co lubicie robić?

24.09.04, 12:23
co lubicie najbardziej robić wspólnie ze swoimi partnerami (poza ciurlaniem,
jak mawiał pewien krasnal z szuflandii)? rozumiem, że w wiekszości opisanych
tu przypadków, seks nie wchodzi w grę dlatego o to nie pytam. samym
ciurlaniem człowiek zresztą nie zyje (chyba?), a czytając większość wątków,
odnoszę wrażenie, że tak u was jest (chyba?). dotarło do mnie, że zadając to
pytanie, sam do końca nie znam odpowiedzi....
    • dadaczka Re: co lubicie robić? 24.09.04, 12:40
      u mnie to akurat proste. Lubię z mężem podróżować. W grę wchodzą podróże
      dalekie i bliskie, jesteśmy dla siebie najlepszymi kompanami do zwiedzania,
      łażenia po górach, po miastach itp.

      To nam wielokrotnie pomagało przetrwać gorszy czas w małżeństwie, ale niestety -
      jak są małe dzieci to o podróżach można zapomnieć. A podróże z dziećmi nie
      wychodzą nam (dla odmiany) zupełnie.

      Poza tym lubimy razem jezdzić na rowerach, kiedyś - chodzić na spacery, ale od
      dłuuugiego już czasu nie było kiedy (tzn mąż nie miał kiedy), leżeć w łózku,
      pojadając słodycze i owoce(a nawet - o zgrozo - paląc) i oglądać TV - ale to
      kiedyś dawno, dawno temu.

      Parę takich rzeczy by się jeszcze znalazło pewnie. Ale na ogół to właśnie
      pieśń przeszłości.
      • sixxx Re: co lubicie robić? 24.09.04, 13:00
        dadaczka napisała:

        > Parę takich rzeczy by się jeszcze znalazło pewnie. Ale na ogół to właśnie
        > pieśń przeszłości.

        no właśnie...
        i jak to się teraz przekłada na łóżko?
        • dadaczka Re: co lubicie robić? 24.09.04, 13:41
          łózko? no cóż, gdyby było w porządku, pewnie bym tu nie zaglądała. Od dawna
          nie jest w porządku (chodzi o częstotliwość ofc, jak dobrze pójdzie to raz na
          miesiąc się coś zdarzy - a ostatnio idzie gorzej) - moim zdaniem za sprawą
          męża, inicjowałam rozmowy na ten temat, były okresy lepsze, ale zaczynam
          naprawdę wątpić w możliwość uzyskania jakiejś stałej poprawy sytuacji.
          • sixxx Re: co lubicie robić? 24.09.04, 13:50
            no cóż, w takim razie pozostaja wspólne zainteresowania, choć szkoda, ze nie
            wchodzi w to także łóżko (chyba jednak nie należy łóżka zaliczać do kategorii
            zainteresowań)
            • dadaczka Re: co lubicie robić? 24.09.04, 13:57
              hmm, zobaczymy czy to wystarczy, aby utrzymać małżeństwo - tym bardziej, że
              tych zainteresowań nie ma aż tyle i trudno je realizować z przyczyn zupełnie
              obiektywnych. Niestety, problemy z seksem w małżeństwie to również małżeńskie
              problemy emocjonalne - przynajmniej dla mnie. Trudno jest mi więc cokolwiek
              zakładać lub planować na przyszłość.
              • sixxx Re: co lubicie robić? 24.09.04, 14:11
                a dzieci? są jeszcze dzieci
                • dadaczka Re: co lubicie robić? 24.09.04, 14:23
                  patrz wątek niżej "czemu tkwicie w toksycznych związkach"

                  :-) (:-) >>> z tych smutnych)
    • sixxx Re: co lubicie robić? 24.09.04, 14:22
      jednak ze wszystkich zainteresowań, po zastanowieniu, wybrałem ciurlanie
      • anula36 Re: co lubicie robić? 25.09.04, 01:03
        A ja z moim jescze lubie gadac bo ma cos do powiedzenia na kazdy temat:)W
        dodatku madrze:)
        • waniliowacafe Re: co lubicie robić? 28.09.04, 23:56
          lubie wszystko...tylko ze On sie pogubil:((
    • wiedzma26 Re: co lubicie robić? 25.09.04, 08:34
      Kiedyś lubiliśmy robić wiele rzeczy razem (a może tylko pamięć mi figle płata i
      wcale tak nie było) a teraz... szkoda gadać... nie ma niczego co razem robimy -
      nawet już na spacery razem nie chodzimy
      • anula36 Re: co lubicie robić? 25.09.04, 11:09
        po polaczeniu w jedno tych wszystkich watkow = brak seksu+wodzenie maslanymi
        oczami za kolezanka + brak wspolnych zajec,zadnych rozrywek, naprawde zaczynam
        sie zastanawiac co ty jeszcze z tym chlopem robisz:) Chyba tylko sie
        umartwiasz,bo innych opcji nie widze.
        • woman-in-love Re: co lubicie robić? 25.09.04, 12:31
          sie zastanawiac co ty jeszcze z tym chlopem robisz:) Chyba tylko sie
          > umartwiasz,bo innych opcji nie widze.

          Siła rozpędu, wspólny kredyt? No i nieszczęsna Miłość, co umiera z głodu.
          • anula36 Re: co lubicie robić? 25.09.04, 12:55
            to pytanie do zainteresowanej wiedzmy bylo:)
            Takie zycie zabije kazda milosc.
            • marcin1973 Re: co lubicie robić? 25.09.04, 15:44
              Anula podaj interpretację zdania. Można zrozumieć dwojako
              1) Takie życie zabije każdą miłość.
              2) Takie życie zabije każda miłość.

              Jeden ogonek a tyle znaczy - czy jest postawiony czy nie:)))))))))))
              Marcin w dobrym humorze


              anula36 napisała:

              > to pytanie do zainteresowanej wiedzmy bylo:)
              > Takie zycie zabije kazda milosc.
              • anula36 Re: co lubicie robić? 25.09.04, 15:48
                tak naprawde obie wersje sa prawdziwe;)
                Takie zycie bez zadnych wspolnych, stycznych punktow zabije kazdą milosc nawet
                najglebszą bo do milosci potrzeba wspolnoty,ale mam nadzieje,ze rowniez milosc
                do meza,kochanka, kazdego mozliwego mezczyzny, potrafi zabic takie zycie i dac
                sile do lepszego:)
                • marcin1973 Re: co lubicie robić? 25.09.04, 16:07
                  czyli dobrze zrozumiałem...M.
                  anula36 napisała:

                  > tak naprawde obie wersje sa prawdziwe;)
                  > Takie zycie bez zadnych wspolnych, stycznych punktow zabije kazdą milosc
                  nawet
                  >
                  > najglebszą bo do milosci potrzeba wspolnoty,ale mam nadzieje,ze rowniez
                  milosc
                  >
                  > do meza,kochanka, kazdego mozliwego mezczyzny, potrafi zabic takie zycie i
                  dac
                  > sile do lepszego:)
    • scabrosa_macabrescu Re: co lubicie robić? 30.09.04, 23:17
      z mężem lubiłam jeździć w świat daleko, łazić po trudnych górach, jeździć po
      górach na rowerze, kajakować, rozmawiać, tańczyć, łazić po sklepach z odzieżą i
      gadżetami w góry, leżeć na łące, polanie, pomoście i obserwować, chodzić do
      kina, do knajpy, oglądać filmy w domu, odwiedzać znajomych i przyjmować ich u
      siebie (ale to drugie już tylko ja lubiłam;)
      z nowym lubię robić wszystko, ale jeszcze mało czasu za nami:)
    • scriptus Re: co lubicie robić? 04.10.04, 22:18
      Lubiłem razem z nią gotować, wolę teraz tego unikać, bo wszystko jest nie tak
      Lubiłem wspólne wycieczki,
      Lubiłem oglądać razem telewizję, chociaz ja z tego nic nie miałem, bo ona
      skacze po kanałach tak, że nawet reklamy nie da się obejrzeć od początku do
      końca, nie jestem TV maniakiem, więc nie telewizja ważna tylko bycie razem.
      Lubiłem chodzić z nią do przyjaciół
      Lubiłem grać w karty, chociaż nie umiem (tylko dokładam, zgodnie z jakimiś
      zasadami, ale nie to ważne, nie ważne, czy wygram, czy przegram, ważne , że to
      razem spędzamy czas)
      Lubiłem leżeć obok i podgrzewać zimne stopy, jak i ewentualnie inne zimne
      części ciała,
      Sadzać ją sobie na kolana,
      Wkładać rękę w majtki, czy pod koszulkę :-)
      Patrzeć, jak się rozbiera,
      I wiele innych rzeczy, o których może zmilczę, bo młodzież...

      I dalej lubię... co z tego :-(
      • juna_bis Re: scriptusie? 05.10.04, 20:49
        czy ty najbardziej nie lubisz byc od niej uzalezniony, od jej humorow...?
        Jeszcze dobrze nie przeczytalam twojego watku, ale tak jakos wyglada. Byc moze
        takie uzaleznienie nie jest takie najgorsze, ale zabija ciebie samego i bez
        niej nie istniejesz. Ja mysle, ze kazdy z nas jest samotna wyspa i tylko troche
        moze sie zblizyc do drugiego czlowieka, zeby nie byc tak zupelnie samotnym...
        Nie mozna tak na wlasne zyczenie sie ubezwlasnowolnic!

        > Lubiłem oglądać razem telewizję, chociaz ja z tego nic nie miałem, bo ona
        > skacze po kanałach tak, że nawet reklamy nie da się obejrzeć od początku do
        > końca, nie jestem TV maniakiem, więc nie telewizja ważna tylko bycie razem.

        Dobre,
        ale zobacz ona patrzy na tv, a ty na nia! Nie mozna we wszystkim ustepowac.
        • scriptus Re: scriptusie? 07.10.04, 12:52
          Może i jestem szurnięty, uzależniony, muszę iść na odwyk. Do Anonimowych ....
          no właśnie, kogo? :-(
          Ale przecież nawet Pan Bóg zrobił Ewę dla Adama, żeby mu nie było smutno.
          A Wy, kobietki dla nas się stroicie, malujecie, smarujecie kremikami,
          pachniecie, prowokujecie nieustannie seksownymi ubrankami, wabnymi ruchami, pół
          i ćwierćuśmiechami, powłóczystymi spojrzeniami, co to dziwnego, że Was się
          uzależniamy?
          A gdyby moja żona nie oglądała TV, to można by sprzedać telewizor, mnie to nie
          bardzo interesuje.
          • woman-in-love Re: scriptusie? 16.10.04, 10:08


            > Może i jestem szurnięty, uzależniony, muszę iść na odwyk. Do
            Anonimowych ....
            > no właśnie, kogo? :-(

            chyba...Anonimowych Pantoflarzy???
            • anula36 Re: scriptusie? 16.10.04, 10:38
              raczej anominowych niemogacych odpepnic sie od partnera.To nie ma nic wspolnego
              z pantoflarstwem.
              • scriptus Re: scriptusie? 17.10.04, 23:25
                chyba zdecydowanie tak. Mogę iść do wszystkich anonimowych, jakich kto wymyśli.
                Kopię już pod Rowem Mariańskim, udaję, że mnie nie ma. Czyli ... anonim.
                U klienta jeszcze jako tako... Na ogół jest normalnie.
                W domu już nie mam siły na nic. Po co?

                • anula36 Re: scriptusie? 17.10.04, 23:33
                  Dla siebie. Nie wiem czy zauwazyles ze poza zona i synem jestes jeszcze TY.
                  • scriptus Re: scriptusie? 18.10.04, 01:02
                    Zapewne, jestem, ale tylko Jemu jestem potrzebny. A to mimo wszystko tylko
                    dziecko. Dałbym się za Niego pokrajać, ale partnerem dla mnie długo jeszcze
                    nie może być, chociaż, kochany z Niego pomocniczek, jak coś razem robimy.

                    anula36 napisała:

                    > Dla siebie. Nie wiem czy zauwazyles ze poza zona i synem jestes jeszcze TY.



      • woman-in-love Re: co lubicie robić? 19.10.04, 07:06
        Prowadzić niekończace sie dysputy na tematy swiatopogladowe - i kiedy mówi: no,
        no, jak na kobietę jesteś całkiem inteligentna. Wtedy oczywiscie (na niby)
        obrażam się, on przeprasza, lub inscenizujemy awanturke, zeby natychmiast sie
        pogodzic. Przy okazji szare komórki troche sie trenują ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja