Dodaj do ulubionych

Czy homo sapiens jest w ogóle monogamiczny?

07.08.20, 17:06
weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,26184405,kobieta-jest-w-relacji-i-z-nim-i-z-przyjaciolka-i-nie-wie.html
Obserwuj wątek
        • obrotowy Vidze, ze lyknales Splawika. 07.08.20, 17:59
          prosty_facet napisał:
          > Wszyscy "nie" tylko niektórzy sobie wmawiają, że "tak" :-)


          zapewne tak i jest.
          ale czlowiek - to nie tylko jego (niemonogamiczna) natura, a z drugiej strony zespol monogamicznych tradycji i nakazow (by dzieci mialy jedna matke i jednego ojca)

          ale tez wolny wybor - w krajach gdzie on jest.

          i jedni wybieraja monogamie ,a inni nie...

          ja wybralem nie-monogamie (czyli nature), ale... musialem to ukrywac przed Slubna, boby mi zrobila krzywde...
    • ktos_z_kosmosu Re: Czy homo sapiens jest w ogóle monogamiczny? 07.08.20, 23:15
      Według tworzonego przez matkę naturę na tym globie od milionów lat dzieła życia, tak. Ale, że w tym dziele ze swojej natury rzeczy występują anomalie, to i u gatunku homo sapiens takie anomalie też występują.
      Kosmos jest tolerancyjny, ale też nie uchyla się przed nazywaniem rzeczy po imieniu.
      Krótko.
      LGBT to wynaturzenie.
      • obrotowy nie tak ostro... 08.08.20, 17:46
        ktos_z_kosmosu napisał:
        > Krótko.
        > LGBT to wynaturzenie.


        Nie tak ostro.
        Czy odstepstwo od wiekszosciowej normy - to od razu wynaturzenie ?
        przeciez ci ludzie nie sa od innych gorsi i takimi sie nie czuja...

        wsrod ludzi, malp i plakow rodza sie niekiedy osobniki bez barwnikow (tkzw albinosy)

        czy sa przez to gorsi ?

        przeciez nie.
        • ktos_z_kosmosu Re: nie tak ostro... 09.08.20, 00:37
          obrotowy napisał:

          > Czy odstepstwo od wiekszosciowej normy - to od razu wynaturzenie ?

          W kwestiach dotyczących dzieł matki natury, oczywiście.

          > przeciez ci ludzie nie sa od innych gorsi i takimi sie nie czuja...

          Też tak sadzę. Szkoda, że oni tak nie sądzą manifestując rzekome krzywdy jakich doznają ze strony żyjących zgodnie z rolami jakie natura im wyznaczyła.
          Rzekomych, bo kosmos jak dotąd takowych nie stwierdzał. Dziś owszem, sytuacja ulega zmianom, ale tylko z przyczyny świadomego (włączam w to prowokacje) podkładania się środowisk LGBT PiS-iemu motłochowi, który z tematu LGBT zrobił chwytną dla plebsu polityczną propagandę.
          Niezbyt mi się ta awantura podoba, bo jak sądzę, to właśnie chryja o LGBT otworzyła Dudzie drzwi do kolejnych lat prezydentury.

          > wsrod ludzi, malp i plakow rodza sie niekiedy osobniki bez barwnikow (tkzw alb
          > inosy)

          Zgadza się, ale niekoniecznie te przykłady można odnieść do większości przypadków homo sapiens. U zwierząt odstępstwa wynikają jedynie z przyczyny błędów genetycznych. U ludzi natomiast, jak jeszcze niedawno stwierdzili badacze (dziś temat tabu), 80% przypadków zaburzeń orientacji seksualnej to nie wynik błędów genetycznych, a jedynie fiksacji pod czaszkami tych osobników. Czytaj, ci, z różnych powodów, sami wybrali sobie taką drogę, lub tak zostali ukształtowani w trakcie procesów wychowawczych.

          > czy sa przez to gorsi ?

          Te 80% to ani gorsi, ani normalni.

            • ktos_z_kosmosu Re: resume - as usual :) 09.08.20, 08:39
              obrotowy napisał:

              > ja gejow bardzo lubie - bo zdejmuja mi z rynku meska konkurencje w dostepie do
              > kobiet...

              Z tym zbijaniem konkurencji toś nieco pobłądził. Większość gejów (głównie ci niegenetyczni) to typy w rodzaju Kalibabki. To cwaniaki w demonstrowaniu swojego ja. Kobiety jako z natury ciekawskie i rozglądające się za typem (wg swojego postrzegania) samca alfa to widzą i są nimi zainteresowane.
              To, że tamci ich nie bzykną, to żadna dla ciebie pociecha bo ty też ich nie bzykniesz. Ładnie bzykają ci faceci, którymi kobiety są zainteresowane, czymś im imponują. Ci zaś z drugiego szeregu, jeśli są w związku z jakąś, też mają szanse bzyknąć, ale mając świadomość, że doli ją głowa, w ogóle boli, że jest zmęczona, a dopuszcza (raz na dwa tygodnie), bo go kocha.

        • sabat4 Re: Czy homo sapiens jest w ogóle monogamiczny? 10.08.20, 13:23
          prosty_facet napisał:
          > nooo tak - w danym momencie - dlatego, że facet ma tylko jedno przyrodzenie ;-)

          Pragmatyk i brutal :)
          Ale tez tylko jedno serce ;)
          Trudno sie zaangazowac emocjonalnie w wiecej niz jeden uklad. Trudno tak calkiem nie tesknic, nie pragnac, nie czekac. Podobnie jak trudno sie calkiem rozmienic na drobne z calym pokladem dziewczat z "Albatrosa". ;) Dlatego przezywajac milosci, romanse, flirty, milostki, przygody - zwykle skupiamy sie na jednej osobie. Ale amplituda i czestotliwosc tych zmian jest osobnicza. Jeden bedzie sie spalac w wirze wakacyjnych przygod, drugiemu bedzie w sercu gralo fado, bo gdzies tam, za morskim horyzontem, zostala jego ukochana sprzed lat :)
          • obrotowy kwestia indywidualna. 10.08.20, 18:43
            sabat4 napisał:

            >> Trudno sie zaangazowac emocjonalnie w wiecej niz jeden uklad.


            kwestia indywidualna

            kiedys mialem dwie dziewczyny -w miastach odleglych od siebie o 100 km - wiec nie mogly sie o sobie dowiedziec.

            obie bardzo lubilem, wiec nie byl to tylko seks...

            w jednym miescie pracowalem - do drugiego jezdzilem na weekendy do rodzicow.

            i trwalaby to dluzej - tylko stracilem te fajna prace...

            chyba z przemeczenia. - bo tak bylem nimi obiema zajety - ze prace zaniedbywalem :)
            • sabat4 Re: kwestia indywidualna. 10.08.20, 20:25
              obrotowy napisał:
              > kiedys mialem dwie dziewczyny -w miastach odleglych od siebie o 100 km - wiec n
              > ie mogly sie o sobie dowiedziec.

              Dzis w dobie cyfrowej byloby to znacznie trudniejsze...

              > obie bardzo lubilem, wiec nie byl to tylko seks...

              No bo tez nie lubic i uprawiac seks? Nieporozumienie jakies.

              > chyba z przemeczenia. - bo tak bylem nimi obiema zajety - ze prace zaniedbywale
              > m :)

              No tak, dziewczyny sie naczekaly, to potem braly obrotowego w obroty :) I ani chwili wytchnienia ;)
            • emka_bovary Re: kwestia indywidualna. 11.08.20, 06:59
              obrotowy napisał:
              >
              > i trwalaby to dluzej - tylko stracilem te fajna prace...
              >
              > chyba z przemeczenia. - bo tak bylem nimi obiema zajety - ze prace zaniedbywale
              > m :)

              I tak gratuluję podzielności uwagi, Obrotowy ;)
              • obrotowy Re: kwestia indywidualna. 11.08.20, 17:06
                emka_bovary napisała:
                > I tak gratuluję podzielności uwagi, Obrotowy ;)


                - to wcale nie bo latwe...

                ale wczesniej czytalem odpowiednie poradniki...

                cytuje: - "uwazaj na slowa i nawet w sytuacjach intymnych, Bron Cie Panie, nie pomyl imion"...
    • ktos_z_kosmosu Re: Czy homo sapiens jest w ogóle monogamiczny? 10.08.20, 18:14
      Sabat ma rację przedstawiając temat w formie kwadratury koła.
      Tu się poprawię po moim pomyleniu monogamii z LGBT. Dużo się dzieje w kwestii LGBT i z rozpędu nie doczytałem o czym rzeczywiście mowa w wątku.
      Wracając do kwadratury koła sabata, trzeba stwierdzić, że w ogóle gatunek ludzki jako ssaki drapieżne, wg tego co natura im wyznaczyła nie są zdolni do tworzenia związków. Zbyt duże różnice dzielą gatunek męski od żeńskiego. Gatunek męski idąc po linii prostej realizuje zadanie rozpowszechniania swoich genów jak leci, a żeński przyjmowania, już nie jak leci genów wybranych i to w określonym zakresie czasu i warunkach.
      Zatem skąd związki? Te stworzyli ludzie by uporządkować relacje miedzy płciami. Nie do przyjęcia było by poddani na łeb na szyję ganiali samice, walczyli o nie. a zwycięzcy bez kontroli możnych i za zgodą samic je pokrywali po czym robili im pa pa i brali się za następne.
      Czy płeć żeńska to samice?
      Od wieków można zaobserwować, że tak. Wiele o tym było mówione i napisane. Nawet w lektury szkolne te kwestie poruszały. www.youtube.com/watch?v=W6NyZ0n5wKI
      Jedna uwaga. Niech białogłowy nie myślą, że trafił się kolejny mizogin. Nic z tych rzeczy. Ot, trafił się ktoś, kto w interesach stara się iść linią Wokulskiego, zaś w kwestii relacji z płcią piękną, nauczony doświadczeniem, linią Starskiego.
      • sabat4 Re: Czy homo sapiens jest w ogóle monogamiczny? 10.08.20, 22:02
        A wedllug mnie mozemy tworzyc zwiazki, ale nie sa one trwale do tego stopnia, by monogamia byla latwa i bez przeszkod wykonalna w obrebie jednego ludzkiego zywota.
        Wszystko plynie. Postac rzeczy zmienia sie, a my wraz z nia. Z natury jestesmy stworzeni do zwiazkow kilkuletnich, a mamy do przezycia lat kilkadziesiat.
        Gdyby nie zobowiazania spoleczne, ludzie zyliby ze soba w takim trybie, jak brac studencka. Rozstania, powroty, zmiany. A tak - w mniejszym stopniu tez to sie dzieje, ale pod skora, nieoficjalnie.Monogamia owszem, ale w swietle prawa. Moze sie myle, ale wydaje mi sie, ze romanse miedzy ludzmi sa codziennoscia. I w praktyce trwaja one zwykle kilka lat. Od wielu panow slyszalem o trzech latach. Moze to jakas regula? Albo srednia. Bo raz to bedzie 3 miesiace, a raz 30 lat.
        Przeciez moja swietej pamieci babcia narzekala, ze na grob mojego dziadka przychodzila robic porzadki jego kochanka ;) Nawet po smierci zainteresowanego panie sie nie pogodzily. :)
    • mooose99 Re: Czy homo sapiens jest w ogóle monogamiczny? 27.08.20, 13:41
      Hmmm wiesz, wielu jest. Mnie osobiscie trudno jest byc mono. Ale probuje, mimo zapedow do poliamorii hehe.
      Moze to tylko fantazje zreszta, bo w ramach obserwacji siebie widze ze lepiej by rozne fantazje o dwoch kobietach pozostaly li tylko fantazjami : czyli kontrola umyslu, wejscie w siebie i rozszerzanie percepcji.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka