kasialadna
13.03.05, 01:32
Zastanowiło mnie dlaczego to forum znalazłam pod hasłem KOBIETA? Świadczy to
chyba o tym, iz to właśnie kobiety mają częściej z tym problem. A może one
się nad tym głębiej zastanawiają. Nie zrażając mężczyzn, nie na poziomie, czy
partnerka ma grubsze uda - jak pisał jeden z uczestników, albo zaspokajania
siebie lub wizyty u panienek. nie jestem wojującą feministką, ale wydaje mi
się, że kobiety głebiej analizują tę kwestię. Z tego co tu czytam i co
przeżywam obecnie wynika taki smutny wniosek. Może są gdzieś mężczyźni
percepujący inaczej. Nie wiem. jak wynika z mojej tu obecności też jestem
sfrustrowana. I jak grono mioch koleżanek jestem atrakcyjna, zgrabna,
namiętna i ładnie się ubieram. Więc o co chodzi? Nie wiem, bo mój ukochany
ryczy na mnie ze złości przy każdej próbie rozmowy, tak było przed chwilą.
Sobotnie wieczór spęcam samotnie a on śpi. Co mam robić? Jak widzę, nikt tu
nie znalazł odpowiedzi. Prawdę mówiąc, nawet jak czytam opinie mężczyzn, to
oni nic o kobietach nie widzą. Samozaspokojenie albo to samo z kobietą. A to
może być takie przyjemne. Zastanawiam się nawet czy ludziom o tej samej
orientacji seksualnej nie jest prościej. Kobieta wie czego pragnie inna
kobieta, a faceto niewiele trzeba...
Bardzo to smutne i bardzo jestem zdołowana. Wiem, że czeka mnie teraz grad
negatywnych opinii facetów i wcale się tym nie przejmuję. kobiety wiedzą o
czym mówię
Pozdro