debi4
07.03.05, 12:32
witam
u mnie to już dwa lata bez sexu, po wielu rozmowach i naleganiach z mojej
stony mąż postanowił poprawę w naszym pożyciu - boże jak to dziwnie brzmi,
ale mniejsza z tym.
no więc jak powiedział tak też zaczął się starać a ja - nie mogę. nie mogę
się przełamać i kochać się z własnym mężem - myślę, że z obcym facetem byłoby
mi łatwiej niż z nim.
dzisiaj zadzwoniłam i umówiłam się do poradni małżeńskiej. poradzcie czy
powinnam najpierw pójść sama, czy razem, czy wogóle komuś takie rozmowy z
psychologiem w poradni pomogły?