mycha1312
23.06.05, 00:40
Jestem kilka lat po slubie. W naturalny sposób doszlismy oboje to momentu,
kiedy bylismy gotowi na skes oralny. Glównie JA potrzebowalam czasu. Teraz,
po czasie, moge stwierdzic, ze czasami sama nawet prowokuje go do tego. ALE!
trwa to od niedawna i ciagle nie moge oprzec sie wrazeniu, ze robie cos nie
tak. Jest mi w trakcie niewygodnie, szybko zaczyna bolec mnie poprostu
buzia. Co ja robie nie tak!! Panowie! Pomózcie!
I jeszcze kolejna sprawa. Jak namówic delikatnie meza na troche urozmaicenia
w seksie. Kurcze, sama bym poeksperymentowala. Ciagle robimy to w lózku,
wieczorem, a ja chce troche ognia. Nie chce byc nachalna w stosunku do niego,
bo jeszcze pomysli, ze cos ze mna lub z nim jest nie tak. Dlatego chce to
zrobic mozliwie delikatnie.