czy poradnia komuś pomogła?

07.03.05, 12:32
witam
u mnie to już dwa lata bez sexu, po wielu rozmowach i naleganiach z mojej
stony mąż postanowił poprawę w naszym pożyciu - boże jak to dziwnie brzmi,
ale mniejsza z tym.
no więc jak powiedział tak też zaczął się starać a ja - nie mogę. nie mogę
się przełamać i kochać się z własnym mężem - myślę, że z obcym facetem byłoby
mi łatwiej niż z nim.
dzisiaj zadzwoniłam i umówiłam się do poradni małżeńskiej. poradzcie czy
powinnam najpierw pójść sama, czy razem, czy wogóle komuś takie rozmowy z
psychologiem w poradni pomogły?
    • anula36 Re: czy poradnia komuś pomogła? 07.03.05, 12:51
      moge sie wypowiedziec jako "zawodowy" pomagacz ktory tez korzysta z porad
      innych specjalistow ( superwizji).
      Rozmowa z psychologiem bardzo czesto pomaga bo:
      1.mozna glosno powiedziec to o czym sie najwyzej myslalo ( i to niesmialo)
      2.ktos cie wyslucha i nei oceni ani nie skrytykuje ( jesli probuje to robic to
      marny fachowiec i trzeba zmykac:)
      3.z pewnych mechanizmow w zwiazku mozesz sobie nie zdawac sprawy - bo jestes
      w "srodku"ukladu - ktos ze zewnatrz moze ci pewne rzeczy naswietlic.
      Mysle,ze najwazniejsze to sie zdecydowac,isc, na poczatek sama, nie oczekuj od
      razu super efektow- rozmowy o trudnych rzeczach z zasady sa trudne.
    • la_ninia Re: czy poradnia komuś pomogła? 09.03.05, 20:40
      nie wiem debi czy pomoze poradnia i rozmowa ze specjalista ale mam taka
      nadzieje gdyz sama sie zapisalam... I to nie do byle-kogo tylko de samego
      Starowicza!! Troche sie boje, bo jak mowi anula te rozmowy bywaja trudne. A tak
      przy okazji byl ktos kiedys u Starowicza i moze mi powiedziec czego sie
      spodziewac?!? Dzieki za info
    • dudka1 Re: czy poradnia komuś pomogła? 09.03.05, 22:02
      Chetnie dowiem sie od Ciebie jak poszlo w poradni? Czy sa jakies lepsze
      perspektywy? Moze moglabys mi polecic ta poradnie (jesli jest w Warszawie).
      Isc sama, czy od razu razem?
      Dzieki i pozdrawiam!
      • debi4 Re: czy poradnia komuś pomogła? 10.03.05, 09:10
        ja umówiłam się na przyszły tydzień. jak już będę po, napiszę jak było.
        cudów się nie spodziewam, ale zobaczymy...
        pozdr
    • martuchaa_m Re: czy poradnia komuś pomogła? 10.03.05, 10:09
      wiesz Debi, bardzo dobrze to znam, to sie dzieje, to skutek czegos co sie
      dzieje miedzy wami, głęboko wierze w mądrość ciała, skoro nie dzialacie na
      siebie nawzajem, to w czym ma pomóc poradania...czego oczekujesz idąc tam?...
      mhm... napisz jak CI poszło (martuchaa_m@gazeta.pl)
      • debi4 Re: czy poradnia komuś pomogła? 10.03.05, 10:40
        liczę na to, że ktoś kto się zna na problemach małżeńskich - a psychologa
        pracującego w poradni można nazwać taką osobą - pomoże mi odblokować się.
        nie chcę, żeby nasze małżeństwo skończyło się z tak błachego poniekąd problemu.
        problem nie jest w tym że nie dzaiałamy na siebie - chyba - bo bardzo go
        kocham, chciałabym się z nim kochać, ale nie mogę...
        pozdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja