Dodaj do ulubionych

Jak okreslic swoja półkę?

29.12.15, 16:05
Szukajac na tym forum rady na moje ciagle niepowodzenia w nawiazywaniu znajomosci z kobietami poradzono mi kiedyś szukanie o 2 półki niżej. Choć uważam tę radę za chybioną (bo dlaczego nie ze swojej półki), myślę że warto znać swoje miejsce w rozmaitych hierarchiach, w których umieszcza nas życie. Jak zatem określić swoje miejsce w hierarchii atrakcyjności? Myślę tu o całkowitej atrakcyjności a nie tylko wyglądzie, wszak całkowite wrażenie jest brane pod uwagę. Czy samookreślenie się jest w ogóle możliwe, czy konieczna jest opinia osób trzecich?
Obserwuj wątek
    • kombinerki_pinocheta00 Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 16:48
      > ci z kobietami poradzono mi kiedyś szukanie o 2 półki niżej. Choć uważam tę rad
      > ę za chybioną (bo dlaczego nie ze swojej półki), myślę że warto znać swoje miej]

      Laski wyżej srają niż dupę mają i uważają, że stać je na więcej niż Czesiek ze swojej półki. Było to analizowane wielokrotnie. Nawet ja widzę, że podobne zachowania mają miejsce u kobiet, a nie jestem specjalnie towarzyski. Moim zdaniem stąd też tak dużo samotnych, napalonych facetów. Panny chcą tych najlepszych, a reszta czeka na swoją kolej. Masz grupę samców alfa, którzy zaliczają, one prą do nich, bo czują, że to właśnie ci najlepsi mężczyźni. Jednocześnie alfy nie obsłużą wszystkich panienek, więc pozostaje pole do popisu dla tych, którzy mogą zaoferować coś więcej niż stukanie. Mgła to ostatnio idealnie ujęła - całe stado facetów, z których mała podgrupa nadaje się do łóżka i jeszcze mniejsza do związku.

      Obserwacje zbiornikowe, czyli typowo seksualne utwierdzają mnie w tym przekonaniu, z tą różnicą, że grupa atrakcyjnych samców-jebaków jest jeszcze węższa.

      Długi tekst, który mógłby być o połowę krótszy, ale z ogólnym przekazem się zgadzam:

      www.wykop.pl/wpis/15337649/minelo-sporo-czasu-od-pojawienia-sie-tej-analizy-j/
      Plus dla nas polega na tym, że z wiekiem kobiety tracą na atrakcyjności i siłą rzeczy muszą obniżyć wymagania, aby na starość nie zostać z kotem. Po 30stce kończy się wybrzydzanie.

      > określenie się jest w ogóle możliwe, czy konieczna jest opinia osób trzecich?

      A potrafisz ocenić swoją charyzmę, pewność siebie czy przebojowość? Konieczna.
      • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 17:08
        kombinerki_pinocheta00 napisała:

        > Laski wyżej srają niż dupę mają
        [...]
        Te Twoje teorie już znam, proponuję ich nie rozwijać w tym wątku, bo omijają moje zasadnicze pytanie.

        > Plus dla nas polega na tym, że z wiekiem kobiety tracą na atrakcyjności i siłą
        > rzeczy muszą obniżyć wymagania, aby na starość nie zostać z kotem. Po 30stce ko
        > ńczy się wybrzydzanie.

        Nie sądzę. Niektóre mimo wszystko wolą zostać z kotem.

        > A potrafisz ocenić swoją charyzmę, pewność siebie czy przebojowość? Konieczna.

        Nie wiem czy potrafię. Przydałby się do tego jakiś obiektywny test. Znasz taki?
        • kombinerki_pinocheta00 Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 07:30
          > Nie wiem czy potrafię. Przydałby się do tego jakiś obiektywny test. Znasz taki?

          Podchodzisz do tysiąca kobiet z prośbą o określenie własnej atrakcyjności w przedziale 1-10.

          Czy Ci się to podoba czy nie to właśnie kobiety wyznaczają jak bardzo jesteśmy atrakcyjni, ale to nie powinno wpływać na Twoje poczucie własnej wartości, ponieważ ich seksualność ma największy wpływ na ocenę, a ta jest niezbyt skomplikowana i ich końcowe wybory są proste.

          Zapewniam Cię, że pierwszy lepszy Kunta Kinte w oczach Polek jest bardziej pociągający niż Ty, ale czy to ma dla Ciebie jakieś znaczenie?

          Gdybym sam chciał określić atrakcyjność mężczyzn okiem kobiet to przyjrzałbym się ile panienek w życiu zaliczyli i które są chętne na numerek.
          • marek.zak1 Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 09:31
            kombinerki_pinocheta00 napisała:

            > > Nie wiem czy potrafię. Przydałby się do tego jakiś obiektywny test. Znasz taki?
            >
            > Podchodzisz do tysiąca kobiet z prośbą o określenie własnej atrakcyjności w przedziale 1-10.
            ================================================

            Podchodzisz do nieznanej i prosisz: proszę mnie ocenić w skali 1-10. Pierwsza myśl babki: wariat, palant, czy zbok.
          • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 09:48
            kombinerki_pinocheta00 napisała:

            > > Nie wiem czy potrafię. Przydałby się do tego jakiś obiektywny test. Znasz
            > taki?
            >
            > Podchodzisz do tysiąca kobiet z prośbą o określenie własnej atrakcyjności w prz
            > edziale 1-10.

            Zbyt niepraktyczny ten test. Poza tym wielce powierzchowny, pomijający istotne cechy.

            > Czy Ci się to podoba czy nie to właśnie kobiety wyznaczają jak bardzo jesteśmy
            > atrakcyjni,

            Niestety Twoja teoria nie jest spójna logicznie. Gdyby to kobiety WYZNACZAŁY, oznaczałoby to, że to wyłącznie one, w arbitralny sposób, przypisują mężczyzną konkretną wartość na skali atrakcyjność, czyli są źródłem naszego wartościowania. Tymczasem w poście obok piszesz, że kobiety WYBIERAJĄ NAJLEPSZYCH. To z kolei oznacza, że źródło wartości jest gdzie indziej, a kobiety na jej podstawie dokonują jedynie selekcji. Rozumiesz chyba różnicę między "wyznaczaniem wartości" a "wybieraniem wedle wartości"?

            > Zapewniam Cię, że pierwszy lepszy Kunta Kinte w oczach Polek jest bardziej poci
            > ągający niż Ty, ale czy to ma dla Ciebie jakieś znaczenie?

            Nie, i nie wiem czemu po raz setny poruszasz ten temat, skoro jest on bez znaczenia.

            > Gdybym sam chciał określić atrakcyjność mężczyzn okiem kobiet to przyjrzałbym s
            > ię ile panienek w życiu zaliczyli i które są chętne na numerek.

            A więc podobnie jak wont nie widzisz, że mężczyzna ma wartość sam w sobie, a nie świeci odbitym światłem kobiety. Takie myślenie jest trochę żałosne.
            Uważam, że się mylisz, tak jak mylisz się w rozumieniu kim jest "samiec alfa", którego to określenia często używasz. Myślisz, że to kobiety decydują kto jest samcem alfa? Błąd. W większości populacji, czy są to ludzie, małpy czy jelenie, samcy sami ustalają hierarchię między sobą - pojedynkując się albo rywalizując w zdobywaniu zasobów. Samice stoją obok i biernie obserwują, i dopiero wtedy gdy sytuacja się wyklaruje ulegają tym, którzy są wysoko w hierarchii, ale same nie wpływają na jej kształt.
            • ninek04 Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 10:36
              droitier napisał
              >albo rywalizując w zdobywaniu zasobów. Samice stoją obok i biernie obserwują, i dopiero wtedy gdy sytuacja się wyklaruje ulegają tym, którzy są wysoko w hierarchii, ale same nie wpływają na jej kształt.<

              Wytlumacz więc, dlaczego Tobie nie ulegają, skoro stoisz tak bardzo wysoko w hierarchii? Bo teraz to ty sam zaprzeczasz temu,co przed chwilą napisałeś.
              • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 10:45
                ninek04 napisała:
                > Wytlumacz więc, dlaczego Tobie nie ulegają, skoro stoisz tak bardzo wysoko w hi
                > erarchii? Bo teraz to ty sam zaprzeczasz temu,co przed chwilą napisałeś.

                Ninek, po raz n-ty, pytam: gdzie napisałem, że stoję bardzo wysoko w hierarchii?
                • ninek04 Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 11:10
                  droitier napisał
                  >Ninek, po raz n-ty, pytam: gdzie napisałem, że stoję bardzo wysoko w hierarchii?<

                  Chyba nie będziesz zaprzeczał własnym słowom?Pisałeś o swojej atrakcyjności zarówno w poprzednich,zakładanych przez Ciebie wątkach, a teraz jeszcze kawa na ławę wyłożyłeś swoje faktory atrakcyjności (tu odchodzę trochę od trzymania dyscypliny intelektualnej i tak bardziej żartobliwie na to patrzę, no ale jakby nie było -atrakcyjny, stojący wysoko w hierarchii społecznej mężczyzna, któremu nie są w stanie ulec kobiety);) Co jest nie tak?
                  • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 12:07
                    ninek04 napisała:

                    > droitier napisał
                    > >Ninek, po raz n-ty, pytam: gdzie napisałem, że stoję bardzo wysoko w hiera
                    > rchii?<
                    >
                    > Chyba nie będziesz zaprzeczał własnym słowom?Pisałeś o swojej atrakcyjności zar
                    > ówno w poprzednich,zakładanych przez Ciebie wątkach,

                    pisałem wtedy, bo tak mi się wydawało, ale powtarzam, że przemyślenia skłoniły mnie do wycofania się z takiego założenia. Nie twierdzę, że coś mi się należy, tylko pytam, jak obiektywnie ocenić swoją wartość.

                    > a teraz jeszcze kawa na ła
                    > wę wyłożyłeś swoje faktory atrakcyjności

                    Ankieta jest autorstwa Marka. To on wskazał na czynniki i zbudował na ich podstawie model atrakcyjności. Ja ją tylko wypełniłem. Ktoś inny mógłby dobrać inne czynniki i wyszłoby mu może, że mam wynik 3. Zaprzeczam zatem, jakobym to ja się gdzieś umieszczał w hierarchii.
      • mgla_jedwabna Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 22:59
        Cieszę się, że uważasz moje ujęcia za idealne ;). Czuję jednakowoż potrzebę doprecyzowania jednej rzeczy: ta mała podgrupa nadająca się do łóżka ma więcej wspólnego z niszą niż z półką, choć da się zauważyć rosnące prawdopodobieństwo znalezienia się w podgrupie wraz ze wzrostem półki. A np. w mojej niszy można się znaleźć za styl, konkretne umiejętności (dajmy na to: bycie wybitnym w niektórych sportach), a czasem to czysta kwestia feromonów (zapachu).
        • kombinerki_pinocheta00 Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 07:08
          Przecież piszemy tylko o wybitnych, chyba nie sądzisz, że kobiety mogłyby spotykać się z przeciętnymi?! Phi, wykluczone, za kogo Ty masz te, no, jak im tam, kobiety? Taki czarnuch z Afryki jest wybitny dla Polki i ma brania więcej niż 30 polskich białasów razem wziętych.

          Laska, mówimy o wąskiej grupie samców, którzy wyróżniają się typowo męskimi cechami i nie znajdziesz takich na forum, bo oni nie zajmują się głupotami. Wątpię żeby forumki miały przyjemność obcowania z takimi facetami przez dłuższy okres (wyjątkiem jest kilkukrotna możliwość spółkowania z ww. osobnikami).

          Nie, nie trzeba być wybitnym żeby znaleźć się w tej grupie. Wystarczy być męskim. Próbujesz przekazać, że kobiety wybierają tych naprawdę najlepszych ze społeczeństwa. To jest informacja, która zawsze mnie bawiła, gdyż babeczki wysyłając taki sygnał myślą, że same znajdą się w grupie "najlepszych". Tak jakby zajebistość ich facetów spływała na nie. Dlatego leże i kwiczę ze śmiechu, gdy panienki piszą/mówią, że ogromne znaczenia ma dla nich np. hobby ich faceta.
    • marek.zak1 Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 16:53
      droitier napisał:

      > Szukajac na tym forum rady na moje ciagle niepowodzenia w nawiazywaniu znajomosci z kobietami poradzono mi kiedyś szukanie o 2 półki niżej.
      ================================
      Czyli z kobietami , które generalnie Ci się nie podobają?
      • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 17:10
        marek.zak1 napisał:

        > droitier napisał:
        >
        > > Szukajac na tym forum rady na moje ciagle niepowodzenia w nawiazywaniu zn
        > ajomosci z kobietami poradzono mi kiedyś szukanie o 2 półki niżej.
        > ================================
        > Czyli z kobietami , które generalnie Ci się nie podobają?

        Nie wiem, ponieważ nie wiem, na której półce sam się znajduję.
        • wont2 Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 17:18
          droitier napisał:

          > marek.zak1 napisał:
          > > Czyli z kobietami , które generalnie Ci się nie podobają?
          >
          > Nie wiem, ponieważ nie wiem, na której półce sam się znajduję.
          -------------
          O, to jest ciekawe. Byc moze w koncu zrozumiem "teorie polek". Mowisz, ze bez wiedzy na temat tego na jakiej polce sie znajdujesz nie wiesz kto ci sie podoba?
          • ninek04 Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 17:28
            wont 2napisał
            >O, to jest ciekawe. Byc moze w koncu zrozumiem "teorie polek". Mowisz, ze bez wiedzy na temat tego na jakiej polce sie znajdujesz nie wiesz kto ci sie podoba?<

            Bo dla kolegi postrzeganie kobiety przez pryzmat stricte seksualny, nie jest chyba priorytetowy. Liczą się inne wartości i dopasowanie do swoich niezbyt wygórowanych potrzeb w tym względzie.
          • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 17:32
            wont2 napisał:

            > droitier napisał:
            >
            > > marek.zak1 napisał:
            > > > Czyli z kobietami , które generalnie Ci się nie podobają?
            > >
            > > Nie wiem, ponieważ nie wiem, na której półce sam się znajduję.
            > -------------
            > O, to jest ciekawe. Byc moze w koncu zrozumiem "teorie polek". Mowisz, ze bez w
            > iedzy na temat tego na jakiej polce sie znajdujesz nie wiesz kto ci sie podoba?

            Wiem kto mi się podoba. Nie wiem natomiast w jakim oddaleniu od mojej pozycji są te osoby, ponieważ nie potrafię swojej pozycji określić.
            • ninek04 Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 18:04
              >Wiem kto mi się podoba. Nie wiem natomiast w jakim oddaleniu od mojej pozycji są te osoby, ponieważ nie potrafię swojej pozycji określić.<

              Ale jakie są składowe tej oceny kobiet pod względem podobania się Tobie i, czy poznając je,z góry określasz sobie cel tych spotkań -czyli powiedzmy niezobowiązujące, miłe relacje, czy też możliwość stworzenia związku, bo czas goni,a Ty tego już bardzo chcesz? A jeśli ona też chce związku, to czemu wybierasz takie, z którymi te spotkania kończą się porażką? Gdzieś tu się rozmijacie chyba w swoich oczekiwaniach? Może to kwestia wieku i długiego pozostawania w stanie singielstwa, no bo nie czarujmy się, starzy kawalerowie (z małymi wyjątkami)potrafią być upierdliwi.
              • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 18:23
                ninek04 napisała:

                > Ale jakie są składowe tej oceny kobiet pod względem podobania się Tobie

                Nie analizuję tego aż tak dokładnie. Poza urodą dużą rolę odgrywają: inteligencja, błyskotliwość i poczucie humoru.

                > i, czy
                > poznając je,z góry określasz sobie cel tych spotkań -czyli powiedzmy niezobowią
                > zujące, miłe relacje,

                niczego nie określam, ale niczego też nie wykluczam.

                > czemu wybierasz takie,
                > z którymi te spotkania kończą się porażką?

                Wybieram takie, które mi się podobają, są wolne, i dostrzegam cień zainteresowania mną.

                > starzy kawalerowie (z małymi wyjątkami)potrafi
                > ą być upierdliwi.

                ale żeby ocenić, że ktoś jest upierdliwy, trzeba go bliżej poznać, a do tego nie dochodzi.
                • ninek04 Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 19:23
                  droitier napisał
                  >ale żeby ocenić, że ktoś jest upierdliwy, trzeba go bliżej poznać, a do tego nie dochodzi.<

                  No i to jest pytanie dlaczego nie dochodzi i co to dla Ciebie znaczy bliżej poznać? No gdzieś musi tkwić przyczyna braku dalszego zainteresowania atrakcyjnym, rokującym zwiazkowo mężczyźnie (statystycznie rzecz ujmując,bo o to przecież głównie chodzi kobietom) , może jakiś głęboki introwertyzm,czy paraliżująca nieśmiałość stoi na przeszkodzie, by zadzieżgnąć głębszą więź? A może one by chciały zaciągnąć Cię szybko do łóżka, i w tym momencie skreślasz je ze swej listy oczekiwań?
                  • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 20:50
                    gdybym potrafił na nie odpowiedzieć, to by mnie tu nie było.
                    Dotąd uważałem, że świat jest obłudny, tzn. powszechnie głoszone zasady obiektywnej atrakcyjności mają się nijak do moich obserwacji. Powoli przekonuję się do myśli, że może wcale atrakcyjny nie jestem.
                    Introwertykiem jestem, ale nie aż takim. Nieśmiały byłem, przez ostatnie lata trochę to ogarnąłem.
                    • ninek04 Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 22:31
                      droitier napisał
                      >Dotąd uważałem, że świat jest obłudny, tzn. powszechnie głoszone zasady obiektywnej atrakcyjności mają się nijak do moich obserwacji. Powoli przekonuję się do myśli, że może wcale atrakcyjny nie jestem.<

                      To brzmi trochę jak skarga, albo zażalenie składane światu, że nie poznał się, lub nie zdołał docenić Twojej obiektywnej atrakcyjności, jakbyś wymagał, że z racji tylko tej atrakcyjności kobiety miałyby same rzucać Ci się do stóp i prosić o jeszcze.Może tu gdzieś tkwi myk,że to Ty masz nie wiadomo jakie wymagania, albo dość wypaczone jednak postrzeganie tych kobiet właśnie,również, być może z racji tych nielicznych doświadczeń z nimi, jak do tej pory.
                      • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 22:43
                        ninek04 napisała:

                        > To brzmi trochę jak skarga, albo zażalenie składane światu, że nie poznał się,
                        > lub nie zdołał docenić Twojej obiektywnej atrakcyjności,

                        kurcze... skoro piszę, że zmieniłem swoje podejście, czyli spokorniałem, to o jakiej skardze mi tu mówisz?
                        • ninek04 Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 22:59
                          droitier napisał
                          >kurcze... skoro piszę, że zmieniłem swoje podejście, czyli spokorniałem, to o jakiej skardze mi tu mówisz?<

                          Skoro spokorniałeś i jesteś skłonny sięgnąć do niższych półek, to zastanowileś się nad tym,czy osiągniesz w ten sposób zadowolenie, przyjemność, szczęście może, z kimś, kto tak w zasadzie nie spełnia Twoich oczekiwań, a Ty będziesz z tą osobą na zasadzie samego bycia, nie wiem, ze strachu przed samotnością na przykład?
                          • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 00:14
                            ninek04 napisała:

                            > Skoro spokorniałeś i jesteś skłonny sięgnąć do niższych półek, to zastanowileś
                            > się nad tym,czy osiągniesz w ten sposób zadowolenie, przyjemność, szczęście moż
                            > e, z kimś, kto tak w zasadzie nie spełnia Twoich oczekiwań, a Ty będziesz z tą
                            > osobą na zasadzie samego bycia, nie wiem, ze strachu przed samotnością na przyk
                            > ład?

                            Powtarzam, nie wiem na jakiej półce ja jestem więc nie mogę kierować się czyjaś pozycją względem mojej.

                            Jeśli dobrze rozumiem, odradzasz mi próbowanie tam, gdzie moje oczekiwania nie będą spełnione. Jak to się jednak ma do rad tych, którzy mówią by nie mieć wygórowanych oczekiwań? Jak ocenić czy ma się wygórowane czy nie?
                            • ninek04 Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 08:48
                              droitier napisał
                              >Jeśli dobrze rozumiem, odradzasz mi próbowanie tam, gdzie moje oczekiwania nie będą spełnione. Jak to się jednak ma do rad tych, którzy mówią by nie mieć wygórowanych oczekiwań? Jak ocenić czy ma się wygórowane czy nie?<

                              Dla każdego wygórowane oczekiwania co innego znaczą, sam chyba potrafisz ocenić, jakie są Twoje i czy jeśli je obniżysz poniżej Twojego akceptowalnego poziomu, to czy to Ci przyniesie jakiekolwiek zadowolenie, czy zaspokojenie. To raczej wątpliwe jest.
                              • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 09:59
                                ninek04 napisała:

                                > Dla każdego wygórowane oczekiwania co innego znaczą, sam chyba potrafisz ocenić
                                > , jakie są Twoje i czy jeśli je obniżysz poniżej Twojego akceptowalnego poziomu
                                > , to czy to Ci przyniesie jakiekolwiek zadowolenie, czy zaspokojenie.

                                No właśnie. Czy jeśli dla brzuchatego Zenka akceptowalnym poziomem są wyłącznie supermodelki, a każda Kasia czy Basia którą zna się nie łapią, to nie ma on wg Ciebie wygórowanych wymagań? Jeśli prawdą byłoby to co piszesz, mówienie o wygórowanych oczekiwaniach w takim kontekście jak używa się to obecnie nie ma sensu - przecież nikt poza daną osobą nie byłby w stanie ocenić czy oczekiwania są wygórowane czy nie.
                                • ninek04 Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 10:56
                                  droitier napisał
                                  >Czy jeśli dla brzuchatego Zenka akceptowalnym poziomem są wyłącznie supermodelki, a każda Kasia czy Basia którą zna się nie łapią, to nie ma on wg Ciebie wygórowanych wymagań?<

                                  Nie da się tego jednoznacznie stwierdzić, bo jeśli Zenek, oprócz brzucha dysponuje znacznymi zasobami materialnymi, to wydaje się, że zdobycie supermodelek nie będzie kwestią wygórowanych wymagań, lecz banalnie prostą sprawą.

                                  > Jeśli prawdą byłoby to co piszesz, mówienie o wygórowanych oczekiwaniach w takim kontekście jak używa się to obecnie nie ma sensu - przecież nikt poza daną osobą nie byłby w stanie ocenić czy oczekiwania są wygórowane czy nie.<

                                  Osoba patrząca z boku może ocenić, czy Twoje oczekiwania są wygórowane, czy nie, znając kontekst, zachowanie, sposób bycia tej osoby.Oczekiwania, które Ty sobie założysz, w Twoim odczuciu nie powinny być wygórowane, no chyba, że ktoś ma nadmierną manię wielkości, wtedy jest to możliwe.

                                  • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 11:52
                                    ninek04 napisała:
                                    >
                                    > Nie da się tego jednoznacznie stwierdzić, bo jeśli Zenek, oprócz brzucha dyspon
                                    > uje znacznymi zasobami materialnymi, to wydaje się, że zdobycie supermodelek ni
                                    > e będzie kwestią wygórowanych wymagań, lecz banalnie prostą sprawą.

                                    Wspomniany przeze mnie Zenek miał uosabiać kogoś pozbawionego tych cech, tylko nie chciało mi się pisać jego całej charakterystyki, widzę że jednak muszę. Więc jeszcze raz:

                                    Czy jeśli dla brzuchatego, łysiejącego, pryszczatego, niskiego Zenka, pozbawionego stałych dochodów i nie mającego majątku, nie wykazującego się inteligencją ani poczuciem humoru ani interesującą pasją ani ponadprzeciętnym talentem w danej dziedzinie akceptowalnym poziomem są wyłącznie supermodelki... i dalej tak samo.

                                    > Oczekiwania, które Ty sob
                                    > ie założysz, w Twoim odczuciu nie powinny być wygórowane, no chyba, że ktoś ma
                                    > nadmierną manię wielkości, wtedy jest to możliwe.

                                    No i tu jest cały problem, by to zdiagnozować.
                                    • urquhart Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 12:28
                                      > Czy jeśli dla brzuchatego, łysiejącego, pryszczatego, niskiego Zenka, pozbawion
                                      > ego stałych dochodów i nie mającego majątku, nie wykazującego się inteligencją
                                      > ani poczuciem humoru ani interesującą pasją ani ponadprzeciętnym talentem w dan
                                      > ej dziedzinie akceptowalnym poziomem są wyłącznie supermodelki... i dalej tak s
                                      > amo.

                                      Zenek jak wyżej żeby miał zakodowane (wychowaniem?) startować do supermodelek musi mieć zawyżone narcystycznie samoocenę i spoleczne relacje i empatię (bo nie weryfikuja złej samooceny)
                                      I wtedy jest podrecznikowym portretem psychopaty.
                                      • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 13:28
                                        urquhart napisał:

                                        > Zenek jak wyżej żeby miał zakodowane (wychowaniem?) startować do supermodelek m
                                        > usi mieć zawyżone narcystycznie samoocenę i spoleczne relacje i empatię (bo nie
                                        > weryfikuja złej samooceny)
                                        > I wtedy jest podrecznikowym portretem psychopaty.

                                        Tu może nie tyle chodzi o startowanie, co o zaspokojenie oczekiwań. Zenek, w odróżnieniu od psychopaty, może być zupełnie świadomy swojej marnej pozycji, ale nie poradzi na to, że nie kręci go "jego półka" czyli np. Mariolka z przetłuczonymi odrostami i brzuchem wylewającym się spod przyciasnych dżinsów.
                                      • druginudziarz Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 18:05
                                        urquhart napisał:

                                        > > Czy jeśli dla brzuchatego, łysiejącego, pryszczatego, niskiego Zenka, poz
                                        > bawion
                                        > > ego stałych dochodów i nie mającego majątku, nie wykazującego się intelig
                                        > encją
                                        > > ani poczuciem humoru ani interesującą pasją ani ponadprzeciętnym talentem
                                        > w dan
                                        > > ej dziedzinie akceptowalnym poziomem są wyłącznie supermodelki... i dalej
                                        > tak s
                                        > > amo.
                                        >
                                        > Zenek jak wyżej żeby miał zakodowane (wychowaniem?) startować do supermodelek m
                                        > usi mieć zawyżone narcystycznie samoocenę i spoleczne relacje i empatię (bo nie
                                        > weryfikuja złej samooceny)
                                        > I wtedy jest podrecznikowym portretem psychopaty.

                                        Psychopatów do tego nie mieszaj :)
                                        "Kryteria diagnostyczne ICD-10
                                        *nieliczenie się z uczuciami innych
                                        *lekceważenie norm
                                        *niemożność utrzymania związków
                                        *niska tolerancja frustracji i próg wyzwalania agresji
                                        *niezdolność przeżywania poczucia winy i uczenia się (kary)
                                        *skłonność do obwiniania innych"
        • ninek04 Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 17:23
          droitier napisał
          >Nie wiem, ponieważ nie wiem, na której półce sam się znajduję.<


          Z tego, co pamiętam, to określałeś się jako całkiem atrakcyjnego, z tych różnych stron, mężczyznę, tylko problem tkwił w dość umiarkowanym libido. Czy coś się zmieniło od tego czasu? Miałeś szansę być z jakąś kobietą w relacji seksualnej, czy wciąż nic w tym temacie? Nie jestem wścibska, tylko ciekawa, czy podejmowałeś jakieś próby, czy szukałeś w ogóle?

          • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 17:40
            próby podejmowałem, kończyły się porażką.
            Uważałem się jako atrakcyjnego, ale podsumowując moje osiągnięcia zaczynam dopuszczać do siebie myśl, że może nie jest tak jak mi się wydaje. Być może, wbrew temu co słyszałem od różnych ludzi i wbrew własnemu postrzeganiu siebie, jestem co najwyżej przeciętnym Januszem, a może nawet totalnym oblechem, tylko z jakichś przyczyn nie potrafię sam tego dostrzec. Potrzebuję zatem obiektywnego testu, który wskaże mi moje miejsce.
        • marek.zak1 Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 17:39
          droitier napisał:
          Nie wiem, ponieważ nie wiem, na której półce sam się znajduję.

          Opracowałem dla Ciebie test. Jest to propozycja i do dyskusji. A więc 5 (średnia półka) pomnóż przez następujące faktory:


          Fizyczność:

          10 pompek i 25 przysiadów – faktor 0.5
          20 pompek i 50 przysiadów – faktor 1
          30 pompek i 70 przysiadów – faktor 1.5
          50 pompek i 100 przysiadów – faktor 2.

          Wzrost:

          Poniżej 1.65 - 0.25
          Poniżej 1.75 – 0.5
          1.75- 1.80 – 1
          1.80 – 1.85 – 1.5
          Powyżej 1.85 – 2

          Obwód klatki:
          Poniżej 90 – 0.25
          90 – 100 – 0.5
          100 – 110 – 1
          110 – 120 – 1.5
          Powyżej 1.20 – 2

          Wykształcenie:

          Podstawowe / zasadnicze zawodowe – 0.25
          Matura – 0.5
          Studia bezzawodowe – 1.0
          Studia z zawodem – 2.0

          Mieszkanie

          Nie masz – 0.25
          Wynajmujesz – 0.5
          Masz na kredyt – 1.0
          Masz na własność – 2.0

          Praca
          Nie masz – 0.25
          Umowa śmieciowa – 0.5
          Najniższa krajowa – 0.75
          Średnia krajowa – 1.0
          Średnia krajowa X – ten sam faktor

          Doświadczenia z kobietami

          Nie masz – 0.25
          Niewielkie – 0.5
          Miałeś dziewczynę – 0.75
          Miałeś kilka – 1

          Wiek

          20 – 30 – 2
          30 – 40 – 1
          40 – 50 – 0.75
          50 – 60 – 0.50
          60 + -0.25








            • marek.zak1 Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 18:04
              droitier napisał:

              > Wyszło mi tyle ile wynosi odpowiedź na wielkie pytanie o życie, wszechświat i całą resztę. Tylko nie wiem co to oznacza i ile jest tych półek.
              =====================================
              Skala 1- 10. Zaczynasz od średniej, czyli 5 i mnożysz przez wszystkie faktory.
              Ja w moim korpo tak wyliczam bonus.
              • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 18:08
                marek.zak1 napisał:

                > droitier napisał:
                >
                > > Wyszło mi tyle ile wynosi odpowiedź na wielkie pytanie o życie, wszechświ
                > at i całą resztę. Tylko nie wiem co to oznacza i ile jest tych półek.
                > =====================================
                > Skala 1- 10. Zaczynasz od średniej, czyli 5 i mnożysz przez wszystkie faktory.
                > Ja w moim korpo tak wyliczam bonus.

                To jak wyliczać zrozumiałem, tylko nie wiem jak zinterpretować wynik, który Ci podałem.
                • marek.zak1 Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 18:19
                  droitier napisał:



                  > > =====================================
                  > > Skala 1- 10. Zaczynasz od średniej, czyli 5 i mnożysz przez wszystkie fak
                  > tory.
                  > > Ja w moim korpo tak wyliczam bonus.
                  >
                  > To jak wyliczać zrozumiałem, tylko nie wiem jak zinterpretować wynik, który Ci podałem.
                  ========================================

                  Ile ci wyszło? Konkret proszę.
                    • kutuzow Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 18:49
                      droitier napisał:

                      > 42

                      Skoro w skali 1-10 masz wynik 42, to są zatem dwie opcje.

                      a) Marek trochę przestrzelił z mnożnikami
                      (np. zamiast mnożników mógł zastosować wzór: Czynnik 2 wartośc bazowa x mnożnik 1 + Czynnik 2 wartośc bazowa x mnożnik drugi itp.
                      czyli np. Fizycznośc 1 x 0,5 + wzrost 1 x 1,5 + itp

                      b) jesteś hipotetyczną jedenastką, ale to taką, że Brat Pit mógłby robić za Twojego skrzydłowego gdy idziesz na podryw i po prostu onieśmielasz kobiety.
                      • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 21:13
                        kutuzow napisał:

                        > droitier napisał:
                        >
                        > > 42
                        >
                        > Skoro w skali 1-10 masz wynik 42, to są zatem dwie opcje.
                        >
                        > a) Marek trochę przestrzelił z mnożnikami

                        No właśnie. Już zacząłem się zastanawiać, czy te 2 półki niżej niż ja to 40, które mogę zaokrąglić do 10, czy to jednak te 42 muszę zaokrąglić do 10 i potem odjąć 2.

                        A tak w ogóle skłaniałbym się ku opcji a), a w zasadzie jej rozwinięciu, czyli że ogólnie sam wzór jest zbyt uproszczony, choć jako punkt wyjścia do rozważań jest dość sensowny. Podchodząc naukowo, należałoby wyznaczyć zbiór cech atrakcyjności, dla każdej z nich funkcję atrakcyjności (może zależność nie jest liniowa, jak by wskazywały mnożniki, a np. wykładnicza), stopień wpływu na całość atrakcyjności, itp.
                        Poza tym wątpliwe wydaje się analizowanie tego, aż tak głęboko, bo nawet jeśli udałoby się idealnie określić wzór, który każdemu człowiekowi przypisze współczynnik obiektywnej atrakcyjności będący liczbą 𝓡 ε <1;10>, to i tak nie uwzględni on subiektywnego postrzegania, które odgrywa największą rolę.
                    • marek.zak1 Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 21:57
                      droitier napisał:

                      > 42

                      Chłopie. Wróć do szkoły i poucz się matematyki, a potem na dziewczyny.

                      5 X 1 X 1.5 X 1 X 1 X 1 X 1 X 0.25 X 2 = 3.75

                      Fizyczność:

                      10 pompek i 25 przysiadów – faktor 0.5
                      20 pompek i 50 przysiadów – faktor 1
                      30 pompek i 70 przysiadów – faktor 1.5
                      50 pompek i 100 przysiadów – faktor 2.

                      Wzrost:

                      Poniżej 1.65 - 0.25
                      Poniżej 1.75 – 0.5
                      1.75- 1.80 – 1
                      1.80 – 1.85 – 1.5
                      Powyżej 1.85 – 2

                      Obwód klatki:
                      Poniżej 90 – 0.25
                      90 – 100 – 0.5
                      100 – 110 – 1
                      110 – 120 – 1.5
                      Powyżej 1.20 – 2

                      Wykształcenie:

                      Podstawowe / zasadnicze zawodowe – 0.25
                      Matura – 0.5
                      Studia bezzawodowe – 1.0
                      Studia z zawodem – 2.0

                      Mieszkanie

                      Nie masz – 0.25
                      Wynajmujesz – 0.5
                      Masz na kredyt – 1.0
                      Masz na własność – 2.0

                      Praca
                      Nie masz – 0.25
                      Umowa śmieciowa – 0.5
                      Najniższa krajowa – 0.75
                      Średnia krajowa – 1.0
                      Średnia krajowa X – ten sam faktor

                      Doświadczenia z kobietami

                      Nie masz – 0.25
                      Niewielkie – 0.5
                      Miałeś dziewczynę – 0.75
                      Miałeś kilka – 1

                      Wiek

                      20 – 30 – 2
                      30 – 40 – 1
                      40 – 50 – 0.75
                      50 – 60 – 0.50
                      60 + -0.25





                      • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 22:40
                        marek.zak1 napisał:

                        > droitier napisał:
                        >
                        > > 42
                        >
                        > Chłopie. Wróć do szkoły i poucz się matematyki, a potem na dziewczyny.
                        >
                        > 5 X 1 X 1.5 X 1 X 1 X 1 X 1 X 0.25 X 2 = 3.75

                        Sorry, ale nie wydaje mi się byś mógł mnie pouczać w kwestii matematyki, zwłaszcza, że nie z matematyką mamy tu do czynienia a prostymi rachunkami.

                        Możesz mi łaskawie powiedzieć, skąd wywróżyłeś sobie, że powyższe wyliczenie odnosi się do mnie?
                        • marek.zak1 Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 09:26
                          droitier napisał:

                          > > Chłopie. Wróć do szkoły i poucz się matematyki, a potem na dziewczyny.
                          > >
                          > > 5 X 1 X 1.5 X 1 X 1 X 1 X 1 X 0.25 X 2 = 3.75
                          >
                          > Sorry, ale nie wydaje mi się byś mógł mnie pouczać w kwestii matematyki, zwłaszcza, że nie z matematyką mamy tu do czynienia a prostymi rachunkami.
                          >
                          > Możesz mi łaskawie powiedzieć, skąd wywróżyłeś sobie, że powyższe wyliczenie od nosi się do mnie?
                          =======================================
                          Dobrze, nie radzisz sobie więc z prostymi rachunkami - tu mnożeniem.
                          Wróć do mojej tabeli i zobacz przyporządkowanie. Podałem zupełnie przypadkowe dane, aby Ci wykazać, że Twój wynik nie jest 42, tylko 3.75 w skali 1-10.. Wstaw swoje prawdziwe dane i zobacz co wyszło.

                            • kutuzow Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 10:14
                              droitier napisał:
                              > 5x2x1x0.5x2x2x2.8x0.75x1 = 42
                              >
                              > A Ty jak sobie radzisz z mnożeniem?
                              >

                              I to jest własnie ten moment w którym podwładni Marka wyciągają swoje wydruki wypłat i kalkulatory i liczą raz jeszcze swoje premie :-)
                              • marek.zak1 Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 10:21
                                kutuzow napisał:

                                > droitier napisał:
                                > > 5x2x1x0.5x2x2x2.8x0.75x1 = 42
                                > >
                                > > A Ty jak sobie radzisz z mnożeniem?
                                > >
                                >
                                > I to jest własnie ten moment w którym podwładni Marka wyciągają swoje wydruki wypłat i kalkulatory i liczą raz jeszcze swoje premie :-)
                                =============================================

                                To było na szybko, ale młody facet wysoki, dobrze zbudowany, z wyższym wykształceniem, zamożny z mieszkaniem, ma prawo sięgać do gwiazd.
                                A swoja droga sam zaproponuj kwantyfikację wysokości półek :)
                                >
                                • kutuzow Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 10:26
                                  marek.zak1 napisał:
                                  > To było na szybko, ale młody facet wysoki, dobrze zbudowany, z wyższym wykształ
                                  > ceniem, zamożny z mieszkaniem, ma prawo sięgać do gwiazd.
                                  > A swoja droga sam zaproponuj kwantyfikację wysokości półek :)

                                  Wzór mi się podobał, chodziło mi raczej o to że pisałeś iż tak liczysz premie podwładnym, a nie wierzyłeś że może w tego wzoru wyjść wartośc 42. Po prostu będąc podwładnym wolałbym sam dla pewności przeliczyć :-)
                                  • marek.zak1 Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 10:35
                                    kutuzow napisał:


                                    > Wzór mi się podobał, chodziło mi raczej o to że pisałeś iż tak liczysz premie podwładnym, a nie wierzyłeś że może w tego wzoru wyjść wartośc 42. Po prostu będąc podwładnym wolałbym sam dla pewności przeliczyć :-)
                                    ===================================

                                    W systemie mojego korpo jest zawsze górna granica - taki bezpiecznik, a więc gdy wykonasz 1000% normy to i tak dostaje się nie więcej niż 250% danego faktora.
                                    Tutaj nie dałem tego bezpiecznika bo nie przypuszczałem, ze z takim wynikiem można mieć jakiekolwiek problemy z kobietami.
                                    To jest przelicznik dla zwykłych ludzi, a nie dla takich z 42 półki. .

                                    >
                                    • midnight_lightning z takim wynikiem można mieć tylko problemy 30.12.15, 23:45
                                      @marek.zak

                                      "..... nie przypuszczałem, ze z takim wynikiem można mieć jakiekolwiek problemy z kobietami."
                                      _________________________________________________________________________________

                                      No nie wierzę, Panie Marku, czyta Pan to forum od dawna, zna Pan mentalność nowoczesnych kobiet i Pan się dziwi?


                                      No dobrze, spójrzmy najpierw, jakie czynniki dały droitierowi taki wynik. To głównie wykształcenie i jego pochodne, mieszkanie, dochody. I zadam pierwsze pytanie.


                                      Jaki wynik miałby droitier w wieku 15-20 lat, wtedy, gdy wszystko naprawdę się rozgrywa i ustala na całe życie? zapewne zbliżony do ogółu, a jednak został wtedy wykluczony. Stał się "nieśmiały", ot tak.


                                      Tak, zabrakło jednego, małego mnożnika pt "MENTALNOŚĆ", dzięki któremu pewna grupka nastolatków od tego 15(?) roku życia rżnie, "rucha" i "jebie" swoje rówieśniczki ku ich radości, a reszta chłopaków jest przez nie wyśmiewana jako prawiki, kujony, przeintelektualizowani, zakochani, durni frajerzy.

