sabat3
13.01.18, 08:26
W tych wszystkich "badaniach amerykanskich naukowcow", mam takie wrazenie, pomija sie pewien dosc istotny czynnik. Mianowicie to, jak wysoko w tych wszystkich partnerskich porownaniach oceniamy jakosc czlowieka w czlowieku ;), jego system przekonan, czego naszym zdaniem pragnie, miare tego czy w jego wnetrzu przewazaja pozytywy i zyczliwosc, czy moze raczej jest to chlod, niegodziwosc i podlosc. To czy uwazamy druga osobe za dobrego czlowieka.
Moim zdaniem to bardzo istotny czynnik, nie uwazacie? Bez tego wszelkie rozwazania o urodzie, statusie i finansach sa, w sposob kluczowy dla braku zrozumienia zjawiska, niepelne.