Dodaj do ulubionych

żeglarze, farmerzy i myśliwi

05.03.17, 18:23
takie mi typy się wyłoniły...
Żeglarze to ci od łódki. Urgu, proteinowy i kitka.
Farmerzy to marek z całą pewnością.
A myśliwi to ..może wont?
Obserwuj wątek
    • marek.zak1 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 05.03.17, 18:46
      zawle napisała:

      > takie mi typy się wyłoniły...
      > Żeglarze to ci od łódki. Urgu, proteinowy i kitka.
      > Farmerzy to marek z całą pewnością.
      > A myśliwi to ..może wont?
      -------------------------------
      Coś napisz o tych farmerach, żebym miał jasność, kim jestem.
    • bgz0702 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 05.03.17, 19:07
      zawle napisała:

      > takie mi typy się wyłoniły...
      > Żeglarze to ci od łódki. Urgu, proteinowy i kitka.
      > Farmerzy to marek z całą pewnością.
      > A myśliwi to ..może wont?

      nie wiem gdzie się podpiąć, najbliżej mi do farmerów chyba
    • bgz0702 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 05.03.17, 19:16
      zawle napisała:

      > takie mi typy się wyłoniły...
      > Żeglarze to ci od łódki. Urgu, proteinowy i kitka.
      > Farmerzy to marek z całą pewnością.
      > A myśliwi to ..może wont?

      a ty, nie napisałaś o sobie? gdzie jesteś w tej wyliczance? czujesz ze...? dla mnie farmer
      • zawle Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 05.03.17, 19:26
        bgz0702 napisała:
        > a ty, nie napisałaś o sobie? gdzie jesteś w tej wyliczance? czujesz ze...? dla
        > mnie farmer

        Oczywiście że najlepszy farmer. O ile farmę zmienia co kilka lat:)). Pomyliłam się co do proteinowego....to żeglarz udający farmera lub farmer marzący o żeglowaniu;)
        • ninek04 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 05.03.17, 19:35
          zawle napisała
          >Pomyliłam się co do proteinowego....to żeglarz udający farmera lub farmer marzący o żeglowaniu;)


          To żeglarz, który znalazł swój ląd, mimo swoich wątpliwości wewnętrznych, ale któż ich nie ma? Czasem lepiej osiąść na mieliźnie, niż dryfować na oślep, bez celu? No jednak lepiej dryfować, bezdyskusyjnie ;)
          • bgz0702 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 05.03.17, 19:48
            ninek04 napisała:

            > zawle napisała
            > >Pomyliłam się co do proteinowego....to żeglarz udający farmera lub farmer
            > marzący o żeglowaniu;)
            >
            >
            > To żeglarz, który znalazł swój ląd, mimo swoich wątpliwości wewnętrznych, ale
            > któż ich nie ma? Czasem lepiej osiąść na mieliźnie, niż dryfować na oślep, bez
            > celu? No jednak lepiej dryfować, bezdyskusyjnie ;)
            >
            a to zależy od stopnia zmęczenia burzą i falą. Widać protein zmęczony i woli odpocząć. Czy zawodowi marynarze nie mają wcześniejszej emerytury?...;) Ja dla odmiany czasami farmę rozpieprzam, żeby nie było za dobrze więc budzę "trzodę", albo "trzoda" mnie;))
    • urquhart dyrektor negocjator budowniczy odkrywca 05.03.17, 21:09
      zawle napisała:
      > takie mi typy się wyłoniły...
      > Żeglarze to ci od łódki. Urgu, proteinowy i kitka.
      > Farmerzy to marek z całą pewnością.
      > A myśliwi to ..może wont?

      Witajcie.
      Przypisywanie mi tej łódki tylko dlatego że upieram się że w odniesieniu do tłumnych zaprzeczeń że nie działają huśtawki emocjonalne (opis łódki nie odzwierciedla wychylenie w pozytywną stronę huśtawki która musi kompensować) jest tendencyjne. Podobnie było z zagrywkami PUA, czy kotwicami NLP odnoszące się do atawizmów atrakcyjności psychowewolucyjne, rozumiem że łatwiej żyć w życzeniowej rzeczywistości że to "na mnie" nie działa.

      Ja bym podzielił na tych co szukają Grala jak faktycznie (Urgu, proteinowy i kitka) i tych go głoszą że znaleźli: Marek i Lybla. Jak i jeszcze tych co uważają jak Zaweczka, Andzia, Kombi że nie warto Grala szukać, bo to trzeba by się zmieniać siebie albo przynajmniej nastawianie a to poniżej ich godności.

      Żeglarze to odkywcy, farmerzy budowniczowie i myśliwi to dyrektorzy.
      No dobra, myśl nie odkrywcza tylko klucz opisu inny w podziale gratyfikacji neuroprzekaźnikami w związku, dość dobrze opisana wieloma badaniami zespołu Hellen Fisher.
      Ona dzieliła na dyrektor (testosteron) negocjator (estrogen) budowniczy (serotonina) odkrywca (dopamina)
      Myślę Urgu, Proteinowego i Kitkę dobrze zaliczyłaś do jednej grupy opartej na dopaminie, zaspokajaniu ciekawości, odkrywaniu, eksploracji, gwałtownych emocji.
      Ich przeciwieństwo to zwolennicy poszukiwania harmonii, głodni serotoniny tu Andzia i Rekreativa, faktycznie huśtawka emocjonalna w ich schemacie nie pomaga.
      Negocjatorki estrogenowe siedzą na ematce i Życiu Rodzinnym ględzą w kółko o dzieciach lub rozczarowaniach facetami kórzy z ich punktu widzenia są niedojrzali do ich oczekiwań albo przemocowcami których interesują własne oczekiwania, alb odają nogę i są zdrajcami.
      Typowi dyrektorzy testosteronowy nie mają rozkmin z którymi trafiają na forum bo mają niską wrażliwość, taki jest efekt uboczny i to zapewnia im skuteczność (albo wieloletnią odsiadkę).

      Przypominam że HF zbadała że skutecznie i satysfakcjonująco odkrywcy i budowniczowie łącza ze sobą podobieństwami, a negocjatorzy z dyrektorami na krzyż przeciwieństwami.
      Pozdrawiam
      • ninek04 Re: dyrektor negocjator budowniczy odkrywca 05.03.17, 21:34
        urquhart napisał
        >Negocjatorki estrogenowe siedzą na ematce i Życiu Rodzinnym ględzą w kółko o dzieciach lub rozczarowaniach facetami kórzy z ich punktu widzenia są niedojrzali do ich oczekiwań albo przemocowcami których interesują własne oczekiwania, alb odają nogę i są zdrajcami. <

        Czytałam Fisher i zgadzam się, że jestem typem negocjatora. Jak najbardziej mi to pasuje i jest zgodne z moim postrzeganiem świata i ludzi wokół. To, co mi się nie zgadza, to właśnie ględzenie o dzieciach, jakoby w ramach gratyfikacji estrogenowej. Tu mi się nie klei, bo ja pitulenie o bachorach zlewam i od zawsze tak miałam. Jeśli chodzi o stosunek do dzieci i na przykład zachwycanie się nimi to jestem w pełni autystykiem, to znaczy nie mam podejścia, ani wewnętrznego ciepła, by jakoś móc się wczuć, co niejednokrotnie mi wypominano oficjalnie.No i że nie nadaję się na bycie matką. Zgadzam się w zupełności, nie nadaję się.
        • urquhart Re: dyrektor negocjator budowniczy odkrywca 05.03.17, 21:58
          > Czytałam Fisher i zgadzam się, że jestem typem negocjatora. Jak najbardziej mi
          > to pasuje i jest zgodne z moim postrzeganiem świata i ludzi wokół. To, co mi
          > się nie zgadza, to właśnie ględzenie o dzieciach, jakoby w ramach gratyfikacji
          > estrogenowej.

          Dla mnie jesteś zdecydowanie w kierunku budowniczego, podobnie się z pozoru zachowuje opiekuńczo ale źródło motywacji jest inne, także unika otwartej konfrontacji bo zbyt ceni osobie poczucia bycia lubianym, nie ta emocjonalność czy spontaniczność.
          • ninek04 Re: dyrektor negocjator budowniczy odkrywca 06.03.17, 19:17
            urquhart napisał
            >Dla mnie jesteś zdecydowanie w kierunku budowniczego, podobnie się z pozoru zachowuje opiekuńczo ale źródło motywacji jest inne, także unika otwartej konfrontacji bo zbyt ceni osobie poczucia bycia lubianym, nie ta emocjonalność czy spontaniczność. <

            Nie, w ogóle mi się nie zgadza Twoja teza,nie mam w sobie nic z budowniczego, albo niewiele ;). Nie lubię wchodzić w otwartą konfrontację i walczyć o swoje, bo to mnie męczy, zamiast przynosić jakąkolwiek satysfakcję czy poczucie wygranej. Potem czuję niesmak, że dałam się wciągnąć w jakieś udry, z których i tak niewiele wynika.
      • aandzia43 Re: dyrektor negocjator budowniczy odkrywca 05.03.17, 22:26

        > Ja bym podzielił na tych co szukają Grala jak faktycznie (Urgu, proteinowy i ki
        > tka) i tych go głoszą że znaleźli: Marek i Lybla. Jak i jeszcze tych co uważają
        > jak Zaweczka, Andzia, Kombi że nie warto Grala szukać, bo to trzeba by się zm
        > ieniać siebie albo przynajmniej nastawianie a to poniżej ich godności.

        >
        Po raz kolejny stwierdzam, że jesteś gnidą. Miszczem tępej, ale skutecznej strategii: kłamstwo powtórzone kilka razy staje się prawdą. Więc pzypominam czytaczom, że Urqu z premedytacją wypisuje na mój temat kłamstwa. Nie z zapomnienia, roztargnienia czy braku czasu na rzetelne rozeznanie się w postaciach na forum.
        Znalazłam Grala. Już go nie ma. Z przyczyną pozagralowych. A zmiana i ewolucja to moje drugie imię.
    • hello-kitty2 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 05.03.17, 23:15
      Zawle wstawiam Ci mysliwego. Mimo, ze ja wole Barona, to ten chlopak ma absolutnie wszystko, czego powinien sobie dodac KAZDY facet by podniesc swoja skutecznosc: fun, odwaga = brak strachu, zadzirnosc, cialo, spojrzenie, zdecydowanie, przebojowosc. To jest ta agnorancja i fun, o ktorej pisze Urqu. PUA w czystej postaci, bialy murzyn ;) Zauwazcie, ze tam nigdzie nie ma przegiecia i nie ma lizania dupska, mimo calowania reki pod koniec. Dokladajcie z tego ile sie da.

      www.youtube.com/watch?v=mKni7trAGfg
      • zawle Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 05.03.17, 23:25
        hello-kitty2 napisała:

        > Zawle wstawiam Ci mysliwego. Mimo, ze ja wole Barona, to ten chlopak ma absolut
        > nie wszystko, czego powinien sobie dodac KAZDY facet by podniesc swoja skuteczn
        > osc: fun, odwaga = brak strachu, zadzirnosc, cialo, spojrzenie, zdecydowanie, p
        > rzebojowosc. To jest ta agnorancja i fun, o ktorej pisze Urqu. PUA w czystej po
        > staci, bialy murzyn ;) Zauwazcie, ze tam nigdzie nie ma przegiecia i nie ma liz
        > ania dupska, mimo calowania reki pod koniec. Dokladajcie z tego ile sie da.

        jest w sam raz:) no i ładnie maskuje zawstydzenie:))
      • sabat3 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 00:14
        hello-kitty2 napisała:

        > Zawle wstawiam Ci mysliwego. Mimo, ze ja wole Barona, to ten chlopak ma absolut
        > nie wszystko, czego powinien sobie dodac KAZDY facet by podniesc swoja skuteczn
        > osc: fun, odwaga = brak strachu, zadzirnosc, cialo, spojrzenie, zdecydowanie, p
        > rzebojowosc. To jest ta agnorancja i fun, o ktorej pisze Urqu. PUA w czystej po
        > staci, bialy murzyn ;) Zauwazcie, ze tam nigdzie nie ma przegiecia i nie ma liz
        > ania dupska, mimo calowania reki pod koniec. Dokladajcie z tego ile sie da.
        >
        > www.youtube.com/watch?v=mKni7trAGfg
        >

        Kurcze, ja go odbieram jako osobę dość niegrzeczną - przerywa rozmówcom. Maniera wymachiwania rękami, "wożenie się" - dla mnie irytująca.
        Wiem co masz na myśli, ale to taki trochę "kogut", a tutaj masz "kota":
        www.youtube.com/watch?v=EDkKduNT684
        Opanowanie, spokój - tak, zbędna arogancja, balansująca na granicy bezczelności i niewychowania - nie.
        • hello-kitty2 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 00:57
          sabat3 napisał:

          > Kurcze, ja go odbieram jako osobę dość niegrzeczną - przerywa rozmówcom. Manier
          > a wymachiwania rękami, "wożenie się" - dla mnie irytująca.
          > Wiem co masz na myśli, ale to taki trochę "kogut", a tutaj masz "kota":
          > www.youtube.com/watch?v=EDkKduNT684
          > Opanowanie, spokój - tak, zbędna arogancja, balansująca na granicy bezczelności
          > i niewychowania - nie.

          Osobe interaktywna i 'wymachujaca rekami' (w programie muzycznym) uwazasz za niegrzeczna, a goscia, ktory konczy rozmowe 'fuck off' uwazasz za kulturna i wychowana? W ogole przeciwstawiasz spontaniczne zachowanie na zywo z rezyserowana gadka psychopaty? Really? Juz nawet nie wspominajac porownania bieli zebow ze srebrem (?) zebow. Sorry ale mam poczucie rozmowy z idiota ;)
          • sabat3 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 01:18
            hello-kitty2 napisała:

            > Osobe interaktywna i 'wymachujaca rekami' (w programie muzycznym) uwazasz za ni
            > egrzeczna, a goscia, ktory konczy rozmowe 'fuck off' uwazasz za kulturna i wych
            > owana?

            Tego nie powiedziałem. Mówiłem o zbędnej arogancji.

            W ogole przeciwstawiasz spontaniczne zachowanie na zywo z rezyserowana g
            > adka psychopaty?

            Nazywasz zachowanie w programie telewizyjnym spontanicznym?
            To raz.
            Z czym mam zestawić?
            To dwa.

            >Really?

            Really.

            Juz nawet nie wspominajac porownania bieli zebow ze sr
            > ebrem (?) zebow.

            Argument z dupy, komentujemy zachowanie gości.
            Pan z programu muzycznego jest zdecydowanie atrakcyjniejszy fizycznie, czy ja to podważam?

            Sorry ale mam poczucie rozmowy z idiota ;)
            >

            I to nie pierwszy raz.
            • hello-kitty2 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 20:45
              sabat3 napisał:

              > hello-kitty2 napisała:
              > Tego nie powiedziałem. Mówiłem o zbędnej arogancji.

              A ja powiedzialam ze nie widze zadnej 'ZBEDNEJ' arogancji slowami, ze nigdzie nie bylo przegiecia.

              > Nazywasz zachowanie w programie telewizyjnym spontanicznym?
              > To raz.

              Kurna to wjdz se przed kamery i zaspiewaj piewszy raz na scenie publicznie rezyserujac sobie to, aha i zapanuj sobie przebieg rozmowy 'po' ;)

              > Z czym mam zestawić?
              > To dwa.

              A po chuj z czymkolwiek zestawiac? Zeby nie musiec robic nic, lazic w made in ciuchland i pisac o szlachetnosci i czlowieczenstwie kobiet, ehe, sure ;)

              > Juz nawet nie wspominajac porownania bieli zebow ze sr
              > > ebrem (?) zebow.
              >
              > Argument z dupy, komentujemy zachowanie gości.

              Slucham? To chyba Ty komentujesz wylacznie zachowanie, bo ja w swoim poscie napisalam wprost CIALO wiec co mi bedzesz wciskal, ze zeby to argument z dupy.

              > Pan z programu muzycznego jest zdecydowanie atrakcyjniejszy fizycznie, czy ja t
              > o podważam?

              Aha skupiasz sie na tym, co Ci sie wydaje, ze masz szanse podwazyc. No niestety nie pomine wygodnym milczeniem, ze ten pan bez CIALA nie istnieje.
        • zawle Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 05:11
          sabat3 napisał: > Kurcze, ja go odbieram jako osobę dość niegrzeczną - przerywa rozmówcom. Manier
          > a wymachiwania rękami, "wożenie się" - dla mnie irytująca.
          > Wiem co masz na myśli, ale to taki trochę "kogut", a tutaj masz "kota":
          > www.youtube.com/watch?v=EDkKduNT684
          > Opanowanie, spokój - tak, zbędna arogancja, balansująca na granicy bezczelności
          > i niewychowania - nie.

          E tam sabat...tym machaniem rękoma i bezczelnością maskował zawstydzenie właśnie. Atakował. Stąd mój komentarz...pokonać:)) Kotem to on nie jest, jest kociakiem:) Miałam kiedyś podobnego. Okazało się że jest prawiczkiem. To mrauuu przypadek. Trzeba sposobem, nie nachalnie bo się spłoszy i ucieknie- jak przed Edzią.
          Za to twój to rzeczywiście psychol...z daleka. Tacy ponoć potrafią kochać na zabój. Tyle że wymagają wiele ofiar. Jak kto lubi je składać i jest oddany...niech bierze.
          • sabat3 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 07:54
            zawle napisała:
            > E tam sabat...tym machaniem rękoma i bezczelnością maskował zawstydzenie właśni
            > e. Atakował. Stąd mój komentarz...pokonać:)) Kotem to on nie jest, jest kociaki
            > em:) Miałam kiedyś podobnego. Okazało się że jest prawiczkiem. To mrauuu przypa
            > dek. Trzeba sposobem, nie nachalnie bo się spłoszy i ucieknie- jak przed Edzią.

            O to mi chodzilo. Gosc jest skrajnie zawstydzony i w ten sposob sie maskuje. Zgadzam sie, ze moze byc slodki, bo jest sliczny.
            Gdyby wygladal jak Danny Devito, juz by takiego wrazenia nie robil ;)

            > Za to twój to rzeczywiście psychol...z daleka. Tacy ponoć potrafią kochać na za
            > bój. Tyle że wymagają wiele ofiar. Jak kto lubi je składać i jest oddany...nie
            > ch bierze.

            Przesadzilem. Moim pierwszym typem bylo wsyawienie naszego rodzimego Mikulskiego jako Klossa. Ale te Bondy czy Klossy sa juz nudne.
            Musze przyznac, ze irl niewielu jest mezczyzn, ktorzy lapia sie na typ "sytego drapieznika".
            • ludlo Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 08:00
              sabat3 napisał:

              > O to mi chodzilo. Gosc jest skrajnie zawstydzony i w ten sposob sie maskuje. Zg
              > adzam sie, ze moze byc slodki, bo jest sliczny.
              > Gdyby wygladal jak Danny Devito, juz by takiego wrazenia nie robil ;)
              >
              > > Za to twój to rzeczywiście psychol...z daleka. Tacy ponoć potrafią kochać
              > na za
              > > bój. Tyle że wymagają wiele ofiar. Jak kto lubi je składać i jest oddany
              > ...nie
              > > ch bierze.
              >
              > Przesadzilem. Moim pierwszym typem bylo wsyawienie naszego rodzimego Mikulskieg
              > o jako Klossa.

              Tak, ten młody w porządku prezencja i postawa w programie, ale nothing to write home about:)
              A o Mikulskim był zdaje się nawet wątek:
              forum.gazeta.pl/forum/w,15128,155693609,155693609,J23_wzor_amanta.html
                • sabat3 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 08:16
                  ludlo napisał(a):

                  > Właściwie nie o Mikulskim tylko konkretnie o J23, bo to różnica jednak:)

                  No wlasnie. W praktyce nie ma wielu takich J23.
                  Poza tym, gdybym byl kobieta, to imponowalby mi zupelnie inny typ faceta. Ludzie potrafia dokonywac rzeczy niezwyklych, zachowujac sie zupelnie zwyczajnie.
                  Bitch kiedys wskazywala jako ideal swoich westchnien archetyp powstanca, walczacego przeciw przewazajacej armii okupanta. Fajne.
                  Wedlug mnie to co jest godne szacunku to niezlomnosc, hart ducha, sila charakteru a nie show w asyscie kobiecych spojrzen. Odwaga mowienia na glos czegos o czym inni boja sie nawet pomyslec.
                  Generalnie normalnosc polaczona z mocnym charakterem.
                  • ludlo Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 08:32
                    sabat3 napisał:

                    > ludlo napisał(a):
                    >
                    > > Właściwie nie o Mikulskim tylko konkretnie o J23, bo to różnica jednak:)
                    >
                    > No wlasnie. W praktyce nie ma wielu takich J23.

                    Nie ma.

                    > Poza tym, gdybym byl kobieta, to imponowalby mi zupelnie inny typ faceta. Ludzi
                    > e potrafia dokonywac rzeczy niezwyklych, zachowujac sie zupelnie zwyczajnie.
                    > Bitch kiedys wskazywala jako ideal swoich westchnien archetyp powstanca, walcza
                    > cego przeciw przewazajacej armii okupanta. Fajne.

                    Pięknie wybrała

                    > Wedlug mnie to co jest godne szacunku to niezlomnosc, hart ducha, sila charakte
                    > ru a nie show w asyscie kobiecych spojrzen. Odwaga mowienia na glos czegos o cz
                    > ym inni boja sie nawet pomyslec.

                    Gdzieś ok. 20, minuty Marlon mówi znów o Indianach, w ogóle wykazał się wiele razy odwagą cywilną w tej bardzo niepopularnej wtedy sprawie, był prekursorem. Tak więc silne libido largo, nie tylko libido stricto.

                    > Generalnie normalnosc polaczona z mocnym charakterem.

                    Marlon był neurotykiem i w ogóle nienormalny i z mocnym charakterem.
                  • bgz0702 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 14:09
                    sabat3 napisał:

                    > ludlo napisał(a):
                    >
                    > > Właściwie nie o Mikulskim tylko konkretnie o J23, bo to różnica jednak:)
                    >
                    > No wlasnie. W praktyce nie ma wielu takich J23.
                    > Poza tym, gdybym byl kobieta, to imponowalby mi zupelnie inny typ faceta. Ludzi
                    > e potrafia dokonywac rzeczy niezwyklych, zachowujac sie zupelnie zwyczajnie.
                    > Bitch kiedys wskazywala jako ideal swoich westchnien archetyp powstanca, walcza
                    > cego przeciw przewazajacej armii okupanta. Fajne.
                    > Wedlug mnie to co jest godne szacunku to niezlomnosc, hart ducha, sila charakte
                    > ru a nie show w asyscie kobiecych spojrzen. Odwaga mowienia na glos czegos o cz
                    > ym inni boja sie nawet pomyslec.
                    > Generalnie normalnosc polaczona z mocnym charakterem.

                    jaki typ faceta by ci imponował gdybyś był kobietą?;)
                        • ninek04 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 19:27
                          bgz 0702 napisała
                          >marek.zak1 napisał:

                          > bgz0702 napisała:
                          > > jaki typ faceta by ci imponował gdybyś był kobietą?;)
                          > ------------------
                          > Wtrace sie. Taki, ktory zyskuje przy blizszym poznaniu :)

                          >100% racji! ;)<

                          To nie jest reguła - bywa, że zyskuje już na samiutkim wstępie, a z czasem ten stan się pogłębia, i to ciągle na plus ;)
                          • bgz0702 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 21:18
                            ninek04 napisała:

                            > bgz 0702 napisała
                            > >marek.zak1 napisał:
                            >
                            > > bgz0702 napisała:
                            > > > jaki typ faceta by ci imponował gdybyś był kobietą?;)
                            > > ------------------
                            > > Wtrace sie. Taki, ktory zyskuje przy blizszym poznaniu :)
                            >
                            > >100% racji! ;)<
                            >
                            > To nie jest reguła - bywa, że zyskuje już na samiutkim wstępie, a z czasem ten
                            > stan się pogłębia, i to ciągle na plus ;)

                            ej, blondyna... czyli zyskuje czy nie zyskuje przy bliższym poznaniu?;)) nie zyskuje, tylko stan "zysku" "się pogłębia i to ciągle na plus";)) ok, dobra wersja;) biorę;)
                • ludlo Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 09:06
                  ludlo napisał(a):

                  > Właściwie nie o Mikulskim tylko konkretnie o J23, bo to różnica jednak:)

                  Mikulski, bardzo kulturalny człowiek, powiedział w wywiadzie nie tak dawno, że prosi żeby nie wołać za nim na ulicy Kloss bo mu to sprawia przykrość...
                  • marek.zak1 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 09:13
                    ludlo napisał(a):


                    > Mikulski, bardzo kulturalny człowiek, powiedział w wywiadzie nie tak dawno, że prosi żeby nie wołać za nim na ulicy Kloss bo mu to sprawia przykrość...
                    -------------------
                    Niedaleko mnie mieszkał Karewicz. Jak go widziano, mówiono - patrz, Bruner.
                    • ludlo Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 09:15
                      marek.zak1 napisał:

                      > ludlo napisał(a):
                      >
                      >
                      > > Mikulski, bardzo kulturalny człowiek, powiedział w wywiadzie nie tak dawn
                      > o, że prosi żeby nie wołać za nim na ulicy Kloss bo mu to sprawia przykrość...
                      > -------------------
                      > Niedaleko mnie mieszkał Karewicz. Jak go widziano, mówiono - patrz, Bruner.

                      Jemu było z tym ciężarem roli - przynajmniej obiektywnie - o wiele ciężej niż Klossowi.
                      Ja sam będąc przedszkolakiem krzyknąłem kiedyś: Mamusiu, Bruner! Tak było:)
            • proteinowy.na.chwile Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 12:58
              > Musze przyznac, ze irl niewielu jest mezczyzn, ktorzy lapia sie na typ "sytego drapieznika". <

              Bieżący stan ikon kultury. Zbyt niebezpieczny, moze co najwyżej wyskoczyć jako "toxic masculinity" (reakcja Zawle mnie nie dziwi, Kitty troche tak, ale to moze po to zeby sie z Tobą podroczyć).

              Generalnie dziewczynki zostały wytresowane w celu konsumpcji metroseksualnych ciasteczek, a potem (czytam obok) śnią sie im koszmary z facetami uciekającymi przed seksem. Surprise, surprise.

              Żałuje że mój syn nie bedzie miał tego typu wzorców (chłodny, opanowany, pewny siebie, nie wahający sie użyć przemocy wobec bandziorów) w pop kulturze w okresie dorastania tylko przepraszające za swoje istnienie naŻelowane żelatynowe żenady. ŻŻŻ :)
              • rekreativa Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 13:55
                "Generalnie dziewczynki zostały wytresowane w celu konsumpcji metroseksualnych ciasteczek, a potem (czytam obok) śnią sie im koszmary z facetami uciekającymi przed seksem"

                Sorry, ale się rozpędziłeś. To ja z Andzią i Zawle rozmawiałyśmy o snach, a jesteśmy wszystkie w takim wieku, że za naszego dorastania to się jeszcze o metroseksualnych nikomu nie sniło.
                Te wszystkie żelki, rurki, emo itp. to jest produkt już po roku 2000, z naszym dojrzewaniem i kształtowaniem się jako kobiet nie ma nic wspólnego przecież.
                • zawle Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 15:50
                  rekreativa napisała:

                  > "Generalnie dziewczynki zostały wytresowane w celu konsumpcji metroseksualnych
                  > ciasteczek, a potem (czytam obok) śnią sie im koszmary z facetami uciekającymi
                  > przed seksem"
                  >
                  > Sorry, ale się rozpędziłeś. To ja z Andzią i Zawle rozmawiałyśmy o snach, a jes
                  > teśmy wszystkie w takim wieku, że za naszego dorastania to się jeszcze o metros
                  > eksualnych nikomu nie sniło.
                  > Te wszystkie żelki, rurki, emo itp. to jest produkt już po roku 2000, z naszym
                  > dojrzewaniem i kształtowaniem się jako kobiet nie ma nic wspólnego przecież

                  E tam ..proteinowemu chmury zasłaniają rzeczywistość. I dlatego wszystko mu się myli. To kitka lubi żeluchów w rurkach. Ja obstawiam tych którzy w łazience spędzają mniej czasu niż ja. Niedawno byłam z córą na zakupach i taki szedł....wyżelowana grzywka, rurki, żarówiaste adidasy. Córa zapytała....to co? Murzyn czy taki?
                  Odpowiedziałam że Murzyn:))
                  • aandzia43 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 16:28

                    > E tam ..proteinowemu chmury zasłaniają rzeczywistość. I dlatego wszystko mu się
                    > myli. To kitka lubi żeluchów w rurkach. Ja obstawiam tych którzy w łazience sp
                    > ędzają mniej czasu niż ja. Niedawno byłam z córą na zakupach i taki szedł....wy
                    > żelowana grzywka, rurki, żarówiaste adidasy. Córa zapytała....to co? Murzyn czy
                    > taki?
                    > Odpowiedziałam że Murzyn:))

                    No jakoś tak mu się myli. Moja córka też leci na takich nie ulizanych. W ogóle te ulizane typy to chyba tylko dla nastolatek atrakcyjne są. No i dla gejów. Mój znajomy gej jest fajnie wystylizowany i podoba mi się bardzo w tym emploi (czy jak się to pisze).
                    Ja stara jestem to się wychowałam na Klosie, Dowgircie (ech.. Leonard Pietraszek :-)) i kolegach tatusia. I innych mocnych chłopach.
                  • hello-kitty2 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 21:11
                    zawle napisała:

                    > E tam ..proteinowemu chmury zasłaniają rzeczywistość. I dlatego wszystko mu się
                    > myli. To kitka lubi żeluchów w rurkach.

                    W rurkach to chodza geje, a ja stosunek do homo mam taki, jaki wszyscy widza. Poza tym czy ten chlopak byl w rurkach? Noz kurwa, poza tym chyba pisalam wyraznie, ze wole Barona. Wkurwia nie na tym forum ignoracja do ciuchow, siatkowe podkoszulki i sabatowy ciuchlad rodem kolo z disco-polo, oversize i wylozone kolnierzyki na sweterki hell yeah chyba faktycznie pozostaje nam rozwazanie szlachetnosci i czlowieczenstwa ale akurat ja mam w dupie czy mnie ktos szanuje jako czlowieka.
                    • ninek04 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 21:39
                      hello - kitty 2 napisała
                      >Wkurwia nie na tym forum ignoracja do ciuchow, siatkowe podkoszulki i sabatowy ciuchlad rodem kolo z disco-polo, oversize i wylozone kolnierzyki na sweterki hell yeah chyba fakty<

                      A czemu Cię to doprowadza aż do stanu wkurwu? Na mnie szmaty nie robią wrażenia, mam je zwyczajnie gdzieś;)Podobnie mam z łażeniem po wielkich galeriach handlowych - każda minuta tam spędzona jest minutą straconą, zanim wejdę to już bym chciała wyjść i wychodzę zazwyczaj z bólem głowy. To już nie zdecydowanie nie dla mnie tego typu rozrywki.
                      • hello-kitty2 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 21:56
                        ninek04 napisała:

                        > A czemu Cię to doprowadza aż do stanu wkurwu? Na mnie szmaty nie robią wrażeni
                        > a, mam je zwyczajnie gdzieś;)Podobnie mam z łażeniem po wielkich galeriach hand
                        > lowych - każda minuta tam spędzona jest minutą straconą, zanim wejdę to już bym
                        > chciała wyjść i wychodzę zazwyczaj z bólem głowy. To już nie zdecydowanie nie
                        > dla mnie tego typu rozrywki.

                        A czy ja laze po galeriach? Czy ja opisuje potrzebe lazenia gdzies po cos? Cos o lazeniu bylo w ogole?
                    • zawle Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 21:39
                      hello-kitty2 napisała:

                      > zawle napisała:
                      >
                      > > E tam ..proteinowemu chmury zasłaniają rzeczywistość. I dlatego wszystko
                      > mu się
                      > > myli. To kitka lubi żeluchów w rurkach.
                      >
                      > W rurkach to chodza geje, a ja stosunek do homo mam taki, jaki wszyscy widza. P
                      > oza tym czy ten chlopak byl w rurkach? Noz kurwa, poza tym chyba pisalam wyrazn
                      > ie, ze wole Barona.

                      Baron też piżdzioch:))

                      Wkurwia nie na tym forum ignoracja do ciuchow, siatkowe pod
                      > koszulki i sabatowy ciuchlad rodem kolo z disco-polo, oversize i wylozone kolni
                      > erzyki na sweterki hell yeah chyba faktycznie pozostaje nam rozwazanie szlachet
                      > nosci i czlowieczenstwa ale akurat ja mam w dupie czy mnie ktos szanuje jako cz
                      > lowieka.

                      Fajny temat. Ja mam kilka typów wieśniar. Nie ma to nic wspólnego z ignorancją. Chronicznie nie trawię modnisiów. Co dzisiaj modne, jutro będzie nosić każdy a pojutrze będzie siarą. Cenię bardzo ponadczasowy styl, własny look.
                      • hello-kitty2 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 22:00
                        zawle napisała:

                        > Fajny temat. Ja mam kilka typów wieśniar. Nie ma to nic wspólnego z ignorancją.
                        > Chronicznie nie trawię modnisiów. Co dzisiaj modne, jutro będzie nosić każdy a
                        > pojutrze będzie siarą. Cenię bardzo ponadczasowy styl, własny look.'

                        A czy ja pisze o 'modnisiach'? O czym ja w ogole pisze? Ktos wie? Hello? Anybody?
                        • zawle Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 22:07
                          hello-kitty2 napisała:
                          > A czy ja pisze o 'modnisiach'? O czym ja w ogole pisze? Ktos wie? Hello? Anybod
                          > y?

                          Nie , nie piszesz ale widziałam Twoje zdjęcie i miałaś na nim takie buty z których miałam bekę- w sensie.....bardzo modne tamtego sezonu;)
                          • hello-kitty2 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 22:26
                            zawle napisała:

                            > hello-kitty2 napisała:
                            > > A czy ja pisze o 'modnisiach'? O czym ja w ogole pisze? Ktos wie? Hello?
                            > Anybod
                            > > y?
                            >
                            > Nie , nie piszesz ale widziałam Twoje zdjęcie i miałaś na nim takie buty z któr
                            > ych miałam bekę- w sensie.....bardzo modne tamtego sezonu;)

                            Niech zgadne: i to mnie dyskredytuje jako rozmowce? ;)
                            Przypomina mi to dzisiejszy dzien w robocie: powiesili imiemnny performance (ile kto zrobil w ubieglym tygodniu) i ja przypadkowo mialam wyjebany najwyzej w kosmos. Jak to niektorzy zazdrosnicy zobaczyli to zerwali te liste i sie jej pozbyli. Niech zgadne: pewnie mnie to zdyskredytowalo jako pracownika w ich oczach ;) Problem w tym, ze ja sie dobrze ubieram i jestem dobra w tym co robie bez spinania sie i niektorzy nie moga tego zdzierzyc wiec lepiej naciagnac rzeczywistosc, ze to wcale nie jest wazne.
                            • zawle Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 22:29
                              hello-kitty2 napisała:
                              > Niech zgadne: i to mnie dyskredytuje jako rozmowce? ;)
                              > Przypomina mi to dzisiejszy dzien w robocie: powiesili imiemnny performance (il
                              > e kto zrobil w ubieglym tygodniu) i ja przypadkowo mialam wyjebany najwyzej w k
                              > osmos. Jak to niektorzy zazdrosnicy zobaczyli to zerwali te liste i sie jej poz
                              > byli. Niech zgadne: pewnie mnie to zdyskredytowalo jako pracownika w ich oczach
                              > ;) Problem w tym, ze ja sie dobrze ubieram i jestem dobra w tym co robie bez s
                              > pinania sie i niektorzy nie moga tego zdzierzyc wiec lepiej naciagnac rzeczywis
                              > tosc, ze to wcale nie jest wazne.

                              No pewnie wynika to z pecha:)) Takie wyjebanie i brak przełożenia na osiągnięcia:))
                    • sabat3 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 21:43
                      hello-kitty2 napisała:

                      > Wkurwia nie na tym forum ignoracja do ciuchow, siatkowe pod
                      > koszulki i sabatowy ciuchlad rodem kolo z disco-polo, oversize i wylozone kolni
                      > erzyki na sweterki hell yeah chyba faktycznie pozostaje nam rozwazanie szlachet
                      > nosci i czlowieczenstwa ale akurat ja mam w dupie czy mnie ktos szanuje jako cz
                      > lowieka.

                      Spoko. Ja nie mam problemu z tym, ze kupuje sobie ubrania w ciucholandzie. Wazne ze sa czyste i wygodne. Ubior nie ma dla mnie znaczenia.
                      Ale szanuje tez Twoje podejscie. Po prostu go nie podzielam.
                      I nie mam w dupie braku szacunku ze strony osoby, ktora uwazam za bliska.
                      • zawle Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 22:05
                        sabat3 napisał:
                        > Spoko. Ja nie mam problemu z tym, ze kupuje sobie ubrania w ciucholandzie. Wazn
                        > e ze sa czyste i wygodne.

                        To tak jak ja. Co więcej zaraziłam tym wiele osób, ponieważ nigdy nie ukrywam ceny i pochodzenia ubrań w których chodzę:)) Do tego dołożę jakość ubrań - nieporównywalna do polskich. No może poza jedną taką szwalnią która szyje na zachód, a ja dość często jestem w pobliżu ich sklepu firmowego. W tym sezonie kupiłam sobie tam dwa płaszczyki po 70 zł uszyte dla bardzo drogich i znanych firm zachodnich.

                        Ubior nie ma dla mnie znaczenia.

                        Dla mnie ma bardzo duże. Tyle że na cenię oryginalność i własny styl...to takie rzadkie;((

                        > I nie mam w dupie braku szacunku ze strony osoby, ktora uwazam za bliska.

                        Może miałbyś gdyby brak szacunku Cię zwilżał;)
                          • zawle Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 22:38
                            hello-kitty2 napisała:
                            > NIe, nie jest rzadkie, NARCYZM jest bardzo popularny na tym forum ;)

                            hehe..nie o sobie piszę:)) Mnie to się nie chce. I kasy nie mam na to co mi się naprawdę podoba. A na to w czym mogę chodzić to wolę wydać najmniej.
                            • zawle Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 22:40
                              Ale wkurwia mnie te pogardliwe spojrzenie na ludzi grubszych, miej zadbanych, mniej ładnych, mniej ubranych. Znam wiele fajnych osób które do tego zwyczajnie nie przykładają uwagi, więc ....że użyję Twojego słowa...dyskredytowanie ich jest płytkie.
                              • hello-kitty2 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 22:49
                                zawle napisała:

                                > Ale wkurwia mnie te pogardliwe spojrzenie na ludzi grubszych, miej zadbanych, m
                                > niej ładnych, mniej ubranych. Znam wiele fajnych osób które do tego zwyczajnie
                                > nie przykładają uwagi, więc ....że użyję Twojego słowa...dyskredytowanie ich je
                                > st płytkie.

                                Czlowieku nie wiesz do kogo mowisz: ja jestem grubsza, mniej zadbana, mniej ladna (w stosunku chocby do mojej matki), mniej ubrana ale to mnie nie zaslepia na to, co atrakcyjne. W tamtym poscie z linkiem do wystepu tego chlopaka zakrzyknelam: 'dokladajcie z tego ile sie da'', a otrzymalam: 'ale po co? przeciez niech sie baby wzniosa i leca na nas jadac na swojej szlachetnosci i czlowieczenstwu', hehe sure, to ja dziekuje, postoje.
                                • zawle Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 22:53
                                  hello-kitty2 napisała:
                                  > Czlowieku nie wiesz do kogo mowisz: ja jestem grubsza, mniej zadbana, mniej lad
                                  > na (w stosunku chocby do mojej matki), mniej ubrana ale to mnie nie zaslepia na
                                  > to, co atrakcyjne. W tamtym poscie z linkiem do wystepu tego chlopaka zakrzykn
                                  > elam: 'dokladajcie z tego ile sie da'', a otrzymalam: 'ale po co? przeciez niec
                                  > h sie baby wzniosa i leca na nas jadac na swojej szlachetnosci i czlowieczenstw
                                  > u', hehe sure, to ja dziekuje, postoje.


                                  A po kiego dokładać? Ja widziałam zawstydzonego chłopca do schrupania, Ty myśliwego a sabat chama. Najważniejsze że był sobą. Może to zaoszczędzi jakiejś babie rozczarowania gdy mu się przestanie chcieć udawać. Wszystkich nie zadowolisz....zacznij więc od siebie.
                                  • hello-kitty2 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 23:06
                                    zawle napisała:

                                    > A po kiego dokładać? Ja widziałam zawstydzonego chłopca do schrupania, Ty myśli
                                    > wego a sabat chama. Najważniejsze że był sobą. Może to zaoszczędzi jakiejś babi
                                    > e rozczarowania gdy mu się przestanie chcieć udawać. Wszystkich nie zadowolisz.
                                    > ...zacznij więc od siebie.

                                    Ja akurat nie mialambym nic przeciwko temu zeby mezczyzni wrzucali tu rady dla kobiet 'co dziala' zamiast jeczec albo wylewac gorzki smak obowiazku i odpowiedzialnosci.


                                    'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim)
                                    • ninek04 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 07.03.17, 00:06
                                      hello - kitty 2 napisała
                                      >Ja akurat nie mialambym nic przeciwko temu zeby mezczyzni wrzucali tu rady dla kobiet 'co dziala' zamiast jeczec albo wylewac gorzki smak obowiazku i odpowiedzialnosci.<

                                      Którzy mężczyźni? Ci w długich, udanych, szczęśliwych związkach wrzucają swoje rady co i rusz przecież. To co, oni nie są wiarygodni?
                                    • lybbla Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 07.03.17, 00:09
                                      hello-kitty2 napisała:


                                      > Ja akurat nie mialambym nic przeciwko temu zeby mezczyzni wrzucali tu rady dla
                                      > kobiet 'co dziala' zamiast jeczec albo wylewac gorzki smak obowiazku i odpowied
                                      > zialnosci.

                                      Kitka ja widze u Ciebie kryzys wieku średniego. I jeszcze się cieszysz, że chłopak nie liże dupy tej starszej Pani. Mózg Ci zalewa mnóstwo -amin i tracisz trzeźwy osąd. Nawet `przybij pionę' Cię zwilża. To miłe.

                                      A rady dajesz bezużyteczne.
                                      To mniej więcej tak jakbyśmy wrzucali na okrągło takie fotografie
                                      plus.google.com/+ErikaErika/posts/XorHcJ97f3Y
                                        • lybbla Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 07.03.17, 13:44
                                          hello-kitty2 napisała:

                                          > lybbla napisał:
                                          >
                                          > > Nawet `przybij pionę' Cię zwilża. To miłe.
                                          >
                                          > Akurat sie mylisz. Na tym forum nic mnie nie zwilza.

                                          Nie mylę się bo to dotyczyło filmiku a nie forum. Tak jak myślałem nie zwracałas uwagi CO koleś mówi tylko JAK mówi. Mógłby jechać książką kucharską a i tak byłby efekt :) Proteinowe 'jak ona uroczo pluje'.
                                    • gogol77 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 07.03.17, 14:21
                                      hello-kitty2 napisała:
                                      > Ja akurat nie mialambym nic przeciwko temu zeby mezczyzni wrzucali tu rady dla
                                      > kobiet 'co dziala' >

                                      Działa z reguły "to coś" czego nie da się opisać. Ja przynajmniej nie umiem. Mam na myśli zalety i osobowości i (a może nawet - szczególnie) - zalety ciała. No i czy na mnie leci!
                                      Więc temat spłycam* (trywializuję, spłaszczam, zubażam, pozbawiam głębi, prymitywizuję)
                                      Więc co działa?:
                                      - gdy do seksu wkłada okulary - wygląda wtedy jak "pani magister" z apteki (ninek?).
                                      Taka Jedna jest magister, ale w łóżku nie zawsze tak wygląda.
                                      - takie jej majtki w kratkę typu bokserki, luźne więc nie trzeba ich zdejmować by ją spenetrować. Są takie dziewczęce. Na co dzień chodzi w stringach, ale o wiele bardziej działają na mnie te w kratkę. I ona to wie!

                                      * A tak w ogóle, to wy jesteście dla mnie za inteligentni. Jak czytam te wasze psychologiczno - filozoficzno - psychiatryczne rozkminy to czuję się jak dupek wśród geniuszy.
                    • mabelle2000 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 21:50
                      hello-kitty2 napisała:

                      > Wkurwia nie na tym forum ignoracja do ciuchow, siatkowe pod
                      > koszulki i sabatowy ciuchlad rodem kolo z disco-polo, oversize i wylozone kolni
                      > erzyki na sweterki hell yeah

                      Mnie tam nie wkurwia, ale osobiscie nie dam sobie wmowic, ze w jakis chlopskich spodniach wygladam bardziej kobieco. Jezeli mezczyznie jest wszystko jedno w co jest ubrana jego samica, to pozbawia mnie przyjemnosci. To jest zreszta czesc naszej gry- ja mu rozpinam spodnie, a on bawi sie podwiazka. Jednym z najmilszych sms- ow jakie dostalam byl " stalas na peronie i wiatr rozwiewal ci sukienke". Wiec raczej nie uslysze od niego- "lubie kobiety w rozciagnietych swetrach i bawelnianych gaciach". I cale szczescie, ze tego nie uslysze. Po co mi mezczyzna, ktorego nie jaraja ponczochy czy szpilki.

                      Jak sobie chyba faktycznie pozostaje nam rozwazanie szlachet
                      > nosci i czlowieczenstwa

                      Poczekaj, poczekaj jeszcze nie znamy definicji tej szlachetnosci i czlowieczenstwa. Nie wiemy czy to w ogole zwilza ( ?)
                      • hello-kitty2 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 22:09
                        mabelle2000 napisała:

                        > Poczekaj, poczekaj jeszcze nie znamy definicji tej szlachetnosci i czlowieczens
                        > twa. Nie wiemy czy to w ogole zwilza ( ?)

                        Otoz to. Przeciez piszemy o tym co zwilza, skad wiec wnosimy zyczeniowo, ze nie ma znaczenia jak wygladamy (mozemy sobie srebrne zeby wstawic, zalozyc badziew z lumpeksu, pierolnac sobie 20 kg nadwagi), a potem rzeczywiscie pozostaje rozpisywac sie o szlachetnosci i czlowieczenstwie ale w jakiej sprawie ja sie pytam, bo chyba nie w sprawie wzbudzania pozadania ;)
                        • mabelle2000 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 22:21
                          hello-kitty2 napisała:

                          > Otoz to. Przeciez piszemy o tym co zwilza, skad wiec wnosimy zyczeniowo, ze nie
                          > ma znaczenia jak wygladamy

                          No kurde, pewnie ze ma. Przeciez jak zamykam oczy, to widze jego tylek w opietych spodniach. Jakby nosil portki, w ktorych krok jest na wysokosci kolan, to nawet nie mialabym sie czym jarac ;-)
                        • zawle Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 22:23
                          hello-kitty2 napisała:
                          > Otoz to. Przeciez piszemy o tym co zwilza, skad wiec wnosimy zyczeniowo, ze nie
                          > ma znaczenia jak wygladamy (mozemy sobie srebrne zeby wstawic, zalozyc badziew
                          > z lumpeksu, pierolnac sobie 20 kg nadwagi),

                          Ciebie kicia zwilża. Więc dbaj o wagę i ubranie.
                          Wczoraj w robocie dwie młodziutkie i szczuplutkie i zadbane koleżanki obrabiały dupę bardzo otyłej i mało atrakcyjnej. Tyle że ta zapuszczona od 25 lat chodzi w mężem za rączkę i patrzą sobie zakochani w oczy. A te dwie zadbane to niestety tego nie mają. Jedną mąż wali w rogi, druga jest w zimnym małżeństwie. Ty też zadbana jesteś, nie? I jak tam z Tymi Twoimi podbojami?

                          a potem rzeczywiscie pozostaje roz
                          > pisywac sie o szlachetnosci i czlowieczenstwie ale w jakiej sprawie ja sie pyta
                          > m, bo chyba nie w sprawie wzbudzania pozadania ;)

                          No a to mnie akurat zwilża- szlachetność i czyste serce. To ja się na tym skupię u siebie- zazwyczaj ofiarujemy to co sami chcielibyśmy dostać.
                          • marek.zak1 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 22:30
                            zawle napisała:


                            > Wczoraj w robocie dwie młodziutkie i szczuplutkie i zadbane koleżanki obrabiały dupę bardzo otyłej i mało atrakcyjnej. Tyle że ta zapuszczona od 25 lat chodzi w mężem za rączkę i patrzą sobie zakochani w oczy. A te dwie zadbane to niestety tego nie mają. Jedną mąż wali w rogi, druga jest w zimnym małżeństwie. Ty też zadbana jesteś, nie? I jak tam z Tymi Twoimi podbojami?
                            ----------------------
                            Złośliwe to jest mocno. Tak czasami bywa, ale przeważnie jest jednak odwrotnie.
                          • mabelle2000 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 22:30
                            zawle napisała:

                            > No a to mnie akurat zwilża- szlachetność i czyste serce. To ja się na tym skupi
                            > ę u siebie- zazwyczaj ofiarujemy to co sami chcielibyśmy dostać.

                            No i bardzo fajnie. O szlachetnosci i czystym sercu to my sobie pogadamy po seksie. Ale najpierw to sobie z radoscia na siebie popatrzymy i troche sie na siebie ponapalamy. Nie rozumiem w czym to przeszkadza?
                            • zawle Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 22:48
                              mabelle2000 napisała:
                              > No i bardzo fajnie. O szlachetnosci i czystym sercu to my sobie pogadamy po sek
                              > sie. Ale najpierw to sobie z radoscia na siebie popatrzymy i troche sie na sieb
                              > ie ponapalamy. Nie rozumiem w czym to przeszkadza?

                              Ja to nieco inaczej widzę. Są osoby które dobrze się czują w sukienkach i podwiązkach. Te znajdą swoich amatorów. I takie które chodzą w męskich ubraniach i rozciągniętych swetrach. Te też znajdą swoich. I po co tu się wywyższać? I po co się przebierać za kogoś kim się nie jest? Przecież to i tak wyjdzie w praniu, bo ile można udawać?
                              Co do szlachetności...nie wiem jak u Ciebie, ale ja gadać o tym nie lubię. Zachowania i wybory mnie interesują, a nie gadanie. Podobnie z pociągiem seksualnym- lecę albo i nie. Czasami pociągają mnie dziwności które mi się nie podobają ( chociażby motocyklista), a czasami to co się podoba nie pociąga. A pierdolić cukierka to bym nie chciała, gdyby był pustakiem i chujem. Więc jedno musi się uzupełniać z drugim, a czasami nawet nie musi:)
                              • mabelle2000 Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 06.03.17, 23:07
                                zawle napisała:

                                > Ja to nieco inaczej widzę. Są osoby które dobrze się czują w sukienkach i podwi
                                > ązkach. Te znajdą swoich amatorów. I takie które chodzą w męskich ubraniach i r
                                > ozciągniętych swetrach. Te też znajdą swoich. I po co tu się wywyższać?

                                Jasne, inne zdanie od Twojego jest wywyzszaniem. Forum jest o seksie. Seks wynika z pozadania. A teraz bedziemy wszyscy grzecznie i bardzo poprawnie politycznie spiewac, ze calkiem sporo jest amatorow rozciagnietych gaci, burych workow i kobiet w meskich ubraniach. Jasne. Tylko ja sie pod tym nie podpisuje jakby co.

                                > się przebierać za kogoś kim się nie jest? Przecież to i tak wyjdzie w praniu,
                                > bo ile można udawać?

                                Kuzwa, a kto tu mowi o udawaniu? Ja sie nie dam upodobnic do chlopa. Ja sie nie czuje mezczyzna, nie bede sie wiec tlumaczyc, ze mnie sama jara piekna bielizna i szelest sukienki wokol ud.

                                > Co do szlachetności...nie wiem jak u Ciebie, ale ja gadać o tym nie lubię. Zach
                                > owania i wybory mnie interesują, a nie gadanie. Podobnie z pociągiem seksualnym
                                > - lecę albo i nie. Czasami pociągają mnie dziwności które mi się nie podobają (
                                > chociażby motocyklista), a czasami to co się podoba nie pociąga. A pierdolić c
                                > ukierka to bym nie chciała, gdyby był pustakiem i chujem. Więc jedno musi się u
                                > zupełniać z drugim, a czasami nawet nie musi:)

                                No i fajnie. Tylko zanim poznam czy to pustak i chuj, to najpierw chcac nie chcac musze na niego spojrzec.
                                • zawle Re: żeglarze, farmerzy i myśliwi 07.03.17, 13:53
                                  mabelle2000 napisała:
                                  > Jasne, inne zdanie od Twojego jest wywyzszaniem.

                                  A to obśmiewanie cudzej garderoby to z powodu zaniżonej samooceny? Ok, kupuję;)

                                  Forum jest o seksie. Seks wyni
                                  > ka z pozadania. A teraz bedziemy wszyscy grzecznie i bardzo poprawnie polityczn
                                  > ie spiewac, ze calkiem sporo jest amatorow rozciagnietych gaci, burych workow i
                                  > kobiet w meskich ubraniach. Jasne. Tylko ja sie pod tym nie podpisuje jakby co

                                  No bez przesady. Równie dużo amatorów od gaci jak tych od upośledzonych umysłowo, morderców, sadystów i chujów. I tu i tu się znajdą. Tyle że mu znowu po ekstremach...a to mało reprezentatywna grupa.

                                  > Kuzwa, a kto tu mowi o udawaniu? Ja sie nie dam upodobnic do chlopa. Ja sie nie
                                  > czuje mezczyzna, nie bede sie wiec tlumaczyc, ze mnie sama jara piekna bielizn
                                  > a i szelest sukienki wokol ud.

                                  Ty nie. Ale ja musiałabym udawać żeby założyć do roboty podwiązki, a grać rolę żeby założyć podwiązki na seks. Nie mówię nie..ale to nadal święto w dzień przystępny. Nie moja bajka. No i uważam że mogę być kobietą w męskim garniturze. Nawet seksowną kobietą.

                                  > No i fajnie. Tylko zanim poznam czy to pustak i chuj, to najpierw chcac nie chc
                                  > ac musze na niego spojrzec.

                                  No pewnie. Tyle że ja nie lubię pięknisiów- nie są dla mnie męscy. A i wśród tych mało wyględnych znalazłam dwa zajebiste, jarające mnie egzemplarze. Więc....jedno musi być uzupełnione drugi. Jednak w moim przypadku numerem jeden jest wnętrze faceta, a w Twoim zewnętrze. Zdarza się.