Oj brak :(

21.12.04, 16:33
Zajrzałam tutaj naprawdę przypadkiem i zrobiło mi się smutno. Naprawdę nie
wiedziałam, że tyle ludzi ma podobny problem.
Cóż spróbuje krótko streścić swój problem, może ktoś umie doradzić
Zaczęło się oczywiście od ciąży - 6 lat temu. Niestety po porodzie nie
wróciło do normy. Nasz "pierwszy raz" nastąpił po ponad roku. Teraz nie jest
lepiej. Jak się nie domagam :) to umie wytrzymać nawet pół roku. Na moje
pytania, co jest nie tak, dlaczego, czy juz mu się nie podobam, zawsze
dostaję to samą odpowiedź: nie umie mi tego wytłumaczyć. Najbardziej
zastanawia mnie fakt dlaczego mojemu mężowi nagle zachciewa się jak
wyjeżdżamy na urlop. Nie wydaje mi się aby miał romans na boku.
Jestem juz zmęczona faktem, że muszę się z mężem umiawiać na randki np. na
kilka dni przed, a i tak ostatnio jest coraz gorzej. Tak jakby chciał mnie
zniechecić.
I co robić?
    • ramin Re: Oj brak :( 22.12.04, 10:49
      Taki egzemplarz Ci sie trafił i co zrobić. No chyba ze gdzies na boku bryka i
      nie ma sil na reszte - ale przez 6 lat??
      Jesli jeszcze całkiem nie ignoruje Twoich potrzeb, powinien isc do lekarza -
      moze jakas kuracja hormonalna go rozkreci?
      • jula73 Re: Oj brak :( 22.12.04, 13:15
        Dzięki za odpowiedź
        Co do kuracji hormonalnej to nie do końca jestem przekonana.
        Mechanizm :) działa bez zarzutu jeżeli już, a nawet mogę powiedzieć, że osiąga
        stan podniecenia w ekspresowym tempie, gorzej z chęciami.
        A może powinien się udać do seksuologa, chociaż przyznam, że nie bardzo wiem
        jak znaleźć dobrego specjalistę i gdzie.
        • daria511 masz problem 22.12.04, 17:33
          Niestety i to poważny. Jeśli jeszcze nie znalazł sobie to może to nastapić w
          każdej chwili. Bezwzględnie konieczna odmiana. Lekkie odseparowanie.
    • jacekplacek7 Re: Oj brak :( 22.12.04, 18:02
      dlaczego to wedlug ciebie jest dziwne? jesli to trwa tak dlugo, to znaczy ze
      dla niego to jest wlasnie norma; przeciez nie wszyscy maja taki sam
      temperament, jedni maja wysokie libido, inni niskie; wg mnie zazwyczaj jest na
      odwrot - to znaczy kobieta szybciej traci zainteresowanie seksem, ale przeciez
      jakis odsetek facetow tez ma prawo byc zimnymi rybami, nie?
      ciekawe byloby (nie piszesz o tym) - czy przed ciaza bylo diametralnie inaczej?
      i jak dlugo to trwalo?
    • gg100 Re: Oj brak :( 23.12.04, 09:54
      jula73 napisała:
      > Najbardziej
      > zastanawia mnie fakt dlaczego mojemu mężowi nagle zachciewa się jak
      > wyjeżdżamy na urlop.

      Mi akurat to wydaje się oczywiste. Kiedy wyjeżdżacie na urlop,
      sytuacja się zmienia, zostawia się troski i kłopoty w domu,
      można się odprężyć, to i chęci są większe.
      Sam wiem po sobie, jak zmęczenie pracą
      może wpływać na brak chęci do igraszek
      i jak wtedy wydłuża się "stała czasowa"
      między kolejnymi igraszkami.


      > Nie wydaje mi się aby miał romans na boku.

      Mi się wydaje, że gdyby miał kogoś na boku,
      to na urlopie też by się migał od "obowiązków" ;)
      albo tym bardziej kombinował
      jak cię wysłać na urlop oddzielnie.

      > I co robić?
      Nie mam pojęcia.

      Pozdrawiam,
      G
Pełna wersja