matylda27
01.10.04, 21:55
Zyje na erotycznej pustyni i zle mi z tym.Rozmowy nic nie daja.Probowalam sie mastrubowac zeby lepiej poznac swoje cialo i zeby ewentualnie pokazac mezowi jak lubie byc dotykana.Wyzbylam sie nawet poczucia winny ze te zabawy z sama soba to rzecz zdrozna.Niestety nic z tego nie wyszlo:(Kolacje z winem nie pomagaja,przebieranki rowniez nie pomagaja nic na mnie nie dziala zreszta nawet jak winno troszeczke mnie rozochoci to i tak nie odczuwam zadnej fizycznej przyjemnosci z odbytego stosunku:(Nie wiem co robic...gdzie sie udac??? czy seksuolog pomoze???
Prosze poradzcie cos bo zwarjuje ja naprawde chce to zmienic chce byc normalna...nie chce zmieniac meza bo go bardzo kocham i poza seksem dobrze nam razem.
pozdrawiam Matylda