                                      Panie Marku, przecież Pan pisał o tym wiele razy, dziki prymityw pociąga, tzw. wojownik, a de facto największy burak, cham, kretyn, bandyta we wsi. Ten troglodyta, ten przynajmniej z wyglądu morderca. Psychopata i socjopata. To jest ideał mężczyzny wg tych zdegenerowanych kobiet.

                                      Miłych, ucywilizowanych, nie daj Boże wrażliwych, szczerze zakochanych i szanujących kobiety one mają głęboko w pogardzie. Po wielokrotnym skopaniu za swoją dobroć stają się coraz bardziej nieśmiali, wycofują się.

                                      Temat hierarchii się pojawił. Kto buduje takie typowo zwierzęce hierarchie? te bandyckie, zwierzęce dzikusy. Jednak ta hierarchia nie utrzymałaby się i rok bez przypięczetowania tej hierarchii przez nader ochocze nadstawianie tyłków przez samice, którym tak to się przecież debile, ziomy, karki, kibole i sportowcy podobają.

                                      Mili, inteligentni, porządni faceci wolą nie wyniszczającą rywalizację, a wspólne działania na rzecz wspólnoty. Dopóki kobiety swoją podłością im tego pomysłu nie wybiją z głów.

                                    • midnight_lightning z takim wynikiem można mieć tylko problemy 2 30.12.15, 23:58
                                      @marek.zak
                                      "Możesz więc z optymizmem oczekiwać, że wkrótce najbardziej atrakcyjne babki docenią Twoją wysoką pozycję na rynku"

                                      Rozumiem, Panie Marku, że chodzi Panu o super atrakcyjne nastolatki. Przecież nie o zużyte, sparszywiałe i zdegenerowane moralnie rówieśniczki po latach zadawania się tylko z garstką najgorszych. Z bękartami na ręku.

                                      Z formy i treści postów droitiera jasno wynika, że nie jest to debil, kibol, a inteligentny, mądry, wrażliwy, erudyta, dumny z siebie, do tego dowcipny, te sugestie odnosnie liczby 42. Z definicji był za młodu za "dobry" dla kobiet z natury złych i podłych. A jako samotny był skazywany na samotność zgodnie z kobiecą zasadą, "dawać seks tym, którzy seksu mają w nadmiarze, odmawiać tym, którzy naprawdę potrzebują".

                                      I bardzo dobrze panie Marku, gdyż to nieprawda, że kobiety z garstki najgorszych palantów do seksu wybierają potem podgrupę tych do związku (jakby taki doświadczony, chociaż tępy i głupawy, chciał na żonę dziwkę) :)

                                      Wiadomo przecież, że jak tym potworom zacznie się palić grunt pod nogami, ciąża, posunięty wiek, to bez skrupułów i do nawet inteligentnego, porządnego, dobrego w seksie uderzą. I się zdziwią, że jednak się płaci za swoje skurwysyństwa.

                                      A skurwysyństwem jest wartościowanie i nagradzanie najgorszych wad, a gnojenie chłopaków dobrych i mądrych.

                                      I bawi mnie, że kobiety, rzekomo takie empatyczne, he, he, mają śmiałość potem pisać, że "starzy kawalerowie...potrafią być upierdliwi", ja dorzucę za friko inną równie zadziwiającą mądrość "kurduple są wredne...tak z natury".

                                      Panie Marku, jest seks, jest związek. Nie ma seksu latami, to sp...ć, nie ma związku , ta kasa zarabiana przez rokujących facetów latami odrzucanych nie pójdzie na szmaty patologii i geriatrii. Natura -> psychologia sama weźmie odwet na kurwiszonach, którym się zdaje, ze można latami najlepszych gnoić, by potem z nich zrobić wygodne wyjście ostatniej szansy.
                                      • ninek04 Re: z takim wynikiem można mieć tylko problemy 2 31.12.15, 07:00
                                        midlight.Iightning napisał
                                        >bawi mnie, że kobiety, rzekomo takie empatyczne, he, he, mają śmiałość potem pisać, że "starzy kawalerowie...potrafią być upierdliwi", <

                                        He,he,he,a ja uważam, że jesteś doskonałym przykładem tej upierdliwości starego kawalera,co między innymi przejawia się wykonywaniem tej samej, starej, nudnej śpiewki,,ciągle na jedną nutę.
                                    • midnight_lightning z takim wynikiem można mieć tylko problemy 3 31.12.15, 00:14
                                      Jakby nie patrzeć, taki fajny facet i nic? dziwkom się zdaje, że wszyscy podzielają poglądy i anty-wartości ich i ich żałosnych troglodytów. A tu niespodzianka, frajerzy i ci rokujący, a wg samic "nieudacznicy" mają swój system wartości, np duszy w kobietach szukają, co oczywiście jest szukaniem Graala, czynem pięknym, lecz bezsensownym. Kobiety duszy nie mają.

                                      I ja w ramach propozycji (panowie zaliczający mięso setkami nie muszą się zgadzać) zaproponuję kilka oczywistych mnożników pozycjonujących te kobiety.


                                      - wiek:
                                      do 20 - 2
                                      20- 30 - 1
                                      powyżej 30 - 0

                                      - przebieg czyli rozwarcie:
                                      dziewica - 2
                                      1-2 facetów - 1
                                      2-5 facetów - 0,5
                                      5-500 - 0

                                      - rodzaj facetów do seksu
                                      bad-boye czyli bandyci - 0
                                      geriatria czyli 2-4 razy starsi - 0
                                      inteligentni, mili, grzeczni - 100!!!! - a co, jak żartować to na maxa

                                      - ilość bękartów
                                      0 - 1
                                      > 0 - 0

                                      A paniom podstarzałym, samotnym mamom, itp proponuję uderzyć w ton żałosny pt "przecież każdy zasługuje na szczęście", może ktoś z tych 20% ruchaczy się wzruszy, bo inteligentni, dobrzy, wrażliwi i durnie kochający już nie :)

                                      ----------------------------------------------------------------------------------

                                      W kwestii wag proponowanych faktorów tez mam pewne zastrzeżenia:
                                      - część się dubluje, siła, wzrost, klatka na ogół jest skorelowana
                                      - praca i dochody są też pochodną "popularności" tzn. pewności siebie. Samo super wykształcenie i umiejętności nie zapewnią ani pracy ani wysokich dochodów, gdy ma się sponiewieraną przez kobiety pewność siebie.

                                      - doświadczenie z kobietami - maksymalnie 1 za kilka? w dzisiejszych realiach? co najmniej 10 za każde 100 zaliczonych fok. Kobiety uwielbiają być nieistotną szmatką dla takich popularnych facetów. Aż 0,25 dla prawiczka? kobiety są zgodne, 0 absolutne. Żadna do łóżka z prawiczkiem nie pójdzie i dlatego obecnie tylu prawiczków .


                                      - wiek - młodzi faceci mają więcej od starszych? błąd :) Krystek z 3-miasta z setką nastolatek nagranych telefonem, ile nie nagrał z lenistwa? Radko lat 68 z 500-ką zaliczonych nastolatek też niczego sobie.
                                    • midnight_lightning i ostrzezenie dla zbyt naiwnych 31.12.15, 00:36
                                      kobieca szczera podłość wprost z kafeterii

                                      "Ja przed moim mężem miałam z 70 partnerów, w tym kilkanaście kobiet. Zaliczyłam seks w klubach, w centrach handlowych, przez chwilę spotykałam się również w klimacie BDSM. Uwielbiałam poniżenie i brutalność. Gdy poznałam mojego męża, wiedziałam że będzie "na poważnie". Powiedziałam mu, że miałam jednego partnera- stałego chłopaka, był bardzo zadowolony. Teraz jesteśmy 2 lata po ślubie, seks bez udziwnień raz czy dwa w tygodniu i mąż nie nalega na nic więcej. To mnie zaczyna nosić...
                                      Tak czy owak, bezpieczniej jest przyznać się facetowi (o którym myślicie powaznie, kandydat na męża i ojca dzieci) do maks. 3 partnerów seksualnych i oczywiście zero przygód, seks tylko w związku. I tak tego nie sprawdzi, a będzie mu się lepiej żyło (i wam przy okazji) "

                                      I fajnie, że coraz mniej porządnych rokujących facetów daje się okłamywać tym chodzącym zaprzeczeniom człowieczeństwa, jak np Droitier, on ma swoją dumę i poczucie wartości, do którego żaden szmatławiec nie ma szans.
                                    • druginudziarz Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 12:42
                                      marek.zak1 napisał:

                                      > kutuzow napisał:
                                      >
                                      >
                                      > > Wzór mi się podobał, chodziło mi raczej o to że pisałeś iż tak liczysz pr
                                      > emie podwładnym, a nie wierzyłeś że może w tego wzoru wyjść wartośc 42. Po pros
                                      > tu będąc podwładnym wolałbym sam dla pewności przeliczyć :-)
                                      > ===================================
                                      >
                                      > W systemie mojego korpo jest zawsze górna granica - taki bezpiecznik, a więc gd
                                      > y wykonasz 1000% normy to i tak dostaje się nie więcej niż 250% danego faktora.

                                      Korporacje to dzieło szatana.
                                      U znajomego zainstalowano nową linie produkcyjną, określono normy dla brygad i premie motywacyjne (mocno symboliczne zresztą) za przekroczenie normy. Jedna z brygad się połasiła i zrobiła w kwartale 120% normy, po czym w kolejnym normy zostały podwyższone o 20% :D
                                    • proteinowy Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 19:10
                                      > W systemie mojego korpo jest zawsze górna granica - taki bezpiecznik, a więc gd
                                      > y wykonasz 1000% normy to i tak dostaje się nie więcej niż 250% danego faktora.

                                      [Marek]:

                                      Muszę się wychylić bo mi się ten wzór mocno nie podoba.

                                      Mnożenie poszczególnych faktorów przez współczynniki jest oczywiste. Ale nie spotkałem się z ponownym mnożeniem tych już zważonych faktorów. Zazwyczaj się je sumuje. Co najwyżej czasem wynik się potem normalizuje do jakiegoś wygodnego zakresu (np 0-1 naukowcy, 0-10 marketing, czy 0-100 zarząd). Podrzucisz coś popularno-naukowego co by wyjaśniło Twoją metodę (może być Wiki)?

                                      W każdym razie ciesze się, że moja premia nie jest liczona w ten sposób, typ funkcji opisanej takim wzorem eliminuje talenty (jeden ze współczynników bardzo wysoki, kilka bardzo niskich) na rzecz przeciętniaków (większość współczynników koło 1), którzy z kolei są odsunięci w cień przez kłamców (wszystkie współczynniki wysoko). No ale to korporacja. Może z kobietami jest inaczej i prawidłowo rozgryzłeś software na jakim biega kobiecy mózg? Kto wie...

                                      [Droiter]:

                                      Nie do końca rozumiem Twoją motywację. Zależności statystyczne w ludzkim stadzie istnieją, ale indywidualny rozstrzał pożądanych cech i oczekiwań jest bardzo szeroki. Stąd natura relacji z każdą konkretną kobietą jest nieprzewidywalna i jakiekolwiek statystyki na niewiele Ci się przydadzą. Chyba, że nie zależy ci na konkretnej osobie tylko chcesz się związać z kimkolwiek, kto spełnia jakąś listę cech albo leży na jakiejś półce. Albo chyba, że po prostu chcesz znaleźć zależności statystyczne dla samej radości badań.

                                      Ja niestety nie "znam się na kobietach" tak jak starsi koledzy, ale strzelałbym że niskie libido to bardzo, bardzo poważny problem dla potencjalnej partnerki, wysokolibidowej czy nie. Pierwsza nie dostanie zabawy, druga władzy. Mówiąc brutalnie: bez permanentnego wzwodu jesteś za mało użyteczny.

                                      [Grupa]:

                                      Szczęśliwego Nowego Roku!
                                      • marek.zak1 Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 19:37
                                        proteinowy napisał(a):


                                        > [Marek]:
                                        >
                                        > Muszę się wychylić bo mi się ten wzór mocno nie podoba.
                                        >
                                        > Mnożenie poszczególnych faktorów przez współczynniki jest oczywiste. Ale nie spotkałem się z ponownym mnożeniem tych już zważonych faktorów. Zazwyczaj się je sumuje.
                                        ===================================================

                                        Oczywiście, można sumować, ale ja tutaj przyjąłem model wyjścia ze średnie j półki (5) i zaproponowałem faktory, które ja podwyższają bądź zmniejszają.
                                        W przypadku sumowania byłby inny model, np. 10 czynników (wzrost, wykształcenie itp) i faktory np. od 0 do 2. Potem mnożysz i dalej sumujesz.
                                        Ten model jest lepszy w bonusach i osiagnięciach, natomiast do określenia faceta gorszy, gdyż są czynniki, które jednak dyskwalifikują faceta. Weźmy penis - poniżej 5 cm - faktor ,,0", co przy samym dodawaniu by mogło nie mieć znaczenia, bo np. wysoka pensja + wzrost by to zrekompensowały.
                                        To tak dla zabawy. Dobrego 2016:)
                                • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 10:35
                                  marek.zak1 napisał:

                                  > To było na szybko, ale młody facet wysoki, dobrze zbudowany, z wyższym wykształ
                                  > ceniem, zamożny z mieszkaniem, ma prawo sięgać do gwiazd.
                                  > A swoja droga sam zaproponuj kwantyfikację wysokości półek :)
                                  > >

                                  No widzisz niewierny Marku? Nie wierzyłeś w moc własnego wzoru (a może tylko we mnie?). Warto poznać wpierw konsekwencje swoich propozycji, zanim zacznie się kogoś obrażać.

                                  p.s. zaprzeczam jakobym był wysoki, co zresztą widać (czynnik 1 i to ledwo).
                              • zawle Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 14:14
                                kutuzow napisał:

                                > droitier napisał:
                                > > 5x2x1x0.5x2x2x2.8x0.75x1 = 42
                                > >
                                > > A Ty jak sobie radzisz z mnożeniem?
                                > >
                                >
                                > I to jest własnie ten moment w którym podwładni Marka wyciągają swoje wydruki w
                                > ypłat i kalkulatory i liczą raz jeszcze swoje premie :-)

                                Myślisz że się wcześniej nie zorientowali? :))
                              • wont2 Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 20:45
                                kutuzow napisał:

                                > droitier napisał:
                                > > 5x2x1x0.5x2x2x2.8x0.75x1 = 42
                                > >
                                > > A Ty jak sobie radzisz z mnożeniem?
                                > >
                                >
                                > I to jest własnie ten moment w którym podwładni Marka wyciągają swoje wydruki w
                                > ypłat i kalkulatory i liczą raz jeszcze swoje premie :-)
                                ------------
                                He he :) 270 jak nabiorę powietrza. Jak nie nabiorę to tylko 180 :) Durne suki, nie poznały się... :)

                                A tak na poważnie, to te idiotyczne systemy premiowania w korporacjach są wynikiem (oprócz oczywiście ludzkiej głupoty, która jak wiemy nie ma granic) zupełnego rozjechania się interesów kadry zarządzającej i długoterminowych interesów właścicieli - z racji tego, że po prostu często nie ma długoterminowych większościowych właścicieli, konkretnych ludzi z imienia i nazwiska. Zamiast tego mamy tylko pozycje w portfelu.
                                • marek.zak1 Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 21:43
                                  wont2 napisał:

                                  A tak na poważnie, to te idiotyczne systemy premiowania w korporacjach są wynikiem (oprócz oczywiście ludzkiej głupoty, która jak wiemy nie ma granic) zupełnego rozjechania się interesów kadry zarządzającej i długoterminowych interesów właścicieli - z racji tego, że po prostu często nie ma długoterminowych większościowych właścicieli, konkretnych ludzi z imienia i nazwiska.
                                  ========================================================
                                  Wont, taki OT, ale po pierwsze właściciele są rozproszeni, a reprezentujące ich rady nadzorcze trzymają sztamę z zarządami, które same powołują. Długoterminowe interesy to były kiedyś, jak byli rzeczywiści właściciele, jak napisałeś, a nie teraz, jak są nimi przeważnie różne fundusze. . Teraz jak zarządy są rozliczane półrocznie, czy nawet kwartalnie, jeden słaby kwartał, akcje lecą, a potem zarząd.
                                  Obecny system to nie kapitalizm, tylko korporacjonizm, czyli firma może paść a zarząd odchodzi z milionami.
                            • marek.zak1 Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 10:19
                              droitier napisał:

                              > marek.zak1 napisał:
                              >
                              > > =======================================
                              > > Dobrze, nie radzisz sobie więc z prostymi rachunkami - tu mnożeniem.
                              >
                              > 5x2x1x0.5x2x2x2.8x0.75x1 = 42
                              >
                              > A Ty jak sobie radzisz z mnożeniem?
                              ===========================

                              Możesz więc z optymizmem oczekiwać, że wkrótce najbardziej atrakcyjne babki docenią Twoją wysoką pozycję na rynku. Nie obniżaj wymagań i startuj do tych od 42 w górę.
                              • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 10:43
                                marek.zak1 napisał:
                                > ===========================
                                >
                                > Możesz więc z optymizmem oczekiwać, że wkrótce najbardziej atrakcyjne babki doc
                                > enią Twoją wysoką pozycję na rynku. Nie obniżaj wymagań i startuj do tych od 42
                                > w górę.

                                Rozważ karierę we wróżbiarstwie. To całkiem pokaźny rynek, a po zaprezentowaniu mi próbki swojego horoskopu wydaje mi się, że potrafisz napisać to, co przeciętna gospodyni domowa chce usłyszeć.
                                • triismegistos Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 10:14
                                  Ja wam powiem, ze do dupy z tym wzorem. Znam jednego faceta, który według wzoru plasuje się całkiem wysoko- usportowiony, wysoki, z własną chatą, duzą klatą ;) dobrze zarabia i... ma zakola, nieprzystojną twarz, jest lekko szytwniacki i tak jakoś tylko nigdy nie miał żadnej baby.
                                  I kryterium wiekowe w tym teście też jest do kitu, moim zdaniem, i naprawdę nie jestem tu wyjątkiem, faceci po 30 są atrakcyjniejsi od dzieciaków.
                                  Tabelka zawodowa jet już kompletnie do kitu. Praca na etacie za tą całą średnią krajową kontra praca na śmieciówce za podobną kasę... Kto to odróżnia oprócz jakiś urzędniczek ZUS na boga... A kompletnie nie uwzględniłeś posiadania ciekawego zawodu albo prowadzenia własnej firmy, co zdecydowanie się wyróżnia. I nie pisze tutaj o nie wiadomo jakich niuansach.
                                  • marek.zak1 Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 10:37
                                    triismegistos napisała:

                                    > Ja wam powiem, ze do dupy z tym wzorem. Znam jednego faceta, który według wzoru
                                    > plasuje się całkiem wysoko- usportowiony, wysoki, z własną chatą, duzą klatą ; ) dobrze zarabia i... ma zakola, nieprzystojną twarz, jest lekko szytwniacki i tak jakoś tylko nigdy nie miał żadnej baby.
                                    > I kryterium wiekowe w tym teście też jest do kitu, moim zdaniem, i naprawdę nie jestem tu wyjątkiem, faceci po 30 są atrakcyjniejsi od dzieciaków.
                                    > Tabelka zawodowa jet już kompletnie do kitu. Praca na etacie za tą całą średnią krajową kontra praca na śmieciówce za podobną kasę... Kto to odróżnia oprócz jakiś urzędniczek ZUS na boga... A kompletnie nie uwzględniłeś posiadania ciekawego zawodu albo prowadzenia własnej firmy, co zdecydowanie się wyróżnia. I nie pisze tutaj o nie wiadomo jakich niuansach.
                                    ===========================================
                                    To była pierwsza przymiarka i można kryteria uzupełniać. Podałem kryteria finansowe, a można dodać inne.
                                    Faceci po 30, którzy są wolni / dostępni i nie mają ukrytych wad to rzadkość.
                                    >
                                  • druginudziarz Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 12:44
                                    triismegistos napisała:

                                    > Ja wam powiem, ze do dupy z tym wzorem. Znam jednego faceta, który według wzoru
                                    > plasuje się całkiem wysoko- usportowiony, wysoki, z własną chatą, duzą klatą ;
                                    > ) dobrze zarabia i... ma zakola, nieprzystojną twarz, jest lekko szytwniacki i
                                    > tak jakoś tylko nigdy nie miał żadnej baby.

                                    Bo w tym "wzorze" :) nie ma zdrowia psychicznego.
                                    Twój przykład podchodzi mi pod jakiegoś psychopatę.
                                    • urquhart Definicja atrakcyjności raz jeszcze? 31.12.15, 13:32
                                      druginudziarz napisał:

                                      > Bo w tym "wzorze" :) nie ma zdrowia psychicznego.
                                      > Twój przykład podchodzi mi pod jakiegoś psychopatę.

                                      Dobra Drugi Wracamy do tych definicji . Po pierwsze jaka atrakcyjność?
                                      Bezwzględna seksualna atrakcyjność męzczyzny dotyczy tego że większości kobiet wilgotnieje bezwzglednie krocze wg Bussa i to poniżej paru procent w meskiej populacji i charakteryzuje duży testosteron, kwadratowe szczęki, mięśnie ale i przy okazji kompletny brak zainteresowania dziećmi i domem rodzinnością.
                                      To co Marek postuluje to atrakcyjność społeczna, związkowa nie mająca nic wspólnego z powyższą!
                                      PE dzieli to na atrakcyjność partnera długoterminowego i krótkoterminowego. Ten pierwszy zwilża na początku zwiazku, ten drugi zwilża bezwzględnie kobiety. I to różne pojęcią.
                                      Generalnie proszę ujęcie naukowe, dziś można badać jak mózg reaguje gratyfikująco na bodźcee wzrokowe i co to atrakcyjność bo jest mierzalna jak poziom aktywności.

                                      Oczywiście że kulturowe uwarunkowania są komplementarne z bezwzględnymi jak testosteron, umięsnienie czy symetria, w Mauretanii otyłość jest dowodem zasobności i zdrowia, a w Europie jest dowodem braku odpowiedzialności słabej woli i jedzenia taniego śmieciowego żarcia, tak że podświadomy kulturowy wzorzec zdrowia genów jest zupełnie inny.
                                      Polecam badania w ujęciu neurobiologicznym szczególnie stronę tabelka 120 gdzie jest to co koledzy tak pojeciowo mieszają a feministki tak nienawidzą bo to w jawnej sprzeczności jest z postulowaniem metroseksualnej genderowej atrakcyjności :)
                                      www.staff.amu.edu.pl/~krzychu/publik/atr_tw.pdf
                                      • druginudziarz Re: Definicja atrakcyjności raz jeszcze? 31.12.15, 13:54
                                        urquhart napisał:

                                        > druginudziarz napisał:
                                        >
                                        > > Bo w tym "wzorze" :) nie ma zdrowia psychicznego.
                                        > > Twój przykład podchodzi mi pod jakiegoś psychopatę.
                                        >
                                        > Dobra Drugi Wracamy do tych definicji . Po pierwsze jaka atrakcyjność?
                                        > Bezwzględna seksualna atrakcyjność męzczyzny dotyczy tego że większości kobiet
                                        > wilgotnieje bezwzglednie krocze wg Bussa i to poniżej paru procent w meskiej po
                                        > pulacji i charakteryzuje duży testosteron, kwadratowe szczęki, mięśnie ale i pr
                                        > zy okazji kompletny brak zainteresowania dziećmi i domem rodzinnością.
                                        > To co Marek postuluje to atrakcyjność społeczna, związkowa nie mająca nic wspól
                                        > nego z powyższą!

                                        Urqu, wieziesz drzewo do lasu :D nie przekonuj przekonanego.
                                        Zwróciłem uwagę na jeden element w przykładzie -> "nieprzystojna twarz".
                                        Tak mi się skojarzyło z osobą, dość sprawną społecznie, ale z rysem psychopatycznym, albo jakimś innym szaleństwem. Korporacje lubią takich, sowicie ich nagradzają, sprawni intelektualnie, bezwzględni, skuteczni, aktywni fizyczni, dbający o wygląd, ale twarz zdradza coś niepokojącego. Mam przed oczami kilka takich osób, stąd moje skojarzenie. Oczywiście psychopata może wyglądać też jak Brad Pitt i takież mieć powodzenie, to inna bajka.
                                        • urquhart Re: Definicja atrakcyjności raz jeszcze? 31.12.15, 14:20
                                          > Urqu, wieziesz drzewo do lasu :D nie przekonuj przekonanego.

                                          No wiem, raczej chodzi o ujęcie przydługich teorii spójnie w esencję także dla siebie.

                                          > Zwróciłem uwagę na jeden element w przykładzie -> "nieprzystojna twarz".
                                          > Tak mi się skojarzyło z osobą, dość sprawną społecznie, ale z rysem psychopatyc
                                          >(...) ale twarz zdradza coś niepokojącego. Mam przed oczami kilka takich
                                          > osób, stąd moje skojarzenie

                                          To raczej chodzi o budzenie emocji. Jak się ma taka kotwicę to można skutecznie użyć NLP.
    • wont2 Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 17:08
      Zadnego samookreslania! Jestes tak dobry jak twoja obecna dziewczyna. Nie mozesz zatem pozwolic sobie na komfort zadowolenia kobieta, ktora ci sie po prostu podoba, bo zycie polega na tym, zeby sie rozwijac. A ten kto tkwi w miejscu - zwija sie. Jak skora na twarzy twojej kobiety z biegiem lat.

      Zasada jest prosta - nie udaje ci sie stukac lasek z twojej polki tylko z polki dwa poziomy nizej? Twoja polka jest dwa poziomy nizej. Ale nie martw sie, bo cuda tez sie zdarzaja. Wlasnie przeczytalem dzisiaj, ze Bartosz Weglarczyk (tak, tak, te tluste prosie) stuka Magdalene Ogorek i w przyszlym roku sie zareczaja. I od razu Bartek przeskoczyl z szafki na buty do pawlacza! I byc moze to nie jest jego osatnie slowo, bo jak wiemy, kto sie nie rozwija, ten sie zwija. Jak dla mnie to Ogorek, miedzy innymi wadami, jest za bardzo eteryczna, malo konkretna, damulka taka, bulke-przez-bibulke. No i jak Weglarczyk wszedl w warzywa, to moze za jakis czas kopnie w dupe Ogorek i wezmie sie za Marhevke, sierzant Shelly Marhevke, dowodce zwiadu wojskowego izraelskich sil zbrojnych, strzegaca poludniowej granicy Izraela przed infiltracja ze strony terrorystow.

      i.imgur.com/JKzgFc0.jpg
      Sorry, za te glupoty powyzej ale kazdy sposob jest dobry, zeby promowac moj absolutny top of the top, jakim jest sierzant Marhevka.
      • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 17:27
        wont2 napisał:

        > Zadnego samookreslania! Jestes tak dobry jak twoja obecna dziewczyna.
        >
        > Zasada jest prosta - nie udaje ci sie stukac lasek z twojej polki tylko z polki
        > dwa poziomy nizej? Twoja polka jest dwa poziomy nizej.

        Czyli wg Ciebie wartość mężczyzny jest określana dopiero wartością kobiety, z którą wchodzi w relację, a mężczyzna sam w sobie nie stanowi żadnej absolutnej wartości. Innymi słowy, nasza atrakcyjność jest WTÓRNA wobec atrakcyjności kobiet.

        Jest to najbardziej deprecjonująca mężczyzn myśl, którą ostatnio przeczytałem. Czy naprawdę potrzebujesz kobiecego lustra by ocenić własną wartość. To smutne, że mężczyzna (jesteś nim chyba?) ma tak niskie mniemanie o własnej płci. Ja ma w sobie jeszcze trochę męskiej dumy, by nie kupować takich teorii.
          • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 17:58
            ninek04 napisała:

            > Ale,jak myślisz, jak długo można pielęgnować tę swoją dumę, właściwie tylko po
            > to,by sobie coś udowodnić i w jakim celu?

            Dumę trzeba w sobie zawsze pielęgnować. Zasadne jest natomiast dopilnowanie by była ona na odpowiednim poziomie.
            • ninek04 Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 22:20
              droitier napisał
              >Dumę trzeba w sobie zawsze pielęgnować. Zasadne jest natomiast dopilnowanie by była ona na odpowiednim poziomie.<

              No tak, jeśli wkłada się nadmiar energii w pilnowanie, by duma spoczywała na odpowiedniej półce, to może być ciężko, by starczyło siły i woli na cokolwiek innego, poza pielęgnowaniem swojej dumy;)
              • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 22:56
                ninek04 napisała:

                > droitier napisał
                > >Dumę trzeba w sobie zawsze pielęgnować. Zasadne jest natomiast dopilnowani
                > e by była ona na odpowiednim poziomie.<
                >
                > No tak, jeśli wkłada się nadmiar energii w pilnowanie, by duma spoczywała na od
                > powiedniej półce, to może być ciężko, by starczyło siły i woli na cokolwiek inn
                > ego, poza pielęgnowaniem swojej dumy;)

                proszę Cię... przekręcasz moje słowa, tak by wykazać, że jestem próżny. Uważasz, że posiadanie dumy to coś złego? Serio zgadzasz się z teorią wonta, że wartość mężczyzny określa ostatnia laska jaką bzyknął? Jakoś nie pasuje mi to obrazu mężczyzny, który robi swoje, a jeśli ktoś określa jego miejsce w hierarchii, to są to inni mężczyźni.
        • druginudziarz Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 00:09
          droitier napisał:

          > Czyli wg Ciebie wartość mężczyzny jest określana dopiero wartością kobiety, z k
          > tórą wchodzi w relację, a mężczyzna sam w sobie nie stanowi żadnej absolutnej w
          > artości. Innymi słowy, nasza atrakcyjność jest WTÓRNA wobec atrakcyjności kobie
          > t.
          >
          > Jest to najbardziej deprecjonująca mężczyzn myśl, którą ostatnio przeczytałem.
          > Czy naprawdę potrzebujesz kobiecego lustra by ocenić własną wartość. To smutne,
          > że mężczyzna (jesteś nim chyba?) ma tak niskie mniemanie o własnej płci. Ja ma
          > w sobie jeszcze trochę męskiej dumy, by nie kupować takich teorii.

          Ja Ciebie nie rozumiem.
          Pytasz ile masz wzrostu, a na propozycję przyłożenia centymetra oburzasz się ze to jest deprecjonujące (?!)
          • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 00:22
            druginudziarz napisał: .

            > Ja Ciebie nie rozumiem.
            > Pytasz ile masz wzrostu, a na propozycję przyłożenia centymetra oburzasz się ze
            > to jest deprecjonujące (?!)

            Problem w tym, że w tej analogii nie chodzi o przyłożenie centymetra tylko o ocenę mojego wzrostu na podstawie tego ile i jakie kobiety poprosiły mnie o zdjęcie im czegoś z wysokiej półki w sklepie.
            • druginudziarz Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 00:30
              droitier napisał:

              > druginudziarz napisał: .
              >
              > > Ja Ciebie nie rozumiem.
              > > Pytasz ile masz wzrostu, a na propozycję przyłożenia centymetra oburzasz
              > się ze
              > > to jest deprecjonujące (?!)
              >
              > Problem w tym, że w tej analogii nie chodzi o przyłożenie centymetra tylko o oc
              > enę mojego wzrostu na podstawie tego ile i jakie kobiety poprosiły mnie o zdjęc
              > ie im czegoś z wysokiej półki w sklepie.

              Dobra, to inaczej, w jaki sposób można sprawdzić kto jest najlepszym dajmy na to bokserem?
                  • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 22:21
                    druginudziarz napisał:

                    > droitier napisał:
                    >
                    > > boxrec.com/records?reset=1&sex=m
                    >
                    > No więc widzisz że decydują realne starcia a nie lustro.

                    W byciu bokserem chodzi o to by naprać po pysku jak najwięcej i jak najlepszych.
                    W byciu mężczyzną chodzi o coś więcej niż zaliczanie jak największej liczby jak najlepszych lasek. Tak mi się przynajmniej wydaje, ale w sumie co ja wiem...
                    • druginudziarz Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 00:32
                      droitier napisał:

                      > druginudziarz napisał:
                      >
                      > > droitier napisał:
                      > >
                      > > > boxrec.com/records?reset=1&sex=m
                      > >
                      > > No więc widzisz że decydują realne starcia a nie lustro.
                      >
                      > W byciu bokserem chodzi o to by naprać po pysku jak najwięcej i jak najlepszych

                      No właśnie. Jeśli jesteś w stanie naprać najlepszych to znaczy że jestes najlepszy.
                      A jeśli Ci się wydaje że mógłbyś naprać najlepszych, to znaczy że tylko Ci się wydaje.

                      > W byciu mężczyzną chodzi o coś więcej niż zaliczanie jak największej liczby jak
                      > najlepszych lasek.

                      Zapewne, ale jesli szukasz swojej półki w olimpiadzie pt. "relacje męsko-damskie" to w zasadzie tylko to się liczy. Fakty a nie mity.
                      • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 08:55
                        druginudziarz napisał:
                        >
                        > > W byciu mężczyzną chodzi o coś więcej niż zaliczanie jak największej licz
                        > by jak
                        > > najlepszych lasek.
                        >
                        > Zapewne, ale jesli szukasz swojej półki w olimpiadzie pt. "relacje męsko-damski
                        > e" to w zasadzie tylko to się liczy. Fakty a nie mity.

                        Czyli liczy sie wylacznie "meski przebieg", nawer nie uroda, kasa, pieniadze, nie wspominajac o intelekcie czy innych zaletach? Wybacz, ale nie kupuje tego. Jakos nigdy zadna nie zapytala ile mialem kobiet, a przeciez to pierwsza rzecz, o ktora powinna spytac.
                        • zawle Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 09:18
                          Mnie męski przebieg zniechęca. Po sobie wiem że zbyt dużo osób w życiu intymnym powoduje, że każdy następny człowiek jest tymczasowy, powierzchowny, rozdrobniony. Mnie jako kobiecie potrzeba bliskości. A żeby ta się narodziła, potrzeba uważności, pewnej niewinności ( związanej z przebiegiem psychicznym). Starego wyjadacza poznam jak swój swego, szkoda mojego czasu. Napięcie seksualne higieniczniej i bardziej bezproblemowo rozładować samemu, seks bez autentycznej magii jest nie wart zachodu.
                        • zawle Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 09:26
                          Mnie męski przebieg zniechęca. Po sobie wiem że zbyt dużo osób w życiu intymnym powoduje, że każdy następny człowiek jest tymczasowy, powierzchowny, rozdrobniony. Mnie jako kobiecie potrzeba bliskości. A żeby ta się narodziła, potrzeba uważności, pewnej niewinności ( związanej z przebiegiem psychicznym). Starego wyjadacza poznam jak swój swego, szkoda mojego czasu. Napięcie seksualne higieniczniej i bardziej bezproblemowo rozładować samemu, seks bez autentycznej magii jest nie wart zachodu.
                          • wont2 Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 09:30
                            zawle napisała:

                            > Mnie męski przebieg zniechęca. Po sobie wiem że zbyt dużo osób w życiu intymnym
                            > powoduje, że każdy następny człowiek jest tymczasowy, powierzchowny, rozdrobni
                            > ony. Mnie jako kobiecie potrzeba bliskości. A żeby ta się narodziła, potrzeba u
                            > ważności, pewnej niewinności ( związanej z przebiegiem psychicznym). Starego wy
                            > jadacza poznam jak swój swego, szkoda mojego czasu. Napięcie seksualne higienic
                            > zniej i bardziej bezproblemowo rozładować samemu, seks bez autentycznej magii j
                            > est nie wart zachodu.
                            -----------
                            Czyli ze stacji Dzikie Ruchanie próbujesz wsiąść do pociągu Romantyzm? Szczerze kibicuję ale nie wiem czy takie pociągi są jeszcze w rozkładzie.
                        • druginudziarz Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 09:28
                          droitier napisał:

                          > druginudziarz napisał:
                          > >
                          > > > W byciu mężczyzną chodzi o coś więcej niż zaliczanie jak największe
                          > j licz
                          > > by jak
                          > > > najlepszych lasek.
                          > >
                          > > Zapewne, ale jesli szukasz swojej półki w olimpiadzie pt. "relacje męsko-
                          > damski
                          > > e" to w zasadzie tylko to się liczy. Fakty a nie mity.
                          >
                          > Czyli liczy sie wylacznie "meski przebieg", nawer nie uroda, kasa, pieniadze, n
                          > ie wspominajac o intelekcie czy innych zaletach? Wybacz, ale nie kupuje tego. J
                          > akos nigdy zadna nie zapytala ile mialem kobiet, a przeciez to pierwsza rzecz,
                          > o ktora powinna spytac.

                          Ale Ty w ogóle nie czytasz co sie pisze, a nawet co sam piszesz. Nie chodzi o jakikolwiek "przebieg".
                            • druginudziarz Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 09:33
                              droitier napisał:

                              > druginudziarz napisał:
                              > >
                              > > Ale Ty w ogóle nie czytasz co sie pisze, a nawet co sam piszesz. Nie chod
                              > zi o j
                              > > akikolwiek "przebieg".
                              >
                              > A o co? bo może mi coś z tej subtelnej bokserskiej aluzji umknęło...

                              Umknęło Ci "z najlepszymi"
                              • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 10:11
                                druginudziarz napisał:

                                >
                                > Umknęło Ci "z najlepszymi"

                                To niewiele zmienia. Kobiety tym bardziej nie proszą o pokazanie im zdjęcia swoich poprzedniczek, po to by na podstawie ich atrakcyjności ocenić czy warto się z facetem spotykać.
                                • druginudziarz Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 10:23
                                  droitier napisał:

                                  > druginudziarz napisał:
                                  >
                                  > >
                                  > > Umknęło Ci "z najlepszymi"
                                  >
                                  > To niewiele zmienia. Kobiety tym bardziej nie proszą o pokazanie im zdjęcia swo
                                  > ich poprzedniczek, po to by na podstawie ich atrakcyjności ocenić czy warto się
                                  > z facetem spotykać.

                                  Ale to Ty szukasz półki, a nie te kobiety, co ty się przejmujesz po czym one "to" poznają? :)
                                  • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 10:27
                                    druginudziarz napisał:

                                    > Ale to Ty szukasz półki, a nie te kobiety, co ty się przejmujesz po czym one "t
                                    > o" poznają? :)

                                    Ja się nie przejmuję. Po prostu stwierdzam, że to co sugerujesz nie ma miejsca w przyrodzie.
                                    • druginudziarz Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 10:37
                                      droitier napisał:

                                      > druginudziarz napisał:
                                      >
                                      > > Ale to Ty szukasz półki, a nie te kobiety, co ty się przejmujesz po czym
                                      > one "t
                                      > > o" poznają? :)
                                      >
                                      > Ja się nie przejmuję. Po prostu stwierdzam, że to co sugerujesz nie ma miejsca
                                      > w przyrodzie.

                                      To co sugeruję nazywa się ewolucja i to ona utworzyła przyrodę :D
                                      • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 10:54
                                        druginudziarz napisał:

                                        >
                                        > To co sugeruję nazywa się ewolucja i to ona utworzyła przyrodę :D

                                        Ewolucja promuje samców, którzy przyniosą samiczce więcej jedzenia, mają ładniejsze piórka albo dają kopa innym samcom. Nie tych, którzy zasiewają (nawet najpiękniejszym samiczkom) i odchodzą, bo w ten sposób nie zapewnią bytu potomstwu.
                                        • druginudziarz Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 11:12
                                          droitier napisał:

                                          > > To co sugeruję nazywa się ewolucja i to ona utworzyła przyrodę :D
                                          >
                                          > Ewolucja promuje samców, którzy przyniosą samiczce więcej jedzenia, mają ładnie
                                          > jsze piórka albo dają kopa innym samcom. Nie tych, którzy zasiewają (nawet najp
                                          > iękniejszym samiczkom) i odchodzą, bo w ten sposób nie zapewnią bytu potomstwu.

                                          Ewolucja "promuje" geny które prześlizgną się do następnego pokolenia, a nie "samców z jedzeniem" :)
                                          Niektórym to przynoszenie jedzenia albo strojenie piórek właśnie przeszkadza w "ewolucji", znaczy się tak są na tym skoncentrowani, że ich geny się nie załapują.
                                          • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 11:29
                                            druginudziarz napisał:

                                            > Ewolucja "promuje" geny które prześlizgną się do następnego pokolenia, a nie "s
                                            > amców z jedzeniem" :)

                                            jak się ten "gen" prześlizgnie do drugiego pokolenia, to jeszcze musi dożyć do wieku rozrodczego by przejść do trzeciego. A do tego wymagany jest samiec silny, zasobny i opiekunczy.

                                            > Niektórym to przynoszenie jedzenia albo strojenie piórek właśnie przeszkadza w
                                            > "ewolucji", znaczy się tak są na tym skoncentrowani, że ich geny się nie załapu
                                            > ją.

                                            Weź Ty napisz własną teorię ewolucji, wykaż jej prawdziwość, a zrobisz rewolucję w nauce. Na razie opisujesz mi jakieś wyjątkowe sytuacje i z nich wyciągasz ogólne wnioski.

                                            Na razie Twoja teoria nie tłumaczy czemu samiec, który zapłodnił jedne samiczki miałby być atrakcyjniejszy dla innych.
                                            • urquhart Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 11:42
                                              No, odkrywasz Amerykę jak Rusek rower na strychu u Niemca. : )

                                              Ewolucja to różne strategie sukcesu dostosowane do warunków. Atrakcyjne samce nie dbają o potomstwo a i tak mają zapewniony sukces reprodukcyjny bo ktoś się ich potomstwem zajmuje i część przeżyje . Nieatrakcyjne samce muszą przekupić samice biorąc na siebie zajmowanie się potomstwem.
                                              Im wieksza dywersyfikacja genetyczna tym większy sukces gatunku i odporność
                                              • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 11:52
                                                urquhart napisał:

                                                >
                                                > Ewolucja to różne strategie sukcesu dostosowane do warunków. Atrakcyjne samce
                                                > nie dbają o potomstwo a i tak mają zapewniony sukces reprodukcyjny bo ktoś się

                                                Hola, hola! W tej gałęzi dyskutujemy na razie nad sensem pojęcia "atrakcyjny" więc nic nie uprawnia Cię do pisania o "atrakcyjnych samcach".
                                                • druginudziarz Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 12:11
                                                  droitier napisał:

                                                  > Hola, hola! W tej gałęzi dyskutujemy na razie nad sensem pojęcia "atrakcyjny" w
                                                  > ięc nic nie uprawnia Cię do pisania o "atrakcyjnych samcach".

                                                  No więc zniknij słowo "atrakcyjny" i po (Twoim) problemie.
                                                  To generalnie bardzo efektywny sposób rozwiązywania problemów, można tak usunąć wojny, przestępczość czy bezrobocie :)
                                            • druginudziarz Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 12:23
                                              droitier napisał:

                                              > druginudziarz napisał:
                                              >
                                              > > Ewolucja "promuje" geny które prześlizgną się do następnego pokolenia, a
                                              > nie "s
                                              > > amców z jedzeniem" :)
                                              >
                                              > jak się ten "gen" prześlizgnie do drugiego pokolenia, to jeszcze musi dożyć do
                                              > wieku rozrodczego by przejść do trzeciego. A do tego wymagany jest samiec silny
                                              > , zasobny i opiekunczy.

                                              Nie.

                                              > > Niektórym to przynoszenie jedzenia albo strojenie piórek właśnie przeszka
                                              > dza w
                                              > > "ewolucji", znaczy się tak są na tym skoncentrowani, że ich geny się nie
                                              > załapu
                                              > > ją.
                                              >
                                              > Weź Ty napisz własną teorię ewolucji, wykaż jej prawdziwość, a zrobisz rewolucj
                                              > ę w nauce. Na razie opisujesz mi jakieś wyjątkowe sytuacje i z nich wyciągasz o
                                              > gólne wnioski.

                                              Wont już Ci napisał, że jesteś bufonem, a ja mogę tylko przytaknąć.
                                              Dostajesz tu darmowy feedback, zrób z tym co uważasz.

                                              > Na razie Twoja teoria nie tłumaczy czemu samiec, który zapłodnił jedne samiczki
                                              > miałby być atrakcyjniejszy dla innych.

                                              Tego nie napisałem. Mylisz kierunki zależności. Aczkolwiek tak też jest. Dlatego ładna kobieta za skrzydłowego to jest bardzo dobra strategia na podryw.
                                              • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 15:22
                                                druginudziarz napisał:

                                                > > jak się ten "gen" prześlizgnie do drugiego pokolenia, to jeszcze musi doż
                                                > yć do
                                                > > wieku rozrodczego by przejść do trzeciego. A do tego wymagany jest samiec
                                                > silny
                                                > > , zasobny i opiekunczy.
                                                >
                                                > Nie.

                                                Tupnij jeszcze nóżką. A potem sięgnij do książek.

                                                > > > Niektórym to przynoszenie jedzenia albo strojenie piórek właśnie pr
                                                > zeszka
                                                > > dza w
                                                > > > "ewolucji", znaczy się tak są na tym skoncentrowani, że ich geny si
                                                > ę nie
                                                > > załapu
                                                > > > ją.
                                                > >
                                                > > Weź Ty napisz własną teorię ewolucji, wykaż jej prawdziwość, a zrobisz re
                                                > wolucj
                                                > > ę w nauce. Na razie opisujesz mi jakieś wyjątkowe sytuacje i z nich wycią
                                                > gasz o
                                                > > gólne wnioski.
                                                >
                                                > Wont już Ci napisał, że jesteś bufonem, a ja mogę tylko przytaknąć.
                                                > Dostajesz tu darmowy feedback, zrób z tym co uważasz.

                                                Ok. widzę, że gdy kończą się argumenty zaczyna się obrażanie. To o czym piszesz jest sprzeczne z podstawowymi mechanizmami doboru w naturze, nawet jeśli marginalnie występuje u jakichś gatunków. Jeśli jakieś naukowe poparcie swoich tez, to chętnie się z nimi zapoznam, ale na razie widzę u Ciebie naginanie rzeczywistości do własnych poglądów.



                                                > > Na razie Twoja teoria nie tłumaczy czemu samiec, który zapłodnił jedne sa
                                                > miczki
                                                > > miałby być atrakcyjniejszy dla innych.
                                                >
                                                > Tego nie napisałem. Mylisz kierunki zależności. Aczkolwiek tak też jest. Dlateg
                                                > o ładna kobieta za skrzydłowego to jest bardzo dobra strategia na podryw.

                                                Może najwyższa pora abyś sam przeanalizował jakie wnioski płyną z Twoich wypowiedzi, może oszczędziło by nam to klepania po próżnicy.

                                                Od początku pytam o miarę atrakcyjności określaną na podstawie pierwotnych przyczyn, a Ty próbujesz mnie przekonać, że jest to liczba i jakość partnerek, które zaliczył (a w naszej przyrodniczej analogii: zapłodnił). Tyle, że to jest konsekwencja atrakcyjności, nie jej przyczyna. Nie ma wątpliwości, że obie rzeczy są skorelowane, i można pokusić się o określenie atrakcyjności na podstawie seksualnej historii. Ale pierwotna implikacja jest taka: jest atrakcyjny => zalicza, a nie: zalicza => atrakcyjny. To co napisałem powyżej wynika z Twoich słów i jeśli ktoś tu myli kierunki zależności, to Ty.
                                                • druginudziarz Re: Jak okreslic swoja półkę? 31.12.15, 17:37
                                                  droitier napisał:

                                                  > Tupnij jeszcze nóżką. A potem sięgnij do książek.

                                                  Podaj tytuł i nr strony ;)
                                                  Tak się składa, że studiowałem ewolucjonizm na UJ, więc to i owo mam jeszcze na półce :D

                                                  > Ok. widzę, że gdy kończą się argumenty zaczyna się obrażanie.

                                                  SJP: bufon «człowiek zarozumiały, lubiący się przechwalać»
                                                  Nie widzę tu nic obraźliwego.

                                                  > To o czym piszesz
                                                  > jest sprzeczne z podstawowymi mechanizmami doboru w naturze, nawet jeśli margi
                                                  > nalnie występuje u jakichś gatunków. Jeśli jakieś naukowe poparcie swoich tez,
                                                  > to chętnie się z nimi zapoznam, ale na razie widzę u Ciebie naginanie rzeczywis
                                                  > tości do własnych poglądów.

                                                  Się zapoznaj, ale ja nie daję darmowych lekcji.

                                                  > Może najwyższa pora abyś sam przeanalizował jakie wnioski płyną z Twoich wypowi
                                                  > edzi, może oszczędziło by nam to klepania po próżnicy.
                                                  > Od początku pytam o miarę atrakcyjności określaną na podstawie pierwotnych przy
                                                  > czyn,

                                                  Sam już nie wiesz o co pytasz, bo wg mnie Twoje centralne pytanie brzmi "jak określić swoją półkę", czyli nic a nic o "pierwotnych przyczynach".
        • wont2 Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 12:30
          Chyba za dużo coś ostatnio trollę na forum, bo już mnie nie kręci jak kogoś wkręcam.

          Przejrzałem dyskusję i jestem pewien, że autor należy do półki z bufonami vel zakompleksionymi zarozumialcami. Jestem dumny ze swojej intuicji, bo poznałem się na nim już niecały rok temu.
          • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 13:23
            wont2 napisał:

            > Przejrzałem dyskusję i jestem pewien, że autor należy do półki z bufonami vel z
            > akompleksionymi zarozumialcami. Jestem dumny ze swojej intuicji, bo poznałem si
            > ę na nim już niecały rok temu.

            Brawo. A teraz idź być przenikliwy gdzie indziej.
            • jesod A teraz idź 30.12.15, 13:40
              droitier napisał:

              > wont2 napisał:
              >
              > > Przejrzałem dyskusję i jestem pewien, że autor należy do półki z bufonami
              > vel z
              > > akompleksionymi zarozumialcami. Jestem dumny ze swojej intuicji, bo pozna
              > łem si
              > > ę na nim już niecały rok temu.
              >
              > Brawo. A teraz idź być przenikliwy gdzie indziej.

              Ale dlaczego...? Dlaczego tak reagujesz skoro SAM upubliczniłeś swój problem i poddałeś pod dyskusję i ocenę? Nie ma co się obrażać.
              Ja też nie wiem po cholerę Ci ta półka... i do czego w efekcie ostatecznym zmierzasz? :) Dopieszczasz, albo... uspokajasz swoje ego?
              Szukasz potwierdzeń teorii o półkach, które według mnie są irracjonalne i jednak,Twoją ostatnią reakcją, trochę potwierdzają to, co napisał Mr Wont2?
              Człowieka w swoim życiu szukaj - nie półki, jako azylu dla swojej niepewności, lęków i kompleksów z nich wynikających.
              Człowieka, któremu możesz dać dokładnie to, co sam chcesz otrzymać.
              • droitier Re: A teraz idź 30.12.15, 14:37
                jesod napisała:

                > > Brawo. A teraz idź być przenikliwy gdzie indziej.
                >
                > Ale dlaczego...? Dlaczego tak reagujesz skoro SAM upubliczniłeś swój problem i
                > poddałeś pod dyskusję i ocenę? Nie ma co się obrażać.

                Reaguję tak na nazywanie mnie bufonem. Wont2 chciał błysnąć, a wpędził się w kozi róg, a teraz próbuje obrócić to w trollowanie. Skoro trolluje, to tym bardziej niech idzie gdzie indziej.

                A przypomnę, że rok temu wont2 strzelił focha, jak obśmiałem jego pomysł "onanistycznego maratonu". Jak już grasz klauna, wont2, to graj go do końca, a nie obrażasz się na kogoś, kto cię kopnął w dupę, którą sam wypiąłeś.

                > Szukasz potwierdzeń teorii o półkach, które według mnie są irracjonalne i jedna
                > k,Twoją ostatnią reakcją, trochę potwierdzają to, co napisał Mr Wont2?

                Teoria o półkach wielokrotnie tu padała, przypomnę tylko poniższy wątek:
                forum.gazeta.pl/forum/w,15128,159737583,159789093,Re_Wysylanie_i_lapanie_sygnalow_do_flirtu.html
                poza tym w wypowiedziach wielu osób (marka, kutuzowa, kitty) pojawiają się stwierdzenia, że są cechy, które obiektywnie zwiększają powodzenie, i że warto nad nimi pracować. Padały też rady by się odnaleźć i na tej podstawie określić na co ma się szanse.

                Samo istnienie hierarchii obiektywnej atrakcyjności jest dla mnie sensowne, natomiast zgodzę się, że nie jest to wcale dobry wyznacznik sukcesów, a subiektywne odczucia potrafią te półki poprzestawiać na sto sposobów. Może wniosek z tego wątku będzie taki, że teoria półek jest w praktyce zupełnie nieprzydatna, a wszystkie rady typu: idź na siłownię (kitty), ucz się (marek.zak), zarabiaj kasę / bądź czarny (kombi) można sobie w buty wsadzić.
                • kutuzow Czy Ford jest lepszy od Skody 30.12.15, 15:09
                  droitier napisał:
                  > Samo istnienie hierarchii obiektywnej atrakcyjności jest dla mnie sensowne, nat
                  > omiast zgodzę się, że nie jest to wcale dobry wyznacznik sukcesów, a subiektywn
                  > e odczucia potrafią te półki poprzestawiać na sto sposobów.

                  Źle do tego podchodzisz, stąd niezrozumienie.
                  Wyjaśnię Ci to na przykładzie aut.

                  Wydaje mi się, że każdy potrafi mniej więcej poukładać samochody w różnych grupach.
                  Np. stary dobry Maluch będzie na samym dole, Jakieś Ferrari czy Lambo będzie pewnie na szczycie listy. W środku zas będzie totalny bałagan, bo różnice tam są niewielkie. Jedna osoba będzie sobie ceniła niezawodność Toyoty, inna niższą cenę Skody, ktoś inny wyżej ustawi Forda, bo ma sentyment. Możesz to rozbijać na podklasy, pojemności czy segmenty cenowe i zawsze ktoś będzie wolał Forda, a ktoś Skode w dieslu.

                  Nie zmienia to faktu, że jeśli zobaczysz na ulicy Skodę i nowe Porsche, to większość od razu będzie w stanie powiedzieć, które z tych aut jest bardziej atrakcyjne. Oczywiście Porsche tez ma rożne klasy i taki Boxter będzie np. 8-ką, a Carrera GT3 pewnie 9 albo 10-tką. Oczywiście nadal może być tak, że ktoś będzie wolał Porsche, a ktoś Aston Martina. Dla niego klasyczne DB9 to samochód marzeń, a Porsche to scigałka dla młodziaków. Nie zmienia to faktu że nadal porównuje on samochody z grupy "supercars" (trzymając się terminologii Top Gear), a nie Aston Martina do Skody czy Forda.

                  Jak więc widzisz Bez problemu można ustalić pozycję danego modelu samochodu na skali 1-10 z dokładnością do 2-3 punktów. Za to czy dany model to będzie 5-tka, czy 7-ka to już zależy od gusty danej osoby i parametrów które ona bierze pod uwagę. Dla jednego duża moc silnika i przyspieszenie będą zaletą, dla innego wadą (bo auto więcej pali i więcej elementów może się popsuć np. turbina). Obiektywne czynniki dają Ci ogólną pozycję na skali z pewną dokładnością, a osobiste preferencje pewne przesunięcie w obrębie kilku punktów (np. ktoś uwielbia małe miejskie wozy i dlatego dla niego Fiat 500 w pastelowym kolorze to 7-ka, a dla innego za ciasnotę tylko 5-tka)
                    • marek.zak1 Re: Czy Ford jest lepszy od Skody 30.12.15, 15:37
                      droitier napisał:

                      > Ależ ja dokładnie tak to rozumiem i zgadzam się z tym w 100%.
                      =========================================
                      Tylko rozróżnij swoja ocenę od swoich oczekiwań. To, że w jakiejś skali jesteś 10, nie oznacza, że masz gwarantowany sukces powiedzmy z 8.
                      Wiesz, jak ja przyjmuję ludzi do pracy, największą uwagę zwracam nie na formalne rzeczy, a na charakter, a tego w CV przeważnie nie ma. Charakter jest bardzo często ważniejszy niż twarde dane. Co w charakterze? Urok osobisty, skromność, pracowitość, zaangażowanie itp.
                      Twoje wykształcenie, pensja, mieszkanie, usportowienie da Ci może wysoki rating, ale to może nie wystarczyć nawet na uwiedzenie nawet zupełnie przeciętnej dziewczyny.
                • wont2 Re: A teraz idź 30.12.15, 15:35
                  droitier napisał:

                  > Reaguję tak na nazywanie mnie bufonem. Wont2 chciał błysnąć, a wpędził się w ko
                  > zi róg, a teraz próbuje obrócić to w trollowanie. Skoro trolluje, to tym bardzi
                  > ej niech idzie gdzie indziej.
                  >
                  > A przypomnę, że rok temu wont2 strzelił focha, jak obśmiałem jego pomysł "onani
                  > stycznego maratonu". Jak już grasz klauna, wont2, to graj go do końca, a nie ob
                  > rażasz się na kogoś, kto cię kopnął w dupę, którą sam wypiąłeś.
                  ---------
                  Jejku, pisałem o trollowaniu, bo wziąłeś na serio moje wątpliwej jakości pierdzielenie o półkach, które służyło tylko i wyłącznie temu, żeby kolejny raz zareklamować sierżant Marhevkę (nudziłem się w pracy, sorki). O tym, że jesteś bufonem napisałem dlatego, że to jest rozwiązaniem zagadki twoich niepowodzeń z kobietami (oraz pewnie innymi ludźmi).

                  Nie wiem, o jakim "onanistycznym maratonie" mówisz. Pamiętam, że ci radziłem, żebyś poszedł na dziwki albo do specjalisty, bo wyżalanie się na forum w twoim przypadku jest nieskuteczne.
                  forum.gazeta.pl/forum/w,15128,157167021,157261921,Re_Jestem_facetem_i_tez_mam_male_libido.html
                  • droitier Re: A teraz idź 30.12.15, 16:14

                    > Nie wiem, o jakim "onanistycznym maratonie" mówisz. Pamiętam, że ci radziłem, ż
                    > ebyś poszedł na dziwki albo do specjalisty, bo wyżalanie się na forum w twoim p
                    > rzypadku jest nieskuteczne.
                    > forum.gazeta.pl/forum/w,15128,157167021,157261921,Re_Jestem_facetem_i_tez_mam_male_libido.html
                    >
                    Whatever, zapamietalem 2 glupie rady z tamtego watku i to ze byles autorem jednej z nich. Wybacz, ze mylnie przypisalem Ci nie te glupote, ktorej byles autorem.
                    • wont2 Re: A teraz idź 30.12.15, 20:55
                      droitier napisał:

                      > Whatever, zapamietalem 2 glupie rady z tamtego watku i to ze byles autorem jedn
                      > ej z nich. Wybacz, ze mylnie przypisalem Ci nie te glupote, ktorej byles autore
                      > m.
                      -----------
                      Pozwól, niech lepiej zrozumiem. Czyli moja rada dla 37-letniego, niedawnego prawiczka, któremu jakaś się w końcu zlitowała i dała (załóżmy, że łykam ten kit), który nie czuje pociągu seksualnego, który nie umie rozmawiać z dziewczynami - moja rada, żeby poszedł do specjalisty albo do specjalistek jest "głupia", a rady - weź se laskę dwie półki niżej, idź na siłownię, zarób więcej hajsu, to te rady są niegłupie, tak? Dobrze rozumiem?
                      • droitier Re: A teraz idź 30.12.15, 22:27
                        wont2 napisał:

                        > który nie czuje pociągu seksualnego, który nie umie rozmawiać z dziewczynami -
                        > moja rada, żeby poszedł do specjalisty albo do specjalistek jest "głupia",

                        dziwki są w pewnym sensie specjalistkami, ale radę by skorzystać z ich usług uważam za głupią. Otrzyj już te łzy...

                        > rady - weź se laskę dwie półki niżej, idź na siłownię, zarób więcej hajsu, to te
                        > rady są niegłupie, tak? Dobrze rozumiem?

                        2 ostatnie, nawet jeśli nie przyniosą oczekiwanego efektu, i tak są dość sensowne.
                • druginudziarz Re: A teraz idź 30.12.15, 17:57
                  droitier napisał:

                  > Samo istnienie hierarchii obiektywnej atrakcyjności jest dla mnie sensowne, nat
                  > omiast zgodzę się, że nie jest to wcale dobry wyznacznik sukcesów, a subiektywn
                  > e odczucia potrafią te półki poprzestawiać na sto sposobów. Może wniosek z tego
                  > wątku będzie taki, że teoria półek jest w praktyce zupełnie nieprzydatna, a ws
                  > zystkie rady typu: idź na siłownię (kitty), ucz się (marek.zak), zarabiaj kasę
                  > / bądź czarny (kombi) można sobie w buty wsadzić.

                  No więc nic nie rób i ciesz się swoja zajebistościa :D
    • sabat777 Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 21:23
      Samookreslenie jest mozliwe, na zasadzie samooceny. Czyli dowiesz sie jak sam siebie oceniasz. To wazna sprawa, ale na kobiety wplywa posrednio. Natomiast jak okresla Cie dana kobieta to juz inna sprawa. Jesli wezmiesz odpowiednio duza grupe losowa, to znajdziesz takie, ktore beda na Twoj widok sciagac majtki przez glowe jak i takie, ktore beda rzygac do blaszanego wiadra.
      Istnieja kulturowe wzorce atrakcyjnosci i jesli jestes zainteresowany podniesieniem swoich notowan, to warto nad tym popracowac.
      Niemniej okreslenie jaka reprezentuje sie atrakcyjnosc bez wskazania konkretnego odbiorcy nie ma sensu
      Mozna okreslic, czy podobasz sie danej kobiecie, ale nie czy podobasz sie "kobietom" bo nie posiadaja one swiadomosci zbiorowej.
      Krotko mowiac - nie mozna okreslic na jakiej jestes polce, tylko na jakiej polce umiejscawia Cie konkretna kobieta.
      • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 21:46
        > Niemniej okreslenie jaka reprezentuje sie atrakcyjnosc bez wskazania konkretneg
        > o odbiorcy nie ma sensu

        to by znaczyło, że obiektywna atrakcyjność nie istnieje i nie ma sensu porównywania atrakcyjności 30-letniego Brada Pitta i przeciętnego Janusza, bez określenia odbiorcy.
        • ninek04 Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 22:14
          droitier napisał
          >to by znaczyło, że obiektywna atrakcyjność nie istnieje i nie ma sensu porównywania atrakcyjności 30-letniego Brada Pitta i przeciętnego Janusza, bez określenia odbiorcy<

          Myślę, że w wielu przypadkach jest właśnie tak, jak napisałeś. Dla jednych zestaw cech, czy obiektywnych wyznaczników atrakcyjności u tego danego osobnika będzie wystarczająco przyciągający, dla innych zestaw tych samych cech okaże się odstręczający i nie do przyjęcia.
          • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 23:08
            ninek04 napisała:
            >
            > Myślę, że w wielu przypadkach jest właśnie tak, jak napisałeś. Dla jednych zest
            > aw cech, czy obiektywnych wyznaczników atrakcyjności u tego danego osobnika będ
            > zie wystarczająco przyciągający, dla innych zestaw tych samych cech okaże się o
            > dstręczający i nie do przyjęcia.

            Określenie "w wielu przypadkach" nie ma tu sensu. Albo "obiektywna atrakcyjność" istnieje, albo nie istnieje, bo "obiektywność" oznacza, że abstrahujemy od przypadków.

            "Obiektywna atrakcyjność" jest faktem i jest potwierdzona naukowo (inaczej wybory Miss nie miałyby żadnego sensu). Istnieje jednak również "subiektywna atrakcyjność", o której piszesz Ty. Te 2 wartości jakoś się przeplatają, raz decydującą bywa jedna, raz druga. W każdym razie o subiektywnej nie ma tu co dyskutować, skoro nie rozważamy konkretnego podmiotu.
            • sabat777 Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 23:18
              droitier napisał:

              > "Obiektywna atrakcyjność" jest faktem i jest potwierdzona naukowo (inaczej wybo
              > ry Miss nie miałyby żadnego sensu).

              Chłopie, gada Ci się, za przeproszeniem jak krowie na rowie, a Ty dalej swoje.
              Podam przykład praktyczny. Jest klasa, załóżmy 8b. Na 12 dziewczyn w klasie, Basia uważa, że jestem jej objawieniem i postawiła w swoim pokoju ołtarzyk z moim zdjęciem, Asia, Ewa i Marysia uważają, że całkiem spoko ze mnie gość, Ania i Justyna nie zwracają na mnie większej uwagi, Zosia, Krysia, Iza i Ola mają mnie za wkurwiającego typka, a Julita i Marta mają ochotę puścić pawia jak mnie widzą. No to jaka jest moja obiektywna atrakcyjność kolego, ta naukowo potwierdzona najlepiej? :D
              • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 23:38
                sabat777 napisał:

                > Chłopie, gada Ci się, za przeproszeniem jak krowie na rowie, a Ty dalej swoje.
                > Podam przykład praktyczny. Jest klasa, załóżmy 8b. Na 12 dziewczyn w klasie, Ba
                > sia uważa, że jestem jej objawieniem i postawiła w swoim pokoju ołtarzyk z moim
                > zdjęciem, Asia, Ewa i Marysia uważają, że całkiem spoko ze mnie gość, Ania i J
                > ustyna nie zwracają na mnie większej uwagi, Zosia, Krysia, Iza i Ola mają mnie
                > za wkurwiającego typka, a Julita i Marta mają ochotę puścić pawia jak mnie widz
                > ą. No to jaka jest moja obiektywna atrakcyjność kolego, ta naukowo potwierdzona
                > najlepiej? :D

                Wyjaśniłem to w sąsiednim poście. Dałeś przykład z d.py. W rzeczywistości jeśli jedna by wystawiła Ci ołtarzyk, zrobiłaby to połowa klasy + wychowawczyni, a nawet jeśli Iza i Ola miałyby Cię za wkurwiającego, i tak wieczorami fantazjowałyby, że im buszujesz w zbożu.
                • sabat777 Re: Jak okreslic swoja półkę? 29.12.15, 23:45
                  droitier napisał:

                  > Wyjaśniłem to w sąsiednim poście. Dałeś przykład z d.py. W rzeczywistości jeśli
                  > jedna by wystawiła Ci ołtarzyk, zrobiłaby to połowa klasy + wychowawczyni, a n
                  > awet jeśli Iza i Ola miałyby Cię za wkurwiającego, i tak wieczorami fantazjował
                  > yby, że im buszujesz w zbożu.

                  To nie jest przykład z dupy, tylko z życia kochany. Widziałem wielokrotnie podobne sytuacje. Ale widzę, że należysz do typu, w stosunku do którego rzeczywistość swoje a on swoje. I im bardziej rzeczywistość swoje, tym gorzej dla rzeczywistości. Trudno tu dyskutować, z mojej strony "pas"...
                  • droitier Re: Jak okreslic swoja półkę? 30.12.15, 00:43
                    sabat777 napisał:

                    > To nie jest przykład z dupy, tylko z życia kochany.

                    super próba kobiet, klasa 8b.

                    >Widziałem wielokrotnie podobne sytuacje.

                    A Pan to szkolny psycholog, jak mniemam? Czy wychowawca?

                    > Ale widzę, że należysz do typu, w stosunku do którego rzeczywisto
                    > ść swoje a on swoje.

                    Tak, bo masz monopol na ocenę tego jaka jest rzeczywistość. Trochę pokory.
                    Otwórz oczy, i zauważ, że uwielbienie jest stadne. 20 lat temu połowa nastolatek sikała za DiCaprio (nie wiem za kim dziś sikają), a nawet te, które nie podzielały tej manii uznawały go za atrakcyjnego, choć nie w ich typie.

                    Naprawdę chcesz mnie przekonać że kwestią przypadku jest, że Jacek z 6-pakiem i twarzą harataną dłutem Michała Anioła wyrywa więcej lasek niż Wacek z zaczeską na łysince i sweterku opinającym sadełko? Jeśli tak, to faktycznie lepiej spasuj.