a.a.ska
03.07.05, 21:24
Niezwykłe sa jednak stereotypy na temat nie chcących się kochać kobiet i
myslących o jednym facetów :-), myślałam, że będę jedyną, której brakuje
seksu, a tu proszę co chwilkę inna narzeka. Ale u mnie to dopiero się
zaczyna :-(, może więc coś poradzicie zanim dojdzie do nieprzyjemności?
Otóż bardzo kocham swojego męża i on mnie także, o seksie rozmawiamy często i
jasno okreslamy swoje pragnienia, jestesmy ze sobą już 10 lat, w tym 4 w
małżeństwie. Seks zawsze był dla nas ważny, ale raczej był niezykłym
dodatkiem, gdyż ze względu na temperamenty wystarczyło nam ,1/2 razy w
tygodniu, ale co to był za seks ...:-). Teraz mamy 6- miesięczne dziecko, ale
spoko jest, nie należę do kobiet które mają klapki na oczach i poświęcam
także męzowi czas, mały jest grzeczny i wieczory od 20 mamy tylko dla siebie.
problem jest ze mną, otóż chyba przez poród coś mi się w środku tak
nagmatwało, że odczuwam dwa, trzy razy większą przyjemnośc! potrafię mieć
dwa, lub więcej różnej maści orgazmów, moje teraźniejsze rozgrzanie jest o
wiele bardziej rozkoszne niż kiedyś. Nadal nic się nie zmieniło, kochamy się
po staremu dww razy w tygodniu, ale teraz mi to nie wystarcza, non stop myslę
o seksie, po stosunku mam ochotę na następne, w ciągu dnia podniecam się ot
tak kilkanasie razy, oj niedobrze ze mną, powiedziałam o tym męzowi,
próbowalismy cześciej to robić ale on po prostu fizycznie nie wydala i
koniec :-(. Doszło do mnie ostatnio że coś się niedobrego dzieje, bo marzyłam
o seksie z jakims niewyżytym facetem, szok ;-(. Kurcze, poradźcie cos, może
są jakieś środki sposoby na podniesienie potencji, bądź na obniżenie jej u
mnie? Kiedyś czytałam, że babkom koło 30 odwala na punkcie seksu i najlepiej
zgrałyby się z nastolatkami :-), chyba tak jest, no a u facetów ponoć
odwrotnie. Hehe, a może zwykły libczyk?
Aśka