nikitka5 18.10.04, 17:57 Co powiecie na ten temat ?? Wiem, że faceci uwielbiają te sprawy,ale wiem równeiż, że nie zawsze kobiety mają na to ochotę ..... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kseniax Re: seks francuski w małżeństwie ... 18.10.04, 18:48 Ja to uwielbiam(a jestem kobietą). Wolę jednak być stroną aktywną. Baaaardzo mnie to podnieca. Moze dlatego, że w "tradycyjnym" seksie jestem najczęściej raczej stroną pasywną (ale nie kłodą :)) Nietety bardzo, rzadko udaje mi się namówić mojego niemęża, zeby pozwolil mi i sobie w seksie francuskim isć na całość, czyli do końca. Najczęściej jest to więc tylko wstęp... Odpowiedz Link
nikitka5 Re: seks francuski w małżeństwie ... 18.10.04, 19:11 hehe, my nigdy nie do końca ;-) ale przyznam, że czasami dziwnie się potem czuję, mam takie dziwne poczucie ... niższości ?? dziwne, bo jestesmy na prawdę sobie bardzo bliscy !!!!! a ja również wolę być stroną dominującą hehe wolę pieścić po francusku, niż żeby on mnie !!!!!!! Odpowiedz Link
zupelnie_nikt Re: seks francuski w małżeństwie ... 18.10.04, 20:01 generalnie to jest wlasnie tak ze to bardzo lubie ale trzeba rozwazyc jakby hmmm.... dwa warianty? czy lizesz czy jestes lizana. albo moze ssiesz, ssana...? ja tam lubie lizac i byc lizanym (jakos nie moge sie przekonac do slowa piescic) mysle ze w wiekszosci (ale nie twierdze absolutnie ze wszystkie) kobiety wola byc lizane jak lizac. no a jeszcze mniej kobiet decyduje sie pewnie na tzw final w ustach. no bo w sumie to moze byc troche obrzydliwe. ja tez bym sie raczej nie zdecydowal na final w moich ustach :-) z_n Odpowiedz Link
anula36 Re: seks francuski w małżeństwie ... 18.10.04, 20:07 obrzydliwe?? zartujesz. Jest zabawne. Fajne.I wcale sie nei boje,ze sie udlawie:) Odpowiedz Link
xapur Różnie bywa. 19.10.04, 11:12 Czasem jak moje love ma chcicę to ma też ochotę i na to. Aczkolwiek nie była zachwycona, gdy kiedyś spóbowała efektu końcowego. Natomiast ja lubię zarówno być pieszczonym jak i pieścić. Niemniej oboje nad te francuskie umizgi przedkładamy konkretną penetrację. :D Odpowiedz Link
xapur Natomiast popatrzeć zawsze miło. 19.10.04, 11:16 Szczerze mówiąc od doznań fizycznych ciekawsze jest to uczucie uległości mojej kobiety. Może to zabrzmi dziwnie ale sama czasem lubi być "sponiewierana", a i mnie to sprawia przyjemność. Poza tym widok finału w ustach kobiety jest niezwykle podniecający. Odpowiedz Link
gugunka Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 16:11 Uwielbiam się pieprzyc i po francusku tez. Kocham ssac mojego kotka i chętnie doznam jak on we mnie (w ustach)szczytuje, tylko nie wiem jak to jest. Jak to smakuje? podobno boli gardło przez tydzien po? czy ktoś wie? Odpowiedz Link
anula36 Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 16:23 tak wypala przelyk jak kwasem solnym:) Zawsze mozesz sprobowac odrobine nim sie zdecydujesz na skok na gleboka wode. Odpowiedz Link
juna_bis Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 17:35 anula36 napisała: tak wypala przelyk jak kwasem solnym:) Zawsze mozesz sprobowac odrobine nim sie > zdecydujesz na skok na gleboka wode. Anula! Trzese sie ze smiechu. Tak, to chyba jest kwas solny. Odpowiedz Link
anula36 Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 17:48 a czytalam kiedys ze 2-tygodniowe codzienne picie min 1 szklanki soku ananasowego dziennie przez mezczyzne wybitnie poprawia smak:) Powaznie. Odpowiedz Link
juna_bis Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 18:08 A ja w jakiejs gazecie przeczytalam pytanie czytelniczki: Czy ona przytyje jak bedzie polykac sperme? Powaga!!! Mysle, ze moze przytyc jak bedzie to robic hurtowo. Odpowiedz Link
anula36 Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 21:16 kazdy pretekst dobry zeby sie wywinac:) Odpowiedz Link
kiwigirl Re: seks francuski w małżeństwie ... 08.11.04, 16:19 a wiesz ze pomaga :-) i nawet nie trzeba pić aż tak długo -pare dni już daje efekty! wiem ze to dla mojego misia przyjemnosc nieziemska wiec... tez wyczytałam i postanowiłam wypróbowac. rzeczywiście pomaga! to w jakis sposób łagodzi gorzkawy smak, który przyznajmy, nie jest najfajniejszy. na smak pomaga tez niepicie kawy i alkoholu na pare godz przed i niejedzenie ostrych potraw! więc chyba najlepiej wieczorem faceta spoic ananasem i kochać dopiero rano :-) Odpowiedz Link
rafalmyslinski Re: seks francuski w małżeństwie ... 28.07.05, 15:35 test konta, przepraszam za OT Odpowiedz Link
scriptus Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 17:50 Nie rozumiem, na czym miałoby polegać w seksie francuskim poniewieranie, czy poniżanie. Ja tam nie czuję się wywyższony, będąc lizanym, ani poniżony liżąc. Jest to po prostu rodzaj pocałunku. Teściową można pocałować w policzek, własną żonę (czy męża) wszędzie. Nie widzę niczego przerażającego w smaku, czy zapachu ani męskich, ani żeńskich soczków, oczywiście, że sam zapach tych żeńskich soczków działa na mnie przeraźliwie podniecająco, ale nigdy się nie zawahałem pieścić oralnie mojej żony nawet po mojej ejakulacji. Nie jest to dla mnie jakaś dodatkowa atrakcja, ale sposób, jak "wykończyć" żonę, kiedy ja się za bardzo pospieszyłem. Odpowiedz Link
anula36 Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 17:51 no np szrpanie za wlosy kobitki ktora juz sie "przyssala",moze sponiewierac:) Odpowiedz Link
scriptus Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 18:13 Szarpanie za włosy, bicie, itp. to już zabawa z innej bajki. Poniewiera niezależnie od tego, czy kobitka ssie, czy gotuje zupę :-) Odpowiedz Link
anula36 Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 21:01 o matko, ty zawsze skrajnie. Zapytaj sie Xapura co mial na mysli. Odpowiedz Link
woman-in-love Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 21:05 No, ale jak MAN kończy wylewnie na twarz - to może dobre na cerę, ale tak jakoś... Odpowiedz Link
anula36 Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 21:07 no to unikac:) Przymusu przeciez nie ma:) Odpowiedz Link
woman-in-love Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 21:23 > no to unikac:) Przymusu przeciez nie ma:) szybko rozłożyć parasol? :-))))))))) Odpowiedz Link
anula36 Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 21:33 raczej wlozyc maske;) tym bardziej ze dzis haloween:) Odpowiedz Link
xapur Sponiewierać - wyraz pochodzenia... 30.10.04, 21:44 niestety nie wiem jakiego, ale wyjaśniam co miałem na myśli. Otóż przyjąłem z lubą takie żartobliwe rozgraniczenie - seks z miłością i bez miłości. W ramach seksu bez miłości występuje pojęcie "sponiewierać" - czyli zachować się bardziej w stylu naszych przodków (chyba się tak zachowywali???) niż ludzi "cywilizowanych" i potraktować partnerkę jak samicą chcącą samca. Dodaj odrobinę brutalności, siły i "ostrego kontaktu" (gryzienie, drapanie, ugniatanie etc.) i mamy moją definicję "sponiewierania". Rozczarowanych brakiem opisu praktyk sado-macho przepraszam. To nie dla mnie. Odpowiedz Link
epris Re: seks francuski w małżeństwie ... 11.11.04, 23:33 Scriptus , i ona Cie teraz zostawia ??? Nie rozumiem jej, wcale . Taki mezczyzna w lozku ... Odpowiedz Link
scriptus Re: seks francuski w małżeństwie ... 17.11.04, 18:51 Może już nie zostawi :)) Muszę nad tym popracować ;) Odpowiedz Link
marcin1973 Re: seks francuski w małżeństwie ... 17.11.04, 21:33 właśnie właśnie. Ale mężczyzną też trzeba byc w życiu poza łóżkiem!! A ja w oralku uwielbiam być aktywny - strasznie mnie to kręci. Moją żonę mniej - ale za to jak się dossie czasami to odlot totalny!!!!MARICN epris napisała: > Scriptus , i ona Cie teraz zostawia ??? Nie rozumiem jej, wcale . Taki > mezczyzna w lozku ... Odpowiedz Link
glad_eye Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 21:50 anula36 napisała: > tak wypala przelyk jak kwasem solnym:) Zawsze mozesz sprobowac odrobine nim sie > > zdecydujesz na skok na gleboka wode. kobieto nie smiej się, kiedyś Edyta Górniak wyznała w jakiejś gazecie, że nie uprawia seksu przed koncertami z tydzień wcześniej, bo potem wszystko jej drży... :o to musi być coś! ja nigdy nie miałam takiego orgazmu , żeby jeszcze przez tydzień drżeć ;))) zazdroszczę jej ;))))))) Odpowiedz Link
anula36 Re: seks francuski w małżeństwie ... 30.10.04, 22:00 ale to bylo nie o orgazmie tylko smaku nasienia:) Swoja droga ,dobrze ze nei spaiewam:) Odpowiedz Link
xapur Lepiej uważaj, bo nie dość, że się zadławisz to... 30.10.04, 21:50 jeszcze zaprezentujesz ukochanemu zawartość żołądka prosto na jego instrument. Takie efekty specjalne mogą go doprowadzić do nerwicy, impotencji i Bóg jeden wie czego jeszcze... :-) Aha, jak coś nie smakuje to co się robi...??? PRZYPRAWIA! Odrobina pieprzu, liść majeranku (może kostka Knorra?) i zobaczycz jakie cudo... :D :D Odpowiedz Link
gugunka Re: Lepiej uważaj, bo nie dość, że się zadławisz 30.10.04, 22:04 Powiem wam wszystkim ze wg. mnie nie trzeba przyprawiać bo próbowałami jest całkiem ok, tyle że nie zdecydowałam sie na wytrysk w ustach. Ok postanowiłam się zdecydować. Jeszcze nie wiem kiedy,więc proszę nie poganiać:))). A może ktoś kompetentny powie wszeszcie jak to jest;)Z narzeczonym właśnie o tym rozmawiliśmy, mówi bede w niebie jak sie zdecydujesz do konca MNIE TRZYMAC:) A więc warto. Do roboty kobietki:) Odpowiedz Link
xapur Kompetentny? Zależy w czym... 30.10.04, 22:08 Jeśli o mnie chodzi nic nie zastąpi WŁAŚCIWEJ DZIURKI. Reszta to atrapa. Lepsza lub gorsza, ale jednak podróba. Odpowiedz Link
xapur To w jaki sposób spróbowałaś???????? 30.10.04, 22:09 Zlizywanie kłóci się z ideą seksu francuskiego... :D Odpowiedz Link
gugunka Re: To w jaki sposób spróbowałaś???????? 30.10.04, 22:12 Próbowałam nasienia próbując go z ciała i smak całkiem całkiem. A co do kompetencji patrz wyżej na moją wypowiedź z popołudnia:) Odpowiedz Link
xapur Czyli kurs masz za sobą. Teraz pora na egzamin... 30.10.04, 22:14 Ale jak uronisz chociaż kropelkę to OBLAŁAŚ!!! he,he Odpowiedz Link
gugunka Re: Czyli kurs masz za sobą. Teraz pora na egzami 30.10.04, 22:17 Spoko myśle że zdam;) Odezwe sie ale troche musicie poczekać ze względów organizacyjnych:( Odpowiedz Link
xapur Dasz radę w 10 minut? Domagam się relacji ... 30.10.04, 22:21 na bieżąco. Oj, przydałaby się kamerka. Ale zawsze możesz napisać jak ci idzie. :P Odpowiedz Link
gugunka Re: Dasz radę w 10 minut? Domagam się relacji ... 30.10.04, 22:25 brzydal;)musze cie zmartwic, bo nie bedzie takiej możliwości przez najbliższy tydzień :(((((((((Musze poczekać niestety w samotności.... Ale jaka po tygodniu bedzie rozkosz.. Odpowiedz Link
kiwigirl Re: Lepiej uważaj, bo nie dość, że się zadławisz 08.11.04, 16:34 tego nie jest z nowu tak dużo! raptem jeden łyk, może dwa. takie gorzkawe ale nie obrzydliwe. Mój facet to kocha, wiem o tym, więc czasem "rozkładam go na łopatki" i kocham do samego końca mimo ze się broni (bo to dla niego taki orgazm ze już na nic potem nie ma siły). mnie to podnieca, jeśli się z kimś jest blisko to chyba nie ma problemu. on mnie zawsze kocha do końca, i mówi ze uwielbia moj smak, ja przy jego jezyku długo nie wytrzymam :-) zwykle ja go pieszczę oralnie jako wstęp, bo on nie chce szybko kończyć, a finish w moich ustach to takie coś na specjalne okazje :-) Odpowiedz Link
woman-in-love Re: Lepiej uważaj, bo nie dość, że się zadławisz 30.10.04, 22:15 Właśnie wyczytałam w jakims wątku, ze podczas seksu z karmiąca żoną mąż poczuł smak pokarmu z jej piersi i "pojechał do Rygi" a potem co gorsza zniechęcił sie.... Odpowiedz Link
xapur Też czytałem. Dramat. 30.10.04, 22:19 Mężczyźni są jak dzieci - tylko cycusie i cycusie. :-) Odpowiedz Link
xapur Hej, Scriptus - mam dla ciebie dalszy ciąg... 30.10.04, 22:25 opowiadania Kaliny (pęknięta guma). Jest w wątku "w ramach rozluźnienia dyscypliny". Polecam - apetyczne. :P Odpowiedz Link
scriptus Re: Hej, Scriptus - mam dla ciebie dalszy ciąg... 30.10.04, 23:19 Mmm... nie powiem, ociupinkę perwersyjne. Czy rzeczywiście kobiety fantazjują o takich zdarzeniach? Odpowiedz Link
xapur Trzeba ich zapytać. Może rozpoczniesz wątek? 30.10.04, 23:21 Tylko ciekawe ile będzie prawdy w odpowiedziach... Odpowiedz Link
scriptus Re: Trzeba ich zapytać. Może rozpoczniesz wątek? 30.10.04, 23:30 A ileż to roboty, zacznę wątek o kobiecych fantazjach. Odpowiedz Link
scriptus Re: Czemu dziwak??? 30.10.04, 23:13 A coż przyjemniejszego, niż pieszczenie językiem cycuszków, i to takich nabrzmiałych??? :) Odpowiedz Link
xapur Aha. Ale o tych cysiach to było żartobliwie. 30.10.04, 23:23 Pewnie, że to frajda. Odpowiedz Link
gusia18 Re: seks francuski w małżeństwie ... 17.11.04, 17:09 Dla mnie to było za słone. Odpowiedz Link
kiniaan Re: seks francuski w małżeństwie ... 01.06.05, 09:55 Boże w końcu jakieś pokrewne dusze, a ja myślałam, że jestem nieźle zboczona... Uwielbiam ssać i pieścić mojego mężulka, a już po prostu uwielbiam kiedy w ten sposób kończy. I uwierz mi gardło nie boli... a efekt jest taki, że mogłabym potem męczyć go przez całą noc... Odpowiedz Link
xapur Zaraz, zaraz - dlaczego tylko w małżeństwie??? 30.10.04, 23:27 Piszę i czytam, a dopiero teraz na to wpadłem. Przecież pozamałżeński seks francuski jest równie przyjemny. :-) Tak poza tym, wszyscy piszą o ssaniu, lizaniu i pieszczeniu ale tylko w jedną stronę. Czyżby panie nie dostawały swojej porcji??? A może nie lubią... Odpowiedz Link
anula36 Re: Zaraz, zaraz - dlaczego tylko w małżeństwie?? 30.10.04, 23:30 bardzo sie dowartosciowalam ze nei tylko ja wyznaje zasade- nei ma to jak jedna porzadna dziurka a reszta to tylko dodatki:) I tak jest u mnei faktycznie, wszystko fajnie ale nei ma to jak odpowiedni meski przyrzad. Odpowiedz Link
scriptus Re: Zaraz, zaraz - dlaczego tylko w małżeństwie?? 30.10.04, 23:50 Zaraz, zaraz, ja pisałem o tym w obie strony :) Fakt, że tylko w małżeństwie, ale zanim się ożeniłem, to było tak dawno, że prawie nie pamiętam :) A pozamałżeńskiego seksu, jak dotąd nie uprawiałem. Odpowiedz Link
leopo mąż prawiczek 31.10.04, 01:14 Miałam kiedyś prawiczka. Uczyłam go wszystkiego, co znał tylko z opowiadań i teorii. I kiedy chciałam, aby mnie pierwszy raz polizał - zrobił to z ciekawości. Na tyle mu się spodobało, że robił mi od czasu do czasu tę przyjemność. A jak pierwszy raz ja chciałam go popieścić to się wzdragał. Ale również bardzo mu się spodobało. Moim zdaniem, aż za bardzo. Lubię seks francuski, ale zdecydowanie preferuję typową dziurkę i właściwych rozmiarów "zatyczkę". I nie przepadam za mężczyznami, którzy nie pilnują, co najmniej, proporcji 1:1 jeśli chodzi o rodzaje pieszczot. Lepsi są Ci, moim zdaniem, którzy wiecej pieszczą niż są pieszczeni. ;-)) Odpowiedz Link
xapur Normalka. Każdy chce swoją porcję. 31.10.04, 18:20 Zadowalanie w jedną stronę może się w końcu znudzić. Ale za to jak miło być zadowalanym... Odpowiedz Link
mala-izunia Re: seks francuski w małżeństwie ... 11.11.04, 23:41 Uwielbiam... dawac, brac, polykac... I ochote mam zawsze... Odpowiedz Link
endder Dawanie ponad Branie 22.11.04, 00:35 powiem wam ze mnie osobiście w kobiecie i miłości oralnej baaardzo ekscytuje SMAK i ZAPACH mojej Partnerki. czyli nie tylko kobiety zwracają na to uwagę<!!!>. Odpowiedz Link
endder Co z tym przełamaniem??? 22.11.04, 00:47 ten sam błąd- za szybki enter... chodzi mi o jeszcze jedną kwestię- uwielbiem pieścić i być pieszczonym- to normalne, ale partnerka nie jest w stanie sie przemóc aby mnie pieścić do końca. zrobiła to raz czy dwa, ale z tego co mi wiadomo sprawa rozbija sie nie o smak, a konsystencję... czy i na to znajdzie sie jakaś rada? Odpowiedz Link
gooska Re: Co z tym przełamaniem??? 22.11.04, 10:17 tego chyba nie zmienisz- ma zakodowane w glowie, ze to jest jakie jest. ja tez nie lubie jak "moj" strzela w moje grdlo dlatego staram sie jakos zatrzymac sperme by nie dostala sie dalej i w ruch wchodzi raczka :) Odpowiedz Link
1759u1 Re: seks francuski w małżeństwie ... 31.05.05, 14:06 No ja to uwielbiam,nawet czasami lepiej niż seks tradycyjny.Niestety ze strony mojej żony jest odwrotnie,bo ona w ogole nie lubi seksu. Odpowiedz Link
alien81 Re: seks francuski w małżeństwie ... 31.05.05, 14:15 A ja mam pytanie: skąd wziął się stereotyp, że kobiety tego nie lubią? Większość kobiet, które znam to lubi, praktykuje, nie wstydzi się tego. Jest kilka, które nieco się tego boją, bo nie wiedzą, czy są w "tym" dobre. Ale nie znam żadnej, która tego nie lubi. Może jest tak również dlatego, że ich partnerzy nie zachowują się za dnia w stosunku do nich na zasadzie "przynieś, pozamiataj", a nocą nie każą im brać aż do gardła. Myślę, że wiele kobiet się zraziło do takiego seksu bo u niektórych panów różnie bywa nie tylko z okazywaniem uczucia i szacunku, ale także z higieną. A poza tym robienie z tego zawodów typu "jak głęboko możesz" wcale nie jest seksi. I nie polecam pozycji 69 bo zbytnio rozprasza. Lepsza jest wymiana:) Odpowiedz Link
matador11 Re: seks francuski w małżeństwie ... 07.06.05, 12:40 u nas jest tak, że ja bardzo lubię pieścić muszelkę mojej Żonki - widzę, że jej to sprawia przyjemność, ale jest też bardzo krępujące. Skrępowanie zwycięża i na pracę językiem mam przyzwolenie bardzo rzadko, nie mówiąz już o doprowadzeniu sprawy do końca. W drugą stronę jest całkowity zastój - kiedyś na początku naszego związku (8 lat temu) jako para zupełnie bez doświadczeń Żonka próbowała zabawy z armatką, ale od kilku lat odmawia konsekwentnie. Ja przestałem ją namawiać, żeby się nie czuła urażona. Odpowiedz Link
alien81 Re: seks francuski w małżeństwie ... 07.06.05, 18:27 Podpowiem Ci coś drogi mataorze11: wiele kobiet wstydzi się swojego naturalnego, intymnego zapachu. Myślą, że facet poczuje obrzydzenie albo pomyśli sobie coś o nich. Moja rada to wymycie małżonki bardzo dokładnie i często szeptanie jej do uszka, że pachnie przepięknie. A co do pieszczenia przez nią Twojego ptaszka to może prezerwatywy zapachowe? Może nie lubi mieć włosów na języku, albo nie przepada za zapachem penisa. Albo polej go bitą śmietaną i zagroź, że jak nie zliże to nigy więcej nie przygotujesz już dla niej deseru:) Odpowiedz Link
selfmademan Re: seks francuski w małżeństwie ... 07.06.05, 22:25 Tu się kłania wątek depilacji ( lekko obśmiany przez Szanowną Panią Admin ;-) )- z doświadczenia obopólnego żony i mego ( jeszcze mi się rymuje hihihi ) wychodzi jasno, że to wcale niegłupia myśl - tak od czasu do czasu, na zasadzie niespodzianki dla drugiej połowy. I bynajmniej niekoniecznie musi być na zero ;-) Jak już nie przeszkadzają nam włosy na języku, to można się pozachwycać i smakiem, i zapachem ( od czego olejki wszelkiej maści, perfumy w kremie etc. ?? ) Odpowiedz Link
ewolwenta Re: seks francuski w małżeństwie ... 07.06.05, 22:42 Ależ pomysł z depilacją jest niezły, ale trzeba wiedzieć czego się spodziewać. Zwłaszcza, przy silnym owłosieniu :) Odpowiedz Link
lava71 Re: seks francuski w małżeństwie ... 08.06.05, 13:39 Są takie co nie lubią. Sam na taką trafiłem. Sama lubiła ja się ją pieści w ten sposób. Problem w tym, że taka asymetria w końcu mnie zmęczyła. Najciekawsze jest to, że przy próbie rozmowy na ten temat z góry mi ośiwadczyła, że ona tak zaspokajać mnie nie będzie .. a ja i tak mam swoją przyjemność ... w czasie stosunku (raz na 2 miesiące i w pozycji misjonarskiej). Takie podejście mnie wkurzyło ... w końcu to jest oszukiwanie, korzystać samemu a nie dać drugiemu. Odpowiedz Link
orales73 Re: seks francuski w małżeństwie ... 08.06.05, 16:33 ja przedkładam oral nad tradycyjny seks, 6/9, aktywnie, pasywnie, na dole, na górze - wszystkie pozycje są super. nie wiem, jak kobieta może tego nie lubić :) Odpowiedz Link
anais_nin666 Re: seks francuski w małżeństwie ... 21.06.05, 16:03 Nie tylko faceci uwielbiają te sprawy. Całowanie, pieszczenie ustami faceta to ... genialna sprawa. Uwielbiam czuć smak męskiej delikatnej skórki, wwąchiwać się w czyściutkiego peniska, dotykać ... - zaraz się zapędzę w szczególy...;) Zatem, by nie wdawać się w detale, zreasumuje - oralny sex to elektryzujące dla mnie doznanie; forma miłości, którą lubię w obie strony, daję, ale pragnę też brać;). Odpowiedz Link
tomek_abc Re: seks francuski w małżeństwie ... 21.06.05, 16:55 ciekawe jak francuzi mówią na "seks francuski"..;) byłem, ale zapomniałem zapytac Odpowiedz Link
anais_nin666 Re: seks francuski w małżeństwie ... 21.06.05, 17:38 He he, nawet nie wiem skąd określenie "seks francuski". Czyżby od erotycznej finezji tej nacji? Podobno Anglicy w sztuce miłości są znacznie bieglejsi - wbrew obiegowym opiniom;) Odpowiedz Link
sagittka Re: seks francuski w małżeństwie ... 21.06.05, 17:56 anais_nin666 napisała: > He he, nawet nie wiem skąd określenie "seks francuski". Kiedyś czytałam, że tę formę seksu wymyślili Francuzi w czasie II wojny światowej. Tzn, oczywiście ta forma istnieje od czasów starożytnych, ale własnie podczas wojny została "rozpropagowana". Odpowiedz Link
anais_nin666 Re: seks francuski w małżeństwie ... 21.06.05, 18:01 Wiwat Francja:) Boska forma miłości:))) Chwała im za to...;) Odpowiedz Link
tomek_abc Re: seks francuski w małżeństwie ... 21.06.05, 21:00 a tak nawiasem kto jak kto , ale anais nin powinna wiedziec... dlaczego seks francuski jest własnie francuski ;) Odpowiedz Link
anais_nin666 Re: seks francuski w małżeństwie ... 21.06.05, 21:44 Tomaszu:) Pogadam z Millerem, on wprawdzie Francuzem nie jest, ale ma sporą biegłość w sprawach seksu. Może cos wspólnie wykombinujemy;) Odpowiedz Link
loppe Re: seks francuski w małżeństwie ... 22.06.05, 13:51 A z jakiego powodu tak w czasie II Wojny? Odpowiedz Link
ewolwenta Re: seks francuski w małżeństwie ... 22.06.05, 14:50 Może jako metoda antykoncepcyjna? Wojna to nie najlepszy czas na dzieci, a w ten sposób trudno zajść w ciążę ;) Odpowiedz Link
petar2 Re: seks francuski w małżeństwie ... 22.06.05, 14:56 No i kłopoty z prowiantem. A tu tyle białka marnować? Odpowiedz Link
anemarie Re: seks francuski w małżeństwie ... 22.06.05, 10:43 O ile dobrze pamietam z "Europa da się lubić" to Francuzi mówią seks po hiszpańsku. Odpowiedz Link