nie potrafie zmusić męża do rozmowy.

02.08.05, 17:03
Jestem mężatką już od 5.5 lat mamy synka w wieku 5 lat i od samego pczątku po
ślubie nie potrafie znaleść z mężem wspólnego jezyka. Ostarnio nawet w łużku
zaczęło sie psóć kochamy sie raz na miesiąc lub na dwa i jego dotyk bardziej
mnie denerwuje niż podnieca. Nie ma dnia kiedy on po przyjściu z pracy nie
usiadł by przy tv z piwem. ja oczywiście jak nie mam prac domowych siadałam
przy necie brak rozmowy doprowadza mnie do szału.Uwielbiał rozmowy z ludzmi
na necie ale chciałabym zmusić do rozmowy męż. Kocham go jest dobrym ojcem i
nie nazekałam za brak porozumienia w łużku ale ostatnio niewiadomo z jakich
przyczyn naprawde jak on mnie dotyka czuję się okropnie. Próbowałam z nim już
o tym rozmawiać i nic nie wynikło jak zwykle tv okazałop się
wazniejsze .Prosze pomóżcie mi co mam robic mam dopiero 26 kocham męż ale ta
wegetacia jest okropna nie chę rozwodu a coraz częściej zaczynam o tym
myśleć. To nie jest dobre rozwiązanie zranie siebie i syna który kocha tatę i
jest bardzo za Nim.
    • thomasson Re: nie potrafie zmusić męża do rozmowy. 02.08.05, 18:09
      hehehheheh mam to samo tylko w drugą stronę :P
    • gwiazda37 nie na temat 02.08.05, 22:04
      Sory, ale nie mogę się powstrzymać od uszczypliwej uwagi na temat Twoich błędów
      ortograficznych. Masz 26 lat a błędy robisz jak pierwszoklasista.........wstyd.
      Popracuj trochę ze słownikiem ortograficznym..........
      • marakon Re: nie na temat 12.09.05, 22:08
        Jeśli nie wychodzi w lużku to można spróbowac w lóżku.
        Zwracam jednak purystce gwiazdce37 uwagę, że w oryginale sory to ma
        "r" podwójne.

        sioraol'o:
        1. prawdopodobnie nie jesteś zachwycona osiągnięciami seksualnymi
        swojego meża i stąd wasze niezbyt częste seksiki. Sugeruje
        dążyć tu do poprawy wszystkimi możliwymi sposobami
        (ech... ja też się tu muszę podciągnąć...)
        2. jak zachęcić faceta do rozmowy? - nie wiem, zostawię to kobitkom
        na forum. moja rada: NIGDY nie zaczynaj rozmowy gdy mąż ogląda
        telewizję (jekiś "nieciekawy" meczyk czy powtarzany "westernik")
        albo gdy jest śpiący - zamiast rozmowy podwójna irytacja.
        3. zainstaluj sobie jakiś słownik ortograficzny na kompie (albo
        poproś męża niech się wykaże!)
        4. jedno piwko nie jest złe. nadmiar prowadzi do problemów (zasugeruj
        ograniczenia jeśli uważasz, że mąż przesadza)
        czołem.
    • yogi.net Re: nie potrafie zmusić męża do rozmowy. 02.08.05, 22:55
      To jest niesprawiedliwe.Ci co potzrebują intymności, czułosci, seksu za
      współmałżonków wybierają "sople lodu". I co dalej ??

      Zmuszanie kogokolwiek do rozmowy jest bezcelowe. Skutkuje najwyżej 12 godzin. Po
      co ktoś ma "rozmawiac" na temat naruszenia swoistego "status quo".
      - przeciez tak jest dobrze. Po co zmieniać coś co sprawia mi przyjemność.
      Pozdr.
    • mala.ela Re: nie potrafie zmusić męża do rozmowy. 03.08.05, 08:39
      a może twoim podstawowym błędem jest to że go chcesz ZMUSIC do rozmowy??? Facet
      czując się przyparty do muru - blokuje się. Znam to z doswiadczenia, za nic nie
      zainteresujesz go wtedy tematem rozmowy.
    • lava71 Re: nie potrafie zmusić męża do rozmowy. 03.08.05, 08:58
      Jako facet powiem Ci, że "zmuszanie do rozmowy" jest bezcelowe. Jak widzę mało
      znasz zachowanie facetów. To Wy kobietki wszystkie problemy próbujecie
      rozwiązywać przez "rozmowę". My robimy to w dokładnie odwrotny sposób ...
      musimy przemyśleć. Do tego zupełnie nam rozmowa nie jest potrzebna a nawet nam
      przeszkadza. Trzeba pamiętać, że facet to bardzo proste stworzenie a jedną z
      jegi cech jest to, że nie potrafi robić dwóch rzeczy w tym samym czasie. To
      było tak na zasadzie wstępu do "różnic w zachowaniu";).
      Inna sprawa to przesiadywanie Twojego faceta z piwem przed TV. Zawsze myślałem,
      że coś takiego to można zobaczyć tylko w "Kiepskich". Na Twoim miejscu spojrzał
      bym na to zachowanie nie jako przyczynę obecnych problemów a daleki skutek
      czegoś co narastało już od dawna.
      Pozdrawiam.
      • kampai Re: nie potrafie zmusić męża do rozmowy. 03.08.05, 09:20
        Słusznie. Otóż to! Ja woę działanie. Jeśli jest coś na czym ci zależy to
        działaj, a nie analizuj problemu w rozmowach. Te z reguły po jakimś czase
        zaczynają dotyczyć czego innego, niż się planowało na początku. Wyciąga się na
        wierzch jakieś pierdoły, które są nieistotne. A przecież problem jest bardzo
        prosty: jeśli chcesz by facet przestał pić piwo przed tv i poszedł z tobą np.
        do łóżka, to zrób to. Weź go za rękę i pokaż, że ci zależy. Jeśli to nie
        poskutkuje to znaczy, że z nim coś jednak nie w porządku.
      • sioraol Re: nie potrafie zmusić męża do rozmowy. 03.08.05, 13:12
        Ja też sądziłam ze przesiadywanie przed tv i popijanie piwka to tylko w filmach
        sie zdaża lub patologicznych rodzinach, zaóważyłam jednak że tego typu reakcia
        u panów zaczyna się pokazywać teraz dość czesto. Panowie spotykają się przy
        meczu i jako forma relaksu piją browarka co za różnica gdzie w pabie czy w
        domu. Inne wytłumaczenie bo jest gorąci i piwko chłodne dla ochłody, mój mąż
        pje dla relaksu po cieżkim dniu w pracy. Co za różnica jaka forma wytłumaczenia
        to jest browarek. Denerwuje mnie to ale z tym nic nie zrobię. Bardziej mnie
        martwi to że przestał rozmawiac ze mną a kiedyś potrafiliśmy dogadać się bez
        słów starczyło spijżenie i wiedzieliśmy o co nam chodzi.Staram się go zrozumiec
        i nie potrafię. Znam powiedzenie że kobiety pochodzą z Wenus a mężczyzni z
        Marsa, to jednak nie tłumaczy takiego zachowania przecierz rozmowa i dobry
        kontakt to w małżeństwie podstawa. Nie mam pjęcia co mam robić dalej. W jaki
        sposób dotrzeć do niego .
        Dzieki i pozdrawiam.
    • maciek_pz Re: nie potrafie zmusić męża do rozmowy. 03.08.05, 09:09
      może czas znaleźć przyjaciela lub przyjaciółkę...
      • buba1973 Re: nie potrafie zmusić męża do rozmowy. 07.09.05, 14:07
        Niby proste rozwiązanie, ale...jedocześnie trudne. Nie można wprost powiedzieć,
        że szukasz kogoś...
    • iurandum Re: nie potrafie zmusić męża do rozmowy. 03.08.05, 09:22
      Problem seksuologiczny do leczenia.
      Dopiero co cytowałem do innej tu dyskusji (sex-ble)

      Kobieta modliszka
      W klinice seksuologicznej często spotyka się sfrustrowanych mężczyzn, którzy
      nie są w stanie zrozumieć zmiany zachowania kobiety po urodzeniu dziecka, a
      często już po poczęciu. Zmiana ta polega na tym, że wcześniej partnerka była
      otwarta i przychylnie nastawiona do współżycia seksualnego. Często „chodziła
      do łóżka”, chętnie zmieniała pozycje współżycia, byłą otwarta na różne, czasem
      bardzo wyrafinowane, pieszczoty, włączając w to różnego rodzaju gadżety
      erotyczne, czy wykorzystanie pornografii. Teraz po zajściu w ciążę jej
      zachowanie oraz postawa wobec partnera i współżycia ulega diametralnej
      zmianie. Kobieta taka nie ma potrzeby więzi uczuciowej i seksualnej, jest
      negatywnie nastawiona wobec partnera, DRAŻNI JĄ JEGO DOTYK, a często już sama
      jego obecność, nie ma mowy o jakichkolwiek stosunkach seksualnych. Zachowanie
      takie klasyfikowane jest w seksuologii jako „zespół modliszki” i dotyczy
      kobiet, które mają negatywne uczucia wobec mężczyzn.
      Z porad seksualoga:
      Portal Zdrowie: ZdroweMiasto
      www.zdrowemiasto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1502&alt=56
      • woman-in-love Re: nie potrafie zmusić męża do rozmowy. 03.08.05, 09:29
        Bzdura z tą modliszką. Co jeszcze wymyslą post-freudowcy? Ta wroga kobietom
        ideologia przybiera rózne twarze, a de facto facet sie nie sprawdza, żłopie
        piwsko, prawdopodobnie tyje albo od czasu zachodzi do wiadomej agencji. Winna -
        kobieta "modliszka". Absurdum!
        • maciek_pz Re: nie potrafie zmusić męża do rozmowy. 03.08.05, 09:44
          tak sobie myślę że to typ faceta, który stracił zainteresowanie swoją życiową
          partnerką. Słyszałem że czasem się to zdarza, pewnym typom osobowości, kiedy już
          zdobędą kobietę, a nawet wezmą z Nią ślub, czyli to tak jakby już była ich na
          zawsze, to jakoś tracą zainteresowanie, chęć do rozmowy i zazwyczaj rozglądają
          się za innym "obiektem do zdobycia", albo po prostu spoczywają na kanapie przed
          TV i browarem w ręku. W takim przypadku może pomóc wzbudzenie odrobiny zazdrości
          w takim osobniku, ale trzeba z tym uważać bo wszystko należy rozpatrywać w
          indywidualnym przypadku no i dużpo zależy od układów pomiędzy Wami.
    • sioraol Re: nie potrafie zmusić męża do rozmowy. 03.08.05, 11:35
      Wszystkim bardzo dziękuje za rady i odpowiedz na mój problem za błędy
      przepraszam jest to skutek choroby o nazwie dyskortografia obiawia sie on tym
      ze muszę się nad każdym wyrazem dobrze zastanowić by napisać go poprawnie. Po
      waszych wypowiedziach doszłam do wniosku ze być może i mam syndrom Modliszki
      ale u mnie się ta niechęć obiawiła o wiele później jak byłam w ciąży było
      wszystko ok zawsze bardziej istotne było dla mnie przytulanie, mizianie,
      pieszczoty niż sam seks ale nigdy mie miałam większtch problemów z orgazmem mąż
      również był zadowolony. Problem powstał kiedy on przestał ze mną rozmawiac
      przytulać mnie mówić pieszczotliwie i zaczął pszesiadywac przy tv. Twierdzi że
      jest to normalne każdy jego kol. z pracy się tak relaksuje po ciężkim dniu.
      Mnie to denerwuje od długiego czasu seks nie sprawia mi przyjemnosci bo to
      zamiast byc spotkanie dwoiga kochających się ludzi zaczyna byc spotkaniem na
      ringu formą wyładowania emocji a to przecież nie o to chodzi. Pieszczoty które
      kiedys dawały mi satysfakcie są teraz koszmarem odrazu ładuje mi rece w majtki
      i maca piersi. Być może to ze mną jest coś nie tak i robie z igły weidły.
      Kocham go bardzo jest dobrym ojcem wspaniałe bawi się z dzieckiem a to przecież
      takie ważne stara się zarobić na dom ale staje sie taki niedostępny dla mnie
      chciała bym to zmienic ale nie wiem jak. Do tej pory myslałam że to, że
      przytyłam po ciąży spowodowało to że może nie jestem już dla niego atrakcyjna,
      fakt wygładałam okropnie teraz zrzuciłam nadmiar tego co było i nadal jest tak
      jak było seks czyli forma rozładowania emocji i spanie na odzielnych łużkach
      przecież to jest chore ja poprostu nie wiem jak do niego dotrzec i dlatego tu
      pisze nie jest mi łatwo o tyym rozmawiac i dlatego długo zwlekałam z mówieniem.
      Ostatnio naprawde zaczęłam myśleś o rozwodzie jest to ostateczność i nie chcę
      tego, ale też nie moge sie dalej w ten sposób męczyć. Póbowałam już wielu
      sposobów wizyta u psychologa ,seksuologa pomogło ale nie na długo nawet
      usiedliśmy razem i napisaliśmy na kartkach co nas boli przyznaję zmusiłam go do
      tego i efekt nie był dobry pokuciłiśmy sie okropnie . Czy jest sposób żeby
      zmienić tą chorą sytuację prosze podsuńcie mi jakiś pomysł który by mi pomógł.
      • kampai Re: nie potrafie zmusić męża do rozmowy. 03.08.05, 14:03
        No cóż. Skoro twierdzisz, że on "wsadza" ci ręce w majtki i "maca" cię po
        piersiach to chyba ty się jakoś negatywnie uwarunkowałaś. Istotnie, gdyby tak z
        boku na to spojrzeć, to seks to macanie i wsadzanie. Ale cały wic polega na
        tym, że robiąc seks nie myśli się o tym jak to wygląda z boku. Mój kolega z
        pracy zwykł nazywać to "śmieszne ruchy". Fakt, jak sie tak dobrze przyjrzeć to
        ludzie czasem robią śmieszne pozycje, miny, ruchy, ślinią się, jęczą.
        Największą jednak radość czerpią z nich ci, którzy potrafią o tej śmieszności
        zapomnieć. Czasem by połknąć syrop lepiej zatkać nos.
        • anais_nin666 Re: nie potrafie zmusić męża do rozmowy. 03.08.05, 14:33
          Śmieszne ruchy? Miny? Dźwięki? Hmm, mnie nic w tym nie śmieszy. Raczej pociąga
          mnie ten erotyczny spektakl... Sex oglądany w lustrze... czy to zabawne? Dla
          mnie "tylko" podniecajace.
      • margarita17 Re: nie potrafie zmusić męża do rozmowy. 08.09.05, 00:31
        słaby psycholog był może ...
        a terapia małżeńska?
Pełna wersja