Ochota na seks u kobiet

09.09.04, 13:19
Poczytuje sobie ten temat od jakiegos czasu, bowiem jestem tym męzczyzna,
ktrór nie jest w stanie zaspokic swojej zony. Moja zona ma bardzo duz
temperament, mi natomiast wystarcza raz na dwa tygodnie. Jednak uprawiam seks
czesciej z racji tego, ze moja zona tego pragnie, jednak nie jest to seks,
ktory mi sprawia przyjemność, raczej wymuszony okoliczonościami zewnetrznymi,
kocham sie z zona raz czasami dwa razy w tygodniu. Jednak dla niej to tez
jest malo, przyznam ze mnie to frustruje, taka samo pewnie jak ją, ale ja
poszedlem na pewny kompromis i staram sie uprawiac seks czesciej niz
potrzebuje. A tak swoja droga przegladajac to forum i obserwujac swoje
intymne zycie nie moge oprzec sie wrazaniu, ze dla kobiet seks odgrywa
znacznie wazniejsza role niz dla mezczyn.Na forum jest wiele wyposzczonych
pan i niewielu panow z takim problem. Moze juz tak jest w naturze, ze my
mezczyzni w zyciu codziennym nie przywiazujemy tak duzego znaczenia do seksu,
jak to jest w obiegowych opiniach, wyglada mi na to ze prawda jest zgola
odwrotna. Jak myslicie?Czy nie odnoscie takiego samego wrazenia oceniajac
swoje zwiazaki?
    • your_angel Re: Ochota na seks u kobiet 09.09.04, 13:28
      chyba musimy zamienić się małżonkami - to wszyscy będą zadowoleni to żart
      oczywiście ;)) ale jakże prawdziwy... (poczytaj poprzedni wątek) :)) i trzymaj
      się i masz rację w rzeczy samej...
    • orales73 Re: Ochota na seks u kobiet 09.09.04, 15:53
      Moze juz tak jest w naturze, ze my
      > mezczyzni w zyciu codziennym nie przywiazujemy tak duzego znaczenia do seksu,
      > jak to jest w obiegowych opiniach, wyglada mi na to ze prawda jest zgola
      > odwrotna. Jak myslicie?Czy nie odnoscie takiego samego wrazenia oceniajac
      > swoje zwiazaki?

      wydaje mi się, że tak naprawdę to kwestia różnicy temperamentów chyba, jesli
      jest duża rozbieżność to jest problem.
    • dordo1 Re: Ochota na seks u kobiet 09.09.04, 16:14
      Facet który pisze że nie jest w stanie zaspokojić swojej żony bo ona chce się
      kochać częściej niż raz na dwa tygodnie.i na dodatek robi to bo musi. Decydując
      się na związek a w szczególności na małżeństwo to chyba znałeś juz potrzeby
      swojej przyszłej żony. i to wtedy powinienes się zastanawiac czy jej sprostasz
      czy nie a nie teraz. Po przeglądnięciu tego forum widze że nie ty jeden masz
      taki problem. Piszesz że my kobiety przywiązujemy wiekszą wagę do seksu ale to
      jest sprawa do której trzeba przywiązywac durzą wagę.Bo gdyby było na odwrót to
      ciekawa jestem jak ty byś zareagował.
      • bart_7 Re: Ochota na seks u kobiet 09.09.04, 16:23
        dordo1 napisała:

        > Facet który pisze że nie jest w stanie zaspokojić swojej żony bo ona chce się
        > kochać częściej niż raz na dwa tygodnie.i na dodatek robi to bo musi.
        Decydując
        >
        > się na związek a w szczególności na małżeństwo to chyba znałeś juz potrzeby
        > swojej przyszłej żony. i to wtedy powinienes się zastanawiac czy jej
        sprostasz
        > czy nie a nie teraz. Po przeglądnięciu tego forum widze że nie ty jeden masz
        > taki problem. Piszesz że my kobiety przywiązujemy wiekszą wagę do seksu ale
        to
        > jest sprawa do której trzeba przywiązywac durzą wagę.Bo gdyby było na odwrót
        to
        >
        > ciekawa jestem jak ty byś zareagował.
        Dzieki za odpowiedź. Moja żona wiedziała o moim temperamencie mieszkalismy
        razem przed ślubem, zaszła w ciąże i chciała wziąść slub, ja ze wzgledu na
        dziecko ozenilem się. Poza tym mam wrazenie, ze jej potrzeby sa jakby jeszcze
        większe zbiegiem lat. Natomiast nie sadze, zeby była taka koniecznośc
        przywiązywania duzej wagi do seksu, az tak duzej! Zareagowalbym duza ulga gdyby
        jej temperament nieco sie zmniejszyl :).
        • anula36 Do Barta 09.09.04, 16:54
          Nie przejmuj sie tymi napominaniami:)
          Potrzeby zmieniaja sie w ciagu zycia,zaden facet nie jest w stanie
          zagwarantowac kobiecie stalej gotowosci do seksu,tak jak i kobieta mezczyznie.
          Mysle,ze ja jestem jak twoja zona ,przywiazuje wage do samego aktu seksualnego,
          ale tez wiele tu kobiet ktore nazywasz niedopieszczonymi, a ktore chialyby,ze
          choc ten raz na dwa tygodnie wychodzil z inicjatywy mezczyny a niektorzy
          panowie tak moga przysypiac przed telewizorem calymi miesiacami.
          Zeby nei czuly sie jeszcze jednym meblem w domu, I to jest problem.
    • juna_bis Re: Ochota na seks u kobiet 09.09.04, 22:13
      Właśnie, ochota na seks zmienia się w ciągu życia. U mnie wzrosła, u męża
      niestety się zmniejszyła. I w tym cały ból. Ja też dostaję mniej niż bym
      chciała. Ale nie zmuszę go, dlatego że mi się bardziej chce. Ha, nie jest łatwo
      być z drugim człowiekiem.
      Może powinieneś często wyjeżdżać, żeby trochę odpocząć od obowiązków
      małżeńskich... Tylko nie frustruj się za bardzo.
Pełna wersja