sferka
03.06.05, 14:41
A ja się zastanawiam czy jesteśmy w ogóle normalni. 2 lata po ślubie, 6 lat
wspólnego mieszkania, 9 razem, a kochamy się chyba raz w miesiącu (a nie
zawsze tak było), co rekordem może nie jest, patrząc na niektórych bywalców
tego forum, ale jeśli się zastanowić, to bzykający się może kilkanaście razy
w roku 30-latkowie są dość dziwnym zjawiskiem. Brak seksu nie jest powodem
kłótni między nami. Problem dostrzegamy, rozmawialiśmy kilkakrotnie, a
konkluzja była taka, że nie ma co gadać, trzeba się brać do roboty. I nic.
Bez zmian. Jak sobie pomyślę, że może kiedyś chcielibyśmy mieć dziecko, to
sobie tego po prostu nie wyobrażam. Musielibyśmy liczyć na fuksa, bo nie
wierzę w jakąś mobilizację w tym względzie.