Szybki seks w malzenstwie

11.05.05, 23:32
Jestem mezatka od dziesieciu lat. Od paru lat w lozku mam spokoj. Duzo
pracujemy i nie mamy sil na dawne igraszki. Wydawalo mi sie to bez znaczenia.
Czesto sie z mezem przytulamy, trzymamy za rece, calujemy. Ale od jakiegos
czasu czuje, ze bardzo, bardzo brak mi seksu. Tylko, ze to zmeczenie i brak
czasu, bardzo przeszkadza w zblizeniu. Znajoma mi poradzila szybkie numerki.
Gdy dzieci na podworku, gdy robie pranie albo zmywam. Wpierw ja wysmialam a
teraz mysle o tym. Tylko jak o tym pomysle powiedziec mezowi. Powie, ze
zwariowalam na stare lata (mamy 35 i 39lat) Co o tym sa
    • armila Re: Szybki seks w malzenstwie 12.05.05, 01:41
      zwariowałaś - to dopiero jeśli nie wdrożysz tego w życie. A kto Ci karze pytać
      się męża????!!!!! Po prostu WEŹ go I już - na pewno będzie zachwycony!

      Kiedys mój przyszedł taki naburmuszony z pracy, czepiał się wszystkiego
      okropnie, a to to, a to tamto... "bo zupa była za słona". Więc sobie myślę
      ACHAA! wiem czego Ci trzeba - zaciągnęłam go do sypialni i "przeleciałam" -
      uwierz mi, jak ręką odjął. Zaraz uśmiechnięty i zadowolony.
      Przyda się to Wam obojgu!
      Powodzenia - tylko napisz jak było... :o)
      • woman-in-love Re: Szybki seks w malzenstwie 12.05.05, 10:54
        Jasne, że lepszy szybki jak żaden. Powodzenia zyczę!
    • ewolwenta Re: Szybki seks w malzenstwie 12.05.05, 21:58
      Jasne, że to dobry pomysł.
    • marcin1973 Re: Szybki seks w malzenstwie 13.05.05, 07:38
      szybki numerek to jest to!!!! mamy w tym sporą wprawę - najszybszy był na
      działce - Trolle na podwórki, drzwi otwarte, my w kuchni...w której okno wysoko
      pod sufitem....na schodach pokrywki, żeby Trolle robiły łomot idąc.
      jasna_szalwia napisała:

      > Jestem mezatka od dziesieciu lat. Od paru lat w lozku mam spokoj. Duzo
      > pracujemy i nie mamy sil na dawne igraszki. Wydawalo mi sie to bez znaczenia.
      > Czesto sie z mezem przytulamy, trzymamy za rece, calujemy. Ale od jakiegos
      > czasu czuje, ze bardzo, bardzo brak mi seksu. Tylko, ze to zmeczenie i brak
      > czasu, bardzo przeszkadza w zblizeniu. Znajoma mi poradzila szybkie numerki.
      > Gdy dzieci na podworku, gdy robie pranie albo zmywam. Wpierw ja wysmialam a
      > teraz mysle o tym. Tylko jak o tym pomysle powiedziec mezowi. Powie, ze
      > zwariowalam na stare lata (mamy 35 i 39lat) Co o tym sa
      • petar2 Re: Szybki seks w malzenstwie 13.05.05, 10:42
        Spryciasz z Ciebie.
        Następnym razem odpisując luknij bardziej na prawo. Tam obok linku "odpowiedz
        cytując" jest jeszcze "odpowiedz".
        Poza biegłością w seksie porannym i szybkich numerkach zostaniesz jeszcze
        mistrzem krótkich postów ;-)
        • marcin1973 Re: Szybki seks w malzenstwie 14.05.05, 23:57
          Jasne. Zastosuję niechybnie. A teraz zgodnie z zasadą "oko za oko" - zaglądaj
          czasami do słownika.

          petar2 napisał:

          > Spryciasz z Ciebie.
          > Następnym razem odpisując luknij bardziej na prawo. Tam obok linku "odpowiedz
          > cytując" jest jeszcze "odpowiedz".
          > Poza biegłością w seksie porannym i szybkich numerkach zostaniesz jeszcze
          > mistrzem krótkich postów ;-)
          • petar2 Re: Szybki seks w malzenstwie 15.05.05, 18:30
            OK. Jesteśmy kwita.
    • selfmademan Re: Szybki seks w malzenstwie 13.05.05, 17:16
      Przyłączam się do przedmówców i absolutnie polecam.
      Może niekoniecznie podczas zmywania ( jeszcze coś się stłucze w ręku..), ale
      dzieci na podwórku z reguły bawią się odpowiednio dłuuuugo :-)
      No i nic nie mówić - tylko do dzieła !
      • tomasdyg Re: Szybki seks w malzenstwie -również podczas...! 15.05.05, 13:27
        selfmademan napisał:

        "Przyłączam się do przedmówców i absolutnie polecam.
        > Może niekoniecznie podczas zmywania ( jeszcze coś się stłucze w ręku..),"

        -też polecam -wraz ze swoją M.- i powiem, że zamiast "niekoniecznie podczas",
        to może niekiedy również i podczas zmywania, i nie tylko

        "dzieci na podwórku z reguły bawią się odpowiednio dłuuuugo :-)
        > No i nic nie mówić - tylko do dzieła !"

        -szybki numerek bywa fantastyczny, nie tylko, gdy "niedogodność" stanowią
        dzieci, jest przyjemny i w innych "okolicznościach przyrody"(hihi...., np.
        zaraz, za kilka minut, przyjdą do nas znajomi na proszoną kolację i....) , a
        może najbardziej, kiedy jesteśmy bardzo, bardzo napaleni na siebie, a jeśli to
        ma miejsce w zaskakującym, niedogodnym miejscu, to dodaje "pieprzyka", i
        pozostawia niezapomniane, bardzo przyjemne wspomnienia, które rozgrzewają serce.
        Pozdrawiam
    • jasna_szalwia Jak zaczac? 14.05.05, 14:42
      Tylko jak... zaczac? Moj maz patrzy na mnie dosc obojetnie. Mysle, ze moglabym
      obok niego przejsc nago i nawet, by nie zadrzal. Mam nagle usiasc mu na
      kolanach? Nie mam pomyslu...
      • ewolwenta Re: Jak zaczac? 14.05.05, 21:27
        Przechodzenie obok, nawet nago, ma mało wspólnego z zaczynaniem. Usiąść na
        kolanach? Czemu nie. Pocałować tu czy tam. Zastosować odpowiedni uśmiech -
        jednoznacznie mówiący o intencjach. Wreszcie powiedzieć, na o masz ochotę.
      • marcin1973 Re: Jak zaczac? 14.05.05, 23:55
        zrobić mu lodzika! to musi zadziałać. Na mnie na pewno:)

        > Tylko jak... zaczac? Moj maz patrzy na mnie dosc obojetnie. Mysle, ze
        moglabym
        > obok niego przejsc nago i nawet, by nie zadrzal. Mam nagle usiasc mu na
        > kolanach? Nie mam pomyslu...
        • selfmademan Re: Jak zaczac? 17.05.05, 18:07
          No to rzuce kilka przykładów ( większośC z autopsji ):
          1.telefon, on odbiera, a ty się do niego dobierasz z wiadomym uśmiechem na
          ustach i tekstem w stylu "kto skończy pierwszy -ja czy ty ?"
          2.zmywanie, prasowanie itp. czynności - tu się powinny sprawdzić te haleczki,
          obcasy etc.
          3.auto w drodze do kina czy teatru lub wracając wieczorem z niego ( parkujecie
          w domu lub na parkingu )
          4.jak przejdziesz nago obok męża, to faktycznie po iluś tam wspólnych latach
          może nie zadrży, ale jak w jakiejś nowej "niewymownej" bieliznie - no to chyba
          musi mieć dużą wadę wzroku by nie dojrzeć aluzji..
          5.jeżeli czasem pracuje w domu przy kompie możesz podejść wieczorem, stanąć za
          plecami, objąć i rzucić cicho do ucha "wrzuc lepiej jakąś stronę dla dorosłych"
          no i do dzieła :-)
          6.usiąść na kolanach i działać, a nie odpuszczać - ja tak kiedyś miałem w
          trakcie transmisji z mistrzostw w piłkę i ...skapitulowałem :-).

          Odwagi, odwagi - śmiało, do odważnych świat należy ( a jak świat to i faceci ;-
          ) Pozdrawiam.
      • armila Re: Jak zaczac? 15.05.05, 04:15
        Aj tam zaraz lodzika..., nago - też nie, skoro nie zwraca uwagi!
        ALE!!!! W pończoszkach, w butach na obcasie w sexy bluzeczce (haleczce) - to
        nie ma bata, żeby "coś" nie zadrżało! Gwarantuję, że ZAUWAŻY. Zrób to np. jak
        on się kąpie - ty w tym czasie przygotowujesz otoczkę (światło, szampan
        itp...) - jak on już wyjdzie to Ty dopiero za nim w TYM stroju.
        Nie wierzę, że takie coś się nie uda. Satysfakcja GWARANTOWANA!!!!!!
    • glonik Szybki numerek... 15.05.05, 22:49
      jest idealny. Warunek, że nie jest to constans. Ale cała reszta...
      Mamy wychodzić. Chcę, żeby ręczniki na balkonie dostały trochę powietrza. Idę z
      nimi na tenże balkon i.......
      I tu następuje bardzo szybki numerek. Wychodzimy z domu, a ja mam na twarzy
      uśmiech kota, któty dostał i śmietankę i szyneczkę...jestem syta.
      Faaaaaaaaaaajne są szybkie numerki.
    • mariamagdalena66 Re: Szybki seks w malzenstwie 16.05.05, 21:40
      Jak to się stało, że przestaliście uprawiać seks w ogóle? Brak czasu i
      zmęczenie nie powoduje całkowitego zaniechania uprawiania miłości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja