Marze o udanym seksie

01.10.04, 21:55
Zyje na erotycznej pustyni i zle mi z tym.Rozmowy nic nie daja.Probowalam sie mastrubowac zeby lepiej poznac swoje cialo i zeby ewentualnie pokazac mezowi jak lubie byc dotykana.Wyzbylam sie nawet poczucia winny ze te zabawy z sama soba to rzecz zdrozna.Niestety nic z tego nie wyszlo:(Kolacje z winem nie pomagaja,przebieranki rowniez nie pomagaja nic na mnie nie dziala zreszta nawet jak winno troszeczke mnie rozochoci to i tak nie odczuwam zadnej fizycznej przyjemnosci z odbytego stosunku:(Nie wiem co robic...gdzie sie udac??? czy seksuolog pomoze???
Prosze poradzcie cos bo zwarjuje ja naprawde chce to zmienic chce byc normalna...nie chce zmieniac meza bo go bardzo kocham i poza seksem dobrze nam razem.

pozdrawiam Matylda
    • robert1970 Re: Marze o udanym seksie 02.10.04, 12:33
      może za bardzo chcesz tego na siłę może tu potrzebny czas może więcej spontaniczności i nie tyle Twego udziału co w szczególności Twego partnera
      • fredka11 Re: Marze o udanym seksie 03.10.04, 02:02
        pociesze się ze ja marze o tym samym!!!
        sex jest wspaniały choć prawdziwa rozkosz to ostatnio wielka rzadkość !
      • matylda27 Re: Marze o udanym seksie 03.10.04, 09:33
        Robercie ja naprawde niechce niczego na sile ale bedac prawie siedem lat w stalym zwiazku to chyba naturalne ze chce wiedziec naczym polega ten "smaczek"...

        Matylda
        • tulilipan Re: Marze o udanym seksie 03.10.04, 10:44
          Matyldo, ja Cie, jak wiesz, nie pocieszę. Powiem tylko, że jesteś bardziej
          podobna do mnie niż myślałam...
          A marzysz czasem, żeby stał obok, drżąc z pożądania i nie mógł Cię dotknąć?
          Może faktycznie ten seksuolog? Zaczynam poważnie o tym myśleć. Nie wiem tylko,
          co na to mąż, ale skoro mnie kocha...
    • sutra Re: Marze o udanym seksie 03.10.04, 12:14
      matylda27 napisała:

      Nie wiem co robic...gdzie sie udac??? czy seksuolog pomoze
      > ???

      Nie mam pojęcia, nigdy nie byłam u seksuologa. Nie wiem, co Ci radzic; są
      ksiazki o seksie tantrycznym, moze warto się w nie zaopatrzyć i popróbowac
      tego? Moim zdaneim problem polega na tym, ze mąz nie ma cierpliwości, o ile
      mogę zgadnąć z internetu. Wiele kobiet potrzebuje pieszczot bardzo powolnych,
      czasem delikatnych, a czasem z mocnym naciskiem, ale często im są powolniejsze
      (do granic możliwości), tym więcej rozkoszy sprawiają. Potrzebuje wiele
      pieszczot niewykonywanych od razu w "strategicznych miejscach", bo odbiera to
      jako pogwałcenie ich osobowosci i czysto cielesne podejście. Z tego, co
      pisałaś, wygląda mi, że mąż to robi. W ksiażkach o seksie tantrycznym widziałam
      m.in. zalecenia, żeby robić sobie w celu poznania własnego ciała 20-minutowe
      sesje pieszczot, podczas których tylko jedna strona zajmuje się drugą, leżącą
      biernie, i początkowo jest zakaz dotykania stref "strategicznych". Myślę, ze to
      może być ciekawy sposób. Warto by też uświadomić mężowi, że sytuacja jest
      naprawde poważna i że musi z Tobą współpracować.
    • miranda8 Re: Marze o udanym seksie 12.10.04, 16:44
      Matyldo nie zazdroszczę bo sama przezywam to od 5 lat.
      Na początku jeszcze miałam satysfakcję, dzis jest to święto jeśli ja chcę sama
      sexu. Mąz stara się, długa gra wstępna (ciagle od 5 lat), za każdym razem stara
      się by byo inaczej, sex na łonie natury. I nic. mało mnie to rusza..nie chcę
      robić mu przykrości, ale nie mam z tego żadnej radości. On jesczze ostatnio
      wymyslił sobie sex analny. To juz w ogóle przechodzi moje możliwośći, czasami
      robię to tylko dla niego a łzy cisna mi się do oczu.
      Nie wiem czy na dłuższą metę wytrzymam..
    • xapur Re: Marze o udanym seksie 12.10.04, 21:24
      Może faktycznie za dużo oczekujesz i się nie potrafisz wyluzować. Polecam mniej
      kombinowania a więcej spontaniczności. Jak tylko masz ochotę zrób to (z mężem
      rzecz jasna). Czasem od gry wstępnej lepszy jest szybki numer. Próbuj dalej i
      nie traktuj każdego zbliżenia jak testu: będzie dobrze czy nie?
    • herge Re: Marze o udanym seksie 12.10.04, 22:12
      Ja też, tylko że jestem po drugiej stronie. Przez całe moje dotychczasowe życie
      wmawiałem sobie, że udany seks jest dopiero przede mną. A teraz dociera do mnie
      prawda, że przymusowy celibat to moja usrana rzeczywistość. Bo choć niezła laska
      z mojej żony, to ochoty na seks u niej za grosz. Pracowaliśmy nad tym, bez
      efektów. Pogodziłem się z faktem, że może powiniem w końcu poszukać spełnienia
      na zewnątrz, ale na razie wyrzuty sumienia są silniejsze. I tylko się wkurwiam,
      że życie biegnie, jestem coraz starszy, a zamiast radosnego, upojnego seksu mam
      tylko frustrację. Już pytałem na różnych forach, co robić, co poprawić. Teraz
      czuję się jak w klatce, i jak mam doła to wylewam moje żale, choćby teraz.
      • xapur Re: Marze o udanym seksie 13.10.04, 14:06
        Jak czytam takie posty o braku seksu i zainteresowania ze strony partnera to
        myślę sobie: jacy ci ludzie są dziwni. Przecież wystarczy tak niewiele by
        uszczęśliwić partnera i żyć jeśli nie szczęśliwie to przynajmniej przyjemnie i
        miło. Niestety jakiś kompletny brak empatii czy też nadmiar egoizmu powodują,
        że ludzie żyją takim szarym i smutnym życiem. O miłości to już nie wspominam.
        Mimo to życzę powodzenia w zmienianiu opornych partnerów. :-)
Pełna wersja