enatasha
02.02.05, 13:25
Moj mezczyzna odkad stracil prace notorycznie przesiaduje przed
komputerem.Najgorsze jest to,ze zasiada najczesciej, kiedy ja wlansie chce
sie polozyc i pragnelabym by byl blisko mnie.NIestety on wlansie wtedy jest w
swojej szczytowej umyslowej formie i wlasnie teraz musi cos zrobic.Juz nie
pamietam,zebysmy kochali sie w nocy.Rozmawialam z nim o tym,ale tak naprawde
te rozmowy niczego nie zmienily.A on tlumaczy to tym,ze o porze, kiedy ja
klade sie spac(23,24)to za wczesne...Natomiast, kiedy przychodzi do mnie o 4
5 rano ja wybudzona ze snu rzadko kiedy mam ochote na sex..Jestem bezradna i
co raz bardziej mnie to boli..Moze ktos z Was ma jakis pomysl jak zadzialac
na niego,zeby zechcial klasc sie ze mna do lozka...Probowalam juz wielu
rzeczy.Bielizna, wino, rozmowy...i nic nie dziala...