Dodaj do ulubionych

Brak seksu w związku.

04.08.20, 03:16
Hej.
Mam pewien problem o którym muszę komuś powiedzieć bo juz powoli szaleje.
Jestem z chłopakiem ponad 3 lata ( ja mam 27 on 30). Od ponad pół roku nie było seksu.
Kiedyś potrafiliśmy nie wychodzić z łóżka. Kochaliśmy się w różnych miejscach o różnych porach. Teraz nic. Z początku próbowałam rozmawiac, inicjować - nie raz spotkałam się z odrzuceniem słysząc ze zle się czuje. Jednak ledwo po moim wyjściu z domu potrafił natychmiast masturbować się przy porno. Usłyszałam również od niego ze facet lubi „zdobywać” kobietę i nie kręci go to ze ja staram się inicjować. Także przestałam. Od wtedy on nie dobierał się do mnie ani razu. Nawet mnie porządnie nie pocałował. Nasze życie intymne ogranicza się do buziaków czy przytuleniu na dobranoc o co tylko ja prosze.
Kiedyś często mówił mi komplementy, widziałam w jego spojrzeniu pożądanie, okazywał mi czułość, co chwile inicjował seks. Zawsze powtarzał ze ze mną ma najlepszy seks w życiu- widziałam ze jego słowa sa szczere. Często potrafił robić mi niespodzianki- czułam się przy nim jak ktoś wyjątkowy.
Teraz gdy prosze go by mnie przytulił widze ze Często robi to niechętnie.
Rano po wstaniu nie powie ani słowa nie przytuli nie pocałuje nic. Wstaje i robi swoje. Może trochę przesadziłam. Wiadomo rozmawiamy, ale to nie to co kiedyś. Rozmowy ograniczają się do obowiązków pracy itp. Komplementy, czule słowa i gesty zniknęły.
Teraz organizuje grilla dla znajomych z pracy (których od 2 lat nie poznałam a powiedział ze kiedyś zrobi jakies spotkanie) to powiedział mi wprost ze nie jestem zaproszona. Jakby się mnie wstydził. A wg tego co mówią znajomi jestem szczupła i ładna dziewczyna
Kocham go ale ta sytuacja powoli zaczyna mnie przerastać. Coraz częściej czuje się zbędna, nieatrakcyjna, nic nie warta- a mój wygląd nie zmienił sie odkąd sie poznaliśmy. Nie wiem co mam robić by to naprawić. Nie chce znów zacząć prosić by się ze mna kochał. Albo chociaż pocałował. Kolejne odrzucenie będzie nie do zniesienia. Zreszta chciałabym by robił to sam z siebie a nie bo jest do tego zmuszony. Co mam zrobić by było jak dawniej? Czy jedt w ogole jakakolwiek na to szansa? Może ze mna cos jest nie tak i powinnam iść do specjalisty?
Obserwuj wątek
    • emka_bovary Re: Brak seksu w związku. 04.08.20, 08:55
      Od ponad pół roku nie było
      > seksu.

      Słabo :(

      Usłyszałam równi
      > eż od niego ze facet lubi „zdobywać” kobietę i nie kręci go to ze ja staram się
      > inicjować.

      Cóż, może zdobywa, ale nie Ciebie...

      > Może ze mna cos jest nie tak i powinnam iść do specjalisty?

      Z Tobą? Nie żartuj.
      Moim zdaniem - daj sobie spokój z takim "związkiem", masz 27 lat, jesteś więc młoda, ale nie tak bardzo, żeby marnować czas z takim gościem. Pewnie chciałabyś założyć rodzinę, mieć dziecko/dzieci?





      zuzanna13579 napisał(a):

      > Hej.
      > Mam pewien problem o którym muszę komuś powiedzieć bo juz powoli szaleje.
      > Jestem z chłopakiem ponad 3 lata ( ja mam 27 on 30). Od ponad pół roku nie było
      > seksu.
      > Kiedyś potrafiliśmy nie wychodzić z łóżka. Kochaliśmy się w różnych miejscach o
      > różnych porach. Teraz nic. Z początku próbowałam rozmawiac, inicjować - nie ra
      > z spotkałam się z odrzuceniem słysząc ze zle się czuje. Jednak ledwo po moim wy
      > jściu z domu potrafił natychmiast masturbować się przy porno. Usłyszałam równi
      > eż od niego ze facet lubi „zdobywać” kobietę i nie kręci go to ze ja staram się
      > inicjować. Także przestałam. Od wtedy on nie dobierał się do mnie ani razu. Na
      > wet mnie porządnie nie pocałował. Nasze życie intymne ogranicza się do buziaków
      > czy przytuleniu na dobranoc o co tylko ja prosze.
      > Kiedyś często mówił mi komplementy, widziałam w jego spojrzeniu pożądanie, okaz
      > ywał mi czułość, co chwile inicjował seks. Zawsze powtarzał ze ze mną ma najlep
      > szy seks w życiu- widziałam ze jego słowa sa szczere. Często potrafił robić mi
      > niespodzianki- czułam się przy nim jak ktoś wyjątkowy.
      > Teraz gdy prosze go by mnie przytulił widze ze Często robi to niechętnie.
      > Rano po wstaniu nie powie ani słowa nie przytuli nie pocałuje nic. Wstaje i rob
      > i swoje. Może trochę przesadziłam. Wiadomo rozmawiamy, ale to nie to co kiedyś.
      > Rozmowy ograniczają się do obowiązków pracy itp. Komplementy, czule słowa i ge
      > sty zniknęły.
      > Teraz organizuje grilla dla znajomych z pracy (których od 2 lat nie poznałam a
      > powiedział ze kiedyś zrobi jakies spotkanie) to powiedział mi wprost ze nie jes
      > tem zaproszona. Jakby się mnie wstydził. A wg tego co mówią znajomi jestem szcz
      > upła i ładna dziewczyna
      > Kocham go ale ta sytuacja powoli zaczyna mnie przerastać. Coraz częściej czuje
      > się zbędna, nieatrakcyjna, nic nie warta- a mój wygląd nie zmienił sie odkąd si
      > e poznaliśmy. Nie wiem co mam robić by to naprawić. Nie chce znów zacząć prosić
      > by się ze mna kochał. Albo chociaż pocałował. Kolejne odrzucenie będzie nie do
      > zniesienia. Zreszta chciałabym by robił to sam z siebie a nie bo jest do tego
      > zmuszony. Co mam zrobić by było jak dawniej? Czy jedt w ogole jakakolwiek na to
      > szansa? Może ze mna cos jest nie tak i powinnam iść do specjalisty?
    • anbale Re: Brak seksu w związku. 04.08.20, 10:28
      Jesteś w megatoksycznym związku z facetem, który Cię nie kocha albo przestał z jakiegoś powodu kochać. Na dodatek nie szanuje (nie jestes zaproszona na jego impreze?!?)
      Jesteś jeszcze bardzo młoda więc zwiewaj jak najszybciej, szkoda życia, szkoda czasu, daj sobie szansę na dobre życie i odbudowanie poczucia własnej wartości- bo to w czym tkwisz teraz to bagno w którym się będziesz coraz głębiej zapadać.
    • zawle Re: Brak seksu w związku. 04.08.20, 21:26
      zuzanna13579 napisał(a):

      > Hej.
      > Mam pewien problem o którym muszę komuś powiedzieć bo juz powoli szaleje.

      jeden z moich facetów miał taki sposób na pozbycie się panny: Zachowywał się tak okropnie, żeby ona go sama zostawiła. Chyba jesteście na tym etapie.
      • anbale Re: Brak seksu w związku. 04.08.20, 22:26
        zawle napisała:

        > jeden z moich facetów miał taki sposób na pozbycie się panny: Zachowywał się ta
        > k okropnie, żeby ona go sama zostawiła. Chyba jesteście na tym etapie.
        >
        Wprawiają mnie w zdumienie takie zachowania. Ktoś jest do tego stopnia tchórzliwy i nie potrafi się rozstać w sposób cywilizowany, że aż preferuje zachowania socjopatyczne.
        Jak to się niby tym ludziom kalkuluje? Na czym zyskują?
        • zawle Re: Brak seksu w związku. 04.08.20, 23:02
          anbale napisała:
          > Wprawiają mnie w zdumienie takie zachowania. Ktoś jest do tego stopnia tchórzli
          > wy i nie potrafi się rozstać w sposób cywilizowany, że aż preferuje zachowania
          > socjopatyczne.
          > Jak to się niby tym ludziom kalkuluje? Na czym zyskują?

          Nie potrafią/nie chcą sami podjąć decyzji. Więc ich nie podejmują. Gdy decyzje podejmie ktoś, nie są za nie odpowiedzialni. Mogą do tej osoby żywić urazę i ją winić za rozpad związku. Ponadto mają argument- sama tego chciałaś. Nie muszą naprawiać, gadać, słuchać nieprzyjemnych rzeczy na swój temat. Ja wolę kończyć. Wtedy nie jestem nigdy porzucana- ja porzucam. Nie muszę czuć odtrącenia- przecież ja odtrącam. Nie muszę wracać- już podjęłam decyzję. Uważasz że to ja jestem dojrzała i nie socjopatyczna?
          • anbale Re: Brak seksu w związku. 04.08.20, 23:33
            Właściwie podejmują nieodwołalną decyzję, ale z jakiegoś powodu wolą marnować czas i energię na socjopatyczne zagrywki... Czy intencjonalnie zrażając kogoś do siebie nie muszą konfrontować się z czyjąś urazą? No właśnie brakuje mi w tym sensu i logiki, przecież o wiele prościej jest zakomunikować "odchodzę bo cośtam, cośtam" zawinąć się szybko, a nawet ukryć...Po co wikłać kogoś i siebie w trwające latami, latami "podsrywajki" mające gdzieś tam na mętnym horyzoncie doprowadzić do rozstania? Absurd...
            Ja w ogóle nie lubię określenia "dojrzałość". Dojrzałe to może być jabłko albo gruszka. Tak ogólnie to znam wielu bardzo tzw. statecznych i rozsądnych ludzi stosujących incydentalnie bardzo dziecinne taktyki, więc to dla mnie są płynne definicje i nie wiem do końca czym jest dojrzałość. Na pewno Twoja taktyka jest wygodna dla Ciebie, pod warunkiem że faktycznie uwalnia Cię od bólu rozstania...Socjopatyczne to byłoby niszczenie poczucia wartości drugiego człowieka, sprawianie z premedytacją mu przykrości i bólu w celu zakończenia relacji z nim...
            • zawle Re: Brak seksu w związku. 04.08.20, 23:59
              czne zagrywki...anbale napisała:

              > Właściwie podejmują nieodwołalną decyzję, ale z jakiegoś powodu wolą marnować c
              > zas i energię na socjopaty Czy intencjonalnie zrażając kogoś do
              > siebie nie muszą konfrontować się z czyjąś urazą? No właśnie brakuje mi w tym
              > sensu i logiki, przecież o wiele prościej jest zakomunikować "odchodzę bo cośta
              > m, cośtam" zawinąć się szybko, a nawet ukryć...Po co wikłać kogoś i siebie w tr
              > wające latami, latami "podsrywajki" mające gdzieś tam na mętnym horyzoncie dopr
              > owadzić do rozstania? Absurd...
              > Ja w ogóle nie lubię określenia "dojrzałość". Dojrzałe to może być jabłko albo
              > gruszka. Tak ogólnie to znam wielu bardzo tzw. statecznych i rozsądnych ludzi s
              > tosujących incydentalnie bardzo dziecinne taktyki, więc to dla mnie są płynne d
              > efinicje i nie wiem do końca czym jest dojrzałość. Na pewno Twoja taktyka jest
              > wygodna dla Ciebie, pod warunkiem że faktycznie uwalnia Cię od bólu rozstania..
              > .Socjopatyczne to byłoby niszczenie poczucia wartości drugiego człowieka, spraw
              > ianie z premedytacją mu przykrości i bólu w celu zakończenia relacji z nim...

              No pewnie że muszą się konfrontować z czyjąś urazą, złością, może pogardą. Ale może nie muszą się konfrontować z cudzymi łzami i próbami naprawy? To czy to trwa latami zależy od dwóch stron. zagrywki nie muszą być dziecinne i socjopatyczne. Oschłość, nie zwracanie uwagi na czyjeś potrzeby, odsunięcie- wszystko to, co się dzieje gdy ludzie się rozstają. W moje się wpisał. To ja mogłam powiedzieć pass. Moje poczucie własnej wartości nie ucierpiało, rozstanie to zawsze ból i przykrość. Jak to rozstanie nie przebiega, jest bolesne dla obu stron. Nie żebym broniła jego taktyki..moja jest mojsza. Nie widzę w tym socjopatii. No chyba że sobie dołożę we własnej głowie przemoc, zdradę.....
      • obrotowy Ty máš pravdu 05.08.20, 05:17
        zawle napisała:
        > jeden z moich facetów miał taki sposób na pozbycie się panny:
        Zachowywał się tak okropnie, żeby ona go sama zostawiła.


        Ty máš pravdu...

        - zawsze tak czynilem.

        i skutkowalo.

        ale jedna sie uparla.

        i mam ja od paru dekad na karku.
        • zawle Re: Brak seksu w związku. 05.08.20, 15:06
          zuzanna13579 napisał(a):

          > Tylko właśnie w życiu codziennym jest wszystko ok. Dzielimy się obowiązkami, sp
          > ędzamy wspólnie czas, rozmawiamy.

          za kilka lat będziesz żałować tych zmarnowanych
        • mabelle2000 Re: Brak seksu w związku. 05.08.20, 15:40
          zuzanna13579 napisał(a):

          > Tylko właśnie w życiu codziennym jest wszystko ok. Dzielimy się obowiązkami, sp
          > ędzamy wspólnie czas, rozmawiamy.

          i

          > Rano po wstaniu nie powie ani słowa nie przytuli nie pocałuje nic. Wstaje i rob
          > i swoje.

          Jak już trolujesz, to przynajmniej przemyśl najpierw co chcesz napisać.
            • anbale Re: Brak seksu w związku. 05.08.20, 18:42
              zuzanna13579 napisał(a):

              > Czemu uważasz ze trolluje? Jedno nie wyklucza drugiego.
              > W codziennym życiu spędzamy czas wspólnie.
              > Nie oznacza to, ze nie brakuje w nim jakichkolwiek gestów pożądania - czułości/
              > pocałunków/seksu.

              Można odnieść wrażenie, że trollujesz, bo skoro piszesz, że nie ma żadnych gestów czułości, pożądania/ nie jesteś nawet zapraszana na imprezy swojego faceta a jednocześnie twierdzisz, że to fajny związek w którym bardzo miło spędzacie razem czas- no to albo trollujesz, albo coś Ci nie styka...I właściwie gdzie masz ten problem skoro go nie masz?

            • zuzanna13579 Re: Brak seksu w związku. 05.08.20, 18:58
              Czasem jest fajnie owszem. Ale po pierwsze bardziej to przypomina relacje kumpelska a po drugie tak jest tylko czasem. Najczęściej jednak jest olewanie ciche dni zajmowanie się sobą. Wiec niestety w porządku nie jest.
              • anbale Re: Brak seksu w związku. 05.08.20, 19:23
                No to skoro nie jest w porządku to co Cię trzyma przy nim?
                Trudno zrozumieć. Z innym facetem możesz mieć również "miłe rozmowy" a jednocześnie czułość i pożądanie, więc naprawdę nie rozumiem Twojego dylematu.
                Czego właściwie oczekujesz?
                  • anbale Re: Brak seksu w związku. 05.08.20, 22:25
                    Nie będzie. Historia nie zna przypadku wskrzeszonego wygasłego pożądania.
                    Jeśli chcesz zmarnować sobie młodość "bo go kochasz" to siedź z nim i czekaj na łaskę pańską. Masz jak w banku że pewnego dnia obudzisz się z ręką w nocniku, stara, siwa i bez cienia szansy na wzbudzenie czułości i pożądania w kimkolwiek innym.
                    • sabat4 Re: Brak seksu w związku. 10.08.20, 09:15
                      anbale napisała:
                      > Masz jak w banku że pewnego dnia obudzisz się z ręką w nocniku,
                      > stara, siwa i bez cienia szansy na wzbudzenie czułości i pożądania w kimkolwiek
                      > innym.

                      Szczegolnie ta reka w nocniku moze byc odpychajaca, bo praktyka pokazuje, ze stare i siwe radza sobie ze znajdywaniem adoratorow zupelnie niezle. Przy czym takze starych i siwych ;) Taka kolej rzeczy.
                  • mimfa Re: Brak seksu w związku. 18.08.20, 11:51
                    Szkoda, że ze sobą nie sypiacie, bo inaczej byś go ciążę złapała, może by się z Tobą ożenił i już wtedy byłaby bajka. Nie rozumiem, po co tracisz czas na takiego chłopa, to jedyny, który jest zainteresowany?
              • lybbla Re: Brak seksu w związku. 05.08.20, 21:16
                zuzanna13579 napisał(a):

                > Czasem jest fajnie owszem. Ale po pierwsze bardziej to przypomina relacje kumpe
                > lska a po drugie tak jest tylko czasem. Najczęściej jednak jest olewanie ciche
                > dni zajmowanie się sobą. Wiec niestety w porządku nie jest.

                Zostańcie przyjaciółmi. Ale pewnie macie wspólny kredyt?
        • saszazjeb Re: Brak seksu w związku. 15.09.20, 15:21
          zuzanna13579 napisał(a):

          > Tylko właśnie w życiu codziennym jest wszystko ok. Dzielimy się obowiązkami, sp
          > ędzamy wspólnie czas, rozmawiamy.

          no właśnie w małżeństwie trzeba walczyć o związek nie można od tak sobie odejść szczególnie gdy są dzieci. Ja też miałem taki okres że po prostu nie miałem ochoty na seks z żoną. Nic szczególnego się nie wydarzyło po prostu samo przyszło myślałem że na coś choruję byłem u lekarza zrobiłem badania krwi i nic zdrowy jak ryba. Przemęczenie też nie wchodziło w grę bo pracę raczej mam lekką na urzędzie. Zacząłem szukać jakiegoś rozwiązania w internecie i trafiłem na takie tabletki Prosent 600 które działają typowo na zwiększenie popędu u mężczyzn a nie na erekcję i zaskoczyło niemal po pierwszej dawce doczytałem że miałem raczej jakiś problem z libido i ochotą bo zapomniałem napisać wcześniej erekcje nocne i poranne zdarzały się normalnie
    • xkhaa Re: Brak seksu w związku. 17.08.20, 17:25
      Teraz mam to gdzieś. Kiedyś się tym przejmowałam wszystkim a teraz kupiłam co potrzeba i nie potrzeba mi chłopa :P Polecam na umilij.pl zabaweczki dla każdej kobitki - i po kłopocie ;P
    • 10iwonka10 Re: Brak seksu w związku. 25.08.20, 17:53
      More poczytaj w internecie- według mnie twoj chłopak może miec 'Asperger Syndrom'... Oni sie bardzo dobrze maskują. Właśnie na początku super czuli namiętny a pózniej.....zimni, wlewający ,zero sexu.
    • destinnyk Re: Brak seksu w związku. 02.09.20, 14:15
      kochana z tobą jest wszystko w porządku to raczej twój facet ma jakiś problem. Ja z moim miałam podobne przejścia wieczorami przesiadywał na komputerze i unikał zbliżeń. Nawet starał się nie patrzeć na mnie. Awantury oczywiście były i nic dalej to samo. Dopiero pomogły te tabletki prosent 600 o których ktoś wcześniej wspomniał chyba na tym forum na popęd dla mężczyzn, złapałam się ostatecznego sposobu bo pozostało tylkio rozwód lub zdrada po prostu dodawałam mu je właściwie wysypywałam do jedzenia i dopiero to go ruszyło. Od tej pory gdy mam ochotę na seks stosuję ten specyfik. To nie jest na erekcje itp.. one działają na zwiększenie popędu żeby mu się po prostu zachciało i tak jest.
      • anbale Re: Brak seksu w związku. 17.09.20, 13:49
        Pomijając fakt, że to znowu prostacka reklama - to czy przypadkiem dosypywanie komuś jakichś dziwnych prochów bez jego wiedzy do jedzenia nie jest przypadkiem czynem karalnym? Równie dobrze można by w ten sposób reklamować dosypywanie do wieczornego kakao "pigułkę gwałtu" jako świetne rozwiązanie w przypadku oziębłej żony...
        No wiem że żadna "destinnyk" mi nie odpowie, ale może warto porządnie puknąć się w łeb?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka