teo2005
01.06.05, 08:43
mam 24 lata, jestem po slubie niecale dwa, moje malzenstwo praktycznie nie
istnieje, zero czulosci, seksu, rozmow, ale jak chce odejsc wtedy naagle
wlacza mu sie cos i jest najkochanszym facetem swiata. a ja glupia oczywiscie
kocham go do szalenstwa!!!
dlaczego nie moge sie odkochac? dlaczego tak trudno podjac mi decyzje kiedy
slysze co drugi dzien "juz cie nie kocham"?pomocy!!!