Dodaj do ulubionych

Brak seksu jako kara

27.06.19, 21:55
Jestem 40-letnim mężczyzną w związku małżeńskim od kilkunastu lat. 4 lata temu wydarzyło się coś po czym moja żona zadecydowała że więcej już nie dopuści mnie do siebie. Nie chcę wchodzić w szczegóły. Nie była to zdrada ani żadna krzywda z mojej strony. Faktem jest że żona słowa dotrzymała. Pomimo wielokrotnych prób z mojej strony naprawy naszego związku, propozycji terapii, próśb, gróźb, rozmów itd. sytuacja się nie zmienia. Całkowity brak seksu, czasem zdążają się tylko pieszczoty. Nie pomaga straszenie rozwodem, kochankami itp. Mamy dwie małe córki i tylko dlatego nie zdecydowałem się jeszcze na rozwód. Żonie nie przeszkadza ta sytuacja, dla mnie jest to nie do zniesienia. Każdą próbę zbliżenia blokuje twierdząc że to jest karą za to co się stało. Z drugiej strony jest niekonsekwentna, bo wszelkie pieszczoty i czułości lubi, ale gdy proponuję współżycie to jest szlaban.
Jestem ciekaw jak oceniacie psychologicznie taką postawę, która patrząc z boku wydaje się być absurdalna. Żądza zemsty i zaciekłość kosztem realnego ryzyka rozpadu rodziny.
Obserwuj wątek
    • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 28.06.19, 07:08
      Skoro nie chcesz wchodziw w kluczowe szczegoly, to ja nie podejmuje sie oceny zachowania zony. Ona z jakichs powodow czuje do Ciebie wstret czy nienawisc - a dlaczego, to juz Ty wiesz. Nie wiem co takiego zrobiles, wiec nie mam danych, by moc sie wypowiedziec.
      Jesli chodzi o strach przed rozbiciem rodziny, to nie masz sie czego bac. To juz jest faktem, a zone masz tylko na papierze.
      Pomoc Ci sie nie da, skoro nie mowisz nam wszystkiego.
      • 3-mamuska Re: Brak seksu jako kara 30.06.19, 17:38
        sabat3 napisał:

        > Skoro nie chcesz wchodziw w kluczowe szczegoly, to ja nie podejmuje sie oceny z
        > achowania zony. Ona z jakichs powodow czuje do Ciebie wstret czy nienawisc - a
        > dlaczego, to juz Ty wiesz. Nie wiem co takiego zrobiles, wiec nie mam danych, b
        > y moc sie wypowiedziec.
        > Jesli chodzi o strach przed rozbiciem rodziny, to nie masz sie czego bac. To ju
        > z jest faktem, a zone masz tylko na papierze.
        > Pomoc Ci sie nie da, skoro nie mowisz nam wszystkiego.
        Albo jej wygodnie ze nie musi z nim sypiać ,czasem tak kobiety maja ze po urodziny dzieci samca już nie dopuszczają bo po co.

        Sorry ale chyba tylko zdrada lub jakieś okropne rzeczy jak sex ze zwierzętami ,może spowodować obrazę dla długie lata i obrzydzenie partnerem.

        Znalazła bym sobie kochankę i przestała prosić.
        Nic nie tłumaczy takiego szantażu.


        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • tes40 Re: Brak seksu jako kara 30.06.19, 20:39
          Szczerze mówiąc to ja już się czuję zdradzony przez żonę, która przecież ślubowała mi miłość. Co w tej sytuacji oznaczają w ogóle miłość i wierność? W jaki sposób mam kochać żonę i być jej wierny, jeśli ona mi na to nie pozwala, niedopuszczając do bliskości między nami?
          • 3-mamuska Re: Brak seksu jako kara 30.06.19, 20:48
            Miłość jest możliwa bez seksu to nie ma nic ze sobą wspólnego. Sęk można uprawiać bez miłości.
            Problem polega na szantażu i z jej i z twojej strony.
            Rozwiedź się skoro ma problemy psychiczne zostaniesz z dziećmi.

            --
            -----------------
            Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
          • marek.zak1 Re: Brak seksu jako kara 30.06.19, 21:37
            tes40 napisał(a):

            > Szczerze mówiąc to ja już się czuję zdradzony przez żonę, która przecież ślubowała mi miłość. Co w tej sytuacji oznaczają w ogóle miłość i wierność? W jaki sposób mam kochać żonę i być jej wierny, jeśli ona mi na to nie pozwala, niedopuszczając do bliskości między nami?
            -----------
            Zgadzam się, z tym, że dojście do tego wniosku powinno było zająć ci maksimum 4 miesiące, nie 4 lata.
            • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 01.07.19, 07:31
              marek.zak1 napisał:
              > Zgadzam się, z tym, że dojście do tego wniosku powinno było zająć ci maksimum
              > 4 miesiące, nie 4 lata.

              Nie badz zbyt surowy. Nie wiesz ile Tobie by to w praktyce zajelo. Latwo sie gdyba z boku.
              Tak czy owak, kierunek dobry. Tego typu zwiazkow nie warto ratowac.
              • marek.zak1 Re: Brak seksu jako kara 01.07.19, 09:35
                sabat3 napisał:
                Nie badz zbyt surowy. Nie wiesz ile Tobie by to w praktyce zajelo. Latwo sie gdyba z boku.
                > Tak czy owak, kierunek dobry. Tego typu zwiazkow nie warto ratowac.
                --------------------
                To kwestia charakteru. Ja ja się w czymś czuję bardzo niekomfortowo, podejmuję decyzję szybko, w lewo albo w prawo. Przeciąganie decyzji niczemu nie służy, bo koszty i tak trzeba będzie ponieść.
                • 3-mamuska Re: Brak seksu jako kara 01.07.19, 22:57
                  To kwestia charakteru. Ja ja się w czymś czuję bardzo niekomfortowo, podejmuję decyzję szybko, w lewo albo w prawo. Przeciąganie decyzji niczemu nie służy, bo koszty i tak trzeba będzie ponieść.


                  Nie ty po prostu jak mały chłopczyk zabierasz zabawki i uciekasz, autor chce ratować rodzine dla dzieci, dla siebie,

                  Jakby żona nie mogła uprawiać seksu w ciąży przez 7-8 miesięcy tez byś uciekł? Albo po ciężkim porodzie bała by się zbliżeń? Albo z powodu zaburzeń psychicznych traumy? Depresji czy w trakcie leczenia raka? Tez byś szybko uciekł?
                  Kobieta ma problem nie sadze ze gdyby była zdrowa na umyśle stosowałbym takie kary.



                  --
                  -----------------
                  Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                  • marek.zak1 Re: Brak seksu jako kara 02.07.19, 07:21
                    3-mamuska napisała:


                    > Nie ty po prostu jak mały chłopczyk zabierasz zabawki i uciekasz, autor chce ratować rodzine dla dzieci, dla siebie,
                    >
                    > Jakby żona nie mogła uprawiać seksu w ciąży przez 7-8 miesięcy tez byś uciekł?
                    > Albo po ciężkim porodzie bała by się zbliżeń? Albo z powodu zaburzeń psychicznych traumy? Depresji czy w trakcie leczenia raka? Tez byś szybko uciekł?
                    > Kobieta ma problem nie sadze ze gdyby była zdrowa na umyśle stosowałbym takie kary.
                    ------------------
                    Na tym forum ten przypadek to standard:
                    "Byliśmy sobie bardzo bliscy. Było zakochanie i zrozumienie, choć ja miałem zawsze większą niż żona potrzebie seksu. Po urodzeniu dzieci żonie generalnie przestało zależeć na seksie. Cynicznie można to podsumować że chodziło jej tylko o to żeby mieć dzieci"

                    Facet został wzięty, jako najlepszy z dostępnych ,dostarczyciel genów, dóbr i potencjalny dobry ojciec i odstawiony. To tego konsekwencja.




                  • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 02.07.19, 07:22
                    3-mamuska napisała:
                    > Nie ty po prostu jak mały chłopczyk zabierasz zabawki i uciekasz, autor chce ra
                    > tować rodzine dla dzieci, dla siebie,

                    Rownie dobrze Marek moglby argumentowac, ze odszedlby szybko, by nauczyc swoje dzieci zyciowego zdecydowania. Coz dziala lepiej od praktycznego przykladu.
                    Tak to jest, ze ludzie bardzo lubia motywowac swoje czyny czyms szlachetnym. A to dobro dzieci, a to obrona moralnosci, a to wspolczucie i ematia.
                    Taka szlachetna i dobra persona moze dla dobra dzieci i w obronie umierajacej milosci przez lata tkwic w jakims pseudo-zwiazku, a potem wygrywa miliony na loterii, albo niespodzianie zjawia sie inny zyciowy "Swiety Mikolaj" i cala szlachetnosc razem z dobrem spierdalaja w podskokach :)
                    I to nie jest rzadkie zaklamanie, a raczej typowa reakcja ludzkiego umyslu. Prostym zaleznosciom opartym na transakcjach i kalkulacji nadajemy pietrowe uzasadnienia, ktore sa w gruncie rzeczy zupelnie niepotrzebne. Umysl podejmuje decyzje na bazie kalkulacji bilansu zyskow i strat.

                      • marek.zak1 Re: Brak seksu jako kara 02.07.19, 14:37
                        dobroslaw napisał(a):

                        > Urodziwa Joanna Mucha urodziła dziecko w wieku 20 lat, jednak namiętny związek nie przetrwał próby czasu, rozpadł się gdy miała 35 lat
                        ------------------
                        Moja córka na studiach pracowała w niemieckim call center i dzwoniła do Niemców, którzy zalegali ze spłata kredytów. Nazwała się Anna Fliege, czyli Anna Mucha.Nie wiem, co ją zainspirowało, czy aktorka,. czy polityczka.
                        • dobroslaw Re: Brak seksu jako kara 02.07.19, 14:44
                          marek.zak1 napisał:

                          > dobroslaw napisał(a):
                          >
                          > > Urodziwa Joanna Mucha urodziła dziecko w wieku 20 lat, jednak namiętny zw
                          > iązek nie przetrwał próby czasu, rozpadł się gdy miała 35 lat
                          > ------------------
                          > Moja córka na studiach pracowała w niemieckim call center i dzwoniła do Niemców
                          > , którzy zalegali ze spłata kredytów. Nazwała się Anna Fliege, czyli Anna Mucha
                          > .Nie wiem, co ją zainspirowało, czy aktorka,. czy polityczka.

                          Ta inteligentna dziewczyna wyszła być może z "dokuczliwej muchy" zważywszy na zagadnienie kredytów trudnych.

                          Kolega kiedyś powiedział że pracuje w banku w dziale "kredytów trudnych". Zaskoczony żargonem spytałem, czy to on czyni te kredyty trudnymi:))
                          • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 02.07.19, 19:13
                            dobroslaw napisał(a):

                            >Zasko
                            > czony żargonem spytałem, czy to on czyni te kredyty trudnymi:))

                            Raczej "trudni" klienci ;)
                            Sa tacy, ktorzy w ciagu kilku sekund potrafia podniesc czlowiekowi cisnienie tak bardzo, ze gdybys nie byl po drugiej strony lady, to byloby mordobicie. To jedna z podstawowych wad bezposredniej pracy z klientem. Musisz dac wizytowke w sytuacji, gdy najchetniej dalbys w ryj ;)
                            • dobroslaw Re: Brak seksu jako kara 02.07.19, 20:49
                              Za komuny pracowałem 3 tygodnie w banku, bo odszedłem z uczelni po wojsku i wybierałem się na emigrację - z 4-dniową wycieczką Orbisu do Londynu, taki był plan i powiódł się - w Londynie spędziliśmy 2 lata i dostaliśmy wizy imigracyjne do Kanady. Ponieważ we wniosku o wizę brytyjską od Orbisu była rubryka zatrudnienie, od ręki dostałem pracę w banku, pieczątkę na wniosku wizowym z banku, po czym od razu złożyłem wypowiedzenie:)) 3 tygodnie wszystko. Dyrektorka nawet nie spytała dlaczego odchodzę. A dyrektorkę spotkałem w londyńskim oddziale PKO rok później.
                    • marek.zak1 Re: Brak seksu jako kara 02.07.19, 14:21
                      sabat3 napisał:


                      > Tak to jest, ze ludzie bardzo lubia motywowac swoje czyny czyms szlachetnym.
                      -----------------
                      Bingo. Kążdy chce we własnych oczach wyglądać zajebisto.
                      -----------------
                      I to nie jest rzadkie zaklamanie, a raczej typowa reakcja ludzkiego umyslu. Prostym zaleznosciom opartym na transakcjach i kalkulacji nadajemy pietrowe uzasadnienia, ktore sa w gruncie rzeczy zupelnie niepotrzebne. Umysl podejmuje decyzje na bazie kalkulacji bilansu zyskow i strat.
                      ----------------
                      Oczywiście, z tym, że człowiek często woli chujowe tu, niż niewiadome / nieznane gdzie indziej i to jest częstym argumentem, żeby niczego nie zmieniać.
                    • 3-mamuska Re: Brak seksu jako kara 02.07.19, 20:04
                      Przepraszam a gdzie autor napisał ze nie ma miłości?
                      Wręcz są pieszczoty ,nie ma tylko penetracji. A dzieci raczej na to nie patrzą.
                      Trzeba umieć pracować nad związkiem ,a nie uciekać , przy pierwszych problemach ,bo nie jest idealnie.
                      Żaden związek nie jest idealny.
                      Nie mówi tkwić do śmierci ,ale nie stawić tylko i wyłącznie swojej racji nad wszystkim i uciekać bo coś nie gra.
                      Każdemu należy dawać szanse.

                      Napisałam z również żeby znaleść sobie kochankę skoro żona stosuje takie czy inne wymyślne kary. A reszta jest ok.
                      A później ze jeżeli trzeba zabrać dzieci i odejść ,bo nie wyobrażam sobie zostawić dzieci z chora kobietą.

                      Odniosłam się do wypowiedzi ze po 3 miesiącach ucieka. Dla mnie to niedojrzałe.
                      Owszem gdyż wiązek się zaczyna i coś mocno nie gra już na początku to nie ma sensu go kontynuować.
                      Tu były już dzieci i dlatego autor próbuje włączyć.
                      Jednak cierpliwość się kiedyś kończy.

                      --
                      -----------------
                      Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                      • tes40 Re: Brak seksu jako kara 02.07.19, 22:25
                        3-mamuska napisała:

                        > Przepraszam a gdzie autor napisał ze nie ma miłości?
                        > Wręcz są pieszczoty ,nie ma tylko penetracji. A dzieci raczej na to nie patrzą
                        > .
                        > Trzeba umieć pracować nad związkiem ,a nie uciekać , przy pierwszych problemach
                        > ,bo nie jest idealnie.
                        > Żaden związek nie jest idealny.
                        > Nie mówi tkwić do śmierci ,ale nie stawić tylko i wyłącznie swojej racji nad ws
                        > zystkim i uciekać bo coś nie gra.
                        > Każdemu należy dawać szanse.
                        >
                        > Napisałam z również żeby znaleść sobie kochankę skoro żona stosuje takie czy i
                        > nne wymyślne kary. A reszta jest ok.
                        > A później ze jeżeli trzeba zabrać dzieci i odejść ,bo nie wyobrażam sobie zosta
                        > wić dzieci z chora kobietą.
                        >
                        > Odniosłam się do wypowiedzi ze po 3 miesiącach ucieka. Dla mnie to niedojrzałe.
                        >

                        Ucieczka nie zawsze oznacza wyprowadzkę z domu. Moja żona codziennie ucieka: od problemów w naszym związku i ze swoimi emocjami, od rozmowy ze mną, od bliskości, od moich prób ratowania rodziny itd. Żyje w ciągłym lęku i jednocześnie boi się z nim walczyć.
          • dobroslaw Re: Brak seksu jako kara 01.07.19, 13:44
            tes40 napisał(a):

            > Szczerze mówiąc to ja już się czuję zdradzony przez żonę, która przecież ślubo
            > wała mi miłość. Co w tej sytuacji oznaczają w ogóle miłość i wierność? W jaki s
            > posób mam kochać żonę i być jej wierny, jeśli ona mi na to nie pozwala, niedopu
            > szczając do bliskości między nami?

            Jesteś inteligentnym człowiekiem, bo tylko tacy potrafią wyjść poza idiotyczną konotację słowa zdrada będącą w obiegu. O wiele straszniejsze zdrady, betrayal, potrafią dziać się w związkach monogamicznych, jak Twój.
    • dobroslaw Re: Brak seksu jako kara 28.06.19, 11:33
      Ciekawa sytuacja, skoro żona jak piszesz "niekonsekwentnie" nadal lubi "wszelkie pieszczoty i czułości", a odmawia tylko penetracji...

      No to wygląda jednak na ogólną niechęć do penetracji, nie tylko z mężem, skoro ona mimo gier wstępnych zachowuje zdolność uniknięcia penetracji przez lata całe...

      Może więc "kara za" nie wiemy co, nie napisałeś, jest tylko wymówką pozwalającą unikać znienawidzonej penetracji?
    • dobroslaw Re: Brak seksu jako kara 28.06.19, 12:40
      "Jestem ciekaw jak oceniacie psychologicznie taką postawę, która patrząc z boku wydaje się być absurdalna. Żądza zemsty i zaciekłość kosztem realnego ryzyka rozpadu rodziny. "

      Jest imho niezwykła postawa, prosząca się o diagnostykę specjalistów psychologii.
      • tes40 Re: Brak seksu jako kara 28.06.19, 13:54
        Sytuacja jaka zaistniała 4 lata temu była związana z powtarzającymi się agresywnym zachowanianiami żony wobec mnie. Przez długi czas broniłem się przed tym sam. W końcu wezwałem policję, potem przyjechało pogotowie, które zabrało żonę na obserwację do szpitala psychiatrycznego. Badanie nie wykazało choroby psychicznej tylko zaburzenia emocjonalne. Później inny psychiatra zdiagnozował chwiejność emocjonalną. Żona nie może mi wybaczyć tej interwencji i wizyty w szpitalu, która nie była bezpośrednio z mojej inicjatywy tylko decyzją lekarza pogotowia.
        Tyle tytułem wyjaśnienia. Sprawy te są dla mnie bardzo trudne i bolesne, dlatego miałem opór żeby napisać o tym od razu.
          • tes40 Re: Brak seksu jako kara 28.06.19, 14:29
            To raczej nie borderline. Typ impulsywny. Nieprzewidywalne zmiany nastroju, nagłe wybuchy złości i agresji(słownej) bez wyraźnej przyczyny i bez zwracania uwagi na konsekwencje
            • tes40 Re: Brak seksu jako kara 28.06.19, 14:35
              Te zachowania jednak nie mają specjalnie związku z całkowicie chłodną i zdecydowaną postawą unikania seksu. Przy moich próbach zbliżenia żona wyjątkowo jednoznacznie podaje przyczynę braku seksu jak kary wobec mnie. Twierdzi że jest to decyzja niedwołalna.
              • dobroslaw Re: Brak seksu jako kara 28.06.19, 14:41
                tes40 napisał(a):

                > Te zachowania jednak nie mają specjalnie związku z całkowicie chłodną i zdecydo
                > waną postawą unikania seksu. Przy moich próbach zbliżenia żona wyjątkowo jednoz
                > nacznie podaje przyczynę braku seksu jak kary wobec mnie. Twierdzi że jest to d
                > ecyzja niedwołalna.


                Cóż, ewidentnie nie możesz wpłynąć na żonę, więc wydaje się że wszystko co Ci zostało to decyzje o własnym przyszłym życiu.
            • zawle Re: Brak seksu jako kara 28.06.19, 14:58
              chłopy to są dziwne jednak..żona go oklepuje, a ten się martwi tym że go nie dopuszcza

              --
              -Seks napędza wszystkie nasze działania
              - Okropnie męskie podejście.
              -A jakie jest kobiece?
              - Dobry seks.
              • kag73 Re: Brak seksu jako kara 28.06.19, 15:29
                "'chłopy to są dziwne jednak..żona go oklepuje, a ten się martwi tym że go nie dopuszcza"

                Martwic sie moze i tym i tym i zapewne sie matwi. Jakby dopuszczala mialby jedna rzecz mniej do matwienia sie.
        • mabelle2000 Re: Brak seksu jako kara 04.07.19, 08:58
          tes40 napisał(a):

          > Sytuacja jaka zaistniała 4 lata temu była związana z powtarzającymi się agresyw
          > nym zachowanianiami żony wobec mnie. Przez długi czas broniłem się przed tym sa
          > m. W końcu wezwałem policję, potem przyjechało pogotowie, które zabrało żonę na
          > obserwację do szpitala psychiatrycznego. Badanie nie wykazało choroby psychicz
          > nej tylko zaburzenia emocjonalne. Później inny psychiatra zdiagnozował chwiejno
          > ść emocjonalną. Żona nie może mi wybaczyć tej interwencji i wizyty w szpitalu,
          > która nie była bezpośrednio z mojej inicjatywy tylko decyzją lekarza pogotowia.
          > Tyle tytułem wyjaśnienia. Sprawy te są dla mnie bardzo trudne i bolesne, dlateg
          > o miałem opór żeby napisać o tym od razu.

          Uscislijmy- zona jest agresywna i jak sam twierdzisz - jestes ofiara przemocy. Gdzie w tym czasie byly/ sa dzieci ? Pozwalasz na to aby byly swiadkiem takich scen w domu ? Krzykow, wrzaskow, wyzwisk ? Nic z tym nie robisz ? Wzywasz policje liczac, ze "przywola do porzadku" zone, a potem leziesz do niej jakby nigdy nic, bo chce Ci sie fiuta zamoczyc ? Skad zdziwienie i pretensje, ze wredna baba nie chce nog rozkladac ? Naprawde to jest Twoj jedyny i najwiekszy problem ???
          • tes40 Re: Brak seksu jako kara 04.07.19, 09:15

            > Uscislijmy- zona jest agresywna i jak sam twierdzisz - jestes ofiara przemocy.
            > Gdzie w tym czasie byly/ sa dzieci ? Pozwalasz na to aby byly swiadkiem takich
            > scen w domu ? Krzykow, wrzaskow, wyzwisk ? Nic z tym nie robisz ? Wzywasz polic
            > je liczac, ze "przywola do porzadku" zone, a potem leziesz do niej jakby nigdy
            > nic, bo chce Ci sie fiuta zamoczyc ? Skad zdziwienie i pretensje, ze wredna bab
            > a nie chce nog rozkladac ? Naprawde to jest Twoj jedyny i najwiekszy problem ??
            > ?
            Dlaczego zakładasz że nic nie robiłem?
            Została założona niebieska karta i okresowa kontrola policji. Sprawa trafiła do sądu rodzinnego, który wprowadził nadzór kuratora nad żoną Przez rok sytuację monitorował też OPS. Nie pozwalam żonie na żadne agresywne zachowania wobec mnie i dzieci i za każdym razem reaguję, jednak nie jestem w stanie kontrolować sytuacji 24h na dobę. Generalnie żona się uspokoiła, co kilka tygodni zdążają się jej jakie gwałtowniejsze wybuchy złości, ale nie jest to to samo co kilka lat temu. W tej chwili problem polega na tym że zmieniła formę agresji wobec mnie, odmawiając mi całkowicie seksu.
            • mabelle2000 Re: Brak seksu jako kara 04.07.19, 11:56
              tes40 napisał(a):

              > Dlaczego zakładasz że nic nie robiłem?
              > Została założona niebieska karta i okresowa kontrola policji. Sprawa trafiła do
              > sądu rodzinnego, który wprowadził nadzór kuratora nad żoną Przez rok sytuację
              > monitorował też OPS. Nie pozwalam żonie na żadne agresywne zachowania wobec mn
              > ie i dzieci i za każdym razem reaguję, jednak nie jestem w stanie kontrolować s
              > ytuacji 24h na dobę. Generalnie żona się uspokoiła, co kilka tygodni zdążają si
              > ę jej jakie gwałtowniejsze wybuchy złości, ale nie jest to to samo co kilka lat
              > temu. W tej chwili problem polega na tym że zmieniła formę agresji wobec mnie,
              > odmawiając mi całkowicie seksu.

              Facet, tlumacze jeszcze raz, bo widze ze nie dociera. Wedlug Twojej logiki, gdyby baba sie zmusila do dawania Ci dupy, to wszystko byloby cudownie. Albo masz najebane we lbie, albo nie zdajesz sobie sprawy z wagi problemow w Twoim zwiazku.
              • aandzia43 Re: Brak seksu jako kara 04.07.19, 12:08
                > Facet, tlumacze jeszcze raz, bo widze ze nie dociera. Wedlug Twojej logiki, gd
                > yby baba sie zmusila do dawania Ci dupy, to wszystko byloby cudownie. Albo masz
                > najebane we lbie, albo nie zdajesz sobie sprawy z wagi problemow w Twoim zwiaz
                > ku.

                Podpisuję się pod każdym słowem, Mabelle. Ciągle mnie zdumiewa ludzka głupota, baba mu sfiksowała (nie wiemy jeszcze na ile sam się do tego przyłożył do toksycznych układów w domu), a ten będzie się zalił ze mu dupy nie daje. Jakby mnie tramwaj przejechał to chyba bym do cholery nie skarżyła łzawo ze miał brzydki kolor.


                --
                "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
                • zawle Re: Brak seksu jako kara 04.07.19, 13:45
                  a jakbyś se chciała pierdyknąć focię na FB z wypadku? Wtedy kolor miałby znaczenie. Może by fatalnie wyglądał w połączeniu z manicurem na twojej martwej nodze?

                  --
                  -Seks napędza wszystkie nasze działania
                  - Okropnie męskie podejście.
                  -A jakie jest kobiece?
                  - Dobry seks.
                • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 04.07.19, 19:48
                  aandzia43 napisała:
                  > Podpisuję się pod każdym słowem, Mabelle. Ciągle mnie zdumiewa ludzka głupota,
                  > baba mu sfiksowała (nie wiemy jeszcze na ile sam się do tego przyłożył do toksy
                  > cznych układów w domu), a ten będzie się zalił ze mu dupy nie daje. Jakby mnie
                  > tramwaj przejechał to chyba bym do cholery nie skarżyła łzawo ze miał brzydki k
                  > olor.

                  Tutaj jest jasny schemat pana wychowanego przez przemocowa albo chlodna matke. Dlatego brak ciepla i akceptacji nie przeszkadzal mu w odczuwaniu popedu seksualnego wobec zony. Nawet sam fakt, ze od poczatku zaakceptowal taki zwiazek jest dotkliwie symptomatyczny.
                  Stad rada Dobroslawa, by pan sie solodnie przepracowal u psycha jest bardzo madra i spostrzegawcza.
                  Autor watku ma tez bardzo specyficzny sposob pisania - jakby zdawal raport przed przelozonym albo dowodca w wojsku. Czuc, ze apodyktyczna mamusia lub tatus czesto brali go "na dywanik".
                  Smutne.
                  • bgz0702 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 09:41
                    sabat3 napisał:

                    > Autor watku ma tez bardzo specyficzny sposob pisania - jakby zdawal raport prze
                    > d przelozonym albo dowodca w wojsku. Czuc, ze apodyktyczna mamusia lub tatus cz
                    > esto brali go "na dywanik".
                    > Smutne.

                    Fajnie sobie pogadać. Zawsze jest temat pod dyskusję, ale autor wątku ma "specyficzny sposób pisania jakby zdawał raport" poniewaz ta historia nie ma osobistego stosunku, odniesienia do głebokich emocji i przeżyć. Rys psychopaty i kłamca albo nie mający co robić człowiek poszukujący uwagi :) gada tu sam że sobą w podobnym stylu ale pod różną ksywą. Czy ja mam manie przesladowcza? :)) Tak widze te specyfike :( ale tatuś czy mamusia niewykluczeni. Temat w każdym razie się kręci, uwaga jest i mozna pogadac
                    • zawle Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 10:51
                      bgz0702 napisała:
                      poniewaz ta historia nie ma osobiste
                      > go stosunku, odniesienia do głebokich emocji i przeżyć. Rys psychopaty i kłamca
                      > albo nie mający co robić człowiek poszukujący uwagi :)

                      Niekoniecznie. Czasami ludzie właśnie najbardziej bagatelizują najpoważniejsze problemy bo są dla nich zbyt ciężkie do "sprzątania" a zwracają nadmierną/nieadekwatną uwagę na te z którymi są w stanie się zmierzyć. Poza tym on jako mężczyzna może nie czuć się tak zagrożony przemocą jak by czuła się na jego miejscu kobieta. A po trzecie....ludzie na problemy reagują różnie- obśmiewają, relacjonują jakby to nie ich dotyczyło, upychają po kątach.


                      --
                      -Seks napędza wszystkie nasze działania
                      - Okropnie męskie podejście.
                      -A jakie jest kobiece?
                      - Dobry seks.
                      • bgz0702 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 11:23
                        zawle napisała:

                        > Niekoniecznie. Czasami ludzie właśnie najbardziej bagatelizują najpoważniejsze
                        > problemy bo są dla nich zbyt ciężkie do "sprzątania" a zwracają nadmierną/niead
                        > ekwatną uwagę na te z którymi są w stanie się zmierzyć. Poza tym on jako mężczy
                        > zna może nie czuć się tak zagrożony przemocą jak by czuła się na jego miejscu k
                        > obieta. A po trzecie....ludzie na problemy reagują różnie- obśmiewają, relacjon
                        > ują jakby to nie ich dotyczyło, upychają po kątach.
                        >
                        Oczywiście że mogę się mylić, wzięłam pod uwagę, wszystko co piszesz. On nie upycha po kątach, istotny wysuwa się na prowadzanie wbrew logice ale logika seks niekoniecznie są w parze, za to tematycznie i do preferencji uzytkownikow forum. Kontrowersja i niestandardowosc plus mały udział i ...wychodzi na to że mam mamie przesladowcza:)) on tu występuje jeszcze w kilku nickach, dopowiada poprzez inne historie i radzi :) mania przesladowcza jak nic :))
                        • mabelle2000 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 11:31
                          bgz0702 napisała:

                          > Oczywiście że mogę się mylić, wzięłam pod uwagę, wszystko co piszesz. On nie up
                          > ycha po kątach, istotny wysuwa się na prowadzanie wbrew logice ale logika seks
                          > niekoniecznie są w parze, za to tematycznie i do preferencji uzytkownikow forum
                          > . Kontrowersja i niestandardowosc plus mały udział i ...wychodzi na to że mam m
                          > amie przesladowcza:)) on tu występuje jeszcze w kilku nickach, dopowiada poprze
                          > z inne historie i radzi :) mania przesladowcza jak nic :))

                          Mam podobne wrazenie. Bez sensu karmic trolla.
                          • bgz0702 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 12:07
                            mabelle2000 napisała:

                            > bgz0702 napisała:
                            >
                            > > Oczywiście że mogę się mylić, wzięłam pod uwagę, wszystko co piszesz. On
                            > nie up
                            > > ycha po kątach, istotny wysuwa się na prowadzanie wbrew logice ale logika
                            > seks
                            > > niekoniecznie są w parze, za to tematycznie i do preferencji uzytkownikow
                            > forum
                            > > . Kontrowersja i niestandardowosc plus mały udział i ...wychodzi na to że
                            > mam m
                            > > amie przesladowcza:)) on tu występuje jeszcze w kilku nickach, dopowiada
                            > poprze
                            > > z inne historie i radzi :) mania przesladowcza jak nic :))
                            >
                            > Mam podobne wrazenie. Bez sensu karmic trolla.

                            Ale może jest potrzeba obgadania systemu bo zle kobiety są w roli głównej a z nimi seks, więc jakby nie było potrzeba jest:) zresztą tłumienie emocji w takiej sytuacji jest niepokojące, za porządny człowiek;)) za mało chce, odrobina seksu??:) Boże weź broń ich wspólne dzieci :)) rodzice mają odpały, oboje do konsultacji lekarskiej :) brawo dobroslaw:))
                              • bgz0702 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 12:43
                                dobroslaw napisał(a):

                                > Z siebie się śmiejesz bgz. A test40 który doświadcza takiego ataku na swoją toż
                                > samości w domu, od bgz doświadcza tu tego samego.

                                Nie loppe, nie śmieje się z Chłopa, życzę mu żeby nie męczył się w swojej skórze, skrywanie emocji zapedzi go do grobu, a po drodze straci jeszcze wiele
                              • bgz0702 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 12:46
                                dobroslaw napisał(a):

                                > Z siebie się śmiejesz bgz. A test40 który doświadcza takiego ataku na swoją toż
                                > samości w domu, od bgz doświadcza tu tego samego.

                                Może trzeba się zastanowić czemu temat przygnal tyle opowiesci od różnych nickow? Co ludziom leży na sercu?
                          • zawle Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 13:58
                            mabelle2000 napisała:
                            > > . Kontrowersja i niestandardowosc plus mały udział i ...wychodzi na to że
                            > mam m
                            > > amie przesladowcza:)) on tu występuje jeszcze w kilku nickach, dopowiada
                            > poprze
                            > > z inne historie i radzi :) mania przesladowcza jak nic :))
                            >
                            > Mam podobne wrazenie. Bez sensu karmic trolla.

                            A mnie zastanawia że jak tylko pojawi się nowy nick to zaraz każdy pisze..troll. Nie żebym była pewna że nim nie jest. Nawet jak jest, to co? Pogadamy sobie. A jak nie jest? Spieprzy w podskokach. Bo jego życiowe rozterki są tak gównowarte że aż uważane na trollowanie. A ja to się bgz odniosłam do tego, że reakcje ludzkie są różne. Pracujesz/pracowałaś w szkolnictwie. Kojarzysz takie dzieciaki co nabroiły i się chichrały jak opętane? Co nauczyciela do szału doprowadzało bo gówniarz nie dość że uciążliwy to jeszcze się naśmiewa? Bardzo wiele osób śmieje się w chwilach zdenerwowania. A małym dzieciom to się już permanentnie plącze.


                            --
                            -Seks napędza wszystkie nasze działania
                            - Okropnie męskie podejście.
                            -A jakie jest kobiece?
                            - Dobry seks.
                            • bgz0702 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 14:29

                              > A mnie zastanawia że jak tylko pojawi się nowy nick to zaraz każdy pisze..troll
                              > . Nie żebym była pewna że nim nie jest. Nawet jak jest, to co? Pogadamy sobie.
                              > A jak nie jest? Spieprzy w podskokach. Bo jego życiowe rozterki są tak gównowar
                              > te że aż uważane na trollowanie. A ja to się bgz odniosłam do tego, że reakcje
                              > ludzkie są różne. Pracujesz/pracowałaś w szkolnictwie. Kojarzysz takie dzieciak
                              > i co nabroiły i się chichrały jak opętane? Co nauczyciela do szału doprowadzało
                              > bo gówniarz nie dość że uciążliwy to jeszcze się naśmiewa? Bardzo wiele osób ś
                              > mieje się w chwilach zdenerwowania. A małym dzieciom to się już permanentnie pl
                              > ącze.
                              >
                              >
                              Kojarzą. Kojarzę różne typy. Wiem do czego się odnioslas. Np na balu przebierańców łatwo się wyzywa od patologii. To coś jak "niefirmowanie wlasna twarza" gdy/ i "sytuacja czyni zlodziejem" :)

                              Warto pogadać, nowe nicki jak są to ich nie widzę, albo są wszystkie do siebie podobne, albo brak mi wrażliwości
                            • dobroslaw Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 14:37
                              Zawle ma rację. Dodam że nigdy nie prezentowałem siebie na forum jako osoby w innym wieku niż jestem, z inną liczbą dzieci niż mam itd., słowem nie oszukiwałem. Nick zmieniłem z powodów zewnętrznych, z powodów z realu, a nie z forum i mam do tego prawo, dlatego jest nieuprzejme nazywanie mnie przez kogoś dawnym Nickiem. Dziękuję Markowi i Sabatowi.
                              • bgz0702 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 14:59
                                dobroslaw napisał(a):

                                > Zawle ma rację. Dodam że nigdy nie prezentowałem siebie na forum jako osoby w i
                                > nnym wieku niż jestem, z inną liczbą dzieci niż mam itd., słowem nie oszukiwałe
                                > m. Nick zmieniłem z powodów zewnętrznych, z powodów z realu, a nie z forum i ma
                                > m do tego prawo, dlatego jest nieuprzejme nazywanie mnie przez kogoś dawnym Nic
                                > kiem. Dziękuję Markowi i Sabatowi.

                                Ciężko Cię określić jakimś imieniem bo od czasów loppego było ich kilka, a za czasów loppego też co najmniej dwa, raz się zapomniałeś i prowadziłes dyskusję pod drugim nickiem, zdaje się z sabatem (?), zresztą mało sympatyczną z tego co pamiętam, dlatego przypisuje ci te przebrania. A i ze mną też miałeś taka przygodę wrednawa pod przebraniem już nie jako loppe, stąd śmieje się że mam manie przesladowcza bo to twoje slowa:)
                                • dobroslaw Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 15:02
                                  Rzucasz się na każdego i każdą nową postać na forum jako trolla więc zachowujesz się paranoicznie (nie mania prześladowcza bo te osoby zakładają wątki i w ogóle do ciebie nie piszą)
                                  • bgz0702 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 15:24
                                    dobroslaw napisał(a):

                                    > Rzucasz się na każdego i każdą nową postać na forum jako trolla więc zachowujes
                                    > z się paranoicznie (nie mania prześladowcza bo te osoby zakładają wątki i w ogó
                                    > le do ciebie nie piszą)

                                    Ok. Zmiana diagnozy. Przyjmuje z pokorą. Pewnie za dużo podobieństw i wyjątkowo duzo twojego udziału w tym wszystkim. Zawsze się wylaniasz zza wynika jak sie pojawi skojarzenie trolla z twoim imieniem. Chyba Cię widzę wszędzie, a Ty unikasz rozmowy nt innych nickow pod ktorymi dzialasz. Pewnie nam się obojgu coś zdaje
                                    • dobroslaw Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 15:28
                                      Nie uważam za potrzebne takie dyskusje organizacyjne gdy mamy nowy temat od nowego wartościowego uczestnika/uczestniczki (a inni czytają i dwa razy się zastanowią zanim podzielą się tu...), to rozkłada forum. Dziękuję za telefon, jest mi bardzo przyjemnie, w tym roku już do mnie nie dzwoń.
                                      • bgz0702 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 15:33
                                        dobroslaw napisał(a):

                                        > Nie uważam za potrzebne takie dyskusje organizacyjne gdy mamy nowy temat od now
                                        > ego wartościowego uczestnika/uczestniczki (a inni czytają i dwa razy się zastan
                                        > owią zanim podzielą się tu...), to rozkłada forum. Dziękuję za telefon, jest mi
                                        > bardzo przyjemnie, w tym roku już do mnie nie dzwoń.

                                        Czyn swoją misję, masz ważne zadania. Przerywamy pogaduchy, świat czeka!
                      • mabelle2000 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 15:41
                        zawle napisała:

                        > Niekoniecznie. Czasami ludzie właśnie najbardziej bagatelizują najpoważniejsze
                        > problemy bo są dla nich zbyt ciężkie do "sprzątania" a zwracają nadmierną/niead
                        > ekwatną uwagę na te z którymi są w stanie się zmierzyć. Poza tym on jako mężczy
                        > zna może nie czuć się tak zagrożony przemocą jak by czuła się na jego miejscu k
                        > obieta. A po trzecie....ludzie na problemy reagują różnie- obśmiewają, relacjon
                        > ują jakby to nie ich dotyczyło, upychają po kątach.
                        >

                        Prawda. Dlatego w jednym jest forum jednomyslne :
                        " Facet, twojego zwiazku juz nie ma".
              • 3-mamuska Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 00:03
                mabelle2000 napisała:

                > tes40 napisał(a):
                >
                > > Dlaczego zakładasz że nic nie robiłem?
                > > Została założona niebieska karta i okresowa kontrola policji. Sprawa traf
                > iła do
                > > sądu rodzinnego, który wprowadził nadzór kuratora nad żoną Przez rok sy
                > tuację
                > > monitorował też OPS. Nie pozwalam żonie na żadne agresywne zachowania wo
                > bec mn
                > > ie i dzieci i za każdym razem reaguję, jednak nie jestem w stanie kontrol
                > ować s
                > > ytuacji 24h na dobę. Generalnie żona się uspokoiła, co kilka tygodni zdąż
                > ają si
                > > ę jej jakie gwałtowniejsze wybuchy złości, ale nie jest to to samo co kil
                > ka lat
                > > temu. W tej chwili problem polega na tym że zmieniła formę agresji wobec
                > mnie,
                > > odmawiając mi całkowicie seksu.
                >
                > Facet, tlumacze jeszcze raz, bo widze ze nie dociera. Wedlug Twojej logiki, gd
                > yby baba sie zmusila do dawania Ci dupy, to wszystko byloby cudownie. Albo masz
                > najebane we lbie, albo nie zdajesz sobie sprawy z wagi problemow w Twoim zwiaz
                > ku.


                A ty umiesz czytać ze zrozumieniem?
                Facet stara się zrobić wszystko jak trzeba zgłosił gdzie trzeba, żona podjęła terapie. Włączył o rodzine.
                Nie jest łatwo odejść, przyjdzie taki dzień ze pan się zawinie ale nie jest na to gotowy. Wystarczy się trochę zainteresować zagadnieniem, wiele kobiet żyje z ciężkich związkach ,facetów, świat nie jest idealny.
                Jedni włącza ,inni uciekają.

                Życie nie jest czarno-białe.

                --
                -----------------
                Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                • mabelle2000 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 08:39
                  3-mamuska napisała:

                  > A ty umiesz czytać ze zrozumieniem?
                  > Facet stara się zrobić wszystko jak trzeba zgłosił gdzie trzeba,

                  Serio ? Wzywanie policji na wspolmalzonka jest wypowiedzeniem wojny, jest pojsciem na noze. Czy Ci sie to podoba czy nie.
                  Swoja droga musialo byc tragicznie skoro niezbedna okazala sie interwencja z zewnatrz. Poprawa nie nastapi dopoki gostek nie dojdzie dlaczego baba mu sfiksowala. A nie dojdzie nigdy, bo on juz wyrok wydal, ze wredna i ze nie daje mu dupy z zemsty. Jezeli dla Ciebie tak wyglada ratowanie rodziny...
                  Acha, jest jeszcze mozliwosc ze to gostek jest agresorem i takie ma po prostu metody na dyscyplinowanie krnabrnej baby. Bierzesz taka mozliwosc pod uwage ?

                  to znaczy ze żona podjęła t
                  > erapie. Włączył o rodzine.
                  > Nie jest łatwo odejść, przyjdzie taki dzień ze pan się zawinie ale nie jest na
                  > to gotowy. Wystarczy się trochę zainteresować zagadnieniem, wiele kobiet żyje z
                  > ciężkich związkach ,facetów, świat nie jest idealny.
                  > Jedni włącza ,inni uciekają.
                  >
                  > Życie nie jest czarno-białe.

                  Owszem, ale tu akurat widac wyraznie, ze facet oczekuje naprawy dziury, ktora mu sie zepsula. Jemu nie chce sie wchodzic w cudze buty, bo i po co.
                  • zawle Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 08:57
                    mabelle2000 napisała:
                    > Serio ? Wzywanie policji na wspolmalzonka jest wypowiedzeniem wojny, jest pojsc
                    > iem na noze. Czy Ci sie to podoba czy nie.

                    Niekoniecznie. Dla mnie to głośne powiedzenie o problemie. To może wywołać niezadowolenie. Jednak nie zgłaszający na Policję wywołuje wojnę.

                    > Swoja droga musialo byc tragicznie skoro niezbedna okazala sie interwencja z ze
                    > wnatrz. Poprawa nie nastapi dopoki gostek nie dojdzie dlaczego baba mu sfiksowa
                    > la. A nie dojdzie nigdy, bo on juz wyrok wydal, ze wredna i ze nie daje mu dupy
                    > z zemsty. Jezeli dla Ciebie tak wyglada ratowanie rodziny...

                    Myślę że to nie jest jego zadanie. Nigdy nie było i nie powinno być.

                    > Acha, jest jeszcze mozliwosc ze to gostek jest agresorem i takie ma po prostu m
                    > etody na dyscyplinowanie krnabrnej baby. Bierzesz taka mozliwosc pod uwage ?

                    Wzywa policję? Byłby wyjątkowym przypadkiem.

                    --
                    -Seks napędza wszystkie nasze działania
                    - Okropnie męskie podejście.
                    -A jakie jest kobiece?
                    - Dobry seks.
                    • bgz0702 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 09:52
                      zawle napisała:

                      > mabelle2000 napisała:
                      > > Serio ? Wzywanie policji na wspolmalzonka jest wypowiedzeniem wojny, jest
                      > pojsc
                      > > iem na noze. Czy Ci sie to podoba czy nie.
                      >
                      > Niekoniecznie. Dla mnie to głośne powiedzenie o problemie. To może wywołać niez
                      > adowolenie. Jednak nie zgłaszający na Policję wywołuje wojnę.
                      >
                      Bita przez męża regularnie koleżanka, nawet we własnej rodzinie miała wrogów bo wywołała wojnę. "Chłop bije, nie jedna dostaje i nie wzywa policji" wylam razem z nią jak to usłyszałam, opowiedziała kilka lat później kiedy o rozwód wniosła. Życie :(
                  • 3-mamuska Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 11:27
                    Serio ? Wzywanie policji na wspolmalzonka jest wypowiedzeniem wojny, jest pojsciem na noze. Czy Ci sie to podoba czy nie.
                    Swoja droga musialo byc tragicznie skoro niezbedna okazala sie interwencja z zewnatrz. Poprawa nie nastapi dopoki gostek nie dojdzie dlaczego baba mu sfiksowala

                    Ty dalej swoje.
                    Może wcale nie musiało być tragicznie i facet zgłosił dużo wcześniej niż niektóre kobiety które dopiero zgłaszają gdy trafia do szpitala połamane.

                    Szczerze szkoda z tobą dyskutować, bo nie czytasz ze zrozumieniem, pojęcia nie masz o realiach życia i sądach, i jeszcze tem patologiczny język zupełnie, taka sama patologia jak żona autora wątku. EOT.

                    --
                    -----------------
                    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
          • zawle Re: Brak seksu jako kara 04.07.19, 14:23
            mabelle2000 napisała:
            > Uscislijmy- zona jest agresywna i jak sam twierdzisz - jestes ofiara przemocy.
            > Gdzie w tym czasie byly/ sa dzieci ? Pozwalasz na to aby byly swiadkiem takich
            > scen w domu ? Krzykow, wrzaskow, wyzwisk ? Nic z tym nie robisz ?

            Nie pozwala i coś z tym zrobił. Jedyną rozsądną rzeczą jest w takim wypadku wezwać policję. A co miał zrobić? Poprosić ją żeby się uspokoiła? Czy może samemu ją zdyscyplinować?

            Wzywasz polic
            > je liczac, ze "przywola do porzadku" zone, a potem leziesz do niej jakby nigdy
            > nic, bo chce Ci sie fiuta zamoczyc ?

            Wzywa policję żeby przywołała do porządku jego żonę, bo tylko oni mają takie prawo. Ponadto te czynności będą zgłoszone potem do sądu i on będzie miał dowody na to, że jego żona stosuje przemoc i będzie mógł się starać w przypadku rozwodu żeby dzieci zostały przy nim lub były dowodem na zasadność interwencji w przyszłości. Co do zamaczania...ano chce mu się.

            Skad zdziwienie i pretensje, ze wredna bab
            > a nie chce nog rozkladac ? Naprawde to jest Twoj jedyny i najwiekszy problem ??
            > ?

            No wredna z jego opowieści:)) A swoją drogą mój mąż też raz na mnie dzwonił na policję i wszystkim opowiadał że stosuję przemoc wobec niego. Tak sobie teraz przypomniałam.


            --
            -Seks napędza wszystkie nasze działania
            - Okropnie męskie podejście.
            -A jakie jest kobiece?
            - Dobry seks.
            • mabelle2000 Re: Brak seksu jako kara 04.07.19, 14:45
              zawle napisała:

              > Nie pozwala i coś z tym zrobił. Jedyną rozsądną rzeczą jest w takim wypadku wez
              > wać policję. A co miał zrobić? Poprosić ją żeby się uspokoiła? Czy może samemu
              > ją zdyscyplinować?

              Co mial zrobic ? Zabrac dzieci w bezpieczne miejsce, czyli odizolowac od matki- wariatki, zeby ich nie daj Zeus nie uszkodzila w ataku furii. I aby zaoszczedzic im ran na psychice. Zreszta, co tam podle dziecinstwo wlasnych dzieci, tutaj szansy na moczenie fiuta nie ma. To jest dopiero problem.

              > No wredna z jego opowieści:)) A swoją drogą mój mąż też raz na mnie dzwonił na
              > policję i wszystkim opowiadał że stosuję przemoc wobec niego. Tak sobie teraz p
              > rzypomniałam.

              Tez mi sie wydaje, ze Loppe znowu possal swojego brudnego palucha ;-)


              • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 04.07.19, 19:38
                mabelle2000 napisała:

                >mial zrobic ? Zabrac dzieci w bezpieczne miejsce, czyli odizolowac od matki-
                > wariatki, zeby ich nie daj Zeus nie uszkodzila w ataku furii. I aby zaoszczedz
                > ic im ran na psychice.

                Czyli sugerujesz porwanie. Brawo.

                > Zreszta, co tam podle dziecinstwo wlasnych dzieci, tutaj
                > szansy na moczenie fiuta nie ma. To jest dopiero problem.

                To nie jest forum o kidnapingu, tylko o moczeniu fiuta. Jak to nie jest dla Ciebie problem, to masz inne fora tematyczne - szydelkowanie, gra w bierki, no nie wiem, poszukaj czegos ciekawszego.
                • mabelle2000 Re: Brak seksu jako kara 04.07.19, 23:13
                  sabat3 napisał:

                  > To nie jest forum o kidnapingu, tylko o moczeniu fiuta. Jak to nie jest dla Cie
                  > bie problem, to masz inne fora tematyczne - szydelkowanie, gra w bierki, no nie
                  > wiem, poszukaj czegos ciekawszego.

                  A Ty tyle lat na forum i dalej jak krew w piach. Nauczyl bys sie czegos ;-) Bo mnie na przyklad wciaz zdumiewa meska naiwna wiara, ze baba ktora chlopa nienawidzi/ brzydzi sie nimi/ nie szanuje, na moczenie fiuta mu pozwoli. Upartych glupcow nadal jak mrowkow. Niepojete.
                  No szkoda ze ci wezwani policjanci nie maja nakazu jak w koranie, zeby niechetna zone kijem obic, co by sie od dawania dupy nie uchylala.
                  Dla dobra dzieci sie chlop poswieca. Jasne. A to se wymyslil. Pozal sie Boze bohater.
                  • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 00:14
                    mabelle2000 napisała:

                    > A Ty tyle lat na forum i dalej jak krew w piach. Nauczyl bys sie czegos ;-) Bo
                    > mnie na przyklad wciaz zdumiewa meska naiwna wiara, ze baba ktora chlopa niena
                    > widzi/ brzydzi sie nimi/ nie szanuje, na moczenie fiuta mu pozwoli. Upartych gl
                    > upcow nadal jak mrowkow. Niepojete.

                    Czy to ja zglosilem sie z problemem, czy watkotworca? Mnie akurat w tej sytuacji nie dziwi zupelnie nic. Jasny, czytelny, wrecz kliniczny przypadek. Az za bardzo ;)
                  • 3-mamuska Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 00:22
                    Ona wcale się nim nie brzydzi bo na cześć mu pozwala.
                    Ona chce go ukarać za to ze ja upokorzył wezwaniem policji i cała reszta bo nie czuje się winna.
                    I tu nie o moczenie fiuta chodzi (obżydliwe zreszta stwierdzenie)

                    Facet się nie poświęca gdyby tak było pozwala by się lać dla dobra dzieci.
                    Po prostu naturalny odruch mieć nadzieje, wiarę ze coś się zmieni? ze ta ukochana osoba nas ma gdzieś. Jak dotrze do głowy to zrobi co będzie chciał. Ale to jest proces. Czasem powolny.

                    Jeszcze raz nie takie proste rozstać się i zaopiekować się dzieci facetowi w kraju gdzie niemal 100% dzieci trafiła do matek po rozwodzie.

                    --
                    -----------------
                    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                    • mabelle2000 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 08:46
                      3-mamuska napisała:

                      > Jeszcze raz nie takie proste rozstać się i zaopiekować się dzieci facetowi w kr
                      > aju gdzie niemal 100% dzieci trafiła do matek po rozwodzie.
                      >

                      A ile z tych mezczyzn chce sie dziecmi zaopiekowac ? Ilu wyraza taka gotowosc ? Wez sprawdz dokladnie zanim zaczniesz powtarzac mielone bez konca bajeczki.
                      • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 08:57
                        mabelle2000 napisała:
                        > A ile z tych mezczyzn chce sie dziecmi zaopiekowac ? Ilu wyraza taka gotowosc ?
                        > Wez sprawdz dokladnie zanim zaczniesz powtarzac mielone bez konca bajeczki.

                        Przypuszczam ze wielu. Po prostu nikt im nie daje takiej alternatywy, wiec te dywagacje sa puste.
                        Przypominam, ze to musialoby byc na rownych prawach - matka musialaby placic tyle alimentow, ile zobligowany bylby placic alternatywnie ojciec.
                        I to matka musialaby sie wyprowadzic z domu, nie ojciec.
                        Za to ja mam przekonanie graniczace z pewnoscia, ze przy takim ukladzie wiele rozwodzacych sie pan by "cienko zapiszczalo".
                        • zawle Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 09:01
                          sabat3 napisał:
                          > Przypuszczam ze wielu. Po prostu nikt im nie daje takiej alternatywy, wiec te d
                          > ywagacje sa puste.

                          Taaa:)))

                          > Przypominam, ze to musialoby byc na rownych prawach - matka musialaby placic ty
                          > le alimentow, ile zobligowany bylby placic alternatywnie ojciec.
                          > I to matka musialaby sie wyprowadzic z domu, nie ojciec.

                          Nie słyszałam o obowiązku wyprowadzania się z domu po rozwodzie.

                          > Za to ja mam przekonanie graniczace z pewnoscia, ze przy takim ukladzie wiele r
                          > ozwodzacych sie pan by "cienko zapiszczalo".

                          Niczego innego się nie spodziewałam. Za to ciekawi mnie jak by piszczeli ojcowie z dziećmi i groszowymi alimentami. Znam kilku ojców wychowujących dzieci. Za nich robią to ich obecne partnerki lub matki. Nie jest łatwo- pomimo tego mówi każdy.

                          --
                          -Seks napędza wszystkie nasze działania
                          - Okropnie męskie podejście.
                          -A jakie jest kobiece?
                          - Dobry seks.
                          • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 10:58
                            zawle napisała:
                            > Niczego innego się nie spodziewałam. Za to ciekawi mnie jak by piszczeli ojcowi
                            > e z dziećmi i groszowymi alimentami.

                            Kazdy narzeka na swoja sytuacje i kazdy ma w tym sporo racji, bo rozwod jest niekorzystnym rozwiazaniem dla calej rodziny. Ja jednak zwracam uwage w sytuacji kiedy ktos manipuluje, tak jak Mabelle.
                            Ojcowie najczesciej nie wychowuja po rozwodach dzieci, poniewaz nikt im nie daje takiej alternatywy, a nie dlatego, ze nie chca. W sytuacji przecietnej rodziny czesto lepsza alternatywe ma osoba pozostajaca przy dzieciach, chociaz to zalezy czy dzieci maja 12-15 lat czy 2-5 ;) Male dzieci wymagaja intensywnego nadzoru, to moze byc problem w zyciu zawodowym.
                            Wazne tez jaka jest sytuacja materialna - przykladowo, jesli rodzic pozostajacy z dziecmi sie musi wyprowadzic (bo np. dom jest wlasnoscia drugiej strony) to moze miec problem.
                            Przy standardowej sytuacji, gdzie oboje zarabiaja chujowo, baba zostaje z dziecmi w mieszkaniu, a potomstwo jest w miare samodzielne, to sadze, ze babka ma lepiej niz chlop. Dlatego mowie o teoretycznej alternatywie - kto wie, moze wlasnie ojcowie by woleli?
                            • zawle Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 14:03
                              sabat3 napisał:
                              > Kazdy narzeka na swoja sytuacje i kazdy ma w tym sporo racji, bo rozwod jest ni
                              > ekorzystnym rozwiazaniem dla calej rodziny. Ja jednak zwracam uwage w sytuacji
                              > kiedy ktos manipuluje, tak jak Mabelle.
                              > Ojcowie najczesciej nie wychowuja po rozwodach dzieci, poniewaz nikt im nie daj
                              > e takiej alternatywy, a nie dlatego, ze nie chca. W sytuacji przecietnej rodzin
                              > y czesto lepsza alternatywe ma osoba pozostajaca przy dzieciach, chociaz to zal
                              > ezy czy dzieci maja 12-15 lat czy 2-5 ;) Male dzieci wymagaja intensywnego nadz
                              > oru, to moze byc problem w zyciu zawodowym.
                              > Wazne tez jaka jest sytuacja materialna - przykladowo, jesli rodzic pozostajacy
                              > z dziecmi sie musi wyprowadzic (bo np. dom jest wlasnoscia drugiej strony) to
                              > moze miec problem.
                              > Przy standardowej sytuacji, gdzie oboje zarabiaja chujowo, baba zostaje z dziec
                              > mi w mieszkaniu, a potomstwo jest w miare samodzielne, to sadze, ze babka ma le
                              > piej niz chlop. Dlatego mowie o teoretycznej alternatywie - kto wie, moze wlasn
                              > ie ojcowie by woleli?

                              A gdzie tam każdy. Tylko Ty na tym forum masz ZAWSZE najgorzej. Nikt nie odbierze Ci tej korony. Co do reszty....rozumiem że chodziło Ci o to, że sam byś został z chłopakami, gdyby mieli po 12-13 lat, zona wyniosłaby się z mieszkania i płaciła dobre alimenty? W przeciwnym wypadku to chujowy interes? Bo go tu zmierzyłeś i zważyłeś jak księgowy, a nie jak ojciec.


                              --
                              -Seks napędza wszystkie nasze działania
                              - Okropnie męskie podejście.
                              -A jakie jest kobiece?
                              - Dobry seks.
                              • mabelle2000 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 15:54
                                zawle napisała:

                                > A gdzie tam każdy. Tylko Ty na tym forum masz ZAWSZE najgorzej. Nikt nie odbier
                                > ze Ci tej korony. Co do reszty....rozumiem że chodziło Ci o to, że sam byś zost
                                > ał z chłopakami, gdyby mieli po 12-13 lat, zona wyniosłaby się z mieszkania i p
                                > łaciła dobre alimenty? W przeciwnym wypadku to chujowy interes? Bo go tu zmierz
                                > yłeś i zważyłeś jak księgowy, a nie jak ojciec.
                                >

                                Kiedys tez pisal, ze samotny ojciec mialby duze problemy aby sobie poruchac, a bo to uwiazanie przy dzieciach, a to brak czasu itp. Ciekawe ze teraz o tym juz nie wspomnial :-D
                                • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 18:33
                                  mabelle2000 napisała:
                                  > Kiedys tez pisal, ze samotny ojciec mialby duze problemy aby sobie poruchac, a
                                  > bo to uwiazanie przy dzieciach, a to brak czasu itp. Ciekawe ze teraz o tym ju
                                  > z nie wspomnial :-D

                                  Wspomnial o wieku dzieci. To wiele zmienia. Dziecko kilkuletnie bardzo absorbuje czasowo, kilkunastoletnie - najczesciej zamknie sie w swoim pokoju i bedzie mialo cie gdzies.
                                  Co do poruchania - nie jestem pewny kto ma bardziej przewalone - rozwodnik z dziecmi czy bez. Przypuszczam ze obie okolicznosci sa mocno obciazajace, ale remedium na to w obu przypadkach jest solidna forsa.
                              • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 18:37
                                zawle napisała:
                                > Bo go tu zmierz
                                > yłeś i zważyłeś jak księgowy, a nie jak ojciec.

                                Wszyscy mierzymy i wazymy interesy. Rzadko kiedy swiadomie. Ludzie sa straszliwie interesowni, rowniez w ojcostwie i macierzynstwie. Ja przynajmniej staram sie patrzec uczciwie. I nie tylko o mnie chodzi, jak krzywdzaco starasz sie sugerowac.
                                • zawle Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 18:43
                                  sabat3 napisał:
                                  > Wszyscy mierzymy i wazymy interesy. Rzadko kiedy swiadomie. Ludzie sa straszliw
                                  > ie interesowni, rowniez w ojcostwie i macierzynstwie.

                                  Nie zauważyłam. To chyba jedna z niewielu płaszczyzn gdzie człowiek odda wszystko dla interesu swojego dziecka.

                                  Ja przynajmniej staram si
                                  > e patrzec uczciwie. I nie tylko o mnie chodzi, jak krzywdzaco starasz sie suger
                                  > owac.

                                  Uczciwy to Ty jesteś w pokazywaniu swojego prawdziwego Ja. Nie wiem czy świadomie czy nieświadomie.


                                  --
                                  -Seks napędza wszystkie nasze działania
                                  - Okropnie męskie podejście.
                                  -A jakie jest kobiece?
                                  - Dobry seks.
                                  • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 19:32
                                    zawle napisała:
                                    > Nie zauważyłam. To chyba jedna z niewielu płaszczyzn gdzie człowiek odda wszyst
                                    > ko dla interesu swojego dziecka.

                                    Wszystko? Skoro tak sie wymieniamy ad-personam: mam podstawy przypuszczac, ze Ty nie oddalas ani swojej wolnosci, ani swojej seksualnosci w imie dobrostanu wlasnych dzieci. Nie znam dokladnych szczegolow, ale wydaje mi sie prawie pewne, ze Twoje dzieci cieszylyby sie wiekszym dostatkiem i spokojem u boku zamoznego czlowieka, jakim byl ich ojciec. Przypuszczalnie wiekszym niz towarzystwo umierajacej na raka babci i matki pracujacej szmat drogi od nich i "dojezdzajacej" gdy to mozliwe.
                                    Przypuszczam ze zaprzeczysz, zastosujesz pokretna logike jaka sie tu na forum uprawia od lat, ze takie odejscie wiele dzieci uczy, ze im dodaje doswiadczen zyciowych i je wzmacnia. Wedlug mnie to bzdura. Lamie im kregoslupy i predzej czy pozniej to wychodzi.
                                    Dzieci zazwyczaj nie zagladaja rodzicom do lozka i jesli ktos zagryzie z rozpaczy sciane i udaje, ze wszystko jest w porzadku, to wiele dzieci to "kupi". Wola wyobrazac sobie rodzicow kochajacych sie, bedacych sobie bliskimi.
                                    Rzecz w tym, ze wiekszosci nie chce sie gryzc scian, poswiecac na oltarzu dobrostanu dzieci itd. Rozwod jest w przypadku posiadania przychowku hmm... nieco samolubny? Tak to widze. Oczywiscie nie oceniam tego surowo. Ale tez nie staram sie wybielac.
                                    Ludzie rozstaja sie dla wlasnego interesu. Czasem chodzi o wolnosc, czasem o nowe perspektywy, czasem po prostu swiety spokoj :) Jednak nie wszyscy jestesmy Chrystusami i nie kazdy lubi nosic krzyz na plecach ;)
                                    Ja to rozumiem jak nikt inny.
                                    Ale blagam - szanujmy slowo, ktorym sie poslugujemy.

                                    > Uczciwy to Ty jesteś w pokazywaniu swojego prawdziwego Ja. Nie wiem czy świadom
                                    > ie czy nieświadomie.

                                    Jestem w pelni swiadomy jak to odbierasz. Robie to celowo :)
                                    • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 19:41
                                      Dodam jako smutna ciekawostke - w obozach koncentracyjnych pozbywano sie kobiet z bardzo malymi dziecmi od razu, uznajac je za nieprzydatne. Ta wiedza byla powszechna. Czesto spotykalo sie matki, ktore w obliczu smierci w komorze odpychaly wlasne dzieci i udawaly, ze to obce. Nawet straznicy byli tym zbulwersowani. Ale ponoc zdarzalo sie to wcale nierzadko.
                                      I to generalnie chce powiedziec - nedza, strach, skrajnosci - czasem wydobywaja z nas swietych. Ale o wiele czesciej wyciagaja na wierzch ta ciemna, paskudna strone naszej natury. Taki jest biologiczny program - przetrwac za wszelka cene.
                                      • zawle Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 20:13
                                        sabat3 napisał:

                                        > Dodam jako smutna ciekawostke - w obozach koncentracyjnych pozbywano sie kobiet
                                        > z bardzo malymi dziecmi od razu, uznajac je za nieprzydatne. Ta wiedza byla po
                                        > wszechna. Czesto spotykalo sie matki, ktore w obliczu smierci w komorze odpycha
                                        > ly wlasne dzieci i udawaly, ze to obce. Nawet straznicy byli tym zbulwersowani.
                                        > Ale ponoc zdarzalo sie to wcale nierzadko.
                                        > I to generalnie chce powiedziec - nedza, strach, skrajnosci - czasem wydobywaja
                                        > z nas swietych. Ale o wiele czesciej wyciagaja na wierzch ta ciemna, paskudna
                                        > strone naszej natury. Taki jest biologiczny program - przetrwac za wszelka cene


                                        jakie jeszcze ekstrema przytoczysz żeby poprzeć swoją tezę że większość ludzi to zwykłe chuje ( jak Ty)?


                                        --
                                        -Seks napędza wszystkie nasze działania
                                        - Okropnie męskie podejście.
                                        -A jakie jest kobiece?
                                        - Dobry seks.
                                    • zawle Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 20:11
                                      sabat3 napisał:
                                      > Wszystko? Skoro tak sie wymieniamy ad-personam: mam podstawy przypuszczac, ze T
                                      > y nie oddalas ani swojej wolnosci, ani swojej seksualnosci w imie dobrostanu wl
                                      > asnych dzieci.

                                      Nie znasz szczegółów mojego związku. Stąd takie wnioski. Tu jest forum o seksie. Więc o seksie pisałam. Gdyby mój mąż był fajnym, przyzwoitym facetem, który z jakiś powodów nie może/nie chce ze mną uprawiać seksu, ale jest ze mną nadal intymnie to pewnie że bylibyśmy nadal małżeństwem. Nie był fajny, nie był przyzwoity i nie byliśmy ze sobą w żaden sposób intymnie. Nie lubiłam go, wkurwiał mnie. Jak Ciebie twoja żona.

                                      Nie znam dokladnych szczegolow, ale wydaje mi sie prawie pewne,
                                      > ze Twoje dzieci cieszylyby sie wiekszym dostatkiem i spokojem u boku zamoznego
                                      > czlowieka, jakim byl ich ojciec. Przypuszczalnie wiekszym niz towarzystwo umier
                                      > ajacej na raka babci i matki pracujacej szmat drogi od nich i "dojezdzajacej" g
                                      > dy to mozliwe.

                                      Zdecydowanie nie. Ponieważ umierająca babcia była normalnym życiem. Matka na dojazdach była trudnością do pokonania i normalnym życiem. Za to nasza niechęć to nie było to co chciałam pokazywać i sprzedawać moim dzieciom.

                                      > Przypuszczam ze zaprzeczysz, zastosujesz pokretna logike jaka sie tu na forum u
                                      > prawia od lat, ze takie odejscie wiele dzieci uczy, ze im dodaje doswiadczen zy
                                      > ciowych i je wzmacnia. Wedlug mnie to bzdura. Lamie im kregoslupy i predzej czy
                                      > pozniej to wychodzi.

                                      Rozwód nigdy nie jest dobrym wyjściem. Zazwyczaj bywa najlepszym jeśli ludzie się na niego zdecydowali. Lepszym niż zostanie. Bo jeśli zostajemy tylko dla dzieci to musimy się liczyć z tym że te same dzieci zrobią to dla swoich dzieci bo tego ich nauczymy. A tego chyba byśmy dla nich nie chcieli? No chyba że pozostajemy dla siebie i sowich dzieci- wtedy rachunek wygląda nieco inaczej. Co do wzmacniającej roli złych doświadczeń- nieomal wszystko ma dwie strony. Tę dobrą i tę złą.

                                      > Dzieci zazwyczaj nie zagladaja rodzicom do lozka i jesli ktos zagryzie z rozpac
                                      > zy sciane i udaje, ze wszystko jest w porzadku, to wiele dzieci to "kupi". Wola
                                      > wyobrazac sobie rodzicow kochajacych sie, bedacych sobie bliskimi.

                                      To jest chyba własnie w tym najstraszniiejsze...uczymy własnych dzieci udawać. Na zawsze odcinać się od prawdziwych uczuć. Nie wierzyć sobie i temu co się czuje.

                                      > Rzecz w tym, ze wiekszosci nie chce sie gryzc scian, poswiecac na oltarzu dobro
                                      > stanu dzieci itd. Rozwod jest w przypadku posiadania przychowku hmm... nieco sa
                                      > molubny? Tak to widze. Oczywiscie nie oceniam tego surowo. Ale tez nie staram s
                                      > ie wybielac.

                                      Zaraz, zaraz...nie wiem o co chodzi z tym gryzieniem ścian. Moje dzieci zawsze miały wszystko co potrzebne do normalności. Jedzenie, ciepło, odzież, korepetycje i wakacje. Nigdy nie gryzły ścian. A Ty nie zostajesz dla dzieci tylko dla swojej wygody. Liczysz czy Ci się to opłaca.

                                      > Ludzie rozstaja sie dla wlasnego interesu. Czasem chodzi o wolnosc, czasem o no
                                      > we perspektywy, czasem po prostu swiety spokoj :) Jednak nie wszyscy jestesmy C
                                      > hrystusami i nie kazdy lubi nosic krzyz na plecach ;)
                                      > Ja to rozumiem jak nikt inny.

                                      To że nie wszyscy są chrystusami nie znaczy że każdy liczy tylko kasę gdy decyduje się odejść. I jeszcze nazywa to liczeniem kasy dla dzieci;))

                                      > Jestem w pelni swiadomy jak to odbierasz. Robie to celowo :)

                                      Ok, to jeszcze mi powiedz..po co?
                                      --
                                      -Seks napędza wszystkie nasze działania
                                      - Okropnie męskie podejście.
                                      -A jakie jest kobiece?
                                      - Dobry seks.
                                      • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 21:01
                                        zawle napisała:
                                        > Nie znasz szczegółów mojego związku. Stąd takie wnioski. Tu jest forum o seksie
                                        > . Więc o seksie pisałam. Gdyby mój mąż był fajnym, przyzwoitym facetem, który z
                                        > jakiś powodów nie może/nie chce ze mną uprawiać seksu, ale jest ze mną nadal i
                                        > ntymnie to pewnie że bylibyśmy nadal małżeństwem. Nie był fajny, nie był przyzw
                                        > oity i nie byliśmy ze sobą w żaden sposób intymnie. Nie lubiłam go, wkurwiał mn
                                        > ie. Jak Ciebie twoja żona.

                                        A dzieci tez go nie lubily i je wkurwial? Przedstawilas swoj punkt widzenia, co tylko popiera moja teze.

                                        > Zdecydowanie nie. Ponieważ umierająca babcia była normalnym życiem. Matka na do
                                        > jazdach była trudnością do pokonania i normalnym życiem. Za to nasza niechęć to
                                        > nie było to co chciałam pokazywać i sprzedawać moim dzieciom.

                                        Ty nie chcialas. Co chcialy one?

                                        > Rozwód nigdy nie jest dobrym wyjściem. Zazwyczaj bywa najlepszym jeśli ludzie s
                                        > ię na niego zdecydowali. Lepszym niż zostanie. Bo jeśli zostajemy tylko dla dzi
                                        > eci to musimy się liczyć z tym że te same dzieci zrobią to dla swoich dzieci bo
                                        > tego ich nauczymy. A tego chyba byśmy dla nich nie chcieli?

                                        A tak zrobia to, co my zrobilismy - rozwodzac sie w doroslym zyciu.
                                        Chujowe te opcje, prosimy o inny zestaw :)

                                        No chyba że pozost
                                        > ajemy dla siebie i sowich dzieci- wtedy rachunek wygląda nieco inaczej. Co do w
                                        > zmacniającej roli złych doświadczeń- nieomal wszystko ma dwie strony. Tę dobrą
                                        > i tę złą.

                                        Prawie wszedzie da sie cos znalezc, racja.

                                        > To jest chyba własnie w tym najstraszniiejsze...uczymy własnych dzieci udawać.
                                        > Na zawsze odcinać się od prawdziwych uczuć. Nie wierzyć sobie i temu co się czu
                                        > je.

                                        Alternatywa jest kierowanie sie "tym co sie czuje", czyli wlasnym interesem. Wracamy do punktu wyjscia.
                                        • zawle Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 21:56
                                          sabat3 napisał:
                                          > A dzieci tez go nie lubily i je wkurwial? Przedstawilas swoj punkt widzenia, co
                                          > tylko popiera moja teze.> Ty nie chcialas. Co chcialy one?> A tak zrobia to, co my zrobilismy - rozwodzac sie w doroslym zyciu.
                                          > Chujowe te opcje, prosimy o inny zestaw :)> Alternatywa jest kierowanie sie "tym co sie czuje", czyli wlasnym interesem. Wr
                                          > acamy do punktu wyjscia.

                                          W sensie miałam sie pytać kilkulatków czy mam być nadal żoną ich taty???? haha..pojechałeś na grubo. Ojcem można być zawsze i do końca życia nie będąc w związku małżeńskim. Co to ma wspólnego z naszymi relacjami?
                                          Za to mogę Ci powiedzieć co moje dzieci o mojej decyzji mówią dzisiaj. Jako osoby dorosłe. I jaki mają kontakt ze swoim kochającym tatą teraz.

                                          A tak w ogóle to o czym jest ta rozmowa? O tym że każdemu dziecku jest lepiej gdy rodzice się nie rozwodzą? Bo rozwodzenie się to dbanie o własne potrzeby i działanie na niekorzyść dzieci? Bo dotąd rozmawialiśmy o tym co się Tobie by opłacało.

                                          --
                                          -Seks napędza wszystkie nasze działania
                                          - Okropnie męskie podejście.
                                          -A jakie jest kobiece?
                                          - Dobry seks.
                                          • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 05.07.19, 23:10
                                            zawle napisała:
                                            > A tak w ogóle to o czym jest ta rozmowa? O tym że każdemu dziecku jest lepiej g
                                            > dy rodzice się nie rozwodzą?

                                            Wyszliśmy od opłacalności zdaje się i od bilansu księgowego...
                                            To chyba o tym?

                                            > Bo rozwodzenie się to dbanie o własne potrzeby i d
                                            > ziałanie na niekorzyść dzieci? Bo dotąd rozmawialiśmy o tym co się Tobie by opł
                                            > acało.

                                            Rozmawialiśmy o prostym fakcie, że umysł podejmując decyzje, dokonuje pewnych kalkulacji i oszacowań. Jest takim "księgowym". Tylko u różnych ludzi liczy różnymi walutami ;)
                                            A o mnie to chyba Ty rozmawiasz, bo ja staram się w to nie wciskać na siłę.

                                            No patrz - co to jest umysł? Neurokomputer, którego struktura jest efektem doboru naruralnego. Przeżywały te osobniki, które dokonywały trafniejszych, a niekoniecznie szlachetniejszych oszacowań tego, co przyniesie największe korzyści.
                                            Nasz gatunek po prostu nie może być innym, bo by to było wbrew prawom natury.
                                            • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 06.07.19, 10:19
                                              sabat3 napisał:
                                              > Rozmawialiśmy o prostym fakcie, że umysł podejmując decyzje, dokonuje pewnych k
                                              > alkulacji i oszacowań. Jest takim "księgowym". Tylko u różnych ludzi liczy różn
                                              > ymi walutami ;)

                                              Jest chyba jasne, ze wszystkie te "wewnetrzne wartosci", takie jak poczucie odpowiedzialnosci, mozliwosc utrzymania ciaglosci wiezi, bliskosc drugiego czlowieka itd. sa bardzo waznym elementem tego bilansu u wiekszosci ludzi.
                                              Dlatego to moze byc dla sporej grupy ojcow bardzo oplacalne. I dlatego kobiety zwyczajowo mniej traca na rozwodzie. To czysta kalkulacja :)
                                              • zawle Re: Brak seksu jako kara 06.07.19, 10:36
                                                Kobiety mniej tracą przy rozwodzie??? Bo zaopiekowanie się własnym dzieckiem w bilansie zapisują jako "ma"? Bo aktywami są tam poczucie spełnionego obowiązku, przyzwoitość, możliwość utrzymania więzi, bliskość? To gadamy teraz o tym co zyskują w obszarze "wartości". A teraz pogadajmy o tym co tracą. Co tracą kobiety i mężczyżni. I może o tym co zyskują faceci, bo wychodzi jakby nie zyskiwali nic. Zresztą, nie gadajmy. Ty i tak będziesz miał zjebane życie. Miałeś zawsze i zawsze mieć będziesz. Cokolwiek Ci się nie wydarzy. To o czym tu gadać. Nie żebym z Ciebie kpiła. Tak dokładnie jest. Wespół zespół ze swoją głową kształtujesz siebie i swoje relacje z rzeczywistością.

                                                --
                                                -Seks napędza wszystkie nasze działania
                                                - Okropnie męskie podejście.
                                                -A jakie jest kobiece?
                                                - Dobry seks.
                                                • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 06.07.19, 11:13
                                                  zawle napisała:
                                                  > A teraz pogadajmy o tym co tracą. Co tracą kobiet
                                                  > y i mężczyżni. I może o tym co zyskują faceci, bo wychodzi jakby nie zyskiwali
                                                  > nic.

                                                  A jaka przyjmiemy sytuacje do tej dyskusji? Musimy sie oprzec na jakichs konkretach, bo inaczej wygladaja te sprawy po rozwodzie gwiazd rocka, a inaczej po rozwodzie bywalcow MOPS.
                                                  1) Jaki dochod na reke mezczyzny a jaki kobiety miesiecznie?
                                                  2) jaka sytuacja majatkowa - jak ksztaltuje sie podzial majatku, kto z czym zostaje?
                                                  3) jaka jest wysokosc alimentow i wzajemnych zobowiazan.

                                                  Ja chetnie przeanalizuje, ale poprosze o konkretne dane do tego zadania :)

                                                  Zresztą, nie gadajmy. Ty i tak będziesz miał zjebane życie. Miałeś zawsze
                                                  > i zawsze mieć będziesz. Cokolwiek Ci się nie wydarzy. To o czym tu gadać. Nie
                                                  > żebym z Ciebie kpiła. Tak dokładnie jest. Wespół zespół ze swoją głową kształtu
                                                  > jesz siebie i swoje relacje z rzeczywistością.

                                                  Nie no, skoro to juz ustalilismy, to czemu nie porozmawiac ogolnie? :)
                                                  • zawle Re: Brak seksu jako kara 06.07.19, 17:31
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > A jaka przyjmiemy sytuacje do tej dyskusji? Musimy sie oprzec na jakichs konkre
                                                    > tach, bo inaczej wygladaja te sprawy po rozwodzie gwiazd rocka, a inaczej po ro
                                                    > zwodzie bywalcow MOPS.
                                                    > 1) Jaki dochod na reke mezczyzny a jaki kobiety miesiecznie?
                                                    > 2) jaka sytuacja majatkowa - jak ksztaltuje sie podzial majatku, kto z czym zos
                                                    > taje?
                                                    > 3) jaka jest wysokosc alimentow i wzajemnych zobowiazan.
                                                    > Ja chetnie przeanalizuje, ale poprosze o konkretne dane do tego zadania :)
                                                    > Nie no, skoro to juz ustalilismy, to czemu nie porozmawiac ogolnie? :)

                                                    Czyli porozmawiać ogólnie o 3 punktach
                                                    1. kasa
                                                    2. kasa
                                                    3. kasa
                                                    Bo tym jest dla Ciebie opieka nad dzieckiem? Tym jest życie z nim i obowiązki i wkład? No se sam gadaj.
                                                    --
                                                    -Seks napędza wszystkie nasze działania
                                                    - Okropnie męskie podejście.
                                                    -A jakie jest kobiece?
                                                    - Dobry seks.
                                                  • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 06.07.19, 18:09
                                                    zawle napisała:
                                                    > Czyli porozmawiać ogólnie o 3 punktach
                                                    > 1. kasa
                                                    > 2. kasa
                                                    > 3. kasa
                                                    > Bo tym jest dla Ciebie opieka nad dzieckiem? Tym jest życie z nim i obowiązki i
                                                    > wkład? No se sam gadaj.

                                                    Domyslalem sie tak niegrzecznej odpowiedzi, ale wolalem dac Ci szanse.
                                                    Wydaje mi sie, ze zdajesz sobie sprawe z tego, ze zwyczajnie mam racje, a Ty nie chcesz mi jej przyznac.
                                                    My mozemy rozmawiac o niematerialnych wkladach, wartosciach i innych wielkosciach niepoliczalnych, ale to jak rozmawianie o poezji.
                                                    To co chcesz powiedziec jest dla mnie oczywiste, ale jesli mielibysmy mowic o SYTUACJI, to takiej rozmowy nie da sie prowadzic w oderwaniu od warunkach materialnych i zapewnienie chocby minimum potrzebnego do wegetacji. Miloscia, odpowiedzialnoscia i oddaniem nie da sie najesc i sie w nia ubrac.
                                                  • zawle Re: Brak seksu jako kara 06.07.19, 18:36
                                                    Ty mi szansę??? Umarłam ze śmiechu. Zobacz jaka jest w Polsce ściągalność alimentów i przestać śnić o nieistniejącej kasie. Wiem, wiem, Ty miałbyś najgorzej bo musiałbyś płacić. Za to gdybyś się zdecydował zostać jednak z tymi niewymagającymi, zamykającymi się w swoich pokojach nastolatkami to żona na pewno by się uchylała. Dlatego rachunek jest taki że lepiej siedzieć w domu cicho, mieć albo śnić że się ma na boku kochankę i udawać że robisz to dla dzieci bo się ich pytałeś i oni wybrali kochankę a nie rozpad rodziny.

                                                    --
                                                    -Seks napędza wszystkie nasze działania
                                                    - Okropnie męskie podejście.
                                                    -A jakie jest kobiece?
                                                    - Dobry seks.
                                                  • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 06.07.19, 21:17
                                                    zawle napisała:
                                                    > Ty mi szansę??? Umarłam ze śmiechu. Zobacz jaka jest w Polsce ściągalność alime
                                                    > ntów i przestać śnić o nieistniejącej kasie.

                                                    Jest mala, ale ci ludzie to prawdopodobnie w wiekszosci ubodzy, bezrobotni, albo kombinatorzy, ktorzy pracuja na czarno. Pewnie, zawsze mozna zyc u Zdzicha na melinie i miec "egzekucje bezskuteczna az po sama wiecznosc", ale po co tutaj taki przyklad? Czego to ma dowodzic? Ze faceci to chuje? To nieprawda. Ze zyjemy w biednym kraju? To oczywistosc.
                                                    Ojcow nie stac na te alimenty, dlatego nie placa. Ale nie placac skazuja sie na wedrowke w strone nizin spolecznych z dozorem elektronicznym, wleczeniem sie po sadach, ukrywaniem zarobkow i egzekucjami komorniczymi.

                                                    Wiem, wiem, Ty miałbyś najgorzej b
                                                    > o musiałbyś płacić. Za to gdybyś się zdecydował zostać jednak z tymi niewymagaj
                                                    > ącymi, zamykającymi się w swoich pokojach nastolatkami to żona na pewno by się
                                                    > uchylała.

                                                    Tego nie powiedzialem. Jestem przekonany, ze placilibysmy oboje w podobnej sytuacji, chociaz o tym sie akurat nie przekonamy, bo predzej na Saharze wyrosnie lodowiec, jak sad przyzna mi opieke nad dziecmi.

                                                    >Dlatego rachunek jest taki że lepiej siedzieć w domu cicho, mieć albo
                                                    > śnić że się ma na boku kochankę i udawać że robisz to dla dzieci bo się ich py
                                                    > tałeś i oni wybrali kochankę a nie rozpad rodziny.

                                                    Najlepiej to zarobic tyle, zeby przezyc i moc utrzymac dwa domy. To jest zdecydowanie najkorzystniejszy wariant w kazdym wypadku.
                                                  • zawle Re: Brak seksu jako kara 09.07.19, 18:55
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Jest mala, ale ci ludzie to prawdopodobnie w wiekszosci ubodzy, bezrobotni, alb
                                                    > o kombinatorzy, ktorzy pracuja na czarno. Pewnie, zawsze mozna zyc u Zdzicha na
                                                    > melinie i miec "egzekucje bezskuteczna az po sama wiecznosc", ale po co tutaj
                                                    > taki przyklad? Czego to ma dowodzic? Ze faceci to chuje? To nieprawda. Ze zyjem
                                                    > y w biednym kraju? To oczywistosc.
                                                    > Ojcow nie stac na te alimenty, dlatego nie placa. Ale nie placac skazuja sie na
                                                    > wedrowke w strone nizin spolecznych z dozorem elektronicznym, wleczeniem sie p
                                                    > o sadach, ukrywaniem zarobkow i egzekucjami komorniczymi.


                                                    Te okropne dzieci z żołądkami i Ci biedni panowie...w większości biedni:)) A nawet jak chuje to też biedni bo skazywani na egzekucje komornicze. I jak tu z Tobą rozmawiać sabat? Przecież Ty już wszystko masz w głowce poukładane. Szufladka na okropne matki-zawsze-mające- lepiej i ojców- zawsze- poszkodowanych. I nawet słowa o dzieciach na które są alimenty. Wszystko policzymy do grosika, a dzieci niech spierdalają.

                                                    > Tego nie powiedzialem. Jestem przekonany, ze placilibysmy oboje w podobnej sytu
                                                    > acji, chociaz o tym sie akurat nie przekonamy, bo predzej na Saharze wyrosnie l
                                                    > odowiec, jak sad przyzna mi opieke nad dziecmi.

                                                    I oby nigdy nie wyrastał.

                                                    > Najlepiej to zarobic tyle, zeby przezyc i moc utrzymac dwa domy. To jest zdecyd
                                                    > owanie najkorzystniejszy wariant w kazdym wypadku.

                                                    Tyle że to trudne, nie? Lepsza jest opcja z kochanką i leżeniem z marudzeniem.


                                                    --
                                                    -Seks napędza wszystkie nasze działania
                                                    - Okropnie męskie podejście.
                                                    -A jakie jest kobiece?
                                                    - Dobry seks.
                                                  • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 09.07.19, 21:06
                                                    zawle napisała:
                                                    > Te okropne dzieci z żołądkami i Ci biedni panowie...w większości biedni:)) A na
                                                    > wet jak chuje to też biedni bo skazywani na egzekucje komornicze.

                                                    Nie tylko ojcowie. Przeciez wiesz, ze proporcja matek alimenciar do ojcow jest porownywalna z iloscia wydanych kobietom wyrokow sadowych. Rozumiem, ze dzieci tych kobiet nie maja zoladkow, tylko te, gdzie ma zasadzone alimenty ojciec?
                                                    Kobiety postawione w sytuacji utrzymywania dzieci na odleglosc stosuja podobna taktyke i podobne argumenty, by tych pieniedzy nie placic. "Psi obowiazek" nagle zmienia sie w "a niech sobie jeszcze kutas poczeka" (to o ojcu).
                                                    Prosze wiec, nie uderzaj w bebenek seksistowskich uprzedzen, tutaj determinuje sytuacja, nie plec.

                                                    > Tyle że to trudne, nie? Lepsza jest opcja z kochanką i leżeniem z marudzeniem.

                                                    W przeciagu ostatniego poltora roku moje dochody wzrosly o 60%. Robie co moge, zeby jeszcze awansowac, ale od wkuwania materialu juz mnie leb boli. Moze uda mi sie w tym roku zdac jakies certyfikowane egzaminy i dzieki temu cos sie jeszcze w tym zakresie poprawi. Zycze Ci takiego samego nic-nie-robienia.
                                                  • zawle Re: Brak seksu jako kara 09.07.19, 21:31
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Nie tylko ojcowie. Przeciez wiesz, ze proporcja matek alimenciar do ojcow jest
                                                    > porownywalna z iloscia wydanych kobietom wyrokow sadowych. Rozumiem, ze dzieci
                                                    > tych kobiet nie maja zoladkow, tylko te, gdzie ma zasadzone alimenty ojciec?
                                                    > Kobiety postawione w sytuacji utrzymywania dzieci na odleglosc stosuja podobna
                                                    > taktyke i podobne argumenty, by tych pieniedzy nie placic. "Psi obowiazek" nagl
                                                    > e zmienia sie w "a niech sobie jeszcze kutas poczeka" (to o ojcu).
                                                    > Prosze wiec, nie uderzaj w bebenek seksistowskich uprzedzen, tutaj determinuje
                                                    > sytuacja, nie plec.

                                                    Zgodzę się z Tobą co do faktów, nie co do wniosków. Faktem jest ( chyba) że baby też nie płacą alimentów. Pracuję z takimi paniami. Tyle że ....jest jedno ale. Zastanów się kim są zazwyczaj kobiety którym sąd odebrał prawa i oddał ojcu na wychowanie. Niestety z nimi równa duża liczba panów którzy są "normalsami". Rozstali się nie z powodu chorób psychicznych, alkoholizmu, prostutucji. Rozstali się z powodu szeroko pojętych różnic nie do pogodzenia;) Zacne grono..nie chciałabym należeć.

                                                    > W przeciagu ostatniego poltora roku moje dochody wzrosly o 60%. Robie co moge,
                                                    > zeby jeszcze awansowac, ale od wkuwania materialu juz mnie leb boli. Moze uda m
                                                    > i sie w tym roku zdac jakies certyfikowane egzaminy i dzieki temu cos sie jeszc
                                                    > ze w tym zakresie poprawi. Zycze Ci takiego samego nic-nie-robienia.

                                                    Oby nam się;)) A po co to robisz?

                                                    --
                                                    -Seks napędza wszystkie nasze działania
                                                    - Okropnie męskie podejście.
                                                    -A jakie jest kobiece?
                                                    - Dobry seks.
                                                  • zawle Re: Brak seksu jako kara 09.07.19, 22:11
                                                    w sensie..zapewnić sobie przyzwoity poziom życia po odejściu od kobity?

                                                    --
                                                    -Seks napędza wszystkie nasze działania
                                                    - Okropnie męskie podejście.
                                                    -A jakie jest kobiece?
                                                    - Dobry seks.
                                                  • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 09.07.19, 23:01
                                                    zawle napisała:
                                                    > w sensie..zapewnić sobie przyzwoity poziom życia po odejściu od kobity?

                                                    Wszystkim.Moim dzieciom tez. I nie "przyzwoity", ale chociaz minimum socjalne.
                                                    Na przyzwoity to nawet teraz sobie nie moge pozwolic :)
                                                  • zawle Re: Brak seksu jako kara 10.07.19, 05:09
                                                    bat3 napisał:

                                                    > zawle napisała:
                                                    > > w sensie..zapewnić sobie przyzwoity poziom życia po odejściu od kobity?
                                                    >
                                                    > Wszystkim.Moim dzieciom tez. I nie "przyzwoity", ale chociaz minimum socjalne.
                                                    > Na przyzwoity to nawet teraz sobie nie moge pozwolic :)

                                                    I bardzo pięknie. Oczywiście marudzenie musiało być, bo byś się udusił, nie?


                                                    --
                                                    -Seks napędza wszystkie nasze działania
                                                    - Okropnie męskie podejście.
                                                    -A jakie jest kobiece?
                                                    - Dobry seks.
                                                  • mabelle2000 Re: Brak seksu jako kara 10.07.19, 00:39
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > W przeciagu ostatniego poltora roku moje dochody wzrosly o 60%. Robie co moge,
                                                    > zeby jeszcze awansowac, ale od wkuwania materialu juz mnie leb boli. Moze uda m
                                                    > i sie w tym roku zdac jakies certyfikowane egzaminy i dzieki temu cos sie jeszc
                                                    > ze w tym zakresie poprawi. Zycze Ci takiego samego nic-nie-robienia.

                                                    Masz ponad 40 lat. Dzieci kilkuletnie. Co robiles do trzydziestki ? Zona Ci przeszkadzala sie uczyc/ pracowac, czy inni kosmici ?
                                                  • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 10.07.19, 09:41
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Masz ponad 40 lat. Dzieci kilkuletnie. Co robiles do trzydziestki ? Zona Ci prz
                                                    > eszkadzala sie uczyc/ pracowac, czy inni kosmici ?

                                                    A Pani Orlica to czemu podziwia swiat z zakopconej niemieckiej fabryki, a nie ze szczytu szklanego wiezowca czy gabinetu prowadzacej jakis instytut naukowy? :)
                                                    Dzis tswiat ak gna do przodu, ze nie sposob sie nauczyc na zapas. Nie ma osiadania na laurach.
                                                  • mabelle2000 Re: Brak seksu jako kara 10.07.19, 12:26
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > A Pani Orlica to czemu podziwia swiat z zakopconej niemieckiej fabryki,

                                                    To akurat proste, pracujac jak facet zarabiam jak facet. Czyli bardzo duzo.

                                                    a nie z
                                                    > e szczytu szklanego wiezowca czy gabinetu prowadzacej jakis instytut naukowy? :
                                                    > )

                                                    Bo sie do tego zwyczajnie nie nadaje.

                                                    > Dzis tswiat ak gna do przodu, ze nie sposob sie nauczyc na zapas. Nie ma osiada
                                                    > nia na laurach.

                                                    Dlatego zapytalam co robiles w czasie kiedy nie miales jeszcze rodziny i na co zmarnotrawiles co najmniej dziesiec lat wolnego, niczym nieskrepowanego zycia.
                                                  • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 10.07.19, 14:38
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Dlatego zapytalam co robiles w czasie kiedy nie miales jeszcze rodziny i na co
                                                    > zmarnotrawiles co najmniej dziesiec lat wolnego, niczym nieskrepowanego zycia.

                                                    No a ty, dlaczego zmarnowalas tyle lat zycia, zeby nie musiec pracowac tak ciezko, tylko lzej i zarabac jeszcze wiecej? Work smart, not hard. Ale pewnie lubisz pracowac ciezej i za mniej?
                                                    Dlaczego zmartowalas tyle lat zycia, nie rozwodzac sie, tylko tkwilas w nieudanym malzenstwie jak tchorz i rozwodlas sie dopiero na starosc? Nie szkoda ci tych lat?
                                                    Dlaczego?
                                                    Ale dlaczego?!!!
                                                    Dlaczegoooooo... kh, kh, khem. *klaczek*?!!!!!!!
                                                    (Bum bum bum, zrzedliwy, wscibski dziadzius sabat napierdala laseczka w podloge i domaga sie odpowiedzi tu, teraz, natychmiast i w rozbudowanej formie pisemnej)
                                                  • mabelle2000 Re: Brak seksu jako kara 10.07.19, 15:28
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > No a ty, dlaczego zmarnowalas tyle lat zycia,

                                                    To nie byly lata zmarnowane, chocby dlatego ze w okolicach czterdziestki to ja juz mialam w domu maturzystki, a nie krasnoludki w szkole podstawowej :-)
                                                    No wiec co robiles do trzydzieski ?

                                                    zeby nie musiec pracowac tak ciez
                                                    > ko, tylko lzej i zarabac jeszcze wiecej?

                                                    Odpowiem filozoficznie- jeden zarabia glowa, drugi rekami :-) To ze czasem mam umeczone cialo nie zmienia faktu ze bardzo lubie swoja prace i sprawia mi ona wiele radosci i satysfakcji. W bonusie dostalam tez grono zyczliwych osob wokol. Nie zamienilabym tej pracy na zadna inna.

                                                    Work smart, not hard. Ale pewnie lubis
                                                    > z pracowac ciezej i za mniej?

                                                    Jakies popierduly biurowe ? ;-) Od siedzenia godzinami na dupie skora posladkow jest niedotleniona i robi sie tak brzydko szorstka. No przeciez mowie ze to nie dla mnie ;-))

                                                    > Dlaczego zmartowalas tyle lat zycia, nie rozwodzac sie, tylko tkwilas w nieudan
                                                    > ym malzenstwie jak tchorz i rozwodlas sie dopiero na starosc? Nie szkoda ci tyc
                                                    > h lat?

                                                    Jednego czego mi szkoda, to ze nie bylam wtedy prawdziwym oparciem dla moich dzieci. Czlowiek zmagajacy sie wewnetrznie z wlasnymi problemami jest kiepskim opiekunem i przewodnikiem.
                                                    I seksu mi zal, tego seksu ktorego wtedy nie mialam. Tylko w tym sensie uwazam te lata za zmarnowane. Reszta to bardzo dobra i wartosciowa lekcja zycia. Bez niej nie bylabym tym kim jestem teraz.

                                                    > Dlaczego?
                                                    > Ale dlaczego?!!!
                                                    > Dlaczegoooooo... kh, kh, khem. *klaczek*?!!!!!!!
                                                    > (Bum bum bum, zrzedliwy, wscibski dziadzius sabat napierdala laseczka w podloge
                                                    > i domaga sie odpowiedzi tu, teraz, natychmiast i w rozbudowanej formie pisemne
                                                    > j)

                                                    Tchorzostwo i konformizm. Ale mam odwage sie do tego przyznac. W dodatku zaden " poswiecajacy sie dla dobra dzieci bohater" juz mi lezki z oka nie wycisnie, bo wiadomo ze to tchorz i konformista, taki sam jakim ja bylam kiedys.
                                                  • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 10.07.19, 18:07
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Jednego czego mi szkoda, to ze nie bylam wtedy prawdziwym oparciem dla moich dz
                                                    > ieci.

                                                    To oburzajace! Jak mozna nie byc oparciem dla swoich dzieci!?! Skandal! Co robilas, w czasie gdy tyle lat nie bylas prawdziwym oparciem dla swoich dzieci??!
                                                  • lybbla Re: Brak seksu jako kara 10.07.19, 20:22
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Jakies popierduly biurowe ? ;-) Od siedzenia godzinami na dupie skora posladkow
                                                    > jest niedotleniona i robi sie tak brzydko szorstka. No przeciez mowie ze to ni
                                                    > e dla mnie ;-))

                                                    W tym miejscu kudlata wyobraźnia projektuje widok dotlenionych pośladków i mając w zakamarkach pamięci historię katastrofy w Czarnobylu reszta ciała rozpaczliwie poszukuje przycisku 'reset'.

                                                    > W dodatku zaden
                                                    > " poswiecajacy sie dla dobra dzieci bohater" juz mi lezki z oka nie wycisnie, b
                                                    > o wiadomo ze to tchorz i konformista, taki sam jakim ja bylam kiedys.

                                                    Ktoś tu na forum się poświęca? Bo mnie się wydaje, że tu tylko tacy co albo berefleksyjnie spełniają swój rodzicielski obowiązek albo tacy co są silnie gratyfikowani przez istnienie pociech. Tak czy inaczej martyrologii nie widzę.
                                                  • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 10.07.19, 22:11
                                                    lybbla napisał:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > > Jakies popierduly biurowe ? ;-) Od siedzenia godzinami na dupie skora pos
                                                    > ladkow
                                                    > > jest niedotleniona i robi sie tak brzydko szorstka. No przeciez mowie ze
                                                    > to ni
                                                    > > e dla mnie ;-))
                                                    >
                                                    > W tym miejscu kudlata wyobraźnia projektuje widok dotlenionych pośladków i mają
                                                    > c w zakamarkach pamięci historię katastrofy w Czarnobylu reszta ciała rozpaczli
                                                    > wie poszukuje przycisku 'reset'.

                                                    Dlatego panie, ktore maja prace siedzaca powinny regularnie dotleniac pupy po pracy i pozwalac im pooddychac swiezym powietrzem :)
                                                  • mabelle2000 Re: Brak seksu jako kara 11.07.19, 03:41
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Dlatego panie, ktore maja prace siedzaca powinny regularnie dotleniac pupy po p
                                                    > racy i pozwalac im pooddychac swiezym powietrzem :)

                                                    Zartowalam z tymi posladkami :-) Ale szczerze to myslalam o zasadzie Petera. Awansujesz dotad az osiagniesz szczebel niekompetencji. Wiec jesli jest sie w czyms dobrym, to warto sie zastanowic czy pchac sie dalej. Tzn. wiekszosc sie pcha, bo "robolstwo" jest przeciez ujma na honorze. Niezle jaja jak dla mnie :-D

                                                  • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 11.07.19, 09:09
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Zartowalam z tymi posladkami :-)

                                                    Ja troche tez, ale regularne wieczorne dotlenianie posladkow wcale nie jest takim zlym pomyslem :)
                                                    Najlepiej w dobrym towarzystwie.

                                                    > Ale szczerze to myslalam o zasadzie Petera. A
                                                    > wansujesz dotad az osiagniesz szczebel niekompetencji. Wiec jesli jest sie w cz
                                                    > yms dobrym, to warto sie zastanowic czy pchac sie dalej. Tzn. wiekszosc sie pch
                                                    > a, bo "robolstwo" jest przeciez ujma na honorze. Niezle jaja jak dla mnie :-D

                                                    Zgadzam sie czesciowo. Od dawna przyjelo sie w korpo, ze jest menedzerska i ekspercka sciezka rozwoju. Ta pierwsza jest wedlug mnie bardzo niebezpieczna (i wyjatkowo mi obca). Ludzi od kompetencji miekkich jest latwiej wymienic, a w razie utraty pracy sa malo atrakcyjni dla kolejnych pracodawcow.
                                                    Natomiast awansowanie jako ekspert jest spoko, bo wzrasta Twoja pozycja na rynku i dostajesz ciekawsze rzeczy do roboty. Trzeba tylko uwazac, zeby sie nie wyspecjalizowac w umierajacej technologii i problemem moze byc to, ze trzeba ciagle sie uczyc.
                                                    Podzial na "roboli" i "biale kolnierzyki" jest wg. mnie wymyslony. Inzynier to inzynier, technik to technik, pracownik niewykwalifikowany - to samo, niezaleznie od dziedziny. Malo istotne czy pracuje w "czystych" technologiach IT, czy raczej w mechanice, przy odwiertach, albo w zakladach chemicznych.
                                                    Progiem sa kompetencje - nie widze wielkiej roznicy w bezmyslnym napierdalaniu mlotkiem i jezdzeniu taczkami od przewalania formularzy w biurze. Zarowno jedno jak i drugie to przyslowiowa "robota glupiego", wymagajaca intelektu srednio rozgarnietego szympansa.
                                                  • mabelle2000 Re: Brak seksu jako kara 11.07.19, 00:37
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Bo mnie się wydaje, że tu tylko tacy co albo ber
                                                    > efleksyjnie spełniają swój rodzicielski obowiązek albo tacy co są silnie gratyf
                                                    > ikowani przez istnienie pociech.

                                                    Rzeczywiscie slyszalam, ze Matki Polki to i bliskiej wiezi z chlopem nie potrzebuja, bo tak mocno gratyfikuja je dzieci. I ta gratyfikacja jest tak silna, ze nawet seksu w chacie miec nie musza calymi latami. Ale szczerze to myslalam, ze to tylko miejska legenda.
                                                  • lybbla Re: Brak seksu jako kara 11.07.19, 09:56
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Rzeczywiscie slyszalam, ze Matki Polki to i bliskiej wiezi z chlopem nie potrze
                                                    > buja, bo tak mocno gratyfikuja je dzieci.

                                                    Akurat miałem na myśli męską część forum ;)

                                                    I ta gratyfikacja jest tak silna, ze
                                                    > nawet seksu w chacie miec nie musza calymi latami. Ale szczerze to myslalam, ze
                                                    > to tylko miejska legenda.

                                                    Albo wygaszają chuć, albo latami jadą na ręcznym lub gadżetach albo walą po rogach ino drwa lecą. Wyczerpalem temat?
                                                  • mabelle2000 Re: Brak seksu jako kara 11.07.19, 14:52
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Akurat miałem na myśli męską część forum ;)

                                                    No skoro piszesz o takiej wielkiej, poteznej gratyfikacji jaka daja dzieci, to w takim razie podstaw Ojciec- Polak. Tez bedzie pasowac.

                                                    > Albo wygaszają chuć, albo latami jadą na ręcznym lub gadżetach albo walą po rog
                                                    > ach ino drwa lecą. Wyczerpalem temat?

                                                    I to wszystko w imie dobra tych dzieci ? Niesamowite.
                                                  • lybbla Re: Brak seksu jako kara 11.07.19, 20:14
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > No skoro piszesz o takiej wielkiej, poteznej gratyfikacji jaka daja dzieci, to
                                                    > w takim razie podstaw Ojciec- Polak. Tez bedzie pasowac.

                                                    Bardziej pasuje Tatooo, względnie Ociec-przestan-sie-wyglupiac. A co u Matki-Niemry nie jest tak wielka?


                                                    > > Albo wygaszają chuć, albo latami jadą na ręcznym lub gadżetach albo walą
                                                    > po rogach ino drwa lecą. Wyczerpalem temat?
                                                    >
                                                    > I to wszystko w imie dobra tych dzieci ? Niesamowite.

                                                    Nie wszystko na raz tylko każde z osobna. Wygaszala kitka, na ręcznym jechałas Ty, ja walilem po rogach. Gdzie tu widzisz poświęcanie się dla dzieci skoro czas z nimi spędzony to czysta przyjemność.
                                                  • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 12.07.19, 07:44
                                                    lybbla napisał:
                                                    > Gdzie tu widzisz poświęcanie się dla dzieci skoro cza
                                                    > s z nimi spędzony to czysta przyjemność.

                                                    No to chyba wlasnie te przyjemnosc poswiecaja, decydujac sie na rozwod. A nie decydujac sie, poswiecaja uczciwosc wobec samego siebie/innych i normalne zycie seksualne. Klasyczny dylemat.
                                                  • zawle Re: Brak seksu jako kara 12.07.19, 18:02
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > No to chyba wlasnie te przyjemnosc poswiecaja, decydujac sie na rozwod. A nie d
                                                    > ecydujac sie, poswiecaja uczciwosc wobec samego siebie/innych i normalne zycie
                                                    > seksualne. Klasyczny dylemat.

                                                    To nie dylemat. Nie dla każdego. Z poświęcaniem jest jak z postem. Ja osobiście, mogłabym pościć nie jedząc słodyczy. Nie przepadam. Ale boczek to już byłoby poświęcenie. Więc jak z tej łamigłówki wykreślisz "uczciwość wobec samego siebie" to i masz normalne życie seksualne. Zobacz lybbę....motylki i kwiatki nad nim latają jak w filmach Disneya. I nawet go mabelle nie atakuje, bo jej nie śmierdzi jego zdradzanie aż tak bardzo.


                                                    --
                                                    -Seks napędza wszystkie nasze działania
                                                    - Okropnie męskie podejście.
                                                    -A jakie jest kobiece?
                                                    - Dobry seks.
                                                  • mabelle2000 Re: Brak seksu jako kara 12.07.19, 18:49
                                                    zawle napisała:

                                                    > I nawet go mabelle nie atakuje, bo jej nie śmie
                                                    > rdzi jego zdradzanie aż tak bardzo.

                                                    Nie, mnie po prostu to nie interesuje. Nie moj cyrk, nie moje malpy. Dlaczego ma mnie obchodzic beton cudzych iluzji ?

                                                  • zawle Re: Brak seksu jako kara 13.07.19, 00:33
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Nie, mnie po prostu to nie interesuje. Nie moj cyrk, nie moje malpy. Dlaczego m
                                                    > a mnie obchodzic beton cudzych iluzji

                                                    Sabat...słyszysz? Twój cyrk a małpy mebelle.


                                                    --
                                                    -Seks napędza wszystkie nasze działania
                                                    - Okropnie męskie podejście.
                                                    -A jakie jest kobiece?
                                                    - Dobry seks.
                                                  • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 14.07.19, 07:59
                                                    zawle napisała:
                                                    > Sabat...słyszysz? Twój cyrk a małpy mebelle.

                                                    Slysze. Ale to tylko forum internetowe. Wystarczy troche pobuszowac w sieci, by zdac sobie sprawe z tego, ze internet przyciaga ludzi nie do konca stabilnych psychicznie i emocjonalnie ;) gratyfikujac ich powierzchowna anonimowoscia.
                                                    Takie fora jak to musza chyba przypominac grupy terapeutyczne, chociaz brak im moderatora i swoboda wypowiedzi jest wieksza.
                                                    Jakby przy okazji, siec jest zywiolem dla osob dotknietych mitomania - ich konfabulacji nie sposob weryfikowac, stad rozmawiajac z kims nie masz nawet pozornego poczucia pewnosci, ze to co przedstawia na swoj temat druga osoba jest chociaz z grubsza prawdziwe.
                                                    W sieci mozesz byc mlodziutka femme fatale, a w prawdziwym swiecie gruba, stara baba, poruszajaca sie na wozku inwalidzkim. Nikt tego nie sprawdzi, poki sie nie przyznasz. Mozesz byc grzybiejacym impotentem, ktory jedyna przygode erotyczna w zyciu przezyl z prostytutka w czasach poznego Gierka, a w sieci wciaz brylowac jako "Tulipan" w srednim wieku, lamiacy kolejne damskie serca. Chociaz w prawdziwym swiecie jedyne co ci sie udalo zlamac, to deske od sracza, gdy na niej siadles z impetem swoim grubym, siwiejacym dupskiem.
                                                    Mozna byc kobieta, chociaz jest sie odgrywajacym taka role transwestyta :)
                                                    Ja i tak pocieszam sie, ze wariaci na tym forum zwykle byli komunikatywni i potrafili sie zwykle zachowywac w miare normalnie. Na innych forach gazety rzadko bywalo tak fajnie, gdzie bym nie podczytywal, to spora czesc uczestnikow charakteryzowala sie dosc widocznym przepaleniem tranzystorow pod kopula ;)
                                                    Podsumowujac - ja nie mam do Mabelle urazy, bo nie wiem kto to wlasciwie jest i jak naprawde wyglada zycie tej osoby. Z jej narracji nie plynie jakos specjalnie pozytywna wizja swiata, wydaje mi sie ze irl to jakis niespokojny duch, o duzym poczuciu krzywdy i bezsilnosci. Wlacza mi sie wspolczucie...
                                                  • marek.zak1 Re: Brak seksu jako kara 14.07.19, 10:39
                                                    sabat3 napisał:


                                                    > Jakby przy okazji, siec jest zywiolem dla osob dotknietych mitomania - ich konfabulacji nie sposob weryfikowac, stad rozmawiajac z kims nie masz nawet pozornego poczucia pewnosci, ze to co przedstawia na swoj temat druga osoba jest choci az z grubsza prawdziwe.
                                                    > W sieci mozesz byc mlodziutka femme fatale, a w prawdziwym swiecie gruba, stara baba, poruszajaca sie na wozku inwalidzkim. Nikt tego nie sprawdzi, poki sie nie przyznasz. Mozesz byc grzybiejacym impotentem, ktory jedyna przygode erotycz na w zyciu przezyl z prostytutka w czasach poznego Gierka, a w sieci wciaz brylowac jako "Tulipan" w srednim wieku, lamiacy kolejne damskie serca. Chociaz w prawdziwym swiecie jedyne co ci sie udalo zlamac, to deske od sracza, gdy na nie> j siadles z impetem swoim grubym, siwiejacym dupskiem.
                                                    -------------------
                                                    Bardzo słuszna uwaga. Forum stało się kiedyś inspiracją do napisania tego, co właśnie napisałeś. Udanej niedzieli.

                                                    W wirtualu

                                                    Ja jestem nick, ty jesteś nick,
                                                    nikt o nas się nie dowie.
                                                    Nie będzie wiedział nigdy nikt,
                                                    co siedzi w naszej głowie.

                                                    Tu każdy mądry, wykształcony,
                                                    kasa, sukcesy i kobiety.
                                                    Nikt się nie boi pięknej żony,
                                                    lecz ściema to, niestety.

                                                    W realu żona nieciekawa,
                                                    i kasy wciąż brakuje.
                                                    A w necie ciągle trwa zabawa,
                                                    co nic cię nie kosztuje.

                                                    Gdy nick się znudzi, weź nowego,
                                                    zaloguj się na nowo.
                                                    Bądź znowu panem świata tego,
                                                    gdzie fajnie, kolorowo.

                                                    Tu jesteś gościem, Casanovą
                                                    sukcesy, kasa i kobiety.
                                                    W laptopie wszystko odlotowo,
                                                    lecz w życiu nie. Niestety.


                                                  • bgz0702 Re: Brak seksu jako kara 16.07.19, 09:18
                                                    > W wirtualu
                                                    >

                                                    Marek fajny ten wierszyk :) miałam ci napisać wczoraj, więc pisze dzisiaj:))
                                                    Moje dziecko się dostało do szkoly i klasy z pierwszego wyboru, cieszę się:) teraz mogę spokojnie jechać na wakacje, w piątek wyjeżdżam, bohumin wciąż nieodwiedzony, nie było kiedy :( pozdrawiam:)
                                                  • marek.zak1 Re: Brak seksu jako kara 16.07.19, 11:01
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > > W wirtualu
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Marek fajny ten wierszyk :) miałam ci napisać wczoraj, więc pisze dzisiaj:)) Moje dziecko się dostało do szkoly i klasy z pierwszego wyboru, cieszę się:) teraz mogę spokojnie jechać na wakacje, w piątek wyjeżdżam, bohumin wciąż nieodwiedzony, nie było kiedy :( pozdrawiam:)
                                                    ----------------
                                                    Dzięki. Więcej podobnych i innych na www.poezja.org
                                                    Na Bohumin przyjdzie czas. Ja jutro jadę do Krakowa. Pozdr. M.
                                                  • mabelle2000 Re: Brak seksu jako kara 14.07.19, 13:04
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Podsumowujac - ja nie mam do Mabelle urazy, bo nie wiem kto to wlasciwie jest i
                                                    > jak naprawde wyglada zycie tej osoby.

                                                    A coz Ci sie takiego nieprawdopodobnego w tym zyciu wydaje ? I co budzi az takie kontrowersje, bo nie przypominam sobie abym pisala jakies szczegolnie szokujace fakty na swoj temat. Glownie dlatego ze takich faktow nie ma.

                                                    Z jej narracji nie plynie jakos specjaln
                                                    > ie pozytywna wizja swiata,

                                                    Niewolnik przyzwyczajony do niewolnictwa czuje niepokoj gdy inni sa wolni. Wiec nie dziwi mnie wcale, ze moj swiat wydaje Ci sie straszny :-)

                                                    wydaje mi sie ze irl to jakis niespokojny duch, o du
                                                    > zym poczuciu krzywdy i bezsilnosci.

                                                    Wiesz na czym polega sila czlowieka ? Na pozbyciu sie poczucia strachu. Im bardziej sie boisz, tym bardziej jestes slaby. No ale przeciez nie mozna sie bac cale zycie i to w dodatku wszystkiego :-D


                                                    > Tymczasem Wlacza mi sie wspolczucie...

                                                    A wspolczucie to w zwiazku z czym ? Bo chyba czegos nie zajarzylam.


                                                  • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 14.07.19, 20:45
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > A coz Ci sie takiego nieprawdopodobnego w tym zyciu wydaje ? I co budzi az taki
                                                    > e kontrowersje, bo nie przypominam sobie abym pisala jakies szczegolnie szokuja
                                                    > ce fakty na swoj temat. Glownie dlatego ze takich faktow nie ma.

                                                    W sumie nic. Po prostu stwierdziłem, że nie wiadomo kim jesteś. To nie oznacza przytaczania nieprawdopodobnych czy niewiarygodnych historii, a jedynie fakt, że przez internet nie da się ocenić stanu faktycznego. Gdybym napisał o sobie że mam 2 metry wzrostu to nie jest to niewiarygodne, niemniej nie jesteś w stanie tej informacji zweryfikować, dopóki nie zobaczysz mnie na własne oczy :) Podobnie, gdybym napisał że mam 150 cm wzrostu. Jedyne co można powiedzieć to to, że tak napisałem.

                                                    > Niewolnik przyzwyczajony do niewolnictwa czuje niepokoj gdy inni sa wolni. Wiec
                                                    > nie dziwi mnie wcale, ze moj swiat wydaje Ci sie straszny :-)

                                                    Inaczej rozumiem pojęcia niewolnictwa. Z mojego punktu widzenia całkowita wolność nie jest dana gatunkowi ludzkiemu. Nawet najbardziej niezależne od reszty społeczeństwa osobniki są wciąż niewolnikami swojej biologii chociażby. Zarówno popędów, potrzeb jak i nieprzyjemnych okoliczności związanych ze zużywaniem się organizmu wraz z upływającym czasem.

                                                    > Wiesz na czym polega sila czlowieka ? Na pozbyciu sie poczucia strachu. Im bar
                                                    > dziej sie boisz, tym bardziej jestes slaby. No ale przeciez nie mozna sie bac
                                                    > cale zycie i to w dodatku wszystkiego :-D

                                                    Nie przekreślałbym strachu.
                                                    Pozbycie się uczucia strachu jest szalenie niebezpieczne. Ten strach nie wziął się znikąd. Przeciwnie - podlegał przez miliony lat ewolucji bardzo uważnej selekcji. Osobniki odznaczające się brakiem strachu zostały wyeliminowane przez silniejsze drapieżniki, zagrożenia ze strony niebezpiecznych stworzeń (zwierzęta jadowite), albo okoliczności, gdzie brak strachu powodował zgon (np. upadek z dużej wysokości, utonięcie itd.). Znowu osobniki całkowicie porażone przez strach nie były konkurencyjne wobec reszty i także zostały wyeliminowane.
                                                    Stąd ten optymalny zakres zachowań gdzie należy i nie należy się bać jest ewolucyjnie dość zawężony :) Faktem jest też to, że obecnie dość sporo zjawisk ma nieco inną naturę niż dawniej, ale optymalna forma zachowań pozostała podobna.
                                                    Trzeba jednak zaznaczyć, że strach jest reakcją automatyczną. Pozwala zareagować w sytuacji bardzo gwałtownego zagrożenia.
                                                    Wtedy gdy jest czas na analizę, należy racjonalnie ocenić swoje możliwości i wybrać jedną z właściwych naturalnie strategii - atakuj bądź uciekaj. Analiza może być szybka, jeśli stajemy w obliczu zagrożenia dynamicznego, albo dogłębna, gdy mamy czas na rozważanie większej ilości czynników, mających wpływ na wynik naszych decyzji.
                                                    Należy dążyć do tego, by podejmować jak najwięcej rozsądnych i przemyślanych decyzji. Ani pozbywanie się strachu, ani kierowanie wyłącznie nim nie są optymalną strategią w przypadku decyzji mających znaczenie długofalowe.
                                                    Jeżeli np. ktoś zakłada biznes, to tworzy biznes plan, a nie nabiera w bankach kredytów i na pałę rozpoczyna działalność, albo - drugi biegun - siada na dupie i bezpodstawnie płacze, że nic z tego nie wyjdzie. Trzeba policzyć. Bez liczb niewiele możemy powiedzieć.

                                                    Co do tego, że im bardziej się boisz, tym bardziej jesteś słaby - bywa różnie, ale adrenalina wydzielająca się w sytuacji zagrożenia często wręcz dodaje sił :)

                                                    A już z całą pewnością nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że siła wynika z pozbywania się strachu. Siła wynika z realnych możliwości. Często jest policzalna lub możliwa do określenia. Np. siła fizyczna, siła nabywcza, siła w postaci posiadania uprawnień, stanowisk itp.
                                                    Czasem mniej, jak siła wynikająca ze wsparcia grupy, zdolność do mobilizacji w obliczu zagrożenia itd.
                                                    Zastanawiałbym się czy tzw. "siła charakteru" jest rzeczywiście siłą. Natomiast można powiedzieć, że u jej podstaw leży wiara w trafność własnego osądu co do słuszności podjętych decyzji, ale powodem może być bardziej racjonalna ocena niż u innych, bądź też mniejszy od innych samokrytycyzm :)
                                                    W tym drugim wypadku "siła charakteru" może być nawet przyczyną własnej zguby :)

                                                    > A wspolczucie to w zwiazku z czym ? Bo chyba czegos nie zajarzylam.

                                                    Przykro mi.
                                                  • zawle Re: Brak seksu jako kara 15.07.19, 11:01
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > W sumie nic. Po prostu stwierdziłem, że nie wiadomo kim jesteś. To nie oznacza
                                                    > przytaczania nieprawdopodobnych czy niewiarygodnych historii, a jedynie fakt, ż
                                                    > e przez internet nie da się ocenić stanu faktycznego. Gdybym napisał o sobie że
                                                    > mam 2 metry wzrostu to nie jest to niewiarygodne, niemniej nie jesteś w stanie
                                                    > tej informacji zweryfikować, dopóki nie zobaczysz mnie na własne oczy :) Podob
                                                    > nie, gdybym napisał że mam 150 cm wzrostu. Jedyne co można powiedzieć to to, że
                                                    > tak napisałem.

                                                    Czyli sugerujesz że mabelle kłamie? Bo w poprzedniej wypowiedzi wybrzmiewało co innego.

                                                    > > Wiesz na czym polega sila czlowieka ? Na pozbyciu sie poczucia strachu.

                                                    > Pozbycie się uczucia strachu jest szalenie niebezpieczne.
                                                    Osobniki odznaczające się brakiem strachu zostały wyeliminowane przez si
                                                    > lniejsze drapieżniki, zagrożenia ze strony niebezpiecznych stworzeń (zwierzęta
                                                    > jadowite), albo okoliczności, gdzie brak strachu powodował zgon (np. upadek z d
                                                    > użej wysokości, utonięcie itd.). Znowu osobniki całkowicie porażone przez strac
                                                    > h nie były konkurencyjne wobec reszty i także zostały wyeliminowane.
                                                    > Należy dążyć do tego, by podejmować jak najwięcej rozsądnych i przemyślanych de
                                                    > cyzji. Ani pozbywanie się strachu, ani kierowanie wyłącznie nim nie są optymaln
                                                    > ą strategią w przypadku decyzji mających znaczenie długofalowe.
                                                    > Jeżeli np. ktoś zakłada biznes, to tworzy biznes plan, a nie nabiera w bankach
                                                    > kredytów i na pałę rozpoczyna działalność, albo - drugi biegun - siada na dupie
                                                    > i bezpodstawnie płacze, że nic z tego nie wyjdzie. Trzeba policzyć. Bez liczb
                                                    > niewiele możemy powiedzieć.

                                                    Są też tacy co nigdy nie będą mieć wszystkiego i dlatego nigdy nie zrobią nic. Ja jednak nie wiązałabym tego ze strachem.

                                                    Siła wynika z realnych możliwości. Często jest policzalna lu
                                                    > b możliwa do określenia. Np. siła fizyczna, siła nabywcza, siła w postaci posia
                                                    > dania uprawnień, stanowisk itp.
                                                    > Czasem mniej, jak siła wynikająca ze wsparcia grupy, zdolność do mobilizacji w
                                                    > obliczu zagrożenia itd.

                                                    Wewnętrzna siła nie zależy tylko od zasobów. Można je umniejszać do końca życia i nie zrobić nic, bo się nie ma nadal nieistniejącego "wystarczajaco".

                                                    > Zastanawiałbym się czy tzw. "siła charakteru" jest rzeczywiście siłą. Natomiast
                                                    > można powiedzieć, że u jej podstaw leży wiara w trafność własnego osądu co do
                                                    > słuszności podjętych decyzji, ale powodem może być bardziej racjonalna ocena ni
                                                    > ż u innych, bądź też mniejszy od innych samokrytycyzm :)
                                                    > W tym drugim wypadku "siła charakteru" może być nawet przyczyną własnej zguby :
                                                    > )

                                                    I tu...na pewno nie doprowadzisz się do zguby Sabat:))

                                                    --
                                                    -Seks napędza wszystkie nasze działania
                                                    - Okropnie męskie podejście.
                                                    -A jakie jest kobiece?
                                                    - Dobry seks.
                                                  • mabelle2000 Re: Brak seksu jako kara 15.07.19, 16:32
                                                    zawle napisała:

                                                    > Są też tacy co nigdy nie będą mieć wszystkiego i dlatego nigdy nie zrobią nic.
                                                    > Ja jednak nie wiązałabym tego ze strachem.

                                                    A z czym Zawle jak nie ze strachem ?
                                                    Paniczny lęk przed strata blokuje wszelkie dzialania. Najsmieszniejsze jest to, ze ludzie trzymaja sie kurczowo rzeczy bezwartosciowych, takich ktore sa tylko ich wyobrazeniem, ich poboznym zyczeniem, pragnieniem, a nie realnym dobrem.

                                                  • sabat3 Re: Brak seksu jako kara 15.07.19, 18:25
                                                    A jak bylo u Ciebie Mabelle, kiedy sie rozwiodlas? Ile lat mialy dzieci, ile mieliscie kredytow do splacenia, gdzie pracowalas? Pogadajmy o konkretach, dosc mam "mow rewolucyjnych". W ogole smutno mi patrzec jak konczy to forum. Najkonkretniejsi ludzie odeszli, a gadac z ideologia mi sie nie chce...
                                                  • mabelle2000 Re: Brak seksu jako kara 15.07.19, 19:08
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > A jak bylo u Ciebie Mabelle, kiedy sie rozwiodlas? Ile lat mialy dzieci, ile mi
                                                    > eliscie kredytow do splacenia, gdzie pracowalas? Pogadajmy o konkretach, dosc m
                                                    > am "mow rewolucyjnych". W ogole smutno mi patrzec jak konczy to forum. Najkonkr
                                                    > etniejsi ludzie odeszli, a gadac z ideologia mi sie nie chce...

                                                    Przeciez pisalam o tym wielokrotnie, trzeba bylo czytac. Teraz to mozesz mnie w dupe pocalowac :-)
                                                  • zawle Re: Brak seksu jako kara 15.07.19, 19:40
                                                    abat3 napisał:
                                                    > A jak bylo u Ciebie Mabelle, kiedy sie rozwiodlas? Ile lat mialy dzieci, ile mi
                                                    > eliscie kredytow do splacenia, gdzie pracowalas? Pogadajmy o konkretach, dosc m
                                                    > am "mow rewolucyjnych". W ogole smutno mi patrzec jak konczy to forum. Najkonkr
                                                    > etniejsi ludzie odeszli, a gadac z ideologia mi sie nie chce...

                                                    Ile byś świadectw nie dostał, wniosek musi być zawsze jeden- Ty masz gorzej. Szkoda klawiatury


                                                    --
                                                    -Seks napędza wszystkie nasze działania
                                                    - Okropnie męskie podejście.
                                                    -A jakie jest kobiece?
                                                    - Dobry seks.
                                                  • zawle Re: Brak seksu jako kara 15.07.19, 19:35
                                                    abelle2000 napisała:
                                                    > A z czym Zawle jak nie ze strachem ?
                                                    > Paniczny lęk przed strata blokuje wszelkie dzialania. Najsmieszniejsze jest to,
                                                    > ze ludzie trzymaja sie kurczowo rzeczy bezwartosciowych, takich ktore sa tylko
                                                    > ich wyobrazeniem, ich poboznym zyczeniem, pragnieniem, a nie realnym dobrem.

                                                    Powodów może być cała mnogość. Nie wszystkie są podszyte strachem.


                                                    --
                                                    -Seks napędza wszystkie nasze działania
                                                    - Okropnie męskie podejście.
                                                    -A jakie jest kobiece?
                                                    - Dobry seks.
                                                  • bgz0702 Re: Brak seksu jako kara 15.07.19, 23:08
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > Są też tacy co nigdy nie będą mieć wszystkiego i dlatego nigdy nie zrobią
                                                    > nic.
                                                    > > Ja jednak nie wiązałabym tego ze strachem.
                                                    >
                                                    > A z czym Zawle jak nie ze strachem ?
                                                    > Paniczny lęk przed strata blokuje wszelkie dzialania. Najsmieszniejsze jest to,
                                                    > ze ludzie trzymaja sie kurczowo rzeczy bezwartosciowych, takich ktore sa tylko
                                                    > ich wyobrazeniem, ich poboznym zyczeniem, pragnieniem, a nie realnym dobrem.
                                                    >
                                                    Mówisz to w oparciu o doświadczenia własne, wiesz sama ile ci to zajęło czasu. Ty go potrzebowalas dużo, inni potrzebują więcej a niektórzy zwijaja się wcześniej - wg potrzeb. Sabat żeby Cię dogonić w długości "trzymania się kurczowo" ma jeszcze dobrych kilka latek, nie bądź taka wymagająca :)
                                                    Wartość rzeczy jest różna dla różnych ludzi, świat jest zróżnicowany, a wyobrażenia, pragnienia i pobożne życzenia to zawsze nam towarzyszą, tobie też. To co masz teraz nazywasz dobrem realnym i ok, ale kiedyś tak nazywalas swój związek:) pamiętasz? :) życie :) przyjdzie czas że tylko zdrowie tak nazwiesz :)
                                                  • mabelle2000 Re: Brak seksu jako kara 16.07.19, 10:33
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Mówisz to w oparciu o doświadczenia własne, wiesz sama ile ci to zajęło czasu.
                                                    > Ty go potrzebowalas dużo, inni potrzebują więcej a niektórzy zwijaja się wcześn
                                                    > iej - wg potrzeb. Sabat żeby Cię dogonić w długości "trzymania się kurczowo" ma
                                                    > jeszcze dobrych kilka latek, nie bądź taka wymagająca :)

                                                    Czy Ty w realu tez masz ciagle mentorski ton i pouczasz wszystkich co maja mowic ? :-)
                                                    Nie, niektorzy nigdy niczego nie zmienia, poniewaz trzy pierwsze priorytety w ich zyciu zajmuje kasiora :-)

                                                    > Wartość rzeczy jest różna dla różnych ludzi, świat jest zróżnicowany, a wyobraż
                                                    > enia, pragnienia i pobożne życzenia to zawsze nam towarzyszą, tobie też. To co
                                                    > masz teraz nazywasz dobrem realnym i ok, ale kiedyś tak nazywalas swój związek:
                                                    > ) pamiętasz? :) życie :) przyjdzie czas że tylko zdrowie tak nazwiesz :)

                                                    Teorie dobra strzelilas, w praktyce wyglada to jednak troche inaczej. Szczescie po prostu sie czuje. Jesli cos nie gra i nie jest sie szczesliwym, to nie da sie nic zmyslic, ani nic oszukac. To sie odzywa w kazdym nerwie i w kazdej komorce ciala. Mozna nie wiedziec do konca co nie gra, nie wiedziec za bardzo co uwiera i co boli, i troche to zagluszyc na jakis czas, ale zapomniec sie nie da. I przejsc nad tym do porzadku dziennego- tez nie.
                                                    W rodzinie efektem ubocznym tego braku szczescia jest szybko postepujacy zanik wiezi. Druga bardzo namacalna rzecza jest zdychajacy seks. Wiec jak najbardziej da sie oszacowac czy jest dobrze czy zle, bez uciekania sie do mrzonek.

                                                  • bgz0702 Re: Brak seksu jako kara 16.07.19, 11:03
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > Czy Ty w realu tez masz ciagle mentorski ton i pouczasz wszystkich co maja mowi
                                                    > c ? :-)

                                                    Chyba tak. Nauczyciel. Miazga:)) dziękuję za uwagę:)

                                                    Nie chciałam Cię pouczać co miałaś mówić ale zwrócić uwagę że sabat ma jeszcze czas w zestawieniu z Tobą

                                                    > Nie, niektorzy nigdy niczego nie zmienia, poniewaz trzy pierwsze priorytety w i
                                                    > ch zyciu zajmuje kasiora :-)

                                                    No to się nie naucza, dlaczego miałabyś te priorytety zmieniać. Poza tym jakbyś chciała, mogłabyś sobie wyobrazić że ta kasiora jest im potrzebna do zabezpieczenia życia osób im bliskich. Nie wszyscy ida na żywioł, ty też nie szłaś, dzieciory odchowane miałeś nie?

                                                    > Teorie dobra strzelilas, w praktyce wyglada to jednak troche inaczej. Szczescie
                                                    > po prostu sie czuje. Jesli cos nie gra i nie jest sie szczesliwym, to nie da s
                                                    > ie nic zmyslic, ani nic oszukac. To sie odzywa w kazdym nerwie i w kazdej komor
                                                    > ce ciala. Mozna nie wiedziec do konca co nie gra, nie wiedziec za bardzo co uwi
                                                    > era i co boli, i troche to zagluszyc na jakis czas, ale zapomniec sie nie da. I
                                                    > przejsc nad tym do porzadku dziennego- tez nie.
                                                    > W rodzinie efektem ubocznym tego braku szczescia jest szybko postepujacy zanik
                                                    > wiezi. Druga bardzo namacalna rzecza jest zdychajacy seks. Wiec jak najbardziej
                                                    > da sie oszacowac czy jest dobrze czy zle, bez uciekania sie do mrzonek.
                                                    >
                                                    Oczywiste, narazie nic nie uwiera, kiedyś uwieralo i trwalas, 5tys powodów było. Teraz też racjonalizujesz, nie jesteś wolna jak wszyscy. Mówisz o sobie jak się tak wsciekasz czy o sabacie? Wsciekasz się generalnie jak ludzie mają inna wizję, świat nie idzie po linii twoich poglądów i to Cię wkurwia bo ty ciężko pracujesz w imie idei. Ito jedyna słuszna droga? Twoja idea, twoja praca, twoja kurwica. Wszyscy maja wady, jakies :)
                                                  • mabelle2000 Re: Brak seksu jako kara 16.07.19, 12:42
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Chyba tak. Nauczyciel. Miazga:)) dziękuję za uwagę:)

                                                    Serio ? Ale chyba nauczania przedszkolnego ?

                                                    > Nie chciałam Cię pouczać co miałaś mówić ale zwrócić uwagę że sabat ma jeszcze
                                                    > czas w zestawieniu z Tobą

                                                    Cos sie czepila tego czasu ? Niech siedzi z zona i puka koc