Małżeństwo bez seksu - czy możliwe?

27.02.05, 15:16
Czytuje sobie Was od czasu do czasu i tak naszły mnie wątpliwości, a może
raczej pytania. Sporo tu osób zyjących w związkach małżeńskich bez seksu,
najczęściej z "winy" partnera. No właśnie - ale jak układa się Wam reszta
pożycia? Czy brak seksu wpływa na Wasze relacje jako małżonków? Czy kochacie
się, mimo że nie uprawiacie seksu? Czy małżeństwo bez seksu jest w ogóle
możliwe? Rozumiecie mnie - wiem, że pozycia małżeńskiego brak, ale jak jest z
resztą, bo przecież małżeństwo to nie tylko seks. Równoczesnie byc może jego
brak wpływa jednak na wzajemne relacje i zmienia wszystko. Jeśli nie są to
zbyt intymne pytania, to napiszcie.
    • anula36 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 27.02.05, 18:37
      a mnie ciekawi czemu cie to tak interesuje.
      Mysle ze nikt kto nie siedzial "w srodku " takiego ukladu nei jest w stanie go
      zrozumiec.
      • galopez Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 12.05.05, 01:57
        Jestem nowy na forum ale mam podobne problemy.Bez sexu to nie jest małżeństwo
        to wegetacja.Zgadzam się z anulą.
    • oknak Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 27.02.05, 20:31
      Interesuje mnie, bo z natury ciekawska jestem:) Zdaje sobie sprawę, że nie
      żyjąc w takim układzie, ciężko mi zrozumieć, jak to jest. Ale gdybym żyła, to
      bym nie pytała, czyż nie?
      • anula36 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 27.02.05, 21:23
        bardzo ci nie zycze zycia w takim zwiazku.
        Jesli w ukladzie gdzie nie uprawia sie seksu choc jeden z parnerow zachowal
        szczatkowe potrzeby seksualne nie ustrzeze sie od poczucia krzywdy i frustracji-
        rozdarcia meiedzy wiernoscia miloscia a potrzebami,miedzy spaniem razem ale
        zazaspokajaniem sie samemu,checia odejscia i poczuciem winy.
        Jednym slowem zwiezak taki moze istniec ale raczej nie bedzie to zwiazek
        szczesliwy.
        • adsa_21 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 13.03.05, 07:35
          to jest kwestia prorytetow.
          Ja kocham sex, ale sa rzeczy wazniejsze: dziecko, rodzina, spokoj.
          Swoje potrzeby spycham na drugi plan.
          Nie zaprzecze - zdradzam meza ale sa to sporadyczne kontakty. Nie mam zadnych
          wyrzutow sumienia.
    • mucha102 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 27.02.05, 20:52
      U mnie poza "TYM;P" ok. Nawet się zastanawiam, czy oficjalnie nie zastrzec
      braku seksu w związku i zobaczyć, co dalej. Mamy bowiem 12 wspólnych lat za
      sobą, z czego 5 lat bezseksia niemal. Ech, nie chcę oszukiwac ale wyrzec się
      zupełnie tej sfery zycia nie chcę - wariuję od ciągłego "gryzienia się"

      Zbieram właśnie siły do poważnej rozmowy (bo próby innego rozwiązania kończą
      się fiaskiem - po prostu nie ma dla niego problemu - ja mam problem:/ )
      • nexus73 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 27.02.05, 22:04
        Kłopotliwa sytuacja. Kochaliśmy się ostatni raz w grudniu, lecz nie zeszłego
        roku, lecz rok wcześniej. Prawdę mówiąc to już zbzikowałem do reszty. Zdradzić
        nie potrafię, niechcę. Nawet w snach jak widzę kobietę, która jest czuła i
        hm... chce się kochać to ja daję nogę. A moja pani mi się nie śni...
        • kr_kap Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 02.03.05, 00:06
          ale dlaczego? rozmawialiście?
      • dm117 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 28.02.05, 05:15
        musze Ci powiedziec ze nie znam faceta ktory by wytrzymal bez seksu 5 lat-jeeli
        wytrzymuje to znaczy ze cos z nim nie tak!!!! facet bez kobiety moze wytrzymac
        gora miesiac moze dwa!!!!!!!!!
        zastanawialas sie nad tym ze moze ma inna kobiete na boku - tylko nie pisz
        prosze ze to nie mozliwe bo tak pisza wszystkie kobiety a jak dowiaduja sie ze
        ma kogos na boku to potem" to nie moze byc moj franio..." ale tak jest.
        • pustynny Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 28.02.05, 17:59
          dm117 napisał:

          > wytrzymuje to znaczy ze cos z nim nie tak!!!! facet bez kobiety moze
          wytrzymac
          > gora miesiac moze dwa!!!!!!!!!


          Nieprawda - można wytrzymać bardzo długo...
          • dm117 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 01.03.05, 05:46
            To mało wymagasz od swojej partnerki jak mozesz dlugo wytrzymać - przezyjesz
            cale zycie i nadal bedziesz czekal i zastanawial sie... a moze dzis bedzie
            chciala - nie warto zycie jest za krotkie...
            aby malzenstwo bylo udane musza byc 3 rzeczy rownolegle
            MIŁOŚĆ PIENIĄDZE I SEX !!!!
            bez jednej z nich kazde malzenstwo sie spnie predzej czy pozniej, niestety
            • anula36 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 01.03.05, 09:45
              moze wiec zajmij sie tymi trzema rzeczami?
              wiecej bedzie z ciebie wtedy pozytku.
            • kr_kap Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 02.03.05, 00:12
              klasyk tematu, Wojciszke, uważa że raczej intymność,namiętność i zaangażowanie
              :), choć kasa się przyda ;). z tym,że w moim przekonaniu zaangażowanie jest
              sposobem na pozostałe dwa składniki. ja bym powiedziała, że to coś jak wola
              walki :) albo wola po prostu
            • mucha102 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 02.03.05, 02:44
              rozmowy rozbijają się o "będzie ok"
              próbowałam nawet - ech - czego nie próbowałam?
              fakt, jak się uprę, to mnie "skonsumuje" (sorry za sarkazm)
              ale jakby z łachy - no to czy to ma sens?
              lepiej juz wogle...
              chlip...
          • mia-majta Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 03.03.05, 15:07
            A ja mam pytanie bo zacznyma myśleć, że ze man juz coś nie tak. Od 2 lat
            praktycznie nie ma sexu w ansyzm malżenstwie. Miewam takie " napday" ze mam
            wielka ochote ale tak to sie jakoś uspilo i zaczynam myśleć ze może ja też już
            tego nie potrzebuje. Nie pisze jak to wyglada , bo kazdy kto zyje w takim
            zwiazku to wie , sa rozmowy, uwodzenia i inne. Ale teraz mam pytanie czy wy
            ktorzy sie tak dlugo nie "sexicie" tez tak macie ze czasmi nei bardzo iwecie
            jak sie do tego juz zabrac tzn jak sie do tego zabrac ze srednio chtenym
            partnerem.
        • ruiza Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 04.03.05, 09:59
          Chyba przesadzasz z tym miesiącem... Dla niektórych ma na przyykład znaczenie z
          kim to robią i dlaczego, i naprawdę nie rzucają się na cokolwiek po miesiącu,
          żeby tylko...
          • anula36 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 04.03.05, 11:57
            Masz 100% racji- DLA NIEKTORYCH...
    • apacz42 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 28.02.05, 01:57
      Pytanie jest jak najbardziej intymne,poniewaz nie istnieje nic bardziej
      intymniejszego jak obnazenie sie z wlasnych problemow. Choc nie mam
      doswiadczenia w omawianym tu problemie, to jedno moge ci powiedziec. Malzenstwo
      bez seksu jak najbardziej ma prawo istnienia. Ludzie zenia sie nie ze wzgledu na
      wspanialy seks, ale poniewaz wierza ze ta druga osoba jest ta z ktora chca sie
      dzielic soba samym i na odrwót. Seks jest nieodzowna czescia malzenstwa,poniewaz
      nie da sie uciec od wlasnej cielesnosci,a przynajmniej nie kiedy czlowiek jest
      jeszcze mlody. Pozniej mogloby byc latwiej,ale to tylko domysly. Przypomnij
      sobie przysięge małżeńską "na dobre i na złe w zdrowiu i w chorobie". Jaki jest
      sens zawierania zwiazku malzenskiego skoro nie dostrzega sie jego istoty? AMOR
      OMNIA VINCIT i jezeli naprawde sie kochacie to te slowa maja wielka moc :).
      Powodzenia w rozwiazywaniu problemu.

      P.S.
      Przepraszam za ogonki,ale za stary juz jestem na zmiane przyzwyczajen. :)
      • zupelnie_nikt Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 03.03.05, 16:53
        Malzenstwo
        > bez seksu jak najbardziej ma prawo istnienia. Ludzie zenia sie nie ze wzgledu
        n
        > a
        > wspanialy seks, ale poniewaz wierza ze ta druga osoba jest ta z ktora chca sie
        > dzielic soba samym i na odrwót. Seks jest nieodzowna czescia malzenstwa,


        no zaraz. albo "malzenstwo bez seksu jak najbardziej ma prawo istnienia"
        albo "seks jest nieodzowna czescia malzenstwa"
        ja doszedlem do wniosku a nawet wyrazilem to w rozmowie:
        jak dla mnie seks bez malzenstwa moze istniec ale malzenstwo bez seksu - nie.

        z_n
    • gosianieznosia Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 28.02.05, 16:13
      Jest możliwe, wszystko jest możliwe.... Ale to oznacza, ze coś jest w nim nie
      tak. Ja z moim mężem nie współżyjemy od kilku miesięcy..., zaczeło sie od tego,
      że nie całowaliśmy sie, później coraz trudniej było nam sie przytulic tak bez
      powodu. Niestety nie wiem, czym to było spowodowane... Jakiekolwiek czułości
      zawstydzały nas. Dorośli ludzie:) Wiem jedno.... ja tak nie chę, brakuje mi
      czułosci, czuję się niekochana. Chciałabym, to zmienić, nie wiem jak...
      • kr_kap Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 02.03.05, 00:18
        (nie mówimy o ludziach, którzy się nie kochają, nie potrzebują i nie lubią,
        prawda?)czasem u zbyt bliskich sobie ludzi tak jest. bliskich jak rodzina, nie
        jak przyjaciele. w książkach piszą, że to rodzaj lęku przed stosunkiem
        kazirodczym.kto wie, może.
        • mucha102 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 02.03.05, 02:47
          kr_kap napisała:

          > (nie mówimy o ludziach, którzy się nie kochają, nie potrzebują i nie lubią,
          > prawda?)czasem u zbyt bliskich sobie ludzi tak jest. bliskich jak rodzina, nie
          > jak przyjaciele. w książkach piszą, że to rodzaj lęku przed stosunkiem
          > kazirodczym.kto wie, może.

          Tak...COś w tym jest - ja przynajmniej czuję się jak ukochana siostra - zrobi
          wiele dla mnie, ale fizycznie... wolałby nie.
          A niby ok ze mną - zewnętrznie też:>
          • katte2 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 02.03.05, 15:44
            ja nie rozumiem tych facetów - niby są z nami i nas bardzo kochają, ale mam
            wrażenie, że seksualnie im się z nudziłyśmu
            ja robię już wszystko - nowa bielizna, fryzura, makijaż , zapach, ale on tego w
            ogole nie zauwaza...
            rastunku
            • zupelnie_nikt Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 03.03.05, 17:02
              > ja nie rozumiem tych facetów - niby są z nami i nas bardzo kochają, ale mam
              > wrażenie, że seksualnie im się z nudziłyśmu
              > ja robię już wszystko - nowa bielizna, fryzura, makijaż , zapach, ale on tego
              >w ogole nie zauwaza...

              moze faktycznie tak jest - moze tu faktycznie chodzi o nude...?
              no bo tak - kiedys mialem ulubiona ksiazke. fantastyczna. pochlanialem ja po
              kilka razy z rzedu. znalem prawie na pamiec. a to opasle tomisko bylo ;-)
              no ale po jakims czasie - czytalem sporadycznie a potem wcale...
              tak samo z piosenkami - jak mam jakas ulubiona to jej slucham non stop. a potem
              przychodza inne.
              no wiem - zaraz bedzie jak to porownywac zwiazek do ksiazki i piosenki. ale
              moze wlasnie czasami to jest taki sam mechanizm...?

              a co do bielizny i tych innych. nie wiem czy tak jest w kazdym przypadku ale
              mnie chyba nie trzeba bielizny. mnie trzeba tego zeby baba mi pokazala wprost
              ze ma chcice. reka do roboty, usta do roboty. i niech trebacze
              graja "wsiadanego". ktoras z pan pisala tutaj ze lubi masturbowac partnera, ze
              lubi jak sie jej sperma na reke wylewa a potem kleczy nad partnerem i sama
              sobie dogadza tak zeby ja widzial - kurde, tego mi trzeba wlasnie. a nie takich
              popierdolek jak bielizna i inne.

              z_n

              to wszystko napisalem nie po to zeby sie powyzywac na bieliznie, makijazu i
              zapachu tylko zeby dac podpowiedz. byc moze warta przemyslenia. moze nie jestem
              jedyny ktory tak mysli, moze twoj partner ma podobnie...?
      • nexus73 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 02.03.05, 16:51
        ,
        > zaczeło sie od tego
        > że nie całowaliśmy sie, później coraz trudniej było nam sie przytulic tak bez
        > powodu. Niestety nie wiem, czym to było spowodowane...

        U nas to samo. Najpierw zabrakło pocałunków. Brakowało mi, ale odpuściłem.
        Teraz po 1,5 roku bez sexu zbieram się garść i dam nogę...

        Ostatnio, kiedy była czułość jakieś 3 tyg. temu, nie doszło do tego, żebyśmy
        się kochali. Po prostu dotykaliśmy się. Gra wstępna. Ale ją przerwaliśmy. 2 dni
        puźniej powiedziała, że się w łużku zachowuję jak panienka.

        A swoją drogą to chciałem, aby było jej po prostu dobrze. Ale to dobrze
        oznaczało, żebym od razu przeszedł do rzeczy. Ale po 1,5 roku chyba nie
        wyczułem momentu.

        Nexus go west
    • anula36 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 01.03.05, 22:26
      nie musialam pisac-sama tu jestem administatorem jakbys nie zauwazyl.
      i sama cie moge wykasowac jak mi przyjdzie ochota.
      Ale wiesz jak jest- psy szczekaja...forum dziala dalej.
    • frajtaghh Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 07.03.05, 02:49
      hm... możliwe..... ale związek będzie kulawy .... mocno!!!! Lubię sex, żona
      raczej nie..... nie pomagają rozmowy..... ona kocha mnie ,ja ją...... i tak
      mijają dni, tygodnie... lata.Niestety to "se newrati"....... i .......
      jesteśmy więźniami własnych zasad:miłość,wierność i uczciwość małżeńska.. oby
      obustronna.Kocham Ją,bardzo.Z tej miłości potrafiłem uszanować Jej niechęć do
      sexu..... ale ona mojej chęci....raczej nie,sex jest raz na m-c/dwa/lub
      trzy.Miłość,wierność i uczciwość małżeńska....... no cóż skoro mi odmawia,to
      także łamie te zasady.... fundamenty.Co mnie powstrzymuje..... przed złamaniem
      owej "trójcy małrzeńskiej"-chyba tylko myśl ...... że sex nie jest najważnieszy
      w małżeństwie ........ niestety przesłania resztę-to tylko kwestia czasu--bez
      sexu
      • tina1 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 07.03.05, 07:59
        .....i chcesz dać zasadom ...wolne? :)
        • antenka68 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 11.03.05, 11:59
          FUUJ to obrzydliwe- malżenstwo bez seksu - jak tak wogole mozna?
          • prowincjal Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 11.03.05, 12:32
            Oczywiście, że to możliwe. Nie jest łatwo ale możliwe. Zresztą nawet jak ludzie
            spółkują ze sobą to i tak nie jest łatwo. Życie nie jest łatwe.
            • woman-in-love Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 12.05.05, 10:56
              a po mojemu, jak zwykle, sprawa jest prosta: nie ma seksu - nie ma małżeństwa.
              Atrapa - ot,co.
              • petar2 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 12.05.05, 11:14
                woman-in-love napisała:

                >a po mojemu, jak zwykle, sprawa jest prosta: nie ma seksu - nie ma małżeństwa.
                > Atrapa - ot,co.

                Czyżby doktrynalna katoliczka inaczej?
                Tam jest powiedziane: nie ma małżeństwa - nie ma seksu.
                • woman-in-love Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 12.05.05, 16:48
                  lubisz przyklejać etykietki? Tracisz czas.
                  • ambx Takie małżeństwo ma sens tylko... 13.05.05, 11:19
                    ...dla pary kompletnych impotentów. Ale nawet kościół jest gotowy uznać
                    takie "coś" za nieważne. Odmowa i brak możliwości współżycia - to
                    sprzeniewierzenie się przysiędze małżeńskiej. Wszelkie konsekwencje takiego
                    postępowania obciążają sumienie tego małżonka, który nie chce, nie może, nie
                    potrafi, nie lubi, nie czuje potrzeby współżycia intymnego z osobą z którą
                    założył/a rodzinę. Co to k...a za rodzina!!!! Niech więc piekło pochłonie
                    bezpłciowych sprzeniewierców, wymuszających niewierność współmałżonka, który
                    nie może zaspokoić podstawowej, ludzkiej potrzeby seksu, w związku do tego
                    powołanym! Amen
                    • thistle łoranyboskie ;))))))))))))))))) 13.05.05, 12:55
                      uff, jakie ciężkie armaty przeciw jednemu, zwykłemu "nie mam ochoty" ,przy tej
                      wstawce piekielnej poplułam się kawą ze śmiechu ;DDDDDDDD
                      • petar2 Re: łoranyboskie ;))))))))))))))))) 13.05.05, 13:12
                        > przy tej wstawce piekielnej poplułam się kawą ze śmiechu ;DDDDDDDD

                        Cóż za niepoważne i lekceważące zachowanie wobec wypowiedzi tego kaznodziei
                        jakieś nowej religii! Powstrzymaj się trochę, może dowiemy się jeszcze czegoś
                        ciekawego ;-))))
                        • thistle Re: łoranyboskie ;))))))))))))))))) 13.05.05, 13:31
                          mnie juz nic więcej nie trzeba, wymiękłam i majtki mi same opadły, do
                          kostek :DDDDDDDDDDDDD
                          • petar2 Re: łoranyboskie ;))))))))))))))))) 13.05.05, 13:41
                            to uważaj jak będziesz przechodzić nad wywiewem powietrza w chodniku ...
                  • petar2 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 16.05.05, 10:38
                    Miał być żart. Wyszedł głupi.
                    Sorry.
    • 7wisienka7 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 07.06.05, 07:49
      Wyzbywanie sie sex .... głupota.

      Bo potem kobiety piszą o zdradzie mężczyzny i odwrotnie
      faceci o zdradzie kobiet.

      I pretensje !!!

      O co ????

      Sami do tego doprowadzili.
      Kazy szuka ciepła, czułości miłości
      • ewolwenta Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 07.06.05, 08:04
        Proszę, odpowiedz taka prosta! O co tyle krzyku ?:)
        • petar2 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 07.06.05, 08:40
          ewolwenta napisała:

          > Proszę, odpowiedz taka prosta! O co tyle krzyku ?:)

          Też się zastanawiam. Od filozofowania to jedynie łeb może rozboleć.
          Chcecie nabawić się próchnicy lub astmy??

          1. Sex jest pięknym leczeniem. Naukowe testy dowodzą, że gdy
          kobiety kochają się, produkują ilości estrogenu, który sprawia, że ich
          włosy lśnią, a skóra jest gładka.
          2. Delikatne, relaksujące kochanie się redukuje szansę na
          zachorowanie na grzybice (egzemę), wysypkę i wypryski. Oczyszcza pory i
          sprawia, że twoja skóra rumieni się (w sensie, że chyba nie jest biała)

          3. Kochanie się potrafi spalić te kalorie, które zostały
          wrzucone podczas romantycznej kolacji.
          4. Sex jest jednym z najbezpieczniejszych sportów, jakie możesz
          uprawiać. Rozciąga i formuje prawie każdy miesień w ciele. Jest
          przyjemniejszy niż 20 okrążeń w basenie i nie wymaga żadnego trenera!
          5. Sex jest natychmiastowym lekiem na łagodną depresję. Uwalnia
          endorfiny do krwioobiegu, produkując uczucie euforii i pozostawiając Cię
          z dobrym samopoczuciem.
          6. Im więcej masz sexu, więcej będzie Ci zaoferowane. Sexualnie
          aktywne ciało oddaje wielkie ilości chemikaliów zwanych feromonami. Te
          delikatne perfumy sexu doprowadzają płeć przeciwną do szaleństwa.
          7. Sex jest najbezpieczniejszym środkiem uspokajającym na całym
          świecie. JEST 10 RAZY BARDZIEJ SKUTECZNY NIŻ VALIUM.
          8. Codzienne całowanie będzie trzymało dentystę z daleka.
          Całowanie zachęca ślinę do "zmywania" pokarmu z zębów i obniża poziom
          kwasów, które powodóją gnicie, chroniąc przez powstawaniem kamienia
          nazębnego.
          9. Sex właściwie uwalnia od bólów głowy. Stosunek może uwolnić
          od napięcia, które broni dostęp krwi do naczyń w mózgu.
          10. Dużo kochania się może odetknąć zapchany nos. Sex jest
          naturalną antyhistaminą. Pomagać zwalczyć astmę i wysoką gorączkę.
        • 7wisienka7 Re: Małżeństwo bez seksu - czy możliwe? 24.08.05, 21:39
          Podciagne temat w górę moze warto wrócić do niego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja