Dodaj do ulubionych

Życzliwy, ale mściwy. Jak wyważyć egoizm i altruiz

14.06.20, 00:50
Czego uczą nas gry społeczne jeśli chodzi o interes społeczności. Dla mnie suderzajaco inspirujące.
Macie skojarzenia jak wiedzę naukową i odkrycia to przełożyć wspólny na sukces w rodzinie i społeczeństwie?

"Uważasz, że tam, gdzie w grę wchodzi rywalizacja, wygrywają najsilniejsi, najsprytniejsi i najbardziej zdeterminowani? Otóż niekoniecznie. (...)
Nagrody Nobla nie przyznaje się oczywiście za tak banalne spostrzeżenia. Jej laureaci podjęli się znacznie trudniejszego zadania. Starali się określić, ile egoizmu i altruizmu powinno być w zachowaniu współpracujących lub rywalizujących ze sobą osób, by osiągnąć największą efektywność podejmowanych działań i decyzji. (...)
Dylemat więźnia (...)
W 1984 r. amerykański politolog Robert Axelrod, członek Rady Stosunków Międzynarodowych, zwrócił się do matematyków i programistów z prośbą o napisanie programu komputerowego, który wskaże najbardziej efektywne rozwiązanie powtarzanego w nieskończoność dylematu więźnia.
Okazało się, że najskuteczniejsza jest strategia wet za wet, ale z niewielkim marginesem na wybaczanie drugiej stronie jej win – niedotrzymania umowy, oszustwa, nielojalności itp. Ten margines altruizmu nie powinien być jednak zbyt szeroki. Z symulacji komputerowych wynika, że granicą jest 5-procentowe prawdopodobieństwo popełnienia przez partnera czy konkurenta niecnego czynu. Po przekroczeniu tej bariery rośnie ryzyko, że osoba nadmiernie pobłażliwa i skora do współpracy niezależnie od okoliczności zostanie bezlitośnie wykorzystana przez bardziej wyrachowanego gracza. Jeśli zagrożenie nie przekracza 5 proc., warto wybaczyć, gdyż jest to jedyny sposób na przerwanie wyniszczającej strategii wet za wet. (...)
Z opracowanych przez naukowców algorytmów jednoznacznie wynikało, że strategie skrajnie egoistyczne przynosiły w dłuższej perspektywie zdecydowanie mniejsze korzyści niż te z domieszką altruizmu, w których Axelrod dostrzegł trzy charakterystyczne cechy: życzliwość, czyli kierowanie się zasadą, że nie zachowam się nielojalnie wobec partnera/konkurenta, dopóki on tego nie zrobi; gotowość do odwetu oznaczającą stałą groźbę zastosowania zasady wet za wet, by odstręczać partnera/ /konkurenta od działań nieetycznych (...)
Zdaniem prof. Axelroda najskuteczniejszą metodą osiągania sukcesów jest przyjęcie postawy „gotowego do odwetu życzliwego wybaczającego”. A najkrótszą drogą do zostania ogranym – „altruisty, który wszystko wybaczy i nie potrafi się mścić” albo „egoisty uważającego się za sprytniejszego od wszystkich”. (...)
Pies ogrodnika ma rację
Modele matematyczne i symulacje komputerowe to tylko teoria, która niekoniecznie musi się sprawdzać w praktyce. Została jednak wielokrotnie zweryfikowana przez eksperymenty wykonywane w warunkach laboratoryjnych.(...)
Naukowcy nie poprzestali na obserwacji zachowań uczestników testu, lecz za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) badali aktywność ich mózgów. Gdy padała nieuczciwa propozycja, natychmiast aktywizowały się ośrodki odpowiedzialne za negatywne emocje; po jej odrzuceniu automatycznie włączał się układ nagrody. Ten sam, dzięki któremu odczuwa się przyjemność z powodu niespodziewanej podwyżki czy obiecującego flirtu. Satysfakcja, którą dawała zemsta, była większa od poniesionej straty. (...)
Postawa psa ogrodnika, który sam nie zje, lecz innym nie da, może się wydawać nieracjonalna. Wyniki obrazowania fMRI pokazują jednak, że to nie kaprys jednostki, lecz efekt ewolucji, która tak ukształtowała naturę człowieka. (...)
Podobne eksperymenty przeprowadzono w różnych zakątkach świata. (...)
Na krótką metę egoizm okazał się opłacalny, w ostatecznym rozrachunku przyniósł jednak straty. Dlatego – konkludował autor eksperymentu – „jeśli z tymi samymi partnerami prowadzi się tę samą grę dłużej – a przecież na tym polega każdy biznes – lepiej zrezygnować z maksymalizowania zysku za wszelką cenę. Bo gdy partnerzy uznają się za wykorzystanych, mogą przestać kalkulować w kategoriach zysk–strata; większą satysfakcję sprawi im odwet na pozbawionym skrupułów egoiście”. ((...))
Gotowość do tego można zasygnalizować, wykonując gesty bezinteresownego altruizmu. To zwiększa zaufanie, wiarygodność, a przy okazji również popularność. Najlepiej wiedzą o tym gwiazdy biznesu i show-biznesu, bez których nie może się już obejść żadna akcja charytatywna. Nie angażują się w nie dyskretnie, w tajemnicy. Przeciwnie, kierują się zasadą „czyń dobro i chwal się tym”.

Ich bezinteresowne poświęcenie jest więc w rzeczywistości dobrze skalkulowane. I takie powinno być. Bo nawet jeśli nie zdają sobie z tego sprawy, działają zgodnie z potwierdzoną eksperymentalnie matematyczną teorią gier, wybierając optymalne rozwiązanie: zabiegają o własną karierę, interes i zysk, ale łączą to ze zręcznie reklamowanym altruizmem.
Psycholog biznesu Michael Kastner nazwał osoby, które opanowały tę umiejętność, „synergicznymi egoistami”. To egoiści, którzy troszcząc się o siebie, potrafią też zadbać o innych. Dzięki temu i pozytywnie rozumianej zasadzie wzajemności – czyli nie wet za wet, lecz korzyść za korzyść – osiągają więcej, niż gdyby parli do sukcesu za wszelką cenę.
www.focus.pl/artykul/jak-wyway-w-yciu-egoizm-i-altruizm?page=1
Obserwuj wątek
      • urquhart Re: Życzliwy, ale mściwy. Jak wyważyć egoizm i al 14.06.20, 10:10
        mabelle2000 napisała:

        > Ciekawy artykuł Urqu, skłania do przemyśleń. Dzięki :-)

        Złota sentencjia.
        "Najskuteczniejszą metodą osiągania sukcesów jest przyjęcie postawy „gotowego do odwetu życzliwego wybaczającego”. A najkrótszą drogą do zostanie ogranym – „altruisty, który wszystko wybaczy i nie potrafi się mścić” albo „egoisty uważającego się za sprytniejszego od wszystkich”.

        A jak myślicie w praktyce związkowej?
          • mabelle2000 Re: Życzliwy, ale mściwy. Jak wyważyć egoizm i al 14.06.20, 12:43
            urquhart napisał:

            > Jak kobieta, a jak mężczyzna przedmiotowo wykorzystani w związku mają się mścić
            > zatem ?

            W ogóle nie powinni się mścić. Związki nie są przymusowe, można ze związku zrezygnować jeśli źle się dzieje.
            Zauważ Urqu, że przedmiotowe wykorzystywanie to jedno, a drugie to wieloletnie trwanie w czymś takim i uparte, pełne determinacji próby zmiany partnera. Obu tych rzeczy należy unikać w życiu.
            Jeśli zaś mamy do czynienia z osobą o rysie psychopatycznym, narcyzem, borderem czy tam inną chorą, uciążliwą osobowością, to są na to dowody, że osoba taka pozostawiona sama sobie, na przestrzeni lat, zniszczy się sama.
            Dlatego tutaj również zemsta jest niepotrzebna.
    • marekzak2 Re: Życzliwy, ale mściwy. Jak wyważyć egoizm i al 14.06.20, 10:50
      Sukces = kontrolowany egoizm + umiejętność pracy zespołowej, motywacji innych do współpracy i pokazywanie, że dzięki niej osiągną korzyści, bo tylko taka przynosi znaczący sukces. Tak więc pozytywna motywacja, która na dłuższą metę się sprawdza i inteligencja emocjonalna, czyli rozumienie potrzeb innych i ich wykorzystywanie. Altruizm kojarzy mi się z działalnością charytatywną. Zgadzam sie że skrajny egoizm jest nieskuteczny na dłuższa metę. Miałem szereg szkoleń w temacie.
    • sabat4 Re: Życzliwy, ale mściwy. Jak wyważyć egoizm i al 14.06.20, 20:34
      Jest pewien klopot - relacje miedzy ludzmi rzadko sa rownorzedne, a moim zdaniem strategia osoby o slabszej pozycji bedzie inna niz tego, kto ma zdecydowana przewage.
      Praktyka podpowiada, ze osoby, ktore maja przewage sa bardziej brutalne i bezkompromisowe, a osoby na slabej pozycji - lagodne i sklonne do ustepstw. Obie taktyki sa sluszne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka