mafirf
26.11.04, 23:39
Mam problemy małżeńskie, seks tylko jak juz nie możemy wytrzymac średnio raz
w miesiącu (łamiemy się bo hormony nam życ nie dają). Jest żle on nic nie
robi w domu bo pracuje w innym mieście, ja zajmuję się dziecmi jestem dla
nich matka i ojcem, odwoże i zawoże do przedszkola, karmię gotuję sprzątam,
pracuję, nigdzie nie wychodze bo nie mam z kim zostawić dzieci, wieczorem
czasem płaczę ze zmęczenia i z konieczności rozładowania emocji. Nie potrafię
na niego patrzec pozytywnie. przestałam go lubic i szanowac bo uwazam, że
jest winien takiego stanu rzeczy. Czy mamy jeszcze szansę wyjść z tego
kryzysu??? Czy będzie kiedys jak dawniej. On mnie drażni i ja go drażnię bo
ciągłe wyrzuty, bo jestem smutna, wściekła. Co robić?