zenek68 jest tak! jeżeli choć raz poniżyłaś go w obecności 12.09.05, 07:44 dzieci albo znajomych to przegrałaś sex z nim na zawsze. poza tym jesteście wynaturzone bardziej od waszych matek. nie każdy wytrzymuje flejostwo i zimne obiadki w barze ,,Smakosz,,. zacząć od siebie. ale czy któraś w swojej wielkiej doskonałości wie o czym ja piszę ? Odpowiedz Link
woman-in-love Re: jest tak! jeżeli choć raz poniżyłaś go w obec 12.09.05, 09:05 znamy te teksty: "postaraj sie bardziej". Mozesz sobie darować. Odpowiedz Link
mojanoga Re: Jak znosicie brak seksu ? 12.09.05, 15:32 Brak seksu znosilam,braku milości i zainteresowania nie umialam.Odeszlam... Odpowiedz Link
zenek68 oczywiście najpierw wychdziłać do siostry albo do 12.09.05, 16:23 koleżanki , potem nie wracałać na noc i w końcu urwałaś się trwale...jakie to romantyczne i banalne aż do bólu...normalka .nie jesteś oryginalna.obserwuje ten proces u znajomych. standard. Odpowiedz Link
mojanoga Re: oczywiście najpierw wychdziłać do siostry alb 12.09.05, 20:45 Nie mój drogi-ja kochalam,a on przestal więc sie wyprowadzilam,bo to mnie potwornie ranilo.Nie wychodzilam nigdzie ponieważ mam malutkie dziecko i praktycznie caly czas spędzam z córeczką. Odpowiedz Link
mojanoga P.S. 12.09.05, 21:02 Kiedy mi powiedzial,że mnie nie kocha bylam jeszcze w ciąży i dowiedzialam się,że może być zagrożona,więc mi nie pisz ,że wychodzilam i znikalam na calą noc,bo to krzywdzące. Odpowiedz Link
woman-in-love Re: P.S. 17.09.05, 13:50 widać Zenkowi któraś dała popalić i patrzy na świat przez okulary zemsty. Odpowiedz Link
paavoo1 Re: Jak znosicie brak seksu ? 22.09.05, 11:40 Mam podobny problem. Ja i moja kobieta mamy bardzo różne temperamenty Obojgu dało nam się to już porządnie w kość, ostatnio sporo rozmawialiśmy na ten temat. Postanowiliśmy że musimy udać się do seksuologa. Tylko niestety nie wiemy do którego...chcialibyśmy aby to był ktoś naprawdę dobry w swoim fachu a nie jakiś konował. Proszę napiszcie kto wam pomógł, kto jest według was dobry. Interesują nas psycholodzy z łodzi i najbliższych okolic. Za pomoc będziemy Wam bardzo wdzięczni. Odpowiedz Link
nuke2005 Re: Jak znosicie brak seksu ? 26.09.05, 19:47 Jak sobie radze, aa całkiem nieźle :)))) Choć nie ukrywam, że już by się przydała taka dłuuuga noc jak sprzed rozpadu naszego związku. ej... jeszcze jakiś czas pociągnę ;) Odpowiedz Link
ginger21 Re: Jak znosicie brak seksu ? 27.09.05, 22:48 jestesmy ze soba poltora roku... Kocham go do szalenstwa ale kochamy sie przecietnie raz na dwa tygodnie czasem w przyplywach namietnosci raz na tydzien .Wczesniej nie bylo zadnych ograniczen .Czyste szalenstwo.Teraz ciezko mi strasznie bo apetycik mam wielki a moj mezczyzna wciaz zmeczony albo zmartwiony bo rachunki do plaecnia i z kasa krucho.Nie potrafimy o tym rozmawiac wlasciwie oznacza to ze on nie chce gdy ja probuje.Nie jestem zalamana ale po prostu mi go brakuje. P.S wiem ze wiele nie wnioslam :))) ale nie mam z kim o tym pogadac ... POzdrawiam wszystkich towarzyszy -szyszki:) niedoli! Odpowiedz Link
30martyna smutno mi:( 28.09.05, 15:24 Witajcie, smutno mi ponieważ w tych wszystkich odpowiedziach nie ma gotowej recepty jak sobie poradzić z brakiem seksu:) Mój mąż jest moim pierwszym facetem i on wprowadził mnie w tę intymną sferę uczuć...początkowo było wszystko oki - 1, 2 razy dziennie, później co raz mniej, zaczeły się z jego strony jakieś dziwne wymówki itp. Ja, radziłam sobie w taki sposób, że po jakiś 2, 3 tygodniach nie wytrzymywałam i wszystko wykrzykiwałam w płaczu. Jakieś 2 tyg. temu powiedziłam, że sobie nie radzę i trzeba to zmienić. To samo powtórzyłam 3 dni temu! Widzę, że mój mężczyzna się bardzo zmartwił - szczególnie po tym jak usłyszał, że co 2 dzień ryczę w kuchni lub łazience. Zmieniło to tyle, że widzę że jest bardzo zgaszony - przecież to dla faceta problem nie móc zaspokoic swojej kobiety?? Zaczął się starać, a ja nabrałam innego przekonania - przeciez jak się decydujesdz na bycie z kimś to " na dobre i złe"!!! I, jeżeli ta druga strona nie może to widocznie jest tego powód!! - jestem pewna, że nie odejdę od niego, ale będe walczyła o to by seks stał się tez dla niego przyjemnością a nie tylko zaspokojeniem niewyżytej żony! Postanowiłam, że nie będe już płakała w kiblu w nocy, ale za każdym razem będę mu mówiła, ze jest mi źle i potrzebuję chociaż jego przytulenia i pocałunku! wiem, ze można to zmienić i warto się o to starać. życze Wam siły martyna Odpowiedz Link
arnold123 Re: smutno mi:( 28.09.05, 15:48 Na szczescie nie jestem jeszcze zonaty.Bylem z dziewczyna przez 3,5 roku i takze cierpialem na chroniczny brak seksu.Mowienie o tym niewiele dawalo,tlumaczyla ze jej tyle starcza i juz.Niestety,chcac nie chcac zaczalem ogladac sie za innymi.Rozstalismy si e pare tygodni temu.Jestesmy przyjaciolmi i tak jest chyba lepiej. Odpowiedz Link
tomek_abc Re: smutno mi:( 28.09.05, 15:49 Kiedys mocno zastanawiałem się, dlaczego moja Pani nie ma ochoty na miłosne igraszki-jedno dla mnie było jasne nie wynika to z niemożności, ale z braku chęci, lenistwa, braku pożadania i kilka innych przyczyn pewnie.... Wiele kobiet na tym forum pisze, że ON nie chce....dlaczego? Czy z Panów tez tak trudno wydusić dlaczego NIE? Odpowiedz Link
woman-in-love Re: smutno mi:( 28.09.05, 20:00 Właśnie - Panowie uchylcie rąbka tajemnicy swojej niechęci do seksu! Odpowiedz Link
miki2303 Re: Jak znosicie brak seksu ? 29.09.05, 21:50 Ja dostaję szału, a uwielbiam seks, natomiast mój mąż przeciwnie, robimy to coraz rzadziej i obawiam się że już go nie podniecam . Odpowiedz Link