seks francuski w małżeństwie ...

18.10.04, 17:57
Co powiecie na ten temat ?? Wiem, że faceci uwielbiają te sprawy,ale wiem
równeiż, że nie zawsze kobiety mają na to ochotę .....
    • kseniax Re: seks francuski w małżeństwie ... 18.10.04, 18:48
      Ja to uwielbiam(a jestem kobietą). Wolę jednak być stroną aktywną. Baaaardzo
      mnie to podnieca. Moze dlatego, że w "tradycyjnym" seksie jestem najczęściej
      raczej stroną pasywną (ale nie kłodą :)) Nietety bardzo, rzadko udaje mi się
      namówić mojego niemęża, zeby pozwolil mi i sobie w seksie francuskim isć na
      całość, czyli do końca. Najczęściej jest to więc tylko wstęp...
      • nikitka5 Re: seks francuski w małżeństwie ... 18.10.04, 19:11
        hehe, my nigdy nie do końca ;-) ale przyznam, że czasami dziwnie się potem
        czuję, mam takie dziwne poczucie ... niższości ?? dziwne, bo jestesmy na prawdę
        sobie bardzo bliscy !!!!!
        a ja również wolę być stroną dominującą hehe wolę pieścić po francusku, niż
        żeby on mnie !!!!!!!
    • zupelnie_nikt Re: seks francuski w małżeństwie ... 18.10.04, 20:01
      generalnie to jest wlasnie tak ze to bardzo lubie
      ale trzeba rozwazyc jakby hmmm.... dwa warianty? czy lizesz czy jestes lizana.
      albo moze ssiesz, ssana...?
      ja tam lubie lizac i byc lizanym (jakos nie moge sie przekonac do slowa piescic)
      mysle ze w wiekszosci (ale nie twierdze absolutnie ze wszystkie) kobiety wola
      byc lizane jak lizac. no a jeszcze mniej kobiet decyduje sie pewnie na tzw
      final w ustach. no bo w sumie to moze byc troche obrzydliwe. ja tez bym sie
      raczej nie zdecydowal na final w moich ustach :-)
      z_n
      • anula36 Re: seks francuski w małżeństwie ... 18.10.04, 20:07
        obrzydliwe?? zartujesz. Jest zabawne. Fajne.I wcale sie nei boje,ze sie
        udlawie:)
    • xapur Różnie bywa. 19.10.04, 11:12
      Czasem jak moje love ma chcicę to ma też ochotę i na to. Aczkolwiek nie była
      zachwycona, gdy kiedyś spóbowała efektu końcowego. Natomiast ja lubię zarówno
      być pieszczonym jak i pieścić. Niemniej oboje nad te francuskie umizgi
      przedkładamy konkretną penetrację. :D
    • xapur Natomiast popatrzeć zawsze miło. 19.10.04, 11:16
      Szczerze mówiąc od doznań fizycznych ciekawsze jest to uczucie uległości mojej
      kobiety. Może to zabrzmi dziwnie ale sama czasem lubi być "sponiewierana", a i
      mnie to sprawia przyjemność. Poza tym widok finału w ustach kobiety jest
      niezwykle podniecający.
    • gugunka Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 16:11
      Uwielbiam się pieprzyc i po francusku tez. Kocham ssac mojego kotka i chętnie
      doznam jak on we mnie (w ustach)szczytuje, tylko nie wiem jak to jest. Jak to
      smakuje? podobno boli gardło przez tydzien po? czy ktoś wie?
      • anula36 Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 16:23
        tak wypala przelyk jak kwasem solnym:) Zawsze mozesz sprobowac odrobine nim sie
        zdecydujesz na skok na gleboka wode.
        • juna_bis Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 17:35
          anula36 napisała:
          tak wypala przelyk jak kwasem solnym:) Zawsze mozesz sprobowac odrobine nim sie
          > zdecydujesz na skok na gleboka wode.

          Anula! Trzese sie ze smiechu.

          Tak, to chyba jest kwas solny.
          • anula36 Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 17:48
            a czytalam kiedys ze 2-tygodniowe codzienne picie min 1 szklanki soku
            ananasowego dziennie przez mezczyzne wybitnie poprawia smak:) Powaznie.
            • juna_bis Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 18:08
              A ja w jakiejs gazecie przeczytalam pytanie czytelniczki: Czy ona przytyje jak
              bedzie polykac sperme? Powaga!!!
              Mysle, ze moze przytyc jak bedzie to robic hurtowo.
              • anula36 Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 21:16
                kazdy pretekst dobry zeby sie wywinac:)
            • kiwigirl Re: seks francuski w małżeństwie ... 08.11.04, 16:19
              a wiesz ze pomaga :-) i nawet nie trzeba pić aż tak długo -pare dni już daje
              efekty!
              wiem ze to dla mojego misia przyjemnosc nieziemska wiec... tez wyczytałam i
              postanowiłam wypróbowac. rzeczywiście pomaga! to w jakis sposób łagodzi
              gorzkawy smak, który przyznajmy, nie jest najfajniejszy. na smak pomaga tez
              niepicie kawy i alkoholu na pare godz przed i niejedzenie ostrych potraw!
              więc chyba najlepiej wieczorem faceta spoic ananasem i kochać dopiero rano :-)
              • rafalmyslinski Re: seks francuski w małżeństwie ... 28.07.05, 15:35
                test konta, przepraszam za OT
                • ewolwenta Re: seks francuski w małżeństwie ... 28.07.05, 15:41
                  co to ma być?
        • scriptus Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 17:50
          Nie rozumiem, na czym miałoby polegać w seksie francuskim poniewieranie, czy
          poniżanie. Ja tam nie czuję się wywyższony, będąc lizanym, ani poniżony liżąc.
          Jest to po prostu rodzaj pocałunku. Teściową można pocałować w policzek, własną
          żonę (czy męża) wszędzie. Nie widzę niczego przerażającego w smaku, czy zapachu
          ani męskich, ani żeńskich soczków, oczywiście, że sam zapach tych żeńskich
          soczków działa na mnie przeraźliwie podniecająco, ale nigdy się nie zawahałem
          pieścić oralnie mojej żony nawet po mojej ejakulacji. Nie jest to dla mnie
          jakaś dodatkowa atrakcja, ale sposób, jak "wykończyć" żonę, kiedy ja się za
          bardzo pospieszyłem.
          • anula36 Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 17:51
            no np szrpanie za wlosy kobitki ktora juz sie "przyssala",moze sponiewierac:)
            • scriptus Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 18:13
              Szarpanie za włosy, bicie, itp. to już zabawa z innej bajki. Poniewiera
              niezależnie od tego, czy kobitka ssie, czy gotuje zupę :-)
              • anula36 Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 21:01
                o matko, ty zawsze skrajnie. Zapytaj sie Xapura co mial na mysli.
                • woman-in-love Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 21:05
                  No, ale jak MAN kończy wylewnie na twarz - to może dobre na cerę, ale tak
                  jakoś...
                  • anula36 Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 21:07
                    no to unikac:) Przymusu przeciez nie ma:)
                    • woman-in-love Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 21:23


                      > no to unikac:) Przymusu przeciez nie ma:)

                      szybko rozłożyć parasol? :-)))))))))
                      • anula36 Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 21:33
                        raczej wlozyc maske;) tym bardziej ze dzis haloween:)
                • xapur Sponiewierać - wyraz pochodzenia... 30.10.04, 21:44
                  niestety nie wiem jakiego, ale wyjaśniam co miałem na myśli. Otóż przyjąłem z
                  lubą takie żartobliwe rozgraniczenie - seks z miłością i bez miłości. W ramach
                  seksu bez miłości występuje pojęcie "sponiewierać" - czyli zachować się
                  bardziej w stylu naszych przodków (chyba się tak zachowywali???) niż
                  ludzi "cywilizowanych" i potraktować partnerkę jak samicą chcącą samca. Dodaj
                  odrobinę brutalności, siły i "ostrego kontaktu" (gryzienie, drapanie,
                  ugniatanie etc.) i mamy moją definicję "sponiewierania".
                  Rozczarowanych brakiem opisu praktyk sado-macho przepraszam. To nie dla mnie.
          • epris Re: seks francuski w małżeństwie ... 11.11.04, 23:33
            Scriptus , i ona Cie teraz zostawia ??? Nie rozumiem jej, wcale . Taki
            mezczyzna w lozku ...
            • scriptus Re: seks francuski w małżeństwie ... 17.11.04, 18:51
              Może już nie zostawi :))
              Muszę nad tym popracować ;)
            • marcin1973 Re: seks francuski w małżeństwie ... 17.11.04, 21:33
              właśnie właśnie. Ale mężczyzną też trzeba byc w życiu poza łóżkiem!!
              A ja w oralku uwielbiam być aktywny - strasznie mnie to kręci. Moją żonę mniej -
              ale za to jak się dossie czasami to odlot totalny!!!!MARICN
              epris napisała:

              > Scriptus , i ona Cie teraz zostawia ??? Nie rozumiem jej, wcale . Taki
              > mezczyzna w lozku ...
        • glad_eye Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 21:50
          anula36 napisała:

          > tak wypala przelyk jak kwasem solnym:) Zawsze mozesz sprobowac odrobine nim
          sie
          >
          > zdecydujesz na skok na gleboka wode.

          kobieto nie smiej się, kiedyś Edyta Górniak wyznała w jakiejś gazecie, że nie
          uprawia seksu przed koncertami z tydzień wcześniej, bo potem wszystko jej
          drży... :o to musi być coś!
          ja nigdy nie miałam takiego orgazmu , żeby jeszcze przez tydzień drżeć ;)))
          zazdroszczę jej ;)))))))
          • anula36 Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 22:00
            ale to bylo nie o orgazmie tylko smaku nasienia:)
            Swoja droga ,dobrze ze nei spaiewam:)
            • xapur Mogłabyś puścić playback... 30.10.04, 22:06
              :-)
      • xapur Lepiej uważaj, bo nie dość, że się zadławisz to... 30.10.04, 21:50
        jeszcze zaprezentujesz ukochanemu zawartość żołądka prosto na jego instrument.
        Takie efekty specjalne mogą go doprowadzić do nerwicy, impotencji i Bóg jeden
        wie czego jeszcze... :-)
        Aha, jak coś nie smakuje to co się robi...??? PRZYPRAWIA! Odrobina pieprzu,
        liść majeranku (może kostka Knorra?) i zobaczycz jakie cudo... :D :D
        • gugunka Re: Lepiej uważaj, bo nie dość, że się zadławisz 30.10.04, 22:04
          Powiem wam wszystkim ze wg. mnie nie trzeba przyprawiać bo próbowałami jest
          całkiem ok, tyle że nie zdecydowałam sie na wytrysk w ustach. Ok postanowiłam
          się zdecydować. Jeszcze nie wiem kiedy,więc proszę nie poganiać:))). A może
          ktoś kompetentny powie wszeszcie jak to jest;)Z narzeczonym właśnie o tym
          rozmawiliśmy, mówi bede w niebie jak sie zdecydujesz do konca MNIE TRZYMAC:) A
          więc warto. Do roboty kobietki:)
          • xapur Kompetentny? Zależy w czym... 30.10.04, 22:08
            Jeśli o mnie chodzi nic nie zastąpi WŁAŚCIWEJ DZIURKI. Reszta to atrapa. Lepsza
            lub gorsza, ale jednak podróba.
          • xapur To w jaki sposób spróbowałaś???????? 30.10.04, 22:09
            Zlizywanie kłóci się z ideą seksu francuskiego... :D
            • gugunka Re: To w jaki sposób spróbowałaś???????? 30.10.04, 22:12
              Próbowałam nasienia próbując go z ciała i smak całkiem całkiem. A co do
              kompetencji patrz wyżej na moją wypowiedź z popołudnia:)
              • xapur Czyli kurs masz za sobą. Teraz pora na egzamin... 30.10.04, 22:14
                Ale jak uronisz chociaż kropelkę to OBLAŁAŚ!!! he,he
                • gugunka Re: Czyli kurs masz za sobą. Teraz pora na egzami 30.10.04, 22:17
                  Spoko myśle że zdam;) Odezwe sie ale troche musicie poczekać ze względów
                  organizacyjnych:(
                  • xapur Dasz radę w 10 minut? Domagam się relacji ... 30.10.04, 22:21
                    na bieżąco. Oj, przydałaby się kamerka. Ale zawsze możesz napisać jak ci
                    idzie. :P
                    • gugunka Re: Dasz radę w 10 minut? Domagam się relacji ... 30.10.04, 22:25
                      brzydal;)musze cie zmartwic, bo nie bedzie takiej możliwości przez najbliższy
                      tydzień :(((((((((Musze poczekać niestety w samotności.... Ale jaka po tygodniu
                      bedzie rozkosz..
          • kiwigirl Re: Lepiej uważaj, bo nie dość, że się zadławisz 08.11.04, 16:34
            tego nie jest z nowu tak dużo! raptem jeden łyk, może dwa. takie gorzkawe ale
            nie obrzydliwe. Mój facet to kocha, wiem o tym, więc czasem "rozkładam go na
            łopatki" i kocham do samego końca mimo ze się broni (bo to dla niego taki
            orgazm ze już na nic potem nie ma siły). mnie to podnieca, jeśli się z kimś
            jest blisko to chyba nie ma problemu. on mnie zawsze kocha do końca, i mówi ze
            uwielbia moj smak, ja przy jego jezyku długo nie wytrzymam :-)
            zwykle ja go pieszczę oralnie jako wstęp, bo on nie chce szybko kończyć, a
            finish w moich ustach to takie coś na specjalne okazje :-)
        • woman-in-love Re: Lepiej uważaj, bo nie dość, że się zadławisz 30.10.04, 22:15
          Właśnie wyczytałam w jakims wątku, ze podczas seksu z karmiąca żoną mąż poczuł
          smak pokarmu z jej piersi i "pojechał do Rygi" a potem co gorsza zniechęcił
          sie....
          • xapur Też czytałem. Dramat. 30.10.04, 22:19
            Mężczyźni są jak dzieci - tylko cycusie i cycusie. :-)
          • scriptus Re: Lepiej uważaj, bo nie dość, że się zadławisz 30.10.04, 22:21
            Dziwak...
            • xapur Hej, Scriptus - mam dla ciebie dalszy ciąg... 30.10.04, 22:25
              opowiadania Kaliny (pęknięta guma). Jest w wątku "w ramach rozluźnienia
              dyscypliny". Polecam - apetyczne. :P
              • scriptus Re: Hej, Scriptus - mam dla ciebie dalszy ciąg... 30.10.04, 23:19
                Mmm... nie powiem, ociupinkę perwersyjne.
                Czy rzeczywiście kobiety fantazjują o takich zdarzeniach?

                • xapur Trzeba ich zapytać. Może rozpoczniesz wątek? 30.10.04, 23:21
                  Tylko ciekawe ile będzie prawdy w odpowiedziach...
                  • scriptus Re: Trzeba ich zapytać. Może rozpoczniesz wątek? 30.10.04, 23:30
                    A ileż to roboty, zacznę wątek o kobiecych fantazjach.
            • xapur Czemu dziwak??? 30.10.04, 22:25
              • scriptus Re: Czemu dziwak??? 30.10.04, 23:13
                A coż przyjemniejszego, niż pieszczenie językiem cycuszków, i to takich
                nabrzmiałych??? :)
                • xapur Aha. Ale o tych cysiach to było żartobliwie. 30.10.04, 23:23
                  Pewnie, że to frajda.
      • gusia18 Re: seks francuski w małżeństwie ... 17.11.04, 17:09
        Dla mnie to było za słone.
      • kiniaan Re: seks francuski w małżeństwie ... 01.06.05, 09:55
        Boże w końcu jakieś pokrewne dusze, a ja myślałam, że jestem nieźle zboczona...
        Uwielbiam ssać i pieścić mojego mężulka, a już po prostu uwielbiam kiedy w ten
        sposób kończy. I uwierz mi gardło nie boli... a efekt jest taki, że mogłabym
        potem męczyć go przez całą noc...
    • xapur Zaraz, zaraz - dlaczego tylko w małżeństwie??? 30.10.04, 23:27
      Piszę i czytam, a dopiero teraz na to wpadłem. Przecież pozamałżeński seks
      francuski jest równie przyjemny. :-)
      Tak poza tym, wszyscy piszą o ssaniu, lizaniu i pieszczeniu ale tylko w jedną
      stronę. Czyżby panie nie dostawały swojej porcji??? A może nie lubią...
      • anula36 Re: Zaraz, zaraz - dlaczego tylko w małżeństwie?? 30.10.04, 23:30
        bardzo sie dowartosciowalam ze nei tylko ja wyznaje zasade- nei ma to jak jedna
        porzadna dziurka a reszta to tylko dodatki:)
        I tak jest u mnei faktycznie, wszystko fajnie ale nei ma to jak odpowiedni
        meski przyrzad.
      • scriptus Re: Zaraz, zaraz - dlaczego tylko w małżeństwie?? 30.10.04, 23:50
        Zaraz, zaraz, ja pisałem o tym w obie strony :)
        Fakt, że tylko w małżeństwie, ale zanim się ożeniłem, to było tak dawno, że
        prawie nie pamiętam :)
        A pozamałżeńskiego seksu, jak dotąd nie uprawiałem.
    • leopo mąż prawiczek 31.10.04, 01:14
      Miałam kiedyś prawiczka. Uczyłam go wszystkiego, co znał tylko z opowiadań i
      teorii. I kiedy chciałam, aby mnie pierwszy raz polizał - zrobił to z
      ciekawości. Na tyle mu się spodobało, że robił mi od czasu do czasu tę
      przyjemność. A jak pierwszy raz ja chciałam go popieścić to się wzdragał. Ale
      również bardzo mu się spodobało. Moim zdaniem, aż za bardzo.
      Lubię seks francuski, ale zdecydowanie preferuję typową dziurkę i właściwych
      rozmiarów "zatyczkę".
      I nie przepadam za mężczyznami, którzy nie pilnują, co najmniej, proporcji 1:1
      jeśli chodzi o rodzaje pieszczot. Lepsi są Ci, moim zdaniem, którzy wiecej
      pieszczą niż są pieszczeni. ;-))
      • xapur Normalka. Każdy chce swoją porcję. 31.10.04, 18:20
        Zadowalanie w jedną stronę może się w końcu znudzić. Ale za to jak miło być
        zadowalanym...
    • mala-izunia Re: seks francuski w małżeństwie ... 11.11.04, 23:41
      Uwielbiam... dawac, brac, polykac... I ochote mam zawsze...
    • endder Dawanie ponad Branie 22.11.04, 00:35
      powiem wam ze mnie osobiście w kobiecie i miłości oralnej baaardzo ekscytuje
      SMAK i ZAPACH mojej Partnerki. czyli nie tylko kobiety zwracają na to uwagę<!!!>.
    • endder Przełamać się??? czy... -oto jest pytanie... 22.11.04, 00:40
    • endder Co z tym przełamaniem??? 22.11.04, 00:47
      ten sam błąd- za szybki enter...

      chodzi mi o jeszcze jedną kwestię- uwielbiem pieścić i być pieszczonym- to
      normalne, ale partnerka nie jest w stanie sie przemóc aby mnie pieścić do końca.
      zrobiła to raz czy dwa, ale z tego co mi wiadomo sprawa rozbija sie nie o smak,
      a konsystencję...
      czy i na to znajdzie sie jakaś rada?
      • gooska Re: Co z tym przełamaniem??? 22.11.04, 10:17
        tego chyba nie zmienisz- ma zakodowane w glowie, ze to jest jakie jest. ja tez
        nie lubie jak "moj" strzela w moje grdlo dlatego staram sie jakos zatrzymac
        sperme by nie dostala sie dalej i w ruch wchodzi raczka :)
    • 1759u1 Re: seks francuski w małżeństwie ... 31.05.05, 14:06
      No ja to uwielbiam,nawet czasami lepiej niż seks tradycyjny.Niestety ze strony
      mojej żony jest odwrotnie,bo ona w ogole nie lubi seksu.
      • alien81 Re: seks francuski w małżeństwie ... 31.05.05, 14:15
        A ja mam pytanie: skąd wziął się stereotyp, że kobiety tego nie lubią? Większość
        kobiet, które znam to lubi, praktykuje, nie wstydzi się tego. Jest kilka, które
        nieco się tego boją, bo nie wiedzą, czy są w "tym" dobre. Ale nie znam żadnej,
        która tego nie lubi. Może jest tak również dlatego, że ich partnerzy nie
        zachowują się za dnia w stosunku do nich na zasadzie "przynieś, pozamiataj", a
        nocą nie każą im brać aż do gardła. Myślę, że wiele kobiet się zraziło do
        takiego seksu bo u niektórych panów różnie bywa nie tylko z okazywaniem uczucia
        i szacunku, ale także z higieną. A poza tym robienie z tego zawodów typu "jak
        głęboko możesz" wcale nie jest seksi. I nie polecam pozycji 69 bo zbytnio
        rozprasza. Lepsza jest wymiana:)
        • matador11 Re: seks francuski w małżeństwie ... 07.06.05, 12:40
          u nas jest tak, że ja bardzo lubię pieścić muszelkę mojej Żonki - widzę, że jej
          to sprawia przyjemność, ale jest też bardzo krępujące. Skrępowanie zwycięża i
          na pracę językiem mam przyzwolenie bardzo rzadko, nie mówiąz już o
          doprowadzeniu sprawy do końca. W drugą stronę jest całkowity zastój - kiedyś na
          początku naszego związku (8 lat temu) jako para zupełnie bez doświadczeń Żonka
          próbowała zabawy z armatką, ale od kilku lat odmawia konsekwentnie. Ja
          przestałem ją namawiać, żeby się nie czuła urażona.
          • alien81 Re: seks francuski w małżeństwie ... 07.06.05, 18:27
            Podpowiem Ci coś drogi mataorze11: wiele kobiet wstydzi się swojego naturalnego,
            intymnego zapachu. Myślą, że facet poczuje obrzydzenie albo pomyśli sobie coś o
            nich. Moja rada to wymycie małżonki bardzo dokładnie i często szeptanie jej do
            uszka, że pachnie przepięknie. A co do pieszczenia przez nią Twojego ptaszka to
            może prezerwatywy zapachowe? Może nie lubi mieć włosów na języku, albo nie
            przepada za zapachem penisa. Albo polej go bitą śmietaną i zagroź, że jak nie
            zliże to nigy więcej nie przygotujesz już dla niej deseru:)
            • selfmademan Re: seks francuski w małżeństwie ... 07.06.05, 22:25
              Tu się kłania wątek depilacji ( lekko obśmiany przez Szanowną Panią Admin ;-) )-
              z doświadczenia obopólnego żony i mego ( jeszcze mi się rymuje hihihi )
              wychodzi jasno, że to wcale niegłupia myśl - tak od czasu do czasu, na zasadzie
              niespodzianki dla drugiej połowy.
              I bynajmniej niekoniecznie musi być na zero ;-) Jak już nie przeszkadzają nam
              włosy na języku, to można się pozachwycać i smakiem, i zapachem ( od czego
              olejki wszelkiej maści, perfumy w kremie etc. ?? )
              • ewolwenta Re: seks francuski w małżeństwie ... 07.06.05, 22:42
                Ależ pomysł z depilacją jest niezły, ale trzeba wiedzieć czego się spodziewać.
                Zwłaszcza, przy silnym owłosieniu :)
        • lava71 Re: seks francuski w małżeństwie ... 08.06.05, 13:39
          Są takie co nie lubią. Sam na taką trafiłem. Sama lubiła ja się ją pieści w ten
          sposób. Problem w tym, że taka asymetria w końcu mnie zmęczyła. Najciekawsze
          jest to, że przy próbie rozmowy na ten temat z góry mi ośiwadczyła, że ona tak
          zaspokajać mnie nie będzie .. a ja i tak mam swoją przyjemność ... w czasie
          stosunku (raz na 2 miesiące i w pozycji misjonarskiej). Takie podejście mnie
          wkurzyło ... w końcu to jest oszukiwanie, korzystać samemu a nie dać drugiemu.
          • orales73 Re: seks francuski w małżeństwie ... 08.06.05, 16:33
            ja przedkładam oral nad tradycyjny seks, 6/9, aktywnie, pasywnie, na dole, na
            górze - wszystkie pozycje są super. nie wiem, jak kobieta może tego nie lubić :)
    • anais_nin666 Re: seks francuski w małżeństwie ... 21.06.05, 16:03
      Nie tylko faceci uwielbiają te sprawy. Całowanie, pieszczenie ustami faceta
      to ... genialna sprawa. Uwielbiam czuć smak męskiej delikatnej skórki,
      wwąchiwać się w czyściutkiego peniska, dotykać ... - zaraz się zapędzę w
      szczególy...;) Zatem, by nie wdawać się w detale, zreasumuje - oralny sex to
      elektryzujące dla mnie doznanie; forma miłości, którą lubię w obie strony,
      daję, ale pragnę też brać;).
      • tomek_abc Re: seks francuski w małżeństwie ... 21.06.05, 16:55
        ciekawe jak francuzi mówią na "seks francuski"..;)
        byłem, ale zapomniałem zapytac
        • anais_nin666 Re: seks francuski w małżeństwie ... 21.06.05, 17:38
          He he, nawet nie wiem skąd określenie "seks francuski". Czyżby od erotycznej
          finezji tej nacji? Podobno Anglicy w sztuce miłości są znacznie bieglejsi -
          wbrew obiegowym opiniom;)
          • sagittka Re: seks francuski w małżeństwie ... 21.06.05, 17:56
            anais_nin666 napisała:
            > He he, nawet nie wiem skąd określenie "seks francuski".

            Kiedyś czytałam, że tę formę seksu wymyślili Francuzi w czasie II wojny
            światowej. Tzn, oczywiście ta forma istnieje od czasów starożytnych, ale
            własnie podczas wojny została "rozpropagowana".
            • anais_nin666 Re: seks francuski w małżeństwie ... 21.06.05, 18:01
              Wiwat Francja:) Boska forma miłości:))) Chwała im za to...;)
              • tomek_abc Re: seks francuski w małżeństwie ... 21.06.05, 21:00
                a tak nawiasem kto jak kto , ale anais nin powinna wiedziec...
                dlaczego seks francuski jest własnie francuski
                ;)
                • anais_nin666 Re: seks francuski w małżeństwie ... 21.06.05, 21:44
                  Tomaszu:) Pogadam z Millerem, on wprawdzie Francuzem nie jest, ale ma sporą
                  biegłość w sprawach seksu. Może cos wspólnie wykombinujemy;)
            • loppe Re: seks francuski w małżeństwie ... 22.06.05, 13:51
              A z jakiego powodu tak w czasie II Wojny?
              • ewolwenta Re: seks francuski w małżeństwie ... 22.06.05, 14:50
                Może jako metoda antykoncepcyjna? Wojna to nie najlepszy czas na dzieci, a w
                ten sposób trudno zajść w ciążę ;)
                • petar2 Re: seks francuski w małżeństwie ... 22.06.05, 14:56
                  No i kłopoty z prowiantem. A tu tyle białka marnować?
        • anemarie Re: seks francuski w małżeństwie ... 22.06.05, 10:43
          O ile dobrze pamietam z "Europa da się lubić" to Francuzi mówią seks po
          hiszpańsku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja