Dodaj do ulubionych

Rozmawianie o brakach....

10.10.21, 12:28
Wczoraj miałam dość pouczającą rozmowę z moim obecnym o tym, jakie są wszystkie baby. No więc wszystkie baby nie potrafią decenić normalnego faceta, tylko szukają emocji, nadmiernych ekscytacji. Nie widzą tego co się dla nich robi, ale zawsze widzą czego się dla nich nie robi. Może taki zwykły porządny człowiek się dla nich zaharować na śmierć, ale to mało ważne. One pamiętają tylko to, czego on nie zrobił- tą jedną rzecz będą pamiętać. Strasznie go lubię za te jego podsumowania:)) Są takie szczere, bezpośrednie i jakby samo gęste:))
Obserwuj wątek
    • druginudziarz Re: Rozmawianie o brakach.... 11.10.21, 01:21
      zawle napisała:

      > Wczoraj miałam dość pouczającą rozmowę z moim obecnym o tym, jakie są wszystkie
      > baby. No więc wszystkie baby nie potrafią decenić normalnego faceta, tylko szu
      > kają emocji, nadmiernych ekscytacji. Nie widzą tego co się dla nich robi, ale z
      > awsze widzą czego się dla nich nie robi. Może taki zwykły porządny człowiek się
      > dla nich zaharować na śmierć, ale to mało ważne. One pamiętają tylko to, czego
      > on nie zrobił- tą jedną rzecz będą pamiętać. Strasznie go lubię za te jego pod
      > sumowania:)) Są takie szczere, bezpośrednie i jakby samo gęste:))

      Drążyłaś temat, to Ci powiedział. Aczkolwiek to samo na forum czytam od dekady, więc nie mów że to dla Ciebie jakaś nowość :)
      • zawle Re: Rozmawianie o brakach.... 12.10.21, 08:10
        druginudziarz napisał:
        > Drążyłaś temat, to Ci powiedział. Aczkolwiek to samo na forum czytam od dekady,
        > więc nie mów że to dla Ciebie jakaś nowość :)

        Forum było dla mnie - i jest bezcenną skarbnicą wiedzy o facetach. W moim domu nie było żadnego wzorca, mężczyzni nie istnieli. To dzięki tej wiedzy nauczyłam się dbać o siebie, stawiać granice, rozsądnie "dawać" i mieć realne oczekiwania. Nauczyłam się też tego, że faceci nie mają zbyt wygórowanych wymagań. Oni chcą żeby było miło. Czyli nie wiercić im dziur w brzuchu, nie oczekiwać zbyt wiele, dać im przysłowiowy święty spokój. Za to "miło" odpowiedzialna jest kobieta. Wiedza bezcenna.
        • obrotowy to cud i deal - a nie kobieta... 12.10.21, 15:33
          zawle napisała:

          > Nauczyłam się też tego, że faceci nie mają zbyt wygórowanych wymagań.
          Oni chcą żeby było miło.

          - zgoda.

          Czyli nie wiercić im dziur w brzuchu, nie oczekiwać zbyt wiele, dać im przysłowiowy święty spokój.

          - wlasnie...

          Za to "miło" odpowiedzialna jest kobieta

          - tak, jesli trafi sie na taki ideal - jaki tu przedstawiasz. - wierze, ze takie istnieja...

          w realnym jednak, znanym mi swiecie, jest chyba jednak wiecej "ksiezniczek" - "humorzastych" bardzo
          (nie wspominam juz o ekstremistkach i terrorystkach psychicznych otwarcie strojacych "fochy")

          i w takiej sytuacji za te "mila" atmosfere bardziej odpowiedzialny bywa mezczyzna...
          • zawle Re: to cud i deal - a nie kobieta... 13.10.21, 06:49
            obrotowy napisał:
            > Czyli nie wiercić im dziur w brzuchu, nie oczekiwać zbyt wiele, dać im przysłow
            > iowy święty spokój.
            >
            > - wlasnie...

            > w realnym jednak, znanym mi swiecie, jest chyba jednak wiecej "ksiezniczek" - "
            > humorzastych" bardzo
            > (nie wspominam juz o ekstremistkach i terrorystkach psychicznych otwarcie stroj
            > acych "fochy")
            >
            > i w takiej sytuacji za te "mila" atmosfere bardziej odpowiedzialny bywa mezczyz
            > na...

            No i mamy ciąg dalszy męskich niewymagań:)) Jesli pani nie ma ochoty być odpowiedzialna za miłą atmosferę, zostaje obwołana księżniczną, humorzastą, ekstermistką lub psychologiczną terrorystką:))
            • obrotowy no co Ty... 13.10.21, 16:49
              zawle napisała:
              > No i mamy ciąg dalszy męskich niewymagań:)) Jesli pani nie ma ochoty być odpowi
              > edzialna za miłą atmosferę, zostaje obwołana księżniczną, humorzastą, ekstermis
              > tką lub psychologiczną terrorystką:))


              no co Ty...
              jako mily i ugodowy z natury - nigdy bym tego partnerce glosno nie powiedzial - by nie pogarszac atmosfery....

              ale, do hollery, mam chyba prawo sobie to cichutko pomyslec...
              • zawle Re: no co Ty... 13.10.21, 17:50
                obrotowy napisał:
                > no co Ty...
                > jako mily i ugodowy z natury - nigdy bym tego partnerce glosno nie powiedzial -
                > by nie pogarszac atmosfery....
                >
                > ale, do hollery, mam chyba prawo sobie to cichutko pomyslec...

                Uważaj bo można się przejęzyczyć albo głośno pomyśleć;) Mi się tak ostatnio zdrarzyło względem nadzorowanej...dobrze że nie usłyszała, tak była zajęta swoim monologiem

                www.youtube.com/watch?v=bRjaN2VD4Ak
        • mabelle2000 Re: Rozmawianie o brakach.... 12.10.21, 19:46
          zawle napisała:

          > Za to "miło" odpowiedzialna jest kobieta

          :-) No bo to chyba jest tak, że mężczyźni mają wyjatkowo czuły radar na kobiety radosne, wyluzowane, cieszące się życiem, chwilą.To jest przecież kwintesencja żeńskiej energii- spontaniczność, nieprzewidywalność, zabawa. Lubią bezproblemowe kobiety, jednym słowem ;-)
          I jak już się z taką kobietą zwiążą, to liczą że ona taka pozostanie na zawsze. Ba, mało tego, myślą że radość kobiety, jej optymizm i uśmiech jest ich, męską zasługą :-D
          Bo mężczyźni, co by o nich nie mówić, chcą swoje kobiety uszczęśliwiać. Więc jesli ich kobieta nie jest szczęśliwa, marudzi wciąż i narzeka, to wyciągają prosty wniosek-nie jestem dość dobry - nie umiem jej uszczęśliwić- jestem do niczego.
          Dużo prawdy więc w tym, że na temperaturę relacji większy wpływ ma kobieta.
          To są oczywiście tylko moje obserwacje :-)


          • obrotowy Rozmawianie o brakach.... 13.10.21, 00:27
            mabelle2000 napisała:

            . Lubią bezproblemowe kobiety, jednym słowem ;-)

            - kazdy takie lubi

            myślą że radość kobiety, jej optymizm i uśmiech jest ich, męską zasługą :-D

            - bzdury. wcale tak nie mysla.

            > Więc jesli ich kobieta nie jest szczęśliwa, marudzi wciąż i narzeka, to wyciągają pro
            > sty wniosek-nie jestem dość dobry


            - bzdury.

            uwazaja, ze trafili na jedze.
            • zawle Re: Rozmawianie o brakach.... 13.10.21, 10:54
              Bo mężczyzni nie chcą uszczęśliwiać swoich kobiet, oni chcą żeby one BYŁY szczęśliwe. A jak nie są, to nie czerpią ze swojej kobiecości i są jędzami:)) Tak więc mabelle jesteś materiałem na dobrą, niejędzącą kobietę. Tylko wiesz..te wisienki;) Magiczna różczka i każdy muszy dar zamieniaj na wisienki a osiągniesz ideał ;)
              • obrotowy no takoz to jest - zawle(czko) 13.10.21, 20:56
                zawle napisała:
                > Bo mężczyzni nie chcą uszczęśliwiać swoich kobiet, oni chcą żeby one BYŁY szczęśliwe.


                no takoz to jest - zawle(czko)

                ale... zawsze mozna sie wycofac.

                i dotyczy to obu stron.

                partnerstwo - to ne je bajka

                - to ugor.
          • zawle Re: Rozmawianie o brakach.... 13.10.21, 06:52
            mabelle2000 napisała:
            .To jest przecież kwintesencja
            > żeńskiej energii- spontaniczność, nieprzewidywalność, zabawa. Lubią bezproblem
            > owe kobiety, jednym słowem ;-)

            Jezuuu...a mi się zawsze wydawało że to kwintesensja męskości:)))
      • bgz0702 Re: Rozmawianie o brakach.... 14.10.21, 12:49
        ktos_z_kosmosu napisał:

        > Wzorzec, ostatnio często odnotowywanej kwintesencji żeńskiej energii - spontaniczności, nieprzewidywalności i zabawy, mamy tu www.youtube.com/watch?v=wucOMe1w7s8&t=130s

        :))) och bida... :))

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka