pablo303
01.07.05, 14:55
Powód dla któreg tu zaiwtałem jest zrozumiały. Nie jestem w małżeństwie, ale
staż mam pewnie małżeński (5 lat razem) od jakiegoś czasu (to już chyba 1,5
roku) coś blednie. Seks jest sporadyczny, brakuje w nim ognia znanego z
początków znajomości. Rozmawiamy o tym, próbujemy znaleźć przyczynę - trochę
działa, ale chybsa nie w tym problem. Problem w powszedniości, w
codzienności, która zabija ten dreszcz emocji. Czy macie jakieś sposoby na
dodanie pikanterii, zainteresowanie drugiej osoby (i siebie tą drugą osobą)
czy pozostaje skoczyć w "bok"?