Dodaj do ulubionych

To juz wolno o tym pisac?

14.04.16, 01:31
m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,19914022,przedzialy-tylko-dla-kobiet-w-niemieckich-pociagach-rzecznik.html#WiadomosciLink
Niedlugo jeszcze pozwola komentowac... Michnika nikt nie widzial od tygodnia, jak kiedys Putina, tak tylko mowie.
Obserwuj wątek
    • urquhart Re: To juz wolno o tym pisac? 14.04.16, 10:50
      O tym wolno. O czym nie wolno to otatnio ktoś obrzydzony hipokryzja poprawnosci politycznej ujawnił razem z korepondencją rządu Nadrenii do policji:
      wpolityce.pl/m/swiat/287893-tak-niemcy-ukrywali-prawde-o-napasciach-w-kolonii-minister-naciskal-na-usuniecie-slowa-gwalt-z-policyjnych-raportow
      • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 14.04.16, 17:51
        Gazeta donosi takze - sama z siebie - o slowach niemieckiej policji, ze wsrod imigrantow faktycznie sa dzihadysci.
        Naprawde imponuje mi tutaj skala groteski. Jak miesiac temu ktos odwazyl sie wyrazic taka hipotetyczna mozliwosc, to te lewackie scierwa zajezdzaly taka osobe jako ksenofoba i rasiste. A tu prosze, ot tak sobie, oto dzisiejszy news. Cos jakby Watykan na rutynowej konferencji oglosil nominacje 3 biskupow oraz ze Chrystus nigdy nie istnial.
        • marek.zak1 Re: To juz wolno o tym pisac? 14.04.16, 19:32
          yoric napisał:

          > Gazeta donosi takze - sama z siebie - o slowach niemieckiej policji, ze wsrod i
          > migrantow faktycznie sa dzihadysci.
          > Naprawde imponuje mi tutaj skala groteski. Jak miesiac temu ktos odwazyl sie wyrazic taka hipotetyczna mozliwosc, to te lewackie scierwa zajezdzaly taka osobe jako ksenofoba i rasiste. A tu prosze, ot tak sobie, oto dzisiejszy news. Cos jakby Watykan na rutynowej konferencji oglosil nominacje 3 biskupow oraz ze Chrystus nigdy nie istnial.
          ------------------------------------------
          Skala kłamstwa nazywanej poprawnością polityczną jest zupełnie niewyobrażalna. Rozbieżność miedzy językiem używanym w prywatnych rozmowach i publicznym dyskursie jest taka sama jak za komuny. Nie spodziewałem się, że coś takiego tak szybko wróci.

          • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 14.04.16, 21:43
            > Skala kłamstwa nazywanej poprawnością polityczną jest zupełnie niewyobrażalna.
            > Rozbieżność miedzy językiem używanym w prywatnych rozmowach i publicznym dyskur
            > sie jest taka sama jak za komuny. Nie spodziewałem się, że coś takiego tak sz
            > ybko wróci.

            A jak sie to odbiera w Polsce? Też lecą etaty na uniwersytetach za nieprawomyślne poglądy? Ktoś z reputacją może otwarcie powiedzieć, że nie chce dajmy na to prawa szariatu i nie stracić tej reputacji? Jest jakiś środek, czy wszyscy podzielili się na tych co są albo za samo-rozbiorem na rzecz krajów "uciskanych" albo za zaczynaniem III wojny?
            • marek.zak1 Re: To juz wolno o tym pisac? 14.04.16, 22:10
              proteinowy napisał(a):
              A jak sie to odbiera w Polsce? Też lecą etaty na uniwersytetach za nieprawomyślne poglądy? Ktoś z reputacją może otwarcie powiedzieć, że nie chce dajmy na to prawa szariatu i nie stracić tej reputacji?
              ---------------------------------------------
              Jak kiedyś: ZSRR to nasz przyjaciel o sojusznik, zamykamy drzwi i nagle, ze nasz okupant i wróg nr 1. W temacie arabów jest dokładnie to samo, w Pl, i w innych krajach, choćby w Niemczech.
            • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 00:26
              Na swiecie uniwerki sa srodowiskiem skrajnie lewicowym (w tym sensie, tj. imigracja ale tez rozne gendery itd.). Nie ma nie tylko srodka, ale zadnej innej opcji. Nie ma szans na funkcjonowanie w tych kregach z otwarta krytyka podejscia lewacko-liberalnego - w najlepszym razie bedziesz nieszkodliwym dziwakiem, z ktorym wstyd jest wspolpracowac.
              W Polsce nie ma jeszcze az takiego ekstremum, ale tendencja tez jest bardzo silna, a po drugie nauka polska a swiatowa to jednak naczynia polaczone, wiec tak czy inaczej wolnosc slowade facto nie istnieje.
    • kynane Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 11:00
      Bogowie, jak Wy pieprzycie ;) w tym wątku.
      Od początku i od zawsze, się czytało, się pisało, i się mówiło, że tak, wśród uchodźców mogą być dżihadyści. Bo dżihadyści (w rozumieniu potocznym, piewcy "świętej wojny"), tak islamscy, jak katoliccy są wśród nas.
      Natomiast chodzi o brak przyzwolenia, na stosowanie jednej miary do wszystkich ludzi. Ja wiem, że "sprawiedliwość z Beziers" jest arcy-super-hiper poprawna w pewnych środowiskach, ale się z nią nie zgadzam i nie identyfikuję. Podobnie zapewne jak - na szczęście - duża część społeczeństwa...
      • urquhart Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 11:29
        Czy zamykając drzwi na klucz nie stosujesz podobnej jednej miary że każdy może być zagrożeniem i zlodziejem?

        W skali państwa politycy oszukali obywateli z pomocą mediów i pożytecznych idiotow ze zagrożenia nie ma, a też aż rozdzieraja obludnie szaty ze to byla pomyłka.
          • marek.zak1 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 12:05
            bgz0702 napisała:

            > urquhart napisał:
            >
            > > Czy zamykając drzwi na klucz nie stosujesz podobnej jednej miary że każdy
            > może być zagrożeniem i zlodziejem?
            > >
            >
            > masz racje, tak to działa
            ----------------------------------------------------------

            Nie. Polacy nie maja nic przeciwko choćby Ukraińcom, których ponad milion tu pracuje. Nie chcą nie terrorystów, ale Arabów. Z różnych względów, ale nikt oficjalnie nie powie, tego, chociaż w prywatnych rozmowach niemal wszyscy to przyznają.
            Tak więc nie zamykamy drzwi przed potencjalnymi złodziejami, tylko przed niektórymi, których wskazujemy, a to oznacza zagrożenie bycia nazwanym rasistą.
            • urquhart Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 12:28
              > Nie. Polacy nie maja nic przeciwko choćby Ukraińcom, których ponad milion tu pr
              > acuje. Nie chcą nie terrorystów, ale Arabów. Z różnych względów

              No właśnie z jakich względów?
              Czy nie lepiej zapobiegać niż leczyć?
              Powiedziałbym nawet ze nikt nie zauważył 80 tysięcy muzułmańskich Czeczenów czy nawet więcej Wietnamczykow.
              Ale oni nie chodowali i pielegnowali autorytetów religijnych wzywajacycych ich do walki z zachodnią cywilizacją, kulturą , nie byli aroganccy i roszczeniowi, dostosowywali się do reguł gospodarzy i okazywali wdzięczność . Jest zasadnicza różnica.
              • marek.zak1 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 13:23
                urquhart napisał:

                > > Nie. Polacy nie maja nic przeciwko choćby Ukraińcom, których ponad milion
                > tu pracuje. Nie chcą nie terrorystów, ale Arabów. Z różnych względów
                >
                > No właśnie z jakich względów?
                > Czy nie lepiej zapobiegać niż leczyć?
                > Powiedziałbym nawet ze nikt nie zauważył 80 tysięcy muzułmańskich Czeczenów czy nawet więcej Wietnamczykow.
                > Ale oni nie chodowali i pielegnowali autorytetów religijnych wzywajacycych ich do walki z zachodnią cywilizacją, kulturą , nie byli aroganccy i roszczeniowi, dostosowywali się do reguł gospodarzy i okazywali wdzięczność . Jest zasadnicza różnica.
                ------------------------------------------------------------------
                No właśnie. Jest ogromna różnica, ale jeśli to powiesz głośno jako osoba publiczna zostaniesz albo nazwany ekstremistą albo rasistą.
        • kynane Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 13:37
          Nie. Gdy jestem obecna w moim domu, to do niego zapraszam różnych ludzi, i nie przesądzam, że katolik musi być zajadłym zwolennikiem PiSu, a muzułmanin dżihadystą, który się wysadzi.
          Nie siedzę dniem i nocą w zamkniętym domu, okopana, otoczona zasiekami i w przeświadczeniu, że każdy na mnie czycha.
          Nie wychodzę na ulicę w przeświadczeniu, że każdy facet (i większość kobiet) chce mnie zgwałcić, mimo że mam świadomość, że niektórzy a i owszem być może...
          • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 23:27
            kynane napisała:

            > Nie. Gdy jestem obecna w moim domu, to do niego zapraszam różnych ludzi, i nie
            > przesądzam, że katolik musi być zajadłym zwolennikiem PiSu, a muzułmanin dżihad
            > ystą, który się wysadzi.
            > Nie siedzę dniem i nocą w zamkniętym domu, okopana, otoczona zasiekami i w prze
            > świadczeniu, że każdy na mnie czycha.
            > Nie wychodzę na ulicę w przeświadczeniu, że każdy facet (i większość kobiet) ch
            > ce mnie zgwałcić, mimo że mam świadomość, że niektórzy a i owszem być może...

            Oczywiscie, ze nie przesądzasz. Tyle ze obok napisałaś ze fundamentalista to fundamentalista, nie ważne jakiej barwy i w co wierzy. Tym samym zwolenników Rydzyka czy PiS zrównalas z ludzmi ktorzy na koncercie w Paryżu ustawili niepełnosprawnych na ich wózkach w rządku i rozwalali im łby. I swietnie sie z tym czujesz, da sie wyczuć moralne "lustereczko powiedz przecie".
            • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 01:33
              proteinowy napisał(a):
              Tym samym zwolenników Rydz
              > yka czy PiS zrównalas z ludzmi ktorzy na koncercie w Paryżu ustawili niepełnosp
              > rawnych na ich wózkach w rządku i rozwalali im łby.

              to nie temat do żartów, ale byłabym skłonna uwierzyć że niektórzy zwolennicy Rydzyka zrobiliby to bez skrupułów, wystarczy ze dałby znaka na antenie. Ponoć lecą tam teksty bardzo nieewangeliczne, możliwe że jakby dostał ekskomunikę to założyłby sektę, a wierni by pozostali przy ojcu
              • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 17:36
                OK to ile ofiar na koncie maja fanatyczni zwolennicy Rydzyka?
                A jaka kara czeka za otwarte publiczne wyrazenie swojej negatywnej opinii o Rydzyku (opcja, ktora mnie coraz bardziej kusi, nota bene)?
                • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 18:19
                  yoric napisał:

                  > OK to ile ofiar na koncie maja fanatyczni zwolennicy Rydzyka?

                  dokładnie nie wiem, liczyłeś na mnie?;)) ale słyszałam o jednym przypadku: ojciec rodziny słuchacz Radia M. czy widz Trwam, żona słuchaczka Zetki. Zabił ją na oczach dzieci. Ponoć konflikt poglądów. Kanal

                  > A jaka kara czeka za otwarte publiczne wyrazenie swojej negatywnej opinii o Ryd
                  > zyku (opcja, ktora mnie coraz bardziej kusi, nota bene)?

                  tego nie wiem, ale można sprawdzić. Czekaj aż zbierze sie jakaś grupa walcząca w obronie krzyża czy coś tam, zabłądź w jej centrum i spróbuj wypowiedzieć głośno swoją opinie. Zobaczymy co się stanie;) Jakby co, mogę iść z robą ale zakładamy hełmy jak antyterroryści i coś co nam plecy i brzuchy ochroni, bo inaczej nie idę;)
                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 18:40
                    bgz0702 napisała:

                    > tego nie wiem, ale można sprawdzić. Czekaj aż zbierze sie jakaś grupa walcząca
                    > w obronie krzyża czy coś tam, zabłądź w jej centrum i spróbuj wypowiedzieć głoś
                    > no swoją opinie. Zobaczymy co się stanie;) Jakby co, mogę iść z robą ale zakład
                    > amy hełmy jak antyterroryści i coś co nam plecy i brzuchy ochroni, bo inaczej n
                    > ie idę;)

                    To już sprawdzano wielokrotnie.
                    Np. w kwietniu 2010 roku na Krakowskim Przedmieściu, przybito do krzyża misia pluszaka, sikano na znicze etc. etc. Ilu wtedy ukamienowano bluźnierców?
                    Albo w państwowej galerii "sztuki" jakiś nagi kolo miział się jajkami po krucyfiksie, zgadnij, coś go spotkało?
                    • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:40
                      druginudziarz napisał:

                      > To już sprawdzano wielokrotnie.
                      > Np. w kwietniu 2010 roku na Krakowskim Przedmieściu, przybito do krzyża misia p
                      > luszaka, sikano na znicze etc. etc. Ilu wtedy ukamienowano bluźnierców?
                      > Albo w państwowej galerii "sztuki" jakiś nagi kolo miział się jajkami po krucyf
                      > iksie, zgadnij, coś go spotkało?

                      nie..;) przegiął pałę ale pewnie inni przegięli jeszcze bardziej;) co mu zrobili/spotkało go?
                  • yoric Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 19:43
                    Czyli wracajac do rzeczywistosci, glowne zagrozenia wynikajace z fundamentalizmu katolickiego pozostaja w sferze Twojej wyobrazni :). Jak to sie ma do realnych wybuchow w metrze itd.?

                    Dla mnie takie wypowiedzi sa dowodem na to, ze debata jest posredniczona ideologicznie. Szerokie grupy spoleczenstwa nie mowia wlasnego zdania, tylko to, co im podpowiada lewicowa prasa. Jest niemozliwe, zeby nie dostrzegac pewnych rzeczy, natomiast mozna probowac je zamiatac pod dywan, jeski tak kaze mainstream.
                    • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:50
                      yoric napisał:

                      > Czyli wracajac do rzeczywistosci, glowne zagrozenia wynikajace z fundamentalizm
                      > u katolickiego pozostaja w sferze Twojej wyobrazni :). Jak to sie ma do realnyc
                      > h wybuchow w metrze itd.?

                      ? pewnie tak. Głównie w mojej wyobraźni pozostaje wiele zagrozeń, ale mnie paraliżują. Wyobraź sobie ze ja się panicznie boję węży;)) a gdzie ja tu mam węża?!;) poza tym w kieszeni;) A co do metra: u mnie nie ma metra!;) podobnie jak węża, a mimo to węża się boję a wybuchów w metrze już nie

                      ale wracając do rzeczywistości: nie boję się fundamentalistów katolickich bardzo, tylko trochę.
                      Pawłowicz i Środa są dla mnie popaprane na równi. Nie lubię skrajności w zadnym wydaniu

                      > Dla mnie takie wypowiedzi sa dowodem na to, ze debata jest posredniczona ideolo
                      > gicznie. Szerokie grupy spoleczenstwa nie mowia wlasnego zdania, tylko to, co i
                      > m podpowiada lewicowa prasa. Jest niemozliwe, zeby nie dostrzegac pewnych rzecz
                      > y, natomiast mozna probowac je zamiatac pod dywan, jeski tak kaze mainstream.

                      cieszymy się jako szerokie grupy, że wąskie grupy załatwią za nas robotę. Z lenistwa zamiatamy pod dywan, nie ma co się wysilać;) Nie napracuje się;)
                      • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:51

                        > cieszymy się jako szerokie grupy, że wąskie grupy załatwią za nas robotę. Z len
                        > istwa zamiatamy pod dywan, nie ma co się wysilać;) Nie napracuje się;)

                        chciałam napisać: nie napracuj się. Czego ci życzę;)
            • kynane Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 16:11
              > Oczywiscie, ze nie przesądzasz. Tyle ze obok napisałaś ze fundamentalista to fu
              > ndamentalista, nie ważne jakiej barwy i w co wierzy. Tym samym zwolenników Rydz
              > yka czy PiS zrównalas z ludzmi ktorzy na koncercie w Paryżu ustawili niepełnosp
              > rawnych na ich wózkach w rządku i rozwalali im łby. I swietnie sie z tym czujes
              > z, da sie wyczuć moralne "lustereczko powiedz przecie".

              Proteinowy, ja się bardzo kiepsko czuję z istnieniem fundamentalistów. Dowolnej religii. Ale w chwili obecnej bardziej prawdopodobne jest, że dostanę w twarz za piwo z kolegami z pracy, rasy innej niż kaukaska, niż że mnie wysadzą w imię Allaha.
              • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 18.04.16, 20:18
                > Proteinowy, ja się bardzo kiepsko czuję z istnieniem fundamentalistów. Dowolnej
                > religii. Ale w chwili obecnej bardziej prawdopodobne jest, że dostanę w twarz
                > za piwo z kolegami z pracy, rasy innej niż kaukaska, niż że mnie wysadzą w imię
                > Allaha.

                Ja tez sie zmęczyłem. Zostawmy fundamentalistów.
      • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 13:53
        > Bo dżihadyści (w rozumieniu potocznym, piewcy "św
        > iętej wojny"), tak islamscy, jak katoliccy są wśród nas.

        Czekaj, czy Ty chcesz powiedziec, ze w tej chwili fundamentalizm katolicki jest tak samo niebezpieczny jak islamski?
        • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 15.04.16, 14:00
          proteinowy napisał(a):

          > > Bo dżihadyści (w rozumieniu potocznym, piewcy "św
          > > iętej wojny"), tak islamscy, jak katoliccy są wśród nas.
          >
          > Czekaj, czy Ty chcesz powiedziec, ze w tej chwili fundamentalizm katolicki jest
          > tak samo niebezpieczny jak islamski?
          -------
          No, prawdę powiedziawszy, to z punktu widzenia Polaków mieszkających w Polsce, tak :) Mamy trochę inną perspektywę niż Polacy mieszkający w UK, Francji czy Belgii. Błędu państw zachodnich z masową islamską imigracją raczej nie powtórzymy zatem podstawowym realnym zagrożeniem dla liberalnego stylu życia są nasi krajowi katoliccy fundamentaliści.
          • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 12:12
            > No, prawdę powiedziawszy, to z punktu widzenia Polaków mieszkających w Polsce,
            > tak :) Mamy trochę inną perspektywę niż Polacy mieszkający w UK, Francji czy Be
            > lgii. Błędu państw zachodnich z masową islamską imigracją raczej nie powtórzymy.

            Krótkie badanie opinii publicznej ktore przeprowadziłem wyzej na ktore odpowiedziała bgz, kynane, zawle i Ty wskazuje na to ze najważniejszy komponent przygotowań do emigracji jest gotowy. Ludzie środka, ludzie ktorzy stanowią o politycznym sukcesie. Choćby głowy sypały sie jak gruszki a waginy 12-latek były penetrowane na porzadku dziennym (mowie o zbiorowych gwałtach na uprowadzonych, nie "małżeństwach") - ludzie środka dalej bedą sie czuć niekomfortowo słysząc zdanie: esencja doktryny i osobisty przykład samobójczego hipisa nie jest taka sama jak esencja doktryny i osobisty przykład watażki, ktory osobiście dupczyl dzieci i urzynał łby jeńcom wojennym.

            Kolejny komponent problemu to reszta towarzystwa wierzącego w latające konie i dzieci rodzone z matek ktorych nikt nie przeleciał. Albo choćby w homeopatie, telepatię i zodiak. Zacznij kaleczyć dzieci bez powodu - idziesz do więzienia. Zacznij kaleczyć dzieci bo jakiś psychopatyczny pojeb zrobił to kilka tysięcy lat temu - i nagle jest głębia, przebogaty kobierzec tradycji i jedna wielka cicho-sza. Ta grupa bedzie bronić marginesu szaleństwa do upadłego nawet jezeli oznacza zgodę na przemoc, cierpienie i zniewolenie mniejszości. I terror.

            Zeby jakoś nawiązać do nazwy forum: obie grupy sa jak starzejąca sie wagina, która wilgotnieje na widok dzikiego wzwiedzionego penisa w oczekiwaniu na ból, rozkosz i zapłodnienie. I juz szykuje racjonalizacje i wytłumaczenia choc penis na razie bieży w stronę atrakcyjniejszych, lepiej utrzymanych wagin.
            • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 15:12
              Nie za bardzo rozumiem o co ci chodzi, proteinowy :)

              Zapytałeś wcześniej nie który fundamentalizm, islamski czy katolicki, jest gorszy, tylko który jest bardziej niebezpieczny. Zgadzam się, że fundamentalizm islamski jest dużo gorszy, no ale dla mnie, Polaka mieszkającego w Polsce, bardziej niebezpieczny jest fundamentalizm katolicki. Z czym się nie zgadzasz? :)
              • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 15:59
                wont2 napisał:

                > Nie za bardzo rozumiem o co ci chodzi, proteinowy :)
                >
                > Zapytałeś wcześniej nie który fundamentalizm, islamski czy katolicki, jest gors
                > zy, tylko który jest bardziej niebezpieczny. Zgadzam się, że fundamentalizm isl
                > amski jest dużo gorszy, no ale dla mnie, Polaka mieszkającego w Polsce, bardzie
                > j niebezpieczny jest fundamentalizm katolicki. Z czym się nie zgadzasz? :)

                Jakiś Typowy Anonimowy Nowoczesny Francuz w 1960 roku:
                "Zapytałeś wcześniej nie który fundamentalizm, islamski czy katolicki, jest gorszy, tylko który jest bardziej niebezpieczny. Zgadzam się, że fundamentalizm islamski jest dużo gorszy, no ale dla mnie, Francuza mieszkającego we Francji, bardziej niebezpieczny jest fundamentalizm katolicki. Z czym się nie zgadzasz? :)"
                    • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 16:49
                      >Chyba chodzi o to, że islamizacja do nas też dojdzie. Całkiem niedługo, o ile już się to nie dzieje.<

                      No chyba jednak tutaj jeszcze się nie dzieje, natomiast chore zapędy jednego człowieka i skupionych wokół niego apologetów, jako wyznawców jedynie słusznej prawdy objawionej mogą to teraźniejszość, która już się dzieje, tu i teraz.
                        • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 17:42
                          yoric napisał:

                          > To jest ciekawa polityka - narzekac, ze dach cieknie, a olewac waly powodziowe.
                          > No tak, bo generalnie to istnieje jakas powodz, ale gdzies tam, daleko...
                          --------
                          Lepiej płacić Wołominowi haracz, bo jak nie będzie Wołomina, to może, kiedyś, przyjdzie Pruszków i trza będzie dwa razy tyle płacić. Taka filozofia jest najlepsza.
                          • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 20:17
                            wont2 napisał:

                            > yoric napisał:
                            >
                            > > To jest ciekawa polityka - narzekac, ze dach cieknie, a olewac waly powod
                            > ziowe.
                            > > No tak, bo generalnie to istnieje jakas powodz, ale gdzies tam, daleko..
                            > .
                            > --------
                            > Lepiej płacić Wołominowi haracz, bo jak nie będzie Wołomina, to może, kiedyś, p
                            > rzyjdzie Pruszków i trza będzie dwa razy tyle płacić. Taka filozofia jest najle
                            > psza.

                            To jest tylko kalkulacja ile biorą jedni, a ile drudzy.
                            • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 00:11
                              druginudziarz napisał:

                              > wont2 napisał:
                              >
                              > > yoric napisał:
                              > >
                              > > > To jest ciekawa polityka - narzekac, ze dach cieknie, a olewac waly
                              > powod
                              > > ziowe.
                              > > > No tak, bo generalnie to istnieje jakas powodz, ale gdzies tam, da
                              > leko..
                              > > .
                              > > --------
                              > > Lepiej płacić Wołominowi haracz, bo jak nie będzie Wołomina, to może, kie
                              > dyś, p
                              > > rzyjdzie Pruszków i trza będzie dwa razy tyle płacić. Taka filozofia jest
                              > najle
                              > > psza.
                              >
                              > To jest tylko kalkulacja ile biorą jedni, a ile drudzy.
                              -------
                              Istnieje jeszcze możliwość nie opłacać się nikomu.
                                • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 00:54
                                  druginudziarz napisał:

                                  > wont2 napisał:
                                  >
                                  > > -------
                                  > > Istnieje jeszcze możliwość nie opłacać się nikomu.
                                  >
                                  > Próbowałeś? czy sprawę znasz od strony teoretycznej? ;)
                                  ----
                                  Tak. Nie opłacam się nikomu. Co w tym dziwnego?
                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 01:41
                                    wont2 napisał:

                                    > druginudziarz napisał:
                                    >
                                    > > wont2 napisał:
                                    > >
                                    > > > -------
                                    > > > Istnieje jeszcze możliwość nie opłacać się nikomu.
                                    > >
                                    > > Próbowałeś? czy sprawę znasz od strony teoretycznej? ;)
                                    > ----
                                    > Tak. Nie opłacam się nikomu. Co w tym dziwnego?

                                    Podatków nie płacisz? to ciekawe.
                                    • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 08:10
                                      druginudziarz napisał:

                                      > wont2 napisał:
                                      >
                                      > > druginudziarz napisał:
                                      > >
                                      > > > wont2 napisał:
                                      > > >
                                      > > > > -------
                                      > > > > Istnieje jeszcze możliwość nie opłacać się nikomu.
                                      > > >
                                      > > > Próbowałeś? czy sprawę znasz od strony teoretycznej? ;)
                                      > > ----
                                      > > Tak. Nie opłacam się nikomu. Co w tym dziwnego?
                                      >
                                      > Podatków nie płacisz? to ciekawe.
                                      -------
                                      Podatki płacę. Jaki ma to związek z Wołominem i Pruszkowem i twoim stwierdzeniem, że trzeba płacić haracz Wołominowi, żeby nie przyszedł Pruszków?
                                      • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 11:59
                                        wont2 napisał:

                                        > > > Tak. Nie opłacam się nikomu. Co w tym dziwnego?
                                        > >
                                        > > Podatków nie płacisz? to ciekawe.
                                        > -------
                                        > Podatki płacę. Jaki ma to związek z Wołominem i Pruszkowem i twoim stwierdzenie
                                        > m, że trzeba płacić haracz Wołominowi, żeby nie przyszedł Pruszków?

                                        Podatki to haracz dla Wołomina, żeby nie przyszedł Pruszków.
                                            • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:23
                                              >W Polsce powinni opodatkować katolików. I im nakazywać się nie skrobać, nie rozwodzić, nie cudzołożyć- pod karą. Ciekawe ilu by ich zostało.<

                                              Wystarczy posłuchać, co mówią lekarze, jak przychodzą do nich z żonami prominentni, albo nawet i zwykli obrońcy świętości życia poczętego,przedstawiciele partii stojących na straży wartości rodzinnych -i proszą o dokonanie aborcji z powodu podejrzenia z.Downa na przykład, argumentując to tym,"ze pan rozumie, panie doktorze, to taki wyjątkowy przypadek", po czym idą dalej głosić i bronić życia nienarodzonych. Obłuda nie ma granic, bo o żadną obronę życia słabszych tu nie chodzi.
                                              • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:32
                                                ninek04 napisała:
                                                Obłuda nie ma granic, bo o żadną obronę życia słabszych tu nie
                                                > chodzi.

                                                Ta obłuda jest chodliwa. Mam bardzo "wierzących" znajomych. Gdy pytam jak mogą kościół uważać za instytucje zaufania publicznego, gdy wiedzą co robią odpowiadają...nikt nie jest bez grzechu. Tu mają również na myśli swoje cudzołożenie, rozbijanie małżeństw, skrobanki, kłamstwa. Rączka rączkę myje. Nikt ich przecież z tego kościoła nie rozlicza, to czmeu oni mieliby rozliczać kościół?

                                                • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:40
                                                  zawle napisała:

                                                  > ninek04 napisała:
                                                  > Obłuda nie ma granic, bo o żadną obronę życia słabszych tu nie
                                                  > > chodzi.
                                                  >
                                                  > Ta obłuda jest chodliwa. Mam bardzo "wierzących" znajomych. Gdy pytam jak mogą
                                                  > kościół uważać za instytucje zaufania publicznego, gdy wiedzą co robią odpowiad
                                                  > ają...nikt nie jest bez grzechu. Tu mają również na myśli swoje cudzołożenie, r
                                                  > ozbijanie małżeństw, skrobanki, kłamstwa. Rączka rączkę myje. Nikt ich przecież
                                                  > z tego kościoła nie rozlicza, to czmeu oni mieliby rozliczać kościół?
                                                  >

                                                  to jest dobre;) ja to lubię
                                                • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:00
                                                  zawle napisała
                                                  >Ta obłuda jest chodliwa. Mam bardzo "wierzących" znajomych. Gdy pytam jak mogą kościół uważać za instytucje zaufania publicznego, gdy wiedzą co robią odpowiadają...nikt nie jest bez grzechu. Tu mają również na myśli swoje cudzołożenie, rozbijanie małżeństw, skrobanki, kłamstwa. Rączka rączkę myje. Nikt ich przecież z tego kościoła nie rozlicza, to czmeu oni mieliby rozliczać kościół? <

                                                  Pójdą się wypowiadać, dostaną odpuszczenie grzechów, odklepią zadaną pokutę i znowu mogą grzeszyć,no jak to ładnie ktoś za nich zaplanował, wziął odpowiedzialność, stworzył zbiór reguł, których odbębnienie zagwarantuje spokój i czystość sumienia.
                                                  • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:09
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > zawle napisała
                                                    > >Ta obłuda jest chodliwa. Mam bardzo "wierzących" znajomych. Gdy pytam jak
                                                    > mogą kościół uważać za instytucje zaufania publicznego, gdy wiedzą co robią odp
                                                    > owiadają...nikt nie jest bez grzechu. Tu mają również na myśli swoje cudzołożen
                                                    > ie, rozbijanie małżeństw, skrobanki, kłamstwa. Rączka rączkę myje. Nikt ich prz
                                                    > ecież z tego kościoła nie rozlicza, to czmeu oni mieliby rozliczać kościół? 
                                                    > 0;
                                                    >
                                                    > Pójdą się wypowiadać, dostaną odpuszczenie grzechów, odklepią zadaną pokutę i z
                                                    > nowu mogą grzeszyć,no jak to ładnie ktoś za nich zaplanował, wziął odpowiedzial
                                                    > ność, stworzył zbiór reguł, których odbębnienie zagwarantuje spokój i czystość
                                                    > sumienia.

                                                    to jest fajny myk, znaleźć spokój ducha
                                                • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:13
                                                  zawle napisała:

                                                  > Ta obłuda jest chodliwa. Mam bardzo "wierzących" znajomych. Gdy pytam jak mogą
                                                  > kościół uważać za instytucje zaufania publicznego, gdy wiedzą co robią odpowiad
                                                  > ają...nikt nie jest bez grzechu. Tu mają również na myśli swoje cudzołożenie, r
                                                  > ozbijanie małżeństw, skrobanki, kłamstwa. Rączka rączkę myje. Nikt ich przecież
                                                  > z tego kościoła nie rozlicza, to czmeu oni mieliby rozliczać kościół?

                                                  Bez "kościoła" by tego nie robili?
                                                  BTW Ty jednak w strasznie toksycznym miejscu żyjesz :/
                                                  • jesod Widzę w tym sprzeczność 17.04.16, 13:29
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > >Bez "kościoła" by tego nie robili?<
                                                    >
                                                    > Ale robią to i jednocześnie podpierają się kościołem i miłością chrystusową. Ja
                                                    > widzę w tym sprzeczność.

                                                    A w sobie nie widzisz sprzeczności? Nigdy i żadnej...?
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:26
                                                    Oczywiście że robiliby. Ale może nie byliby tak debilnie zadowoleni z siebie i w końcu rzeczywiście znaleźliby w sobie potrzebę i siłę rzeczywistej poprawy? A tak (przy swoim ujęciu kwestii religii) niczego nie muszą.
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:32
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Oczywiście że robiliby. Ale może nie byliby tak debilnie zadowoleni z siebie i
                                                    > w końcu rzeczywiście znaleźliby w sobie potrzebę i siłę rzeczywistej poprawy? A
                                                    > tak (przy swoim ujęciu kwestii religii) niczego nie muszą.

                                                    No nie mam siły do Was :D
                                                    W Związku Radzieckim zlikwidowano religię. Ludzie dzięki temu stali się świeckimi świętymi, byli grzeczni, uprzejmi, nie pili, nie kradli, nie zabijali, po prostu znaleźli w sobie w końcu "potrzebę i siłę rzeczywistej poprawy" Buhahaha :D
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 14:05
                                                    Wyraźnie napisałam "przy swoim ujęciu religii". Wyraźnie chyba? Co oznacza, że pewni ludzie, moim zdaniem wiekszość albowiem większość w dupie ma jakąkolwiek refeksję i pracę nad sobą, traktują religię jak wygodną protezę dla swojego ego. Coś jakby łącznik między super ego a resztą swojej osoby. Aha, super ego ma się dobrze i bez religii, o czym świadczą zastępy ateistów z mocnym moralnym kręgosłupem i niezłą duchowością. Więc nie dzielę ludzi na wierzących (w naszych realiach katolików) i niewierzących, żadnej grupie nie przypisuję na sztywno jakichś cech, no i na pewno nie padam plackiem przed morale i wysoką duchowością religijnhych Polaków czy przed racjonalnością ateistów :-P
                                                  • jesod Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:39
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    > Oczywiście że robiliby. Ale może nie byliby tak debilnie zadowoleni z siebie i
                                                    > w końcu rzeczywiście znaleźliby w sobie potrzebę i siłę rzeczywistej poprawy? A
                                                    > tak (przy swoim ujęciu kwestii religii) niczego nie muszą.

                                                    To raczej zły wniosek biorąc pod uwagę, iż na świecie od tysięcy lat trwa walka dobra ze złem.
                                                    Te dwie energie cały czas są wszechobecne i nieustannie się ścierają, w dążeniu do swoich celów oraz dominacji.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 15:17
                                                    druginudziarz napisał:
                                                    > Bez "kościoła" by tego nie robili?
                                                    > BTW Ty jednak w strasznie toksycznym miejscu żyjesz :/

                                                    Nie rozumiem skąd ten wniosek? Możesz bez skrótowca napisać jak do niego doszedłeś? I jakie znaczenie ma słowo :jednak:
                                            • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:24
                                              zawle napisała:

                                              > W Polsce powinni opodatkować katolików. I im nakazywać się nie skrobać, nie roz
                                              > wodzić, nie cudzołożyć- pod karą. Ciekawe ilu by ich zostało.

                                              fajny pomysł;) poza nieskrobac. Katolicy powinni mieć taki obowiązkowy kodeks, bez możliwości wyłamania się;)
                                              • urquhart Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:32
                                                bgz0702 napisała:

                                                > zawle napisała:
                                                >
                                                > > W Polsce powinni opodatkować katolików. I im nakazywać się nie skrobać, n
                                                > ie roz
                                                > > wodzić, nie cudzołożyć- pod karą. Ciekawe ilu by ich zostało.
                                                >
                                                > fajny pomysł;) poza nieskrobac. Katolicy powinni mieć taki obowiązkowy kodeks,
                                                > bez możliwości wyłamania się;)

                                                No podobnie konsekwentnie feministkom i lewicowcom dokwaterowac syryjczykow i opodatkowac ekstra na ich socjal. ::-)
                                                • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:37
                                                  urquhart napisał:
                                                  > No podobnie konsekwentnie feministkom i lewicowcom dokwaterowac syryjczykow i o
                                                  > podatkowac ekstra na ich socjal. ::-)

                                                  I kurwa słusznie. A to feministki mają jakiś kodeks jak katolicy??? Lewakiem nie jestem, prawicowa też nie...trudno mi łykać całą puszkę na raz, więc się nie identyfikuję
                                                • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:41
                                                  urquhart napisał:

                                                  > bgz0702 napisała:
                                                  >
                                                  > > zawle napisała:
                                                  > >
                                                  > > > W Polsce powinni opodatkować katolików. I im nakazywać się nie skro
                                                  > bać, n
                                                  > > ie roz
                                                  > > > wodzić, nie cudzołożyć- pod karą. Ciekawe ilu by ich zostało.
                                                  > >
                                                  > > fajny pomysł;) poza nieskrobac. Katolicy powinni mieć taki obowiązkowy ko
                                                  > deks,
                                                  > > bez możliwości wyłamania się;)
                                                  >
                                                  > No podobnie konsekwentnie feministkom i lewicowcom dokwaterowac syryjczykow i o
                                                  > podatkowac ekstra na ich socjal. ::-)

                                                  jestem za;))
                                                • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:22
                                                  Słabe, Urqu, bardzo słabe. Feminizm nie ma świętej księgi, nie ma papieża, nie ma struktury i hierarchii. Ja Środzie nie ślubowałam. Jestem od zawsze antyimigrancka i antyislamska. Niczego mi dokwaterujesz. Za to jeśli mienisz się katolikiem, to łykaj ten syf w całości. Albo, jeśliś chrześcijanin duchem, to znajdź sobie jakis sensowny odłam protestancki.
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:35
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Słabe, Urqu, bardzo słabe. Feminizm nie ma świętej księgi, nie ma papieża, nie
                                                    > ma struktury i hierarchii. Ja Środzie nie ślubowałam. Jestem od zawsze antyimig
                                                    > rancka i antyislamska. Niczego mi dokwaterujesz. Za to jeśli mienisz się katoli
                                                    > kiem, to łykaj ten syf w całości. Albo, jeśliś chrześcijanin duchem, to znajdź
                                                    > sobie jakis sensowny odłam protestancki.

                                                    Siostry nie będą pytać czy jesteś za czy przeciw muslimom, siostry Ci dokwaterują.
                                                    "Łykaj ten syf w całości" :)
                                                  • urquhart Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:38
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Słabe, Urqu, bardzo słabe. Feminizm nie ma świętej księgi, nie ma papieża, nie
                                                    > ma struktury i hierarchii. Ja Środzie nie ślubowałam. Jestem od zawsze antyimig
                                                    > rancka i antyislamska. Niczego mi dokwaterujesz.

                                                    Słabe, słabe Andzia bo jako reprezentant feminizmu który Cię oficjalnie w tych poglądach reprezentuje , dawno uwłaszczył się Kongres Kobiet w którym Środa jest liderem, ma postulaty delegatów oraz politycznych sponsorów.
                                                    Sama znajdź sobie jaką inną niszę :)
                                                    www.kongreskobiet.pl/pl-PL/text/kongresy_kobiet/vi_kongres_kobiet

                                            • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:31
                                              zawle napisała:

                                              > W Polsce powinni opodatkować katolików. I im nakazywać się nie skrobać, nie roz
                                              > wodzić, nie cudzołożyć- pod karą. Ciekawe ilu by ich zostało.

                                              A ja akurat jestem za zmniejszaniem podatków.
                                              No ale jak wspomniałem, w Polsce/Europie nie ma prawicy, jedyny horyzont to zwiększyć podatek.
                                              • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:48
                                                > A ja akurat jestem za zmniejszaniem podatków.
                                                > No ale jak wspomniałem, w Polsce/Europie nie ma prawicy, jedyny horyzont to zwi
                                                > ększyć podatek.

                                                Tez sie podpisuje, nawet razem z ryzykiem w pakiecie i potencjalna nędza na starość. Gra jest warta świeczki jezeli stawką jest opcja jednego rodzica utrzymującego całą rodzine, przynajmniej przez 10-15 lat.

                                                Mój najlepszy kumpel jest lewicowy. Zarabia bardzo dobrze. Jego partnerka (zdecydowana feministka) na czas rodzenia i wychowania dzieci została w domu, 24/7. Zwracajcie uwage na decyzje życiowe ludzi głoszących rożne przekonania. Możliwe ze ich przekonania sa jak moje zycie seksualne: masturbacją.
                                                • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 14:14
                                                  Może być. Podobnie jak przekonania aktywistów katolickich zdradzających żony i mężów, dokonujących aborcji, hodujących wredne cechy charakteru.
                                                  Ja też nie pracowałam, jak dziecko było małe. Mój wybór i sprzyjające okoliczności. Czy to sie jakoś kłóci z przekonaniem o możliwości kształcenia się, pracowania, zarabiania tyle samo co facet na tym samym stanowisku? Czy może z dążeniem do prawa o samostanowieniu w kwestii swojego zdrowia i płodności?
                                                  • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 15:05
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Może być. Podobnie jak przekonania aktywistów katolickich zdradzających żony i
                                                    > mężów, dokonujących aborcji, hodujących wredne cechy charakteru.

                                                    Dopóki jeszcze tak robią, to można ich ganić za hipokryzję. Gorzej jak starają się rzeczywiście żyć w zgodzie ze swoimi dogmatami i próbują narzucać swoją wizję świata innym :)
                                                    Kościół był przez wieki pierwszym hamulcowym liberalizacji obyczajów seksualnych, wolności w tym zakresie, a także przyległych. Przez ich indoktrynację nie można było się swobodnie dupczyć, a i do dzisiaj wiele jeszcze pokutuje w ludzkich umysłach cieni i mgieł Mordoru spowijających tą sferę. Kler był przez wieki siewcą intelektualnej zarazy, kabotyństwa, hipokryzji, kłamstwa, zacofania i głupoty. Tego się nie da im darować i zapomnieć, nawet jak by nam granice szturmowała armia imamów dosiadająca osobiście koni siedmionogich.
                                                    Jeden fundamentalizm nie może zastąpić drugiego, to nie kac, by go wybijać klinem.
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 15:21
                                                    > Dopóki jeszcze tak robią, to można ich ganić za hipokryzję. Gorzej jak starają
                                                    > się rzeczywiście żyć w zgodzie ze swoimi dogmatami i próbują narzucać swoją wiz
                                                    > ję świata innym :-)

                                                    Jak się autentycznie starają i im to nieźle wychodzi, to nie wzbudzają przynajmniej mojego wstrętu i niechęci. Porządnych ludzi cenię bez względu na front, jaki obrali. Ale porządni ludzie to ludzie środka. Każdej idei. Ekstrema są pojebane. I niebezpieczne dla innych.


                                                    Kler był przez wieki s
                                                    > iewcą intelektualnej zarazy, kabotyństwa, hipokryzji, kłamstwa, zacofania i głu
                                                    > poty. Tego się nie da im darować i zapomnieć,

                                                    Poza czasem, kiedy klasztory (i stan kapłański) były centrami kultury i nauki w świecie Zachodu faktycznie kler stanowił enklawę sił wstecznych i intelektualnej zarazy. Były czasy, gdy chłopak z pasją do nauki i poznawania świata jeśli nei wywodził się z warstwy mocno uprzywilejowanej nie miał szans na zdobywanie wiedzy i rozwój kariery jeśli nei związał sie z Kościołem. Przynajmniej w początkowej fazie. Potem już mógł olać KK.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 15:14
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Może być. Podobnie jak przekonania aktywistów katolickich zdradzających żony i
                                                    > mężów, dokonujących aborcji, hodujących wredne cechy charakteru.
                                                    > Ja też nie pracowałam, jak dziecko było małe. Mój wybór i sprzyjające okoliczno
                                                    > ści. Czy to sie jakoś kłóci z przekonaniem o możliwości kształcenia się, pracow
                                                    > ania, zarabiania tyle samo co facet na tym samym stanowisku? Czy może z dążenie
                                                    > m do prawa o samostanowieniu w kwestii swojego zdrowia i płodności?

                                                    No co Ty Andzia...podpasek przestań używać to będziesz Właściwą Feministką.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 15:21
                                                    Dla mnie nadal ciekawe jest to pływanie. Nie masz własnego zdania, tylko bierzesz cały pakiet lewaków. Jak chcesz się mienić feministką to masz przyjmować uchodźców, pracować tydzień po porodzie i nosić drewno sąsiadowi, dopiero nią pozwolę Ci się mianować. Kościół? Oj nie przesadzajmy....przecież ludzie nie w kościele też grzeszą. Jak wygodnie. Bardzo merytoryczna dyskusja.
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 15:29
                                                    Tak, zrzucę stanik, wyrzucę podpaski, przestanę golić nogi i dokleję sobie wąsy (tylko dyskretnie, żeby nei było widać, że swoich bozia niestety nie dała). Inaczej nei dostopie zaszczytnego miana feministki.
                                                  • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 15:30
                                                    > Może być. Podobnie jak przekonania aktywistów katolickich zdradzających żony i
                                                    > mężów, dokonujących aborcji, hodujących wredne cechy charakteru.

                                                    Aktywistów katolickich nie mam zamiaru bronic. Niemniej dwa "nie do przyjęcia" o przeciwnych znakach nie dają "wszystko w porzadku".

                                                    > Ja też nie pracowałam, jak dziecko było małe. Mój wybór i sprzyjające okoliczno
                                                    > ści. Czy to sie jakoś kłóci z przekonaniem o możliwości kształcenia się, pracow
                                                    > ania, zarabiania tyle samo co facet na tym samym stanowisku? Czy może z dążenie
                                                    > m do prawa o samostanowieniu w kwestii swojego zdrowia i płodności.

                                                    Tutaj jesteśmy w niebezpieczeństwie zejścia z tematu. Postaram sie byc precyzyjniejszy, żebyśmy sie nie wykoleili. Moja znajoma twierdzi(ła?), ze stwarzanie matkom warunków do wychowywania dzieci w spokoju to podstępny plan patriarchii, zeby definowac zycie kobiety przez bycie matka. Upierała sie, ze jedynym systemem ktory jest fair to wymuszenie na ojcach brania urlopów tacierzyńskich w ilości równej macierzyńskim. Jej akcje mowia co innego w tym konkretnym temacie.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 15:43
                                                    proteinowy napisał(a):
                                                    > Tutaj jesteśmy w niebezpieczeństwie zejścia z tematu. Postaram sie byc precyzyj
                                                    > niejszy, żebyśmy sie nie wykoleili. Moja znajoma twierdzi(ła?), ze stwarzanie m
                                                    > atkom warunków do wychowywania dzieci w spokoju to podstępny plan patriarchii,
                                                    > zeby definowac zycie kobiety przez bycie matka. Upierała sie, ze jedynym system
                                                    > em ktory jest fair to wymuszenie na ojcach brania urlopów tacierzyńskich w iloś
                                                    > ci równej macierzyńskim. Jej akcje mowia co innego w tym konkretnym temacie.

                                                    Twoja znajoma ma poniekąd rację. Gdyby kobiety mogły po "spokojnym wychowaniu dziecka" pójść najzwyczajniej do pracy, czy też wziąć sobie pół etatu to ten jej przekaz nie miałby racji bytu. O matko...to na ojcach wymusza się zostawanie w domu z dzieckiem? To oni nie traktują tych "urlopów" jako danego tylko kobiecie przywileju? Ci obrońcy życia poczętego nie chcą opiekować się swoimi dziećmi? Swoim DNA??? No weż proteinowy....a już miałam poukładane w głowie;)
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 16:26
                                                    zawle napisała
                                                    >Ci obrońcy życia poczętego nie chcą opiekować się swoimi dziećmi? Swoim DNA??? No weż proteinowy....a już miałam poukładane w głowie;)<

                                                    Oni są stworzeni do innych celów, oni bronią prawa do życia, walczą o każde istnienie, którym ma się opiekować matka,bo w końcu to z jej trzewi wyszedł ten nowy, najwyższy byt, dziecko, a oni, cóż, oni mają przed sobą nowe cele, wyzwania, ustanawianie praw, brylowanie na różnych arenach, wypowiadanie okrągłych i zgrabnych zdań, żeby zaspokoić swoje sumienie, a od wychowywania to są chyba inni, jeśli nawet nie matki, to przecież nianie, czy babcie. Oni teorię mają opanowaną,ale w praktyce wolą zdać się na tych bardziej kompetentnych w temacie ;)
                                                  • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 17:37
                                                    > Twoja znajoma ma poniekąd rację. Gdyby kobiety mogły po "spokojnym wychowaniu d
                                                    > ziecka" pójść najzwyczajniej do pracy, czy też wziąć sobie pół etatu to ten jej
                                                    > przekaz nie miałby racji bytu.

                                                    Ale ma racje w tym co robi, czy w tym co mówi? Mieszkamy w UK, tutaj zatrudnienie znajdują nawet humaniści.

                                                    > O matko...to na ojcach wymusza się zostawanie w
                                                    > domu z dzieckiem? To oni nie traktują tych "urlopów" jako danego tylko kobieci
                                                    > e przywileju? Ci obrońcy życia poczętego nie chcą opiekować się swoimi dziećmi?
                                                    > Swoim DNA??? No weż proteinowy....a już miałam poukładane w głowie;)

                                                    Aleś nawrzucała podkręconych piłek, a niech Cie :)

                                                    - nikt niczego w tej chwili na nikim nie wymusza, oprócz mojej znajomej ktora twierdzi ze czas proszenia facetow sie skończył i czas na mniej dobrowolne wyrównania. Na szczescie nikt jej nie słucha, nawet ona sama, jak przyszło co do czego i wybór był.
                                                    - kompletnie nie rozumiem zwiazku z aborcja, powaznie. Żadne z nas (my i nasi znajomi) nikogo do niczego nie zmuszaliśmy, ale tez nikogo nie abortowalismy.
                                                    - pójście do pracy nie jest uchylaniem sie od opiekowania sie, wręcz przeciwnie
                                                    - co do mnie, nie trzymałbym nikogo na sile ani w domu ani w fabryce. Tak proste ze az boli. Wydaje mi sie, ze gdybym był kobieta wolałbym mieć wybór zostania w domu na kilka lat, ale zeby to mieć trzebaby, jak proponuje drugi, nie strzyc az tyle. Ale zeby nie strzyc trzebaby dac zgodę na mniejszy socjal i kółko sie zamyka.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:16
                                                    proteinowy napisał(a): oprócz mojej znajomej ktora t
                                                    > wierdzi ze czas proszenia facetow sie skończył i czas na mniej dobrowolne wyrów
                                                    > nania

                                                    Większość zmian zaczyna się od ognia i mordu. U mnie w domu tak samo..jak spokojnie proszę, to reakcja opóźniona. Jak użyję kapcia to szybka:))

                                                    - kompletnie nie rozumiem zwiazku z aborcja, powaznie. Żadne z nas (my i nasi z
                                                    > najomi) nikogo do niczego nie zmuszaliśmy, ale tez nikogo nie abortowalismy.

                                                    A tak mi się myśli i pomysły stąd zawieruszyły.Według mnie dzieci zbyt często stają się zakładnikami własnych rodziców. Często dzięki nim można kontrolować i manipulować drugą stroną. Jestem za całkowitym dostępem do aborcji, pomimo tego że jest złem.

                                                    > - pójście do pracy nie jest uchylaniem sie od opiekowania sie, wręcz przeciwnie

                                                    Tak? A mój kolega z pracy, któremu się maluch urodził powiedział że poszedł kamienie na działkę zbierać żeby odpocząć;)

                                                    > - co do mnie, nie trzymałbym nikogo na sile ani w domu ani w fabryce. Tak prost
                                                    > e ze az boli. Wydaje mi sie, ze gdybym był kobieta wolałbym mieć wybór zostania
                                                    > w domu na kilka lat, ale zeby to mieć trzebaby, jak proponuje drugi, nie strzy
                                                    > c az tyle. Ale zeby nie strzyc trzebaby dac zgodę na mniejszy socjal i kółko si
                                                    > e zamyka.

                                                    Z tym że władza nadal leży w męskich rękach- nawet bardziej.
                                                  • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:41
                                                    > Większość zmian zaczyna się od ognia i mordu. U mnie w domu tak samo..jak spoko
                                                    > jnie proszę, to reakcja opóźniona. Jak użyję kapcia to szybka:))

                                                    Potwierdzam, na krótka metę - bardzo sie sprawdza.

                                                    > Z tym że władza nadal leży w męskich rękach - nawet bardziej.

                                                    I wlasnie dlatego konserwatyści nie maja szans. Zeby rodziny były dzietne kobiety i mezczyzni musieliby jakoś zaczac postrzegac macierzyństwo jako rzecz nie gorsza od zarabiania pieniędzy.
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:58
                                                    Zeby rodziny były dzietne kobie
                                                    > ty i mezczyzni musieliby jakoś zaczac postrzegac macierzyństwo jako rzecz nie g
                                                    > orsza od zarabiania pieniędzy.

                                                    OOO!!! A tom się dopiero zdumiała! To kiedykolwiek mężczyźni postrzegali rodzenie i opiekę nad dzieckiem jako rzecz nie gorszą od innych rodzajów aktywności? :-O Bo mnie się wydaje, że gardzili tym równo i po całości i mieli problem w dupie. Teraz też niewielu myśli inaczej, tylko blady strach padł, że się automaty do tych czynności zbuntowały ;-) Bez obrazy dla panów nie gardzących kobiecą aktywnością prokreacyjno-domotwórczą.
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:46
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Zeby rodziny były dzietne kobie
                                                    > > ty i mezczyzni musieliby jakoś zaczac postrzegac macierzyństwo jako rzecz
                                                    > nie g
                                                    > > orsza od zarabiania pieniędzy.
                                                    >
                                                    > OOO!!! A tom się dopiero zdumiała! To kiedykolwiek mężczyźni postrzegali rodzen
                                                    > ie i opiekę nad dzieckiem jako rzecz nie gorszą od innych rodzajów aktywności?
                                                    > :-O Bo mnie się wydaje, że gardzili tym równo i po całości i mieli problem w du
                                                    > pie. Teraz też niewielu myśli inaczej,

                                                    Mówisz o swojej rodzinie?
                                                  • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:57
                                                    > OOO!!! A tom się dopiero zdumiała! To kiedykolwiek mężczyźni postrzegali rodzen
                                                    > ie i opiekę nad dzieckiem jako rzecz nie gorszą od innych rodzajów aktywności?
                                                    > :-O Bo mnie się wydaje, że gardzili tym równo i po całości i mieli problem w du
                                                    > pie. Teraz też niewielu myśli inaczej, tylko blady strach padł, że się automaty
                                                    > do tych czynności zbuntowały ;-) Bez obrazy dla panów nie gardzących kobiecą a
                                                    > ktywnością prokreacyjno-domotwórczą.

                                                    Moze nigdy nie postrzegali. Moze to co jest teraz miedzy płciami to jest max kobiecych praw a wczesniej był tylko powroz i brzytwa. Nie wiem. Ja postrzegam.

                                                    W jednym sie mylisz na pewno i to wiem z własnego doświadczenia: to co sie teraz dzieje to nie jest strach ze sie automaty zbuntowały. Bieżące pokolenie mezczyzn jest pierwszym w historii, gdzie fakt nie bycia z dziewczyna nie jest obciachem. Dla 20 latków gra w związki jest najeżona problemami prawnymi i obyczajowymi. Jesteśmy płcią babem-jagiem odpowiadającym za niewolnictwo, kapitalizm, gradobicie i koklusz, coraz wiecej z nas przechodzi do obozu "fuck this shit" i sie trzyma od kobiet z daleka. Kobiety nie maja obowiązku produkować wiecej elementu marchewki, mężczyznom nie wolno i okopujemy sie w swoich obozach nucąc: "ja nie kocham Ciebie, Ty nie kochasz mnie, da da da".
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 20:09
                                                    W jednym sie mylisz na pewno i to wiem z własnego doświadczenia: to co sie tera
                                                    > z dzieje to nie jest strach ze sie automaty zbuntowały

                                                    Odniosłam to do czasów ostatnich kilkudziesieciu lat. Najświeższe wydarzenia mogą mi ciut umykać, bom stara już. Poza tym stykam sie raczej z panami w stosownym do mojego wieku przejawiającymi dużą ochotę na relacje z kobietą. Nigdy nie twierdziłam, że łatwo jest być mężczyzną. Macie swoje mielizny i pułapki. Każde czasy jakieś tam pułapki generują. Młodzież trochę obserwuję, słucham zwierzeń i opowieści córki i jej koleżanek.
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 15:53
                                                    Moja znajoma twierdzi(ła?), ze stwarzanie m
                                                    > atkom warunków do wychowywania dzieci w spokoju to podstępny plan patriarchii,
                                                    > zeby definowac zycie kobiety przez bycie matka.

                                                    W przeciwieństwei do twojej znajomej nei przypominam sobie czasów, kiedy en masse stworzone były kobietom przez patriarchat warunki do spokojnego wychowywania dzieci i nie zajmowanie się niczym więcej. Góra społeczeństwa zawsze tak miała (bo góra wszystko miała), reszta zapierdalała, a tęsknota za oddawaniem się tylko i wyłacznie opiece nad małymi dziećmi miast cięzkiej tyrki i bujania kołyski z doskoku zrozumiała jest jak najbardziej. Tak wielka jest ta tęsknota, że niektórym padła na oczy i dały sobie laski wmówic, że eldorado będzie dostępne wszystkim bez wyjątku, byle tylko zrezygnować z tych czy owych przywilejów. Ja nie wierzę, bo brak mi realnych przesłanek, że kiedykolwiek taki raj na ziemi nastąpi. Póki co biorę co dają i patrzę na ręce. Więc na pewno nie nabiorę się na wizję korzysci "gruszki na wierzbie" w zamian za oddanie kartofla, który trzymam w garści.
                                                    Ja zajmowałam się sama swoim dziecięciem. Tak było najkorzystniej w tej konkretnej sytuacji. Patrzę też na rodziny, w których rodzice pracują (intensywnie obydwoje), a niemowlakami zajmują się dziadkowie (model przetestowany przez pokolenia). Też jest ok. I na rodziców bez pomocy ze strony rodziny, którzy mają kasę na dobre nianie. Też jest ok. Nie ma jednego idealnego modelu.
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 16:43
                                                    aandzia 43 napisała
                                                    >Ja zajmowałam się sama swoim dziecięciem. Tak było najkorzystniej w tej konkretnej sytuacji. Patrzę też na rodziny, w których rodzice pracują (intensywnie obydwoje), a niemowlakami zajmują się dziadkowie (model przetestowany przez pokolenia). Też jest ok. I na rodziców bez pomocy ze strony rodziny, którzy mają kasę na dobre nianie. Też jest ok. Nie ma jednego idealnego modelu. <

                                                    Podzielam zdanie, że nie ma jednego modelu, który byłby idealny. To chyba zależy też od tego, jaki jest stosunek do macierzyństwa i czy postawa w typie poświęcenia się ku chwale dziecku jest bliska matce.Czasem okoliczności wymuszają w miarę szybki powrót do pracy, mimo chęci pozostania z dzieckiem na dłużej, niekiedy matka nie musi w ogóle podejmować pracy i taka sytuacja jej bardzo odpowiada i nie rości pretensji, że jest udupiona, a w jeszcze innych przypadkach ten kilkumiesieczny czas pełnego oddania się dziecku wydaje się wystarczający dla kobiety, by stwierdzić, że podjęcie pelnoetatowej pracy nie będzie wywoływać poczucia winy z powodu zostawienia dziecka, także przeróżne są postawy i schematy postępowania, a w końcu chodzi o to,żeby krzywda się dzieciom nie działa i raczej nie dzieje się z tego powodu, że matka szybko wróciła do pracy.
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 17:25
                                                    >Mierzi mnie widok bab w szmatach na głowie na ulicach polskich miast, a na widok zasłoniętej twarzy trzęsie mnie. A już kurwica mnie trafia, jak w szmacie idzie Polka czy inna Europejka<

                                                    Mnie też odrzuca, gdy Polka okutana od stóp do głów leży na plaży na kocyku i pilnuje zazwyczaj dziecka, gdy temperatura dochodzi do 30st, a jej jaśnie pan mąż, muzułmanin, w samych gatkach pławi się w morzu i korzysta z uroków lata. A ona musi udawać, że jej tak dobrze, no dobrze jej, bo sama się na takie okoliczności przyrody zgodziła.

                                                    .
                                                    >Co do religii - nie kręci mnie osobiście, a hierarchia i hierarchowie KK to sam syf. Ale ponieważ większość ludzi na Ziemi ma w mózgu moduł "wiara" wiem, ze nie da rady bez religii. Jak im się zabierze jedną stworzą drugą jeszcze gorszą. Mogę jedynie trzymac z porządnymi ludźmi róznych wyznań i bez wyznań. Czyli z ludźmi środka. I sprzeciwiać się idiotycznym pomysłom KK i ich co bardziej odlecianych wyznawców.<

                                                    Cała wierchuszka kościoła to ludzie oderwani od rzeczywistości, którym zależy wyłącznie na sprawowaniu kontroli nad rządem duszyczek, od których zależy ich być, albo nie być. Przecież ci mężczyzni nie zaznali nigdy prawdziwego życia, nie musieli troszczyć się o swoich bliskich, o zdobycie i utrzymanie pracy, o zapewnienie sobie stałych dochodów, warunkujących ich być, albo nie być.Im wystarczy do szczęścia, by wyklepać co niedziela zbiorek niezbyt przystających do rzeczywistości komunałów, mających na celu ustawienie wiernych owieczek do pionu, a potem wreszcie mogą zacząć żyć, korzystając z jego uroków. I nikt mi nie wmówi,że pozostawanie w celibacie nie odbija się prędzej, czy później na stanie psychicznym tych zdeklarowanych niby w służbie Chrystusowi księży-facetów, którzy widzą, czują i nie mają odciętych potrzeb zmysłowych, no chyba że zdecydują się na farmakologiczną kastrację, ale w innych przypadkach nie jest możliwe, by odciąć ich od naturalnych popędow i instynktów, którym dają upust na przeróżne sposoby, krzywdząc również tych bezbronnych. Stąd ta potrzeba kontroli seksualności innych, niejako w reakcji na żądze, które i nimi kierują.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 17:27
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > Mnie też odrzuca, gdy Polka okutana od stóp do głów leży na plaży na kocyku i p
                                                    > ilnuje zazwyczaj dziecka, gdy temperatura dochodzi do 30st, a jej jaśnie pan mą
                                                    > ż, muzułmanin, w samych gatkach pławi się w morzu i korzysta z uroków lata. A o
                                                    > na musi udawać, że jej tak dobrze, no dobrze jej, bo sama się na takie okoliczn
                                                    > ości przyrody zgodziła.

                                                    A ty swojego teatru nie robisz? Nie nazywasz tego "wyborem"?
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 17:57
                                                    >A ty swojego teatru nie robisz? Nie nazywasz tego "wyborem"?<

                                                    Ale nie podpieram się kościołem, ani nie włączam do tego wyznawanych wartości. I nie robię nic na pokaz, bo ostentacyjne obnoszenie się ze swoimi racjami, żeby inni widzieli moją lepszość nie leży w mojej naturze.Zawsze stałam z boku i nie zamierzam nic zmieniać w tym kierunku.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:21
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > Ale nie podpieram się kościołem, ani nie włączam do tego wyznawanych wartości.
                                                    > I nie robię nic na pokaz, bo ostentacyjne obnoszenie się ze swoimi racjami, żeb
                                                    > y inni widzieli moją lepszość nie leży w mojej naturze.Zawsze stałam z boku i n
                                                    > ie zamierzam nic zmieniać w tym kierunku.

                                                    Każdy podpiera się wartościami które uważa za swoje. Ja swoimi, Ty swoimi, katolicy tymi które im ktoś pokazuje. Nigdy ( poza moim byłym mężem) nie spotkałam się z tym, żeby katolicy uważali się za lepszych. To nie Zdzisio nas chce ubezwłasnowolnić. To starzy, zepsuci i zakłamani hierarchowie robią spektakl...im nie zależy. A Zdzisio się nie odezwie, bo jego na dzisiaj nie dotyczy. A jutro się zobaczy. Pójdzie na zabieg, do spowiedzi i ok.
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:38
                                                    zawle napisała
                                                    >Nigdy ( poza moim byłym mężem) nie spotkałam się z tym, żeby katolicy uważali się za lepszych. To nie Zdzisio nas chce ubezwłasnowolnić. To starzy, zepsuci i zakłamani hierarchowie robią spektakl...im nie zależy. A Zdzisio się nie odezwie, bo jego na dzisiaj nie dotyczy. A jutro się zobaczy. Pójdzie na zabieg, do spowiedzi i ok.<

                                                    No a ja się spotkałam i spotykam, i nawet próbują mnie nawracać, przedstawiając swoje lepsze racje.Poza tym, autorytet rodziców jako busoli moralnej trzyma się nadal dość mocno.Rodzice nakazują dzieciom pójść na nauki przedmałżenskie, na których matka Polka ośmiorga co najmniej dzieci przekazuje im wiedzę, jak w sposób naturalny regulować swoją płodność.,i że trzeba cnotę jako dar zachować do ślubu A one siedzą, słuchają, przy czym przeważnie okazuje się, że datę ślubu trzeba przyspieszyć ze względu na nieoczekiwane zajście. No bywa, nauki swoje,nawet te uduchowione, a życie wciąż swoje.
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 17:36
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > I nikt mi nie wmówi,
                                                    > że pozostawanie w celibacie nie odbija się prędzej, czy później na stanie psych
                                                    > icznym tych zdeklarowanych niby w służbie Chrystusowi księży-facetów, którzy wi
                                                    > dzą, czują i nie mają odciętych potrzeb zmysłowych, no chyba że zdecydują się n
                                                    > a farmakologiczną kastrację, ale w innych przypadkach nie jest możliwe, by odci
                                                    > ąć ich od naturalnych popędow i instynktów, którym dają upust na przeróżne spos
                                                    > oby, krzywdząc również tych bezbronnych. Stąd ta potrzeba kontroli seksualności
                                                    > innych, niejako w reakcji na żądze, które i nimi kierują.

                                                    Poddaj się farmakologicznej eutanazji z przyczyny na cierpienie wynikłe z życia w celibacie :)
                                                    Jak czytam takie bzdury to skłaniam się do koncepcji że jednak Europe powinno się zaorać, bo tu ju dawno nic normalnego nie rośnie.
                                                    Pedofilia u księży jest kilkukrotnie mniejsza od pedofilii wśród nauczycieli. No nie da się normalnie z takim zjebaniem intelektualnym dyskutować.
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 17:48
                                                    druginudziarz napisał
                                                    >Poddaj się farmakologicznej eutanazji z przyczyny na cierpienie wynikłe z życia w celibacie :)>

                                                    Na szczęście życie w celibacie mi nie grozi, ale wiem doskonale, jakie zagrożenia,właśnie głównie odbijające się na psychice takie życie przynosi.

                                                    >Jak czytam takie bzdury to skłaniam się do koncepcji że jednak Europe powinno się zaorać, bo tu ju dawno nic normalnego nie rośnie.
                                                    Pedofilia u księży jest kilkukrotnie mniejsza od pedofilii wśród nauczycieli. No nie da się normalnie z takim zjebaniem intelektualnym dyskutować.<

                                                    Och, czyżby? To proszę o konkretne wyniki badań. Ja wolę wierzyć lekarzom między innymi, którzy mówią, że księża to ich pacjenci, którym przepisują leki ograniczające ich popęd, bo pozostali to wiadomo, w jakim kierunku swój popęd kierują. Więc nie oburzaj się na coś, co jest faktem, a nie bzdurą, jakbyś sobie życzył.
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 17:49

                                                    > Pedofilia u księży jest kilkukrotnie mniejsza od pedofilii wśród nauczycieli. N
                                                    > o nie da się normalnie z takim zjebaniem intelektualnym dyskutować

                                                    Żartujesz oczywiście.



                                                    > Poddaj się farmakologicznej eutanazji z przyczyny na cierpienie wynikłe z życia
                                                    > w celibacie :)

                                                    Nie wiem jak koleżanka, ale ja nei zamierzam :-) Albowiem celibat w moim przypadku to stan przejściowy, który miał miejsce parę razy w zyciu i nigdy nie był stanem docelowym i wymarzonym. Panowie w sukienkach natomiast ślubują dozgonnie nie chędożyć. Poza kwestią celibatu: wierchuszka KK to banda klinicznych narcyzów. Bardziej pogiętych osobowościowo niż inne wierchuszki. A może tylko inaczej. W każdym razie duchowości tam tyle co perfum w gnojówce. Szeregowy kler to inna jakość.
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:04
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > > Pedofilia u księży jest kilkukrotnie mniejsza od pedofilii wśród nauczyci
                                                    > eli. N
                                                    > > o nie da się normalnie z takim zjebaniem intelektualnym dyskutować
                                                    >
                                                    > Żartujesz oczywiście.

                                                    Z ręką na sercu: sprawdzałaś to kiedykolwiek?
                                                    Czy po prostu wiesz bo w Twoim piśmie świętym tak napisano?

                                                    > Poza kwestią celibatu: wierchuszka KK to banda klinicznych narcyz
                                                    > ów. Bardziej pogiętych osobowościowo niż inne wierchuszki. A może tylko inaczej
                                                    > . W każdym razie duchowości tam tyle co perfum w gnojówce. Szeregowy kler to in
                                                    > na jakość.

                                                    Udowodnij powyższe.
                                                    Bez udowodnienia to tylko jakaś Twoja wiara, a ja jestem innego wyznania.
                                                    Poza tym to z Twojej strony trochę mało postępowe, a fee, zaglądać innym ludziom pod kołdrę? w Europie? W XXI wieku?
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:19
                                                    druginudziarz napisał
                                                    >Poza tym to z Twojej strony trochę mało postępowe, a fee, zaglądać innym ludziom pod kołdrę? w Europie? W XXI wieku?<

                                                    I vice versa, niech oni nie zaglądają innym, obsesyjnie domniemując, że na przykład każde poronienie to świadome działanie kobiety w kierunku celowego zabicia swojego dziecka. Niech pilnują swoich współbraci przed chęcią wsadzania łapek tam, gdzie im nie wolno, z racji wyznawanych wartości i ofiarowania swojego popędu w służbę celibatowi.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:23
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > I vice versa, niech oni nie zaglądają innym, obsesyjnie domniemując, że na prz
                                                    > ykład każde poronienie to świadome działanie kobiety w kierunku celowego zabici
                                                    > a swojego dziecka. Niech pilnują swoich współbraci przed chęcią wsadzania łapek
                                                    > tam, gdzie im nie wolno, z racji wyznawanych wartości i ofiarowania swojego po
                                                    > pędu w służbę celibatowi.

                                                    To taka strategia. Kochani rodzice, jestem w ciąży. No dobra, nie jestem, dajcie mi z 500 na nowe buty. Dobra nowina się to nazywa;) I dadzą.
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:22

                                                    > Z ręką na sercu: sprawdzałaś to kiedykolwiek?
                                                    > Czy po prostu wiesz bo w Twoim piśmie świętym tak napisano?

                                                    Według papy Franciszka to 2%, według episkopatu USA 4% (wszystkich księży działających w latach 1950-2000). To dotyczy tylko spraw ujawnionych. No i są dane kościoła mocno przypartego do muru.
                                                    Nauczyciele obecnie to głownie kobiety. One bez porówania rzadziej są pedofilami. Wychodzi na to, że jednak bezpieczniej jest wysłac dziecko do szkoły niż na religię czy inne przykruchtową działalność ;-)
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:09
                                                    druginudziarz napisał:
                                                    > Pedofilia u księży jest kilkukrotnie mniejsza od pedofilii wśród nauczycieli. N
                                                    > o nie da się normalnie z takim zjebaniem intelektualnym dyskutować.

                                                    Hehe..to chyba się zaczęło gdy księża z sal katechetycznych przenieśli się do klas:))
                                                  • proteinowy Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:22
                                                    > Pedofilia u księży jest kilkukrotnie mniejsza od pedofilii wśród nauczycieli.

                                                    To moze byc prawda, zwłaszcza jezeli zaliczyć do tej samej kategorii gwałt na 8 letnim chłopcu i uwiedzenie 15 letniej dziewczyny. Kościół strzelił sobie samobója nie tyle samą pedofilią tylko reakcją na nią. Nauczycieli pedofili moze byc wiecej, ale ministerstwo ich nie kryje. Przy okazji: podrzuć zródło, zdanie jest na tyle kontrowersyjne, ze nie oprę sie pokusie rzucenia go na stół o ile jest udokumentowane.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:25
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > > Pedofilia u księży jest kilkukrotnie mniejsza od pedofilii wśród nauczyci
                                                    > eli.
                                                    >
                                                    > To moze byc prawda, zwłaszcza jezeli zaliczyć do tej samej kategorii gwałt na 8
                                                    > letnim chłopcu i uwiedzenie 15 letniej dziewczyny. Kościół strzelił sobie sam
                                                    > obója nie tyle samą pedofilią tylko reakcją na nią. Nauczycieli pedofili moze b
                                                    > yc wiecej, ale ministerstwo ich nie kryje. Przy okazji: podrzuć zródło, zdanie
                                                    > jest na tyle kontrowersyjne, ze nie oprę sie pokusie rzucenia go na stół o ile
                                                    > jest udokumentowane.

                                                    Nie wiem czy którykolwiek z rodziców zatuszowałby sprawę molestowania własnego dziecka przez nauczyciela, ale przez przedstawiciela Boga to już prędzej.
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:44
                                                    zawle napisała:

                                                    > Nie wiem czy którykolwiek z rodziców zatuszowałby sprawę molestowania własnego
                                                    > dziecka przez nauczyciela, ale przez przedstawiciela Boga to już prędzej.

                                                    A Ty?
                                                    "Prawie 1000 nauczycieli zostało oskarżonych o pedofilię w ciągu ostatnich pięciu lat w Wielkiej Brytanii. Tylko 26 proc. przedstawiono oficjalne zarzuty. Problem jest bardzo poważny.
                                                    Informację bodała BBC Newsbeat powołując sięna Freedom of Information. Pomiędzy 2008 a 2013 rokiem przynajmniej 959 osób zatrudnionych jako nauczyciele lub inni pracownicy szkolni zostało oskarżonych o „niewałściwe stosunki” z uczniami. Policja zajęła się jedynie 254 przypadkami."
                                                    Czym się kierowano umarzając 3/4 tych spraw?
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 18:57
                                                    druginudziarz napisał:
                                                    > A Ty?
                                                    > "Prawie 1000 nauczycieli zostało oskarżonych o pedofilię w ciągu ostatnich pięc
                                                    > iu lat w Wielkiej Brytanii. Tylko 26 proc. przedstawiono oficjalne zarzuty. Pro
                                                    > blem jest bardzo poważny.
                                                    > Informację bodała BBC Newsbeat powołując sięna Freedom of Information. Pomiędzy
                                                    > 2008 a 2013 rokiem przynajmniej 959 osób zatrudnionych jako nauczyciele lub in
                                                    > ni pracownicy szkolni zostało oskarżonych o „niewałściwe stosunki” > z uczniami.

                                                    Ja zapytałabym dziecka o zdanie.
                                                    Co do reszty...może zwyczajnie większa wykrywalność i jawność? Jak wiesz....kościół potrafi zagłaskać, przykryć kołderką. Zresztą prawo zobowiązuje dyrekcję do zgłaszania takich przypadków, kościelne organy z tego co słyszałam nie.

                                                    Policja zajęła się jedynie 254 przypadkami."
                                                    > Czym się kierowano umarzając 3/4 tych spraw?

                                                    A Ty wiesz?
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:23
                                                    zawle napisała:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    > > A Ty?
                                                    > > "Prawie 1000 nauczycieli zostało oskarżonych o pedofilię w ciągu ostatnic
                                                    > h pięc
                                                    > > iu lat w Wielkiej Brytanii. Tylko 26 proc. przedstawiono oficjalne zarzut
                                                    > y. Pro
                                                    > > blem jest bardzo poważny.
                                                    > > Informację bodała BBC Newsbeat powołując sięna Freedom of Information. Po
                                                    > między
                                                    > > 2008 a 2013 rokiem przynajmniej 959 osób zatrudnionych jako nauczyciele l
                                                    > ub in
                                                    > > ni pracownicy szkolni zostało oskarżonych o „niewałściwe stosunki&#
                                                    > 8221; > z uczniami.
                                                    >
                                                    > Ja zapytałabym dziecka o zdanie.
                                                    > Co do reszty...może zwyczajnie większa wykrywalność i jawność? Jak wiesz....koś
                                                    > ciół potrafi zagłaskać, przykryć kołderką.

                                                    Nie, nie wiem, ja jak czegoś nie zważę, nie zmierzę to nie wiem.

                                                    > Zresztą prawo zobowiązuje dyrekcję d
                                                    > o zgłaszania takich przypadków, kościelne organy z tego co słyszałam nie.

                                                    Prawo zobowiązuje KAŻDEGO do zgłoszenia, jak znasz takie przypadki, a nie zgłosiłaś to łamiesz prawo.

                                                    > Policja zajęła się jedynie 254 przypadkami."
                                                    > > Czym się kierowano umarzając 3/4 tych spraw?
                                                    >
                                                    > A Ty wiesz?

                                                    Andzie już znalazła wytłumaczenie :D
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:36

                                                    > Nie, nie wiem, ja jak czegoś nie zważę, nie zmierzę to nie wiem.

                                                    Rozmiary procederu krycia pedofili-duchownych zmierzono już i zważono w Stanach i w Irlandii. Ale jeśli chcesz ważyc i mierzyć sam, od nowa to proszę bardzo ;-)
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:43
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    >
                                                    > > Nie, nie wiem, ja jak czegoś nie zważę, nie zmierzę to nie wiem.
                                                    >
                                                    > Rozmiary procederu krycia pedofili-duchownych zmierzono już i zważono w Stanach
                                                    > i w Irlandii. Ale jeśli chcesz ważyc i mierzyć sam, od nowa to proszę bardzo ;
                                                    > -)

                                                    Źródło proszę.
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 20:33
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    >
                                                    > > Źródło proszę.
                                                    >
                                                    > Odpowiem to, co ty Proteinowemu: wygooglaj sobie :-D

                                                    Słabo mi... boże daj mi nie stracić wiary w człowieka

                                                    www.cbsnews.com/news/has-media-ignored-sex-abuse-in-school/
                                                    www2.ed.gov/rschstat/research/pubs/misconductreview/report.pdf
                                                    www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k8/dokumenty/stenogram/oswiadczenia/jackowski/4202o.pdf
                                                    www.acf.hhs.gov/sites/default/files/cb/cm11.pdf
                                                    www.usccb.org/issues-and-action/child-and-youth-protection/upload/2011-annual-report.pdf
                                                    gosc.pl/doc/1520456.Na-1000-pedofilow-400-to-geje-a-1-to-ksiadz
                                                    en.wikipedia.org/wiki/Sexual_harassment_in_education_in_the_United_States
                                                    Mogę podać jeszcze ze sto linków, co nie znaczy że danych nie znam tylko tak, jak napisałem, nie znam ich meta-analizy.
                                                  • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 20:56
                                                    druginudziarz napisał: > Nie, nie wiem, ja jak czegoś nie zważę, nie zmierzę to nie wiem.

                                                    To Ty zapracowany jesteś..o wielu sprawach wypowiadasz się autorytarnie.

                                                    > Prawo zobowiązuje KAŻDEGO do zgłoszenia, jak znasz takie przypadki, a nie zgłos
                                                    > iłaś to łamiesz prawo.

                                                    www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/watykan-biskupi-nie-maja-obowiazkow-zglaszania-naduzyc-wobec-dzieci,618334.html
                                                    Chociaż w oświacie też dbają o wizerunek szkoły, nawet gdy jest to nieprawdziwy obraz.
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 21:40
                                                    zawle napisała:

                                                    > druginudziarz napisał: > Nie, nie wiem, ja jak czegoś nie zważę, nie zmierz
                                                    > ę to nie wiem.
                                                    >
                                                    > To Ty zapracowany jesteś..o wielu sprawach wypowiadasz się autorytarnie.

                                                    A w jeszcze bardziej wielu nie wypowiadam się wcale :P
                                                    Zresztą bądź uczciwa, kto w tym wątku, poza może proteinowym czy yorikiem nie wypowiada się autorytarnie?

                                                    > > Prawo zobowiązuje KAŻDEGO do zgłoszenia, jak znasz takie przypadki, a nie
                                                    > zgłos
                                                    > > iłaś to łamiesz prawo.
                                                    >
                                                    > www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/watykan-biskupi-nie-maja-obowiazkow-zglaszania-naduzyc-wobec-dzieci,618334.html

                                                    Tyle TVN, a tyle Watykan na temat tej "afery":
                                                    www.catholicnewsagency.com/news/vatican-no-bishops-are-not-being-told-to-cover-up-abuse-22221/
                                                    Tak czy inaczej nie czuje tego problemu. Czy można mieć pretensje do kuratorium, że wobec molestowania uczennicy na wf-ie pozostawia decyzję rodzicom?
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 21:06
                                                    druginudziarz napisał
                                                    >Nie, nie wiem, ja jak czegoś nie zważę, nie zmierzę to nie wiem.<

                                                    Ale jak czegoś nie obejrzysz na własne oczy, to jednak wiesz i masz wyrobione zdanie, żeby zrównać to nie obejrzane z ziemią? To Ci się wówczas nie kłóci i nie zgrzyta?
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:13
                                                    padkami."
                                                    > Czym się kierowano umarzając 3/4 tych spraw?

                                                    Cholera wie. Bardzo prawdopodobne, ze część umorzonych spraw to głupie zagrania sfochowanych nastolatek, którym belfer postawił kosę z klasówki. Natomiast wiele trzeba, żeby doszło do zgłoszenia seksualnego napastowania przez duchownego. Nie tylko w KK. Vide koszmarne przykłady wykorzystywania nieletnich u Świadków Jehowy. Jeśli w ogóle dojdzie do badania takiej sprawy czy postawienia w stan oskarżenia to wynik raczej murowany. A i tak mamy do czynienia z wierzchołkiem góry lodowej.
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:17
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > padkami."
                                                    > > Czym się kierowano umarzając 3/4 tych spraw?
                                                    >
                                                    > Cholera wie. Bardzo prawdopodobne, ze część umorzonych spraw to głupie zagrania
                                                    > sfochowanych nastolatek, którym belfer postawił kosę z klasówki.

                                                    SpiseG nastolatek?

                                                    > Natomiast wie
                                                    > le trzeba, żeby doszło do zgłoszenia seksualnego napastowania przez duchownego.

                                                    W Wielkiej Brytanii??
                                                  • aandzia43 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:27
                                                    >
                                                    > SpiseG nastolatek?

                                                    Zaraz tam spisek. Kiedyś dzieciaki jęczały, że głupi nauczyciel się uwziął, dwóję postawił, po łapie przylał. Teraz doszło molestowanie. Ciemna strona wyciągnięcia zjawiska ze strefy tabu.



                                                    >
                                                    > W Wielkiej Brytanii??

                                                    Ciągle jeszcze tak. Gdy w grę wchodzi oskarżnie od niecny czyn autorytetu duchowego naprawde dużo trzeba, żeby się ludek poważył takie oskarżenie głośno wysunąć.
                                                  • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:31
                                                    Ja w kwestii formalnej - co mają wspólnego "niewłaściwe stosunki" nauczycieli i nastolatek z pedofilią? Zawsze myślałem, że pedofilia to pociąg do dzieci, z racji tego, że są niedojrzałe płciowo. A jak widzę jakąś wymalowaną blond licealistkę z wielkim push-upem, półmetrowymi tipsami, w napizdniku i mnie to kręci, to co - pedofil jestem? Tandeciarz - tak, ale nie pedofil...
                                                  • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:38
                                                    wont2 napisał:

                                                    > A jak widzę jakąś wymalowaną blond liceal
                                                    > istkę z wielkim push-upem, półmetrowymi tipsami, w napizdniku i mnie to kręci,
                                                    > to co - pedofil jestem? Tandeciarz - tak, ale nie pedofil...
                                                    >

                                                    Nie, raczej efebofil.
                                                    Ale nie sadze, zeby to mozna bylo tak okreslic, chyba ze kreca Cie wylacznie licealistki.
                                                  • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:42
                                                    Jeszcze tez w kwestii formalnej - jak laska ma polmetrowe tipsy to znaczy, ze nie jest licealistka ale wilkolakiem i tu trzeba wiac zamiast sie gapic. Zachodzi jeszcze - czysto teoretyczna - mozliwosc, ze to jakas bardzo urodziwa endemiczna odmiana kreta.
                                                  • sabat3 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 20:17
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Nie, dopiero na starość zaczęły kręcić ;)

                                                    Uwazaj, bo jeszcze okrzykna Cie starym zboczencem ;) Ale nawet jesli, to wszyscy nieuchronnie w ta strone grawitujemy. Moze niekoniecznie pociagu do licealistek, ale jak bylem mlodziencem w wieku szkolnym to tak wlasnie jawil mi sie "stary zboczeniec" :) Oblesny erotoman w okolicach czterdziestki. Jezu, sam nim zostalem ;)
                                                  • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 20:22
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > wont2 napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie, dopiero na starość zaczęły kręcić ;)
                                                    >
                                                    > Uwazaj, bo jeszcze okrzykna Cie starym zboczencem ;) Ale nawet jesli, to wszysc
                                                    > y nieuchronnie w ta strone grawitujemy. Moze niekoniecznie pociagu do licealist
                                                    > ek, ale jak bylem mlodziencem w wieku szkolnym to tak wlasnie jawil mi sie "sta
                                                    > ry zboczeniec" :) Oblesny erotoman w okolicach czterdziestki. Jezu, sam nim zos
                                                    > talem ;)
                                                    ------
                                                    He he. Tak to jest, jak przejdziesz ze smugi cienia w cień :) Żenujące to jest w sumie, ale, cóż, natura ma swoje prawa :)
                                                  • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 20:58
                                                    wont 2 napisał
                                                    >He he. Tak to jest, jak przejdziesz ze smugi cienia w cień :) Żenujące to jest w sumie, ale, cóż, natura ma swoje prawa :) <

                                                    E tam, ale jest szansa(przy zachowanych chęciach), że ten cień możesz rzucać jeszcze przez co najmniej następnych 40 lat,zanim sam staniesz się cieniem (ale nie cieniasem) ;)
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:50
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Ja w kwestii formalnej - co mają wspólnego "niewłaściwe stosunki" nauczycieli i
                                                    > nastolatek z pedofilią? Zawsze myślałem, że pedofilia to pociąg do dzieci, z r
                                                    > acji tego, że są niedojrzałe płciowo. A jak widzę jakąś wymalowaną blond liceal
                                                    > istkę z wielkim push-upem, półmetrowymi tipsami, w napizdniku i mnie to kręci,
                                                    > to co - pedofil jestem? Tandeciarz - tak, ale nie pedofil...

                                                    Pedofil pewnie nie, ale mówimy de facto o czynach pedofilnych, a te są ściśle zdefiniowane w prawie. Dla mnie to jest trochę głupkowate, np. czynem pedofilnym jest posiadanie kreskówki z rozebranym dzieckiem.
                                                  • wont2 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 20:19
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > Pedofil pewnie nie, ale mówimy de facto o czynach pedofilnych, a te są ściśle z
                                                    > definiowane w prawie. Dla mnie to jest trochę głupkowate, np. czynem pedofilnym
                                                    > jest posiadanie kreskówki z rozebranym dzieckiem.
                                                    --------
                                                    O czym de facto my mówimy to nie wiem, bo przestałem rozumieć co mówisz. Ja mówię, że seks z dojrzałą płciowo nastolatką nie jest pedofilią. Jest przestępstwem w rozumieniu kodeksu karnego (w przypadku osób poniżej 15 roku życia) i słusznie bo w tym wieku można być dojrzałym płciowo ale na pewno nie psychicznie ale z pedofilią nie ma nic wspólnego. Pedofilia to pociąg do dzieci z racji tego, że są niedojrzałe płciowo - i możemy dyskutować czy posiadanie pornograficznej kreskówki albo filmu animowanego z niedojrzałym dzieckiem powinno być zabronione i karalne czy nie (moim zdaniem nie, bo nikomu nie dzieje się krzywda i lepiej, żeby pedofil w ten sposób zaspokajał swój pociąg) ale na pewno ma to znamiona pedofilii.
                                                  • rekreativa Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 20:23
                                                    To racja, też mnie razi wrzucanie do jednego wora gwałcicieli przedszkolaków z panem od WUefu, który bzyknął szesnastkę. Owszem, to drugie może być niewłaściwe, ale z pedofilią ma gówno wspólnego.
                                                    Także spokojnie, ja też się czasem gapię na nastolatków, zboczucha :D
                                                  • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 19:58
                                                    proteinowy napisał(a):

                                                    > To moze byc prawda, zwłaszcza jezeli zaliczyć do tej samej kategorii gwałt na 8
                                                    > letnim chłopcu i uwiedzenie 15 letniej dziewczyny. Kościół strzelił sobie sam
                                                    > obója nie tyle samą pedofilią tylko reakcją na nią. Nauczycieli pedofili moze b
                                                    > yc wiecej, ale ministerstwo ich nie kryje.

                                                    Ministerstwo nie, ale kryje szkoła, policja. Sprawy kończą się też często finansową ugodą, co akurat pochwalam, bo im niej państwo ingeruje w obywateli tym lepiej. W islamie nawet z zabójstwa możesz się wykupić, jeśli rodzina ofiary się zgodzi na ugodę. Bez trudu znajdziesz w serwisach regionalnych o takich przypadkach, centralne o tym nie donoszą. Zresztą ja to rozumiem, bo nauczyciel to zawód zaufania publicznego, nie można podkopywać jego autorytetu.

                                                    > Przy okazji: podrzuć zródło, zdanie
                                                    > jest na tyle kontrowersyjne, ze nie oprę sie pokusie rzucenia go na stół o ile
                                                    > jest udokumentowane.

                                                    Proteinowy, tu mam problem, bo żadnej meta-analizy nie znam, są dziesiątki przeróżnych raportów, które bez trudu wygooglujesz, nie mam w zwyczaju odsyłać do internetu ale w tym przypadku, skoro dane sa rozproszone to nie mam wyjścia.
                                                • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 14:38
                                                  proteinowy napisał
                                                  >Zwracajcie uwage na decyzje życiowe ludzi głoszących rożne przekonania. Możliwe ze ich przekonania sa jak moje zycie seksualne: <masturbacją.<

                                                  No nie wydaje mi się, żeby w większości wypadków przekonania można by było uznać za masturbację. Nawet jeśli jesteś udupiony w pewnych okolicznościach, w jakich przyszło Ci żyć, to większośći wewnętrznych przekonań nie jest się w stanie wyprzeć, choć byłoby to niekiedy wygodne, nie przeczę, zwłaszcza w konfrontacji z konkretnymi sytuacjami, które mają miejsce w codziennym życiu. Ale jeśli wyprzesz się tego, co tak głęboko w tobie tkwi, to może okazać się, że już naprawdę nie ma po co wstawać z łóżka i zaczynać kolejny dzień. Dlatego niech każdy ma możliwość pozostania przy swoim punkcie widzenia, w końcu tak buduje się swoją tożsamość, nie zapominając przy okazji o tolerancji, czy choćby próbie minimalnego zrozumienia dla przekonań innych. Wyśmiać i zgnoić drugiejgo jest łatwo, tylko po co.
                                            • zawle Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 12:35
                                              druginudziarz napisał:
                                              > Unia nas obroni.
                                              > Szczególnie że ich tu zaprasza :D

                                              Rozumiem że według Ciebie Unia też nie? Czy raczej..na pewno nie? A może, a właśnie że kościół tak, ale unia to nie?
                                              • druginudziarz Re: To juz wolno o tym pisac? 17.04.16, 13:01
                                                zawle napisała:

                                                > druginudziarz napisał:
                                                > > Unia nas obroni.
                                                > > Szczególnie że ich tu zaprasza :D
                                                >
                                                > Rozumiem że według Ciebie Unia też nie? Czy raczej..na pewno nie? A może, a wła
                                                > śnie że kościół tak, ale unia to nie?

                                                Co to jest wg Ciebie "kościół"?
                      • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 17:26
                        ninek04 napisała:

                        > >Chyba chodzi o to, że islamizacja do nas też dojdzie. Całkiem niedługo, o
                        > ile już się to nie dzieje.<
                        >
                        > No chyba jednak tutaj jeszcze się nie dzieje, natomiast chore zapędy jednego cz
                        > łowieka i skupionych wokół niego apologetów, jako wyznawców jedynie słusznej pr
                        > awdy objawionej mogą to teraźniejszość, która już się dzieje, tu i teraz.

                        o czym mowa? o kościele czy o polityce? na jednym i drugim nie znam się za bardzo, nie śledzę specjalnie poczynań koscioła i nie słyszałam też o innych proponowanych zmianach niż ustawa antyaborcyjna i religii jako przedmiocie maturalnym. O co chodzi wam z tym fundamentalizmem katolickim, jakie konkretnie przykłady macie na myśli?
                        • ninek04 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 17:51
                          bgz0702 napisała
                          >o czym mowa? o kościele czy o polityce? na jednym i drugim nie znam się za bardzo, nie śledzę specjalnie poczynań koscioła i nie słyszałam też o innych proponowanych zmianach niż ustawa antyaborcyjna i religii jako przedmiocie maturalnym. O co chodzi wam z tym fundamentalizmem katolickim, jakie konkretnie przykłady macie na myśli?<

                          Kościoła od polityki dziś nie da się oddzielić, toż to naczynia połączone. A majstrowanie przy aborcji to już wystarczający powód, by uznać, że idzie zmiana na gorsze,bo na tym się nie skończy,najpierw każą rodzić bez względu na wszystko, a potem zabronią antykoncepcji, bo ona zabija życie poczęte, przecież wszystko zmierza w tę stronę. Podpieranie się świętością życia, by ustanawiać prawa obowiązujące wszystkich, również tych niewierzących jest po prostu czymś mało akceptowalnym, a na pewno cofajacym nas ileś tam lat wstecz.
                          • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 18:03
                            ninek04 napisała:

                            Kościoła od polityki dziś nie da się oddzielić, toż to naczynia połączone. A ma
                            > jstrowanie przy aborcji to już wystarczający powód, by uznać, że idzie zmiana n
                            > a gorsze,bo na tym się nie skończy,najpierw każą rodzić bez względu na wszystko
                            > , a potem zabronią antykoncepcji, bo ona zabija życie poczęte, przecież wszystk
                            > o zmierza w tę stronę.

                            zycie poczęte (wybaczysz?):

                            www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&ved=0ahUKEwiRooO7w5PMAhUFkiwKHTbEDT8QFggeMAA&url=https%3A%2F%2Fpl.wikipedia.org%2Fwiki%2FPocz%25C4%2599cie&usg=AFQjCNEf-AI94IDQeb0gRpACIjcLbS0c1g&bvm=bv.119745492,d.bGs
                            Podpieranie się świętością życia, by ustanawiać prawa ob
                            > owiązujące wszystkich, również tych niewierzących jest po prostu czymś mało akc
                            > eptowalnym, a na pewno cofajacym nas ileś tam lat wstecz.

                            jestem przeciwnikiem aborcji poza przypadkami wskaznymi w ustawie
                            • urquhart Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 18:19
                              bgz0702 napisała:
                              > jestem przeciwnikiem aborcji poza przypadkami wskaznymi w ustawie

                              Pomijając religijne inspiracje, państwo jest z definicji od tego żeby chronić słabszych przed samowola i przemocą silniejszych.
                              Przypomnę tylko że za czasów starożytnego Rzymu cenzura było czy dziecko może stanąć samodzielnie na nogach, wtedy stawało się obywatelem i było chronione przez prawo. Dziś posunęliśmy się nieco w rozwoju komu należą się prawa osobowe.
                              Wrzaski o własnej macicy do której nikt nie powinien się mieszać są anachroniczne historycznie, bo we wszystkich dziedzinach jako definicję co do kogo należy stosuje się testy DNA. Zawartość macicy ma inny kod DNA i pozamiatane.
                              Tyle świeckie definicje.
                              A decyzja że jedna tragedia nie powinna powiększać innej to już zupełnie inna sfera której nie da się rozsądzić żadną ustawą i zawsze powinna być brana pod uwagę jako przypadek szczególny.
                              • bgz0702 Re: To juz wolno o tym pisac? 16.04.16, 18:23
                                urquhart napisał:

                                > bgz0702 napisała:
                                > > jestem przeciwnikiem aborcji poza przypadkami wskaznymi w ustawie
                                >
                                > Pomijając religijne inspiracje, państwo jest z definicji od tego żeby chronić s
                                > łabszych przed samowola i przemocą silniejszych.
                                > Przypomnę tylko że za czasów starożytnego Rzymu cenzura było czy dziecko może s
                                > tanąć samodzielnie na nogach, wtedy stawało się obywatelem i było chronione prz
                                > ez prawo. Dziś posunęliśmy się nieco w rozwoju komu należą się prawa osobowe.
                                > Wrzaski o własnej macicy do której nikt nie powinien się mieszać są anachronicz
                                > ne historycznie, bo we wszystkich dziedzinach jako definicję co do kogo należy
                                > stosuje się testy DNA. Zawartość macicy ma inny kod DNA i pozamiatane.
                                > Tyle świeckie definicje.
                                > A decyzja że jedna tragedia nie powinna powiększać innej to już zupełnie inna s
                                > fera której nie da się rozsądzić żadną ustawą i zawsze powinna być brana pod uw
                                > agę jako przypadek szczególny.

                                zgadzam sie. Ja coraz częściej się z tobą zgadzam ostatnio;) czyżbyśmy byli znowu kumplami?;))