dorcia311
14.12.04, 11:30
Jestem tu po raz pierwszy - musze sie komus wyżalić :-((
We wrzesniu urodziłam dzidzię i od tamtej pory coś we mnie pękło. Wkurza mnie
mój mąż !. Dodam,że przez całą ciąże była pełna absytencja z uwagi na jej
zagrożenie.
Moj mąż bardzo duzo oststnio pracuje, ja mam dzidzię i cały dzień tez jestem
na " chodzie" Nasze życie intymne stało sie bardzo ograniczone. Mąż kładzie
się spać bardzo późno wtedy gda ja juz śpię i nie w głowie mi o tej porze
nocne figle. Sporadycznie próbował cos inicjować - ale o 24, czy o 1 w nocy
naprawde po całym dniu walki z małą nie mam ochoty., co nie oznacza że wogóle
nie chcę się kochać. Z perspektywy czasu myślę sobie, że mój mąż mysli tylko
o swoich potrzebach - bo jak teraz analizuję naszą znajomość ( prawie pięć
lat)to nigdy się nie spytał czy jest mi dobrze, czy było fajnie itp.
Przeważnie to ja inicjowałam , starałam się żeby było mu fajnie. Ale teraz
mam tego dość !!! Nie mam zamiaru zarywac nocy, żeby jemu dogodzić. C