sioraol
02.08.05, 17:03
Jestem mężatką już od 5.5 lat mamy synka w wieku 5 lat i od samego pczątku po
ślubie nie potrafie znaleść z mężem wspólnego jezyka. Ostarnio nawet w łużku
zaczęło sie psóć kochamy sie raz na miesiąc lub na dwa i jego dotyk bardziej
mnie denerwuje niż podnieca. Nie ma dnia kiedy on po przyjściu z pracy nie
usiadł by przy tv z piwem. ja oczywiście jak nie mam prac domowych siadałam
przy necie brak rozmowy doprowadza mnie do szału.Uwielbiał rozmowy z ludzmi
na necie ale chciałabym zmusić do rozmowy męż. Kocham go jest dobrym ojcem i
nie nazekałam za brak porozumienia w łużku ale ostatnio niewiadomo z jakich
przyczyn naprawde jak on mnie dotyka czuję się okropnie. Próbowałam z nim już
o tym rozmawiać i nic nie wynikło jak zwykle tv okazałop się
wazniejsze .Prosze pomóżcie mi co mam robic mam dopiero 26 kocham męż ale ta
wegetacia jest okropna nie chę rozwodu a coraz częściej zaczynam o tym
myśleć. To nie jest dobre rozwiązanie zranie siebie i syna który kocha tatę i
jest bardzo za Nim.