Czy to Was nie boli, gdy facet....?

15.06.05, 16:01
Czy to Was nie boli gdy facet z którym jesteście w łóżku i nie jest to jakaś
już super zaawansowana znajomość, zamiast powiedzieć jak bardzo Was lubi,
mówi jak bardzo lubi np. Wasze piersi, pupę itd.? Czy to oznacza, ze tylko to
jest dla niego ważne? A może to typowo męskie?
    • revecca Re: Czy to Was nie boli, gdy facet....? 15.06.05, 16:28
      Kiedyś jak na okrągłow słyszałam o pupie i cyckach (a byłam akurat w dwóch
      związkach...) to się załamałam w pewnym momencie, że w takim razie resztę muszę
      mieć do niczego.
      Ale teraz już wiem, że to typowo męskie. Szczególnie w łóżku. ;)
      • jeka1 Re: Czy to Was nie boli, gdy facet....? 15.06.05, 16:55
        Pocieszające jest to, ze nie tylko ja o tym słyszę:).
        W pewnym momencie zaczynam mieć watpliwości, ze liczą się tylko moje cycki,
        pupa, a ja jako ja jestem do niczego.
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: Czy to Was nie boli, gdy facet....? 15.06.05, 16:57
      przepraszam, a co ma ci włózku powiedzieć "słuchaj, porażasz mnie elokwencją" ?
      • revecca Re: Czy to Was nie boli, gdy facet....? 15.06.05, 17:03
        Raz na 15 razy o piersiach można. ;)
    • marcin1973 Re: Czy to Was nie boli, gdy facet....? 15.06.05, 18:33
      to normlka!!!!
      ja też jakoś od żony nie słyszałem że mam duże IQ (w łóżku nie słyszałem)
      buuuuuu!!!! złoże zażalenie!!!
      ja tam gadam o delikatne skórze, sterczących cycuszkach, super mokrej cipce
      (nie zawsze :((( super mokrej;)) etc....
      ale nigdy o innych walorach poznawczych.
      MARCIN

      > Czy to Was nie boli gdy facet z którym jesteście w łóżku i nie jest to jakaś
      > już super zaawansowana znajomość, zamiast powiedzieć jak bardzo Was lubi,
      > mówi jak bardzo lubi np. Wasze piersi, pupę itd.? Czy to oznacza, ze tylko to
      > jest dla niego ważne? A może to typowo męskie?
      • alien81 Re: Czy to Was nie boli, gdy facet....? 15.06.05, 19:21
        hmm, jak jest zawsze (również poza łóżkiem) tylko o cyckach i tyłku to chyba coś
        jest nie tak. ale jeśli mówi to w łóżku, szczególnie jak dostaje białej gorączki
        z podniecenia, to ok:) zresztą, jeśli szybko poszłaś z nim do tego łóżka (? to
        pytanie również), to co się spodziewałaś się usłyszeć?
        • selfmademan Re: Czy to Was nie boli, gdy facet....? 15.06.05, 22:25
          pewnie gdyby przed amorami dyskutował o najnowszej powieści XX lub aktualnych
          trendach w malarstwie nowoczesnym to byłby żal, że nawet ani razu nie
          skomplementował twoich wdzięków ...( "pewnie na niego nie działam" - i dalej
          rozdwajac włos na czworo ;-)
          no chyba, że on na okrągło i w każdych okolicznościach o d... niekoniecznie
          maryni - to faktycznie wyrazy współczucia.
    • flores7 Re: Czy to Was nie boli, gdy facet....? 15.06.05, 23:43
      Boli? a to nie jest tak, ze ma nas wlasnie podkręcać? przynajmniej na mnie
      dzialalo, ze każdy kawałek mnie na niego tak działał! no i wlaśnie był w tym
      taki męski..

      (heh, powspominałam sobie.. ;))
      • yoric Re: Czy to Was nie boli, gdy facet....? 16.06.05, 00:02
        O właśnie. I Selfmademan dobrze to ujął. Kobieta już sobie poradzi, żeby zawsze
        problem znaleźć :)
        pzdrv
        • yoric Re: Czy to Was nie boli, gdy facet....? 16.06.05, 00:23
          PS: Z tytułu myslałem, że to kolejny wątek o seksie analnym :).
          • petar2 Re: Czy to Was nie boli, gdy facet....? 16.06.05, 09:11
            > PS: Z tytułu myslałem, że to kolejny wątek o seksie analnym :).

            Też się rozczarowałem :)
    • drak62 Re: Czy to Was nie boli, gdy facet....? 16.06.05, 09:44
      jeka1 napisała:

      > Czy to Was nie boli gdy facet z którym jesteście w łóżku i nie jest to jakaś
      > już super zaawansowana znajomość, zamiast powiedzieć jak bardzo Was lubi,
      > mówi jak bardzo lubi np. Wasze piersi, pupę itd.? Czy to oznacza, ze tylko to
      > jest dla niego ważne? A może to typowo męskie?

      Jeżeli to nie jest super zaawansowana znajomość to sie nie dźiw, że głównie
      interesuje sie kształtem twojej pupy i cycków.
      Na głebsze zaiteresowanie trzeba trochę popracować - niekoniecznie pupą.
      • tomek_abc Re: Czy to Was nie boli, gdy facet....? 16.06.05, 10:21
        juz nawet sie nie staram zrozumieć kobiet....
        jedne mówią, ze nie chca, zeby w nich widziec tylko piersi , pupę i w
        ogóle...blondynkę..;)
        inne mówią, że nie chca zeby meżczyzna dostrezgał tylko wnętrze, bo są
        kobietami i chca sie czuc kobietami...;)
        i badz tu mądry człowieku
        • alien81 Re: Czy to Was nie boli, gdy facet....? 16.06.05, 10:49
          tomek_abc napisał:

          > juz nawet sie nie staram zrozumieć kobiet....
          > jedne mówią, ze nie chca, zeby w nich widziec tylko piersi , pupę i w
          > ogóle...blondynkę..;)
          > inne mówią, że nie chca zeby meżczyzna dostrezgał tylko wnętrze

          po prostu autorce postu krótka znajomość czysto seksulana pomyliła się ze
          wstępem do związku. zdarza się i człowiek wtedy jest nieco rozczarowany, że
          wśród och i ach na temat swojej dupci i cycuszków nie usłyszy ani raz "fajna z
          Ciebie dziewczyna, polubiłem Cię". do autorki: Ci, którzy mówią, że na takie
          stwierdzenia trzeba sobie zapracować i to nie w łóżku mają rację. szacunek rodzi
          się z czegoś, na pewno nie z pójścia do łóżka od razu
          • woman-in-love Re: Czy to Was nie boli, gdy facet....? 16.06.05, 11:02
            więc posłużę się metaforą: kobieta jest jak muzyczny instrument - mozna na
            niej "wygrać" cudowne frazy, albo banalne frazy, albo uzyć jej jako wieszak na
            kapelusze (np.w przypadku harfy )Kobieta ma nie tylko ciało ale i duszę. Tu
            zacytuję Jeremiego Przyborę, z piosenki "seks"


            "bo o takim wciąz marzę, co całośc ogarnie
            i duszy latarnię ze zmysłów wygarnie,
            takiemu ja oddam wśród łez
            i duszę i seks!"

            Uczcie się, chłopaki od Starych Mistrzów! :-))))
            • drak62 Re: Czy to Was nie boli, gdy facet....? 16.06.05, 11:20
              woman-in-love napisała:

              > więc posłużę się metaforą: kobieta jest jak muzyczny instrument - mozna na
              > niej "wygrać" cudowne frazy, albo banalne frazy, albo uzyć jej jako wieszak
              na
              > kapelusze (np.w przypadku harfy )Kobieta ma nie tylko ciało ale i duszę. Tu
              > zacytuję Jeremiego Przyborę, z piosenki "seks"
              >
              >
              > "bo o takim wciąz marzę, co całośc ogarnie
              > i duszy latarnię ze zmysłów wygarnie,
              > takiemu ja oddam wśród łez
              > i duszę i seks!"
              >
              > Uczcie się, chłopaki od Starych Mistrzów! :-))))

              Dlaczefo tylko chłopaki a nie dziweczyny- wszak post napisała kobieta.
              Mam wrażenie że jestem dostatecznie nauczony.:)
    • dosia.samosia Re: Czy to Was nie boli, gdy facet....? 16.06.05, 11:38
      Szczerze bym się zdziwiła gdyby w antraktach chwalił głębię intelektualną,
      oczytanie czy bogate słownictwo.P
      Może jeszcze nie wie czy lubi Ciebie jako osobę, wie, że lubi Twoje ciało.
      W łóżku raczej o walorach fizycznych sie rozmawia...
      • winofun Re: Czy to Was nie boli, gdy facet....? 16.06.05, 12:15
        To wynika z sytuacji. Trudno jest facetowi , pod wplywem hormonow , bedacego w
        lozku myslec o czyms innym . Ponadto bodzce wzrokowe, dotykowe... No sadze ze
        jesli kocha to jeszcze "ma w tym czasie w glowie" uczucie i je moze artykulowac.
    • justysia34 Re: Czy to Was nie boli, gdy facet....? 16.06.05, 16:04
      Może jestem dziwna, ale właśnie takie rzeczy chciałabym słyszeć w syt. intymnej.
      Z moim eks było przeciwpałożnie. Musiałam na siłe wyciągać od niego, co mu się
      we mnie podoba, gapił się jak zraniona łania i dukał: "wszystko, kochanie,
      jesteś cała piękna" - a tu by się chciało trochę poświntuszyć werbalnie... :-)
      A na propozycję "powiedz coś brzydkiego" purpurowiał i oznajmiał, ze to co
      "teraz robimy" jest takie piękne, że nie mogę od niego wymagać, żeby on to
      skalał jakimiś wulgaryzmami. A kiedyś odpowiedział: "pogoda jest brzydka" :-)
      A poza tym było OK.
    • thistle Re: Czy to Was nie boli, gdy facet....? 16.06.05, 16:25
      boleć nie boli, ale pozytywnie nie nastraja. Jeśli facet nie potrafi się raz na
      jakiś czas wznieść ponad to, to jakis taki aseksualny się robi. Ciało ma kazdy,
      wiec takie pochlebstwa mają raczej ograniczony zasięg.
      • yoric Re: Czy to Was nie boli, gdy facet....? 16.06.05, 16:59
        Mózg też każdy ma :).
        • thistle dobra, dobra ;) 17.06.05, 11:44
          a słyszałeś, by ktospowiedział : jakie te Twoje zwoje zakrecone, jaka ta kora
          pięknie pofałdowana? ;P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja