Dodaj do ulubionych

Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kobiet)

01.12.17, 16:06
Ostatnio miałem ciekawą rozmowę z dziewczyną z którą randkuje. Nie wchodząc za mocno w szczegóły mogę napisać iż miałem przeczucie/podejrzenie, że w związku z jej podejściem do seksu i jakimiś tam doświadczeniami z przeszłości, ona może preferować taki spokojny seks i ...tylko taki.
Ponieważ ja lubię dominować i lubię czasami jakieś ostrzejsze zabawy (w stylu głębokie gardło itp), to doszedłem do wniosku, że możemy mieć "lekko" odmienne oczekiwania co do kształtu przyszłego życia erotycznego.

Zanim więc zabrniemy za daleko, ktoś zostanie poturbowany (labo pozostanie sfrustrowany), pomyślałem że może dobrze byłoby lekko przegadać ten problem, potwierdzić lub wykluczyć moje obawy.

To co mnie uderzyło i co jest przyczyną że pisze o tym w tym wątku, to słowa które padły (a które zdarzają się powtarzać dość często w wypowiedziach kobiet.
Mniej więcej sens był taki, że dziewczyna nie chce rozmawiać o tym, chcę pozwolić aby sprawy biegły swoim rytmem, bo taka rozmowa odziera seks z tej fajnej osłonki tajemniczości.

I...od razu nasunęło mi się że kobiety po prostu często patrzą na seks jedynie ze swej perspektywy. Zupełnie nie uwzględniają w tym równaniu potrzeb i preferencji partnera.
Owszem, będzie nutka tajemniczości...ale tylko wtedy jeśli ja w 100% będę realizował JEJ scenariusz. Zadałem bowiem pytanie "Co jeśli np. dojdziemy do etapu seksu i ja wtedy wyciągnę kajdanki, anal plug-a, kulkę na rzemyku w usta i powiem Ci żebyś się położyła i wypięła pupę...czy nadal będzie "ta fajna nutka tajemniczości"?
Okazało się że wtedy to jednak nie będzie tajemniczo. Bo w sumie "tajemniczo" to oznacza miło przyjemnie, wolnym tempem, tak jak ona chce.

Osobiście obstawiam że popularności takiej postawy winni są sami faceci. Gdy chcą "domknąć deal" po kilku randkach godzą się na warunki kobiet (odkładając swoje potrzeby na kołek), na zasadzie "lepszy wróbel w garści...".
Obserwuj wątek
      • kutuzow Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 01.12.17, 19:29
        rekreativa napisała:

        > Chodzi Ci o to, że kobiety nie chcą zawczasu rozmawiać o preferencjach, upodoba
        > niach łóżkowych, fantazjach itp.?
        >

        Raczej o to połączenie, że nie chcą rozmawiać bo domyślnie zakładają że to będzie wg ich scenariusza, więc nie ma po co. Gdyby nagle miało być wg scenariusza faceta (analogiczny przypadek), to nagle już nie chcą tak w ciemno, tylko chcą wyrazić swoje obawy, sugestie itp.
        • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 01.12.17, 20:37
          kutuzow napisał:

          > Raczej o to połączenie, że nie chcą rozmawiać bo domyślnie zakładają że to będz
          > ie wg ich scenariusza, więc nie ma po co.

          Widze podobnie, tylko w druga strone- jako kobieta realizuje scenariusz mezczyzny. To zwykle ja sie musze dopasowac.

          Gdyby nagle miało być wg scenariusza
          > faceta (analogiczny przypadek), to nagle już nie chcą tak w ciemno, tylko chcą
          > wyrazić swoje obawy, sugestie itp.

          Ale piszesz konkretnie o sytuacji, gdy wyrywasz kogos na jednorazowy seks, czy sytuacja ma miejsce w dluzszej czasowo relacji ?
          • lybbla Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 01.12.17, 21:50
            mabelle2000 napisała:

            > Widze podobnie, tylko w druga strone- jako kobieta realizuje scenariusz mezczyz
            > ny. To zwykle ja sie musze dopasowac.

            Widzę to inaczej. Realizuję ten scenariusz, który się kobiecie podoba,
            a nie ten o którym deklaruje, że się jej podoba. Przy czym polega to tym, że
            bez dyskusji spełniam zachcianki wyrażone werbalnie (czasami drocząc się opóźniając wykonanie zachcianki), ozdobniki wtrącam jednak swoje.
            W rewanżu dostaję wszystko czego zapragnę.

            O seksie się nie dyskutuje, seks się uprawia. To o czym mówi Kutuzow to w
            moim języku gra przedwstępna. Pozwala ominąć `niechętne poznawaniu i przekraczaniu' jak i te, które `w przekraczaniu' przerastają moją wyobraźnię.
            Czasami na końcu jest decyzja `nie wchodzę w to'.

            Tę grę przedwstępną (zdobywanie informacji) należy odróżnić od `podkręcania atmosfery' (informacje już zdobyte wtedy np sugerujemy by nie rozsypywała mąki
            wiedząc, że im bardziej sugerujemy tym bardziej ją rozsypie).
            Podkręcanie często powoduje pominięcie gry wstępnej właściwej, bynajmniej nie z mojej strony.

            Czyli
            gra przedwstępna (obwąchiwanie),
            zanęcanie (merdanie ogonem),
            gra wstępna (pomijamy),
            akcja
            • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 00:53
              lybbla napisał:

              > Widzę to inaczej. Realizuję ten scenariusz, który się kobiecie podoba,
              > a nie ten o którym deklaruje, że się jej podoba.

              To moze lopatologicznie- pewna pani tu kiedys na forum opowiadala ze jej maz marzy o analu z nia. Tyle ze pan mial czesciej miekkiego niz twardego. Zagadka - kto do kogo w tej parze sie dostosowal?
              Kutuzow sugeruje zeby pani wylozyla kawe na lawe co lubi. Widze to tak, ze lepiej byloby znalezc taka, ktora deklaruje na co jest chetna. To chyba lepiej rokuje. No i czy Kutuzow jest pewny na 100 % ze zawsze sprosta zadaniu? Albowiem tego, jak wiadomo, nikt z nas nie moze byc pewien.
              • lybbla Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 01:24
                mabelle2000 napisała:

                > To moze lopatologicznie- pewna pani tu kiedys na forum opowiadala ze jej maz ma
                > rzy o analu z nia. Tyle ze pan mial czesciej miekkiego niz twardego. Zagadka -
                > kto do kogo w tej parze sie dostosowal?

                Jak łopatologicznie skoro nic nie pojmuję?
                A ona czego chciała?

                > Kutuzow sugeruje zeby pani wylozyla kawe na lawe co lubi.

                Wyłożyła: `Bo w sumie "tajemniczo" to oznacza miło przyjemnie, wolnym tempem, tak jak ona chce.' Pytanie co on z tą kawą na ławę zrobi?

                >Widze to tak, ze lepiej byloby znalezc taka, ktora deklaruje na co jest chetna.
                > To chyba lepiej rokuje.

                W jego targecie? Szukając wśród nieopierzonych dzierlatek?
                Może na spotkaniach oazowych?

                > No i czy Kutuzow jest pewny na 100 % ze zawsze sprosta zadaniu? Albowiem te
                > go, jak wiadomo, nikt z nas nie moze byc pewien.

                Wybiera takie by mógł sprostać. Na swingowaniu już się raz przejechał.

                • hello-kitty2 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 01:47
                  lybbla napisał:

                  > Wyłożyła: `Bo w sumie "tajemniczo" to oznacza miło przyjemnie, wolnym tempem, t
                  > ak jak ona chce.' Pytanie co on z tą kawą na ławę zrobi?

                  Co zrobi? Pewnie wylal. Kag sugeruje zeby od razu nie wylewal, tyko sobie odstawil na bok, patrzyl na nia i ja sobie powoli siorpal (siorbal?) ale co? Zimna ma pic? ;-)
                  • lybbla Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 02:02
                    hello-kitty2 napisała:

                    > > ak jak ona chce.' Pytanie co on z tą kawą na ławę zrobi?
                    >
                    > Co zrobi? Pewnie wylal. Kag sugeruje zeby od razu nie wylewal, tyko sobie odsta
                    > wil na bok, patrzyl na nia i ja sobie powoli siorpal (siorbal?) ale co? Zimna m
                    > a pic? ;-)

                    Ja nie widzę, żeby Kag coś takiego sugerowała. Raczej zapanowała taka niezręczna zgoda co do tego co Kutuzow `powinien': dopić browara i na całą knajpę zaryczeć`next one!'. A nie zawracać głowę jakie te kobiety dziwne bo chcą czego chcą a nie chcą czego on chce.

                    Pytania by się pojawiły gdyby Kutuzow zdecydował się siorbać a nie wylać.
                    Tak to nie ma o czym gadać.
                    jakie te kobiety
        • rekreativa Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 01.12.17, 21:01
          No wiesz, jeśli scenariusz "kobiecy" to mizianie i waniliowy seks, to i faktycznie nie ma po co o tym gadać... W tym nie ma ani żadnej niespodzianki, ani zagrożenia, ani niczego w ogóle, co mogłoby wywołać rekację "WTF" z drugiej strony.
          Jeżeli zaś Twój "męski" scenariusz zakłada głębokie gardło, anal plug i knebel, to sorry, ale chyba nie dziwne, że nikt się nie pisze iść na to w ciemno :D
          • kag73 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 01.12.17, 23:08
            "No wiesz, jeśli scenariusz "kobiecy" to mizianie i waniliowy seks, to i faktycznie nie ma po co o tym gadać... W tym nie ma ani żadnej niespodzianki, ani zagrożenia, ani niczego w ogóle, co mogłoby wywołać rekację "WTF" z drugiej strony.
            Jeżeli zaś Twój "męski" scenariusz zakłada głębokie gardło, anal plug i knebel, to sorry, ale chyba nie dziwne, że nikt się nie pisze iść na to w ciemno :D"

            O to mniej wiecej mi chodzilo, krocej i trafnie ujelas. Hmm, niektorym zwyczajnie brakuje chyba empatii?
            I jeszcze krytykowac babke za jej tylko kobieca perspektywe, samemu majac meska, jakos nie bardzo uwzgledniajaca te kobieca :) Kutuzow, zartownis :))
            • sabat3 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 01.12.17, 23:28
              Trzeba też wziąć pod uwagę fakt, że jednak to kobieta jest zwykle stroną pasywną w seksie i w razie czego, ewentualne urazy i niespodzianki związane z bardzo intymnymi zabawami mogą bardziej zaszkodzić jej niż facetowi.
              Ostrzejsze formy seksu wymagają więcej zaufania, a to wymaga czasu. Przyjemność z nich płynąca często wynagradza to oczekiwanie.
              • lybbla Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 01.12.17, 23:51
                sabat3 napisał:

                > Trzeba też wziąć pod uwagę fakt, że jednak to kobieta jest zwykle stroną pasywn
                > ą w seksie i w razie czego, ewentualne urazy i niespodzianki związane z bardzo
                > intymnymi zabawami mogą bardziej zaszkodzić jej niż facetowi.
                > Ostrzejsze formy seksu wymagają więcej zaufania, a to wymaga czasu. Przyjemność
                > z nich płynąca często wynagradza to oczekiwanie.

                Poddaję się. Ostre stadium kryzysu wieku średniego. Zwariowałeś na punkcie
                pań 25-. Chyba, że pani odkryła Twoją delikatną naturę i nie pokazała Ci zawartości swojej szuflady.
                • sabat3 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 04:03
                  lybbla napisał:
                  > Poddaję się. Ostre stadium kryzysu wieku średniego. Zwariowałeś na punkcie
                  > pań 25-. Chyba, że pani odkryła Twoją delikatną naturę i nie pokazała Ci zawart
                  > ości swojej szuflady.

                  Chlopie, mowie ogolnie ;)
                  U mnie jest tak, ze chyba ja mam czasem wiecej oporow niz moja kobieta ;)
                  • gogol77 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 12:52
                    sabat3 napisał:
                    > U mnie jest tak, ze chyba ja mam czasem wiecej oporow niz moja kobieta ;)>

                    Ja też. I tak właśnie jest fajnie bo to są te sygnały, że ona na nas leci, a ja tak mam, że to mnie podnieca.
                    Pierwszego anala w życiu wykonałem z inicjatywy - jej. Miała to z góry zaplanowane bo zaraz wyciągnęła oliwkę. W ogóle lubiła ostre rżnięcie.
                    Ta sama - to było w Smokowcu (Słowacja) - hotel (remont elewacji, rusztowania za oknem), poranny seksik, na jeźdźca. Ja tyłem do okna, ona przodem. Nagle ona mówi, że mamy widzów - takich dwóch z rusztowania za oknem. Odwracam głowę - rzeczywiście!!!. O kurwa!!!
                    A ona.... mówi, żebyśmy nie przestawali bo ją to podnieca. I dalej wprasowywała mnie w prześcieradło ostentacyjnie (dla nich???) miętosząc sobie cycki.
                  • lybbla Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 14:22
                    sabat3 napisał:

                    > Chlopie, mowie ogolnie ;)
                    > U mnie jest tak, ze chyba ja mam czasem wiecej oporow niz moja kobieta ;)

                    Lepiej by było gdybyś opisywał swoją rzeczywistość a nie jakieś
                    ogólne wyobrażenia.
                    I teraz zadajmy sobie pytanie czemu Twoja rzeczywistość, moja czy Gogola
                    tak diametralnie różni się od sytuacji `ogólnej'?

                    Bo wybraliśmy kobiety (albo one nas), które nie mogą się powstrzymać od dobierania się do naszych spodni a nie te, które dobrze prezentują się na zdjęciach na forum?

                    Bo uwielbiamy kobiety?

                    Bo kręci nas nie tylko zwierzęcy seks ale również powolne rozprawiczanie, systematyczne przekraczanie granic i nawet naprawianie tego co ktoś
                    totalnie spieprzył?
                      • sabat3 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 19:13
                        mabelle2000 napisała:
                        > Bo SWOJE zony pozamykaliscie w piwnicy, to mozecie pofantazjowac dowolnie o koc
                        > hankach ktore sie do was dostosowuja :-D

                        To jest jedna z mozliwosci, ale nie mozna je j racjonalnie wykluczyc. Zaden z nas nie jest w stanie stwierdzic czy taka jest natura kobiet, z ktorgmi sie spotykamy, czy tez tym kobietom zalezy na nas tak dalece, by proponowac nam w lozku to, czego w ich mniemaniu zony nigdy by nie zrobily. Krotko mowiac moga chciec "przebic oferte" zony, bo bardzo im zalezy. To jest nie do udowodnienia, ale nie da sie tego rozumowania obalic, chyba ze kt os jest telepata.
                        No ale w druga strone - Ty tez mozesz udawac przed swoim aktualnym kochankiem, jak jest - wiesz tylko Ty, Mabelle ;)
                        • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 19:45
                          sabat3 napisał:

                          > czy tez tym kobietom zalezy na nas tak dalece, by proponowac nam w lozku
                          > to, czego w ich mniemaniu zony nigdy by nie zrobily. Krotko mowiac moga chciec
                          > "przebic oferte" zony, bo bardzo im zalezy.

                          Zalezy na czym? Na milym spedzeniu czasu?
                          O ofercie zony nic nie wiemy, wiemy natomiast, ze ich oferta raczej kiepska byla, skoro zony nia pogardzily.

                          > No ale w druga strone - Ty tez mozesz udawac przed swoim aktualnym kochankiem,
                          > jak jest - wiesz tylko Ty, Mabelle ;)

                          Pudlo. Wale prosto z mostu jak mi cos nie pasuje :-P
                          • sabat3 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 19:57
                            mabelle2000 napisała:
                            > Zalezy na czym? Na milym spedzeniu czasu?

                            Tego nie wiemy. Nie wiemy tez "czy zalezy". Ludzie wobec siebie sa wg mnie mocno nieczytelni w prawdziwych intencjach.

                            > O ofercie zony nic nie wiemy, wiemy natomiast, ze ich oferta raczej kiepska byl
                            > a, skoro zony nia pogardzily.

                            Jesli maly Kazio twierdzi, ze kawior jest chujowy, to oznacza z automatu, ze kawior nie bedzie smakowal nikomu na swiecie, czy raczej swiadczy o gustach malego Kazia?
                            To co jawilo sie zonom jako kiepska oferta, moze byc atrakcyjne dla kochanek.
                            A moze nie, nie moze, bo Ty, Mabelle tak decydujesz, tupiac przy tym teatralnie nozka? :)

                            > Pudlo. Wale prosto z mostu jak mi cos nie pasuje :-P

                            To jedynie Twoja deklaracja. Jak jest naprawde - wiesz tylko Ty. Wedlug mnie zdecydowana wiekszosc ludzi ogranicza sie w komunikacji w zaleznosci od tego jaka jest waga relacji z dana osoba.
                            • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 20:07
                              sabat3 napisał:

                              > Jesli maly Kazio twierdzi, ze kawior jest chujowy, to oznacza z automatu, ze ka
                              > wior nie bedzie smakowal nikomu na swiecie, czy raczej swiadczy o gustach maleg
                              > o Kazia?
                              > To co jawilo sie zonom jako kiepska oferta, moze byc atrakcyjne dla kochanek.
                              > A moze nie, nie moze, bo Ty, Mabelle tak decydujesz, tupiac przy tym teatralnie
                              > nozka? :)

                              Niepotrzebnie sie burzysz. Stwierdzilam po prostu fakt, z ktorym trudno dyskutowac. Dla swojej zony byles kiepskim kochankiem, co oczywiscie nie wyklucza ze innej sie spodoba.
                              Mowa byla o ofercie. Maz ktorego zona nie chce kijem ruszyc sklada kiepska oferte. Nie ma o co sie obrazac.

                              > To jedynie Twoja deklaracja. Jak jest naprawde - wiesz tylko Ty. Wedlug mnie z
                              > decydowana wiekszosc ludzi ogranicza sie w komunikacji w zaleznosci od tego jak
                              > a jest waga relacji z dana osoba.

                              Jesli na kims mi zalezy, wlasnie zwlaszcza jesli mi zalezy, to geba mi sie nie zamyka. Nie ma zadnego powodu, zeby udawac tylko po to aby bylo milo.
                              • hello-kitty2 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 20:18
                                mabelle2000 napisała:

                                Stwierdzilam po prostu fakt, z ktorym trudno dyskuto
                                > wac. Dla swojej zony byles kiepskim kochankiem, co oczywiscie nie wyklucza ze i
                                > nnej sie spodoba.
                                > Mowa byla o ofercie. Maz ktorego zona nie chce kijem ruszyc sklada kiepska ofer
                                > te. Nie ma o co sie obrazac.

                                Wg mnie mocno upraszczasz Mabelle. Ja np nie dlatego sie z kims kocham, ze sklada 'dobra oferte'. Prosta sprawa przykladowo: Sabat wazyl ile? (sorry Sabat ale akurat pasuje mi przyklad) 120 kg? Nawet jakby sie habilitowal z tantry, to jako zona nie bylabym zainteresowana. Wiec naprawde trudno stwierdzac zaocznie fakt 'kiepskiej oferty'.
                                • kag73 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 20:30
                                  "Wg mnie mocno upraszczasz Mabelle. Ja np nie dlatego sie z kims kocham, ze sklada 'dobra oferte'. Prosta sprawa przykladowo: Sabat wazyl ile? (sorry Sabat ale akurat pasuje mi przyklad) 120 kg? Nawet jakby sie habilitowal z tantry, to jako zona nie bylabym zainteresowana. Wiec naprawde trudno stwierdzac zaocznie fakt 'kiepskiej oferty'."

                                  Waga o niczym nie swiadczy, jezeli brala 120 kg, widziala co bierze. Ja bym zaczela od tego: dlaczego zona go brala za meza? Czy myslala tez o seksie malzenskim w celu innym niz tylko prokreacja czy tez miala tylko plan zalozyc rodzine? A seks to dla niej ogolnie byl i jest be i w dodatku nic jej nie dawal/nie daje, bo....tutaj cala gama mozliwych wytlumaczen.
                                  • hello-kitty2 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 20:37
                                    kag73 napisała:

                                    > Waga o niczym nie swiadczy, jezeli brala 120 kg, widziala co bierze.

                                    Watpie, ze brala 120 kg w wieku 20+. Ale glowy nie dam.

                                    Ja bym zac
                                    > zela od tego: dlaczego zona go brala za meza? Czy myslala tez o seksie malzensk
                                    > im w celu innym niz tylko prokreacja czy tez miala tylko plan zalozyc rodzine?
                                    > A seks to dla niej ogolnie byl i jest be i w dodatku nic jej nie dawal/nie daje
                                    > , bo....tutaj cala gama mozliwych wytlumaczen.

                                    No tak wiec nie ma co sprowadzac stanu obecnego (braku pozycia) do rzekomego faktu 'kiepskiej oferty' Sabata.
                                • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 20:52
                                  hello-kitty2 napisała:

                                  > Wg mnie mocno upraszczasz Mabelle. Ja np nie dlatego sie z kims kocham, ze skla
                                  > da 'dobra oferte'.

                                  No jak to nie? Ateakcyjnie wyglada, przyjemnie pachnie, zwilza Cie gadka, zachowaniem, dba o Twoja przyjemnosc. To wszystko chyba nalezy do oferty, ktora Ty przyjmujesz albo nie.

                                  Prosta sprawa przykladowo: Sabat wazyl ile? (sorry Sabat ale
                                  > akurat pasuje mi przyklad) 120 kg? Nawet jakby sie habilitowal z tantry, to ja
                                  > ko zona nie bylabym zainteresowana. Wiec naprawde trudno stwierdzac zaocznie fa
                                  > kt 'kiepskiej oferty'.

                                  A po schudnieciu meza zona zapalala dzika zadza ;-)
                                  Mnie wychodzi, ze nie tylko piekni, mlodzi i szczupli pieprza sie radosnie. Na pewno jednak nie pieprza sie radosnie ci, ktorym seks nie daje satysfakcji. Po prostu w ofercie zabraklo dobrego seksu.
                                  • kag73 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 21:02
                                    "A po schudnieciu meza zona zapalala dzika zadza ;-)
                                    Mnie wychodzi, ze nie tylko piekni, mlodzi i szczupli pieprza sie radosnie. Na pewno jednak nie pieprza sie radosnie ci, ktorym seks nie daje satysfakcji. Po prostu w ofercie zabraklo dobrego seksu."

                                    Otoz. Pytanie: z jakiego powodu go zabraklo? Mnie sie wydaje, ze nie kazdy facet jest naturalnym talentem i cudowtworca a bezpojeciowa w temacie babka mu w tym nie pomaga. Jak dojdzie do tego brak otwartosci na temat, brak checi poznawania, zglebiania i prob ( z roznych powodow) no to zostaje kicha i nie warto majtek zdejmowac :(
                                  • hello-kitty2 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 22:08
                                    mabelle2000 napisała:

                                    > No jak to nie? Ateakcyjnie wyglada, przyjemnie pachnie, zwilza Cie gadka, zacho
                                    > waniem, dba o Twoja przyjemnosc. To wszystko chyba nalezy do oferty, ktora Ty p
                                    > rzyjmujesz albo nie.

                                    > Mnie wychodzi, ze nie tylko piekni, mlodzi i szczupli pieprza sie radosnie. Na
                                    > pewno jednak nie pieprza sie radosnie ci, ktorym seks nie daje satysfakcji. Po
                                    > prostu w ofercie zabraklo dobrego seksu.

                                    NAjpierw rozszerzasz oferte o: atrakcyjny wyglad, przyjemny zapach, zwilzajaca gadke i zachowanie oraz dbanie o przyjemnosc, a potem zaraz zawezasz do dobrego seksu. Czemu sluzy taki zabieg?

                                    Popatrz na przykladzie Lybbli. On bierze tylko babki, co same mu sie do spodni pchaja, a nie bierze jakis takich, co by je musial wolami do lozka targac mimo, ze pewnie oferte ma wypasiona wiec pewnie i takie i takie sie kreca. Jakbys zupelnie nie brala pod uwage wystepowania przypadkow o upodobaniach seksualnych w postaci 'preferuje zadnego seksu!'
                                    • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 22:26
                                      hello-kitty2 napisała:

                                      > NAjpierw rozszerzasz oferte o: atrakcyjny wyglad, przyjemny zapach, zwilzajaca
                                      > gadke i zachowanie oraz dbanie o przyjemnosc, a potem zaraz zawezasz do dobrego
                                      > seksu. Czemu sluzy taki zabieg?

                                      Skoro ludzie decyduja sie na slub, to istnieje domniemanie, ze oferta dotyczaca wygladu, zapachu, gadki itd. zostala przyjeta. Tak na logike- nie popedzisz do oltarza z kims na kogo widok puszczasz pawia ze wstretem. Jesli jednak dlugoterminowo z ta osoba zdechl seks, to znaczy ze nie byl na tyle dobry, aby warto bylo sie seksic przez lata.

                                      > Popatrz na przykladzie Lybbli. On bierze tylko babki, co same mu sie do spodni
                                      > pchaja, a nie bierze jakis takich, co by je musial wolami do lozka targac mimo,
                                      > ze pewnie oferte ma wypasiona wiec pewnie i takie i takie sie kreca.

                                      Jesli sklada dobra oferte, to do seksu na pewno ma wiele chetnych. Pytanie czy dlugoterminowo chca sie z nim pieprzyc ?


                                      Jakbys zu
                                      > pelnie nie brala pod uwage wystepowania przypadkow o upodobaniach seksualnych w
                                      > postaci 'preferuje zadnego seksu!'

                                      Ja po prostu nie wierze w bajki, ze mozna sobie wylaczyc libido. Aseksualni podobno istnieja, ale to jest jakis nikly procent populacji.
                                      • sabat3 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 22:58
                                        mabelle2000 napisała:

                                        > Skoro ludzie decyduja sie na slub, to istnieje domniemanie, ze oferta dotyczaca
                                        > wygladu, zapachu, gadki itd. zostala przyjeta. Tak na logike- nie popedzisz do
                                        > oltarza z kims na kogo widok puszczasz pawia ze wstretem.

                                        Nieprawda. Według mnie to się może zdarzyć, a wręcz zdarza się często. Po prostu inne okoliczności sprzyjają wyborowi takiej a nie innej ścieżki życiowej, a atrakcyjność pełni rolę drugorzędną. Dziewczynie tyka zegar, kawalerów tyle co na lekarstwo, a ona chciałaby założyć rodzinę i mieć dziecko. No to nie ma rady - wybiera się spośród dostępnej oferty. Bywa, że jest to oferta jednoosobowa ;) Potem trzeba tylko trochę pozaciskać zęby i pomyśleć o ojczyźnie - aż do odpowiedniej liczby dzidziusiów.
                                        • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 23:08
                                          sabat3 napisał:

                                          > Nieprawda. Według mnie to się może zdarzyć, a wręcz zdarza się często. Po prost
                                          > u inne okoliczności sprzyjają wyborowi takiej a nie innej ścieżki życiowej, a a
                                          > trakcyjność pełni rolę drugorzędną. Dziewczynie tyka zegar, kawalerów tyle co n
                                          > a lekarstwo, a ona chciałaby założyć rodzinę i mieć dziecko. No to nie ma rady
                                          > - wybiera się spośród dostępnej oferty. Bywa, że jest to oferta jednoosobowa ;)
                                          > Potem trzeba tylko trochę pozaciskać zęby i pomyśleć o ojczyźnie - aż do odpow
                                          > iedniej liczby dzidziusiów.

                                          A poped seksualny nie istnieje u tej kobiety, tak?
                                          • hello-kitty2 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 23:26
                                            mabelle2000 napisała:

                                            > A poped seksualny nie istnieje u tej kobiety, tak?

                                            NIe wiem co z popedem ale mysle, ze czesc kobiet robi 'to' czyli seks dla mezczyzn, a potem jak im na chlopie przestanie tak zalezec, to juz im sie nie chce. Wtedy to daj Bog jak chlop nie wymaga i sie nie narzuca, a zaangazowany w rodzine pozostaje. Tak tez widze rodzine Proteinowego.
                                            • kag73 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 23:30
                                              "NIe wiem co z popedem ale mysle, ze czesc kobiet robi 'to' czyli seks dla mezczyzn, a potem jak im na chlopie przestanie tak zalezec, to juz im sie nie chce. Wtedy to daj Bog jak chlop nie wymaga i sie nie narzuca, a zaangazowany w rodzine pozostaje. Tak tez widze rodzine Proteinowego."

                                              Nieodpowieni przyklad dalas. Zona proteinawgo ma (miala) seks i to nawet po "jejnemu", to on po sprawie zalatwial siebie recznie. Wiec analogicznie niezaspokojona w seksie kobieta tez ma jeszcze sprawna prawice albo dobrze dzialacy prysznic.
                                              • hello-kitty2 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 23:37
                                                kag73 napisała:

                                                > "NIe wiem co z popedem ale mysle, ze czesc kobiet robi 'to' czyli seks dla mezc
                                                > zyzn, a potem jak im na chlopie przestanie tak zalezec, to juz im sie nie chce.
                                                > Wtedy to daj Bog jak chlop nie wymaga i sie nie narzuca, a zaangazowany w rodz
                                                > ine pozostaje. Tak tez widze rodzine Proteinowego."
                                                >
                                                > Nieodpowieni przyklad dalas. Zona proteinawgo ma (miala) seks i to nawet po "je
                                                > jnemu", to on po sprawie zalatwial siebie recznie. Wiec analogicznie niezaspoko
                                                > jona w seksie kobieta tez ma jeszcze sprawna prawice albo dobrze dzialacy prysz
                                                > nic.

                                                Dlaczego nieodpowiedni? A skad wiesz czy ona nie robi tego dla Niego? Bo on leci seksem z pisemek dla kobiet, tak?
                                                • kag73 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 23:50
                                                  "Dlaczego nieodpowiedni? A skad wiesz czy ona nie robi tego dla Niego? Bo on leci seksem z pisemek dla kobiet, tak?"

                                                  Bo pamietam o tym co pisal dawno temu (chyba nie myle osob), ze w seksie zaspakaja zone, robi tak jak potrzebuje ona. Sam po sprawie wychodzi, co by sobie dokonczyc. Utkwilo mi to bardzo w glowie, bylam wstrzasnieta, bo nie wyoborazam sobie takiej sytuacji ze swoim facetem. Wbrew pozorom, co sie tutaj niektorym wydaje, dla mnie jego satysfakcja seku ze mna jest bardzo wazna. W dodatku jak czuje sie kobieta, ktorej maz po akcji regularnie wychodzi z lozka w wiadomym celu. Zadna baba tak glupia nie jest, zeby nie kumac o co chodzi. Dlatego tez chyba nawet zadalam mu pytanie co bylo pierwsze jajko czy kura i od czego sie zaczalo to "dziwne zachowanie"(dla mnie niedopuszczalne) w lozku. Na zasadzie, skoro Ty i tak po wszystkim wolisz wyjsc i zrobic to sobie sam, to prosze chociaz zaserwuj orgazm mnie czy: ona chce tak jak ona chce, on chcacy inaczej woli zrobic sobie dobrze sam. Moze i mam nadzieje, ze to przeszlosc u nich :)
                                                  • hello-kitty2 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 00:03
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Bo pamietam o tym co pisal dawno temu (chyba nie myle osob), ze w seksie zaspak
                                                    > aja zone, robi tak jak potrzebuje ona. Sam po sprawie wychodzi, co by sobie dok
                                                    > onczyc. Utkwilo mi to bardzo w glowie, bylam wstrzasnieta, bo nie wyoborazam so
                                                    > bie takiej sytuacji ze swoim facetem. Wbrew pozorom, co sie tutaj niektorym wyd
                                                    > aje, dla mnie jego satysfakcja seku ze mna jest bardzo wazna. W dodatku jak cz
                                                    > uje sie kobieta, ktorej maz po akcji regularnie wychodzi z lozka w wiadomym cel
                                                    > u. Zadna baba tak glupia nie jest, zeby nie kumac o co chodzi. Dlatego tez chyb
                                                    > a nawet zadalam mu pytanie co bylo pierwsze jajko czy kura i od czego sie zacza
                                                    > lo to "dziwne zachowanie"(dla mnie niedopuszczalne) w lozku. Na zasadzie, skoro
                                                    > Ty i tak po wszystkim wolisz wyjsc i zrobic to sobie sam, to prosze chociaz za
                                                    > serwuj orgazm mnie czy: ona chce tak jak ona chce, on chcacy inaczej woli zrobi
                                                    > c sobie dobrze sam. Moze i mam nadzieje, ze to przeszlosc u nich :)

                                                    Moze mysli, ze skoro i tak sie tak poswiecila (ze sie wystawila do zaspokojenia, przy czym i on skorzystal), to nie bedzie sie wyglupiac zeby go jeszcze jakos tam zadowalac na szczegolny sposob. Juz tam nie wchodzac w szczegoly tego konkretnego przypadku (zeby sie nie powtarzac) teza byla taka: ze czesc kobiet uprawia seks dla mezczyzn (dlatego udaje czy prosi o ten seks czasopismkowy zeby sobie ulatwic to zadanie).
                                                  • kag73 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 00:10
                                                    "Juz tam nie wchodzac w szczegoly tego konkretnego przypadku (zeby sie nie powtarzac) teza byla taka: ze czesc kobiet uprawia seks dla mezczyzn (dlatego udaje czy prosi o ten seks czasopismkowy zeby sobie ulatwic to zadanie)."

                                                    Moim zdaniem bywa takw przypadku kiedy seks kobiecie niewiele daje. Wtedy owszem uprawia go dla mezczyzny. Albo kiedy jej pikuje w dol libido i nie ma ochoty.
                                                  • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 00:25
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Moim zdaniem bywa takw przypadku kiedy seks kobiecie niewiele daje. Wtedy owsze
                                                    > m uprawia go dla mezczyzny.

                                                    Podpisuje sie.


                                                    Albo kiedy jej pikuje w dol libido i nie ma ochoty.
                                                    >

                                                    Tylko pytanie na co nie ma ochoty? Na penetracje? Na dotyk, na lizanie, na ostre i mocne zabawy ? Nie podnieca sie wcale czy ma wkurw na faceta i nie chce go dotykac ? Lepiej tam jednak dopytac co z ta ochota ;-)
                                                  • hello-kitty2 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 02:28
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > kag73 napisała:
                                                    >
                                                    > > Moim zdaniem bywa takw przypadku kiedy seks kobiecie niewiele daje. Wtedy
                                                    > owsze
                                                    > > m uprawia go dla mezczyzny.
                                                    >
                                                    > Podpisuje sie.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Albo kiedy jej pikuje w dol libido i nie ma ochoty.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Tylko pytanie na co nie ma ochoty? Na penetracje? Na dotyk, na lizanie, na ostr
                                                    > e i mocne zabawy ? Nie podnieca sie wcale czy ma wkurw na faceta i nie chce go
                                                    > dotykac ? Lepiej tam jednak dopytac co z ta ochota ;-)

                                                    Mam wrazenie, ze sie nie rozumiemy. Na przykladzie: mi seks tez b.duzo daje, a jednak nie bede go uprawiac w zwiazku, bo ten facet mnie nie podnieca, chociaz nie przypominam sobie zebym kiedykolwiek w przeszlosci nie miala z nim orgazmu. Sam seks to za malo (nawet ten teoretycznie dobry) musi byc, i TO WAZNIEJSZE, obiekt seksualny. A obiekt seksulny to nie ten, co daje dobry seks tylko ten, ktory podnieca/wzbudza pozadnie. Czyli jak kogos nie chce, to nie dlatego, ze mi nie jest w stanie dogodzic, tylko, ze mnie nie kreci. POZADANIE jest kluczem, a nie jakosc seksu wynikajaca z techniki/z doboru sposobu zaspakajania pod partnerke/ z wyposazenia faceta, ect.
                                                  • kag73 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 11:33
                                                    "Mam wrazenie, ze sie nie rozumiemy. Na przykladzie: mi seks tez b.duzo daje, a jednak nie bede go uprawiac w zwiazku, bo ten facet mnie nie podnieca, chociaz nie przypominam sobie zebym kiedykolwiek w przeszlosci nie miala z nim orgazmu. Sam seks to za malo (nawet ten teoretycznie dobry) musi byc, i TO WAZNIEJSZE, obiekt seksualny. A obiekt seksulny to nie ten, co daje dobry seks tylko ten, ktory podnieca/wzbudza pozadnie. Czyli jak kogos nie chce, to nie dlatego, ze mi nie jest w stanie dogodzic, tylko, ze mnie nie kreci. POZADANIE jest kluczem, a nie jakosc seksu wynikajaca z techniki/z doboru sposobu zaspakajania pod partnerke/ z wyposazenia faceta, ect.

                                                    Powiedzialabym, ze to czy ktos podnieca/pociaga/podoba sie jest czescia udanego seksu, wstepem i warunkiem, zeby tego seksu chciec. Teraz Cie Twoj facet nie podnieca/nie pozadasz go, wiec do lozka z nim isc nie chcesz. Dawniej pewnie Cie podniecal, albo bylas podniecona, bo skas ten orgazm jenak mialas (technika dobra, Ty wiesz jak albo on wiedzial).
                                                    No wiec dobry seks zaczyna sie chyba od obiektu, ktory pociaga a potem dochodzi cala reszta z tego wynikajaca, przybieg akcji, wpasowanie w wyobrazenia, satysfakcja i zadowoleniem z seksu. Co innego jak podnieca i seks jest na raz albo na krotko, ale na stale w stale to jednak potrzeba nieco wiecej, bo ciagle niezadowalajacy seks zacznie byc frustrujacy, mimo, ze obiekt moze nadal pociagac.
                                                    Na przykladzie: jezeli facet Cie naprawde kreci ale zawsze serwuje tylko po swojemu trzyminutowki, to jest duza szansa, ze po jakims czasie sie jednak zniechecisz, no bo nie zdazysz nigdy wyjsc na swoje (nawet nie o sam orgazm chodzi) :(
                                                    Albo jak ciagle bedzie chcial anala a Ciebie on nie szczegolnie kreci...no to niewiele pomoze chyba, ze Cie facet piekielnie pociaga.
                                                    Tak mi sie wydaje. Pisze tutaj jakas nowa pani o mezu, ktory po 2 minutach konczy, mowi, ze kocha i zasypia.
                                                  • gogol77 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 14:05
                                                    kag73 napisała:
                                                    > Bo pamietam o tym co pisal dawno temu (chyba nie myle osob), ze w seksie zaspakaja zone, robi tak jak potrzebuje ona. Sam po sprawie wychodzi, co by sobie dokonczyc. Utkwilo mi to bardzo w glowie, bylam wstrzasnieta, bo nie wyoborazam sobie takiej sytuacji ze swoim facetem. Wbrew pozorom, co sie tutaj niektorym wydaje, dla mnie jego satysfakcja seku ze mna jest bardzo wazna>.

                                                    Ale dlaczego on wychodzi???? To jakieś chore!!!! Jakaś chora relacja!
                                                    To co, to ona nie ma ochoty wziąć spraw w swoje ręce/usta/cycki (hiszpan)??
                                                    Nie powie mu: gdzie idziesz głuptasie, chodź tu zaraz, zrobię ci fajnisty odlot.
                                                    Albo każe mu żeby sobie zrobił sam a ona będzie patrzeć - bo ją zajebiście kręci jak to widzi.

                                                    >W dodatku jak czuje sie kobieta, ktorej maz po akcji regularnie wychodzi z lozka w wiadomym celu. Zadna baba tak glupia nie jest, zeby nie kumac o co chodzi.>

                                                    Na jak się z tym niefajnie czuje to....patrz wyżej. To co kuma i nic nie robi???
                                                  • kag73 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 15:12
                                                    "To co, to ona nie ma ochoty wziąć spraw w swoje ręce/usta/cycki (hiszpan)??
                                                    Nie powie mu: gdzie idziesz głuptasie, chodź tu zaraz, zrobię ci fajnisty odlot.
                                                    Albo każe mu żeby sobie zrobił sam a ona będzie patrzeć - bo ją zajebiście kręci jak to widzi.

                                                    Hmm, ale (to tak ogolnie, proteina zostawiam w spokoju) moze on chce zupelnie inaczej niz to co oferuje ona i tutaj im sie drogi rozjezdzaja. Wiec liczy sie co woli on i bedzie chcial robic to co mu wiecej daje. Rozumiesz?
                                                  • proteinawy Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 15:24
                                                    >> Wbrew pozorom, co sie tutaj niektorym wydaje, dla mnie jego satysfakcja seku ze mna jest bardzo wazna>.

                                                    > Ale dlaczego on wychodzi?

                                                    Kag przerysowala, nie jestem chamem.

                                                    Jestem kłamca o skillu podobnym do Twojego, Gogol, wiec na wszystkie pytania o to co moze albo chce moja zona masz odpowiedz w swoim własnym domu. Twoja zona nie pyta bo nie chce wiedziec, a Ty nie masz nastu lat zeby jej w gardło pchać niechcianych treści. Za długo sie znacie, zeby nie wiedziec gdzie komu jest _wygodnie_. Bo to jest brzydka prawda związkow XXI wieku: kazdy chce jeść, mało kto chce gotować - jezeli chwytasz metaforę.

                                                    Kag: swoje okazjonalne wdupiemanie potrzeb swojego faceta deklarowałaś osobiście. „Kobieta ma ciężej dojść do orgazmu, facet sobie i tak poradzi, no taka prawda” czy cos w tym stylu. Nie ma co sie teraz fochac na „niektórych”. Zapewniam Cie ze moja zona widzi sprawę dokładnie w ten sam sposób. Wiec podobnie jak w przypadku Gogola - nie bądź wstrząśnięta tylko spójrz w lustro. Zobaczysz twarz mojej zony - metaforycznie.
                                                  • kag73 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 15:57
                                                    "Kag przerysowala, nie jestem chamem."

                                                    No to zapewne cos zle zrozumialam.

                                                    "Kag: swoje okazjonalne wdupiemanie potrzeb swojego faceta deklarowałaś osobiście. „Kobieta ma ciężej dojść do orgazmu, facet sobie i tak poradzi, no taka prawda” czy cos w tym stylu. Nie ma co sie teraz fochac na „niektórych”.

                                                    W zadnym wypadku nie oznacza to, ze mam czy kiedykolwiek mialam w dupie jego i jego potrzeby (dotyczy seksu i nie tylko), w zadnym wypadku nie jest to jednoznacze. W dodatku ja znam swojego faceta i w lozku bylam juz z nim wiele razy, wiec nie mam problemow z ocena jego mozliwosci i potrzeb. Nie sa dla mnie niespodzianka, ja wiem o czym mowie.To, ze kobiecie ciezej o orgazm nie znaczy, ze musi albo ma z niego rezygnowac facet i ze mam w dupie potrzeby faceta, bo nie mam i nigdy nie mialam.

                                                    "Zapewniam Cie ze moja zona widzi sprawę dokładnie w ten sam sposób. Wiec podobnie jak w przypadku Gogola - nie bądź wstrząśnięta tylko spójrz w lustro. Zobaczysz twarz mojej zony - metaforycznie."

                                                    Patrze i nie widze. Przede wszystkim nie widze meza walacego konia, po seksie ze mna, albo zamiast niego, bo go ten ze mna niedostatecznie satysfakcjonuje, woli cos innego.
                                                    Wiec konkretnie: roznica miedzy Twoja zona a mna jest taka (albo byla taka), ze ona dochodzi a Ty nie. Natomiast u mnie jest: ja dochodze i on dochodzi, albo ja nie dochodze ale on dochodzi albo ja dochodze ale on nie dochodzi. Ale nie ma to nic wspolnego z kicha w lozku albo z kompletnym rozminieciem sie w oczekiwaniach i potrzebach partnerow.
                                                  • proteinawy Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 17:38
                                                    > ona dochodzi a Ty nie

                                                    Pudło. Ja tez dochodzę. Grzecznie i jak trzeba po jej pierwszym orgazmie i mierząc w drugi. Moim problemem (dawniej) było to, ze nie udało sie nam wypracować na tyle zaufania ani intymności żeby przekazać o ile dla mnie. Teraz to juz nie jest problem. Tzn nie mam problemu z tym dystansem. Pasuje mi.
                                                  • kag73 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 16:09
                                                    Kag: swoje okazjonalne wdupiemanie potrzeb swojego faceta deklarowałaś osobiście. „Kobieta ma ciężej dojść do orgazmu, facet sobie i tak poradzi, no taka prawda” czy cos w tym stylu.

                                                    I jeszcze piszac "facet sobie i tak poradzi" z pewnoscia nie mialam na mysli, ze uzyje wlasnej dloni.
                                                    I w dodatku odnosi sie to wylacznie do stosunku seksualnego (penetracji) a nie do wszystkich form seksu. A na koniec miala to byc wskazowka techniczna (praktyczna) dla pan, zeby zwiekszyly wlasne szanse na orgazm podczas penetracji. Duzo w temacie napislaa twoja bogini i trudno mi nie zgodzic sie z wieloma przez nia zapodawanymi tezami. To, ze kobieta nieco bardziej swiadomie zadba o swoja przyjemnosc (skoncentruje sie na sobie a nie TYLKO na facecie, co duzo kobiet robi) nie wyklucza i nie znaczy, ze facet przyjemnosci przy tym mial nie bedzie. To tak w skrocie. Poza tym pisze o parach, ktore seks maja na wyciagniecie reki, wiec nie musi on ciagle wygladac u nich jednakowo. No chyba, ze u niektorych wyglada, ale...to juz nie moja wina.
                                                  • gogol77 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 17:29
                                                    Proteinowy, nie załapałem, że ten wpis kag o wychodzeniu na koniobijstwio po - to dotyczy Ciebie. Czegoś nie doczytałem.
                                                    A w Twoim przypadku to....hmmm...
                                                    Zaspokajasz żonę bo tak należy. Spełniasz swoją powinność. Pewnie w myśl zasad: happy wife, happy life + kobieta ma ciężej dojść do orgazmu, facet sobie i tak poradzi.
                                                    Ale nie rajcuje Cię to na tyle żebyś doszedł. Ale dobrze, że Ci przynajmniej stoi bo u mnie to i tego zaczęło brakować. No ale ja już miałem swoje lata.
                                                    No dobra, ale jeśli ona potrzebuje tego zaspokojenia, ma ono dla niej jakąś wartość (bo gdyby nie to pewnie byłbyś jak Sabat) i Ty jej to zapewniasz - to dlaczego ona po zaspokojeniu (orgazmach?) nie ma parcia na to o czym pisze kag - że satysfakcja faceta seksu z nią jest bardzo ważna. Większość kobiet tak ma, czasem właśnie dlatego udają orgazmy.
                                                    Miałem w życiu taki epizod (w Afryce, taka pani doktor), w pierwszym i trzech kolejnych razach (co parę dni) - nie moglem dojść. Nie wiem dlaczego, jakaś blokada, może wyrzuty sumienia, że znowu zdradzam żonę. W końcu zapytała i powiedziała: bo jak nie będziesz dochodził to cię stracę. Widocznie się jej podobało.
                                                    Czy też może Twoja żona uprawia z Tobą seks z czystej potrzeby fizjologicznej a po jej zaspokojeniu... mówi, że kocha, odwraca się i zasypia?
                                                    No a Ty wtedy....wychodzisz.
                                                  • kag73 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 17:51
                                                    Gogol, Protainowy dojasnil, ze nie w tym rzecz. A zatem rzecz (talko albo az) w tym, ze tego co jego najbardziej by go jaralo, nie ma z zona (bo dla niej to nie do przejscia, zrozumial raz, pewnie wiecej nie probowal :)), mimo, ze seks ma, stad pomysl, zeby jarac sie i miec swoje odloty w pojedynke. O! Tak bylo a jak jest teraz to wie tylko protein.
                                                  • proteinawy Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 17:58
                                                    > Ale nie rajcuje Cię to na tyle żebyś doszedł.

                                                    Tu sie wkradła nieścisłość. Ja dochodzę zawsze. Podejrzewam ze doszedłbym absolutnie z kazda (i pewnie z każdym).

                                                    Kiedys jojczyłem o to, ze lubię orgazmy „małe” (brak wytrysku, wzwód po) a po kilku jeden „duży” ktory „urywa łeb”.

                                                    Teraz jestem na kompletnie innym etapie i nie masz pojecia jak sie ciesze ze jest jak jest. Trzeba było przyjść na forum i troche posłuchać pań. Znaczy panowie tez piszą ciekawie - ale panie - jakby mi ktos dał hasło do serwera z plikami „czego chca kobiety”.
                                                  • lybbla Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 18:10
                                                    proteinawy napisał(a):


                                                    > Kiedys jojczyłem o to, ze lubię orgazmy „małe” (brak wytrysku, wzwód po) a po k
                                                    > ilku jeden „duży” ktory „urywa łeb”.
                                                    >
                                                    > Teraz jestem na kompletnie innym etapie i nie masz pojecia jak sie ciesze ze je
                                                    > st jak jest. Trzeba było przyjść na forum i troche posłuchać pań. Znaczy panowi
                                                    > e tez piszą ciekawie - ale panie - jakby mi ktos dał hasło do serwera z plikami
                                                    > „czego chca kobiety”.

                                                    I czego chcą kobiety?
                                                  • gogol77 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 18:13
                                                    proteinawy napisał(a):
                                                    > Tu sie wkradła nieścisłość. Ja dochodzę zawsze..

                                                    To co? To z tym Twoim samotnym koniobijstwem po - to jest....jakieś oszczerstwo? I to mi pasuje do Twojego tu profilu. Nie pasowałbyś mi do takich chorych rozwiązań.
                                                    Ja biłem konia tylko w okresach posuchy seksualnej, a nigdy zamiast seksu a tym bardziej po bzykaniu. Po seksie to mi się normalnie seksu w żadnej postaci nie chce.
                                                    -------------------
                                                    Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty)
                                                  • proteinawy Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 22:27
                                                    > To co? To z tym Twoim samotnym koniobijstwem po - to jest....jakieś oszczerstwo? I to mi pasuje do Twojego tu profilu. Nie pasowałbyś mi do takich chorych rozwiązań. <

                                                    Jedna z sentencji mojego kolegi ze studiów:

                                                    „Dobre sranie jest jak połowa dupczenia”. Cos w tym jest, szybki numerek to po prostu ulga. Cos wiecej bierze sie albo z milosci albo chociaż pożądania, albo z tantry (podejrzewam, bo nie praktykowałem z nikim).

                                                    Przez jakiś czas jak podskakiwalem jak piesek zeby „zasłużyć” na szacunek i pożądanie - a tu Ci Urqu i inni wytłumaczą jak fatalny to był błąd.

                                                    Potem myslalem zeby zmienić taktykę i zostac mistrzem techniki. Ale jak tu kurwa poznać swoje reakcje, odruchy i ograniczenia kiedy seks miał byc bez wydziwiania. I to był moment kiedy sam odkryłem, ze mogę mieć tych kilka orgazmów w sesji.

                                                    Przez krótki czas mozna było przenieść to na grunt pary, ale nie wypaliło.

                                                    I zostałem wesołym walikoniem.
                                                  • aandzia43 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 20:34
                                                    > Teraz jestem na kompletnie innym etapie i nie masz pojecia jak sie ciesze ze je
                                                    > st jak jest. Trzeba było przyjść na forum i troche posłuchać pań. Znaczy panowi
                                                    > e tez piszą ciekawie - ale panie - jakby mi ktos dał hasło do serwera z plikami
                                                    > „czego chca kobiety”.

                                                    Naprawdę czterdziestoletniemu mężczyznie o dużej inteligencji, obyciu i z rozwiniętym zmysłem obserwacji aż taki wachlarz plików się rozwinął po zajrzeniu na jakieś forum? :-)
                                                    A propos wiedzy co ci się objawiła pod wpływem forumowego czytelnictwa: jakoś dziwnie odczytujesz to "czego chcą kobiety" skoro Kag przypisujesz olewanie potrzeb jej mężczyzny na podstawie postu o kobiecym orgazmie? ;-)
                                                  • lybbla Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 22:03
                                                    aandzia43 napisała:


                                                    > Naprawdę czterdziestoletniemu mężczyznie o dużej inteligencji, obyciu i z rozwi
                                                    > niętym zmysłem obserwacji aż taki wachlarz plików się rozwinął po zajrzeniu na
                                                    > jakieś forum? :-)

                                                    Mnie Proteinowego czterdziecha nie pasuje. Rozkminy trzydziestolatka.
                                                    Ale może dzieciaki tak odmładzają? :)
                                                  • aandzia43 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 22:14
                                                    lybbla napisał:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Naprawdę czterdziestoletniemu mężczyznie o dużej inteligencji, obyciu i z
                                                    > rozwi
                                                    > > niętym zmysłem obserwacji aż taki wachlarz plików się rozwinął po zajrzen
                                                    > iu na
                                                    > > jakieś forum? :-)
                                                    >
                                                    > Mnie Proteinowego czterdziecha nie pasuje. Rozkminy trzydziestolatka.
                                                    > Ale może dzieciaki tak odmładzają? :)


                                                    Nie podzielam, Proteinowy nie jawi mi się jako niedojrzały młodzian. On nie ;-)
                                                  • proteinawy Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 22:08
                                                    > Naprawdę czterdziestoletniemu mężczyznie o dużej inteligencji, obyciu i z rozwiniętym zmysłem obserwacji aż taki wachlarz plików się rozwinął po zajrzeniu na jakieś forum? :-) <

                                                    Dodajmy: mężczyźnie o emocjonalnej inteligencji szympansa i skłonności do sooklamywania sie, z matką kompletnie nie przypominającej dzisiejszych kobiet (przynajmniej wykształconych kobiet z klasy średniej) wychowanego na ultra-chrześcijańskim hm, światopoglądzie.

                                                    > A propos wiedzy co ci się objawiła pod wpływem forumowego czytelnictwa: jakoś dziwnie odczytujesz to "czego chcą kobiety" skoro Kag przypisujesz olewanie potrzeb jej mężczyzny na podstawie postu o kobiecym orgazmie? ;-) <

                                                    Kag jest tu idealnym przykładem, bo jest wypoczęta, miła, inteligentna, wykształcona, wyluzowana, otwarta na seks - a i tak mimo lat tłumaczeń z mojej strony nie łapie czemu facet chciałby mieć cztery odjazdowe orgazmy zamiast jednego o poziomie nieznacznego spuszczenia ciśnienia. Jakie szanse na wytłumaczenie tych rzeczy mozna mieć w innych przypadkach - kobiet neurotycznych albo zranionych albo wykrzywionych albo zwyczajnie tępych albo wypełnionych jadem czy mentalnością samiec-twoj-wróg?

                                                    Hamując nieco i patrząc z przeciwnej perspektywy - i to tez zasługa forum - rozumiem ze jak sie ludzie zakochają to „cudowanie” im niepotrzebne, byc moze początkowa niechęć zony do „cudowania” była wyrazem wlasnie tego.

                                                    Bez znaczenia teraz, mam swoj prawie-ze-satanistyczny przepis na działanie tej „spółki z nieograniczona odpowiedzialnością” - i spóła działa.
                                                  • aandzia43 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 22:22
                                                    >
                                                    > Dodajmy: mężczyźnie o emocjonalnej inteligencji szympansa i skłonności do sookl
                                                    > amywania sie, z matką kompletnie nie przypominającej dzisiejszych kobiet (przyn
                                                    > ajmniej wykształconych kobiet z klasy średniej) wychowanego na ultra-chrześcija
                                                    > ńskim hm, światopoglądzie.

                                                    No chyba że tak. A wcześniej nie rozmawiałes z kobietami, nie przysłuchiwałes się z boku ich rozmowom?


                                                    > > A propos wiedzy co ci się objawiła pod wpływem forumowego czytelnictwa: j
                                                    > akoś dziwnie odczytujesz to "czego chcą kobiety" skoro Kag przypisujesz olewani
                                                    > e potrzeb jej mężczyzny na podstawie postu o kobiecym orgazmie? ;-) <
                                                    >
                                                    > Kag jest tu idealnym przykładem, bo jest wypoczęta, miła, inteligentna, wykszta
                                                    > łcona, wyluzowana, otwarta na seks - a i tak mimo lat tłumaczeń z mojej strony
                                                    > nie łapie czemu facet chciałby mieć cztery odjazdowe orgazmy zamiast jednego o
                                                    > poziomie nieznacznego spuszczenia ciśnienia. Jakie szanse na wytłumaczenie tyc
                                                    > h rzeczy mozna mieć w innych przypadkach - kobiet neurotycznych albo zranionych
                                                    > albo wykrzywionych albo zwyczajnie tępych albo wypełnionych jadem czy mentalno
                                                    > ścią samiec-twoj-wróg?

                                                    Naprawdę? Widocznie coś przeoczyłam w pisaniu Kag.


                                                    > Hamując nieco i patrząc z przeciwnej perspektywy - i to tez zasługa forum - roz
                                                    > umiem ze jak sie ludzie zakochają to „cudowanie” im niepotrzebne, byc moze pocz
                                                    > ątkowa niechęć zony do „cudowania” była wyrazem wlasnie tego.

                                                    Może. A może dopiero jak poczuła się bezpiecznie otworzyła się na to i owo. Też tak miałam, dużo kobiet tak ma.


                                                    > Bez znaczenia teraz, mam swoj prawie-ze-satanistyczny przepis na działanie tej
                                                    > „spółki z nieograniczona odpowiedzialnością” - i spóła działa.
                                                  • proteinawy Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 23:41
                                                    > No chyba że tak. A wcześniej nie rozmawiałes z kobietami, nie przysłuchiwałes się z boku ich rozmowom? <

                                                    Nie, kompletny brak rozeznania :(

                                                    > Naprawdę? Widocznie coś przeoczyłam w pisaniu Kag.

                                                    Albo ja sobie dospiewalem. Jestem winien Kag aodszufladkowanie.

                                                    > Może. A może dopiero jak poczuła się bezpiecznie otworzyła się na to i owo. Też tak miałam, dużo kobiet tak ma. <

                                                    A to juz wtedy „żuraw i czapla”. Tyle, ze to sie nie skończy tak wesoło jak w wierszu. Przeczuwam rozwod, choc osobiście nie planuje.
                                                  • aandzia43 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 04.12.17, 00:13

                                                    > > Może. A może dopiero jak poczuła się bezpiecznie otworzyła się na to i ow
                                                    > o. Też tak miałam, dużo kobiet tak ma. <
                                                    >
                                                    > A to juz wtedy „żuraw i czapla”. Tyle, ze to sie nie skończy tak wesoło jak w w
                                                    > ierszu. Przeczuwam rozwod, choc osobiście nie planuje.

                                                    A czyj? Sądzisz że mój nastąpił dlatego, że dałam mężowi analnie dopiero po dłuższych podchodach? :-P
                                                  • proteinawy Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 04.12.17, 01:16
                                                    > A czyj? Sądzisz że mój nastąpił dlatego, że dałam mężowi analnie dopiero po dłuższych podchodach? :-P

                                                    Nie, nie! Abosolutnie nie chce spekulować na temat Twojego rozwodu.

                                                    Mowie, że nie mam teraz ochoty na zadne otwieranie sie, rozmowy z żoną. Kiedyś narzekała, że mówię za dużo, teraz - że za mało. Podejrzewam, że kiedyś w związku z tym odejdzie.
                                                  • proteinawy Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 04.12.17, 18:14
                                                    > Żuraw i czapla w sensie wyniku a nie psychologicznych zagrywek. Kutas tak nie działa. <

                                                    Dokładniej: w warstwie społecznej elegancko sie wywiązuje, uśmiecham sie, „proszę, dziękuje, przepraszam”, pomagam jak dobremu koledze a ostatnio - jak komuś z rodziny. Właśnie teraz po drugim dziecku wyczaiłem chyba powody krzątawicy. Chodzi o to zeby zająć czas i ręce „niezbędnymi” działaniami, nie zostaje wtedy czasu na krępująca ciszę.

                                                    W warstwie napalenia - nie mam zamiaru zeszmacić kutasa, tak jak zeszmacilem kark, ambicje i dumę.
                                                  • kag73 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 23:29
                                                    "Kag jest tu idealnym przykładem, bo jest wypoczęta, miła, inteligentna, wykształcona, wyluzowana, otwarta na seks - a i tak mimo lat tłumaczeń z mojej strony nie łapie czemu facet chciałby mieć cztery odjazdowe orgazmy zamiast jednego o poziomie nieznacznego spuszczenia ciśnienia. Jakie szanse na wytłumaczenie tych rzeczy mozna mieć w innych przypadkach - kobiet neurotycznych albo zranionych albo wykrzywionych albo zwyczajnie tępych albo wypełnionych jadem czy mentalnością samiec-twoj-wróg?"

                                                    Proteinawy ja rozumiem o co co Ci chodzi, patrz napisalam nawet wczesniej gogolowi:

                                                    "Gogol, Protainowy dojasnil, ze nie w tym rzecz. A zatem rzecz (talko albo az) w tym, ze tego co jego najbardziej by go jaralo, nie ma z zona (bo dla niej to nie do przejscia, zrozumial raz, pewnie wiecej nie probowal :)), mimo, ze seks ma, stad pomysl, zeby jarac sie i miec swoje odloty w pojedynke. O! Tak bylo a jak jest teraz to wie tylko protein."

                                                    A tak poza tym, to wymslasz, chlopie, kurwa, jakies fanaberie i wychodza z tego potem kurwa (po raz drugi) jakies cierpienia mlodego Wertera ;) wszyscy Ci wspolczuja a Ty se pukasz i na dokladke jeszcze na recznym jedziesz. To sie nazywa wydolnosc! Niech tu teraz ktory wazy sie gebe otworzyc, ze u dobrych ojcow testosteronu ni ma!
                                                  • hello-kitty2 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 04.12.17, 09:52
                                                    proteinawy napisał(a):

                                                    a i tak mimo lat tłumaczeń z mojej strony
                                                    > nie łapie czemu facet chciałby mieć cztery odjazdowe orgazmy zamiast jednego o
                                                    > poziomie nieznacznego spuszczenia ciśnienia.

                                                    W koncu sie otworzyles, bo te lata tlumaczen to wiesz, iluzja, az czasami mialam wrazenie, ze nas z forum traktujesz jak wlasna zone, a nie sorry ja akceptujesz, a nas nie, to pewnie chodzi o cos innego, tyle ze mi sie juz nie chce dociekac, wrocisz jak bedziesz sie chcial otworzyc, a jak nie, to nie.
                                                  • proteinawy Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 04.12.17, 18:33
                                                    > nas z forum traktujesz jak wlasna zone

                                                    Moze tak byc. Kazda relacja (forumowe tez) nabiera bezwładności, wektory potencjalnych przyszłych interakcji blokują spontan, podobnie archiwum i dobra pamięć ;)

                                                    Konieczność (ambicja?) bycia spójnym w przekazie jest w sieci wyższa, nie widzimy twarzy, spontan moze podciąć psychologiczną wiarygodność awatara.

                                                    A w temacie wielokrotnych orgazmów u faceta - to jest temat zamknięty od mojej strony. To po prostu nie wyglada dobrze jako tekst, jako idea.

                                                    Tutaj lepiej sie przyjmują ludzkie interakcje, tego wszystkim najbardziej chyba brakuje.
                                                  • hello-kitty2 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 04.12.17, 19:13
                                                    proteinawy napisał(a):

                                                    > A w temacie wielokrotnych orgazmów u faceta - to jest temat zamknięty od mojej
                                                    > strony. To po prostu nie wyglada dobrze jako tekst, jako idea.
                                                    >
                                                    > Tutaj lepiej sie przyjmują ludzkie interakcje, tego wszystkim najbardziej chyba
                                                    > brakuje.

                                                    Glupi jestes, mozesz wrzucic cos wartosciowego bedac wiarygodnym, co na pewno KAZDY przeczyta z uwaga. Zmarnowany potencjal. Co to w ogole znaczy 'nie wyglada dobrze jako tekst'? Czemu jestes taki pokurczony, skrepowany, wycofany? Dla mnie tam: wiedza ponad interakcje, zreszta interakcje i tak sie same zrodza w wyniku przekazu.
                                                  • hello-kitty2 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 04.12.17, 19:31
                                                    proteinawy napisał(a):

                                                    > Moze tak byc. Kazda relacja (forumowe tez) nabiera bezwładności, wektory potenc
                                                    > jalnych przyszłych interakcji blokują spontan, podobnie archiwum i dobra pamięć
                                                    > ;)

                                                    Spojrz na mnie: czy ja mysle o wektorach potencjalnych przyszlych intereakcji? ;) Przyklad: z Kutuzowem podgryzlismy sobie gardla i upuscilismy sobie publicznie troche krwi (jeszcze sie pewnie tu nawet nie narodziles jako avatar). Pare lat pozniej nikt nie chowa urazy. Zadnej. Porafisz to wytlumaczyc? W tym rzecz, ze nie chodzi o to by bylo milo. Milo to jest wtedy, jak firma sprzedaje ci jakis serwis, bo jest to wliczone w cene, ktora placisz za usluge. Poogladaj sobie kiedys jak sie traktuja czlonkowie rodziny dzikich kotowatych, jak tam jest przygryzanie i kuksance na porzadku dziennym. Wszyscy potrzebujemy napiecia i zeby nas czasem kopnelo. Rzadko zdarza mi sie wydrzec na syna (ambicja osoby wybuchowej) ale wtedy i tylko wtedy okazuje mi milosc. Zaskakujace?

                                                    > Konieczność (ambicja?) bycia spójnym w przekazie jest w sieci wyższa, nie widzi
                                                    > my twarzy, spontan moze podciąć psychologiczną wiarygodność awatara.

                                                    A moze ja wole spontan od spojnosci.
                                                  • sabat3 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 04.12.17, 23:02
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    >Poogladaj sobie
                                                    > kiedys jak sie traktuja czlonkowie rodziny dzikich kotowatych, jak tam jest pr
                                                    > zygryzanie i kuksance na porzadku dziennym.

                                                    Psowate też się lubią zabawić :D
                                                    www.youtube.com/watch?v=NXNU2P-gfvM
                                                    Przy okazji widać jak Amerykanie "spieprzyli" pitbulla zamieniając go w American Bully. Biedne zwierzę, ledwo nadąża kręcić łebkiem za tym red nosem... Sorry za "psi" offtop :)
                                                  • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 04.12.17, 23:39
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Psowate też się lubią zabawić :D

                                                    Najbardziej to chyba lubia " zabawic sie " ludzie niestety.
                                                    Moja sympatyczna sasiadka, wlascicielka pieknego bullteriera, miala kiedys suke tej samej rasy. Wzieta ze schroniska, z ropierajacymi ranami zamiast uszu. Jakies bydlaki, ktore chcialy uzyc ja do walk psow, jej te uszy ukrecily, zeby pobudzic w niej agresje.

                                                  • sabat3 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 04.12.17, 23:45
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Najbardziej to chyba lubia " zabawic sie " ludzie niestety.
                                                    > Moja sympatyczna sasiadka, wlascicielka pieknego bullteriera, miala kiedys suke
                                                    > tej samej rasy. Wzieta ze schroniska, z ropierajacymi ranami zamiast uszu. Jak
                                                    > ies bydlaki, ktore chcialy uzyc ja do walk psow, jej te uszy ukrecily, zeby pob
                                                    > udzic w niej agresje.

                                                    No niestety, idiotów na świecie nie brakuje. Przykre.
                                                  • sabat3 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 22:21
                                                    proteinawy napisał(a):

                                                    > > Secret code: "LOVE" ;)
                                                    >
                                                    > „Access denied”...

                                                    Bo wklepywałeś w cyferblat mikrofalówki! :D

                                                    A poważniej - mi ciężko nadążyć za narracją opowiadającą o "kobietach", bo takie generalizowanie się nie sprawdza. W przypadku naszej płci również - umiałbyś wskazać zbiór wspólnych cech, którymi kierują się Sabat, Loppe, Potwór, Urqu i Kawitator? Podałem od sasa do lasa, przekrój, ale sam przyznasz, że nie sposób znaleźć wspólnego mianownika w tej wyliczance. Podobnie jest z babami ;P
                                                    Ja mam jeden typ, który rozumiem, bo z podobną dziewczyną się wychowywałem. Reszta lasek to dla mnie "terra incognita". Nie ogarniam, a prawdopodobnie nawet nie chcę ogarniać. Za bardzo lubię ten "mój typ" ;)
                                                  • sabat3 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 22:54
                                                    proteinawy napisał(a):
                                                    > W tym konkretnym przypadku chodzi o kobiety tylko dlatego ze jestem hetero. Ale
                                                    > ogolnie masz racje, skasowałem cały paragraf zastrzeżeń w tym guście przed wys
                                                    > łaniem

                                                    Ja tam się pogodziłem, że nie ma reguły. Dla mnie najbardziej męczący typ to baby agresywne. Ciężko nawet słuchać.
                                                    www.youtube.com/watch?v=BEGwLb_g3ZM
                                            • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 23:44
                                              hello-kitty2 napisała:

                                              > NIe wiem co z popedem ale mysle, ze czesc kobiet robi 'to' czyli seks dla mezcz
                                              > yzn, a potem jak im na chlopie przestanie tak zalezec, to juz im sie nie chce.

                                              To mi sie wlasnie takie dziwne wydaje. Wiele badan dowodzi, ze rodzimy sie jako istoty seksualne. Sama pamietam, ze jako mala dziewczynka mialam samoistne orgazmy, bez specjalnej stymulacji. A z wieku nastoletniego pamietam bardzo mile i przyjemne heteroseksualne reakcje organizmu na dotyk czy pocalunek.

                                              > Wtedy to daj Bog jak chlop nie wymaga i sie nie narzuca, a zaangazowany w rodzi
                                              > ne pozostaje.

                                              To jest dosc karkolomna teza, ze kobiety nie chca seksu, ze go nie potrzebuja (?). No ja tego nie kupuje, jakby co ;-)
                                              • hello-kitty2 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 23:52
                                                mabelle2000 napisała:

                                                > To jest dosc karkolomna teza, ze kobiety nie chca seksu, ze go nie potrzebuja (
                                                > ?). No ja tego nie kupuje, jakby co ;-)

                                                A mi sie to wydaje to calkiem powszechne. Kobiety pragna i potrzebuja tego wszystiego, co moga przez seks uzyskac, dlatego z niego korzystaja, jako ze srodka. I nie chodzi tu wylacznie o rzeczy materialne ale i o takie kwestie jak atencja, poczucie bycia waznym, bycia wartosciowym, poczucie podobania sie. Popatrz jak kobieta nie ma seksu, to pierwsze o czym informuje, to ze jej poczucie wlasnej wartosci i atrakcyjnosci spada na leb na szyje, no to co ona ten seks uprawia zeby sie dobrze czuc ze soba czy dla czystej przyjemnosci?
                                                • kag73 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 00:02
                                                  "A mi sie to wydaje to calkiem powszechne. Kobiety pragna i potrzebuja tego wszystiego, co moga przez seks uzyskac, dlatego z niego korzystaja, jako ze srodka. I nie chodzi tu wylacznie o rzeczy materialne ale i o takie kwestie jak atencja, poczucie bycia waznym, bycia wartosciowym, poczucie podobania sie."

                                                  No wiec ja tego nie potwierdze. Od poczatku chadzalam i nadal chadzam do lozka z czystej potrzeby fizjologicznej i ochoty. Jak ktos pociaga to sie chce z nim seksic albo jak sie ma chcice to sie szuka kandydata.
                                                  Kitty, wroc do przeszlosci, kiedy jako 10 cio latka sama serwowalas sobie orgazmy (nie wiedzac moze, ze tak sie to nazywa, ale bylo to cos baardzo przyjemnego)i wiedzialas dlaczego sie i jak dotyckasz, bo wiedzialas, ze czeka sie przyjemnosc. Wiec ja do teraz obiecuje sobie/pamietam, ze bedzie przyjemnosc i rozkosz i tego chce. Po to potrzebuje seksu w pierwszym rzedzie. Ze do tego lubie czuc sie pozadana to inna kwestia.
                                                • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 00:13
                                                  hello-kitty2 napisała:

                                                  > A mi sie to wydaje to calkiem powszechne. Kobiety pragna i potrzebuja tego wszy
                                                  > stiego, co moga przez seks uzyskac, dlatego z niego korzystaja, jako ze srodka.
                                                  > I nie chodzi tu wylacznie o rzeczy materialne ale i o takie kwestie jak atencj
                                                  > a, poczucie bycia waznym, bycia wartosciowym, poczucie podobania sie. Popatrz j
                                                  > ak kobieta nie ma seksu, to pierwsze o czym informuje, to ze jej poczucie wlasn
                                                  > ej wartosci i atrakcyjnosci spada na leb na szyje, no to co ona ten seks uprawi
                                                  > a zeby sie dobrze czuc ze soba czy dla czystej przyjemnosci?

                                                  Czysta przyjemnosc tez w tym jest:-)
                                                  No ale pomysl Kitka, czy to nie jest fajnie miec ten seks rowniez z wielu innych powodow, niz tylko checi rozladowania napiecia?
                                                  Mezczyzni moga sobie "kochac wszystkie kobiety" he, he :-) Czy ja im musze tego zazdroscic? ;-)
                                              • kag73 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 23:53
                                                > NIe wiem co z popedem ale mysle, ze czesc kobiet robi 'to' czyli seks dla mezcz
                                                > yzn, a potem jak im na chlopie przestanie tak zalezec, to juz im sie nie chce.

                                                "To mi sie wlasnie takie dziwne wydaje. Wiele badan dowodzi, ze rodzimy sie jako istoty seksualne."

                                                No bo ten seks jest do bani! Nic nie daje! Kto wie moze z uwzglednieniem tylko meskiej perspektywy ? ;))
                                                Co nie zanczy, ze ktos nie czuje popedu i nie przylozy sam reki.
                                        • rekreativa Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 16:38
                                          " Bywa, że jest to oferta jednoosobowa wink Potem trzeba tylko trochę pozaciskać zęby i pomyśleć o ojczyźnie - aż do odpowiedniej liczby dzidziusiów."

                                          No ale to chyba nie był Twój przypadek?
                                          Po pierwsze, opisywałeś, jeśli dobrze pamiętam, swoją żonę jako w miarę atrakcyjną, więc chyba nie istniała obawa, że pozostaniesz pierwszym i jedynym kandydatem.
                                          Po drugie, pisałeś, że na początku toście się bzykali jak króliki, no to chyba jakiś popęd i pociąg był z jej strony?
                                      • lybbla Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 23:03
                                        mabelle2000 napisała:

                                        > Jesli jednak dlugoterminowo z ta osoba zdechl seks, to znaczy ze nie byl na tyle dobry, aby warto bylo sie seksic przez lata.

                                        > Jesli sklada dobra oferte, to do seksu na pewno ma wiele chetnych. Pytanie czy
                                        > dlugoterminowo chca sie z nim pieprzyc ?

                                        Na logikę. Jeśli to jest dobra oferta to dlaczego długoterminowo miałyby nie chcieć.
                                        Co powoduje, że dobra oferta staje się niedobrą ofertą?

                                        > Ja po prostu nie wierze w bajki, ze mozna sobie wylaczyc libido. Aseksualni pod
                                        > obno istnieja, ale to jest jakis nikly procent populacji.

                                        Bo Ty jesteś wyjątkowa :P
                                        • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 23:34
                                          lybbla napisał:

                                          > Na logikę. Jeśli to jest dobra oferta to dlaczego długoterminowo miałyby nie ch
                                          > cieć.

                                          To Ty mi powiedz. Ale duza liczba partnerow/ partnerek seksualnych moze sugerowac, ze z chwila gdy minie erotyczne oczadzenie fazy poczatkowej, to nie ma na czym dalej budowac. Wiec i seks sie nudzi. Taka jest prawdopodobnie przyczyna.

                                          > Co powoduje, że dobra oferta staje się niedobrą ofertą?

                                          Moge Ci powiedziec co dla mnie jest dobra oferta na krotko, ale kiepska na dluzej. Moze u innych kobiet jest inaczej, nie wiem. Oddalenie, brak wiezi i poczucie ze nie jestem kochana.
                                          Krotko, milo i bezstresowo mozna sie pukac z obopolna przyjemnoscia. Zeby przetrwalo przez lata - wiez miedzy ludzmi musi stac sie priorytetem. Wtedy rzeczywiscie ich seks staje sie coraz lepszy. Jest wyjatkowa wiez, bliskosc, wiec seksu jest duzo. Jak jest duzo seksu, to wiez coraz silniejsza. To dobrze rokuje.

                                          > Bo Ty jesteś wyjątkowa :P

                                          Nie sadze. Poped seksualny jest wpisany w nasza ludzka nature.
                                          • lybbla Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 00:13
                                            mabelle2000 napisała:

                                            > To Ty mi powiedz. Ale duza liczba partnerow/ partnerek seksualnych moze sugerowac, ze z chwila gdy minie erotyczne oczadzenie fazy poczatkowej, to nie ma na czym dalej budowac. Wiec i seks sie nudzi. Taka jest prawdopodobnie przyczyna.

                                            A ile to jest dużo i czy liczymy ONSy i wakacyjne przygody?
                                            Dobry seks się facetowi nudzi? Wątpię.

                                            > > Co powoduje, że dobra oferta staje się niedobrą ofertą?
                                            > Oddalenie, brak wiezi i poczucie ze nie jestem kochana.
                                            > Krotko, milo i bezstresowo mozna sie pukac z obopolna przyjemnoscia. Zeby przetrwalo przez lata - wiez miedzy ludzmi musi stac sie priorytetem. Wtedy rzeczywiscie ich seks staje sie coraz lepszy. Jest wyjatkowa wiez, bliskosc, wiec seksu jest duzo. Jak jest duzo seksu, to wiez coraz silniejsza. To dobrze rokuje.

                                            Więź czyli co? Z tego co tu pisałaś wyłania się obraz, że Twój mąż Cię kochał,
                                            na swój pokrętny sposób ale jednak. Po stosunku mu przechodziło.
                                            Pojawiały się jakieś bluzgi etc. Cały czas nie rozumiem czemu ganiasz Sabata.
                                            Jak mu żona robiła ręką dobrze (okazywała w ten sposób miłość) to potem przez tydzień na szmacie musiał lecieć.

                                            A nie czekaj, do budowania więzi służą knebel, kajdanki i co tam jeszcze było :)
                                            • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 02:38
                                              lybbla napisał:

                                              > A ile to jest dużo i czy liczymy ONSy i wakacyjne przygody?

                                              Duzo to wtedy jak partnerki/ partnerzy seksualni sie mnoza i czesto sa wymieniani na inny model. Nie dochodzi do etapu budowania relacji. Sam seks zwiazkiem nie jest.

                                              > Dobry seks się facetowi nudzi? Wątpię.

                                              A mozna miec dobry seks na przyklad z koza?
                                              Dobry seks, jesli trwa przez lata, idzie ramie w ramie z dobra relacja. Jedno zaniedbasz- posypie sie drugie.

                                              > Więź czyli co?

                                              Poczucie ze jest sie dla drugiej osoby najwazniejszym. Pewnosc ze wszystko mozna jej powiedziec, a ona zrobi
                                              co tylko jest w jej mocy, zeby pomoc. Poswieci swoj czas i nie bedzie tego wypominac. Nie zamiecie pod dywan problemow. Wyjdzie naprzeciw. Powie o tym co boli. Bedzie lojalna.

                                              Z tego co tu pisałaś wyłania się obraz, że Twój mąż Cię kochał,
                                              > na swój pokrętny sposób ale jednak. Po stosunku mu przechodziło.
                                              > Pojawiały się jakieś bluzgi etc.

                                              Moze zwierz sie lepiej ze swojego zycia domowego, wspolnie ocenimy i przedyskutujemy, co?

                                              > A nie czekaj, do budowania więzi służą knebel, kajdanki i co tam jeszcze było :
                                              > )

                                              Nie wiem czy kajdanki i knebel. Ale na pewno do budowania wiezi sluzy SZCZEROSC.
                                              • lybbla Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 04:13
                                                mabelle2000 napisała:

                                                > Duzo to wtedy jak partnerki/ partnerzy seksualni sie mnoza i czesto sa wymienia
                                                > ni na inny model. Nie dochodzi do etapu budowania relacji. Sam seks zwiazkiem nie jest.

                                                Nie wiem jak u Ciebie, u mnie budowanie relacji zaczyna się jeszcze przed seksem.
                                                Wspólny osobisty język, wspólne przeżycia, bagaż cudownych doświadczeń im dłużej tym lepiej.

                                                > A mozna miec dobry seks na przyklad z koza?

                                                Nie wiem nie próbowałem.

                                                > Dobry seks, jesli trwa przez lata, idzie ramie w ramie z dobra relacja. Jedno z
                                                > aniedbasz- posypie sie drugie.

                                                Mam inne doświadczenia.

                                                > Poczucie ze jest sie dla drugiej osoby najwazniejszym. Pewnosc ze wszystko mozna jej powiedziec, a ona zrobi co tylko jest w jej mocy, zeby pomoc. Poswieci swoj czas i nie bedzie tego wypominac. Nie zamiecie pod dywan problemow. Wyjdzie naprzeciw. Powie o tym co boli. Bedzie lojalna.

                                                Brzmi pięknie. Jak opis pola minowego. Najeżonego swobodą interpretacji,
                                                skażonego subiektywizmem, przysypanego warstwą słabo schowanego egocentryzmu.


                                                > Moze zwierz sie lepiej ze swojego zycia domowego, wspolnie ocenimy i przedyskutujemy, co?

                                                Nein.

                                                > Nie wiem czy kajdanki i knebel. Ale na pewno do budowania wiezi sluzy SZCZEROSC.

                                                Szczerość zwykle tnie jak rzeźnicki topór.
                                                • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 05:09
                                                  lybbla napisał:

                                                  > Nie wiem jak u Ciebie, u mnie budowanie relacji zaczyna się jeszcze przed sekse
                                                  > m.
                                                  > Wspólny osobisty język, wspólne przeżycia, bagaż cudownych doświadczeń im dłuże
                                                  > j tym lepiej.

                                                  Taaaa i tak ze wszystkimi.

                                                  > > Dobry seks, jesli trwa przez lata, idzie ramie w ramie z dobra relacja. J
                                                  > edno z
                                                  > > aniedbasz- posypie sie drugie.
                                                  >
                                                  > Mam inne doświadczenia.

                                                  Masz inne doswiadczenia, bo przezyles zwiazek w ktorym nie bylo bliskiej relacji, ale byl latami kosmiczny seks? To koniecznie opowiedz o tym, bo brzmi jak czary.

                                                  > Brzmi pięknie. Jak opis pola minowego. Najeżonego swobodą interpretacji,
                                                  > skażonego subiektywizmem, przysypanego warstwą słabo schowanego egocentryzmu.

                                                  Nie domysliles sie, ze chodzi o WZAJEMNOSC ? To szkoda.

                                                  > Szczerość zwykle tnie jak rzeźnicki topór.

                                                  Wolisz pierdzace, rozowe chmurki? Do niezobowiazujacego seksu sa jak znalazl. Zgoda.
                                                  • lybbla Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 15:17
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Taaaa i tak ze wszystkimi.

                                                    A wyobrażasz sobie relację bez tego?

                                                    > Masz inne doswiadczenia, bo przezyles zwiazek w ktorym nie bylo bliskiej relacj
                                                    > i, ale byl latami kosmiczny seks? To koniecznie opowiedz o tym, bo brzmi jak cz
                                                    > ary.

                                                    Nie. Mam doświadczenia z kosmicznym seksem a relacja kuleje.

                                                    > Nie domysliles sie, ze chodzi o WZAJEMNOSC ? To szkoda.

                                                    Zarzucanie braku wzajemności to też standardowa mina skażona subiektywnością.

                                                    > Wolisz pierdzace, rozowe chmurki? Do niezobowiazujacego seksu sa jak znalazl. Zgoda.

                                                    Seks do niczego nie zobowiązuje. Seks to jest fundament.
                                                  • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 15:45
                                                    lybbla napisał:

                                                    > A wyobrażasz sobie relację bez tego?

                                                    Bez czego? Twoj idealny swiat, ktory nie istnieje, a ktory sam sobie wymysliles, to "ja, znawca kobiecej seksulnosci, dam wszystkim babom po rowno i stworze iluzje swojej bezgranicznej dobroci i wyrozumialosci".
                                                    Jak sie ktoras baba nie zaglebi, a bedzie chciala tylko sobie poruchac, to przejdzie. Patrzac blizej, to pachnie sciema na kilometr. Tu na forum juz nie tylko ja Ci to mowie.

                                                    > Nie. Mam doświadczenia z kosmicznym seksem a relacja kuleje.

                                                    Nie doczytales. Pisalam o dlugotrwalej relacji, takiej * przez lata*. Do tego etapu to najpierw trzeba dojsc. A Ty zdaje sie " kochasz wszystkie", wiec masz nikle szanse zeby miec bliska relacje z JEDNA osoba.

                                                    > Zarzucanie braku wzajemności to też standardowa mina skażona subiektywnością.

                                                    Ja nic nie narzucam. Pytalas o moja definicje wiezi. Podalam Ci ja, tak jak ja ja widze. Nie podoba sie - trudno.

                                                    > Seks do niczego nie zobowiązuje. Seks to jest fundament.

                                                    ?
                                                  • lybbla Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 17:31
                                                    mabelle2000 napisała:


                                                    > > A wyobrażasz sobie relację bez tego?
                                                    >
                                                    > Bez czego?

                                                    Bez uwielbiania drugiej osoby.

                                                    Twoj idealny swiat, ktory nie istnieje, a ktory sam sobie wymyslile
                                                    > s, to "ja, znawca kobiecej seksulnosci,

                                                    Nie ma czegoś takiego jak kobieca seksualność. Kobieta to tajemnica,
                                                    a my tylko ją zgłębiamy:)

                                                    > dam wszystkim babom po rowno i stworze
                                                    > iluzje swojej bezgranicznej dobroci i wyrozumialosci".

                                                    Z tym `wszystkim' to trochę przesadzasz. Dla nerdów: liczysz tak
                                                    zero, jeden, nieskończoność. Dwa jest poza Twoim aparatem pojęciowym.


                                                    > Jak sie ktoras baba nie zaglebi, a bedzie chciala tylko sobie poruchac, to prze
                                                    > jdzie. Patrzac blizej, to pachnie sciema na kilometr. Tu na forum juz nie tylko
                                                    > ja Ci to mowie.

                                                    Dziwne bo mnie się wydaje, że jeśli mówię to mówię wyraźnie
                                                    `spędźmy miło tydzień' i nigdy się nie spotkajmy.
                                                    Lub `bzykajmy się do wieku Gogolowego'. Jestem pewien swoich pasji swoich uczuć
                                                    i bacznie obserwuję co dostaję w zamian.


                                                    > Nie doczytales. Pisalam o dlugotrwalej relacji, takiej * przez lata*. Do tego e
                                                    > tapu to najpierw trzeba dojsc. A Ty zdaje sie " kochasz wszystkie", wiec masz n
                                                    > ikle szanse zeby miec bliska relacje z JEDNA osoba.

                                                    Dwa lata, to są lata. Tyle że ja się nigdzie nie wybieram, bo ten etap juz osiągnąłem.
                                                    A jak u Ciebie ze związkami ponad dwuletnimi?

                                                    > Ja nic nie narzucam. Pytalas o moja definicje wiezi. Podalam Ci ja, tak jak ja
                                                    > ja widze. Nie podoba sie - trudno.

                                                    Podoba się tylko jedno ale, subiektywne spojrzenie na Twoją wyliczankę
                                                    to nie jest obiektywny ogląd sytuacji.


                                                    > > Seks do niczego nie zobowiązuje. Seks to jest fundament.

                                                    >?

                                                    No właśnie. ?
                                                  • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 04.12.17, 10:38
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Bez uwielbiania drugiej osoby.

                                                    Uwielbienie nic nie kosztuje. Mozna piecdziesiat razy powtorzyc, ze sie kogos uwielbia i dalej to nic nie oznacza. Zwlaszcza u Ciebie, gdzie wlascicielka kazdej wylizanej cipy juz sie do uwielbienia kwalifikuje. Slowo- wydmuszka.

                                                    > Nie ma czegoś takiego jak kobieca seksualność. Kobieta to tajemnica,
                                                    > a my tylko ją zgłębiamy:)

                                                    A gowno tam zglebiacie.

                                                    > Z tym `wszystkim' to trochę przesadzasz. Dla nerdów: liczysz tak
                                                    > zero, jeden, nieskończoność. Dwa jest poza Twoim aparatem pojęciowym.

                                                    Poza moim aparatem pojeciowym w ogole jest gawedziarstwo pana Miecia, ale to moze dlatego, ze czesto widze mezczyzn w dzialaniu, a nie w gadaniu po proznicy.


                                                    > Dziwne bo mnie się wydaje, że jeśli mówię to mówię wyraźnie
                                                    > `spędźmy miło tydzień' i nigdy się nie spotkajmy.
                                                    > Lub `bzykajmy się do wieku Gogolowego'. Jestem pewien swoich pasji swoich uczuć
                                                    > i bacznie obserwuję co dostaję w zamian.

                                                    Mam wrazenie, ze Twoja oferta bzykania wydaje Ci sie czyms nadzwyczajnym. Tyle lat na forum i jeszcze nie doczytales, ze kobietom takie propozycje trafiaja sie czesto. Nie wiem, to moze nie obiecuj bzykania tylko cos innego, rownie wartosciowego. Tylko nie wiem co to w Twoim przypadku mogloby byc- piekne slowa? Tylko kto sie na nie zlapie i komu one sa potrzebne, skoro do tej pory caly tlum juz nimi obdzieliles ?


                                                    > A jak u Ciebie ze związkami ponad dwuletnimi?

                                                    Nie wiem jak definiujesz zwiazek. Ja w przeciwienstwie do Ciebie jestem dosc oszczedna w rozdawaniu uwielbienia i zachwytu, z kolei ruchanie od czasu do czasu trudno nazwac zwiazkiem.

                                                    > Podoba się tylko jedno ale, subiektywne spojrzenie na Twoją wyliczankę
                                                    > to nie jest obiektywny ogląd sytuacji.

                                                    Podaj swoja definicje wiezi. Chetnie przeczytam.

                                                    > > > Seks do niczego nie zobowiązuje. Seks to fundament.
                                                    > No właśnie. ?

                                                    No wlasnie. Trzy posty wyzej oferujesz ruchanie, ktore jak sam twierdzisz do niczego nie zobowiazuje.
                                                  • gogol77 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 04.12.17, 12:07
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Uwielbienie nic nie kosztuje. Mozna piecdziesiat razy powtorzyc, ze sie kogos uwielbia i dalej to nic nie oznacza >

                                                    No to co ma zrobić ten facet, który naprawdę popada w ten zachwyt?

                                                    >Zwlaszcza u Ciebie, gdzie wlascicielka kazdej wylizanej cipy juz sie do uwielbienia kwalifikuje. Slowo- wydmuszka>

                                                    Niektóre cipki są tak piękne (nie mówiąc już o tym jak pięknie ich właścicielki je nam nadstawiają), że zachwytu nie da się powstrzymać.
                                                    I co, nie mówić?? Milczeć? Proteinowy ostatnio milczy i to jest źle odbierane.
                                                    I wszystko się zgadza bo z moich badań wynika, że komunikat w stylu "masz najpiękniejszą cipkę na świecie" (no dobra, w Polsce południowej) jakoś tak na tę cipkę działa - że robi się mokra i... staje (copyright by kag). A taka nabuzowana (wzwiedziona?) cipka jest jeszcze piękniejsza więc budzi jeszcze większy zachwyt i tak w koło Macieju, takie sprzężenie zwrotne.

                                                    >Tylko nie wiem co to w Twoim przypadku mogloby byc - piekne slowa?>

                                                    Niepotrzebne Ci są piękne słowa??? A ja gdzieś czytałem jak jakaś pisała "czuję, że jestem jego boginią". To co, to Tobie same orgazmy do tego wystarczą??

                                                    > Tylko kto sie na nie zlapie i komu one sa potrzebne, skoro do tej pory caly tlum juz nimi obdzieliles ?>

                                                    Zazdrosna o exy?
                                                    Bo Ty byś chciała, żeby facet (faceci) pałał zachwytem/uwielbieniem tylko do Twojej cipki. I to od narodzin do grobowej deski. A i jeszcze, żeby ten zachwyt ukrywał bo to puste słowa, wydmuszki etc.
                                                    A tak w ogóle to uszło Twojej uwagi, że budzących zachwyt cipek i ich właścicielek jest trochę więcej.

                                                    >Ja w przeciwienstwie do Ciebie jestem dosc oszczedna w rozdawaniu uwielbienia i zachwytu>

                                                    Błąd, zachwyt w oczach kobiety (tej kobiety!) to jest to co tygrysy lubią najbardziej!
                                                  • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 04.12.17, 16:07
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > No to co ma zrobić ten facet, który naprawdę popada w ten zachwyt?

                                                    No wiesz, jesli popada w zachwyt podejrzanie czesto, to mozna sie zastanowic czy mu sie cipy czasem nie myla.

                                                    > I wszystko się zgadza bo z moich badań wynika, że komunikat w stylu "masz najpi
                                                    > ękniejszą cipkę na świecie" (no dobra, w Polsce południowej) jakoś tak na tę ci
                                                    > pkę działa - że robi się mokra i... staje (copyright by kag). A taka nabuzowana
                                                    > (wzwiedziona?) cipka jest jeszcze piękniejsza więc budzi jeszcze większy zachw
                                                    > yt i tak w koło Macieju, takie sprzężenie zwrotne.

                                                    Ale na Twoja zone nie zadzialalo, co? Czy tez moze nie byles dosc przekonywujacy?

                                                    > Niepotrzebne Ci są piękne słowa??? A ja gdzieś czytałem jak jakaś pisała "czuję
                                                    > , że jestem jego boginią". To co, to Tobie same orgazmy do tego wystarczą??

                                                    W LOZKU to ja jestem skrzyzowaniem bogini seksu z krolowa rusalek. To jasne jak slonce ;-)

                                                    > Bo Ty byś chciała, żeby facet (faceci) pałał zachwytem/uwielbieniem tylko do Tw
                                                    > ojej cipki. I to od narodzin do grobowej deski.

                                                    Zeby zaruchac Gogol trzeba chwalic nie tylko cipke. Najlepiej chwalic wszystko. Chyba juz wiem co miales na mysli piszac ze trzeba miec dobry bajer. Do zaruchania jest on niezbedny.


                                                    > A tak w ogóle to uszło Twojej uwagi, że budzących zachwyt cipek i ich właścicie
                                                    > lek jest trochę więcej.

                                                    No to posluze sie analogia, moze zrozumiesz. Jaki argument przemawia za tym zeby ruchac sie z kutasem Jozka, skoro Zdzichu i Franek tez maja piekne kutasy?


                      • lybbla Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 02.12.17, 22:53
                        mabelle2000 napisała:

                        > to mozecie pofantazjowac dowolnie o kochankach ktore sie do was dostosowuja :-D

                        O tym fantazjuje Kutuzow. Jak się obraca lare craf mangę kung-fu pandę
                        to słowo `dostosowują' jest kompletnie nie na miejscu. To jest łapczywe chwytanie
                        każdej chwili każdego momentu. I oczy szeroko otwarte bo zawartość szuflady jest na wierzchu :p

                      • lybbla Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 04:19
                        proteinawy napisał(a):

                        > Temu ze żaden z Was nie posuwa w ten sposób zony.

                        Gogola w to nie mieszaj. Spełniał małżeński obowiązek latami.
                        Jeszcze Ci do jego przebiegu małżeńskiego brakuje :P

                        Za błędy młodości się płaci. Tkwienie w błędzie ... a zaraz zapomniałem
                        Twoja żona to najlepsze co Ci się mogło przytrafić :)
                        • proteinawy Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 11:53
                          > Gogola w to nie mieszaj. Spełniał małżeński obowiązek latami.
                          Jeszcze Ci do jego przebiegu małżeńskiego brakuje :P <

                          To było krótkie zdanie z mojej strony, z sednem „nie posuwa w ten sposób”. Gogol do tej definicji sie jak najbardziej łapie, łapiesz sie Ty, Sabat (na marginesie: łapie sie i ja).

                          > Za błędy młodości się płaci. Tkwienie w błędzie ... a zaraz zapomniałem
                          Twoja żona to najlepsze co Ci się mogło przytrafić :) <

                          Całkiem możliwe, w dłuższym rozrachunku. Ale nawet jezeli wszystko pójdzie w pizdu, nawet jezeli zaczniemy sie nienawidzieć jak wściekłe psy - zona nie zostanie w mojej pamięci jako „błąd młodości”.

                          Rozszerzając powyższe do czczych spekulacji: jak kalibrujesz na skali mizoginstwa punkty „najwyraźniej nie jestem z kobietami kompatybilny” vs „uzywam kobiet jako pachnących chusteczek higienicznych”?

                          • lybbla Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 16:22
                            proteinawy napisał(a):

                            > To było krótkie zdanie z mojej strony, z sednem „nie posuwa w ten sposób”. Gogo
                            > l do tej definicji sie jak najbardziej łapie, łapiesz sie Ty, Sabat (na margine
                            > sie: łapie sie i ja).

                            Tak na marginesie cała męska część forum się tu łapie.

                            > Całkiem możliwe, w dłuższym rozrachunku. Ale nawet jezeli wszystko pójdzie w pizdu, nawet jezeli zaczniemy sie nienawidzieć jak wściekłe psy - zona nie zostan
                            > ie w mojej pamięci jako „błąd młodości”.

                            Deklaracja w stylu `lubię moje byłe' ;)

                            > Rozszerzając powyższe do czczych spekulacji: jak kalibrujesz na skali mizoginst
                            > wa punkty „najwyraźniej nie jestem z kobietami kompatybilny” vs „uzywam kobiet jako pachnących chusteczek higienicznych”?

                            Wbrew Twoim deklaracjom nie wkładam Ciebie do pudełka `mizoginia'.
                            Nie ma czegoś takiego jak `kobieta', więc nie możesz nie być kompatybilny
                            z kobietami. Co najwyżej z jakąś częścią homo sapiens mającą waginy.

                            Co do drugiej części `vs', jeszcze niedawno używałeś zwrotu w rodzaju
                            `świat jako szwedzki stół dla kobiet z mężczyznami na półmiskach',
                            zdecyduj się co mi zarzucasz :P
                      • sabat3 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 08:28
                        proteinawy napisał(a):
                        > Temu ze żaden z Was nie posuwa w ten sposób zony.

                        Mogles sobie darowac. U podstaw zjawiska zdrady lezy zwykle jakies ludzkie nieszczescie, a Ty zachowujesz sie w tym momencie jak polskie dziecko chodzace obok ogrodzen Oswiecimia z pajda chleba grubo posmarowana maslem. Gdybym Cie nie lubil, uslyszalbys bajke o wezu... Sa rodzaje prawd, ktore lepiej zachowac dla siebie.
                        • sabat3 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 08:48
                          Jeszcze dodam, Proteinowy, bo mnie wkurwiles do lez. Nie masz prawa stawac sobie ramie w ramie z Mabelle na tym forum, bo ona, mimo swojej zlosliwosci i zajadlosci, jest jednak bardzo odwazna kobieta. Twoje zas zachowanie jest antynomia odwagi cywilnej. Majac wszystkie mozliwosci by cos zmienic w swoim zyciu tkwisz w gowne po uszy i jeszcze masz czelnosc szydzic z innych. Drwic z tego, ze ktos probuje budowac sobie iluzje szczescia na ruinach rzeczywistosci.
                          Tfu!!
                          Porownaj siebie do takiej Kitty, ktora jest praktycznie ubezwlasnowolniona sytuacja. Porownaj swoje mozliwosci i jej. Przepraszam Cie, ale jak cywilniie wypadasz na tle tych dzielnych kobiet?
                          Milczalbys.
                          Ludzi nalezy oceniac nie tylko przez pryzmat czynow, ale i narzedzi, ktorymi dysponuja. Ty masz wszystko i nic nie robisz. Za Twoja moc spoleczna oddalbym dusze, a ty rzucasz kasliwe komentarze chociaz mimo takiej sily jaka dysponujesz nie stac Cie by ruszyc palcem w bucie!
                          • kag73 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 11:45
                            "Ludzi nalezy oceniac nie tylko przez pryzmat czynow, ale i narzedzi, ktorymi dysponuja. Ty masz wszystko i nic nie robisz. Za Twoja moc spoleczna oddalbym dusze, a ty rzucasz kasliwe komentarze chociaz mimo takiej sily jaka dysponujesz nie stac Cie by ruszyc palcem w bucie!"

                            A co by przez to osiagnal? Przeciez on szuka i chce czegos innego niz ktos inny, niz np. Ty. Wiec co by mu dalo odejscie od zony (rodziny), jezeli on wlasnie chcial rodziny i teraz ma czego chcial. Wiec zakasuje rekawy i robi wszystko, zeby jego plan funkcjonowal. Wiec robi bardzo duzo, tylko w innym kierunku niz ten, ktory wydawalby sie wlasciwy Tobie. A ze przy tym go czasem dopada jakas chandra i biadolenie...On musialby wierzyc, ze jest sens zmiany, bo za rogiem czeka wielka milosc np., ale on zwyczajnie w to nie wierzy, wiec sensu nie widzi. Wiec ma to cos wspolnego z realna (albo subiektywna) ocena sytuacji a nie z odwaga czy jej brakiem. To nie jest tak, ze on chcialby odejsc ale sie boi, on zwyczajnie nie chce odejsc, bo...po co? W moim zrozumieniu.
                          • proteinawy Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 12:45
                            > Jeszcze dodam, Proteinowy, bo mnie wkurwiles do lez. <

                            Spokojnie Sabat, jak wyjaśniłem wyzej Lybbli: to było krótkie zdanie prawdziwe aż po trywial. Wasze (moja tez) zony nic nie maja z tych seksualnych cudowności deklarowanych tu w formie tekstu.

                            > Twoje zas zachowanie jest antynomia odwagi cywilnej. Majac wszystkie mozliwosci by cos zmienic w swoim zyciu tkwisz w gowne po uszy i jeszcze masz czelnosc szydzic z innych. <

                            Sabat masz przypadłość oceniania cudzej sytuacji wg własnych kryteriów. Wg moich nie tkwię w gownie nawet po kostki. Po prostu nie mam wszystkiego tak jakbym chciał i kiedy bym chciał - i cos mi mowi, ze to jest wlasnie norma u ludzi. Statyczna norma.

                            A propos szydzenia: chłopie jesteście we trzech z Gogolem w sytuacji koników polnych polewających z jesiennego dreptania mrówy (właściwie: żuczka gnojaczka). Dokładniej: Gogol jest tu milczącym gentlemanem, Lybbla smaruje se cycki z cwanym uśmieszkiem czekając na następna siostrę Rekreativy do schrupania, a Ty sie ciskasz. Czemu?

                            > Porownaj siebie do takiej Kitty, ktora jest praktycznie ubezwlasnowolniona sytuacja. Porownaj swoje mozliwosci i jej. Przepraszam Cie, ale jak cywilniie wypadasz na tle tych dzielnych kobiet? <

                            Wiesz ze ani raz nie przyszło mi to pytanie do głowy tutaj? „Jak wypadasz na tle X?”. Martwią Cie takie rzeczy? Zacząłem jako mizogin-koniotrzep, nie mam tu nic do ugrania. Subtle art of not giving a fuck.

                            I nie rozumiem do konca co rozumiesz przez „możliwości”. Że mogę babę ze szczeniakami wypierdolic na zbity pysk - i dupczyc, dupczyc, dupczyc póki starczy sił i prostaty?

                            Ano mogę.

                            Przygotuj sie na herezje tego forum: ja od przytulania swojej córki jestem na haju, jedyne nie upaprane gównem kłamstwa i handelku uczucie ostatnich 20 lat. Co jest zabawnym paradoksem bo jestem umazany materialnym, dzieckowym gownem relatywnie czesto. Nie mam planów korzystania ze swoich „możliwości” inaczej niz stylu żuczka-dostarczyciela.

                            Wracając do Kitty i Mabelle. Obie maja więcej kart ode mnie moim zdaniem, sa mianowicie powszechnie pożądane. Ja prowadzę żywot Golluma. Izolacja od rynku płci przeciwnej działa na korzysc szans moich dzieci, aczkolwiek ojciec-Gollum działa na niekorzyść.

                            > Ty masz wszystko i nic nie robisz. Za Twoja moc spoleczna oddalbym dusze <

                            Ależ robię, tylko nie to co Ty byś zrobił na moim miejscu.
                            • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 15:21
                              proteinawy napisał(a):

                              > Wracając do Kitty i Mabelle. Obie maja więcej kart ode mnie moim zdaniem, sa mi
                              > anowicie powszechnie pożądane.

                              To nie sa zadne karty Proteinowy. Normalnie mnie obrazasz teraz, sugerujac, ze jeden krok- dokonuje korzystnego handelku, ustawiam sie i leze na chmurce do konca zycia. Bo niby do czego ta meska atencja mialaby sie przydac? Zreszta powinienes wiedziec, ze koniobijcy jak ja, ciagle w zmaganiach o wolnosc, niezaleznosc, a przede wszystkim o bezpieczenstwo swoich bliskich, maja inne zrodla gratyfikacji niz powszechne meskie pozadanie. Chyba blizej mi do muzulmanskiej baby, co to zakutana w chuste od stop do glow nadziewa sie na kutasa swojego meza, bo tylko on dotyka jej cyckow i dupy.
                              • proteinawy Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 03.12.17, 17:14
                                > Normalnie mnie obrazasz teraz, sugerujac, ze jeden krok- dokonuje korzystnego handelku, ustawiam sie i leze na chmurce do konca zycia. <

                                To był komplement, Mabelle, i nie w temacie urody.
                                Jeżeli jestes atrakcyjna to oprócz szerszej puli partnerow masz szersza pule wyborów życiowych, np mozesz zostac gold-diggerką. Bycie kims innym kwalifikuje sie jako wolny wybór - ergo laduje w zakresie pozytywnych wyborów moralnych.

                                Dla kontrastu moja monogamia nie ma wartosci moralnej, podobnie jak dziewictwo pasztetów nie jest żadnym osiągnięciem (to przy założeniu ze dziewictwo jest widziane przez dana osobę jako cnota).
                                • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 04.12.17, 06:42
                                  proteinawy napisał(a):


                                  > To był komplement, Mabelle, i nie w temacie urody.
                                  > Jeżeli jestes atrakcyjna

                                  To moze ja sprostuje jak z ta atrakcyjnoscia jest. Jest takie powiedzenie" na bezrybiu i rak ryba". Wiec ja sie dokladnie w to lapie, nie dlatego ze powalam atrakcyjnoscia, ale dlatego ze w meskim towarzystwie nie mam konkurencji.

                                  to oprócz szerszej puli partnerow masz szersza pule wy
                                  > borów życiowych

                                  Partnerow do czego Proteinowy? Do wspolnego zycia czy do biznesu? Biznesu nie rozkrecam, a wspolne zycie jawi mi sie jako rodzaj chomata.
                                  Poza tym uzyles okreslenia " powszechnie pozadana". Ile wedlug Ciebie jest warte pozadanie na przyklad mezczyzn zonatych? Jaka role w ich zyciu moze pelnic babka, ktora chetnie by sie ruchalo, bo sprawia wrazenie bezproblemowej? No sam widzisz.

                                  > np mozesz zostac gold-diggerką.

                                  W znaczeniu oryginalnym czy potocznym? :-D Znalezc zloto, a byc blachara to przyznasz niezupelnie to samo ;-)

                                  Bycie kims innym kwalifikuje s
                                  > ie jako wolny wybór - ergo laduje w zakresie pozytywnych wyborów moralnych.
                                  >
                                  > Dla kontrastu moja monogamia nie ma wartosci moralnej, podobnie jak dziewictwo
                                  > pasztetów nie jest żadnym osiągnięciem (to przy założeniu ze dziewictwo jest wi
                                  > dziane przez dana osobę jako cnota).

                                  Teraz to juz slodzisz. Gdzies tak po egzaminie dojrzalosci spoleczenstwo oczekuje ze bedziesz dojrzaly.
                                  Wiec ja sie staram. Jak wszyscy.
                                  • proteinawy Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 04.12.17, 12:52
                                    > Partnerow do czego Proteinowy? Do wspolnego zycia czy do biznesu? Biznesu nie rozkrecam, a wspolne zycie jawi mi sie jako rodzaj chomata. <

                                    Partnera do tej relacji w której teraz jestes. Właśnie powyższe pytanie świadczy o naturze przywileju jaki daje fakt bycia powszechnie pożądaną, o tym pisałem do Sabata. Nie masz ochoty ani na biznesy ani na ograniczenia zwiazku - nie musisz sie w to ubierać. Znajdujesz co chcesz łatwiej bo masz szeroka pule chętnych.

                                    Żebyśmy sie tu dobrze zrozumieli: nie ma nic złego w przywilejach wg mnie.

                                    > Teraz to juz slodzisz.

                                    A skąd. Słodko-gorzkie cukierki proteinowe. Nie odbierając Ci nic z Twoich ambicji, wysiłków i osiągnięć wskazuje na dodatkowe plusy bycia ładną. Oprócz łatwości dostępu do wysokiej jakości seksu bez zobowiązań - masz tez gwarancje docenienia Twoich wysiłków przez każdego uczciwego obserwatora. Dla kontrastu kazdy wysiłek paszteta nie ma wydźwięku szlachetnego wyboru, jest koniecznością jezeli chce interakcji z kims innym czy grupa. Wysiłek bez pozytywnego feedbacku jest bardziej nużący, a jednak ma niższa cenę. Tu nasuwa sie Słowo Boże: „kto ma, temu będzie dodane; a kto nie ma, temu zabiorą i to, co mu się wydaje, że ma”.
                                    • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 04.12.17, 19:03
                                      proteinawy napisał(a):

                                      > Partnera do tej relacji w której teraz jestes. Właśnie powyższe pytanie świadcz
                                      > y o naturze przywileju jaki daje fakt bycia powszechnie pożądaną, o tym pisałem
                                      > do Sabata.

                                      No i pojechales Sabatem ;-) Jemu tez sie wydaje, ze jak go baby beda masowo pozadac, to jego zycie czarodziejsko sie zmieni. Wiec nie wiem czy celowo, ale pomijasz fakt, ze jesli ktos jest napalony i chce sie ruchac, to ...chce sie ruchac. Wiec moja "sprawczosc" ogranicza sie tylko i wylacznie do seksu.
                                      ( Owszem sa i tacy ktorzy sa wolni, ale ich oferta jest tak podejrzanie wypasiona, ze az sie boje ile musialabym zaplacic za te ich dobroc)

                                      • proteinawy Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 05.12.17, 06:06
                                        > Wiec moja "sprawczosc" ogranicza sie tylko i wylacznie do seksu. <

                                        Nie. Jezeli chcesz możemy przejść na bardziej generalny język, żebyś nie czuła sie pod obstrzalem ale w tym względzie było sporo badań. Ludzie atrakcyjni sa oceniani wyzej w aspektach nie związanych z uroda od ich brzydszej konkurencji:

                                        „Studies show that a better physical appearance contributes to the belief of a person being better, smarter, more successful, more important, and more valuable”

                                        Źródło: en.m.wikipedia.org/wiki/Physical_attractiveness_stereotype

                                        Artykuł dosc dobrze obłożony cytatami.

                                        > No i pojechales Sabatem ;-) Jemu tez sie wydaje, ze jak go baby beda masowo pozadac, to jego zycie czarodziejsko sie zmieni. <

                                        Sabat chce związkow (moze nieco luzniejszych niz ja) i jest najwyraźniej z kobietami kompatybilny. Ja kolejnego zwiazku nie szukam i nie nadaje z kobietami na tych samych falach. Tzn czasem nadaje w sytuacjach „szanuje Cie jako człowieka”, jak kazdy. Brak urody przy 20 meczy. Po 40 - nie bardzo.
                                        • sabat3 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 05.12.17, 08:33
                                          proteinawy napisał(a):
                                          > Sabat chce związkow (moze nieco luzniejszych niz ja) i jest najwyraźniej z kobi
                                          > etami kompatybilny. Ja kolejnego zwiazku nie szukam i nie nadaje z kobietami na
                                          > tych samych falach. Tzn czasem nadaje w sytuacjach „szanuje Cie jako człowieka
                                          > ”, jak kazdy. Brak urody przy 20 meczy. Po 40 - nie bardzo.

                                          Z niektorymi nadajesz, szczegolnie na forum. Moze nie nadajesz na tych samych falach z wiekszoscia kobiet, ale czy nie to samo mozna powiedziec w Twoim wypadku o braku kompatybilnosci z wiekszoscia mezczyzn? Ponadprzecietna inteligencja w polaczeniu z refleksyjnoscia to prosta droga do izolacji.
                                          • proteinawy Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 05.12.17, 09:29
                                            > Z niektorymi nadajesz, szczegolnie na forum. Moze nie nadajesz na tych samych falach z wiekszoscia kobiet, <

                                            Mózgowo, tekstowo, słownie - jasne. Mowie o nadawaniu w sensie związkowym a tu gadanie nie ma wielkiego znaczenia, zwłaszcza takie jak moje (jakbym był milszy i opowiadał to samo co komedie rmentyczne to moze).

                                            > ale czy nie to samo mozna powiedziec w Twoim wypadku o braku kompatybilnosci z wiekszoscia mezczyzn? <

                                            Brak seksualnej czy związkowej kompatybilności z facetami jest Ok. Ale duzo łatwiej mi jest zrozumieć o co chodzi Tobie, Kutuzowowi, Wontowi, Urqu itd nawet jak sam wyciągam z sytuacji inne wnioski niz któryś z was.
                                            • hello-kitty2 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 05.12.17, 09:43
                                              proteinawy napisał(a):

                                              > > Z niektorymi nadajesz, szczegolnie na forum. Moze nie nadajesz na tych sa
                                              > mych falach z wiekszoscia kobiet, <
                                              >
                                              > Mózgowo, tekstowo, słownie - jasne. Mowie o nadawaniu w sensie związkowym a tu
                                              > gadanie nie ma wielkiego znaczenia, zwłaszcza takie jak moje (jakbym był milszy
                                              > i opowiadał to samo co komedie rmentyczne to moze).

                                              Przeciez juz ustaliles i poinformowales zgromadzonych chyba z pincet razy, ze ZADNYCH zwiazkow z kobietami nie chcesz, to co Ci kurwa przeszkadza, ze nie nadajesz z kobietami w sensie zwiazkowym?!? NIe ogarniam. Po co sie w ogole nad tym zastanawiac? Czy jestes niemily czy jestes za mily? Kogo to obchodzi? Pisz o tych 4 orgazmach zebysmy my mogli sie czegos nauczyc i zastosowac w naszych, kompatybilnych relacjach, z naszymi ladnymi kochankami, bo my w przeciwienstwie do Ciebie chcemy tworzyc relacje i mozemy to wykorzystac, rozumiesz?
                                        • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 05.12.17, 08:53
                                          proteinawy napisał(a):


                                          > Nie. Jezeli chcesz możemy przejść na bardziej generalny język, żebyś nie czuła
                                          > sie pod obstrzalem ale w tym względzie było sporo badań. Ludzie atrakcyjni sa o
                                          > ceniani wyzej w aspektach nie związanych z uroda od ich brzydszej konkurencji:

                                          Wgryz sie prosze w temat Proteinowy, bo podalam Ci konkretny przyklad. Zonaty facet chce wyruchac kolezanke z pracy. Wyruchac, a niekoniecznie zawierac z nia glebsza znajomosc. Wiec bedzie tokowal dotad dopoki uzna ze ma szanse. Jezeli to jest dla Ciebie dowod na korzystanie z przywilejow, to ja moze podziekuje.
                                          A Tobie pewnie chodzi, ze jak sie babka usmiechnie, to kolega chetniej pozyczy jej mlotek. Sympatycznemu koledze tez by chyba pozyczyl, czy nie?

                                            • sabat3 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 05.12.17, 09:21
                                              sabat3 napisał:
                                              > Kompletnie nie ogarniasz, Mabelle. Chodzi o wyzsze poczucie wlasnej wartosci, k
                                              > tore w sposob naturalny jest udziialem osob urodziwych.
                                              > Gdybys byla brzydka, to zrozumialabys w czym rzecz.

                                              A, nie, to ja kompletnie nie ogarniam. Ale ktos musial przejac wakat osierocony przez Marka ;)
                                              • hello-kitty2 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 05.12.17, 09:52
                                                sabat3 napisał:
                                                > A, nie, to ja kompletnie nie ogarniam. Ale ktos musial przejac wakat osierocony
                                                > przez Marka ;)

                                                No przeciez Proteinowy przejal, czy raczej zmonopolizowal, bo wczesniej juz tez pobrzdakiwal w temacie urody innych. Cale to pierdolenie o urodzie kobiet, w tym wypadku 40+, bo takie sa na forum wynika zwyczajnie z wlasnych kompleksow urodowych. Tak samo Marek wynosil na piedestal urode Eli (zupelnie przecietnej urody nota bene), bo sam sie czul cale zycie mega brzydki. Krotko: to juz meczy i jeszcze wskazowka moze dla brzydali: komplement urodowy dla kobiety ma jakas wartosc gdy pochodzi od meczyzny przystojnego. Komplementy od paskud, pasztetow i staruchow mozecie sobie wsadzic w dupe! Zapisac, zapamietac i nie pierdolic juz nigdy wiecej o kobiecej urodzie.
                                                • sabat3 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 05.12.17, 10:06
                                                  hello-kitty2 napisała:

                                                  > Krotko: to juz meczy i
                                                  > jeszcze wskazowka moze dla brzydali: komplement urodowy dla kobiety ma jakas w
                                                  > artosc gdy pochodzi od meczyzny przystojnego. Komplementy od paskud, pasztetow
                                                  > i staruchow mozecie sobie wsadzic w dupe! Zapisac, zapamietac i nie pierdolic j
                                                  > uz nigdy wiecej o kobiecej urodzie.

                                                  Uff, co za ulga, wszak wiekszosc panow na forum nie jest zadnym z wyzej wymienionych :)
                                                • aandzia43 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 05.12.17, 10:24
                                                  i
                                                  > jeszcze wskazowka moze dla brzydali: komplement urodowy dla kobiety ma jakas w
                                                  > artosc gdy pochodzi od meczyzny przystojnego. Komplementy od paskud, pasztetow
                                                  > i staruchow mozecie sobie wsadzic w dupe! Zapisac, zapamietac i nie pierdolic j
                                                  > uz nigdy wiecej o kobiecej urodzie.


                                                  Nie zgadzam się. Komplement do dowód uznania dla niewieściej urody, czasem element strategii łowieckiej ale to pomijam na chwilę. Myślisz ze jak brzydki facet to mu się wszystkie podobają? Może i ostatecznie przyparty do muru popędem wyrucha na bezrybiu każdą rybę, co nie znaczy że każda jest dla niego warta szczerego komplementu.
                                                  • cnotius Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 05.12.17, 11:33
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > i
                                                    > > jeszcze wskazowka moze dla brzydali: komplement urodowy dla kobiety ma j
                                                    > akas w
                                                    > > artosc gdy pochodzi od meczyzny przystojnego. Komplementy od paskud, pasz
                                                    > tetow
                                                    > > i staruchow mozecie sobie wsadzic w dupe! Zapisac, zapamietac i nie pierd
                                                    > olic j
                                                    > > uz nigdy wiecej o kobiecej urodzie.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie zgadzam się. Komplement do dowód uznania dla niewieściej urody, czasem elem
                                                    > ent strategii łowieckiej ale to pomijam na chwilę. Myślisz ze jak brzydki facet
                                                    > to mu się wszystkie podobają? Może i ostatecznie przyparty do muru popędem wyr
                                                    > ucha na bezrybiu każdą rybę, co nie znaczy że każda jest dla niego warta szczer
                                                    > ego komplementu.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    Chodzi o to że gdy kobieta słyszy komplement nt. swojej urody to w drugiej myśli ona uświadamia sobie że ten mężczyzna by ją przeleciał jakby się dało, no i właśnie wtedy trzecia myśl pojawia się albo zadowolenia albo obrzydzenia. To jest ten problem. Ona byłaby zadowolona z komplementu gdyby ta trzecia nie pojawiła się. Jeśli nie pojawi się to komplement zostanie pozytywnie przeżyty.
                                                  • cnotius Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 05.12.17, 11:34

                                                    > > Nie zgadzam się. Komplement do dowód uznania dla niewieściej urody, czase
                                                    > m elem
                                                    > > ent strategii łowieckiej ale to pomijam na chwilę. Myślisz ze jak brzydki
                                                    > facet
                                                    > > to mu się wszystkie podobają? Może i ostatecznie przyparty do muru popęd
                                                    > em wyr
                                                    > > ucha na bezrybiu każdą rybę, co nie znaczy że każda jest dla niego warta
                                                    > szczer
                                                    > > ego komplementu.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > Chodzi o to że gdy kobieta słyszy komplement nt. swojej urody to w drugiej myśl
                                                    > i ona uświadamia sobie że ten mężczyzna by ją przeleciał jakby się dało, no i w
                                                    > łaśnie wtedy trzecia myśl pojawia się albo zadowolenia albo obrzydzenia. To jes
                                                    > t ten problem. Ona byłaby zadowolona z komplementu gdyby ta trzecia nie pojawił
                                                    > a się. Jeśli nie pojawi się to komplement zostanie pozytywnie przeżyty.

                                                    PS. Ta trzecia w wariancie b/obrzydzenia
                                                  • aandzia43 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 05.12.17, 11:38

                                                    > > Nie zgadzam się. Komplement do dowód uznania dla niewieściej urody, czase
                                                    > m elem
                                                    > > ent strategii łowieckiej ale to pomijam na chwilę. Myślisz ze jak brzydki
                                                    > facet
                                                    > > to mu się wszystkie podobają? Może i ostatecznie przyparty do muru popęd
                                                    > em wyr
                                                    > > ucha na bezrybiu każdą rybę, co nie znaczy że każda jest dla niego warta
                                                    > szczer
                                                    > > ego komplementu.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > Chodzi o to że gdy kobieta słyszy komplement nt. swojej urody to w drugiej myśl
                                                    > i ona uświadamia sobie że ten mężczyzna by ją przeleciał jakby się dało, no i w
                                                    > łaśnie wtedy trzecia myśl pojawia się albo zadowolenia albo obrzydzenia. To jes
                                                    > t ten problem. Ona byłaby zadowolona z komplementu gdyby ta trzecia nie pojawił
                                                    > a się. Jeśli nie pojawi się to komplement zostanie pozytywnie przeżyty.


                                                    Tak jest. Szczęśliwie często zdarzało mi się nie mieć tej trzeciej myśli więc wiele komplementów na przestrzeni życia przeżywałam pozytywnie :-)
                                                  • cnotius Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 05.12.17, 11:46
                                                    aandzia43
                                                    > > >
                                                    > > Chodzi o to że gdy kobieta słyszy komplement nt. swojej urody to w drugie
                                                    > j myśl
                                                    > > i ona uświadamia sobie że ten mężczyzna by ją przeleciał jakby się dało,
                                                    > no i w
                                                    > > łaśnie wtedy trzecia myśl pojawia się albo zadowolenia albo obrzydzenia.
                                                    > To jes
                                                    > > t ten problem. Ona byłaby zadowolona z komplementu gdyby ta trzecia nie p
                                                    > ojawił
                                                    > > a się. Jeśli nie pojawi się to komplement zostanie pozytywnie przeżyty.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Tak jest. Szczęśliwie często zdarzało mi się nie mieć tej trzeciej myśli więc w
                                                    > iele komplementów na przestrzeni życia przeżywałam pozytywnie :-)
                                                    >

                                                    Wysokolibidowa babka ucieszy się z komplementów od cieleśnie aspiracyjnych facetów, a wysokoerotyczną zachwyci także komplement od garbatego profesora filozofii.
                                                • mabelle2000 Re: Obdzieranie seksu z tajemniczości (wersja kob 05.12.17, 11:15
                                                  hello-kitty2 napisała:

                                                  > No przeciez Proteinowy przejal, czy raczej zmonopolizowal, bo wczesniej juz tez
                                                  > pobrzdakiwal w temacie urody innych. Cale to pierdolenie o urodzie kobiet, w t
                                                  > ym wypadku 40+, bo takie sa na forum wynika zwyczajnie z wlasnych kompleksow ur
                                                  > odowych.

                                                  Tez mi sie tak wydaje. Stad to wyobrazenie o lekkim zyciu osob atrakcyjnych. Jesli ladni mieliby dostawac cos za friko, tylko dlatego ze sa ladni, to najpierw trzeba by udowodnic ze to jest im w ogole do szczescia potrzebne.

                                                  • kutuzow "ugly women have feelings too" 05.12.17, 11:41
                                                    mabelle2000 napisała:


                                                    > Tez mi sie tak wydaje. Stad to wyobrazenie o lekkim zyciu osob atrakcyjnych. J
                                                    > esli ladni mieliby dostawac cos za friko, tylko dlatego ze sa ladni, to najpier
                                                    > w trzeba by udowodnic ze to jest im w ogole do szczescia potrzebne.

                                                    oi67.tinypic.com/rumn1u.jpg


                                                    >Jesli ladni mieliby dostawac cos za friko, tylko dlatego ze sa ladni

                                                    - drinki w barze,
                                                    - darmowe wejścia do klubów
                                                    - (wpuszczenie do klubów, tam gdzie jest selekcja)
                                                    - łatwiejsza pomoc w sytuacjach typu (podwiezienia autem, wymiana koła itp)
                                                    - pomoc w pracy
                                                    - kwiaty
                                                    itp.

                                                    Jest taka piękna scena w serialu Coupling. O tym że przystojni gostkowie nie dostrzegają brzydkich kobiet. Tutaj jest scena widziana oczami kobiety:

                                                    www.youtube.com/watch?v=Ha1tfzlYxtA#t=995
                                                    (kolejne 30-45 sek)

                                                    tutaj zaś ta sama sytuacja jak ją zapamiętał facet:

                                                    www.youtube.com/watch?v=Ha1tfzlYxtA#t=890
                                                    (czy kogoś brakuje?)

                                                    (jakość kiepska, ale kluczowe kwestie widać i słychać)