Kiedy brak seksu nie przeszkadza

03.06.05, 14:41
A ja się zastanawiam czy jesteśmy w ogóle normalni. 2 lata po ślubie, 6 lat
wspólnego mieszkania, 9 razem, a kochamy się chyba raz w miesiącu (a nie
zawsze tak było), co rekordem może nie jest, patrząc na niektórych bywalców
tego forum, ale jeśli się zastanowić, to bzykający się może kilkanaście razy
w roku 30-latkowie są dość dziwnym zjawiskiem. Brak seksu nie jest powodem
kłótni między nami. Problem dostrzegamy, rozmawialiśmy kilkakrotnie, a
konkluzja była taka, że nie ma co gadać, trzeba się brać do roboty. I nic.
Bez zmian. Jak sobie pomyślę, że może kiedyś chcielibyśmy mieć dziecko, to
sobie tego po prostu nie wyobrażam. Musielibyśmy liczyć na fuksa, bo nie
wierzę w jakąś mobilizację w tym względzie.
    • anula36 Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 03.06.05, 15:07
      na szczescie sa juz testy owulacyjne;)
      A moze duzo pracujecie i jestescie zwyczajnie zmeczeni?
      w wakacje tez tak cienko??
      • sferka Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 03.06.05, 15:21
        Z pracą jest umiarkowanie. Ani dużo, ani mało, jak na dzisiejsze czasy nie
        można narzekać, tym bardziej, że praca stała i choć może niezbyt wysoko płatna,
        to raczej stabilna. W wakacje bez zmian. Zastanawiam się czy to już kryzys, czy
        jeszcze nie :(
        A co do testów - nie wyobrażam sobie, co by moje kochanie zrobiło, gdybym
        zaczęła za nim latać po mieszkaniu z pozytywnym testem owu w ręku :) Tzn.
        wyobrażam - kochanie uciekłoby prze de mną :))))
        • anula36 Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 03.06.05, 15:25
          wtedy mozesz zagrozic ze pojdziesz do konkurencji:)
          • sferka Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 03.06.05, 15:31
            Cóż... Kiedyś i taki argument został wysunięty, tylko ja nie wiem czy by mi się
            chciało. Mi się generalnie nie chce i to jest problem. Gdyby jeszcze kochanie
            chciało, to byłaby szansa, że moze nie jakoś często, ale choć od czasu do czasu
            seks sią jakiś zdarza. A tak? Stagnacja, a nawet regressssss
    • anula36 Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 03.06.05, 15:34
      a moze to calkiem zdrowy uklad - dwoje ludzi o wyciszonych temparamentach?
      Rownie dobry jak dwoje maniakow seksu, a lepszy niz jedno wyciszone, drugie
      nadpobudliwe.
      • sferka Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 03.06.05, 15:40
        Też się nad tym zastanawiałam, ale to chyba nie tak. Po pierwsze: nie zawsze
        tak było, po drugie: oboje myślimy z nostalgią o czasie kiedy było inaczej. Nie
        jesteśmy osobami wstydliwymi, które jeśli się już kochają, to szybko, po cichu,
        po ciemku i zawsze "po bożemu". Problemem jest ZMOBILIZOWANIE SIĘ do seksu. Ale
        za moment łikend więc... "może tym razem...- rozmarzyła się sferka."
        Dużo seksu na łikend życzę wszystkim na forum. Realnego. Nie wirtualnego i
        najlepiej z kimś. :-)))
        • loppe Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 03.06.05, 16:08
          sferka, dużo seksu Ci życzę w ten weekend!
          no chyba że nie miałabyś ochoty...
          • sferka Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 06.06.05, 09:45
            Udało się, a dzis cała jestem w skworonkach! :) Zupełnie nie wiem czemu tak
            rzadko TO robimy ;-)
            • orales73 Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 06.06.05, 13:32
              sferka: a zdarza się, że jedno chce a drugie nie ?
              • sferka Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 07.06.05, 11:14
                Zazwyczaj tak jest :( Właśnie chyba największy problem mamy ze zgraniem się,
                tym bardziej, że ja jestem ranny ptaszek, za to padam dosyć wcześnie, a
                kochanie wręcz przeciwnie.
    • loppe Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 03.06.05, 15:35
      Jesteście jak się wydaje relatywnie zadowoleni ze swojego modelu seksualnego i
      jesli nie poddacie się terrorowi agitacyjnemu kolorowych pisemek i telewizji,
      to nie będziecie sfrustrowani - ponieważ seks nie wydaje się waszą autentyczną
      potrzebą.
      • anemarie Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 06.06.05, 10:07
        Loppe, czytałam kilka Twoich wypowiedzi, są niezłe. Ale wolę Cię w wydaniu "na
        wesoło".
        • loppe Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 06.06.05, 11:55
          Dziękuję, nie mogę jednak pisać tylko na wesoło, ponieważ jestem naturą
          refleksyjną
          • kampai Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 06.06.05, 13:37
            Jeśli nie robicie sobie z tego tytułu awantur, jest okej! Seks nie jest
            conditio sine qua non. Tzn. jest, gdy chce się mieć dzieci. A jeśli się nie
            chce, to jest tyle innych zainteresowań obok seksu, jak brydż sportowy,
            makrama, origami. Niech każde zajmie się czym chce, potem nawet w oddzielnych
            mieszkaniach...
            • alien81 Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 07.06.05, 12:42
              A może jest tak, że jednemu z Was obnizyło się libido, a drugie bardziej lub
              mniej świadomie dostosowało do partnera swoje potrzeby. I stąd brak kłótni.
              Jeśli o tym rozmawiacie to ok. Może seks zamieńcie na masaże i długie, delikatne
              pieszczoty? W końcu nie tylko poprzez seks można podtrzymywać bliskość i intymność.
              • sferka Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 07.06.05, 15:02
                No właśnie chyba bliskość i intymność są chyba problemem. Nasze relacje
                przypominają teraz raczej stosunki kumpelskie lub bratersko-siostrzane.
                • alien81 Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 15.06.05, 20:39
                  to źle. zawsze powtarzam, że nieco zazdrości, szczypta namiętności i nawet jakaś
                  mała kłótnia musi być, bo związek się tworzy nie z bratem, tylko z mężczyzną
                  swoim. hmm, może czas podjąć kroki:) diableskie najlepiej czyli wysłać samej
                  sobie piękne kwiatki z karteczką "z podziękowaniami, Pani wie od kogo". i
                  zainwestować w gorset a potem udawać, że wcale się go nie ma na sobie i nawet na
                  niego nie spojrzeć (partnera). próbować!!!!
                  • yoric Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 16.06.05, 00:09
                    Eee tam. Jak zauważyło parę osób: im nie preszkadza i dobrze. Gdyby mi ktoś
                    kazał... no nie wiem... np. oglądać filmy akcji 'bo wszyscy tak robią' to bym
                    go wyśmiał. Tak więc, Sferko, musisz wymyslić jakiś inny problem :P.
                    pzdrv
                    • kampai Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 16.06.05, 09:44
                      Nie kombinujcie. Teraz jest okej, to czemu to zmieniać. Rozbudzicie w sobie
                      namiętności, którym potem jedno z was może nie sprostać i się zacznie. Będziesz
                      autorką postu w innym zupełnie duchu.
                    • alien81 Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 17.06.05, 15:25
                      ale dla sferki to jest problemem. nie każdy musi chorować na coś poważnego, czy
                      mieć długi, aby można to było nazwywać problemem. jak facet by miał taki
                      problem, to by zaraz było pocieszanie i dobre rady. a jak kobieta, to już jest
                      "szuka dziury w całym"... Panowie, nieco wsparcia i wyrozumiałości:)
                      • alien81 Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 17.06.05, 15:26
                        nie kłócą się o to, bo widać nie są kłótliwi, ale już pierwszy post sferki jest
                        opisem, że to jest problem! czegoś jej widać brakuje.
    • karakal5 Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 16.06.05, 10:51
      Sferka, dziewczynko, ja mam pomysł dla Ciebie. Spróbuj Vamei. To preparat,
      który sama stosuję. Podnosi poziom tlenku azotu we krwi i po jakiś 2 tygodniach
      stosowania skacze Ci libido i skala doznań podczas seksu wznosi się hihihi do
      nieba. zobacz sobie na www.vamea.pl tam jest wszystko - przebadane, bezpieczne,
      i ja Ci to gwarantuję - sprawdzone. A potem daj znać czy są jakieś zmiany?
      Trzymam kciuki.
    • dosia.samosia Re: Kiedy brak seksu nie przeszkadza 16.06.05, 11:39
      Też wydaje mi się, że skoro oboje nie narzekacie to jest w porządku. A że inni
      wolą częściej/rzadziej to indywidualna sprawa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja