalam zadowolenie z siebie, jakie nienachalne, czyli akurat takie jak tu.
                                                    pzdr. :)
                                          • druginudziarz owszem, ale: za mundurem panny sznurem 26.08.14, 15:01
                                            urquhart napisał:

                                            > > Widze różnicę, ale znajduje słowo najbliższe.
                                            > > Zaradny, czyli daje sobie radę w trudnej sytuacji życiowej. Wykorzystuje
                                            > spryt,
                                            > > inteligencję, wiedzę i mu sie udaje. Successful na swoja miarę. Oszust zu
                                            > pełni
                                            > > e nie.
                                            >
                                            > A PUA dodają że jedna z podstawowych cech wzbudzających atawistycznie wilgoć kr
                                            > ocza kobiet to arogancja. Cocky & funny
                                            > Ściśle rzucanie wyzwania zasadom i regułom społecznym i przekraczanie ich ale z
                                            > polotem.
                                            > Ot i masz brakujące zabarwienie słowa "zaradny", czyli ten co innych wykiwał.

                                            Ale słyszałeś że "za mundurem panny sznurem"?
                                            Nie wiem kiedy powstało to powiedzenie, natomiast wiem że w IIRP mundur miał bardzo wysokie notowania towarzyskie. Rzekłbym że gdyby wtedy był jakiś podręcznik PUA stało by w nim: udawaj wojskowego.
                                            Natomiast jak się okazuje oficerowie żyli ubogo. Można by więc rzec, że byli "niezaradni" bo wiecznie bez kasy. Tym niemniej byli bardzo pożądani.
                                • druginudziarz Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 26.08.14, 10:20
                                  zawle napisała:

                                  > Zaradność jest myślę skorelowana z kilkoma innymi cechami które widać gołym oki
                                  > em w czasie pierwszych 10 sekund. Ubiór, zachowanie, kontekst. Jak wpływa wycho
                                  > wanie na taką ocenę? Wpływa na interpretację słowa "zaradny".

                                  Z tego co mi opowiadano (bo sam nie bywałem) na wiejskich dyskotekach (wliczając w to wiejskie dyskoteki w miastach) wystarczających atrybutem "zaradności" było czarne bmw. Rocznik i stan nieważny, bo skąd dziewczyna ma się znać na motoryzacji. Oczywiście atrybut mógł być pożyczony albo zajumany. W skrajnych przypadkach wystarczającym atrybutem były kluczyki od bmw odpowiednio wyeksponowane.
                  • urquhart Zaradni miesniacy :) 25.08.14, 12:55
                    Oczywiście że te zakodowane atawistyczne kryteria są w sprzecznosci z wyznawanymi wartosciami i kontekstem kulturowym.
                    Odwiecznym problemem z żydowskich kawałów: Czy lepiej mieć kieski interes tylko dla siebie czy małe udziały w bardzo dobrym interesie? :)

                    A do typowych zaradnych miesniakow dzisiejszych i czyli gagsterow i członków mafii najaranych babek jest przecież dluga kolejka, i nie przypadkiem to czesty motyw podnieconej na maksa babki i mafioza w pornosach. :)
                    • marek.zak1 Re: Zaradni miesniacy :) 25.08.14, 13:42
                      urquhart napisał:

                      > Oczywiście że te zakodowane atawistyczne kryteria są w sprzecznosci z wyznawany
                      > mi wartosciami i kontekstem kulturowym.

                      Zwracam uwage na zjazd z okreslenia ,,silny" czy ,,dobrze zbudowany" na okeslenie ,,mięśniak", które ma znaczenie negatywne.
                      Dlaczego kobieta ma nie wybrać faceta dobrze zbudowanego, silnego i zaradnego? Bo jest na pewno gangsterem? To ekstrapolacja rodem z Erystyki Schopenhauera.
                      • druginudziarz Re: Zaradni miesniacy :) 25.08.14, 15:16
                        marek.zak1 napisał:

                        > urquhart napisał:
                        >
                        > > Oczywiście że te zakodowane atawistyczne kryteria są w sprzecznosci z wyz
                        > nawany
                        > > mi wartosciami i kontekstem kulturowym.
                        >
                        > Zwracam uwage na zjazd z okreslenia ,,silny" czy ,,dobrze zbudowany" na okeslen
                        > ie ,,mięśniak", które ma znaczenie negatywne.
                        > Dlaczego kobieta ma nie wybrać faceta dobrze zbudowanego, silnego i zaradnego?
                        > Bo jest na pewno gangsterem? To ekstrapolacja rodem z Erystyki Schopenhauera.

                        Oj tam, oj tam. Żadna erystyka. Po prostu 'dziś' w naszej strefie kulturowej, mężczyzna dobrze zbudowany to raczej "mięśniak" niż po prostu mężczyzna wysportowany (powiedzmy sylwetka lekkoatlety).
                        • hello-kitty2 Re: Zaradni miesniacy :) 25.08.14, 16:11
                          druginudziarz napisał:

                          > Oj tam, oj tam. Żadna erystyka. Po prostu 'dziś' w naszej strefie kulturowej, m
                          > ężczyzna dobrze zbudowany to raczej "mięśniak" niż po prostu mężczyzna wysporto
                          > wany (powiedzmy sylwetka lekkoatlety).

                          Wg czyich kryteriow?
                          • druginudziarz Re: Zaradni miesniacy :) 25.08.14, 17:24
                            hello-kitty2 napisała:

                            > druginudziarz napisał:
                            >
                            > > Oj tam, oj tam. Żadna erystyka. Po prostu 'dziś' w naszej strefie kulturo
                            > wej, m
                            > > ężczyzna dobrze zbudowany to raczej "mięśniak" niż po prostu mężczyzna wy
                            > sporto
                            > > wany (powiedzmy sylwetka lekkoatlety).
                            >
                            > Wg czyich kryteriow?

                            Wg popkultury:
                            www.google.pl/#q=m%C4%99%C5%BCczyzna+dobrze+zbudowany
                            • urquhart mężczyzna dobrze zbudowany 25.08.14, 19:02
                              > Wg popkultury:
                              > rel="nofollow">www.google.pl/#q=m%C4%99%C5%BCczyzna+dobrze+zbudowany

                              He, he, dobre , Wynudzony , właśnie, mój syn tłucze medale jeden za drugim na zawodach lekkoatletycznych młodzików a w odniesieniu do tych wzorców to jest chudzielcem żylastym .
                              Przyznam to mnie całkowicie zniechęciło do siłowni, w męskiej szatni ja jako jeden z nielicznych nie mieszałem rożnych białych proszków do bidonu z mrowia różnorakich słoików i nie miałem złotego łańcucha, nie pociągało mnie prężenie się do lustra po ćwiczeniach, czułem się deczko wyobcowany :)
                              • hello-kitty2 Re: mężczyzna dobrze zbudowany 25.08.14, 19:36
                                urquhart napisał:

                                > He, he, dobre , Wynudzony , właśnie, mój syn tłucze medale jeden za drugim na z
                                > awodach lekkoatletycznych młodzików a w odniesieniu do tych wzorców to jest chu
                                > dzielcem żylastym .
                                > Przyznam to mnie całkowicie zniechęciło do siłowni, w męskiej szatni ja jako je
                                > den z nielicznych nie mieszałem rożnych białych proszków do bidonu z mrowia róż
                                > norakich słoików i nie miałem złotego łańcucha, nie pociągało mnie prężenie się
                                > do lustra po ćwiczeniach, czułem się deczko wyobcowany :)

                                Mozesz cwiczyc w domu (sama sie nad tym zastanawiam). Wystarczy tylko sztanga, stojak, laweczka, sztangielki, drazek do podciagania i troche obciazenia.

                                Jesli chodzi o lekkoatletow to chocby taki obiegl kule ziemska a byl chudy to dla mnie jest aseksualny i co ja zrobie? To samo kolaze :(To juz wole grubego miska :) Chociaz jak patrze na sprinterow ;) Ale przeciez sa rozne gusta. Trzeba robic to, co daje fun.

      • jacekdob87 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 27.08.21, 00:15
        Myślę, że uchwyciłeś sedno. Orgazm jest tym lepszy im dłużej do niego dochodzimy. Masturbacja tzw. Edging pozwala na utrzymywanie podniecenia, stanu blisko orgazmu przez wiele godzin. Tego w seksie nie da się zrobić. Orgazm po takiej sesji jest nieziemski.

        Seks jest wspaniały, ale moje najlepsze orgazmy miałem dzięki waleniu konia. A nie oszukujmy się- na tym najbardziej nam zależy.

        Częsty jest mit, że masturbacja to kilka szybkich ruchów gdzieś ukradkiem. To jest słabe, ale wcale tak być nie musi.

        Podsumowując- uwielbiam seks i nie zrezygnuje z niego, ale masturbacja to lepsze doznania.
    • pegaz01 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 17.08.18, 15:47
      Masturbacja da zawsze lepsze efekty pod tym względem, co jest dość oczywiste, ponieważ doznania w rejonie genitaliów i fizyczna ich stymulacja pochodzą z tego samego ośrodka decyzyjnego czyli naszego mózgu.

      Krótko mówiąc, nasza ręka bez zwłoki czasowej będzie nadążać za konkretnymi żądzami erotycznymi w danym momencie, co będzie praktycznie niemożliwe w przypadku drugiej osoby.

      W dodatku w kontaktach heteroseksualnych mężczyzna nie będzie mógł do końca zaspokoić kobiety penisem penetrującym pochwę i vice versa ze względu na dużą uciągliwość dróg rodnych kobiety. Pochwa nie będzie wystarczająco ciasna a tym samym będzie zbyt słabo stymulować fizycznie penisa i odwrotnie. To wiem z własnego doświadczenia. Pidejrzewam że stosunek analny, którego nie próbowałem (mam opory) też tego wystarczająco nie zrekompensuje.

      Jednak dobrze że tak jest, ponieważ dzięki temu kobieta i mężczyzna mogą przeżyć głębokie i szlachetne doznania ze wzajemnym szacunkiem pod względem uczuciowym i emecjonalnym, nie sprowadzając aktu miłosnego do prymitywnego instynktu zwierzęcego w celu jedynie zaspokojenia potrzeby fizjologicznej.Oczywiście wiele też zależy od kultury osobistej i indywidualnej osobowości ludzi.
      • hello-kitty2 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 18.08.18, 10:52
        pegaz01 napisał:

        Pochwa nie będzie wystarczająco ciasna a tym samy
        > m będzie zbyt słabo stymulować fizycznie penisa

        ...zbyt slabo zeby?

        > i odwrotnie.

        Mam dokladnie przeciwne doswiadczenia, co opisalam.

        > Jednak dobrze że tak jest, ponieważ dzięki temu kobieta i mężczyzna mogą przeży
        > ć głębokie i szlachetne doznania ze wzajemnym szacunkiem pod względem uczuciowy
        > m i emecjonalnym, nie sprowadzając aktu miłosnego do prymitywnego instynktu zwi
        > erzęcego w celu jedynie zaspokojenia potrzeby fizjologicznej.

        Lojessu, co to jest?
        • sabat3 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 19.08.18, 14:39
          hello-kitty2 napisała:
          > Lojessu, co to jest?

          Jakis dzwny temat. Przeciez walenie konia to tez jest seks. W kazdym razie kiedy kobieta wali facetowi. U mnie prawie zawsze sa takie chwile, kiedy moja kobieta mi chociaz przez chwile wali. A ze potem kutas laduje w roznych innych miejscach, to juz druga sprawa.
          • hello-kitty2 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 19.08.18, 15:51
            sabat3 napisał:

            > Jakis dzwny temat. Przeciez walenie konia to tez jest seks. W kazdym razie kied
            > y kobieta wali facetowi. U mnie prawie zawsze sa takie chwile, kiedy moja kobie
            > ta mi chociaz przez chwile wali. A ze potem kutas laduje w roznych innych miejs
            > cach, to juz druga sprawa.

            Jedna uwaga: to nie jest twoja kobieta. Twoja moze sie stac, kiedy pozbedziesz sie obecnej. Sorry ale wkurza nie gdy ludzie sobie przypisuja prawo do przywilejow nie biorac wraz z nimi obowiazkow. W tym przypadku: 'to jest moja kobieta ale ja nie mam wobec niej zadnych zobowiazan'. Nie fair tudziez w twoim przypadku nadliteractwo.
            • gogol77 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 19.08.18, 19:57
              hello-kitty2 napisała:
              > Jedna uwaga: to nie jest twoja kobieta. ........Sorry ale wkurza nie gdy ludzie sobie przypisuja prawo do przywilejow nie biorac wraz z nimi obowiazkow.>

              Przywileje? Obowiązki?
              Gdy dwoje odnajdzie się w seksie no to czy konieczna jest odpowiedź na pytanie: kto i jakie ma przywileje a kto i jakie ma obowiązki?
              Ty sądzisz, że to Sabat ma przywilej, że on ma szanse spuścić z krzyża używając jej ciała, które ona mu w tym celu użycza???
              No dobra, ale co jeśli to ona rucha Sabata bo polubiła to co on jej robi? I go sobie wzięła na dłużej żeby on jej robił te orgazmy? Bo bez nich to ona robi się zmierzła/zła/upierdliwa/w złym humorze - niepotrzebne skreślić. Niektóre tak mają.
              Więc może to ona ma ten przywilej że będąc ruchana przez Sabata - ma te orgazmy?
              A wtedy to Sabat nie ma żadnego przywileju tylko... obowiązek!!!
              Bo gdyby te jej orgazmy co jej robi Sabat - nie były fajne to ona by go oddaliła. Dzieci i kredytu przecież nie mają.
              A, że jak sądzę - Sabat lubi ją ruchać i nie chciałby być oddalony - to czy on powinien się starać? Znowu ten obowiązek!
              Ale przecież jak on to lubi to nie musi się tak specjalnie starać bo mu to wtedy wychodzi jakoś tak samo. I wtedy trudno mówić o obowiązku.
              A może podobnie jak wielu innych - Sabat nie stara się ze strachu, że ona go oddali (obowiązek!), ale dlatego, że on lubi jak ona... się tak fajnie drze. I co wtedy? Czyj przywilej?
              -----------------------------------------------------------------
            • lybbla Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 20.08.18, 18:19
              hello-kitty2 napisała:

              > Jedna uwaga: to nie jest twoja kobieta. Twoja moze sie stac, kiedy pozbedziesz
              > sie obecnej. Sorry ale wkurza nie gdy ludzie sobie przypisuja prawo do przywile
              > jow nie biorac wraz z nimi obowiazkow. W tym przypadku: 'to jest moja kobieta a
              > le ja nie mam wobec niej zadnych zobowiazan'. Nie fair tudziez w twoim przypadk
              > u nadliteractwo.

              A co Kitka handelek Ci nie wyszedł, że tak wkurzona jesteś?
              Kobiety często pytają retorycznie, "zerzniesz swoją (tu pada rzeczownik zależny od nastroju)? ", wtedy dystansowanie się od posiadania jest afrontem.

              Ciekawym jednak co rozumiesz pod hasłem "obowiązki"?
                • hello-kitty2 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 20.08.18, 21:04
                  zawle napisała:

                  > To ja się przyłączę....czyja jest ta kobieta co siedzi w domu?

                  Tamtej nie ma, czarodziejsko rozplynela sie, nie stanowi juz problemu, a jak Ty (czy ja czy ktos) ja nadal dostrzega (+zobowiazania wobec niej) to znaczy, ze mu w zyciu cos nie wyszlo, ale pewno chcial cos paskudnego zrobic wiec dobrze, ze mu sie nie udalo, sku*wielowi jednemu ;-) Bo my jestesmy poczciwcy, a tamci to na bank chu*e jakies zlamane :-)
                  • zawle Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 20.08.18, 21:43
                    O wypraszam sobie..nie jest tylko poczciwcem...jestem też chujem złamanym. Tyle że nie nazywam jednego drugim i mam nadzieję że mi się to nie myli. No i w życiu nie wyszło mi wiele rzeczy, nadal chuj mi wychodzi. Takie jest życie każdego człowieka..pasmo niepowodzeń i kilka sukcesów.
                    • lybbla Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 21.08.18, 12:20
                      zawle napisała:

                      > O wypraszam sobie..nie jest tylko poczciwcem...jestem też chujem złamanym.

                      Wciąż ta sama osoba, poczciwy złamas:)

                      > Tyle że nie nazywam jednego drugim i mam nadzieję że mi się to nie myli.

                      I uprawia szybko samobiczowanie?

                      >No i w życiu nie wyszło mi wiele rzeczy, nadal chuj mi wychodzi.
                      >Takie jest życie każdego człowieka..pasmo niepowodzeń i kilka sukcesów.

                      Bo skupia się na orgazmie, tymczasem droga do sukcesu jest równie fascynująca, a porażki zabawne.
                      • zawle Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 21.08.18, 15:57
                        lybbla napisał:
                        > Wciąż ta sama osoba, poczciwy złamas:)
                        > I uprawia szybko samobiczowanie?

                        A gdzie tam...otzrepuje portki, żałuje za gzrechy, nie robi tego więcej. Nikt mi nie mówił jak mam żyć- sama się muszę nauczyć.

                        > Bo skupia się na orgazmie, tymczasem droga do sukcesu jest równie fascynująca,
                        > a porażki zabawne.

                        O ile te orgazmy to jedyne co w życiu się widzi i do czego dąży..pełna zgoda.
                        • lybbla Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 22.08.18, 14:26
                          zawle napisała:


                          > A gdzie tam...otzrepuje portki, żałuje za gzrechy, nie robi tego więcej. Nikt m
                          > i nie mówił jak mam żyć- sama się muszę nauczyć.

                          I z pobłażaniem patrzę na błędy innych, oni też nie chcą słyszeć, że popełniają
                          grzech, sami chcą się nauczyć żyć ;)


                          > > Bo skupia się na orgazmie, tymczasem droga do sukcesu jest równie fascynu
                          > jąca, a porażki zabawne.

                          > O ile te orgazmy to jedyne co w życiu się widzi i do czego dąży..pełna zgoda.

                          W Twej wypowiedzi wciąż wybrzmiewa nadmierna koncentracja na celu.
                          A tymczasem tęsknota, pragnienie, gra wstępna, nieokiełznana konsumpcja, spacer
                          po plateau, atak szczytowy, spełnienie, kawa i uzupełnianie glikogenu,
                          wszystko to powoduje, że życie jest w całej rozciągłości piękne. Wyłączając okresy żałoby.
                          Powyższy opis można zastosować wszędzie tam gdzie oddajemy się
                          żarliwej żądzy kreacji. Czasami z naszych konstrukcji zostają zgliszcza, wtedy drapiąc się tam gdzie kto lubi konstatujemy `jaka piękna katastrofa' ;)
                          • zawle Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 22.08.18, 14:44
                            lybbla napisał:
                            > I z pobłażaniem patrzę na błędy innych, oni też nie chcą słyszeć, że popełniają
                            > grzech, sami chcą się nauczyć żyć ;)

                            A pewnie...czasami tylko się zapowietrzam gdy ludzie przekraczają moją granicę dobrego smaku. Żeby rzeczom nadal ich prawdziwą wartość. Żeby nie stacić prawdy o wartościach.

                            W Twej wypowiedzi wciąż wybrzmiewa nadmierna koncentracja na celu.
                            > A tymczasem tęsknota, pragnienie, gra wstępna, nieokiełznana konsumpcja, spacer
                            > po plateau, atak szczytowy, spełnienie, kawa i uzupełnianie glikogenu,
                            > wszystko to powoduje, że życie jest w całej rozciągłości piękne. Wyłączając okr
                            > esy żałoby.
                            > Powyższy opis można zastosować wszędzie tam gdzie oddajemy się
                            > żarliwej żądzy kreacji. Czasami z naszych konstrukcji zostają zgliszcza, wtedy
                            > drapiąc się tam gdzie kto lubi konstatujemy `jaka piękna katastrofa' ;)

                            Krecji czy konsumpcji? Ja wiem że innym byc może nie przeszkadza i nie uwiera ich życie w kłamstwie. Ok. Ale kurwa mierzi mnie gdy temu brudnemu kłamstwu robi się ołtarzyk i robi się z niego wartość. Nawet jeśli papierek błyszczy, w środku jest zgnilizna i brud.

                            A my sobie tylko gadamy tutaj. Na policję i do żony nie doniosę, więc pozwól mi nieskrępowanie nadawać wydarzeniom właściwą wartość i widzieć je w szerszym kontekście niż teśknoty, orgazmy, pragnienia. Bo to wszytsko można mieć bez łamania zasad.
                            • sabat3 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 24.08.18, 16:07
                              zawle napisała:
                              > więc pozwól mi
                              > nieskrępowanie nadawać wydarzeniom właściwą wartość i widzieć je w szerszym ko
                              > ntekście niż teśknoty, orgazmy, pragnienia. Bo to wszytsko można mieć bez łaman
                              > ia zasad.

                              A wiesz, ze cos takiego slyszalem od ksiedza w kontekscie seksu przed slubem? Jego retoryka byla analogiczna - skoro kochasz dziewczyne tak bardzo, by sie z nia bzykac, to sie z nia ozen i nie lam zasad :)
                              • marek.zak1 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 24.08.18, 19:33
                                sabat3 napisał:

                                > A wiesz, ze cos takiego slyszalem od ksiedza w kontekscie seksu przed slubem? Jego retoryka byla analogiczna - skoro kochasz dziewczyne tak bardzo, by sie z nia bzykac, to sie z nia ozen i nie lam zasad :).
                                --------------------------
                                Skoro Chrystus rzekł: kochajcie się, a słowa księdza są w sprzeczności, należy wierzyć materiałom źródłowym,. a nie interpretatorom.
                                • sabat3 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 25.08.18, 20:15
                                  marek.zak1 napisał:
                                  > Skoro Chrystus rzekł: kochajcie się, a słowa księdza są w sprzeczności, należy
                                  > wierzyć materiałom źródłowym,. a nie interpretatorom.

                                  Ja nie wierze ani jednemu, ani drugiemu zrodlu. Apokryfow opisujacych zycie Jezusa z Nazaretu bylo wielokrotnie wiecej niz cztery ewangelie, ktore uznano za kanon. Kosciol przez wieki dolozyl wszelkich staran by zniszczyc tamte teksty i ukazac rzekoma spojnosc przekazu. Tymczasem na ten temat (co glosil Jezus) w gruncie rzeczy niewiele wiadomo. Nie mialem specjalnej ambicji zglebiac teksty, ktore przetrwaly, czytalem tylko fragmenty ewangelii Judasza i Tomasza (modna byla po "stygmatach" ;), ale tego jest jeszcze pelno. I wiem jedno - kazda z tych ksiag opisuje innego czlowieka. Masz jeszcze Jezusa w tradycji islamskiej (Jezus nie glosil, ze byl Bogiem, na krzyzu zmarl ktos inny, sobowtor), Jezusa wzmiankowanego w tradycji zydowskiej (bodaj talmud babilonski - Jezus jako syn Miriam i legionisty greckiego pochodzenia o imieniu Pandera).
                                  W sumie to nie dotyczy tylko chrzescijanstwa - prawie kazda religia zalozona przez "proroka" ma rozne wersje zycia swojego zalozyciela i tez, ktore glosil. Nic dziwnego, wiekszosc tych ludzi zyla tysiace lat temu. Akurat do Jezusa dzieli nas dwakroc wiecej czasu niz do pierwszych Piastow. A przypominam, ze juz kronikarze czasow piastowskich sa niezwykle wiarygodni - Ksiecia Popiela rzekomo zezarly myszy ;)
                                  A co dopiero teksty dwakroc starsze. Imho szkoda czasu, chyba ze ktos jest badaczem, albo pasjonatem.
                              • zawle Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 25.08.18, 20:01
                                sabat3 napisał:
                                > A wiesz, ze cos takiego slyszalem od ksiedza w kontekscie seksu przed slubem? J
                                > ego retoryka byla analogiczna - skoro kochasz dziewczyne tak bardzo, by sie z n
                                > ia bzykac, to sie z nia ozen i nie lam zasad :)

                                Sabat..mnie ani parzy ani ziebi gdy walisz w rogi swoją żonę. Ja ci nie mam zamieru zabraniać. Ale do kurwy nędzy nie róbcie na tym forum z tego sukcesu. Bo tylko tu okazuje się że zdrada to akt humanitarny- bo ich nie zostawiacie. I drugi akt humanitarny- bo dajecie kochanom seks. Tylko pomnik wam wystawić. Za te dobro które roznosicie po świecie.
                                • sabat3 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 25.08.18, 20:49
                                  zawle napisała:
                                  > Sabat..mnie ani parzy ani ziebi gdy walisz w rogi swoją żonę. Ja ci nie mam zam
                                  > ieru zabraniać. Ale do kurwy nędzy nie róbcie na tym forum z tego sukcesu. Bo t
                                  > ylko tu okazuje się że zdrada to akt humanitarny- bo ich nie zostawiacie. I dru
                                  > gi akt humanitarny- bo dajecie kochanom seks. Tylko pomnik wam wystawić. Za te
                                  > dobro które roznosicie po świecie.

                                  To sa obce mi kategorie myslenia. Nie przypisuj mi tego typu autoprezentacji. Jedyne o czym wspomnialem to okreslenie kochanki mianem "mojej kobiety", co jest w sumie stwierdzeniem dosc symbolicznym, bo nikt nigdy nie jest "czyjs", o czym czasem przekonujemy sie bardzo niespodzianie, na przyklad pakujac wlasne rzeczy do walizki wyrzuconej razem z nimi przez okno. Nie mowie, ze jest to/bylo moim udzialem, ale kazdy musi pamietac, ze zycie jest pelne niespodzianek :)

                                  Nie wspominalem tez o czynieniu dobra, bo nie jest moja ambicja je czynic. Wielu bezskutecznie mnie bilo po lapach na tym forum za relatywizm moralny, ale raczej nie zmienie moich pogladow w tym zakresie. Gros tego co uwazamy za dobre czy zle, postrzegam jako szeroko rozumiana optyke, ktora narzucaja swojemu otoczeniu jednostki charyzmatyczne. Jako feministka powinnas to dobrze rozumiec, przeciez postrzeganie kobiet w spoleczenstwie podlega podobnej mechanice. Charyzmatycy buduja swoja wersje rzeczywistosci, swoj wplyw kulturowy, ktory inni przyjmuja za dogmat.
              • hello-kitty2 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 20.08.18, 20:57
                lybbla napisał:

                > A co Kitka handelek Ci nie wyszedł, że tak wkurzona jesteś?

                A co? Jestes jak typowy Polak, ktory tylko czeka zeby sasiadowi nie wyszlo to, co on chce osiagnac? No to niestety bedziesz musial albo sie rozczarowac albo cieszyc moim szczesciem. I nie ma znaczenia jak nazwiesz to, co robie: czy to bedzie wg Ciebie 'handelek', 'masturbowanie sie druga osoba', ect., poniewaz to nie zmienia istoty rzeczy, ze wlasnie otrzymuje dokladnie to, czego chce, a ja akurat nie potrzebuje o sobie ani myslec ani mowic dobrze.

                > Ciekawym jednak co rozumiesz pod hasłem "obowiązki"?

                Cytuje: "W tym przypadku: 'to jest moja kobieta ale ja nie mam wobec niej zadnych zobowiazan'." Doskonale wiesz co to sa zobowiazania wobec 'swojej kobiety' wiec po co pytasz.
                • lybbla Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 21.08.18, 12:09
                  hello-kitty2 napisała:


                  > A co? Jestes jak typowy Polak, ktory tylko czeka zeby sasiadowi nie wyszlo to,
                  > co on chce osiagnac?

                  Podobno ostatnio przerzucilas się na typowych Polaków, a znając Twoją opinię o tychże trudno się o Ciebie nie martwić ;)

                  >No to niestety bedziesz musial albo sie rozczarowac albo cieszyc moim szczesciem.

                  Tobie się wszystko pomerdalo, ja jestem tutaj od różowych chmurek, więc rób tęczą i pisz pozytywnie a nie tylko "same zjeby".

                  >I nie ma znaczenia jak nazwiesz to, co robie: czy to be dzie wg Ciebie 'handelek', 'masturbowanie sie druga osoba', ect., poniewaz to n ie zmienia istoty rzeczy, ze wlasnie otrzymuje dokladnie to, czego chce, a ja akurat nie potrzebuje o sobie ani myslec ani mowic dobrze.

                  Z handlowej terminologii to Ty jesteś tu znana, staram się dopasować do rozmówcy. Ale jak chcesz zmienić swoją narrację to czekamy. :)


                  > Cytuje: "W tym przypadku: 'to jest moja kobieta ale ja nie mam wobec niej zadnych zobowiazan'."

                  Te drugą część sobie dopowiedziałaś.
                  Jest na przykład obowiązek by dobrze wychedozyc swoją Panią, ale czy Sabat traktuje to jako obowiązek?

                  >Doskonale wiesz co to sa zobowiazania wobec 'swojej kobiety' wiec po co pytasz.

                  Nie tylko nie wiem czym są zobowiązania wobec swojej kobiety, lecz mam pewność że się co do listy tych zobowiązań róznimy, więc jakie są te wymagania?
      • marek.zak1 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 18.08.18, 17:04
        pegaz01 napisał:
        > Jednak dobrze że tak jest, ponieważ dzięki temu kobieta i mężczyzna mogą przeżyć głębokie i szlachetne doznania ze wzajemnym szacunkiem pod względem uczuciowym i emocjonalnym, nie sprowadzając aktu miłosnego do prymitywnego instynktu zwierzęcego w celu jedynie zaspokojenia potrzeby fizjologicznej.
        ---------------------
        Niestety be tego zwierzęcego zaspokojenia wszystko się sypie i na tym forum są tego setki dowodów. Głębokie i szlachetne doznania i szacunek tego nie zastąpią.
      • gogol77 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 18.08.18, 20:52
        pegaz01 napisał:
        > Pochwa nie będzie wystarczająco ciasna a tym samym będzie zbyt słabo stymulować fizycznie penisa i odwrotnie. To wiem z własnego doświadczenia>

        Łączę się w bólu.
        BTW, dostaję czasem e-maile z ofertami specyfików na powiększenie penisa. Gdyby Cię to zainteresowało - chętnie udostępnię.
        ------------------------------------------------------------------------------
    • appetite_for Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 23.08.18, 15:03
      Z mojego punktu widzenia jako kobiety: tak, masturbacja daje mocniejsze doznania tzn. mocniejsze orgazmy. Za facetem nie mam aż takich. Może nie potrafią, może ja nie potrafię pokierować, bo w chwili takiego podniecenia już nie nadaję się do wydawania instrukcji. Niektóre rzeczy ciężko opisać. Ale ogólnie wybieram seks, bo własnie inne bodźce, otoczka itp.
      • sabat3 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 24.08.18, 16:29
        appetite_for napisał(a):
        > Z mojego punktu widzenia jako kobiety: tak, masturbacja daje mocniejsze doznani
        > a tzn. mocniejsze orgazmy. Za facetem nie mam aż takich.

        No tak, ale jest jeszcze przyjemnosc zwiazana z obcowaniem z drugim czlowiekiem, masturbacja nie eskaluje pozadania tak jak widok, dotyk i zapach ciala partnerki/partnera.
    • mini123 Re: Walenia konia daje lepsze doznania niz seks? 26.08.18, 20:51
      a ja myślę, że wszystko zalezy od kochanka/kochanki i wraz ze zmianą punktu "leżenia" zmienia się punk widzenia. Mojego obecnego partnera seksualnego i życiowego nie zamieniłabym nawet na najlepszą ręczną zabawę świata bo doznania jakie mi oferuje to jest szczyt rozkoszy :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka