libido mi zaniknelo po bezseksownym zwiazku ;/

07.06.05, 16:05
Od roku poczytuje sobie tutaj forum. Nawet wczesniej cos tam napisalam w
swoim temacie zwiazku bez seksu. Zwiazek zakonczylam we wrzesniu zeszlego
roku i tu, wbrew pozorom, wcale nie nastapilo zjawisko "urwana z lancucha".
Tzn mialam zwiazku seksualne, ale tak naprawde seks przestal mnie krecic. Tak
jak z ozieblym ex potrafilam patrzac na jego rece/spodnie/ucho cokolwiek czuc
chcice i podniecac sie fantazjowaniem o seksie tak teraz zupelnie mi sie
odwrocilo!!! Nie mam pragnien seksualnych, marzen, fantazji, nie brakuje mi
seksu,jak juz nawet pomysle o seksie to wywoluje to we mnie emocje na
poziomie pilki noznej ;/.Nie czuje sie atrakcyjna, nie czuje potrzeby podobac
sie, flirtowac, jak juz sie zdarzy, ze komus sie spodobam to nie dostarcza mi
to wrazen wzmacniajacych moje poczucie kobiecosci. Czuje sie tak normalnie
jak seksualny wrak i seks odbieram jak przereklamowana sprawe.NIe nosze w
sobie seksapealu, wiec nie przyciagam plci meskiej, wiec wyglada na to, ze
szybko nie wyjde z tego zmarazmowanego stanu.
Mialam dwa krotkie zwiazki i jeden dla tzw sexu, ale nie odblokowalo mnie to.
Teraz to ja bylabym ta oziebla o ile bym byla w jakims zwiazku.
Najpierw myslalam, ze jest tak dlatego, ze bylam jeszcze przez jakis czas po
exie na tabletka antydepresyjnych, ktore obnizaja libido. Tableki skonczylam
w grudniu a libido jak nie bylo tak nie ma. Juz nawet myslalam o kupnie
Vamea, ale problem mam chyba psychiczny a nie organiczny.
Co mam zrobic ze soba? Nie chce byc taka sztywna bezplciowa lala. Zazdroszcze
Wam kiedy czytam, ze po bezsekswonym zwiazku rozkwitlyscie w innym zwiazku,
ze zaczelyscie czerpac z tego radosc, ze seks nabral barw, smaku, ze cieszy,
ze super itp itd. Ja czuje sie jak jakas genetycznie zwichrowana, bo takiego
czegos nie doswiadczam mimo, ze zwiazku, ktory mnie unieszczesliwial pozbylam
sie dawno temu a w nowych seks byl, widzialam, ze podniecalam, ze bylam
pozadana a jakos "terapeutycznego" skutku nie odniosly. Do tego jestem w tym
wieku trzydziestoletnim, kiedy teoretycznie powinny hormony we mnie szalec a
tu.. posucha..cisza...nienormalna jestem? chora?
Co mam zrobic z zabitym libido? POmocy
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: libido mi zaniknelo po bezseksownym zwiazku ; 07.06.05, 16:24
      albo właściwy facet
      albo właściwy psycholog
      • anula36 Re: libido mi zaniknelo po bezseksownym zwiazku ; 07.06.05, 16:33
        ja bym obstawiala jednak faceta:)
        A moze bralas tabletki anty?
        • krzysiek_dwadziesciapare Re: libido mi zaniknelo po bezseksownym zwiazku ; 07.06.05, 16:54
          asentra potrafi skutecznie udławić libido...
        • petar2 Re: libido mi zaniknelo po bezseksownym zwiazku ; 07.06.05, 16:56
          anula36 napisała:
          > ja bym obstawiala jednak faceta:)

          w ruletkę gracie?

          No tak, post z problemem i porady specjalistów niczym z Vivy: "rzuć go w te
          pędy", "biegiem do XXXXloga", "striptiz przy świecach", "poćwicz mięsień
          Kegla" .... ;)

          ale kiiiiinoooo ... :)))
          • anula36 Re: libido mi zaniknelo po bezseksownym zwiazku ; 07.06.05, 17:01
            szkoda ze czytsz moje posty tylko do polowy.
    • ewolwenta Re: libido mi zaniknelo po bezseksownym zwiazku ; 07.06.05, 17:34
      Terapia antydepresyjna zakończona, ale czy rzeczywiście czujesz się sobą? Może
      to kwestia dołka w ogóle?
      Patrząc po sobie stwierdziłam, że jak człowiek zbiera za dużo kopniaków z
      innych stron (np. zawodowych) to porostu na nic nie ma ochoty.
    • taled Re: libido mi zaniknelo po bezseksownym zwiazku ; 07.06.05, 17:35
      Tabletek antykoncepcyjnych nie bralam, bralam bioxetin od lipca do grudnia. Od
      marca chodze owszem na spotkania terapeutyczne do pani psychiatry.
      Jesli chodzi o czulosc, troskliwosc,adoracje, zrozumienie, poswiecanie mi czasu
      i uwagi itp ci dwaj partnerzy, z ktorymi probowalam zwiazku byli o wiele lepsi
      niz ex. W seksie tez sie starali, wszystko naprawde ok...tylko ja jakos nie
      umiem dac sie poniesc. Normalnie czuje sie jakbym wrocila do okresu sprzed
      inicjacji seksualnej lub poczatkow kiedy nie umialam odczuwac przyjemnosci tak
      na max..taka nierozbudzona sie czuje albo jakbym zmienila orientacje na
      aseksualna a przeciez tak nie bylo kiedys!! Potrafilam miec przyjemnosc z seksu
      z partnerem, ktory ani nie adorowal ani nie rozpieszczal mnie, byla przyjemnosc
      z seksu jako takiego bez calej tej otoczki.
      • alien81 Re: libido mi zaniknelo po bezseksownym zwiazku ; 07.06.05, 18:19
        może umów się na randkę w ciemno? albo w ogóle na randkę? ładnie się ubierzesz,
        wyjdziesz gdzieś, poczujesz, że jesteś kobietą. samo minie pewnie z czasem. jak
        poznasz kogoś naprawdę dla Ciebie:) znam wiele kobiet, które miały po nieudanym,
        ale silnym związku okres całkowitego zobojętnienia (ja to nazywam sflaczeniem
        uczuciowym). trzymam kciuki!
      • revecca Re: libido mi zaniknelo po bezseksownym zwiazku ; 07.06.05, 18:49
        A może zwyczajnie nie wyleczyłaś depresji? :(
      • yogi.net Re: libido mi zaniknelo po bezseksownym zwiazku ; 08.06.05, 14:58
        Moja "Pani" brała przez rok jakieś pastylki antydepresyjne (Zapomniałem nazwy
        ale jkieś super nowoczesne i takie tam, oczywiście przepisane przez lekarz
        psychiatrę). To był koszmarny rok i to co później. Niemalże natychmist 0, null,
        koniec, .... zainteresowania seksem. Tego się nie da opisać. Obecnie jak raz na
        kwartał .....:(((((. Takie działanie lekarza przynisło więcej straty niż pożytk).
        • alien81 Re: libido mi zaniknelo po bezseksownym zwiazku ; 08.06.05, 15:41
          Jasne, to miała mieć depresję silną i się wieszać, ale mieć ochotę na seks, a
          nie być zdrowa od strony psychicznej jak teraz? Chyba nie za bardzo kochasz
          swoją partnerkę, albo już tak Cię wkurzyła ta sytuacja, że nie pamiętasz jak to
          było, jak miała depresję. Może odżyje jak się rozstaniecie? Czasem na nijaki
          związek żadne pastylki nie pomogą.


          yogi.net napisał:

          > Moja "Pani" brała przez rok jakieś pastylki antydepresyjne (Zapomniałem nazwy
          > ale jkieś super nowoczesne i takie tam, oczywiście przepisane przez lekarz
          > psychiatrę). To był koszmarny rok i to co później. Niemalże natychmist 0, null,
          > koniec, .... zainteresowania seksem. Tego się nie da opisać. Obecnie jak raz na
          > kwartał .....:(((((. Takie działanie lekarza przynisło więcej straty niż pożytk
          > ).
      • anemarie Re: libido mi zaniknelo po bezseksownym zwiazku ; 09.06.05, 13:34
        Nie szukaj partnera na siłę. Twoje 30 lat to nie tragedia. Życie na pewno mile
        cię zaskoczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja