Dodaj do ulubionych

różnice między mózgami obu płci podczas orgazmu

09.11.17, 08:17
ciąg dalszy o dominacji i przewadze mężczyzny dającej bezpieczeństwo tym razem jako element reakcji fizjologicznej mózgu wywołującej kobiecy orgazm

"To także kolejny dowód na to, że orgazm rodzi się w mózgu, a nie w tych najbardziej oczywistych częściach naszego ciała (...)
Około 15 lat temu, naukowcy zdołali zlokalizować także region, w którym rodzi się uczucie orgazmu. Zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn jest nim fragment kory przedczołowej, znajdujący się tuż za gałkami ocznymi. U obu płci,podczas szczytowania to właśnie ta partia płata czołowego jakby wyłącza się, „relaksuje”. Podobną reakcję mózgu obserwuje się u osób przyjmujących heroinę (...)
Istnieją jednak pewne różnice między mózgami obu płci podczas przeżywania orgazmu. U pań aktywuje się część zwana istotą szarą śródmózgowia, która odpowiada za takie reakcje jak ucieczka, walka bądź poddanie się. Również w żeńskim mózgu, podczas orgazmu obserwuje się spadek aktywności ciała migdałowatego oraz hipokampa, które są ośrodkami strachu i niepokoju. Naukowcy uważają, że właśnie te różnice doskonale tłumaczą zachowanie seksualne kobiet – bardziej niż mężczyźni, potrzebują poczucia bezpieczeństwa i wyeliminowania strachu przed intymnym zbliżeniem."

odkrywcy.pl/kat,111396,page,2,title,Seks-w-mozgu,wid,13839338,wiadomosc.html?smg4sticaid=61a318
Obserwuj wątek
    • ployd Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 09.11.17, 08:54
      Kiedy dorastałem, świat należał do mężczyzn. Jedną z konsekwencji fali feminizmu z lat 60. i 70. jest to, że dziś mają się lepiej niż kiedykolwiek. W zeszłym roku zdobyły więcej dyplomów z medycyny, prawa, chyba nawet inżynieryjnych. Lepiej radzą sobie w biznesie. Wiele kobiet zaczyna uważać, że może mieć wszystko. A jednocześnie życie mężczyzn się rozpada. Odmawiają dorastania, zostają w domu pod skrzydłami wyrozumiałej mamy. Nie chcą obowiązków związanych z byciem mężczyzną, mężem, ojcem, pracownikiem. Jestem załamany – mówi znany 84-letni psycholog P. Zimbardo.

      Zimbardo widzi dwóch winowajców: gry komputerowe i dostęp do pornografii. – Według mnie to wirus – wszystko, co trzyma jednostkę w izolacji od społeczeństwa, to choroba – twierdzi Zimbardo. I tłumaczy, że młodzi mężczyźni wolą wirtualne stwory z „World of Warcraft” od prawdziwych ludzi. Pornografię, co wykazało niedawno brytyjskie badanie, oglądają już sześciolatki. To nie jest tylko faza. Firmy tworzące gry zarabiają miliardy dolarów, w interesie producentów pornografii jest przyciągnięcie oka, mózgu i palców młodych mężczyzn. Podstawą w grach wideo i pornografii jest to samo: władza, dominacja, uprzedmiotowienie. W pornografii kobiety są traktowane niemal jak wrogowie, których trzeba podbić, to obiekty męskiej namiętności, które mają robić to, czego chcą od nich mężczyźni. – Dla mnie, staroświeckiego Włocha, to straszne – mówi Zimbardo. – Nie ma tam w ogóle romansu. Nikt się nie całuje, nie dotyka, nie rozmawia.
      • proteinawy Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 09.11.17, 09:58
        > Zimbardo widzi dwóch winowajców: gry komputerowe i dostęp do pornografii. <

        Dzieki ployd za ten ekstrakt. Nazwisko „Zimbardo” padło juz wczesniej (Urqu chyba), zastanawiałem sie czy nie poświecić paru godzin na zapoznanie sie z jego przemyśleniami. Widze, ze nie ma potrzeby.

        Tja, kontynuujmy wychowanie chłopców jako „niedorozwinięte dziewczynki”, pielęgnujmy w mediach wizje zachodniego świata jako mrocznego patriarchatu, zwalniajmy z roboty noblistów za „nieodpowiedni” żart, kultywujmy wizje równouprawnienia jako baru sałatkowego dla kobiet...

        A potem usuńmy z zycia tych dorastających chłopców gry, ostatni bastion sprawczości, merytokracji (system gdzie o sukcesie decydują umiejętności i talent), przygody, czy choćby swobody wypowiedzi.

        Dopiero wtedy zobaczymy „właściwy” współczynnik samobójstw. Na razie jest zdaje sie 5 trupów męskich przypadających na jeden kobiecy. A moze to o to chodzi „wojownikom sprawiedliwości społecznej”?

        • ployd Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 09.11.17, 10:10
          proteinawy napisał(a):

          > > Zimbardo widzi dwóch winowajców: gry komputerowe i dostęp do pornografii.
          > <
          > Dzieki ployd za ten ekstrakt. Nazwisko „Zimbardo” padło juz wczesniej (Urqu chy
          > ba), zastanawiałem sie czy nie poświecić paru godzin na zapoznanie sie z jego p
          > rzemyśleniami. Widze, ze nie ma potrzeby.
          >
          > Tja, kontynuujmy wychowanie chłopców jako „niedorozwinięte dziewczynki”,
          >
          > A potem usuńmy z zycia tych dorastających chłopców gry, ostatni bastion sprawc
          > zości, merytokracji
          >
          > Dopiero wtedy zobaczymy „właściwy” współczynnik samobójstw. Na razie jest zdaje
          > sie 5 trupów męskich przypadających na jeden kobiecy. A moze to o to chodzi „w
          > ojownikom sprawiedliwości społecznej”?
          >
          Profesor Zimbardo jest prawie tak częstym gościem jak prof. Starowicz. Obaj konserwatywni jak papież. Żartuję:)

          Wiele wskazuje na to, że świat swój najlepszy czas ma już za sobą, a XXI wiek okaże się wiekiem najlepszym do voyeryzmu, a nie do życia.
          • aandzia43 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 09.11.17, 11:11

            > Wiele wskazuje na to, że świat swój najlepszy czas ma już za sobą, a XXI wiek o
            > każe się wiekiem najlepszym do voyeryzmu, a nie do życia.

            Pewnie, skoro tyle rodzajów aktywności już przenieśliśmy do sieci nie rozumiem czemu miałoby to nie dotyczyć seksu. Dinozaury bzykające ochoczo przede wszystkim w realu wyginą i zostaną młode wilki żyjące (to też forma życia) w sieci. Jak ci młodzi Japończycy nie wychodzący z domu od lat.
            • ployd Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 09.11.17, 11:26
              aandzia43 napisała:

              >
              > > Wiele wskazuje na to, że świat swój najlepszy czas ma już za sobą, a XXI
              > wiek o
              > > każe się wiekiem najlepszym do voyeryzmu, a nie do życia.
              >
              > Pewnie, skoro tyle rodzajów aktywności już przenieśliśmy do sieci nie rozumiem
              > czemu miałoby to nie dotyczyć seksu. Dinozaury bzykające ochoczo przede wszystk
              > im w realu wyginą i zostaną młode wilki żyjące (to też forma życia) w sieci. Ja
              > k ci młodzi Japończycy nie wychodzący z domu od lat.
              >
              >
              Jest rok 1994. Mam w domu internet od niecałego roku. Jeszcze nic nie zwiastuje że ten lepszy bezpapierowy fax, jak go wtedy postrzegam, wkrótce do tego stopnia zmieni życie ludzi. 23 lata później zachwycony oglądam wybitny wybitny występ Izy którego nigdy nie zobaczyłbym bez internetu:

              www.youtube.com/watch?v=rwYd2kIZxk4
        • aandzia43 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 09.11.17, 11:07
          proteinawy napisał(a):

          > > Zimbardo widzi dwóch winowajców: gry komputerowe i dostęp do pornografii.
          > <
          >
          > Dzieki ployd za ten ekstrakt. Nazwisko „Zimbardo” padło juz wczesniej (Urqu chy
          > ba), zastanawiałem sie czy nie poświecić paru godzin na zapoznanie sie z jego p
          > rzemyśleniami. Widze, ze nie ma potrzeby.
          >
          > Tja, kontynuujmy wychowanie chłopców jako „niedorozwinięte dziewczynki”, pielęg
          > nujmy w mediach wizje zachodniego świata jako mrocznego patriarchatu, zwalniajm
          > y z roboty noblistów za „nieodpowiedni” żart, kultywujmy wizje równouprawnienia
          > jako baru sałatkowego dla kobiet...
          >
          > A potem usuńmy z zycia tych dorastających chłopców gry, ostatni bastion sprawc
          > zości, merytokracji (system gdzie o sukcesie decydują umiejętności i talent), p
          > rzygody, czy choćby swobody wypowiedzi.
          >
          > Dopiero wtedy zobaczymy „właściwy” współczynnik samobójstw. Na razie jest zdaje
          > sie 5 trupów męskich przypadających na jeden kobiecy. A moze to o to chodzi „w
          > ojownikom sprawiedliwości społecznej”?

          Abstrahując od wychowania: wczesny kontakt z uzależniaczem lawinowo zwiększa ryzyko uzależnienia się. Tak jest z alkoholem, narkotykami, z porno też. Im starszy dzieciak, tym mniejsze ryzyko. Środowiska gdzie kontakt z alko jest bardzo wczesny a picie sposobem na życie są pełne uzależnionych już nastolatków. Ponieważ obecnie chłopaki mają kontakt z porno bardzo wcześnie kilkanaście czy ile tam razy więcej niż kiedyś mężczyzn nigdy nie wypłynie poza samorealizację przy mega realistycznych obrazkach na szerokie wody pożycia z kobietą.
          • proteinawy Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 09.11.17, 14:45
            > Ponieważ obecnie chłopaki mają kontakt z porno bardzo wcześnie kilkanaście czy ile tam razy więcej niż kiedyś mężczyzn nigdy nie wypłynie poza samorealizację przy mega realistycznych obrazkach na szerokie wody pożycia z kobietą. <

            Nie wspominałem nic o porno. Pisałem o ostatniej, szybko kurczącej sie enklawie gdzie chłopcy moga karmić sie _zludzeniem_ skilla, przygody i wolnosci.

            A porno? Jasne ze zmienia przyzwyczajenia i odruchy, znacznie zmniejszając prawdopodobieństwo zwiazania sie z „prawdziwa” dziewczyna. Ale seks z żywa dziewczyna na studiach to za wysokie ryzyko dla przeciętnego chłopaka i rośnie. Przykład: na którymś z amerykańskich kampusów definicja gwałtu obejmuje również sytuacje kiedy oboje zgadzają sie na seks pod wpływem alkoholu. To oznacza np dla mnie bycie wielokrotnym gwalcicielem w świetle takiej definicji. Moze to tylko panika, moze zaniknie a moze nie. Porno jest rodzajem szczepionki na potrzebę kontaktu, nie eliminuje jej do konca ale hej, od czego sa anonimowe fora internetowe ;)

            • sabat3 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 09.11.17, 14:58
              proteinawy napisał(a):

              > Przykła
              > d: na którymś z amerykańskich kampusów definicja gwałtu obejmuje również sytuac
              > je kiedy oboje zgadzają sie na seks pod wpływem alkoholu.

              Chyba że gwałciciel jest przedstawicielem jakiejś gloryfikowanej przez establishment mniejszości, wtedy jest to ubogacanie :D

            • aandzia43 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 17:51
              A propos seksu po alkoholu, Proteinowy. I karania chłopaków za seks w stanie nietrzeźwym obojga albo jednego (kobiety?). Wydaje mi się że wystarczy zacząć od nie bzykania kobiety gdy jest bardzo pijana. Nawet jeśli wcześniej nie wzdragała się przed jakąś erotyczną grą, a nawet jeśli była chetna. Kompletnie pijana kobieta nie jest w stanie wyrazić świadomej zgody na cokolwiek, na seks również. To chyba nie jest trudne zakończyć akcję, odpuścić sobie, gdy się ma do czynienia ze zwłokami? No chyba że się ma rys sadystyczny w naturze swojej, takim facetom podoba się ruchanie ubezwłasnowolnionej kobiety.
              • mabelle2000 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 18:03
                aandzia43 napisała:

                > Wydaje mi się że wystarczy zacząć od
                > nie bzykania kobiety gdy jest bardzo pijana. Nawet jeśli wcześniej nie wzdragał
                > a się przed jakąś erotyczną grą, a nawet jeśli była chetna. Kompletnie pijana k
                > obieta nie jest w stanie wyrazić świadomej zgody na cokolwiek, na seks również.
                > To chyba nie jest trudne zakończyć akcję, odpuścić sobie, gdy się ma do czynie
                > nia ze zwłokami?


                Ciekawy temat. Alkohol to jednak nie roofies, wiec co w sytuacji kiedy oboje sa mocno wstawieni i oboje "chca" ?
              • wont2 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 18:55
                aandzia43 napisała:

                > A propos seksu po alkoholu, Proteinowy. I karania chłopaków za seks w stanie ni
                > etrzeźwym obojga albo jednego (kobiety?). Wydaje mi się że wystarczy zacząć od
                > nie bzykania kobiety gdy jest bardzo pijana. Nawet jeśli wcześniej nie wzdragał
                > a się przed jakąś erotyczną grą, a nawet jeśli była chetna. Kompletnie pijana k
                > obieta nie jest w stanie wyrazić świadomej zgody na cokolwiek, na seks również.
                > To chyba nie jest trudne zakończyć akcję, odpuścić sobie, gdy się ma do czynie
                > nia ze zwłokami? No chyba że się ma rys sadystyczny w naturze swojej, takim fac
                > etom podoba się ruchanie ubezwłasnowolnionej kobiety.
                ------
                Bez przesady. Proteina nie mial na mysli ubezwlasnowolnionej, najebanej w trupa babki tylko najebana babke. To po pierwsze. Po drugie, jakos tak sie w naszej legislacji przyjelo, ze jak podejmujesz jakas decyzje po alkoholu, np. decydujesz sie wsiasc za kolko, to fakt ze spowodowales wypadek nie jest lagodzony tym, ze byles pijany i miales ograniczone mozliwosci rozeznania sie w konsekwencjach swoich czynow, tylko wrecz przeciwnie - jest to okolicznosc obciazajaca. Po trzecie, dlaczego w przypadku seksu po alkoholu mowimy o odpowiedzialnosci mezczyzny, ze to on ja wykorzystal? A moze bylo odwrotnie i to ona wykorzystala jego - w sensie, ze na trzezwo by jej nie stuknal albo stuknalby ja w zabezpieczeniu i nie byloby np. ciazy albo nie zarazilby sie jakims gownem. To co postulujesz, to jest po prostu zakaz seksu po alkoholu. Jakby taki zakaz wprowadzili trzydziesci lat temu, to ja, jako praworzadny obywatel, bylbym do dzis dziewica :) W kazdym razie, nie po to w sumie pisze, bo przeciez andzia tylko wybrala sobie jakis skrajny przypadek najebanego w dupe kobiecego trupa, zeby uzasadnic te regulacje, bo nie wierzy w ich represyjnosc wobec normalnych najebanych chlopakow, ktorzy po pijaku ruchaja normalne najebane, chetne kobiety. A tymczasem, w tych regulacjach chodzi wlasnie o to. Dlaczego wiec pisze? Pisze, bo pije sobie wlasnie wodeczke w knajpie swietujac kolejne zwyciestwo w Bitwie na Chmielnej. Niestety w obecnym roku mialem kilka niepotrzebnych ryzykownych akcji po pijaku (bylem chyba zgodnie z dzisiejsza definicja wykorzystany). Np. ten moj "gowniany" sen, ktory jakis czas temu dla zartu opisywalem nie byl do konca snem. W kazdym razie wczoraj wkroczylem pelen obaw na Chmielna, dalem sobie pobrac krew i dzisiaj po 15 odebralem werdykt. I swietuje kolejne zwyciestwo. Swoja droga wiedzieliscie, ze kila mozna sie zarazic nawet przez zwykly pocalunek? Wczoraj sie dowiedzialem podczas wywiadu, niesamowite. I tak sobie pomyslalem - te wszystkie randki, tete-a-tete, czas, pieniadze, strach przed ciaza, strach przed choroba, czy to jest naprawde tego warte? Ja rozumiem, sa emocje, cos sie dzieje, to sa niewatpliwe plusy dodatnie. Ale czy naprawde przewyzszaja plusy ujemne? Rozumiem, wejsc w jakas glebsza uczuciowo relacje, czuc bliskosc, zaufanie, no miec z tego cos wiecej niz zwykla satysfacje ze spuszczenia z krzyza czy z samego faktu wyruchania nowego towaru, no wtedy, moze, gra jest warta swieczki i tych wszystkich inwestycji w czas, emocje, pieniadze. W innym przypadku chyba lepiej sobie zwalic konia - szybko, sterylnie i darmowo. Chyba juz sie calkowicie zestarzalem, w ramach labedziego spiewu sprobuje w tej Tajlandii wyruchac jakas normalna Tajke (zreszta, pewnie i tak mi sie nie uda) ale po powrocie nieodwolalnie zamykam kutasa na klucz i rucham tylko laske, z ktora bede w zwiazku. Tyle, ze znajac przewrotnosc materii i moj gust przede wszystkim, skonczy sie to pewnie tak, ze to wlasne w zwiazku zaraze sie jakims hivem, kila czy zoltaczka :)
                • marek.zak1 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 19:24
                  wont2 napisał:
                  I tak sobie pomyslalem - te wszystkie randki, tete-a-tete, czas, pieniadze, strach przed ciaza, strach przed choroba, czy to jest naprawde tego warte? Ja rozumiem, sa emocje, cos sie dzieje, to sa niewatpliwe plusy dodatnie. Ale czy naprawde przewyzszaja plusy ujemne? Rozumiem, wejsc w jakas glebsza uczuciowo relacje, czuc bliskosc, zaufanie, no miec z tego cos wiecej niz zwykla satysfacje ze spuszczenia z krzyza czy z samego faktu wyruchania nowego towaru, no wtedy, moze, gra jest warta swieczki i tych wszystkich inwestycji w czas, emocje, pieniadze. W innym przypadku chyba lepiej sobie zwalic konia - szybko, sterylnie i darmowo. Chyba juz sie calkowicie zestarzalem.
                  -----------------------------------------------------------
                  To nie wiek. Ja już tak miałem w wieku 20 lat. Dla samego seksu ten opisany proceder mnie nie interesował. Pewnie straciłem trochę kotłowań, ale nie miałem tych plusów ujemnych, które trafnie opisałeś. Przede wszystkim nie wmanewrowałem się w niechciany związek i omijały mnie te opisane niedogodności.
                  • bgz0702 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 20:04
                    marek.zak1 napisał:

                    > wont2 napisał:
                    > I tak sobie pomyslalem - te wszystkie randki, tete-a-tete, czas, pieniadze, str
                    > ach przed ciaza, strach przed choroba, czy to jest naprawde tego warte? Ja rozu
                    > miem, sa emocje, cos sie dzieje, to sa niewatpliwe plusy dodatnie. Ale czy napr
                    > awde przewyzszaja plusy ujemne? Rozumiem, wejsc w jakas glebsza uczuciowo relac
                    > je, czuc bliskosc, zaufanie, no miec z tego cos wiecej niz zwykla satysfacje ze
                    > spuszczenia z krzyza czy z samego faktu wyruchania nowego towaru, no wtedy, m
                    > oze, gra jest warta swieczki i tych wszystkich inwestycji w czas, emocje, pien
                    > iadze. W innym przypadku chyba lepiej sobie zwalic konia - szybko, sterylnie i
                    > darmowo. Chyba juz sie calkowicie zestarzalem.
                    > -----------------------------------------------------------
                    > To nie wiek. Ja już tak miałem w wieku 20 lat. Dla samego seksu ten opisany pro
                    > ceder mnie nie interesował. Pewnie straciłem trochę kotłowań, ale nie miałem ty
                    > ch plusów ujemnych, które trafnie opisałeś. Przede wszystkim nie wmanewrowałem
                    > się w niechciany związek i omijały mnie te opisane niedogodności.

                    potrzebujesz do seksu miłości? najpierw miłość potem seks?
                    • marek.zak1 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 21:16
                      bgz0702 napisała:

                      > > -----------------------------------------------------------
                      > > To nie wiek. Ja już tak miałem w wieku 20 lat. Dla samego seksu ten opisany proceder mnie nie interesował. Pewnie straciłem trochę kotłowań, ale nie miałem tych plusów ujemnych, które trafnie opisałeś. Przede wszystkim nie wmanewrowałem się w niechciany związek i omijały mnie te opisane niedogodności.
                      >
                      potrzebujesz do seksu miłości? najpierw miłość potem seks?
                      ----------------------------------
                      To niekoniecznie to, bo dla wielu facetów, seks to seks, a miłość potrzebna do niego nie jest. Chodzi o opisane przez Wonta całe przedsięwzięcie z plusami dodatnimi i ujemnymi, w tym wkopaniem się w niechciany związek, dziecko, dramat babki itp. Nawet jak zapraszałem dziewczynę do kina, to gdzieś z tyłu głowy miałem, że to może być ta ona. Jak nie, chodziłem sam. Mnie samotność nie dokuczała. Jak grałem to o całość. W moim przypadku to się sprawdziło.
                      • bgz0702 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 21:29
                        marek.zak1 napisał:

                        > bgz0702 napisała:
                        >
                        > > > -----------------------------------------------------------
                        > > > To nie wiek. Ja już tak miałem w wieku 20 lat. Dla samego seksu ten
                        > opisany proceder mnie nie interesował. Pewnie straciłem trochę kotłowań, ale n
                        > ie miałem tych plusów ujemnych, które trafnie opisałeś. Przede wszystkim nie wm
                        > anewrowałem się w niechciany związek i omijały mnie te opisane niedogodności.
                        >
                        > >
                        > potrzebujesz do seksu miłości? najpierw miłość potem seks?
                        > ----------------------------------
                        > To niekoniecznie to, bo dla wielu facetów, seks to seks, a miłość potrzebna do
                        > niego nie jest. Chodzi o opisane przez Wonta całe przedsięwzięcie z plusami dod
                        > atnimi i ujemnymi, w tym wkopaniem się w niechciany związek, dziecko, dramat ba
                        > bki itp. Nawet jak zapraszałem dziewczynę do kina, to gdzieś z tyłu głowy miał
                        > em, że to może być ta ona. Jak nie, chodziłem sam. Mnie samotność nie dokuczała
                        > . Jak grałem to o całość. W moim przypadku to się sprawdziło.

                        nie randkowałeś dla randkowania? dla spędzania z kimś czasu, ot tak bez potrzeby wchodzenia w trwały związek?
                    • wont2 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 20:50
                      aandzia43 napisała:

                      > hello-kitty2 napisała:
                      >
                      > > wont2 napisał:
                      > >
                      > > po powrocie nieodwolal
                      > > > nie zamykam kutasa na klucz i rucham tylko laske, z ktora bede w zw
                      > iazku.
                      > >
                      > >
                      > > Wow! Jaka metamorfoza. Szkoda, ze to tylko sen albo ta wodka...
                      >
                      > Taaak, też się wzruszyłam :-P
                      ----
                      Kurwa, chyba nie wierzycie we mnie... Przesle wam kiedys zdjecia ze slubnego kobierca i chrzcin! ;)
                      • aandzia43 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 21:00

                        > > > po powrocie nieodwolal
                        > > > > nie zamykam kutasa na klucz i rucham tylko laske, z ktora bed
                        > e w zw
                        > > iazku.
                        > > >
                        > > >
                        > > > Wow! Jaka metamorfoza. Szkoda, ze to tylko sen albo ta wodka...
                        > >
                        > > Taaak, też się wzruszyłam :-P
                        > ----
                        > Kurwa, chyba nie wierzycie we mnie... Przesle wam kiedys zdjecia ze slubnego ko
                        > bierca i chrzcin! ;)

                        Czekam. Dojrzewam do zostania babcią, więc z przyjemnością obejrzę twoje bobasy :-)
                        • wont2 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 21:07
                          aandzia43 napisała:

                          > Czekam. Dojrzewam do zostania babcią, więc z przyjemnością obejrzę twoje bobasy
                          > :-)
                          ----
                          Ooo, u corci sie cos kroi? :) Bo jesli chodzi o mnie to bym na twoim miejscu jeszcze nie kupowal nowych butow na moje wesele. Oczywiscie, zaprosze, ale obecny fason moze wyjsc z mody :)
                          • aandzia43 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 21:18
                            wont2 napisał:

                            > aandzia43 napisała:
                            >
                            > > Czekam. Dojrzewam do zostania babcią, więc z przyjemnością obejrzę twoje
                            > bobasy
                            > > :-)
                            > ----
                            > Ooo, u corci sie cos kroi? :) Bo jesli chodzi o mnie to bym na twoim miejscu je
                            > szcze nie kupowal nowych butow na moje wesele. Oczywiscie, zaprosze, ale obecny
                            > fason moze wyjsc z mody :)
                            >

                            U córci jeszcze nie teraz, śluby lubię, ładne są :-)
                            • wont2 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 22:31
                              aandzia43 napisała:

                              > U córci jeszcze nie teraz, śluby lubię, ładne są :-)
                              ----
                              Szkoda :( Trawestując Wojewódzkiego, może urodziłaby się moja żona...

                              Dobra, żarty żartami, ale dla mnie klasyczny polski ślub to jest, oprócz dyskomfortu wiążącego się z formalno-prawnymi aspektami i skutkami tej ceremonii, chyba najbardziej żenujący festiwal obciachu. I nie ma znaczenia czy to ślub cywilny czy kościelny (paradoksalnie śluby kościelne mniej mnie, antyklerykała, żenowały), czy będzie potem huczne, pijackie wesele czy nie będzie. Jakieś to wszystko takie nie na miejscu, nieintymne, na pokaz, sztuczne.
                              • hello-kitty2 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 23:55
                                wont2 napisał:

                                > Dobra, żarty żartami, ale dla mnie klasyczny polski ślub to jest, oprócz dyskom
                                > fortu wiążącego się z formalno-prawnymi aspektami i skutkami tej ceremonii, chy
                                > ba najbardziej żenujący festiwal obciachu. I nie ma znaczenia czy to ślub cywil
                                > ny czy kościelny (paradoksalnie śluby kościelne mniej mnie, antyklerykała, żeno
                                > wały), czy będzie potem huczne, pijackie wesele czy nie będzie. Jakieś to wszys
                                > tko takie nie na miejscu, nieintymne, na pokaz, sztuczne.

                                Dla mnie tez, dobre okreslenie 'festival obciachu'. Ale ja juz za malolata bylam ogarnieta: slub w srodku tygodnia w urzedzie stany cywilnego, potem do chaty szyko przebrac sie, zgarnac koperty z kasa, bagaze, w szybki samochod, fru na lotnisko i seks na plazy.
                • hello-kitty2 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 19:48
                  wont2 napisał:

                  W ka
                  > zdym razie wczoraj wkroczylem pelen obaw na Chmielna, dalem sobie pobrac krew i
                  > dzisiaj po 15 odebralem werdykt. I swietuje kolejne zwyciestwo.

                  Gratulacje! Czyli na odbior badan w POlsce czeka sie tylko JEDEN dzien? Czy to jakas specjalna klinika? Pytam, bo tez sobie zrobie jak pojade + zrobie moze jakis profil hormonalny (wiadomo u mnie w sporcie doping, trzeba sie badac ;-)
                  • wont2 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 20:21
                    hello-kitty2 napisała:

                    > Gratulacje! Czyli na odbior badan w POlsce czeka sie tylko JEDEN dzien? Czy to
                    > jakas specjalna klinika? Pytam, bo tez sobie zrobie jak pojade + zrobie moze ja
                    > kis profil hormonalny (wiadomo u mnie w sporcie doping, trzeba sie badac ;-)
                    ------
                    Chmielna 4 przy samym N. Swiecie. Darmowe badanie na hiv plus darmowe badanie na zoltaczke typu B, tylko podczas wywiadu trzeba powiedziec, ze kiedys zazylo sie narkotyk, nawet trawe. Niestety za test na zoltaczke typu C i kile trzeba zaplacic (75 zl lacznie). Jedno pobranie krwi i nastepnego dnia wynik . Wynik za platne badanie odbierasz w recepcji a za darmowe musisz odebrac w specjalnym pokoju. To jest troche glupie, bo niby te darmowe badania sa anonimowe itd ale jak czekasz w kolejce to wiesz kto odebral test negatywny a kto pozytywny, bo jak negatywny to wizyta trwa minute - wreczenie wyniku, gratulacje i nastepny, a jak pozytywny to jest chyba jakas pogaduszka bo potrafi to trwac z kwadrans. W kazdym razie polecam - ludzie sa bardzo mili i wydaja sie byc profesjonalni. No i tanio.

                    A co do wodki to pije w zasadzie teraz tylko klasyczna zoladkowa gorzka (ruda, nie czysta). Bialych wodek nie jestem w stanie od kilku lat pic, odrzuca mnie ich zapach.
                    • hello-kitty2 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 20:28
                      wont2 napisał:

                      > Chmielna 4 przy samym N. Swiecie.

                      Ja nie jestem z W-wy ;) Z historiami narkotycznymi, to spoko i bez klamania ;) Myslalam, ze moze jakas siec kinik. A zupelnie prywatnie, w pelni odplatnie ile sie czeka? Bo chyba masz takie doswiadczenia, bo czasem informowales?

                      Ale dzieki za szczegolowe dane, w tym wodkowe, lubie czuc sie doinformowana ;)
                      • wont2 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 20:36
                        hello-kitty2 napisała:

                        > wont2 napisał:
                        >
                        > > Chmielna 4 przy samym N. Swiecie.
                        >
                        > Ja nie jestem z W-wy ;) Z historiami narkotycznymi, to spoko i bez klamania ;)
                        > Myslalam, ze moze jakas siec kinik. A zupelnie prywatnie, w pelni odplatnie ile
                        > sie czeka? Bo chyba masz takie doswiadczenia, bo czasem informowales?
                        ----
                        Naprawde nie pamietam, od paru lat "korzystam" tylko z Chmielnej. W kazdym razie, jak nie chcesz za darmo to mozesz tam zrobic test na HIV i zoltaczke typu B odplatnie. Odbior wynikow pewnie tak samo jak z innych badan, czyli nastepnego dnia.
                      • kutuzow badania krwi -placówki 12.11.17, 22:58
                        hello-kitty2 napisała:


                        > Ja nie jestem z W-wy ;) Z historiami narkotycznymi, to spoko i bez klamania ;)
                        > Myslalam, ze moze jakas siec kinik. A zupelnie prywatnie, w pelni odplatnie ile
                        > sie czeka? Bo chyba masz takie doswiadczenia, bo czasem informowales?


                        diag.pl/katalogi/placowki/
                        Mają sieć w całej Polsce.
                • aandzia43 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 20:30
                  wont2 napisał:

                  > aandzia43 napisała:
                  >
                  > > A propos seksu po alkoholu, Proteinowy. I karania chłopaków za seks w sta
                  > nie ni
                  > > etrzeźwym obojga albo jednego (kobiety?). Wydaje mi się że wystarczy zacz
                  > ąć od
                  > > nie bzykania kobiety gdy jest bardzo pijana. Nawet jeśli wcześniej nie wz
                  > dragał
                  > > a się przed jakąś erotyczną grą, a nawet jeśli była chetna. Kompletnie pi
                  > jana k
                  > > obieta nie jest w stanie wyrazić świadomej zgody na cokolwiek, na seks ró
                  > wnież.
                  > > To chyba nie jest trudne zakończyć akcję, odpuścić sobie, gdy się ma do
                  > czynie
                  > > nia ze zwłokami? No chyba że się ma rys sadystyczny w naturze swojej, tak
                  > im fac
                  > > etom podoba się ruchanie ubezwłasnowolnionej kobiety.
                  > ------
                  > Bez przesady. Proteina nie mial na mysli ubezwlasnowolnionej, najebanej w trupa
                  > babki tylko najebana babke. To po pierwsze. Po drugie, jakos tak sie w naszej
                  > legislacji przyjelo, ze jak podejmujesz jakas decyzje po alkoholu, np. decyduje
                  > sz sie wsiasc za kolko, to fakt ze spowodowales wypadek nie jest lagodzony tym,
                  > ze byles pijany i miales ograniczone mozliwosci rozeznania sie w konsekwencjac
                  > h swoich czynow, tylko wrecz przeciwnie - jest to okolicznosc obciazajaca. Po t
                  > rzecie, dlaczego w przypadku seksu po alkoholu mowimy o odpowiedzialnosci mezcz
                  > yzny, ze to on ja wykorzystal? A moze bylo odwrotnie i to ona wykorzystala jego
                  > - w sensie, ze na trzezwo by jej nie stuknal albo stuknalby ja w zabezpieczeni
                  > u i nie byloby np. ciazy upe kobiecego trupa, zeby uzasadnic te r
                  > egulacje, bo nie wierzy w ich represyjnosc wobec normalnych najebanych chlopako
                  > w, ktorzy po pijaku ruchaja normalne najebane, chetne kobity. A tymczasem, w t
                  > ych regulacjach chodzi wlasnie o to.

                  Ale ja wcale nie jestem za takimi regulacjami! Luźno się wypowiedziałam na post Proteinowego. Dlaczego mówi się o odpowiedzialności mężczyzny? Bo kobiety bywają wyruchane w stanie kompletnego upojenia alkoholowego kiedy nie kontaktują i nie są w stanie wyrazić zgody albo zaprotestować, mężczyzni muszą być choć trochę przytomni i sprawni żeby kutasa postawić ;-)


                  > nie tak, ze to wlasne w zwiazku zaraze sie jakims hivem, kila czy zoltaczka :)
                  >
                  • wont2 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 20:43
                    aandzia43 napisała:

                    > Ale ja wcale nie jestem za takimi regulacjami! Luźno się wypowiedziałam na post
                    > Proteinowego. Dlaczego mówi się o odpowiedzialności mężczyzny? Bo kobiety bywa
                    > ją wyruchane w stanie kompletnego upojenia alkoholowego kiedy nie kontaktują i
                    > nie są w stanie wyrazić zgody albo zaprotestować, mężczyzni muszą być choć troc
                    > hę przytomni i sprawni żeby kutasa postawić ;-)
                    -----
                    No to zle cie zrozumialem. Seks z nieprzytomna np. po alkoholu, nieswiadoma dziewczyna nie jest seksem po alkoholu tylko zwyklym gwaltem, wiec nie rozumiem tego zakazywania seksu po alkoholu przez wladze uczelni, o ktorym wspominal proteina, z czym jak zrozumialem polemizowalas.
                  • proteinawy Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 21:07
                    > I o tym jest mowa, a nie o zwykłym rauszu. <

                    Nie, rekreativa, mowa była o rauszu. Seks ze „zwłokami” wstrzyknęła Aandzie a taki seks to gwałt. To nie jest pierwsze tego typu zagranie. Ta odmiana dyskusyjnego chochoła jest grubo poniżej pasa, bo nie ogranicza sie do wywrócenia oryginalnej mysli na lewa stronę, jest również sugestia ze samo prowadzenie dalszej rozmowy stawia druga stronę w pozycji sympatyzującego z kryminałem. Czyli jest wymierzona w najmniej winnych całego zamieszania - poczciwych łosi. No i utrwala fatalne stareotypy kobiety jako partnerki.
                    • aandzia43 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 21:14
                      proteinawy napisał(a):

                      > > I o tym jest mowa, a nie o zwykłym rauszu. <
                      >
                      > Nie, rekreativa, mowa była o rauszu. Seks ze „zwłokami” wstrzyknęła Aandzie a t
                      > aki seks to gwałt. To nie jest pierwsze tego typu zagranie. Ta odmiana dyskusyj
                      > nego chochoła jest grubo poniżej pasa, bo nie ogranicza sie do wywrócenia orygi
                      > nalnej mysli na lewa stronę, jest również sugestia ze samo prowadzenie dalszej
                      > rozmowy stawia druga stronę w pozycji sympatyzującego z kryminałem. Czyli jest
                      > wymierzona w najmniej winnych całego zamieszania - poczciwych łosi. No i utrwal
                      > a fatalne stareotypy kobiety jako partnerki.


                      Proteinowy, źle mnie zrozumiałeś albo ja wyraziłam się mało precyzyjnie. To nie było personalnie do ciebie, nie jestem za zakazem parzenia się po alkoholu, przykład z nieprzytomną kobietą był ku określeniu granicy upojenia. Tyle.
                    • bgz0702 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 21:16
                      proteinawy napisał(a):

                      > > I o tym jest mowa, a nie o zwykłym rauszu. <
                      >
                      > Nie, rekreativa, mowa była o rauszu. Seks ze „zwłokami” wstrzyknęła Aandzie a t
                      > aki seks to gwałt. To nie jest pierwsze tego typu zagranie. Ta odmiana dyskusyj
                      > nego chochoła jest grubo poniżej pasa, bo nie ogranicza sie do wywrócenia orygi
                      > nalnej mysli na lewa stronę, jest również sugestia ze samo prowadzenie dalszej
                      > rozmowy stawia druga stronę w pozycji sympatyzującego z kryminałem. Czyli jest
                      > wymierzona w najmniej winnych całego zamieszania - poczciwych łosi. No i utrwal
                      > a fatalne stareotypy kobiety jako partnerki.

                      w tym wątku o tym pisałeś? nie dotarłam do tego
                      • proteinawy Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 21:46
                        > w tym wątku o tym pisałeś? nie dotarłam do tego

                        Bo to było tylko jedno zdanie w temacie ze gry komputerowe i porno to zuuuooooo!!! Rzuciłem ze pornoski faktycznie moga zryc beret ale to i tak lepiej niz trafić na studiach pod sąd kampusowy ktory zryje młodemu karierę i kartotekę.

                        Urqu próbuje przekonywać, zeby nie dac sie porwać panice, ja mowie: na to za późno, młodzi chłopcy powinni sie od flirtów trzymać z bardzo daleka (ponad 20% brytyjskich studentek zakwalifikowało _mrugniecie_ jako molestowanie seksualne w niedawnej ankiecie). Partnerki wybierać ostrożnie i starannie stroniąc od niezrównoważonych albo zestrachanych.

                        A młode dziewczynki? Nie wydaje mi sie ze moja córka wyjdzie lepiej na eliminacji poczciwych łosi z gry na rzecz „profesjonalnych graczy” i psychopatów. Jeszcze pol biedy jak łyknie bakcyla „patriarchia-baba-Jaga” albo „samiec-twoj-wróg”. Gorzej jak bedzie taka łoszą jak ja byłem łosiem i trafi np na MLa.
                        • bgz0702 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 22:11
                          proteinawy napisał(a):

                          > Bo to było tylko jedno zdanie w temacie ze gry komputerowe i porno to zuuuooooo
                          > !!! Rzuciłem ze pornoski faktycznie moga zryc beret ale to i tak lepiej niz tra
                          > fić na studiach pod sąd kampusowy ktory zryje młodemu karierę i kartotekę.
                          >
                          > Urqu próbuje przekonywać, zeby nie dac sie porwać panice, ja mowie: na to za pó
                          > źno, młodzi chłopcy powinni sie od flirtów trzymać z bardzo daleka (ponad 20% b
                          > rytyjskich studentek zakwalifikowało _mrugniecie_ jako molestowanie seksualne w
                          > niedawnej ankiecie). Partnerki wybierać ostrożnie i starannie stroniąc od niez
                          > równoważonych albo zestrachanych.
                          >
                          > A młode dziewczynki? Nie wydaje mi sie ze moja córka wyjdzie lepiej na eliminac
                          > ji poczciwych łosi z gry na rzecz „profesjonalnych graczy” i psychopatów. Jeszc
                          > ze pol biedy jak łyknie bakcyla „patriarchia-baba-Jaga” albo „samiec-twoj-wróg”
                          > . Gorzej jak bedzie taka łoszą jak ja byłem łosiem i trafi np na MLa.

                          masakra z tym molestowaniem, głupie to i dziwne;) nie wiem o co chodzi, moze o wykorzystanie przewagi jaką da nowa definicja molestowania. Taki rygor to też jest bat na kobiety, chyba że ktoś ma silną potrzebę zarządzania, przewagi, decydenctwa to włądza po jego stronie. Ale nie jest to dobre, dziwny kraj ta twoja nowa ojczyzna;)

                          A o swoich dzieciakach też myślę w tej kategorii czasami..., z kim się spotkają te moje dzieci?;) uff... zycie jest krótkie, a nie ma możliwości zeby ich przed "błędem" uchronić, nie wydaje mi się żebym miała jakieś mądre wskazówki, akcja zawsze może się rozwinąć w stronę niezaplanowaną/nieprzewidzianą, samo zycie... szkoda, że tak jest ale tak jest ;( nie ma co się martwic na zapas ;) muszą dać radę
                        • kag73 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 22:21
                          "Urqu próbuje przekonywać, zeby nie dac sie porwać panice, ja mowie: na to za późno, młodzi chłopcy powinni sie od flirtów trzymać z bardzo daleka (ponad 20% brytyjskich studentek zakwalifikowało _mrugniecie_ jako molestowanie seksualne w niedawnej ankiecie). Partnerki wybierać ostrożnie i starannie stroniąc od niezrównoważonych albo zestrachanych."

                          Nie dajmy sie zwariowac :)
                          Moj chlop caly czas powtarza mlodemu, ze cos sie facet odwazyc musi nosz kurka bez przesady, inaczej nigdy zadnej babki nie wyrwie :) A mlody slucha, patrzy....
                              • wont2 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 22:50
                                kag73 napisała:

                                > No mowie Ci mamy labe w chalupie, naprawde. A „happy wife, happy life” to usly
                                > szal w "Rio 2". Ja jestem niewinna, jak zawsze :)
                                ----
                                Proteina, po co drążyć? No zastanów się - czy JAKAKOLWIEK kobieta z tego forum (mówię o stałych użytkowniczkach) KIEDYKOLWIEK napisała COKOLWIEK (COKOLWIEK!) złego o swoim aktualnym partnerze/związku? No nie. Wszystko jest kolorowo i pięknie jak w mokrym śnie Jana Matejki. Potem nagle, ni z gruchy i pietruchy - JEB. To chuj jebany, nie ruchał mnie od kilku lat i jakieś tam pretensje. One tak już po prostu mają. Na forum upewniają się, obcując ze zjebami takimi jak my, że nie mają jednak w sumie tak najgorzej w życiu a my na forum chcemy sobie ponarzekać, czegoś dowiedzieć etc. Po prostu inne motywacje, inne potrzeby, stąd te trudności w komunikacji :)
                                • kag73 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 22:55
                                  "Potem nagle, ni z gruchy i pietruchy - JEB. To chuj jebany, nie ruchał mnie od kilku lat i jakieś tam pretensje. One tak już po prostu mają. Na forum upewniają się, obcując ze zjebami takimi jak my, że nie mają jednak w sumie tak najgorzej w życiu a my na forum chcemy sobie ponarzekać, czegoś dowiedzieć etc. Po prostu inne motywacje, inne potrzeby, stąd te trudności w komunikacji :)"

                                  Jezeli tak to skad albo po co "nagle JEB"? No mowie Ci wont za kobitami nie nadazysz :)
                                • proteinawy Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 23:05
                                  > Proteina, po co drążyć? No zastanów się - czy JAKAKOLWIEK kobieta z tego forum (mówię o stałych użytkowniczkach) KIEDYKOLWIEK napisała COKOLWIEK (COKOLWIEK!) złego o swoim aktualnym partnerze/związku? <

                                  Ja nie o tym, ze miło i ładnie, nie czuje fałszu w jej przypadku. Ja o tym ze Kag lubi dominację, taka życiowa. I cwanie sie za nią zabiera - jest miła :)
                                  • wont2 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 23:20
                                    proteinawy napisał(a):

                                    > Ja nie o tym, ze miło i ładnie, nie czuje fałszu w jej przypadku. Ja o tym ze
                                    > Kag lubi dominację, taka życiowa. I cwanie sie za nią zabiera - jest miła :)
                                    ------
                                    Ale ja naprawdę nie mówię, że ktoś fałszuje. Tym bardziej nie kag, która chyba naprawdę nie ma na co narzekać. Chodzi mi o różnice w podejściu do oceny swojego życia. Kobiety mają tendencje do samooszukiwania się, jeśli chodzi o swój związek, do szukania pozytywów, żeby w nim tkwić (może urqu sypnie jakąś teorią psychoewo) a meżczyźni do czucia niedosytu, do szukania dziury w całym. No pomyśl, przepraszam za wtręt osobisty - jakby na tym forum była twoja szanowna małżonka, to jakby ona opisywała swój związek z tobą? Myślę, że byłoby to coś pomiędzy zajebisty a zakurwisty. Tymczasem tkwicie w tym samym związku i ty go chyba oceniasz trochę bardziej krytycznie.

                                    A wracając do kag - ja ją naprawdę bardzo lubię, bardzo fajnie się z nią z rozmawia ale jakby ktoś mi dał do wykorzystania tylko jeden jedyny przymiotnik to wykorzystałbym przymiotnik "cwana". Nie ma w tym nic złego, takie jest niestety życie, że cwane dziewczyny są w szczęśliwych związkach, te mniej cwane w nieszczęśliwych, a te zupełnie nie cwane są same. To jest niestety nasza wina :)
                                    • kag73 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 10.11.17, 23:37
                                      " Chodzi mi o różnice w podejściu do oceny swojego życia. Kobiety mają tendencje do samooszukiwania się, jeśli chodzi o swój związek, do szukania pozytywów, żeby w nim tkwić (może urqu sypnie jakąś teorią psychoewo) a meżczyźni do czucia niedosytu, do szukania dziury w całym.

                                      No wlasnie czytalam gdzies ze jest wlasnie odwrotnie. To kobiety szukaja dziury w calym albo raczej zauwaza kazda dziurke a faceci sa zadowoleni, ze sie wszystko jakos kreci. Ilez ja czasem namarudze, czepiam sie, wydziwiam...na szczescie on ma duzo dystansu do tego mojego "wydziwiania"" i do tego poczucie humoru, co bardzo pomaga.
                                      Wiec kobiety chca z reguly, zeby bylo lepiej, ladniej, przyjemniej i to wlasnie najczesciej kobiety koncza zwiazki.

                                      "Nie ma w tym nic złego, takie jest niestety życie, że cwane dziewczyny są w szczęśliwych związkach, te mniej cwane w nieszczęśliwych, a te zupełnie nie cwane są same. To jest niestety nasza wina :)"

                                      Hmm, co znaczy "cwana". Ja owszem potrafie sobie radzic w zyciu, ale to chyba nie ma sie nijak i nie jest gwarancja na zyskanie dobrego zwiazku. Bo jeszcze musi sie znalezc facet, ktoremu taka osoba odpowiada, wiec ja zadnych sztuczek nie stosuje ani nie stosowalam, po prostu bylam/jestem soba. Rzecz w tym, ze to akurat kreci mojego meza (no taki typ).
                                      • wont2 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 11.11.17, 00:05
                                        kag73 napisała:

                                        > No wlasnie czytalam gdzies ze jest wlasnie odwrotnie. To kobiety szukaja dziury
                                        > w calym albo raczej zauwaza kazda dziurke a faceci sa zadowoleni, ze sie wszys
                                        > tko jakos kreci. Ilez ja czasem namarudze, czepiam sie, wydziwiam...na szczesci
                                        > e on ma duzo dystansu do tego mojego "wydziwiania"" i do tego poczucie humoru,
                                        > co bardzo pomaga.
                                        > Wiec kobiety chca z reguly, zeby bylo lepiej, ladniej, przyjemniej i to wlasnie
                                        > najczesciej kobiety koncza zwiazki.
                                        -------
                                        Tak, jak sobie to przemyślałem to masz rację jeśli chodzi o średnią, chyba rzeczywiście większość mężczyzn zadowala się tym co ma. Tyle, że u mężczyzn jest większy rozsiew (różnimy się bardziej od siebie niż kobiety różnią się od siebie) i stąd istnieje spora grupa mężczyzn, reprezentowana m.in. tutaj, która nie czuje się całkowicie zadowolona ze swojego związku czy życia i która poszukuje odpowiedzi na dręczące ich pytania. Piszesz, że kobiety chcą z reguły, żeby było lepiej, ładnej, przyjemniej. Zgadzam się, ale umówmy się, że to jest tylko fasada. Takie tam pudrowanie gówna. Wydaje mi się, że mężczyźni, którzy czują się nie do końca usatysfakcjonowani ze swojego związku, szukają jednak odpowiedzi na bardziej zasadnicze pytania.

                                        >
                                        > Hmm, co znaczy "cwana". Ja owszem potrafie sobie radzic w zyciu, ale to chyba n
                                        > ie ma sie nijak i nie jest gwarancja na zyskanie dobrego zwiazku. Bo jeszcze mu
                                        > si sie znalezc facet, ktoremu taka osoba odpowiada, wiec ja zadnych sztuczek ni
                                        > e stosuje ani nie stosowalam, po prostu bylam/jestem soba. Rzecz w tym, ze to a
                                        > kurat kreci mojego meza (no taki typ).
                                        ------
                                        Pisząc "cwana" miałem na myśli dbanie przede wszystkim o własne interesy. Co jest oczywiście chwalebne i słuszne. Niektórzy się tego uczą w czterdziestym, inni w trzydziestym roku życia a jeszcze inni się z tym rodzą. Ja osobiście żałuję, że się z tym nie urodziłem.
                                        • kag73 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 11.11.17, 00:13
                                          "Zgadzam się, ale umówmy się, że to jest tylko fasada. Takie tam pudrowanie gówna. Wydaje mi się, że mężczyźni, którzy czują się nie do końca usatysfakcjonowani ze swojego związku, szukają jednak odpowiedzi na bardziej zasadnicze pytania."

                                          No nie jestem pewna. Kobiety biadola, marudza, narzekaja, az w koncu im sie przelewa i koncza zwiazek. Faceci natomiast mniej narzekaja glosno i szukaja konkretnych rozwiazan, pod warunkiem, ze problem dostrzegaja oczywiscie.

                                          "Pisząc "cwana" miałem na myśli dbanie przede wszystkim o własne interesy."

                                          A to jest akurat nietrafiona (nietrafna) ocena mojej osoby.
                                          • wont2 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 11.11.17, 00:22
                                            kag73 napisała:

                                            > No nie jestem pewna. Kobiety biadola, marudza, narzekaja, az w koncu im sie prz
                                            > elewa i koncza zwiazek. Faceci natomiast mniej narzekaja glosno i szukaja konkr
                                            > etnych rozwiazan, pod warunkiem, ze problem dostrzegaja oczywiscie.
                                            ------
                                            No dobrze, to jak wyjaśnisz dysproporcję w "narzekaniu" na swoje aktualne związki pomiędzy stałymi męskimi i żeńskimi użytkownikami forum. Przykładowo, nie czepiam się personalnie ciebie, ale skoro ze sobą rozmawiamy to tylko pytam - nigdy nie napisałaś czegokolwiek w najmniejszym stopniu krytycznego ani o swoim aktualnym partnerze ani o swoim związku. Żyjesz w perfekcyjnym związku czy może po prostu nie masz ochoty dzielić się swoimi "narzekaniami"?
                                            • aandzia43 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 11.11.17, 00:43
                                              wont2 napisał:

                                              > kag73 napisała:
                                              >
                                              > > No nie jestem pewna. Kobiety biadola, marudza, narzekaja, az w koncu im s
                                              > ie prz
                                              > > elewa i koncza zwiazek. Faceci natomiast mniej narzekaja glosno i szukaja
                                              > konkr
                                              > > etnych rozwiazan, pod warunkiem, ze problem dostrzegaja oczywiscie.
                                              > ------
                                              > No dobrze, to jak wyjaśnisz dysproporcję w "narzekaniu" na swoje aktualne związ
                                              > ki pomiędzy stałymi męskimi i żeńskimi użytkownikami forum. Przykładowo, nie cz
                                              > epiam się personalnie ciebie, ale skoro ze sobą rozmawiamy to tylko pytam - nig
                                              > dy nie napisałaś czegokolwiek w najmniejszym stopniu krytycznego ani o swoim ak
                                              > tualnym partnerze ani o swoim związku. Żyjesz w perfekcyjnym związku czy może p
                                              > o prostu nie masz ochoty dzielić się swoimi "narzekaniami"?


                                              Zgadzam się z Kag. Baby rozdrapują, analizują i poświęcają swoim związkom za dużo czasu. Faceci biorą jak jest dopoki jest znośnie. A na forum nie patrz.Tu krytykę pewnych aspektów swojego związku mamy tylko w wykonaniu Proteinowego. Marek sra fiołkami, Urqu ewangelizuje i milczy na tematy małżeńskie, Lybla to nie wiem czy w ogóle istnieje, itd. Dla równowagi na bieżąco męża krytykowała Glam.
                                              Co do braku narzekań Kag: widocznie jej powody do narzekań są na tyle nieistotne, że nie ma potrzeby jęczeć i dzielić włos na czworo.
                                            • kag73 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 11.11.17, 00:46
                                              Moje narzekanie to sa jakies pierdolitka, w ogole nie warte uwagi ani tematu. A tu tematem jest seks i rzeczy z nim zwiazane a ja na seks nie mam co narzekac akurat. A meskie narzekania tutaj na zwiazeki lacza sie jakos tak bezposrednio albo posrednio z seksem albo jego brakiem albo z rzeczami z tego wynikajacymi trwajacymi moze dluzej, stad jednak zaprzatajacymi glowe.
                                              Wiec jak sie czasem na chlopa podkurwie o jakas pierdole to nie bede sie o tym rozpisywac ani przynudzac na na forum, bo nie warto i nie na temat. Generalnie zyje w bardzo dobrym, harmonijnym zwiazku. Staram sie tez jakies swoje male zlosci zostawiac dla siebie, poczekac az mi minie, oszczedzic ich chlopu (bo to czasem jakies moje wymyslania a facet jest naprawde kochany), bo nauczylam sie, ze slowa sa jak strzaly, raz wystrzelone nie daja sie zawrocic. Mozna kogos bardzo zranic i za chwile juz tego bardzo zalowac.
                                            • rekreativa Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 11.11.17, 09:36
                                              "No dobrze, to jak wyjaśnisz dysproporcję w "narzekaniu" na swoje aktualne związki pomiędzy stałymi męskimi i żeńskimi użytkownikami forum"

                                              Po pierwsze, wont, to ze stałych uzytkowniczek niewiele jest w długoletnich, stałych związkach. Ja i kag.
                                              Andzia, Kitty bez pary, zdaje się. Zawle nie wiem, czy ma kogoś. Mabelle to chyba dość świeża sprawa.

                                              Po drugie, narzekania panów na tym forum dotyczą w 99% pożycia seksualnego. Akurat ani kag, ani ja nie mamy w tym zakresie problemu z mężami, a inne ewentualne narzekania to już nie jest tematyka na to forum. Prędzej na e-matkę.

                                              Po trzecie, mówiąc o sobie - w moim związku to zdecydowanie ja mam trudny charakter i to mój mąż ma więcej powodów narzekać (choć jest tak miły, że tego nie robi).
                                              Możesz wierzyć, albo nie, ale mój mąż jest człowiekiem łagodnym, spokojnym, zrównoważonym (moje przeciwieństwo) i zwyczajnie nie robi nic takiego, na co mogłabym serio się skarżyć. No bo przecież nie będę wspominać o takich pierdołach jak skarpetki na podłodze. Zwłaszcza, że po tylu latach to mi te skarpetki już wiszą kalafiorem.
                                              W mojej relacji z mężem jest lepiej, niż oczekiwałam kiedykolwiek. Nie wiem, może to wynika z moich małych oczekiwań, a może po prostu miałam szczęście. Jeśli mąż mnie czasem rozczarowuje, to w sprawach małych, nieistotnych. W tych wszystkich poważnych, kryzysowych chwilach stawał na wysokości zadania, a nawet wyżej.
                                              Ja wręcz mam odwrotnie niż klasyka - im dłużej , im więcej lat z mężem , tym bardziej mu jestem wdzięczna, że mnie chce.
                                              A im więcej Internetów czytam, tym bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że naprawdę miałam niebywałe szczęście.
                                              • mabelle2000 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 11.11.17, 15:26
                                                rekreativa napisała:

                                                > W mojej relacji z mężem jest lepiej, niż oczekiwałam kiedykolwiek. Nie wiem, mo
                                                > że to wynika z moich małych oczekiwań, a może po prostu miałam szczęście. Jeśli
                                                > mąż mnie czasem rozczarowuje, to w sprawach małych, nieistotnych. W tych wszys
                                                > tkich poważnych, kryzysowych chwilach stawał na wysokości zadania, a nawet wyże
                                                > j.
                                                > Ja wręcz mam odwrotnie niż klasyka - im dłużej , im więcej lat z mężem , tym ba
                                                > rdziej mu jestem wdzięczna, że mnie chce.
                                                > A im więcej Internetów czytam, tym bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że na
                                                > prawdę miałam niebywałe szczęście.

                                                Az milo poczytac :-*
                                              • kag73 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 11.11.17, 16:12
                                                "Ja wręcz mam odwrotnie niż klasyka - im dłużej , im więcej lat z mężem , tym bardziej mu jestem wdzięczna, że mnie chce.
                                                A im więcej Internetów czytam, tym bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że naprawdę miałam niebywałe szczęście. "

                                                A wiesz, ze ja mam podobnie. Tylko, ze jemu oczywiscie tego nie mowie, bo wiadomo, ze kobita nie powinna pokazywac calej dupy :)
                                          • proteinawy Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 11.11.17, 10:15
                                            > "Pisząc "cwana" miałem na myśli dbanie przede wszystkim o własne interesy."

                                            A to jest akurat nietrafiona (nietrafna) ocena mojej osoby. <

                                            Ja mniej wiecej czuje to tak jak Wont. Ale tu Ci trzeba rzucić linę ratunkowa w postaci: kazdy z nas czyta wypowiedzi awatara. Tylko mała czesc awatarow odzwierciedla wiernie osobę. Większość to fasada. Wiec nawet jeslis ousobieniem poczciwości - Twoj awatar nie jest.
                                            • kag73 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 11.11.17, 12:41
                                              "Ja mniej wiecej czuje to tak jak Wont. Ale tu Ci trzeba rzucić linę ratunkowa w postaci: kazdy z nas czyta wypowiedzi awatara. Tylko mała czesc awatarow odzwierciedla wiernie osobę. Większość to fasada. Wiec nawet jeslis ousobieniem poczciwości - Twoj awatar nie jest."

                                              Ano moze tak. Bo ja wlasnie z tych poczciwych, z sercem miekkim jak maselko i wszystko dla wszystkich i zawsze pomocna dlon, ale...po drugiej stronie moj przekaz, rownie prawdziwy: "o mnie sie nie martw, o mnie sie nie matrw, ja sobie rade dam" i "I will survive". Rowniez w zwiazku i od zawsze. Maz nigdy nie dostal przekazu: ja taka malutka, zaopiekuj sie mna. On ma w domu rezolutna, silna kobiete. Jest o tym przekonany i wlasnie to go bardzo krecilo/kreci. Ale czy to znaczy "dbanie przede wszystkim o wlasne interesy"? Hmm, nie wiem. Dbam, zeby wszystkim w rodzinie bylo dobrze, ale w razie potrzeby, poradze sobie sama.
                                              • aandzia43 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 11.11.17, 13:36
                                                kag73 napisała:

                                                > "Ja mniej wiecej czuje to tak jak Wont. Ale tu Ci trzeba rzucić linę ratunkowa
                                                > w postaci: kazdy z nas czyta wypowiedzi awatara. Tylko mała czesc awatarow odzw
                                                > ierciedla wiernie osobę. Większość to fasada. Wiec nawet jeslis ousobieniem poc
                                                > zciwości - Twoj awatar nie jest."
                                                >
                                                > Ano moze tak. Bo ja wlasnie z tych poczciwych, z sercem miekkim jak maselko i w
                                                > szystko dla wszystkich i zawsze pomocna dlon, ale...po drugiej stronie moj prze
                                                > kaz, rownie prawdziwy: "o mnie sie nie martw, o mnie sie nie matrw, ja sobie ra
                                                > de dam" i "I will survive". Rowniez w zwiazku i od zawsze. Maz nigdy nie dostal
                                                > przekazu: ja taka malutka, zaopiekuj sie mna. On ma w domu rezolutna, silna ko
                                                > biete. Jest o tym przekonany i wlasnie to go bardzo krecilo/kreci. Ale czy to z
                                                > naczy "dbanie przede wszystkim o wlasne interesy"? Hmm, nie wiem. Dbam, zeby ws
                                                > zystkim w rodzinie bylo dobrze, ale w razie potrzeby, poradze sobie sama.

                                                Na mnie Kag też nie robi wrażenia poczciwej. Robi wrażenie "wystarczająco dobrej kobiety". Od "wystarczająco dobra matka" ;-) Poczciwosc, tak jak ja ją rozumiem, nie jest nikomu do szczęścia potrzebna.
                                            • kutuzow Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 12.11.17, 23:13
                                              proteinawy napisał(a):

                                              > > "Pisząc "cwana" miałem na myśli dbanie przede wszystkim o własne interesy


                                              > Ja mniej wiecej czuje to tak jak Wont.


                                              przyłącze się. Też odbieram to jak Wont (tylko, że ja bez lin ratunkowych). Dla mnie Kag miała swoją "linę ratunkową" gdy pytałem jak udało jej się w kilka lat (jednocześnie studiując w obcym mieście -czyli ponosząc koszty utrzymania) odłożyć tyle kasy, że teraz może być rentierką. Jakoś nie doczekałem się odpowiedzi (bo coś czuję że ta "metoda" nie jest ona zbyt odkrywcza).

                                              "... fajny seks jest lepszy od koniobijstwa, ktore jest lepsze seksu slabego." - by Proteinowy


                                              "Jest taki stereotyp ze kobiety piszą na forum po wsparcie emocjonalne a mężczyźni gdy szukają rozwiązań problemów."
                                              • kag73 Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 12.11.17, 23:41
                                                "przyłącze się. Też odbieram to jak Wont (tylko, że ja bez lin ratunkowych). Dla mnie Kag miała swoją "linę ratunkową" gdy pytałem jak udało jej się w kilka lat (jednocześnie studiując w obcym mieście -czyli ponosząc koszty utrzymania) odłożyć tyle kasy, że teraz może być rentierką. Jakoś nie doczekałem się odpowiedzi (bo coś czuję że ta "metoda" nie jest ona zbyt odkrywcza)."
                                                Czy ten watek jest o mnie?! Zreszta jak zwykle krecisz i przekrecasz fakty piszac na moj temat, nie wiem czemu, moze celowo albo moze, bo sobie lubisz spekulowac albo fantazjowac. Nie mogles sie doczekac odpowiedzi, bo w pytaniu jest bledna informacja. Ja nie odlozylam "tyle kasy, ze... jedenoczesnie studiujac..... Ja tego nigdzie nie twierdzilam. Ja nie odlozylam zadnych wielkich pieniedzy studiujac, niewielkie owszem. Cala rzecz dziala sie juz po studiach. Jezeli insynuujesz, ze bogato wyszlam za maz, to Ci wyjaniam, ze nie nie wyszlam.
                                                Zreszta napislam na ten temat duzo wiecej niz mialam zamiar, mniejsza o to, nie mam zamiaru przynudzac.
                                                • kutuzow Re: różnice między mózgami obu płci podczas orgaz 13.11.17, 00:25
                                                  kag73 napisała:

                                                  Ja nie odlozylam "tyle kasy, ze... jedenoczesnie studiujac.....
                                                  > Ja tego nigdzie nie twierdzilam. Ja nie odlozylam zadnych wielkich pieniedzy s
                                                  > tudiujac, niewielkie owszem. Cala rzecz dziala sie juz po studiach.

                                                  Możesz zatem otwarcie napisać, ile lat pracowałaś od czasu ukończenia studiów do czasu urodzenia dziecka?
                                                  • kutuzow Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 01:07
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Pracowalam rowniez podczas studiow. A potem 7 czy 8 lat. Nie rozumiem po co Ci
                                                    > to wiedziec?

                                                    Kag, chciałem się dowiedzieć, bo Twój przykład może rozwiązać problem z systemem emerytalnym. Pracujesz 7 czy 8 lat mieszkając za granicą i prowadząc normalne życie, jednocześnie odkładasz tyle kasy, która pozwala Ci żyć dostatnio przez kolejne 7-8 lat (ile lat ma Twoje dziecko -wiem że jest już w wieku szkolnym).

                                                    Jak w Polsce skorzystamy z Twych rozwiązań, nie będzie problemu, że się system emerytalny zawali. Każdy odłoży tyle, że wszyscy będziemy Ci tłok na Karaibach robili. Nie pracujesz, wynajmujesz mieszkanie, podróżujesz, robisz zakupy dla 3 osobowej rodziny i po 8 latach kupka nie znikła. To jest prawie jak jak w wersji z chlebem i rybami.
                                                  • kag73 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 01:16
                                                    "Jak w Polsce skorzystamy z Twych rozwiązań, nie będzie problemu, że się system emerytalny zawali. Każdy odłoży tyle, że wszyscy będziemy Ci tłok na Karaibach robili. Nie pracujesz, wynajmujesz mieszkanie, podróżujesz, robisz zakupy dla 3 osobowej rodziny i po 8 latach kupka nie znikła. To jest prawie jak jak w wersji z chlebem i rybami."

                                                    Nic z tego, nic z tego. Pieniadze byly zaoszczedzone (mnostwo wyrzeczen i rezygnacji z rzeczy materialnych) i zainwestowane i szeczesliwie piniadz zrobil piniadz. W tym momencie zaczety projekt bylby absolutnie niemozliwy, bo na gielcie i w akcjach kicha. Wiec kupka znika. Plan mojego meza i moj, nasze zycie jest co nieco na wariackich papierach a jak sie to dalej potoczy to wielka niewiadoma. To nie jest projekt dla "normalnych" ludzi. A tym bardziej nie dla ksiegowych :)
                                                  • kutuzow Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 01:35
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Nic z tego, nic z tego. Pieniadze byly zaoszczedzone (mnostwo wyrzeczen i rezyg
                                                    > nacji z rzeczy materialnych) i zainwestowane i szeczesliwie piniadz zrobil pini
                                                    > adz.

                                                    Kag, Potwierdzisz chyba, że nawet przy maksymalnych wyrzeczeniach, nie da się zaoszczędzić więcej niż się zarabia. Jeśli nawet odkładasz 100% swojej pensji (hipotetycznie), przez np. 8 lat. To nie ma bata, żeby potem nie pracując po kolejnych 8 latach wydawania i to MAJĄC DZIECKO na utrzymaniu nadal mieć kupkę na dalsze rentierskie życie.

                                                    Dlatego owszem, uważam że ściemniasz i tą tajemniczą zmienną w Twoim równaniu jest kasa Twego męża którą on wnosi do związku.
                                                  • marek.zak1 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 09:37
                                                    kutuzow napisał:

                                                    > Kag, Potwierdzisz chyba, że nawet przy maksymalnych wyrzeczeniach, nie da się zaoszczędzić więcej niż się zarabia. Jeśli nawet odkładasz 100% swojej pensji (hipotetycznie), przez np. 8 lat. To nie ma bata, żeby potem nie pracując po kolejnych 8 latach wydawania i to MAJĄC DZIECKO na utrzymaniu nadal mieć kupkę na dalsze rentierskie życie.
                                                    >
                                                    > Dlatego owszem, uważam że ściemniasz i tą tajemniczą zmienną w Twoim równaniu jest kasa Twego męża którą on wnosi do związku.
                                                    -------------------------
                                                    A może KAG dostała spadek, albo też jej mąż, a może sprzedała ziemię w Pl, albo coś innego? Co to za różnica?
                                                    Na akcjach zarobić można też. 5 lat temu akcje mojej firmy stały po 30 CHF, teraz są po 260 CHF.
                                                  • kutuzow Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 10:31
                                                    marek.zak1 napisał:


                                                    > -------------------------
                                                    > A może KAG dostała spadek, albo też jej mąż, a może sprzedała ziemię w Pl, albo
                                                    > coś innego? Co to za różnica?
                                                    > Na akcjach zarobić można też. 5 lat temu akcje mojej firmy stały po 30 CHF, ter
                                                    > az są po 260 CHF.

                                                    Wiesz Marek, mogła też wygrać w Lotto. Tylko, że Kag sprzedaje swoją historię pt "bardzo ciężko pracowałam, do wszystkiego doszłam sama". Dla mnie to jednak różnica.
                                                  • marek.zak1 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 11:18
                                                    kutuzow napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > -------------------------
                                                    > > A może KAG dostała spadek, albo też jej mąż, a może sprzedała ziemię w Pl, albo coś innego? Co to za różnica?
                                                    > > Na akcjach zarobić można też. 5 lat temu akcje mojej firmy stały po 30 CHF, teraz są po 260 CHF.
                                                    >
                                                    > Wiesz Marek, mogła też wygrać w Lotto. Tylko, że Kag sprzedaje swoją historię pt "bardzo ciężko pracowałam, do wszystkiego doszłam sama". Dla mnie to jednak różnica.
                                                    -------------------------
                                                    Sama = praca+ dobre decyzje i wybory + szczęście / zbieg okoliczności.

                                                  • kutuzow Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 12:37
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > -------------------------
                                                    > Sama = praca+ dobre decyzje i wybory + szczęście / zbieg okoliczności.


                                                    Tak wiem Marku, wg Twojej definicji, Twoja żona też sama doszła do majątku i mogłaby pouczać tutaj Panie na forum jak to teraz żyje jak pączek w maśle (nie pracując zawodowo), bo SAMA do tego doszła.

                                                    Mamy trochę inną definicję tego "sama". Dla mnie np. dzieci Kulczyka, czy spadkobiercy Wejcherta, to jednak korzystają z owoców swoich rodziców, a nie doszły do (odziedziczonego) majątku SAMODZIELNIE.
                                                  • proteinawy Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 13:06
                                                    > A może KAG dostała spadek, albo też jej mąż, a może sprzedała ziemię w Pl, albo coś innego? Co to za różnica?
                                                    Na akcjach zarobić można też. 5 lat temu akcje mojej firmy stały po 30 CHF, teraz są po 260 CHF. <

                                                    Ja chyba wiem czemu Kutuzow drąży Kag, z tego samego powodu tez czasem Ty jestes tu pod obstrzalem.

                                                    Mianowicie jak ktos gra w gre „szczęśliwe zycie” z wsparciem spoza sceny (cudze pieniądze, ekstra geny, lepsza pozycja na starcie, łut szczęścia) - a potem prezentuje to tak jakby kazdy(a) inny(a) mógł(a) zrobic tak samo byleby sie mocniej postarał(a) - to jest w tej sugestii podwójny szwindel.
                                                  • kutuzow Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 13:43
                                                    proteinawy napisał(a):

                                                    > Mianowicie jak ktos gra w gre „szczęśliwe zycie” z wsparciem spoza sceny (cudze
                                                    > pieniądze, ekstra geny, lepsza pozycja na starcie, łut szczęścia) - a potem pr
                                                    > ezentuje to tak jakby kazdy(a) inny(a) mógł(a) zrobic tak samo byleby sie mocni
                                                    > ej postarał(a) - to jest w tej sugestii podwójny szwindel.

                                                    O to, to.
                                                    Szczególnie że Kag nie raz niczym szuler przy stole pokazywała puste rękawy (że nie ma tam żadnych ukrytych jokerów) pisząc, że to wcale nie jest kwestia tego że wyszła odpowiednio za mąż. Zupełnie nie...ja siama [czytane głosem 5-ciu latki]
                                                  • kag73 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 14:14
                                                    "O to, to.
                                                    Szczególnie że Kag nie raz niczym szuler przy stole pokazywała puste rękawy (że nie ma tam żadnych ukrytych jokerów) pisząc, że to wcale nie jest kwestia tego że wyszła odpowiednio za mąż. Zupełnie nie...ja siama [czytane głosem 5-ciu latki]

                                                    Zarowno ja jak i moj maz wyszlismy odpowiedio za maz/ozenilismy sie. Oboje chcemy i chcielismy tego samego i oboje robilsmy wszystko, zeby to osiagnac.
                                                  • kutuzow Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 15:10
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "Obstawiam, że jednak każde z Was chciało trochę innych rzeczy. Nawet jeśli w o
                                                    > ficjalnej wersji mówicie jednym głosem."
                                                    >
                                                    > Tak? to opowiedz mi o tym!

                                                    Kag, jesteś tu od lat. Od lat próbuję przekonać tutaj Panie, że faceci (w większości) lecą raczej na fajne życie erotyczne które obiecuje dany związek, a nie np. na to że będzie czysto w domu, czy wizję słodkiej rodziny jak z reklamy. Od lat Panie tutaj twierdzą, że się mylę...po czym pojawiają się wątki jak z facetem siostry Rekreativy i jest wielkie zdziwienie....OOOOooo, to on nie chce dzidziusia? Jak to?

                                                    Obstawiam, że gdybyś była równie chętna na seks co żona Sabata, to raczej nie byłoby tego całego "my wspólnie chcieliśmy". Popatrz na przykład żony Proteinowego. Ona za pewne też mowi znajomym że oni OBOJE chcieli tak samo dziecka i OBOJE realizują ten sam plan na życie.
                                                  • aandzia43 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 15:18
                                                    kutuzow napisał:

                                                    > kag73 napisała:
                                                    >
                                                    > > "Obstawiam, że jednak każde z Was chciało trochę innych rzeczy. Nawet jeś
                                                    > li w o
                                                    > > ficjalnej wersji mówicie jednym głosem."
                                                    > >
                                                    > > Tak? to opowiedz mi o tym!
                                                    >
                                                    > Kag, jesteś tu od lat. Od lat próbuję przekonać tutaj Panie, że faceci (w więks
                                                    > zości) lecą raczej na fajne życie erotyczne które obiecuje dany związek, a nie
                                                    > np. na to że będzie czysto w domu, czy wizję słodkiej rodziny jak z reklamy. Od
                                                    > lat Panie tutaj twierdzą, że się mylę...po czym pojawiają się wątki jak z face
                                                    > tem siostry Rekreativy i jest wielkie zdziwienie....OOOOooo, to on nie chce dz
                                                    > idziusia? Jak to?

                                                    Ktoś tu się dziwi ze ten facet nie chce dziecka? Nie zauważyłam. Dziwimy się że się wypiął i nie chce nawet uznać ze jego jeśli to dziecko już jest.
                                                    Poza tym to chyba logiczne że nie ma dwojga identycznych ludzi na świecie i nawet jeśli zgadzają się co do kierunku to w szczegółach mogą się różnić. Coś w tym nadzwyczajnego? Już samo zgadzanie się co do priorytetów to duże szczęście.
                                                  • kag73 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 15:18
                                                    "Kag, jesteś tu od lat. Od lat próbuję przekonać tutaj Panie, że faceci (w większości) lecą raczej na fajne życie erotyczne które obiecuje dany związek, a nie np. na to że będzie czysto w domu, czy wizję słodkiej rodziny jak z reklamy. Od lat Panie tutaj twierdzą, że się mylę...po czym pojawiają się wątki jak z facetem siostry Rekreativy i jest wielkie zdziwienie....OOOOooo, to on nie chce dzidziusia? Jak to?

                                                    I jak to sie ma do moej osoby?
                                                    Po nastepne to panie nie dziwia sie, ze on nie chce dzidziusi, panowie zreszta tez nie, dziwia sie, ze nie chce uznac ojcostwa co by dzieciak mial w papierach wpisane nazwisko ojca. A zwlazcza po tym jak opoiwadal babie, ze jest bezplodny, nie chcial gum a potem ja zaplodnij. Chlopie, ogarnij sie!
                                                    Obce zony mnie nie intersuja, mezowie tez nie. Ja o sobie i o swoim malzenstwie pisze.
                                                  • kutuzow Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 15:23
                                                    kag73 napisała:


                                                    > Po nastepne to panie nie dziwia sie, ze on nie chce dzidziusi, panowie zreszta
                                                    > tez nie, dziwia sie, ze nie chce uznac ojcostwa co by dzieciak mial w papierach
                                                    > wpisane nazwisko ojca.

                                                    Naprawdę nie widzisz pewnej zależności między "nie chcę dzidziusia" a "nie chcę uznać ojcostwa"? Rozumiem że ojcostwo to tylko taki element dekoracyjny, taka naszywka na kurtkę (coś jak serduszko Wielkiej Orkiestry) i za tym nie idą żadne zobowiązania prawne ani finansowe. No gość jest dziwny, że nie chce tego.
                                                  • rekreativa Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 16:09
                                                    " ojcostwo to tylko taki element dekoracyjny, taka naszywka na kurtkę (coś jak serduszko Wielkiej Orkiestry) i za tym nie idą żadne zobowiązania prawne ani finansowe. No gość jest dziwny, że nie chce tego."

                                                    " No gość jest dziwny, że nie chce tego."

                                                    Nie wiem, czy dziwny, czy nie dziwny. Natomiast nie było przesłanek, by się spodziewać, że gość spróbuje umyć ręce od całej sprawy. Wobec swojej rodziny jest bardzo obowiązkowy, nie miga się od niczego. (podkreślam to, bo gdyby np. miał złe relacje z dziećmi, nie płacił alimentów itd. to takiej reakcji można by się spodziewać).
                                                    Zresztą moja siostra nie oczekiwała bynajmniej po nim wiele, kiedy mu mówiła o ciąży. Bądź co bądź rozstali się już. Zresztą przy pierwszej rozmowie (były dwie, w odstępie kilku dni) to on z nią mówił całkiem normalnie, bez nerwów i zgadzał się na uznanie dziecka. A parę dni później zadzwonił, by porozmawiać znowu i tym razem już w zupełnie innym tonie.
                                                    Siostra ma żal do niego, że w tej drugiej rozmowie próbował całą odpowiedzialność zwalić na nią, uczynić ją winowajczynią. I jedyne, co go obchodziło, to czy ona na pewno nie rozpowie jego rodzinie.
                                                  • rekreativa Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 15:56
                                                    "Od lat Panie tutaj twierdzą, że się mylę...po czym pojawiają się wątki jak z facetem siostry Rekreativy i jest wielkie zdziwienie....OOOOooo, to on nie chce dzidziusia? Jak to?"

                                                    No i chyba jednak niezbyt dokłądnie czytałeś, ale to już norma na tym forum.
                                                    Jak moja siostra mogła się dziwić, że on nie chce dzidziusia, skoro sama nie chce dzidziusia?
                                                    Tu nie chodzi o chcenie dzidziusia, tylko o to, jak facet rozegrał całą sytuację, od rozstania (przez telefon, przypominam) po wieść o dziecku.
                                                    I nawet nie chodzi o samo jego zachowanie, ale o kontrast tego zachowania do danych, jakie siostra posiadała na jego temat - do jego obrazu z wcześniejszego życia razem.
                                                    To było jak kubeł z lodem na łeb, poprawiony obuchem, rozumiesz?
                                                  • kag73 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 16:07
                                                    No wiec ja bym spekulowala, ze ma inna babe i /albo do tego jest tchorzem, bal sie konfrontacji dlatego zwial po cichaczu.
                                                    A reakcja na ciaze...jego wielki wkurew na samego siebie, na nia i na ironie losu. I oczywiscie powiedzial glosno co mysli:
                                                    nie chce ponosic konsekwencji.
                                                    I oczywiscie najbardziej potrafia rozczarowac ludzie, ktorych sie kocha/kochalo a milosc i nienawisc leza bardzo blisko siebie.
                                                  • kutuzow Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 16:19
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > No i chyba jednak niezbyt dokłądnie czytałeś, ale to już norma na tym forum.
                                                    Serio?


                                                    > Jak moja siostra mogła się dziwić, że on nie chce dzidziusia, skoro sama nie ch
                                                    > ce dzidziusia?

                                                    tutaj zgadzam się z Kitty, Są różne rodzaje "nie chce".
                                                    Twoja siostra nie chce - na zasadzie, nie planowałam, ale nie jest to efekt że świat mi się wali -bo inaczej bym próbowała osunąć (niczym licealistka w ciąży przed maturą).
                                                    Gość "nie chce' na zasadzie - o k*****wa.......ele WTOPA....no żesz K*****a, piiiip, piiiiiip, piiiiiiiiiiiiip. Co ja teraz powiem żonie"

                                                    > Tu nie chodzi o chcenie dzidziusia, tylko o to, jak facet rozegrał całą sytuacj
                                                    > ę, od rozstania (przez telefon, przypominam) po wieść o dziecku.

                                                    Jeśli gość baaardzo nie chce dziecka (patrz wyżej), to nie ma dobrej, łagodnej formy żeby o tym powiedzieć kobiecie. Jak to sobie wyobrażasz?

                                                    > I nawet nie chodzi o samo jego zachowanie, ale o kontrast tego zachowania do da
                                                    > nych, jakie siostra posiadała na jego temat - do jego obrazu z wcześniejszego ż
                                                    > ycia razem.
                                                    > To było jak kubeł z lodem na łeb, poprawiony obuchem, rozumiesz?

                                                    Rozumiem. Nie raz pisałem że faceci grają, żeby się tylko dobrać do majtek niektórych kobiet.
                                                  • rekreativa Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 16:36
                                                    "Twoja siostra nie chce - na zasadzie, nie planowałam, ale nie jest to efekt że świat mi się wali -bo inaczej bym próbowała osunąć (niczym licealistka w ciąży przed maturą). "

                                                    Prawda.

                                                    "Gość "nie chce' na zasadzie - o k*****wa.......ele WTOPA....no żesz K*****a, piiiip, piiiiiip, piiiiiiiiiiiiip. Co ja teraz powiem żonie""

                                                    Może. Tylko że nic tego nie zapowiadało. Wiesz, inaczej przyjmujesz złe wiadomości, jeśli obliczasz, że na 80% będą złe, a inaczej, kiedy ci wychodzi, że tylko na 10%. W tym drugim przypadku zawód i poczucie rozczarowania są diametralnie bardziej dojmujące.

                                                    "Nie raz pisałem że faceci grają, żeby się tylko dobrać do majtek niektórych kobiet."

                                                    I widzisz, myśmy się też zastanawiały, czy gość udawał? Ale siostra twierdzi, że jego wyznania brzmiały szczerze, jego gesty, czułości również. A nie jest to dzieweczka szesnastoletnia, tylko kobieta z doświadczeniem damsko-męskim sporym.
                                                    Jeśli gość udawał, to był, kurde, mistrzem świata.
                                                    A co do dobierania się do majtek - moja siostra nie z tych, które zgrywają cnotę niewydymkę, póki się nie oświadczysz, także ściemniać jej niestworzonych rzeczy nie potrzeba.
                                                  • wont2 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 19:57
                                                    Strasznie zakrecona jest ta historia twojej siostry, rekreativa. Musimy pamietac, ze znamy tylko przefiltrowana relacje jednej strony, a prawda, jesli w ogole istnieje jakakolwiek obiektywna prawda, moze byc zupelnie inna. Moje wrazenie jest takie, ze kazdy w tej historii mowi co innego a robi co innego. Facet, w swoim mniemaniu, bezplodny mowi, ze jak bedzie dziecko to sie zaopiekuje etc. Niespecjalnie go taka deklaracja kosztowala, skoro myslal, ze jest bezplodny. Dziwi mnie tylko, ze twardo stapajaca po ziemi kobieta bierze za dobra monete takie zapewnienia ze strony "bezplodnego" mezczyzny i jak w koncu zostaje zaplodniona a on sie wycofuje z wczesniejszych deklaracji, jest zdziwiona. Po drugie, dziwi mnie tez w tej historii, ze kobieta, ktora nie chce dzieci i ktora nawet rozstala sie z wczesniejszym partnerem, ktory jak rozumiem naciskal na dzieci, uprawia seks bez zabezpieczen z jakims, przepraszam za wyrazenie, IDIOTA, ktory mysli, ze z racji tego ze splodzil poprzednie dziecko poprzez in vitro, to oznacza to, ze jest bezplodny i ze nie zaplodni w sposob konwencjonalny innej kobiety. Na pewno twardo stapajaca po ziemi kobieta, ktora za wszelka cene nie chce miec dziecka, potrafilaby racjonalnie pomyslec, poguglac, dopytac. Dopelnieniem tej calej greckiej tragedii jest fakt, ze przez trzy miesiace nie zorientowala sie, ze jest w ciazy az sie zrobilo o dwa tygodnie za pozno na legalna aborcje. No a ze jest, jak rozumiem, legalistka, bo w dwunastym tygodniu to by wyskrobala bo przeciez nie chce dzieci a w czternastym byloby to nielegalne i musialaby skrobac za granica, zdecydowala sie wydac na swiat kolejne szczesliwe szczenie ludzkie, ktorego nie chce ani mama ani tata. Ale poniewaz uwazam, ze nie ma w ogole sensu zwracac uwage na to co ludzie mowia, tylko na to co ostatecznie robia, rozwiazaniem tej zagadki jest to, ze on, wbrew temu co mowil, nie chcial dziecka, a ona wbrew temu co mowila, chciala dziecka. Szkoda co prawda, ze nie splodzila go z tym poprzednim chlopakiem, bo byc moze dzieciak mialby pelna rodzine, ale pewnie organizm dawal znac, ze to nie jest to. Przypuszczam, ze tym razem "kliknelo" na genetycznym poziomie, poza tym tykanie zegara biologicznego tez zrobilo swoje i stad niechciana ciaza, tak pozno, za pozno odkryta... A co do goscia - to ja bym na razie jesli finanse pozwola dal mu spokoj i wrocil do sprawy jak dziecko bedzie miec roczek czy cos takiego. Kase i tak oczywiscie bedzie musial wczesniej czy pozniej placic ale chyba lepiej sprobowac podejsc do tego delikatniej zeby dla dobra dziecka nie palic emocjonalnych mostow i zeby dac mu szanse poczuc wiez z dzieckiem i zeby zaczal placic dobrowolnie (triss sie pewnie nie zgodzi).
                                                  • kag73 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 20:31
                                                    "Ale poniewaz uwazam, ze nie ma w ogole sensu zwracac uwage na to co ludzie mowia, tylko na to co ostatecznie robia, rozwiazaniem tej zagadki jest to, ze on, wbrew temu co mowil, nie chcial dziecka, a ona wbrew temu co mowila, chciala dziecka."

                                                    On chyba nie mowil, ze chce dziecka, tylko, ze gdyby jej sie jednak zachcialo to jak najbardziej moga in vitro. Bo wiadomo, ze nie chcial pojsc na odstrzal. Co do niej. To nie jest takie proste. Bo to, ze ona nie chciala dziecka, nie znaczy, ze je usunie w momencie kiedy jednak okazuje sie, ze jest w niechcianej ciazy. To nie jest latwa decyzja dla kobiety. Tzn. dla niektorych kobiet moze to nie byc problem, ale dla wielu jest. Ja tez nie chce teraz dziecka, ale gdyby sie okazalo, ze jestesm w ciazy to bym przypuszczalnie nie usunela. Stan cywilny niekoniecznie ma tu cos do rzeczy, tu chodzi o inne inszosci jeszcze.
                                                  • rekreativa Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 21:05
                                                    " Bo to, ze ona nie chciala dziecka, nie znaczy, ze je usunie w momencie kiedy jednak okazuje sie, ze jest w niechcianej ciazy. To nie jest latwa decyzja dla kobiety. "

                                                    No dokłądnie. łatwo się decyduje na sucho, kiedy się nie jest w danej sytuacji.
                                                    Ja np. sobie myślę, że jakby wybuchła wojna, tobym spierdalała dnia pierwszego dokądkolwiek, byle dalej. A tymczasem w rzeczywistości mogłoby się okazać, że zostanę i jeszcze zacznę robić jakieś bohaterskie czyny. Cholera wie.
                                                  • kag73 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 20:40
                                                    "No a ze jest, jak rozumiem, legalistka, bo w dwunastym tygodniu to by wyskrobala bo przeciez nie chce dzieci a w czternastym byloby to nielegalne i musialaby skrobac za granica, zdecydowala sie wydac na swiat kolejne szczesliwe szczenie ludzkie, ktorego nie chce ani mama ani tata."

                                                    No moze ona teraz to juz chce, jakby co to za chwile rodzi, wiec sie juz mogla z ta mysla oswoic i z odpowiednim nastawieniem, ktore jest bardzo wazne, zbudowac wiezi i jednak chciec. W dodatku dzieciak ma wielka szanse, bo natura tak to urzadzila, ze wiekszosc matek dosc szybko zakochuje sie w swoich dzieciach(tatusiowie zreszta tez).
                                                  • lybbla Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 20:54
                                                    wont2 napisał:

                                                    >zdecydowala sie wydac na swiat kolejne szczesliwe szczenie
                                                    > ludzkie, ktorego nie chce ani mama ani tata.

                                                    To szczenięcia nie chce ani mama ani tata?

                                                    > ze on, wbrew temu co mowil, nie chcial dz
                                                    > iecka, a ona wbrew temu co mowila, chciala dziecka.

                                                    A więc jednak chciała.

                                                    > em "kliknelo" na genetycznym poziomie, poza tym tykanie zegara biologicznego te
                                                    > z zrobilo swoje i stad niechciana ciaza,

                                                    Brak podmiotu co do niechcenia powoduje że znów gubimy się w domyslach.

                                                    > tak pozno, za pozno odkryta...


                                                    Wielokropek rozwiewa wątpliwości. Chciała!

                                                    I w tym wszystkim radość Rekreativy. Nikt nie mówił, że będzie lekko. Ale radochy nie braknie. I na pohybel
                                                  • rekreativa Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 20:58
                                                    Do wonta:
                                                    Woncie, my obie z siostrą nie chcemy mieć dzieci. Nie chcemy w tym sensie, że się o dzieci nie będziemy celowo starać. Natomiast nie jesteśmy nastawione panicznie antydzieciowo i nie uważamy też ewentualnego dziecka za koniec świata. Bo niby dlaczego miałybyśmy uważać? Mamy niezłą sytuację ekonomiczną, dach nad głową itp.
                                                    To jest na takiej zasadzie, że nie chcę mieć, więc nie zachodzę w tę ciążę celowo, ale gdyby się przydarzyło (a zawsze może się przydarzyć, czy z gumą, czy bez, czy z tabletkami, czy bez), to bierzemy to na klatę.
                                                    Jak już jest, to jest. Tragedii w tym fakcie nie znajdujemy.
                                                    To, kiedy siostra się dowiedziała o ciąży nie ma znaczenia. Po pierwsze, i tak mogła wyskrobać, gdyby bardzo chciała, bo w okolicznych krajach skrobią do 20 tyg. Po drugie, nawet jakby odkryła w pierwszym tygodniu, to i tak by prawdopodobnie nie usunęła.
                                                    I bardzo proszę, by teraz z kolei nie pomstować na moją siostrę, czy na mnie z tego powodu, że jesteśmy sceptycznie nastawione do usuwania zdrowych ciąż bez dramatycznej sytuacji życiowej w tle.
                                                    Ja wiem, że łatwo jest krzyczeć "aborcje zrób", jak się nie jest kobietą w ciąży, ale kiedy już się tą kobietą w ciąży jest, to się ma "second thoughts", mimo że ogólnie jest się jak najbardziej za powszechnym dostępem do aborcji itd.

                                                    "Po drugie, dziwi mnie tez w tej historii, ze kobieta, ktora nie chce dzieci i ktora nawet rozstala sie z wczesniejszym partnerem, ktory jak rozumiem naciskal na dzieci, uprawia seks bez zabezpieczen z jakims"

                                                    Ale to, że gość, który nie chce mieć dzieci uprawia seks bez zabezpieczenia już cię nie dziwi?
                                                    Rozmawiałam po południu z siostrą, powiedziałam jej o naszej dyskusji. Siostra słusznie zwróciła uwagę na jedną rzecz: że przecież on zdejmując gumę godził się na podjęcie pewnego ryzyka, tak samo jak i ona. Ryzyka małego bo małego, ale jednak istniejącego. Ryzyka, które podejmowali wspólnie nie podczas jednarozowej przygody na dyskotece, tylko w związku, w którym deklarowano obopólne uczucia i chęć życia razem.
                                                    Jeżeli, mężczyzno, nie chcesz mieć dzieci za żadne skarby, to albo nie bzykaj, albo zakłądaj ten zasrany kondom. A nawet jak go założysz, to przecież może pęknąć - dorosły człowiek w związku chyba powinien jednak brać pod uwagę taką ewentualność, co nie?
                                                    Moja siostra brała, choć bardziej chyba na poziomie podświadomym, bo świadomie to oceniała możliwość ciąży na bliską zeru.

                                                    " A co do goscia - to ja bym na razie jesli finanse pozwola dal mu spokoj i wrocil do sprawy jak dziecko bedzie miec roczek czy cos takiego. Kase i tak oczywiscie bedzie musial wczesniej czy pozniej placic ale chyba lepiej "

                                                    Dzisiaj siostra miała zebranie instytutu. Na tym zebraniu był też ten facet. Unikał patrzenia w jej stronę i udawał, że się nie znają. Czy według Ciebie to jest normalne zachowanie? Proszę o odpowiedź, bo ja już nie wiem, czy wszyscy faceci tak mają, czy tylko ten?

                                                    Co do "zostawiania w spokoju" pana, to siostra się zastanawia, czy właśnie tak nie zrobić. Ale we mnie to się trochę burzy, że wszyscy się tak sracie nad tym panem, łącznie z moją siostrą, tak jakby to jemu w tej chwili było najtrudniej.
                                                    Zapewniam, że pan nie wyglądał na dzisiejszym zebraniu na zdołowanego.
                                                  • kag73 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 21:16
                                                    "Co do "zostawiania w spokoju" pana, to siostra się zastanawia, czy właśnie tak nie zrobić. Ale we mnie to się trochę burzy, że wszyscy się tak sracie nad tym panem, łącznie z moją siostrą, tak jakby to jemu w tej chwili było najtrudniej."

                                                    No mnie tez to njbardziej wkurwia, bo facet jest kawal chuja i ciec nie facet. Ja takich facetow nie trawie. Pewnie ma nowe plany w zanadrzu, wiec nie chce, zeby ktokolwiek sie dowiedzial, ze bedzie ojcem. I nie chce se robic zlej reputacji, ze splodzil a ma w dupie i umywa rece. No mieczak, tak samo jak cichaczem zwial z zwiazku. Ale pieprzyc bez gumy sie nie bal! Ja bym podala jego nazwisko jako ojca biologicznego i jezeli jest konieczna do tego droga oficjalna, to bym te droge obrala. Abstrahujac, ze pieniedzy nie chce.

                                                    "I bardzo proszę, by teraz z kolei nie pomstować na moją siostrę, czy na mnie z tego powodu, że jesteśmy sceptycznie nastawione do usuwania zdrowych ciąż bez dramatycznej sytuacji życiowej w tle.
                                                    Ja wiem, że łatwo jest krzyczeć "aborcje zrób", jak się nie jest kobietą w ciąży, ale kiedy już się tą kobietą w ciąży jest, to się ma "second thoughts", mimo że ogólnie jest się jak najbardziej za powszechnym dostępem do aborc

                                                    Ja dokladnie wiem jak ona czy Ty czujesz, bo sama bylam kobieta w ciazy i bylam tez kobieta, ktora nie raz drzacymi rekoma robila test ciazowy, bo ciazy nie planowala. To nie jest tak, ze ktos robi aborcje, bo moze albo bo jest ona dostepna. Bo duzo ludzi jej nie robi, chociaz dziecka nie planowalo i wcale nie dlatego, ze juz jest za pozno.

                                                    "Jeżeli, mężczyzno, nie chcesz mieć dzieci za żadne skarby, to albo nie bzykaj, albo zakłądaj ten zasrany kondom. A nawet jak go założysz, to przecież może pęknąć - dorosły człowiek w związku chyba powinien jednak brać pod uwagę taką ewentualność, co nie?"

                                                    Amen.Taki typ. Myslal sobie bez gumy jest bez gumy, gra gitara a jakby co to zawsze mozna usunac, ale...sie nie zdarzy. A jak sie zdarzy to nie jego bol i decyzja co z tym zrobic.
                                                  • wont2 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 21:43
                                                    Rekreativo, co do "srania sie" nad gosciem to chodzi mi tylko o dobro dziecka a nie o niego. On i tak, chcac nie chcac, wczesniej czy pozniej, bedzie lozyc na dziecko ale mysle, ze dla dobra dziecka, jesli oczywiscie sytuacja materialna pozwala, lepiek poczekac ten rok az dziecko bedzie przypominac bardziej czlowieka z ktorym jest jakas komunikacja i moze sie gosciowi odmieni. Jesli sytuacja tego nie wymaga, to nie ma potrzeby stawiac sprawy na ostrzu noza i lepiej podejsc do tego po buddyjsku. Podkreslam - mam w dupie goscia, mysle o tym co bedzie lepsze dla dziecka. Jak gosc nie skorzysta z szansy i nadal nie bedzie przejawiac zadnego zainteresowania to do sadu i nie ma ze boli. Co do bzykania bez gumy i faktu, ze seks w ogole wiaze sie z ciaza - coz, wiaze sie. A z ciaza i dzieckiem wiaza sie obowiazki. Finansowe, bo przepisy prawa kaza lozyc na swoje dzieci. Ale jesli ktos uwaza, ze z samego faktu ze zaplodnilo sie jakas kobiete wynika u mezczyzny automatyczna milosc i odpowiedzialnosc wobec dziecka to sie grubo myli. Zeby mezczyzna pokochal swoje dziecko czesto musi kochac matke albo music zawiazac wiez z dzieckiem w inny sposob - przebywanie razem etc. No niestety, my nie nosimy dziecka pod secem przez 9 mies. Dlatego pisze - dajcie czas i szanse temu gosciowi, moze sie otrzasnie z szoku i nawiaze wiez z dzieckiem. A jak nie, to jego (i niestety dziecka) strata.
                                                  • kag73 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 22:05
                                                    " Finansowe, bo przepisy prawa kaza lozyc na swoje dzieci. Ale jesli ktos uwaza, ze z samego faktu ze zaplodnilo sie jakas kobiete wynika u mezczyzny automatyczna milosc i odpowiedzialnosc wobec dziecka to sie grubo myli."

                                                    Ale komu Ty to Wont tlumaczysz? czy mu tu swieze :) Wiadomo, ze to nie o to chodzi

                                                    "Dlatego pisze - dajcie czas i szanse temu gosciowi, moze sie otrzasnie z szoku i nawiaze wiez z dzieckiem. A jak nie, to jego (i niestety dziecka) strata. "
                                                    Moze Wont ma racje, z rok poczekac skoro mozna wtedy rowniez uzupelnic rubryke.
                                                  • bgz0702 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 23:00

                                                    > " Finansowe, bo przepisy prawa kaza lozyc na swoje dzieci. Ale jesli ktos uwaza
                                                    > , ze z samego faktu ze zaplodnilo sie jakas kobiete wynika u mezczyzny automaty
                                                    > czna milosc i odpowiedzialnosc wobec dziecka to sie grubo myli."
                                                    >

                                                    szkoda... niespecjalnie "natura" się sprawiła, ciekawe dlaczego?
                                                  • hello-kitty2 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 21:50
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > "Po drugie, dziwi mnie tez w tej historii, ze kobieta, ktora nie chce dzieci i
                                                    > ktora nawet rozstala sie z wczesniejszym partnerem, ktory jak rozumiem naciskal
                                                    > na dzieci, uprawia seks bez zabezpieczen z jakims"
                                                    >
                                                    > Ale to, że gość, który nie chce mieć dzieci uprawia seks bez zabezpieczenia już
                                                    > cię nie dziwi?

                                                    Wiesz ja jestem zdania, ze jesli chodzi o ryzyko zajscia w niechciana ciaze to jednak kobieta powinna byc rozsadniejsza, bo to ona jednak zostaje z ciaza, decyzja czy juz dzieckiem wiec zwyczajnie: chron siebie kobieto. Dlatego ja sie nigdy nie ogladam na zabezpieczenie faceta ani co deklaruje ani nawet czego chce w kwestii ewentualnej ciazy, NIGDY.
                                                  • kag73 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 22:10
                                                    Wiesz ja jestem zdania, ze jesli chodzi o ryzyko zajscia w niechciana ciaze to jednak kobieta powinna byc rozsadniejsza, bo to ona jednak zostaje z ciaza, decyzja czy juz dzieckiem wiec zwyczajnie: chron siebie kobieto. Dlatego ja sie nigdy nie ogladam na zabezpieczenie faceta ani co deklaruje ani nawet czego chce w kwestii ewentualnej ciazy, NIGDY.

                                                    I tutaj bardzo rozsadna jestes. Serio pisze, chociaz sama od lat zdaje sie na zabezpieczenie faceta :)
                                                  • aandzia43 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 23:09
                                                    h
                                                    > Wiesz ja jestem zdania, ze jesli chodzi o ryzyko zajscia w niechciana ciaze to
                                                    > jednak kobieta powinna byc rozsadniejsza, bo to ona jednak zostaje z ciaza, dec
                                                    > yzja czy juz dzieckiem wiec zwyczajnie: chron siebie kobieto. Dlatego ja sie ni
                                                    > gdy nie ogladam na zabezpieczenie faceta ani co deklaruje ani nawet czego chce
                                                    > w kwestii ewentualnej ciazy, NIGDY.
                                                    >

                                                    Masz rację Kicia. Ale wiesz, chłop który miał tak do dupy plemniki, że nie mógł normalnie spłodzić dzieci wiele lat wcześniej, za młodu, byłby dla mnie ostatnim podejrzanym o celny strzał jak się już zestarzał ;-) Rachunek prawdopodobieństwa. Zwyczajnie ma czujność byłaby uśpieniona jak stary niedźwiedź. Chyba jednak jestem łatwowierna i szklankę mam do połowy pełną.
                                                  • rekreativa Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 13.11.17, 23:14
                                                    " Ale wiesz, chłop który miał tak do dupy plemniki, że nie mógł normalnie spłodzić dzieci wiele lat wcześniej, za młodu, byłby dla mnie ostatnim podejrzanym o celny strzał jak się już zestarzał wink"

                                                    No dokładnie. Skoro plemniki były takie kiepskie za młodu, to na starość tym bardziej.
                                                  • mabelle2000 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 14.11.17, 00:24
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > No dokładnie. Skoro plemniki były takie kiepskie za młodu, to na starość tym ba
                                                    > rdziej.

                                                    Teraz wszyscy maja kiepskie:-) Tylko co dziesiaty chetny kandydat na dawce spermy sie nadaje. Smutek.
                                                    Facet skorzystal z metody wspomaganego rozrodu i jest taki tepy zeby bezplodnosc u siebie zdiagnozowac? Normalnie nie wierze.

                                                  • kag73 "Happy Wife, Happy Life" 14.11.17, 12:28
                                                    Nie na temat ale tez o tym bylo w tym watku.
                                                    Te fraze mam z filmu "Rio 2", ale prosze co ta ten temat mowia badania. Potwierdzaja jej prawdziwosc :)

                                                    www.mindblowing-facts.org/2015/05/phrase-happy-wife-happy-life/
                                                    www.yourtango.com/2014226553/love-marriage-happy-wife-does-equal-happy-life-says-science
                                                  • hello-kitty2 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 14.11.17, 12:33
                                                    kag73 napisała:

                                                    No ale in vitro, bo sie droga naturalna nie udawalo. tyle lat praktykowal to gd
                                                    > zie by pomyslal, ze wieku 45 sie uda :)

                                                    Do tego na bank nie chcial miec kolejnego dziecka, no kto by chcial W TYM WIEKU bobasa z inna kobieta majac juz swoje pierworodne, chciane, pewnie juz odrosniete dzieci? No kto? Wiec sciemnial jesli zagajal cos o dziecku.
                                                  • kag73 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 14.11.17, 12:38
                                                    "Do tego na bank nie chcial miec kolejnego dziecka, no kto by chcial W TYM WIEKU bobasa z inna kobieta majac juz swoje pierworodne, chciane, pewnie juz odrosniete dzieci? No kto? Wiec sciemnial jesli zagajal cos o dziecku.

                                                    Nie chcial odpasc juz w przedbiegach, wiec sciemnial. Tym bardziej, ze byly duze szanse, ze babka by jednak na pomysl planowania dziecka nie wpadla, az tak jej nie zalezalo, zeby sie poddawac in vitro. Jak by sie stalo (co sie stalo) to by bylo, ale in vitro? Nie. Dalej: niewykluczone, ze gdyby dalej kochal i chcial z nia byc to by jednak na robienie dzieciaka sie zgodzil. Ale cos sie zmienilo. Odkochal sie, albo...poznal inna babe albo postanowil wrocic do zony i rodziny? Albo, no rzeczywiscie nie jest typem do zwiazku, stwierdzil jak motyle mu odlecialy.
                                                  • hello-kitty2 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 14.11.17, 12:46
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Nie chcial odpasc juz w przedbiegach, wiec sciemnial. Tym bardziej, ze byly duz
                                                    > e szanse, ze babka by jednak na pomysl planowania dziecka nie wpadla, az tak je
                                                    > j nie zalezalo, zeby sie poddawac in vitro. Jak by sie stalo (co sie stalo) to
                                                    > by bylo, ale in vitro? Nie. Dalej: niewykluczone, ze gdyby dalej kochal i chcia
                                                    > l z nia byc to by jednak na robienie dzieciaka sie zgodzil. Ale cos sie zmienil
                                                    > o. Odkochal sie, albo...poznal inna babe albo postanowil wrocic do zony i rodzi
                                                    > ny? Albo, no rzeczywiscie nie jest typem do zwiazku, stwierdzil jak motyle mu o
                                                    > dlecialy.

                                                    Czekaj czekaj, nie odpadlby w przedbiegach, bo ona nie chciala miec dzieci i dlatego sie rozstala z poprzednim partnerem wiec to chyba nie ten przypadek. Musiala mu o tym mowic, cos napomknac. To tak jak ja bym sie teraz z kims wiazala, to tez by mi byl na reke gdyby tych dzieci nie chcial juz wiecej zadnych.
                                                  • kag73 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 14.11.17, 12:56
                                                    "Czekaj czekaj, nie odpadlby w przedbiegach, bo ona nie chciala miec dzieci i dlatego sie rozstala z poprzednim partnerem wiec to chyba nie ten przypadek. Musiala mu o tym mowic, cos napomknac. To tak jak ja bym sie teraz z kims wiazala, to tez by mi byl na reke gdyby tych dzieci nie chcial juz wiecej zadnych.

                                                    Niby tak ale wiesz jak nie wiesz, kobieta zmienna jest, wiec lepiej zostawiac se wszystkie furtki, no i im wiecej masz meskich atutow w reku tym lepiej. No i chcial bez gumy sie bzykac a babka bardziej sklonna jezeli wie, ze w razie "w" facet nie ma nic przeciwko, ze bedzie dzieciak. To tak bardziej rozluznia, robi wielka roznice i biorac pod uwage wszystkie te kawalki godzi sie czy chce rowniez bez gumy.
                                                    No i moze w rauszu milosny wierzyl w co mowi, ale jak mu zakochanie minelo, nie zostalo nic wiecej, wiec odszedl.
                                                  • proteinawy Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 14.11.17, 13:07
                                                    > ona nie chciala miec dzieci i dlatego sie rozstala z poprzednim partnerem wiec to chyba nie ten przypadek. <

                                                    Dobry gracz nie opiera sie wylacznie na tym, czego kobieta mowi ze chce, tylko prezentuje wachlarz opcji do wyboru. „Nie chcesz dzidziusia - jasne, jestem _praktycznie_ sterylny. Jakbys chciała dzidziusia - tadam: mam in vitro w zanadrzu”. W ten sposób trafiasz do świadomości i podświadomości za jednym zamachem.

                                                    Przyjrzyj sie gadce złotoustych strzelców. Jak usunąć ozdobniki formalne to treść sprowadza sie do: „Zrobię dla ciebie co ci tylko przyjdzie do głowy, poza tym jestes wspaniała, tylko daj zaruchac ile chce, kiedy chce i jak chce. A te obiecywane rzeczy to zrobię potem”. I to kurwa działa!
                                                  • sabat3 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 14.11.17, 13:12
                                                    proteinawy napisał(a):

                                                    > Przyjrzyj sie gadce złotoustych strzelców. Jak usunąć ozdobniki formalne to tre
                                                    > ść sprowadza sie do: „Zrobię dla ciebie co ci tylko przyjdzie do głowy, poza ty
                                                    > m jestes wspaniała, tylko daj zaruchac ile chce, kiedy chce i jak chce. A te ob
                                                    > iecywane rzeczy to zrobię potem”. I to kurwa działa!

                                                    Wyjątkiem są sadystyczni masterzy. Oni, niczym Winston Churchill, proponują kobiecie jedynie pot, krew i łzy.
                                                  • hello-kitty2 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 14.11.17, 13:19
                                                    proteinawy napisał(a):

                                                    > Przyjrzyj sie gadce złotoustych strzelców. Jak usunąć ozdobniki formalne to tre
                                                    > ść sprowadza sie do: „Zrobię dla ciebie co ci tylko przyjdzie do głowy, poza ty
                                                    > m jestes wspaniała, tylko daj zaruchac ile chce, kiedy chce i jak chce. A te ob
                                                    > iecywane rzeczy to zrobię potem”. I to kurwa działa!

                                                    hehe a potem prawda wychodzi na jaw: ''mowicie ze jestem chujem? A pewnie, ze jestem chujem, bo rucham was kiedy chce, jak chce i gdzie chce, wy cwele'' podpisano Liroy z Kielc. Podobalo mi sie rowniez zeby chronic odbyt zeby bliscy cie nie wydymali :-) Majstersztyk. Chyba sobie to w stopke wstawie.
                                                  • kag73 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 14.11.17, 15:09
                                                    "Przyjrzyj sie gadce złotoustych strzelców. Jak usunąć ozdobniki formalne to tre
                                                    > ść sprowadza sie do: „Zrobię dla ciebie co ci tylko przyjdzie do głowy, poza ty
                                                    > m jestes wspaniała, tylko daj zaruchac ile chce, kiedy chce i jak chce. A te ob
                                                    > iecywane rzeczy to zrobię potem”. I to kurwa działa!

                                                    Jak facet dziala, na babke to dziala (fizycznie, feromony), to nie wykluczone (takie mam obserwacje), ze dzialalby nawet gdyby nie gadal. Bo kobity to wiesz tez z drewna nie sa jak im sie chuc wlaczy :)
                                                  • hello-kitty2 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 14.11.17, 12:38
                                                    Jeszcze mi sie przypomnialo: co cwansze baby to po reprodukcji kastruja swoich chlopow zeby przytrzymac majatek dla swojego potomstwa, a chlopa puszczaja samopas zeby mlocil mlodki, jak chce. Byla tu taka bogaczka, nie pamietam nicku. Ale u mnie to na poziomie sredniej klasy (np moj kumpela z pracy) tez tak zarzadzila. Ale jest minus: teraz ona sie puszcza i zabezpieczenia nie ma.
                                                  • mabelle2000 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 14.11.17, 12:49
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Jeszcze mi sie przypomnialo: co cwansze baby to po reprodukcji kastruja swoich
                                                    > chlopow zeby przytrzymac majatek dla swojego potomstwa, a chlopa puszczaja samo
                                                    > pas zeby mlocil mlodki, jak chce. Byla tu taka bogaczka, nie pamietam nicku. Al
                                                    > e u mnie to na poziomie sredniej klasy (np moj kumpela z pracy) tez tak zarzadz
                                                    > ila. Ale jest minus: teraz ona sie puszcza i zabezpieczenia nie ma.

                                                    W sredniowieczu mentalnym zyjesz. We wszystkich znanych mi przypadkach inicjatywa ubezplodnienia wychodzila od mezczyzn. Bo to oni w swoim mniemaniu wykonali juz " plan reprodukcyjny". Zadna kobieta, zapewniam Cie, nie ma ta takiej mocy, zeby zmusic faceta, aby " dal sobie grzebac przy jajach".
                                                  • sabat3 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 14.11.17, 12:57
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Zadna kobieta, zapewniam Cie, nie ma ta takiej mocy,
                                                    > zeby zmusic faceta, aby " dal sobie grzebac przy jajach".

                                                    Możemy wykonać prosty test, aby obalić tę tezę.
                                                    W tym celu wynajmiemy bardzo atrakcyjną dwudziestolatkę, która będzie podchodzić do przypadkowo wybranych mężczyzn na ulicy z filuternym uśmiechem i spod trzepoczących rzęs rzucać miękkim głosem:
                                                    "Może to dziwne pytanie, ale czy dałby pan sobie trochę pogrzebać przy jajach"?
                                                  • hello-kitty2 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 14.11.17, 13:06
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > W sredniowieczu mentalnym zyjesz. We wszystkich znanych mi przypadkach inicjaty
                                                    > wa ubezplodnienia wychodzila od mezczyzn. Bo to oni w swoim mniemaniu wykonali
                                                    > juz " plan reprodukcyjny". Zadna kobieta, zapewniam Cie, nie ma ta takiej mocy,
                                                    > zeby zmusic faceta, aby " dal sobie grzebac przy jajach".

                                                    Nie wiem co to jest sredniowiecze mentalne ale w tych dwoch przypadkach, na ktore sie powolalam tak wlasnie bylo. Mysle, ze sa kobiety, ktore maja na swoich panow taki wplyw. To pewnie te, ktore stanowia dla swoich panow caly swiat ;) Zreszta pewnie mowia: chcesz bez gumki chulaj dusza piekla nie ma to umowie Ci wizyte kochanie. Sama bym w to weszla, a juz na pewno w wieku 45 lat.
                                                  • hello-kitty2 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 14.11.17, 12:58
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > A ja myślę, że on w momencie upojenia miłosnego sam w to wierzył, tylko jak upo
                                                    > jenie nieco opadło, to wytrzeźwiał i pewnie se w głowie pomyślał "kurwa, czego
                                                    > ja jej naplotłem?"

                                                    Szczerze? Faceci to tak sciemniaja jak chca zeby bylo po ichniemu, jak tylko nie jest od razu fru w druga strone. Jesssu ile to ja sie naogladalam takich akcji. Dlatego nie mozna sie litowac ani wierzyc nikomu.
                                                  • rekreativa Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 14.11.17, 13:13
                                                    "Faceci to tak sciemniaja jak chca zeby bylo po ichniemu, jak tylko nie jest od razu fru w druga strone. Jesssu ile to ja sie naogladalam takich akcji. Dlatego nie mozna sie litowac ani wierzyc nikomu."

                                                    No widzisz, a moja siostra z tych, co to "bez zaufania nie ma związku", a że sama jest uczciwa, to jej się zdaje, że inni również będą uczciwi.
                                                    Może ja jej powiem, by zaczęła czytać nasze forum. Bo ja się pozbyłam wielu nawiwnych złudzeń, od kiedy czytam.
                                                  • hello-kitty2 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 14.11.17, 13:40
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > Może ja jej powiem, by zaczęła czytać nasze forum. Bo ja się pozbyłam wielu naw
                                                    > iwnych złudzeń, od kiedy czytam.

                                                    Dokladnie tak, mam tak samo, bylam przed 40stka jak tu zawitalam, a dowiedzialam sie rzeczy o mezczyznach tak podstawowych, ze matka mi je powinna juz w LO wylozyc kawa na lawe. Nie wiedzialam o nich, czlowiek stary, a glupi jak pien. Boze gdybym ja to wiedziala jako dwudziestolatka, to bym nie bladzila jak we mgle. Dlatego tez tu wale szczerze i licze na wzajemnosc, no bo gdzie sie prawdy dowiem, jak sie przedrzec przez wszedobylska poprawnosc polityczna, scieme i falsz? To na tym forum jest najcenniesze: prawda o kobietach i mezczyznach.

                                                    Btw Ty tak analizujesz ta sytuacje z siostra jak ja pozew rozwodowy zlozony przez meza, miesiace analiz, kazdego gestu, kazdego slowa, spojrzenia, powroty do przeszlosci, leb jak komputer, ciagle brakowalo jakiegos puzelka, chowalam sie w komorkach w jego bloku w ciemnosci stalam godzinami (nieczego sie nie balam) zeby choc moc dostrzec z kim wchodzi czy wychodzi z domu, bo nie rozumialam dlaczego chce rozstania, no i zobaczylam to co chcialam: chodzilo o inna kobiete. Po naszym rozwodze sie z nia ozenil ale dlugo malzenstwo nie trawalo, potem mi sie zwierzyl, ze dla pieniedzy. Takze rozumiem przez co przechodzicie (w glowach znaczy).
                                                  • lybbla Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 14.11.17, 16:49
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > rekreativa napisała:
                                                    >
                                                    > > Może ja jej powiem, by zaczęła czytać nasze forum. Bo ja się pozbyłam wie
                                                    > lu naw
                                                    > > iwnych złudzeń, od kiedy czytam.
                                                    >
                                                    > Dokladnie tak, mam tak samo, bylam przed 40stka jak tu zawitalam, a dowiedziala
                                                    > m sie rzeczy o mezczyznach tak podstawowych, ze matka mi je powinna juz w LO wy
                                                    > lozyc kawa na lawe. Nie wiedzialam o nich, czlowiek stary, a glupi jak pien. Bo
                                                    > ze gdybym ja to wiedziala jako dwudziestolatka, to bym nie bladzila jak we mgle
                                                    > . Dlatego tez tu wale szczerze i licze na wzajemnosc, no bo gdzie sie prawdy do
                                                    > wiem, jak sie przedrzec przez wszedobylska poprawnosc polityczna, scieme i fals
                                                    > z? To na tym forum jest najcenniesze: prawda o kobietach i mezczyznach.


                                                    Nie. Wybierasz sobie z tego forum co Ci pasuje. Próbujesz sobie tłumaczyć swoje
                                                    niepowodzenia wybiórczą prawdą o kobietach i mężczyznach. To co Ci nie pasuje nazywasz poprawnoscią polityczną ściemą czy fałszem. Tymczasem każdy bez wyjątków facetów na forum, nawet Kutuzow, bierze na barki konsekwencje wtykania w przyjemne zakamarki. Nie zawsze to będzie to `i żyli długo i szczęśliwie'. Czasami jest to `mleko się rozlało ale będziemy pchać ten wózek razem'.

                                                    Jak widać forum nie jest reprezentatywne, bo podobno `większość 'facetów wykpiła by się z odpowiedzialności za dziecko. Na ojca swego dziecka wybrałaś sobie
                                                    egzemplarz niereprezentatywny. Z ruchaniem to zupełnie inna sprawa.
                                                    Ale Ty przynajmniej wiesz cos o antykoncepcji, używasz zdobyczy rodzaju ludzkiego,
                                                    może więc nie jesteś taka głupia jaką udajesz by nie zrobić przykrości forumowiczom:)
                                                  • hello-kitty2 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 14.11.17, 17:30
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Nie. Wybierasz sobie z tego forum co Ci pasuje. Próbujesz sobie tłumaczyć swoje
                                                    > niepowodzenia wybiórczą prawdą o kobietach i mężczyznach. To co Ci nie pasuje n
                                                    > azywasz poprawnoscią polityczną ściemą czy fałszem. Tymczasem każdy bez wyjątkó
                                                    > w facetów na forum, nawet Kutuzow, bierze na barki konsekwencje wtykania w przy
                                                    > jemne zakamarki. Nie zawsze to będzie to `i żyli długo i szczęśliwie'. Czasami
                                                    > jest to `mleko się rozlało ale będziemy pchać ten wózek razem'.
                                                    >
                                                    > Jak widać forum nie jest reprezentatywne, bo podobno `większość 'facetów wykpił
                                                    > a by się z odpowiedzialności za dziecko. Na ojca swego dziecka wybrałaś sobie
                                                    > egzemplarz niereprezentatywny. Z ruchaniem to zupełnie inna sprawa.
                                                    > Ale Ty przynajmniej wiesz cos o antykoncepcji, używasz zdobyczy rodzaju ludzkie
                                                    > go,
                                                    > może więc nie jesteś taka głupia jaką udajesz by nie zrobić przykrości forumowi
                                                    > czom:)

                                                    Lybbla doceniam zainteresowanie jakim darzysz moja osobe ale czy ja mam Ci przypominac, ze ja z kolei doceniam inne osoby, ktore o Tobie ostatnimy czasy wypowiadaly sie z serii:
                                                    - nie moge go traktowac powaznie w dyskusji,
                                                    - nie rozumiem wiekszosci tego, co on mowi,
                                                    - nie wiem czy on w ogole istnieje.
                                                    To ze sie wymieniles fotami z Mabelle nie czyni Cie osoba 'istniejaca' w zyciu forumowym, przynajmniej nie dla mnie. Wiec idz sobie z laski swojej poobrazac albo polizac kogos, kto wierzy, ze w ogole istniejesz. Dla mnie Cie nie ma, jakis robot napierdala w klawiature ;)
                                                  • lybbla Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 14.11.17, 18:10
                                                    hello-kitty2 napisała:


                                                    > Lybbla doceniam zainteresowanie jakim darzysz moja osobe

                                                    > To ze sie wymieniles fotami z Mabelle nie czyni Cie osoba 'istniejaca' w zyciu
                                                    > forumowym, przynajmniej nie dla mnie. Wiec idz sobie z laski swojej poobrazac a
                                                    > lbo polizac kogos, kto wierzy, ze w ogole istniejesz. Dla mnie Cie nie ma, jaki
                                                    > s robot napierdala w klawiature ;)

                                                    Kituś to jest forum dyskusyjne. I nie oczekiwałbym, że Ci puszczą płazem
                                                    chociaż tak starasz się by nie wyjść na mądrzejszą. Zalecam ignorowanie
                                                    moich wypocin. Możesz oddać się lizaniu Kutuzowa po latach banicji, na zdrowie;)


                                                    ale czy ja mam Ci przypominac, ze ja z kolei doceniam inne osoby, ktore o Tobie ostatnimy czasy wypowiadaly sie z serii:
                                                    > - nie moge go traktowac powaznie w dyskusji,

                                                    To chyba kutuzow, wcale się nie dziwię, coś zabolało lub kogoś mu przypominam.
                                                    To nie jest już ten sam Kutuzow. Siła argumentów niestety już nie powala.
                                                    Od stawiania tez też się miga.

                                                    > - nie rozumiem wiekszosci tego, co on mowi,

                                                    Chyba się przedawniło.

                                                    > - nie wiem czy on w ogole istnieje.

                                                    Aandzia :) Z chęcią usłyszałbym uzasadnienie.
                                                  • lybbla Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 15.11.17, 00:47
                                                    aandzia43 napisała:


                                                    > > Aandzia :) Z chęcią usłyszałbym uzasadnienie.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nierzeczywisty ciut jesteś.

                                                    W tym środowisku zdecydowanie.

                                                    > Mało zintegrowany ten twój awatar.

                                                    ?

                                                    > I żadnych konkretów na swój temat. Nie to żeby mi jakoś przeszkadzało :-)

                                                    Jak to? W sprawie konkretów to chyba porównywalnie z Tobą :)
                                                  • kag73 Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 14.11.17, 14:42
                                                    "No widzisz, a moja siostra z tych, co to "bez zaufania nie ma związku", a że sama jest uczciwa, to jej się zdaje, że inni również będą uczciwi.

                                                    No momencik, nie czynmy swiata az takim czarnym. Mam/mysle jak ona i maja tak rowniez inni ludzie(rowniez mezczyzni). Co nie zminia faktu, ze mozna trafic na chuja czy suke (pizde). Nie wykluczam ze i jej "chuj" wierzyl wtedy w co mowil, ale...okolicznosci sie zmienily. Ja strzelam, ze ma nowa babe. A siostra oczywiscie ma zlmane serce wiec ja rzecz zajmuje.


                                                  • lybbla Re: Emerytura wg Kag....wieszcze nobla z ekonomii 14.11.17, 18:54
                                                    rekreativa napisała:


                                                    > No widzisz, a moja siostra z tych, co to "bez zaufania nie ma związku", a że sa
                                                    > ma jest uczciwa, to jej się zdaje, że inni również będą uczciwi.
                                                    > Może ja jej powiem, by zaczęła czytać nasze forum. Bo ja się pozbyłam wielu naw
                                                    > iwnych złudzeń, od kiedy czytam.

                                                    Nie, żebym kwestionował istnienie mitycznych łajz. Jednak zwraca
                                                    uwagę, że łajzy szeroko są opisywane
                                                    głownie przez męskich forumowiczów. Najczęściej jest to zdanie typu
                                                    `jak ona mogła pójść z taką łajzą dać się uwieść w tak prymitywny sposób,
                                                    podczas gdy ja ...'.
                                                    Nie ufałbym opisom facetów, którzy nie przerobili swoich traum,
                                                    zupełnie więc nie pojmuję czemu pozbyłaś się złudzeń,
                                                    przecież Twoje doświadczenia są inne.
                                                    Od zdania `mnie toczy robal' do zdania `faceci są zepsuci'
                                                    daleka droga.

                                                    Tym bardziej, że gdy na horyzoncie być może pojawia się mityczna łajza (facet Twojej siostry)
                                                    to natychmiast pojawia się u wielu z nas myśl `może jest w szoku?'. A może jednak łajza? Więcej wiary w ludzi. People they ain't no good? Nie sądzę.