przemek1974_03
01.06.05, 17:01
Czesc,
jestesmy z zona 2 lata po slubie (znamy sie od 4 lat). Nie mamy problemow
finansowych.
Od okolo 1 roku (czyli rok po slubie) oddalalismy sie od siebie. Jej ciaza
zmienila to na kilka miesiecy - niestety, zakonczylo sie to poronieniem. Ja
dawalem jej sporo uczucia, ona takze o mnie dbala, ale ostatni raz
powiedziala mi, ze mnie kocha 2 miesiace temu - potem ja musialem to z niej
wyciagac.
Mamy nieco inne cele - ja chce rodziny i dzieci (a mamy z tym problem), ona
zas ma tego dosyc oraz dodatkowo wypalila sie juz chyba w naszym zwiazku. Do
tego dochodzi nasze niedopasowanie seksualne (ona ma bole i boi sie wielkosci
mojego ...).
Kilka dnia temu rozmawawialismy na ten temat i zaproponowala, ze za 1,5
miesiaca (kupujemy mieszkanko) zaczniemy mieszkac osobno, potrzebuje ona
prerwy do konca roku, aby sie zastanowic, co chce w zyciu.
Ja ja bardzo kocham, jak sie o to zapytam, to ona mowi, ze mnie tez, ale
nigdy z wlasnej woli.
Czy mieliscie juz takie sytuacje w sowich zwiakzach. Czy takie podejscie ro
sprawy to nadzieje na powrot w przyszlosci, czy bardziej proba mniej
bolesnego zakonczenia zwiazku?
Chcialby z nia byc, ale byc moze ona po prostu potrzebuje takiej przerwy? A
moze mam jej kupic korale, zabrac na podroz zycia dookola swiata?
Poradzcie.
P.