świruje z braku seksu

17.05.05, 12:29
za dwa miesiące wychodze za mąż do tej pory ie współyzliśmy tylko pieszczoty
jakis czas temu zaczełąm brac pigulki cilest waszystko było by ok gdyby nie
bóle nóg wiec poszłam po inne dostałam jeanine i tu pojawił sie problem bo
boje sie przytycia a sukienka juz uszyta no i nie chce zeby cera mi sie
pogorszyła n o bo jak z pryszczami do slubu.no i nie zaczelam brac przez to.
juz tak mi tego brakuje ze chyba sie na niego rzuce , mysle do czasu slubu o
prezerwatywie + obserwacja cyklu ale jakoś nie jestem przekonan , mozze warto
by było zaczekać to juz niedługo ale zaczynam swirowac mecze sie strasznie a
on jeszcze bardziej.juz bym chiął zeby było po ślubie buuuuuu.
    • lava71 Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 13:02
      Może mnie ktoś następny ostro skrytykuje ale moim zdaniem popełniacie oboje
      podstawowy błąd. Sex jest bardzo ważnym aspektem wspólnego życia i dzień ślubu
      nie powinien stanowić tu żadnej granicy. Nie przyszło Ci do głowy, że nawzajem
      kupujecie kota w worku? ... myślę, że bez wiedzy w tym temacie nie powinniście
      podejmować tak ważnych decyzji jak wspólne życie.
      Pozdrawiam
      • petar2 Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 14:05
        Przepraszam, czy to wątek z Monty Pythona?
        • lava71 Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 14:09
          teraz na pewno:)
          • petar2 Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 14:15
            Pozdrawiam wobec tego podnosząc wysoko kolano lewej nogi i odchylając na
            zewnątrz stopę. Niestety prawy krok mam nadal całkiem normalny ale pracuję nad
            tym :)
          • chickenhawk Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 14:16
            Był taki dowcipas, pewna pani pojechała na wczasy. Pisze list do koleżanki "...
            mam tu nawet łazienkę z wanną i ciepłą wodą. Nie mogę się doczekać soboty!"

            C
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 14:34
      "za dwa miesiące wychodze za mąż do tej pory ie współyzliśmy tylko pieszczoty"

      a ja będę brutalny: czy ciebie pogjęło kobieto?
      poczytaj to forum, a potem sama sobie odpowedz, czy na pewno dobrze robisz, nie
      bzykając się z partnerem przed ślubem - choćby poto, by sprawdzić, czy
      pasujecie temperamentami?

      tylko potem nie przychodź tu skamląc, ze twój luby/ty nie macie ochoty na seks i
      związek się wam sypie
      • petar2 Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 14:40
        Czytając to forum może się równie dobrze dowiedzieć, że taki sprawdzian
        niewiele daje bo temperamenty się znacznie zmieniają pod wpływem czasu i
        okoliczności. A na seks w związku wpływa mocno kilka innych czynników równie
        mocno jak temperament.
        A co jeśli po paru próbach wyjdzie, że Ona lubi długo, powoli i max 3 razy w
        tygodniu a On szybko i często? Mają zrezygnować, odłożyć czy co?
        • krzysiek_dwadziesciapare Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 15:30
          "Mają zrezygnować, odłożyć czy co?"

          lepiej zapobiegać, niż leczyć
          • petar2 Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 15:40
            > lepiej zapobiegać, niż leczyć

            tzn? "spadaj mała"?

            Żenić się z tą co sprawdzi się w ciągu paru miesięcy w łóżku a nie z tą, z
            którą chcielibyśmy spędzić resztę życia?
            I to zagwarantuje sukces?
            Przecież co drugi post otwierający wątek zaczyna się w stylu "przed
            ślubem/dawniej było świetnie, kochaliśmy się często i mieliśmy dużo ochoty na
            to".
            Seks w związku zmienia się z czasem nie tylko na gorsze jakby wynikało ze
            śledzenia forum ale również na lepsze. Pomaga w tym uczucie i poznawanie się.
            • lava71 Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 15:48
              Sorry ... to czy będziemy z kimś 3 miesiące czy całem życie to niestety wielka
              niewiadoma. Głupotą jest natomiast zwiększanie prawdopodobieństwa popadnięcia w
              nieudany związek.
              Z własnego doświadczenia mogę napisać natomiast tyle, że jeżeli ludzie wywołują
              takie halo w tym temacie to są po prostu niedojrzali i do związku powinni
              dorosnąć. Ślub nie powinien być przekraczaniem rubikonu czy
              jakimś "przyzwoleniem" na sex .... brrrrrrr. Jeżeli ludzie chcą być ze sobą to
              powinni poznać się .. bez wspólnego mieszkania i sexu jest to niemożliwe.

    • dosia.samosia Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 15:32
      Chyba cię pogięło dziewczyno, żeby nie przetestowac siebie i przyszłego przed
      ślubem. Z drugiej strony skoro oboje wytrzymaliście na pieszczotach to macie
      zerowe temperamenty i jesteście dopasowani.
      • lava71 Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 15:42
        hihi .. to było fajne.
        NIestety jest to prawda. Ja się śmieję a sam wykręciłem taki numer z
        wytrzymywaniem i co? ... po 3 latach znowu byłem sam.
        Pozdrawiam i liczę, że ludzie w dzisiaejszych czasach są mądrzejsi ode mnie.
      • petar2 Re: świruje z braku seksu 18.05.05, 08:21
        Rozumiem, że Ty przetestowałaś i jest OK?
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 15:56
      okej, to ja się "rozwinę" :)

      w moim przekonaniu, przed sakrmentalnym "tak" powinno się przynajmniej 2-3 latka
      być ze sobą, w tym min 1-2 lata pomieszkać razem - żeby sie dotrzeć w tzw
      codziennosci, która po założeniu obrączek następuje i która, jak wiemy, wywala
      dotychczasowy "randkowo-milusi" świat do góry nogami. W czasie tych, powiedzmy 3
      lat, nie zaznać seksu - ozancza albo mieć zerowe libido, albo nieliche z nim
      problemy. Tak czy owak - problemy murowane.

      czy powiedziec "spadaj"?
      nie - tylko odwołać całą szopkę [ czyt slub ] i pożyć trochę razem, dotrzeć się,
      sprawdzić temperamenty, sprawdzić się, NIE PAKOWĄĆ SIĘ W WIELKĄ NIEWIADOMĄ.
      Jasne, że to trudne, gdy cała slubna machina już ruszyła, ale lepsze to, niż
      późniejsze obudzenie się z ręką w nocniku.
      Przecież to, w co pakuje się bohaterka, to istny totolotek
      • lava71 Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 16:02
        Nie liczył bym na odwagę z przekładaniem ślubu jeżeli nie było jej w przypadku
        tak ważnej sprawy jak sex.
        Niestety "bahaterzy" narwyraźniej są jeszcze dziećmi a to co przyniesie ślub to
        tylko nagłe zderzenie z szarą rzeczywistością. Ale tak to już bywa ...
        mądrzejemy po fakcie a nie przed.
        • krzysiek_dwadziesciapare Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 16:07
          na pare miesięcy zawita tu do nas płacząc nad własną głupotą...
          • lava71 Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 16:18
            Mimo wszystko życzę im żeby ich taki los nie spotkał.
            • krzysiek_dwadziesciapare Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 16:21
              i ja im źle nie życzę, ale nie oszukujmy się - ile osób wygrywa w totka?
              • ebenezor Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 16:32
                wg. mnie wspolzycie przed sluem i wspolne zaamieszkanie nie jest warunkiem koniecznym do udanego malzenstwa. Osobiscie mi sie podoba ze jeszcze nie wspolzyli przed slubem. Ja wspolzylem bylo fajnie przed i po slubie a klopoty i tak sie zaczely dopiero po kilku latach wiec nie widze powodow ze kupuja kota w worku a przynajmniej teraz dadza sobie cos wyjatkowego, cos czego sami nie dalismy swoim partnerom w dniu slubu tylko przed. Tak trzymajcie i zycze powodzenia
          • bacha1979 Re: świruje z braku seksu 18.05.05, 12:43
            Krzysiu, zawsze zprzyjemnoscia czytam Twoje posty i odp- ale tym razem
            przegiąęłęs. Jestes zwyczjanie złosliwy.
      • ewolwenta Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 19:38
        Ciekawa jestem czy rzeczywiście czegoś się dowiesz mieszkając przez ileś tam
        lat prze ślubem z partnerką.
        Ja też tak myślałam, a teraz kiedy mija 10 rocznica związku nie czuje się wiele
        mądrzejsza.
        • anula36 Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 19:41
          No ja sie tyle dowiedzialam ze w koncu do oltarza nie dotarlam, czego na dzien
          dzisiejszy nie zaluje.
          W kazdym razie ciesze sie ze o problemach partnera dowiedzialam sie przed a nie
          po sakramentalnym tak.
          • woman-in-love Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 19:44
            Z tej mąki raczej chleba nie będzie...
            • ewolwenta Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 19:56
              Czy ja wiem czy chcę go piec? Może dobrze jest jak jest. I to właśnie jest ten
              efekt prób :/
          • ewolwenta Re: świruje z braku seksu 17.05.05, 20:17
            A czy kiedyś dotrzesz do tego ołtarza? Czy skończy się na ciągłym poszukiwaniu?

            A może to właśnie jest szczęście?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja