kiwigirl
10.06.05, 13:12
Ja tak trochę nie na temat, ale jakoś o forum mi bardziej pasuje niz inne.
choc dawno mnie tu nie było...
Głupia sprawa - chyba nie chce porady, po prostu się wygadać. Może jakiś
opinii... sama nie wiem. Popisze sobie trochę
Jest z moim fajnie. Dobrana para, se ok, czego więcej chcieć. ślub niedługo. A
ja tu nagle siedzę z moim, i jeszcze jednym znajomym w knajpeczce i... leca
iskry. Między mną a... tym znajomym. Normalnie każde spojrzenie, kazde zdanie
z podtekstem. już kiedyś tak było, na lekkim chaju, potem nie widzieliśmy sie
od tamtj pory ze 2 miesiące. A tu znowu i niespodzianka.
Pożegnaliśmy sie. Wszytko ok. nastepnego dnia sms. jeden drugi, kolejny. Każdy
coraz pikantniejszy a mnie sie wszystko w środku gotuje jak nastolatce po
pierwszej randce. adrenalina w żyłach, od głupiego smsa!
A on na to że może by tak... Rany gotowa byłam tu i teraz...
choć wiem ze nie powinnam.
i teraz dziwnie mi z tym. Niby wiem ze nie powinnam. mam fajnego faceta,
kochanego i w ogóe wszystko super. a tu taka akcja... aż sama siebie
zaskoczyłąm moją reakcją...
hmmmm
bardzo mi z tym dziwnie...