Dodaj do ulubionych

20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni mężczyźn

15.06.21, 08:49
"Jeśli miałbym temat pociągnąć to raczej pytając dlaczego forumowicze obstawali przy tym, że mężczyźni wolą 30-? No jak widać nie wolą." (...)
"Ech każdy może Ciebie sprawdzić tylko nikomu się nie chce."

No to ja sprawdzam kolegę Lyblastego i nawet poprawiło to mi bardzo humor jakie możliwości przede mną jak tylko zrehabilituję płucka :)

wyborcza.pl/7,75400,24310928,20-letnie-kobiety-i-50-letni-wyksztalceni-mezczyzni-maja-najwieksze.html
advances.sciencemag.org/content/advances/4/8/eaap9815.full.pdf

Obserwuj wątek
    • mabelle2000 Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 15.06.21, 10:57
      urquhart napisał:

      >href="wyborcza.pl/7,75400,24310928,20-letnie-kobiety-i-50-letni-wyksztalceni-mezczyzni-maja-najwieksze.html" target="_blank" rel="nofollow">wyborcza.pl/7,75400,24310928,20-letnie-kobiety-i-50-letni-wyksztalceni-mezczyzni-maja-najwieksze.html</a>
      > advances.sciencemag.org/content/advances/4/8/eaap9815.full.pdf
      >

      Taka mi się refleksja nasunęła :
      A nie lepiej zaczekać do sześćdziesiątki i wtedy znaleźć sobie dwudziestkę? Kobieta w wieku własnej wnuczki da publicznie lepszy efekt wizualny. A to z kolei prawdopodobnie bardziej wynagrodzi starcze niedomogi sprzętu ;-)
      • sabat4 Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 15.06.21, 19:53
        mabelle2000 napisała:
        > Taka mi się refleksja nasunęła :
        > A nie lepiej zaczekać do sześćdziesiątki i wtedy znaleźć sobie dwudziestkę? Kob
        > ieta w wieku własnej wnuczki da publicznie lepszy efekt wizualny. A to z kolei
        > prawdopodobnie bardziej wynagrodzi starcze niedomogi sprzętu ;-)

        Urqu zastosowal pewne uproszczenie, bo to ze jakies grupy sa atrakcyjniejsze, wcale nie musi oznaczac, ze sa atrakcyjniejsze dla siebie nawzajem.
        To raczej wyglada bardziej tak, ze dwudziestki buduja sobie szklane gory, z ktorych wkurwione schodza po czterdziestce, psioczac ilez mozna czekac.
        A jak juz zejda, to biora pierwszego lepszego, totalnie zaskoczonego Shreka, ktory akurat oparl sie o ich gore, zeby sie podrapac po jajach i podlubac w nosie i krzycza "Oto moj rycerz, co mnie przyszedl uratowac ze szklanej twierdzy".
        Czesc Shrekow zacznie spierdalac przed wariatka, ale inna pomysli "a... w sumie, czemu by nie porycerzowac".
        Opisalem zjawisko, slawa odkrywcy jest moja.
        • urquhart Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 16.06.21, 08:50
          sabat4 napisał:

          > To raczej wyglada bardziej tak, ze dwudziestki buduja sobie szklane gory, z kto
          > rych wkurwione schodza po czterdziestce, psioczac ilez mozna czekac.
          > A jak juz zejda, to biora pierwszego lepszego, totalnie zaskoczonego Shreka, kt
          > ory akurat oparl sie o ich gore, zeby sie podrapac po jajach i podlubac w nosie

          Zacna lekkość stylu w ironii z nieukrywaną przyjemnością do niej wracam Sabat :)
      • urquhart Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 16.06.21, 07:13
        mabelle2000 napisała:

        > Taka mi się refleksja nasunęła :
        > A nie lepiej zaczekać do sześćdziesiątki i wtedy znaleźć sobie dwudziestkę? Kob
        > ieta w wieku własnej wnuczki da publicznie lepszy efekt wizualny. A to z kolei
        > prawdopodobnie bardziej wynagrodzi starcze niedomogi sprzętu ;-)

        Z bliska uczestniczę w życiu 2 par z podobną różnią wieku. Jedna to było 20+ on 45+ , druga 29 on 50+ Ukrainki i na prawdę przełamują stereotypy ze z taką różnicą wieku to może kierować wyrachowanie babki i szukanie trophy wife ze strony faceta.
        Nasi Yorick i Kutuzow Wont mają teraz partnerki ze podobną do opisywanej różnicą wieku.

        • sabat4 Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 16.06.21, 08:29
          urquhart napisał:
          > z taką róż
          > nicą wieku to może kierować wyrachowanie babki i szukanie trophy wife ze strony
          > faceta.

          A nie prosciej zrozumiec, ze te czynniki zawsze maja znaczenie, tylko przy pewnej roznicy wieku zaczynaja byc niemal jedynymi, wrecz musza przezwyciezac pozostale.
          Ksiezniczce podoba sie, gdy ksiaze przyjezdza na bialym koniu i zabiera ja do pieknego zamku, ale kon musi byc wyjatkowo zajebisty, a zamek wybitnie imponujacy, zeby ksiezniczka raczyla "nie zauwazyc", ze ksiaze jest stary, gruby i lysy :))
        • zawle Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 16.06.21, 08:56
          urquhart napisał:
          > Z bliska uczestniczę w życiu 2 par z podobną różnią wieku. Jedna to było 20+ on
          > 45+ , druga 29 on 50+ Ukrainki i na prawdę przełamują stereotypy ze z taką róż
          > nicą wieku to może kierować wyrachowanie babki i szukanie trophy wife ze strony
          > faceta.
          > Nasi Yorick i Kutuzow Wont mają teraz partnerki ze podobną do opisywanej różni
          > cą wieku.

          Urgu..a jaka jest różnica jakościowa w traktowaniu swoich młodych partnerek przez tych starszych panów? Bo może gdyby równolatka dostała taką atencję i zaangażowanie jak ta 20- stka to też by kochała na zabój? Czy Ty swoją ślubną traktujesz tak jak traktowałbyś 20- stkę? Tak sobie myślę że takie młode dziecię to łatwo się prowadzi. Wprowadza i nakierowuje. To musi być miłe, proste i radosne.
        • aandzia43 Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 08.07.21, 07:50

          > Z bliska uczestniczę w życiu 2 par z podobną różnią wieku. Jedna to było 20+ on
          > 45+ , druga 29 on 50+ Ukrainki i na prawdę przełamują stereotypy ze z taką róż
          > nicą wieku to może kierować wyrachowanie babki i szukanie trophy wife ze strony
          > faceta.

          Przypominam uprzejmie że pan panią wyłuskał z tamtejszej bidy jak miała 16 lat, nie 20. W tym wieku trudno być wyrachowaną, wtedy leci się na błyskotki, jak dzicy na koraliki.


          > Nasi Yorick i Kutuzow Wont mają teraz partnerki ze podobną do opisywanej różni
          > cą wieku.

          Nie, tam nie jest "podobna różnica wieku", 15 lat to nie 25, a wiek kobiety prawie 30 w chwili poznałam to nie 16. I te 30 lat i wykształcenie sprawiają, że nie ma mowy o dzielnym odkrywcy i koralikach.

          Tak w ogóle to dzień dobry się z państwem :-)
          • urquhart Ideały równościowe 08.07.21, 09:31
            aandzia43 napisała:

            > Przypominam uprzejmie że pan panią wyłuskał z tamtejszej bidy jak miała 16 lat,
            > nie 20. W tym wieku trudno być wyrachowaną, wtedy leci się na błyskotki, jak d
            > zicy na koraliki.

            A Dzień dobry!
            Wyłuskiwanie z bidy to oddzielny efekt atrakcyjności. Zresztą Kitty biorąc Holendra, Kag Niemca , Recreativa Portugalczyka, Glam Francuza etc wykorzystały go dawno, panowie z podobnym pomysłem zaskoczyli znacznie później :)
            Wojcieszke mówi o badaniach w linkowaniem obok wykładzie że statystycznym związku zachodnim kobieta decyduje o niemal wszystkim a mężczyzna niemal o niczym innymi słowy mamy praktyczny matriarchat.
            Nie sądzisz że związki w których masz różnice wieku (doświadczenie i pozycja) czy wyciąganie z bidy , czy jedno drugie razem wyrównują tą nierówną pozycję znacznie lepiej realizują ideały równości i równouprawnienia :)


            • sabat4 Re: Ideały równościowe 08.07.21, 10:08
              urquhart napisał:

              > A Dzień dobry!
              > Wyłuskiwanie z bidy to oddzielny efekt atrakcyjności. Zresztą Kitty biorąc Hole
              > ndra, Kag Niemca , Recreativa Portugalczyka, Glam Francuza etc wykorzystały go
              > dawno, panowie z podobnym pomysłem zaskoczyli znacznie później :)
              > Wojcieszke mówi o badaniach w linkowaniem obok wykładzie że statystycznym związ
              > ku zachodnim kobieta decyduje o niemal wszystkim a mężczyzna niemal o niczym in
              > nymi słowy mamy praktyczny matriarchat.
              > Nie sądzisz że związki w których masz różnice wieku (doświadczenie i pozycja) c
              > zy wyciąganie z bidy , czy jedno drugie razem wyrównują tą nierówną pozycję zna
              > cznie lepiej realizują ideały równości i równouprawnienia :)

              Ze tez trzeba Ci tlumaczyc najprostsze konteksty spoleczno kulturowe. W wypadku szesnastolatki ta bida determinowala jej niemal calkowite ubezwlasnowolnienie. To byla w dodatku jakas sierota wojenna, jesli pamietam? W ogole wstretna sytuacja, u nas na forum nikt nie uwodzi nieletnich, wykorzystujac ich desperacje. Przynajmniej taka mam nadzieje...
              Co do doroloslych, decyzyjnych osob - jak najbardziej zgadzam sie, ze sytuacja naszych forumowych emigrantek i egzotycznych zon kolegow moze byc bardzo podobna. Jak to mowia - diabel tkwi w szczegolach, ale wykorzystywania nie widze. Raczej sytuacje, gdzie dwoje doroslych ludzi wie na co sie pisze. I to jest ok.
              • bgz0702 Re: Ideały równościowe 08.07.21, 10:34
                sabat4
                W wypadku
                > szesnastolatki ta bida determinowala jej niemal calkowite ubezwlasnowolnienie.
                > To byla w dodatku jakas sierota wojenna, jesli pamietam? W ogole wstretna sytu
                > acja, u nas na

                Nie wiedziałam wtedy o czym piszecie i nie wiem teraz. Jaka 16latka?
                • urquhart Re: Ideały równościowe 08.07.21, 11:07
                  bgz0702 napisała:

                  > Nie wiedziałam wtedy o czym piszecie i nie wiem teraz. Jaka 16latka?

                  W sumie ja też nie wiem. Jakiś zabieg erystyczny, dziewczyna jest błyskotliwa nie jakaś neurotyczna sierota zarabia konkretne pieniądze w banku, robi studia z wyróżnieniem wiec robienie z niej symbolicznej patriarchalnej ofiary jest po prostu zabawne.
                  Ciekawe co by powiedziała w temacie moja ślubna , w końcu była jej świadkiem na ślubie i dzieli z nią wiele tajemnic. :)
                  • aandzia43 Re: Ideały równościowe 08.07.21, 14:28
                    , dziewczyna jest błyskotliwa n
                    > ie jakaś neurotyczna sierota zarabia konkretne pieniądze w banku, robi studia z
                    > wyróżnieniem wiec robienie z niej symbolicznej patriarchalnej ofiary jest po
                    > prostu zabawne

                    Zaraz tam patriarchalną ofiara, po co mieszasz patriarchat czy inny at, it czy izm ze zwykłą patologia. Zrypane korposuki też skądś się biorą.


                    > Ciekawe co by powiedziała w temacie moja ślubna , w końcu była jej świadkiem na
                    > ślubie i dzieli z nią wiele tajemnic. :)

                    Nieciekawam. Nie możesz pojąć że są światy zapoznane, obejrzane i wyrzygane?
                  • zawle Re: Ideały równościowe 09.07.21, 21:04
                    urquhart napisał:
                    > W sumie ja też nie wiem. Jakiś zabieg erystyczny, dziewczyna jest błyskotliwa n
                    > ie jakaś neurotyczna sierota zarabia konkretne pieniądze w banku, robi studia z
                    > wyróżnieniem wiec robienie z niej symbolicznej patriarchalnej ofiary jest po
                    > prostu zabawne

                    urgu... ja mam dla ciebie jeden eksperyment.... wstaw w jej miejsce swoją córcię.

                    > Ciekawe co by powiedziała w temacie moja ślubna , w końcu była jej świadkiem na
                    > ślubie i dzieli z nią wiele tajemnic. :)

                    to ona nie miała na tej Ukrainie koleżanek równolatek?
                    • urquhart Re: Ideały równościowe 22.07.21, 01:28
                      zawle napisała:

                      > urgu... ja mam dla ciebie jeden eksperyment.... wstaw w jej miejsce swoją córcię.

                      Trudne ale ucziwe pytanie. wybór czy starszy patrner ale męski czy plaga dzisiejsza Piotruś Pan nigdy narcystyczny chłopiec równolatek cieższy były do zniesienia?
                      Piszą że te mające deficyt ojca wybierają dużo starszych bo potrzebują mentora i jego zachwycania się ciągłego (młodością).
                      Ale klucz oceny myślę to czy partner pobudza do rozwoju i w tym, niezależności, dowartościowuje, daje wybór, a nie konserwuje nieporadność skupiając się na kontrolowaniu (brzmi znajomą mantrą?)
                      Równolatek może zaoferować wspólne dorabianie się, odkrywanie siebie :)

                      "Co jest zatem najważniejsze dla udanego związku? Przede wszystkim umiejętność komunikowania się, nawet jeśli czasami przebiega to burzliwie. Dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn, obie płcie stawiają to na pierwszym miejscu. Dla mężczyzn porozumiewanie się jest ważniejsze nawet niż seks. Na drugim miejscu - dla obu płci - jest czułość. Jedynie dla mężczyzn trzecią ważną kwestią jest seks. Kobiety bardziej od seksu cenią sobie – stabilność finansową. Co ciekawe o pieniądze nie kłócą się osoby mało lub średnio zamożne. (naukawpolsce)
                      • zawle Re: Ideały równościowe 22.07.21, 08:42
                        urquhart napisał
                        > Trudne ale ucziwe pytanie. wybór czy starszy patrner ale męski czy plaga dzisie
                        > jsza Piotruś Pan nigdy narcystyczny chłopiec równolatek cieższy były do zniesie
                        > nia?

                        oj co to za wybór urgu🤣 mało uczciwe zestawienie...
                        mi niestety nie o to chodziło. Ja nie mam nic do związków z dużą różnica wieku. Żądam więc pytanie bardziej obcesowo... czy cieszyłbyś się gdyby mąż twojej córki robił jej zdjęcia z gołą pupa na klatce schodowej, w zapyziałej kuchni, z odkurzaczem w dłoni, przy desce do prasowania? Półnagie, publiczne- na otwartym profilu facebookowym? Tu postaw swoje dziecko,. Zadowolony byłbyś? Stara jestem ale młoda też byłam. Wyobrażam sobie sytuację gdy stoję półnaga na klatce schodowej i wypinam tylek a wychodzi nasz wspólny sąsiad... Nie chciałabym tego dla mojej córki.


                        > Piszą że te mające deficyt ojca wybierają dużo starszych bo potrzebują mentora
                        > i jego zachwycania się ciągłego (młodością).
                        > Ale klucz oceny myślę to czy partner pobudza do rozwoju i w tym, niezależności,
                        > dowartościowuje, daje wybór, a nie konserwuje nieporadność skupiając się na ko
                        > ntrolowaniu (brzmi znajomą mantrą?)

                        Zakładam więc że to był jej pomysl🤔🤣

                        > Równolatek może zaoferować wspólne dorabianie się, odkrywanie siebie :)
                        >
                        > "Co jest zatem najważniejsze dla udanego związku? Przede wszystkim umiejętność
                        > komunikowania się, nawet jeśli czasami przebiega to burzliwie. Dotyczy to zarów
                        > no kobiet, jak i mężczyzn, obie płcie stawiają to na pierwszym miejscu. Dla męż
                        > czyzn porozumiewanie się jest ważniejsze nawet niż seks. Na drugim miejscu - dl
                        > a obu płci - jest czułośc

                        ....porozumiewanie się jest dla mężczyzn ważniejsze niż seks.... bardzo proszę w dokładne wytłumaczenie co masz na myśli


                        Jedynie dla mężczyzn trzecią ważną kwestią jest seks
                        > . Kobiety bardziej od seksu cenią sobie – stabilność finansową. Co ciekawe o pi
                        > eniądze nie kłócą się osoby mało lub średnio zamożne. (naukawpolsce)
                        • urquhart Re: Ideały równościowe 22.07.21, 09:05
                          zawle napisała:
                          > ....porozumiewanie się jest dla mężczyzn ważniejsze niż seks.... bardzo proszę
                          > w dokładne wytłumaczenie co masz na myśli

                          Sama świetnie ujęłaś wcześniej że w takich związkach z definicji jest łatwo bo pan ma to uznanie a pani adoracje i ochotę (na bycie atrakcyjną i zmysłowość) i bo inne prozaiczne potrzeby ma zabezpieczone. Czym jest komunikacja jak nie zrozumieniem potrzeb i tego że są różne dla obu stron? Jest jak zauważyłaś jest z definicji łatwa.
                          • zawle Re: Ideały równościowe 22.07.21, 09:57
                            urquhart napisał
                            > Sama świetnie ujęłaś wcześniej że w takich związkach z definicji jest łatwo bo
                            > pan ma to uznanie a pani adoracje i ochotę (na bycie atrakcyjną i zmysłowość) i
                            > bo inne prozaiczne potrzeby ma zabezpieczone. Czym jest komunikacja jak nie zr
                            > ozumieniem potrzeb i tego że są różne dla obu stron? Jest jak zauważyłaś jest z
                            > definicji łatwa.


                            mi to się trudno wchodzi w takie sytuacje psychologicznie bo mnie w wieku nastoleckim ale i obecnie obrzydzaja starsi mężczyźni. Jeden ta milion jest dla mnie atrakcyjny na tyle żeby pójść z nim do łóżka. Jako studentka miałam takie historie podrywu przez podstarzalych panów. fuja. Mentalnie nie bo ja mentora nigdy nie potrzebowałam. Finansowo nie bo bezsprzecznie kojarzyło mi się to z prostytucja. A zachwyt nad moim młodym ciałem u dziadka to już w ogóle okropne. Bo myślałabym że mnie tam nie ma tylko sama cielęcinka🤣 trudno mi więc to ogarnąć bo z zasady myślę o tym jak o ogarnianiu deficytów. Ale daje ludziom prawo do ich wyborów. I czasami skłonna jestem uwierzyc że to fajna dobra i dojrzała (nie mylić z wiekiem) miłość.
                            • zawle Re: Ideały równościowe 22.07.21, 10:00
                              a jeszcze ci powiem ze świat postrzegasz trochę przez swoje braki i niezaspokojone potrzeby. Mężczyźni chujowo się czują z namiętnymi, chętnymi i potrzebującymi dużo seksu kobietami
                      • aandzia43 Re: Ideały równościowe 22.07.21, 10:32
                        urquhart napisał:

                        > zawle napisała:
                        >
                        > > urgu... ja mam dla ciebie jeden eksperyment.... wstaw w jej miejsce swoją
                        > córcię.
                        >
                        > Trudne ale ucziwe pytanie. wybór czy starszy patrner ale męski czy plaga dzisie
                        > jsza Piotruś Pan nigdy narcystyczny chłopiec równolatek cieższy były do zniesie
                        > nia?
                        > Piszą że te mające deficyt ojca wybierają dużo starszych bo potrzebują mentora
                        > i jego zachwycania się ciągłego (młodością).
                        > Ale klucz oceny myślę to czy partner pobudza do rozwoju i w tym, niezależności,
                        > dowartościowuje, daje wybór, a nie konserwuje nieporadność skupiając się na ko
                        > ntrolowaniu (brzmi znajomą mantrą?)
                        > Równolatek może zaoferować wspólne dorabianie się, odkrywanie siebie :)

                        Po pierwsze: przypominam, ze starych narcyzów jest z grubsza tyle samo co młodych albowiem to skrzywienie nie mija z wiekiem; ludzie o prawidłowej strukturze osobowości dojrzewają, narcyzy się lepiej lub gorzej wpasowują w społeczeństwo i uczą szkodzić bezkarnie. Między innymi sprawnie dobierając sobie kolejnych towarzyszy życia.
                        Po drugie: przypominam o pytaniu Zawle czyli: czy chciałbyś by twoja niespełna dwudziestoletnia córka paradowała przez kilka lat z gołą dupą i z oblesnymi podpisami na publicznym FB? By była jawnym trofeum starego narcystycznego oblecha? Dawaj Urqu, jak widzisz w tej roli swoją księżniczkę?
            • aandzia43 Re: Ideały równościowe 08.07.21, 11:23
              Nie, w przypadku Rekreativy czy Kag nie było przepaści finansów czy perspektyw. Przepaści. I kazda z ich wchodząc w ziwazek była ukształtowaną kobieta dobiegającą do trzydziestki. Nie pamiętam dokładnie Kitty więc się nie wypowiadam. To jest formuła związku która mogłabym zaaprobowac gdyby chodziło o moją córkę czy inną bliska młodą kobietę. Te ukraińsko-polskie pedofilsko-pornograficzne ekshibicjonizmy są rzygawiczne i z niskiej półki. Sprzedajesz nam chłam i usilujesz stawiać w jednym szeregu z normalnymi zwiazakmi.
              • lybbla Re: Ideały równościowe 10.07.21, 13:50
                aandzia43 napisała:

                > Te ukraińsko-polskie pedofilsko-pornograficzne eksh
                > ibicjonizmy są rzygawiczne i z niskiej półki. Sprzedajesz nam chłam i usilujesz
                > stawiać w jednym szeregu z normalnymi zwiazakmi.

                Cześć Andzia, też przyszłaś sobie porzygać? :)
                Bracia samcy jak spowodują u Ciebie odruch wymiotny to dodają sobie 100 punktów do zajebistości.
                Ja nie jestem przekonany, że krótki łańcuch to w DANYM momencie zawsze zło.
                Wolę patrzeć na to jak na etap ewolucji wręczając delikwentowi młotek i dłutko, decyzję pozostawiając delikwentowi.
                • zawle Re: Ideały równościowe 10.07.21, 13:59
                  lybbla napisał:

                  > Bracia samcy jak spowodują u Ciebie odruch wymiotny to dodają sobie 100 punktów
                  > do zajebistości.

                  zupełnie bez refleksji że to następny zjazd w dół po drabinie do ruchania...
                • aandzia43 Re: Ideały równościowe 10.07.21, 14:16

                  > Cześć Andzia, też przyszłaś sobie porzygać? :)
                  > Bracia samcy jak spowodują u Ciebie odruch wymiotny to dodają sobie 100 punktów
                  > do zajebistości.

                  Och tak, te wybuchy radości niedorostków jak któryś puści wyjątkowo wielkiego bengala. I to poczucie wyższości że dziadersy nie czają zajebistostości bengali.


                  > Ja nie jestem przekonany, że krótki łańcuch to w DANYM momencie zawsze zło.
                  > Wolę patrzeć na to jak na etap ewolucji wręczając delikwentowi młotek i dłutko,
                  > decyzję pozostawiając delikwentowi.

                  Ale że w sensie krótki łańcuch Galatei i Pigmalion z dłutem? I robisz zakłady czy sobie paluchy potłucze?

                  Cześć Lybbla :-)
                • aandzia43 Re: Ideały równościowe 10.07.21, 14:16
                  > Cześć Andzia, też przyszłaś sobie porzygać? :)
                  > Bracia samcy jak spowodują u Ciebie odruch wymiotny to dodają sobie 100 punktów
                  > do zajebistości.

                  Och tak, te wybuchy radości niedorostków jak któryś puści wyjątkowo wielkiego bengala. I to poczucie wyższości że dziadersy nie czają zajebistostości bengali.


                  > Ja nie jestem przekonany, że krótki łańcuch to w DANYM momencie zawsze zło.
                  > Wolę patrzeć na to jak na etap ewolucji wręczając delikwentowi młotek i dłutko,
                  > decyzję pozostawiając delikwentowi.

                  Ale że w sensie krótki łańcuch Galatei i Pigmalion z dłutem? I robisz zakłady czy sobie paluchy potłucze?

                  Cześć Lybbla :-)
            • rekreativa Re: Ideały równościowe 19.07.21, 23:56
              No muszę się wtrącić.
              Od kiedy Portugalczycy to łakomy ekonomicznie kąs dla dam? Przypominam, że do niedawna Portugalia była najbiedniejszym krajem w Unii, a Portugalczycy są w takiej sytuacji jak Polacy, czyli jako tania siła robocza dla różnych Brytoli i Francoli.
              Jak ja poznałam małżonka, to on miał 28 lat i jeszcze się niczego szczególnego nie dorobił. Ja przynajmniej posiadałam chatę po babci (na spółę z siostrą, ale zawsze lepsze nic nic).
              Własnie to nas do siebie zbliżyło, między innymi, że byliśmy na podobnym poziomie finansowym, oboje z domów, w których się nie przelewało, mówiąc oględnie.
              Teraz to owszem, po 15 latach i kilku awansach zbieram frukta :D, ale wtedy to się połączyła bida z nędzą:D
              • urquhart Re: Ideały równościowe 20.07.21, 07:41
                rekreativa napisała:

                > No muszę się wtrącić.
                > Od kiedy Portugalczycy to łakomy ekonomicznie kąs dla dam? Przypominam, że do n
                > iedawna Portugalia była najbiedniejszym krajem w Unii, a Portugalczycy są w tak
                > iej sytuacji jak Polacy, czyli jako tania siła robocza dla różnych Brytoli i Fr

                Jak zaczynałaś pisać Portugalia była dużo bogatsza. Teraz dopiero się zmieniło. Na szczęście.
                W Portugalii 2010 średnio było to 2111 Euro na głowę dla Polaków to było bogactwo.
                Nawet jak partner startował biorąc się za jakąkolwiek pracę na polskie warunki był bogaczem , a polski wykształcony inżynier zarabiał mniej statystycznie niż tam wynosił zasiłek dla bezrobotnych.
                My też jesteśmy biedni dla EU a bogaci dla Ukraińców, wiec to względne przecież jest.
                Wiec chyba nieco sie oszukujesz sama :)
                Cieszę się że jesteś i ciepło pozdrawiam
                • rekreativa Re: Ideały równościowe 20.07.21, 10:37
                  "Nawet jak partner startował biorąc się za jakąkolwiek pracę na polskie warunki był bogaczem"

                  Nie, nie był bogaczem nawet jak na poslkie warunki. Poza tym, jakie znaczenie mają polskie warunki, kiedy mieszkasz poza Polską i wydajesz według cen zachodnich, a nie polskich?
                  Owszem, ja bogata nie byłam, ale też żyłam w Polsce, po polskich, lubelskich kosztach. Mój status materialny w sensie tego, co miałam, na co mogłam sobie pozwolić, co mogłam kupić, gdzie mogłam pojechać na wakacje był tu w Polsce mniej więcej taki sam, jak mojego męża u niego w Portugalii, więc nie, urqu, żadnego wielkiego skoku wzwyż nie wykonałam.
                  Teraz to jest inna sytuacja, owszem. Bo i mąż zarabia znacznie więcej i ja sama doszłam do regularnych zarobków po tym, jak się wyuczyłam samodzielnie całkiem nowego zawodu.
                  Ale kiedy go brałam, tego męża i decydowałam się wyjechać do niego, to było jak opisałam. Przez te pierwsze moje dwa lata w Portugalii żyliśmy bardzo oszczędnie.

                  "polski wykształcony inżynier zarabiał mniej statystycznie niż tam wynosił zasiłek dla bezrobotnych."
                  .
                  Po pierwsze, wysokość zasiłku zależy od ostatniej pensji, więc może być tenże zasiłek w najróżniejszej wysokości, od głodowego po całkiem spory.
                  Po drugie, jest coś takiego jak pensja minimalna, która te parę lat temu wynosiła tu ok. 600 euro.
                  Chcesz mi powiedzieć, że w Polsce inżynier zarabiał mniej niż 2000 złotych?
                  No i przecież te 600 euro to jest bardzo mało. To jest koszt wynajmu mieszkania.

                  "W Portugalii 2010 średnio było to 2111 Euro na głowę"

                  W tej chwili to jest 1856 euro. Podczas gdy w Polsce 1392 euro.
                  ru-geld.de/pl/salary/europe.html
                  Nie taka różnica, by się szczególnie podniecać. (w porównaniu z Francją, gdzie jest prawie 4000, albo z Niemcami, gdzie jest ponad 4000).
                  Do tego mówimy o średniej i tak jak nie każdy Polak ma szczęśćie zarabiać średnie 6 tysi złociszy, tak nie każdy Portugalczyk w roku 2010 zarabiał ponad 2 tysie eurasów.
                  Mój nie zarabiał i walcz z tym.

                  "Wiec chyba nieco sie oszukujesz sama"

                  Opowiem Ci, jak było.
                  Nadszedł moment w moim życiu, gdy dojrzałam do stałego związku, nie chciałam już być sama, potrzebowałam bliskości, seksu i towrzystwa na życie, to rozpoczęłam poszukiwania chłopa. Ponieważ byłam już poza środowiskiem studenckim, a wkoło nie miałam żadnego stawu, w którym mogłabym zarzucić wędkę, to skorzystałam ze strony randkowej.
                  Stronę poleciła mi koleżanka, więc założyłam konto, a dopiero po czasie się zorientowałam, że to jest międzynarodowa strona i piszą do mnie ludzie z zagranicy.
                  Niemniej Polaków bynajmniej nie dyskryminowałam. Przez dłuższy czas pisałam nawet z chłopakiem z Łodzi.
                  To że akurat Portugalczyk wygrał wyścig to jest kwestia tego konkretnego człowieka, a nie jego narodowości zachodniej. Ja żadnych sentymentów do Portugalii nie miałam. Kojarzyła mi się z biedą i analfabetyzmem, poza tym nie wiedziałam o niej wiele. No i leży na końcu Europy, co jej bynajmniej nie czyniło jakimś pożądanym kierunkiem emigracji.
                  Zresztą myśmy rozważali całkiem serio scenariusz, że to mój mąż przeprowadzi się do Polski, a nie ja tam. Jeśli pamiętasz, to ja miałam nerwicę silną i nie wiedziałam, czy w ogóle będę w stanie egzystować gdzieś tam, daleko, bez mojej rodziny i bez znajomości języka.
                  Pojechałam na próbę, żeby zobaczyć jak będzie. Stanęło na tym, że jak będzie źle, to się przenosimy do POlski.
                  I było źle, mówiąc uczciwie. Przez pierwszy rok tam czułam się fatalnie (mówię cały czas o nerwicy). Ale w międzyczasie mąż zaczął pracę w nowej firmie, matka męża musiała przejść operację i wymagała doglądania i tak się przewlekało.
                  Do Polski wróciłam sama. Poszłam znów na terapię, zaczęłam znów brać leki i kiedy ponownie pojechałam do męża, to już było znacznie lepiej.
                  To, co przeważyło moją decyzję o zostaniu w Portugalii to nie był żaden standard życia (który, co powtórzę po raz kolejny, nie różnił się znacząco od polskiego. W polsce żyłam w 3 pokojowym mieszkaniu w bloku, w Portugalii żyłam w dwupokojowym mieszkaniu w starej kamienicy. W Polsce miałyśmy kilkuletnie volvo, w Portugalii mąż miał kilkuletniego citroena. W Polsce wychodziłam se raz na dwa, trzy tygodnie na pizzę, w Portugalii wychodziłam raz na dwa, trzy tygodnie na rybkę... I tak dalej)
                  A w Portugalii zostałam ze względu na pogodę. Dla mnie fakt, że w w zimie nie muszę nosić czapki na łbie, jest na wagę złota i diamentów.

                  Też Cię pozdrawiam :)
                  • urquhart Re: Ideały równościowe 22.07.21, 00:57
                    rekreativa napisała:

                    > To że akurat Portugalczyk wygrał wyścig to jest kwestia tego konkretnego człowi
                    > eka, a nie jego narodowości zachodniej. Ja żadnych sentymentów do Portugalii(...)
                    > To, co przeważyło moją decyzję o zostaniu w Portugalii to nie był żaden standar
                    > d życia (który, co powtórzę po raz kolejny, nie różnił się znacząco od polskieg
                    > o. W polsce żyłam w 3 pokojowym mieszkaniu w bloku, w Portugalii żyłam w dwupok
                    > ojowym mieszkaniu w starej kamienicy. W Polsce miałyśmy kilkuletnie volvo, w Po
                    > rtugalii mąż miał kilkuletniego citroena. W Polsce wychodziłam se raz na dwa, t
                    > rzy tygodnie na pizzę, w Portugalii wychodziłam raz na dwa, trzy tygodnie na ry
                    > bkę... I tak dalej)
                    > A w Portugalii zostałam ze względu na pogodę. Dla mnie fakt, że w w zimie nie m
                    > uszę nosić czapki na łbie, jest na wagę złota i diamentów.
                    > Też Cię pozdrawiam :)

                    Tak ciekawie rozpisałaś kontekst że już rezygnuje ze spierania się.
                    Zapamiętałem z podróży po Portugalii sprzed 15 lat że o ile Lizbona niewiele przewyższała Warszawę to w małych (nieturystycznych) miasteczkach i wioskach ludzie żyli ubierali się na znacznie wyższym standardzie niż w Polsce.
                    I raczej widzę takie rozwiązanie pan z bogatszego kraju pozytywnie klucz do udanego związku tyle że niepoprawny politycznie niż jako jakieś negatywne wyrachowanie .
                    Jeżeli było to całkowicie nieświadomie to intuicja podpowiedziała Ci prawidłowo wychodzi co panowie odkryli znacznie później.
                    • aandzia43 Re: Ideały równościowe 22.07.21, 10:50

                      > I raczej widzę takie rozwiązanie pan z bogatszego kraju pozytywnie klucz do uda
                      > nego związku tyle że niepoprawny politycznie niż jako jakieś negatywne wyrachow
                      > anie .
                      > Jeżeli było to całkowicie nieświadomie to intuicja podpowiedziała Ci prawidłowo
                      > wychodzi co panowie odkryli znacznie później.

                      Jasne, musiałeś puścić kleksa że by, nie wiem, usiłować wytłumaczyć po swojemu coś co wszyscy rozumieją inaczej niż ty :-D Sugerujesz że Rekreativa szczęśliwie dla siebie miała intuicję wiąžąc się z facetem z bogatszego niż Polska (chuja prawda) kraju? :-P Karkołomne i nieprawdziwe. No ja sugerujeę, że miała intuicję wiążąc się z facetem że wszech miar właściwym dla niej, a odległy i niebogaty kraj był wielkim utrudnieniem, nie atutem chlopaka. A jak reszta forum?
                • aandzia43 Re: Ideały równościowe 21.07.21, 17:54

                  > My też jesteśmy biedni dla EU a bogaci dla Ukraińców, wiec to względne przecież
                  > jest.
                  > Wiec chyba nieco sie oszukujesz sama :)

                  Kłamliwe (dziewczyny nie raz pisały o realiach początków swoich związków, większość zapamiętała) i protekcjonalne. Czyli normalka.
                  • urquhart Re: Ideały równościowe 22.07.21, 00:29
                    aandzia43 napisała:

                    > > Wiec chyba nieco sie oszukujesz sama :)
                    > Kłamliwe (dziewczyny nie raz pisały o realiach początków swoich związków, więks
                    > zość zapamiętała) i protekcjonalne. Czyli normalka.

                    Zaraz protekcjonalnie. A moze to Ty za bojowo nastawiana ?
                    "Oszukiwanie siebie" miałem w kontekście racjonalizacji jako nieświadomego mechanizmu obronnego (zarzut wyrachowania) i nie ma to nic wspólnego z kłamliwością (świadoma).
                    Zresztą Zawleczka łapie mnie na racjonalizacjach i się nie obrażam.

                    A ty co sądzisz o związkach mężczyzn z bogatszych krajów z kobietami z biedniejszych ?
                    • aandzia43 Re: Ideały równościowe 22.07.21, 11:01

                      > "Oszukiwanie siebie" miałem w kontekście racjonalizacji jako nieświadomego mech
                      > anizmu obronnego (zarzut wyrachowania) i nie ma to nic wspólnego z kłamliwością
                      > (świadoma).

                      O mujbosze, twierdzisz że Rekreativa oszukuje siebie albowiem nieświadomie a robiąc świetny interes związala się z facetem z bogatszego kraju? Zdajesz sobie sprawę że pierdolisz bez sensu? :-D


                      > Zresztą Zawleczka łapie mnie na racjonalizacjach i się nie obrażam.
                      >
                      > A ty co sądzisz o związkach mężczyzn z bogatszych krajów z kobietami z biedniej
                      > szych ?

                      Ten teoretyczny układ zawiera tyle różnych możliwości i sytuacji dotyczących rzeczywistych ludzi, że nic nie sądzę. Odnoszę się tylko do konkretnych przykładów czyli do jakiejś konkretnej pary. Nie mam tezy, a już na pewno nie robię z siebie idiotki i nie dociskam wszystkich par do swojego schematu.
                      • sabat4 Re: Ideały równościowe 23.07.21, 11:29
                        Rekreativa nie jest najlepszym przykladem na to co pisze Urqu. Akurat w jej przypadku mysle, ze bycie czescia tak pociagajacej kultury jak portugalska, jest po prostu w wydaniu jej meza takim "milym dodatkiem". Trudno byloby zarzucic jej materializm, bo na ile znamy Rekreative z forum, jest to osoba malo materialistyczna, uduchowiona i nastawiona raczej na konsumpcje w aspekcie umyslowym niz doslownym.
                        Niemniej - ten walor kulturowy, okazja stania sie czescia mekki depresyjnego intelektualizmu, codziennosc w objeciach Portugalii - kamiennego olbrzyma, smaganego slonym wiatrem atlantyku, na pewno musiala dodawac atrakcyjnosci wizji jej zwiazku.
                        Sila rzeczy nie oderwiemy sie od pewnych elementow, ktore nas buduja. Narodowosc jest jeszcze silniejszym atrybutem niz status majatkowy, bo ten drugi jest bardziej ulotny. Trudno przestac byc Polakiem, Anglikiem, Portorykanczykiem czy Tajem.
                        Natomiast aspekty majatkowe mialy duze znaczenie w przypadku Kitty, o czym sama wielokrotnie wspominala.
                        • aandzia43 Re: Ideały równościowe 23.07.21, 13:50
                          O rany, tak napisałeś, że aż mi się Portugalii zachciało, saudade wpasowuje się w moją depresyjną urodę ducha, chwała pokonanym, idę posłuchać Marizy :-)
                          Zestaw cech partnera, mentalność czy jakiś tam rys charatkeru, wynikające z np. narodowości czy przynależności do jakiejś grupy to zarąbisty wabik. Nigdy nie zwróciłam uwagi na faceta bez rysu straceńczej odwagi, lewicowej wrażliwości i wyjebania na autorytaryzmy. Taki program.
                        • lybbla Re: Ideały równościowe 24.07.21, 09:03
                          sabat4 napisał:

                          > Rekreativa nie jest najlepszym przykladem na to co pisze Urqu. Akurat w jej prz
                          > ypadku mysle, ze bycie czescia tak pociagajacej kultury jak portugalska, jest p
                          > o prostu w wydaniu jej meza takim "milym dodatkiem". Trudno byloby zarzucic jej
                          > materializm, bo na ile znamy Rekreative z forum, jest to osoba malo materialis
                          > tyczna, uduchowiona i nastawiona raczej na konsumpcje w aspekcie umyslowym niz
                          > doslownym.

                          Ja tylko technicznie.
                          Z nurtem dupa za opiekę nie ma co dyskutować. Wystarczy zajrzeć do gazet niemieckich z lat 90. Mit Wandy co nie chciała Niemca padał z hukiem. Urciu tradycyjnie podpina wszystko do nurtu bo inaczej nie umie. Zapomina, że lewackość jest międzynarodówką. Ten drugi nurt nazwijmy go inteligenckim artystycznym rządzi się innymi prawami, w szczególności kobiety z bogatszych krajów równie często wybierają tych z biedniejszych krajów. Niekoniecznie do stabilnych związków. Np. do salsy czy czegoś tam. Ilościowo to nurt marginalny. Teza by mieszać oba nurty jest karkołomna.

                          Inna sprawa to w danym nurcie posługiwanie się średnimi a nie ich rozkładem. Panowie usiłuja przekonać Panie, że są w ogonie Gaussa, ich sytuacja jest wyjątkowa. Fair enough:)
                          Problem typu, że przeciętny stosunek seksualny jest dla przeciętnej kobiety niesatysfskcjonujacy, pozostaje:p

                          Wracając do 20vs50.
                          Wyrafinowane zdolności predykcyjne pozwalają skonstatować, że 30vs60 robi się zabawne a 40vs70 wręcz żałosne. Kogo chce Urciu zrobić w bambuko, no bo nie nas. Siebie zapewne. Jakby co to ostrzegaliśmy. Ale co ja tam wiem na kupowaniu dup kompletnie się nie znam:)
          • bgz0702 Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 08.07.21, 11:22
            aandzia43 napisała:
            >
            > Przypominam uprzejmie że pan panią wyłuskał z tamtejszej bidy jak miała 16 lat,
            > nie 20. W tym wieku trudno być wyrachowaną, wtedy leci się na błyskotki, jak d
            > zicy na koraliki.
            >
            >
            > > Nasi Yorick i Kutuzow Wont mają teraz partnerki ze podobną do opisywanej
            > różni
            > > cą wieku.
            >
            > Nie, tam nie jest "podobna różnica wieku", 15 lat to nie 25, a wiek kobiety pra
            > wie 30 w chwili poznałam to nie 16. I te 30 lat i wykształcenie sprawiają, że n
            > ie ma mowy o dzielnym odkrywcy i koralikach.
            >
            > Tak w ogóle to dzień dobry się z państwem :-)
            >
            Dzień dobry Pani :)
      • lybbla Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 16.06.21, 09:03
        mabelle2000 napisała:


        > Taka mi się refleksja nasunęła :
        > A nie lepiej zaczekać do sześćdziesiątki i wtedy znaleźć sobie dwudziestkę? Kob
        > ieta w wieku własnej wnuczki da publicznie lepszy efekt wizualny. A to z kolei
        > prawdopodobnie bardziej wynagrodzi starcze niedomogi sprzętu ;-)

        I pytanie czy spędzają każdy wolny tydzień nie wychodząc z łóżka czy też może zwiedzają egzotyczne miejsca w najdalszych zakamarkach świata :)
    • sabat4 Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 15.06.21, 19:42
      urquhart napisał:
      > No to ja sprawdzam kolegę Lyblastego i nawet poprawiło to mi bardzo humor jakie
      > możliwości przede mną jak tylko zrehabilituję płucka :)

      Ty, ale to dotyczy niezonatych i niedzieciatych ;)
      Oczywiscie jest w tym jakas logika - wiekszosc takich portali bada atrakcyjnosc matrymonialna, wiec sytuacja materialna mezczyzny, jako dostarczyciela dobr i atrakcyjnosc biologiczna kobiety, jako potencjalnej matki, ma bez watpienia duze znaczenie.
      Czyli mam rozumiec, ze chcesz z kims znow isc do oltarza? ;)
      • lybbla Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 16.06.21, 09:15
        sabat4 napisał:


        > wiekszosc takich portali bada atrakcyjnosc
        > matrymonialna, wiec sytuacja materialna mezczyzny, jako dostarczyciela dobr i
        > atrakcyjnosc biologiczna kobiety, jako potencjalnej matki, ma bez watpienia duz
        > e znaczenie.

        Że też musimy Sabacie takie oczywistości wypisywać. Atrakcyjności się Urciowi poplątały.

        > Czyli mam rozumiec, ze chcesz z kims znow isc do oltarza? ;)

        :) Ale ta podmianka 40 na 50 jest zabawna. Mabelle zasugerowała, żeby sie nie ograniczać i na zapas wstawić 60. No to może ja przelicytuję: 65-letni mają więcej wolnego czasu.
        • sabat4 Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 16.06.21, 09:29
          lybbla napisał:
          > :) Ale ta podmianka 40 na 50 jest zabawna. Mabelle zasugerowała, żeby sie nie
          > ograniczać i na zapas wstawić 60. No to może ja przelicytuję: 65-letni mają wię
          > cej wolnego czasu.

          I moze nawet spore wziecie. Jesli umieja sprawic, ze ich 65-letnie Jadwigi czy Halinki znowu poczuja sie kobietami, to trzepot zachwyconych rzes i uscisk dloni pod stolem w czasie wspolnej konsumpcji deseru sultanskiego pewny.... A moze i nawet jakis recznik sie z kobiecego ciala osunie? Moze nawet jakies zaskakujaco namietne spojrzenie sie Jadzi wyrwie, jak glodny pies co zerwal sie z postronka na widok dymiacej cieplem zupy? :)
          • emka_bovary Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 16.06.21, 10:07
            sabat4 napisał:

            >
            > I moze nawet spore wziecie. Jesli umieja sprawic, ze ich 65-letnie Jadwigi czy
            > Halinki znowu poczuja sie kobietami, to trzepot zachwyconych rzes i uscisk dlon
            > i pod stolem w czasie wspolnej konsumpcji deseru sultanskiego pewny.... A moze
            > i nawet jakis recznik sie z kobiecego ciala osunie? Moze nawet jakies zaskakuja
            > co namietne spojrzenie sie Jadzi wyrwie, jak glodny pies co zerwal sie z postro
            > nka na widok dymiacej cieplem zupy? :)

            Tylko gorzej, jeśli oni nie chcą tych Jadziek czy Halinek, a za to marzą o namiętnych spojrzeniach i ręcznikach osuwających się z ciał kobiet najwyżej 40 letnich o bardziej nowoczesnych imionach - nie wiem, może np. jakiejś Sylwii albo Anastazji zza wschodniej granicy? Nie twierdzę, że nie mają szans, w moim otoczeniu nie tak dawno zmarł 80 latek, który zostawił wdowę młodszą chyba o 38 lat. Był wykształcony, ale też i bardzo bogaty, ale może to tylko przypadek?
          • bgz0702 Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 17.06.21, 16:01
            sabat4 napisał:

            > lybbla napisał:
            > > :) Ale ta podmianka 40 na 50 jest zabawna. Mabelle zasugerowała, żeby si
            > e nie
            > > ograniczać i na zapas wstawić 60. No to może ja przelicytuję: 65-letni ma
            > ją wię
            > > cej wolnego czasu.
            >
            > I moze nawet spore wziecie. Jesli umieja sprawic, ze ich 65-letnie Jadwigi czy
            > Halinki znowu poczuja sie kobietami, to trzepot zachwyconych rzes i uscisk dlon
            > i pod stolem w czasie wspolnej konsumpcji deseru sultanskiego pewny.... A moze
            > i nawet jakis recznik sie z kobiecego ciala osunie? Moze nawet jakies zaskakuja
            > co namietne spojrzenie sie Jadzi wyrwie, jak glodny pies co zerwal sie z postro
            > nka na widok dymiacej cieplem zupy? :)

            :))) masakra po prostu. W ogóle w was nie ma wiary w Halinki i Jadwisie. A to takie fajne dziewczyny :) Zgon. Więcej wiary i optymizmu :) Fajnie jest chyba być w tym wieku, tylko żeby było się z kim bzykać:) Ja mysle że dziewczyny by chciały.
    • lybbla Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 16.06.21, 09:00
      urquhart napisał:

      > No to ja sprawdzam kolegę Lyblastego i nawet poprawiło to mi bardzo humor jakie
      > możliwości przede mną jak tylko zrehabilituję płucka :)

      Żebyś Ty jeszcze słuchać umiał, zanim się weźmiesz do sprawdzania.
      Już staram się pisać w punktach bez poetyki i dalej nic.

      Od zawsze zwracam uwagę, że między pięknem a atrakcyjnością jest przepaść.
      Z politowaniem patrzę na jęki facetów co to wybierają partnerki, które się dobrze prezentują na niedzielnym obiedzie u rodziców
      lub wzbudzają zachwyt u kolegów z pracy a nie te z którymi dzika nieokiełznana odwzajemniana chuć.

      Męscy hipokryci i łgarze najlepiej okłamują siebie. Wybierając partnerkę, być może nieświadomie, chcą podnieść sobie STATUS a nie po prostu taką z którą klika w dziedzinie, którą tutaj jesteśmy żywo zainteresowani.

      Potem mamy takie słowa wytrychy, że jest dużo rzeczy ważniejszych w życiu niż seks;)

      Pokaż mi swoją żonę i porno, które oglądasz a powiem Ci jak wielkie są dysonanse w melodii twego życia (kurna miało być bez ozdobników).

      Atrakcyjność do czego i w czym? Jasne, że 40 letni (z 50 się obśmiewuję: hahaha) mężczyźni są bardziej atrakcyjni niż 20 letni ... pod względem zasobów i statusu :D
      I że 20 letnie partnerki lepiej się prezentują na wieczorkach ze znajomymi.
      Ale nie o takiej atrakcyjności tu mówimy.

      I tylko algorytmy sztucznej inteligencji podpowiadają im coś zupełnie innego niż deklarują. :)
      • zawle Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 16.06.21, 09:06
        lybbla napisał:
        > Męscy hipokryci i łgarze najlepiej okłamują siebie. Wybierając partnerkę, być m
        > oże nieświadomie, chcą podnieść sobie STATUS a nie po prostu taką z którą klika
        > w dziedzinie, którą tutaj jesteśmy żywo zainteresowani.
        >
        > Potem mamy takie słowa wytrychy, że jest dużo rzeczy ważniejszych w życiu niż s
        > eks;)
        >
        > Pokaż mi swoją żonę i porno, które oglądasz a powiem Ci jak wielkie są dysonan
        > se w melodii twego życia (kurna miało być bez ozdobników).
        >
        > Atrakcyjność do czego i w czym? Jasne, że 40 letni (z 50 się obśmiewuję: hahaha
        > ) mężczyźni są bardziej atrakcyjni niż 20 letni ... pod względem zasobów i stat
        > usu :D
        > I że 20 letnie partnerki lepiej się prezentują na wieczorkach ze znajomymi.
        > Ale nie o takiej atrakcyjności tu mówimy.
        >
        > I tylko algorytmy sztucznej inteligencji podpowiadają im coś zupełnie innego ni
        > ż deklarują. :)

        Z mojego doświadczenia wynika że faceci nie mają aż takich oczekiwań i wymagań jak Ty. Nie musi "grać". Jak to usłyszałam ostatnio- z każdą jest tak samo. Tyle że przy młodszej pewnie szybciej stoi. A jak szybciej stoi i sprawniejszy to samozachwyt jest i seks zrealizować można. Wsadzasz- bo stoi, poruszasz się trochę i było fajnie bo ze szczęśliwym końcem.
        • lybbla Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 16.06.21, 09:32
          zawle napisała:



          > Z mojego doświadczenia wynika że faceci nie mają aż takich oczekiwań i wymagań jak Ty.

          Wszystko co nie ucieka na drzewo to ich jak mawiali studenci pewnej politechniki? :)

          > Nie musi "grać". Jak to usłyszałam ostatnio- z każdą jest tak samo.

          Chyba miało być każdą jest inaczej? Może im nigdy nie zagrało?

          > Tyle że przy młodszej pewnie szybciej stoi.

          młodszej -> atrakcyjniejszej szybciej -> dłużej

          > A jak szybciej stoi i sprawniejszy to
          > samozachwyt jest i seks zrealizować można. Wsadzasz- bo stoi, poruszasz się tro
          > chę i było fajnie bo ze szczęśliwym końcem.

          Tak, tak 3 do 5 minut.

          • sabat4 Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 16.06.21, 10:07
            lybbla napisał:
            > Tak, tak 3 do 5 minut.

            Jesli ona ma 20 i w czasie seksu majta sobie nogami, zuje balonowke i znudzona przeglada komorke, to jak 50-letni "daddy" dojdzie w 3 minuty, to naprawde jest szczesliwe zakonczenie. Mloda moze w koncu podciagnac majty i dawac lajki na fejsbuniu w wygodniejszej pozycji niz kolankowo-lokciowa.
          • zawle Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 16.06.21, 10:24
            lybbla napisał:
            > Wszystko co nie ucieka na drzewo to ich jak mawiali studenci pewnej politechnik
            > i? :)

            Tak to tylko w wieku napaleńczym:)) W starości to już podniet się szuka, bo ciało odmawia posłuszeństwa.


            > Chyba miało być każdą jest inaczej? Może im nigdy nie zagrało?

            Z każdą jest tak samo. Nie zagrało i nie zagra. Nie ma takich potrzeb, żeby grało. Brak problemów to podstawowy wymóg. Żeby się prosić nie trzeba było, żeby baba za często nie chciała, żeby nie udziwniała, żeby nie miała wymagań, żeby się bezproblemowo nastawiła...niech se tam nawet zakupy planuje, byleby tego po sobie poznać nie dała. Drugi biegun to sądzę ci starsi panowie co za swoje niedomogi obwiniają kobietę- ale zawsze się może ona spytać jak mu pomóc odkryć męską moc:)) Gorzej gdy usłyszy- chcę 20:)) Inne walory wzrokowe, milszy dotyk. No i młódka to takie uwiedzione dziecko- temat mniej wymagający niż dorosła, świadoma kobieta. Wiem bo byłam kiedyś młoda. Dla dużej grupy sypiających z dziećmi to temat zastępczy za kobietę- mniej wymagający, łatwiejszy w obsłudze, lepszy do kierowania.


            > > Tyle że przy młodszej pewnie szybciej stoi.
            >
            > młodszej -> atrakcyjniejszej szybciej -> dłużej
            >
            > > A jak szybciej stoi i sprawniejszy to
            > > samozachwyt jest i seks zrealizować można. Wsadzasz- bo stoi, poruszasz s
            > ię tro
            > > chę i było fajnie bo ze szczęśliwym końcem.
            >
            > Tak, tak 3 do 5 minut.
            >
            • urquhart Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 16.06.21, 12:07
              zawle napisała:

              > Tak to tylko w wieku napaleńczym:)) W starości to już podniet się szuka, bo cia
              > ło odmawia posłuszeństwa. (...) Żeby się prosić nie trzeba było, żeby b
              > aba za często nie chciała, żeby nie udziwniała, żeby nie miała wymagań, żeby si
              > ę bezproblemowo nastawiła...niech se tam nawet zakupy planuje, byleby tego po s
              > obie poznać nie dała.

              Ściśle wymagania kobiet kastrują też coraz więcej facerów także w wieku napaleńczym, ze płakom sniegu nie staje.

              "W ostatnich latach wzrasta u mężczyzn lęk przed odbyciem stosunku seksualnego (...) Często jednak leki te kupują ludzie młodzi do 29. roku życia. Tabletka jest potrzebna mężczyznom, którzy mają kłopoty ze wzwodem na tle psychogennym, bo się boją, że się nie sprawdzą. (Nauka w Polsce)
              • zawle Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 16.06.21, 12:23
                urquhart napisał:

                > zawle napisała:
                >
                > > Tak to tylko w wieku napaleńczym:)) W starości to już podniet się szuka,
                > bo cia
                > > ło odmawia posłuszeństwa. (...) Żeby się prosić nie trzeba było, żeby b
                > > aba za często nie chciała, żeby nie udziwniała, żeby nie miała wymagań, ż
                > eby si
                > > ę bezproblemowo nastawiła...niech se tam nawet zakupy planuje, byleby teg
                > o po s
                > > obie poznać nie dała.
                >
                > Ściśle wymagania kobiet kastrują też coraz więcej facerów także w wieku napaleń
                > czym, ze płakom sniegu nie staje.
                >
                > "W ostatnich latach wzrasta u mężczyzn lęk przed odbyciem stosunku seksualnego
                > (...) Często jednak leki te kupują ludzie młodzi do 29. roku życia. Tabletka je
                > st potrzebna mężczyznom, którzy mają kłopoty ze wzwodem na tle psychogennym, bo
                > się boją, że się nie sprawdzą. (Nauka w Polsce)


                myślisz że się od tego wrażliwsi zrobią na innych? 🤣
              • bgz0702 Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 17.06.21, 12:24
                zawle napisała:

                > mabelle2000 napisała:
                > > Aż pięć minut ? To chyba łącznie z modlitwą żeby szybciej skończył.
                >
                > Dla mnie może być i 3 byleby umiał się bawić nawet po. I żeby to było fajne 3 m
                > inuty. Nikt nie jest doskonały.
                >
                >
                Ale spokojnie. Te 3 do 5 minut to chyba rozwojowe jest. Lepiej się poznają, obęda się z sobą i pan spokojnie da radę więcej :) "Nikt nie jest doskonaly"... :))
    • bgz0702 Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 17.06.21, 16:04
      urquhart napisał:

      > "Jeśli miałbym temat pociągnąć to raczej pytając dlaczego forumowicze obstawali
      > przy tym, że mężczyźni wolą 30-? No jak widać nie wolą." (...)
      > "Ech każdy może Ciebie sprawdzić tylko nikomu się nie chce."
      >
      > No to ja sprawdzam kolegę Lyblastego i nawet poprawiło to mi bardzo humor jakie
      > możliwości przede mną jak tylko zrehabilituję płucka :)
      >
      > wyborcza.pl/7,75400,24310928,20-letnie-kobiety-i-50-letni-wyksztalceni-mezczyzni-maja-najwieksze.html
      > advances.sciencemag.org/content/advances/4/8/eaap9815.full.pdf

      :)) trzeba mieć plan! :) brawo urqu. Szybciej dojdziesz do siebie :))
    • marekzak2 Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 24.07.21, 12:25
      Raz pewien starszy szlachcic u mistrza się zjawił,
      po czym taki swój problem natychmiast wyjawił,
      - Jak widzisz, długo żyję, mam już swoje lata,
      lecz chcę się z młódką związać, skorzystać z dóbr świata.
      co o tym mistrzu sądzisz, powiedz w tajemnicy.
      - Pomysł zdaje się przedni, bo najpierw w łożnicy
      szczęścia wiele z nią zaznasz, później tym sposobem
      pogrzeb ci wyszykuje i zajmie się grobem.

      Spóźniony, ale głos w dyskusji:)
      • sabat4 Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 24.07.21, 13:03
        marekzak2 napisał:

        > Raz pewien starszy szlachcic u mistrza się zjawił,
        > po czym taki swój problem natychmiast wyjawił,
        > - Jak widzisz, długo żyję, mam już swoje lata,
        > lecz chcę się z młódką związać, skorzystać z dóbr świata.
        > co o tym mistrzu sądzisz, powiedz w tajemnicy.
        > - Pomysł zdaje się przedni, bo najpierw w łożnicy
        > szczęścia wiele z nią zaznasz, później tym sposobem
        > pogrzeb ci wyszykuje i zajmie się grobem.
        >
        > Spóźniony, ale głos w dyskusji:)

        Wyrecytuj zonie :)

        Niby milosc nie zna granic, ale duze roznice wieku nie ulatwiaja porozumienia miedzy ludzmi. W praktyce, to tak do 10 lat jeszcze ujdzie, ale potem zaczyna sie zazwyczaj robic dziwnie ;)
        Relacja 50-20 to juz egzotyka. Albo laska ma cos z glowa, albo ma wymierne korzysci materialne (duze).
        • zawle Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 24.07.21, 15:18
          sabat4 napisał: m
          > iedzy ludzmi. W praktyce, to tak do 10 lat jeszcze ujdzie, ale potem zaczyna si
          > e zazwyczaj robic dziwnie ;)
          > Relacja 50-20 to juz egzotyka. Albo laska ma cos z glowa, albo ma wymierne korz
          > ysci materialne (duze).

          wszystko zależy od ludzi i nie tylko korzyści materialne należaloby brać pod uwagę. dla mnie dużo młodsi panowie to. mentalne dzieci a dużo starsi nie dorównują mi możliwościami. i tak źle i tak niedobrze🤣
          • bgz0702 Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 30.07.21, 22:17
            zawle napisała:

            > sabat4 napisał: m
            > > iedzy ludzmi. W praktyce, to tak do 10 lat jeszcze ujdzie, ale potem zacz
            > yna si
            > > e zazwyczaj robic dziwnie ;)
            > > Relacja 50-20 to juz egzotyka. Albo laska ma cos z glowa, albo ma wymiern
            > e korz
            > > ysci materialne (duze).
            >
            > wszystko zależy od ludzi i nie tylko korzyści materialne należaloby brać pod uw
            > agę. dla mnie dużo młodsi panowie to. mentalne dzieci a dużo starsi nie dorównu
            > ją mi możliwościami. i tak źle i tak niedobrze🤣
            >
            No i jak to dziabnać? Zawsze mialam słabość do starszych kolegów. Byli bardziej rozwinieci mentalnie i doświadczeni. Fajnie się korzystało z takich zasobów. Ciekawa sprawa i zwyczajnie mniej kosztowali wysiłku :) chociaż ja ich pewnie więcej:) lubie ludzi mądrzejszych od siebie co zapewne nie jest trudne... ale snobizm mi nie pozwala myśleć zle o sobie :))
        • marekzak2 Re: 20-letnie kobiety i 50-letni wykształceni męż 24.07.21, 17:35
          Też tak uważam i w moim wierszyku podsumowałem.. Pozdrawiam.
          -------------------------------------------------------
          sabat4 napisał:

          > Niby milosc nie zna granic, ale duze roznice wieku nie ulatwiaja porozumienia miedzy ludzmi. W praktyce, to tak do 10 lat jeszcze ujdzie, ale potem zaczyna sie zazwyczaj robic dziwnie ;)
          > Relacja 50-20 to juz egzotyka. Albo laska ma cos z glowa, albo ma wymierne korzysci materialne (duze).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka