problem:*********mąż z obniżonym libido:(((((((((

11.08.05, 21:51
to już gorzej być nie może,co na to macie,
jakieś ciekawe pomysły,
bo z sypialni powiewa chłodem,
brrrrrr zimno......
    • kroni Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 12.08.05, 08:35
      jesli nic nie pomaga...
      pozostaje zminić sypialnię (i nie mówię o wystroju, raczej...hmmmm
      o "wyposażeniu"...
      pozdr
      • lava71 Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 12.08.05, 08:37
        Widzę, że piosenka o zmianie modelu na trwałe odcisnęła się w naszych głowach:))
        • kroni Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 12.08.05, 08:40
          chociaz jakby nie patrzec jest troche ...feministyczna :-/
          • ewolwenta Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 12.08.05, 08:59
            to tak dla równowagi dla Baśki
            • kroni Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 12.08.05, 09:14
              co prawda, to prawda :P
    • lobita Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 12.08.05, 09:21
      trudno zmienić sypialnie ... trudno zmienić model ...
      a może znacie jakiś środek, który obniżyłby kobiece libido ..... bardzo by mi
      się przydał ...
    • zonaty26 Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 12.08.05, 09:29
      czy może kiedyś była u was odwrotna sytuacja - on wiecznie chciał a Ty nie?
      może on sie przyzwyczaił i pogodził z sytuacją a teraz role się odwracają?
      moja żona ma niskie libido i boje sie, ze przyjmę to z pokorą a wtedy jak to w
      życiu bywa role sie odmienią i pojawi sie kolejny problem :(
    • heksa4 Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 12.08.05, 17:44
      U nas kiedyś było tak że,obydwoje mieliśmy ogromny temperament,bywało
      gorąco,czasami nawet codziennie:)Teraz wygląda to tak że mi się chce codzienne
      a jemu 2,3 razy w miesiącu.Niestety wystroju wnętrza sypialni nie
      zmienie,niemam takiej potrzeby,tym bardziej niezmienie "wyposazenia"(chłopa) bo
      go bardzo kocham.W związku z powyższym czy istnieje jakaś inna opcja?
      • diamentowa Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 13.08.05, 19:55
        Jakże ja Ciebie rozumiem. Kładziesz się wieczorem, próbujesz raz, drugi,
        trzeci, i tak i inaczej... I nic.U mnie tak było i nadal jeszcze jest.
        Zaczynałam nawet myśleć że ze mną jest coś nie tak. Z czasem nachodziły
        mnie "czarne" myśli, że nie jestem już taka ważna dla niego, taka atrakcyjna
        (że nie ma już taj magii), a może jest ktoś inny? Spróbowałam więc porozmawiac
        o tym z mężem. Naszą rozmowe można zkwitować jednym zdaniem ślubnego "już nie
        mam takiej ochoty jak kiedyś" Na Boga ja mam 34 a on 36 lat? To chyba miezbyt
        normalne. Temat "pociągneliśmy" dalej i z rozmowy wypłynął obopólny wnosek:
        trzeba kupić jakiś specyfik, ale kurcze po dziś dzień nie wiemy jaki i czy
        pomoże. Gdyby ktoś miał jakieś doświadczenia w tej kwestii, to ja tez poproszę.
        Może i heksa "doleje" cosik do wieczornej herbaty męża?
        • tomek_abc Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 18.08.05, 16:25
          są specyfiki na to gdy "ON nie moze" ,
          ale gdy "ON nie chce" ...bedzie ciezko
        • fragola72 Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 21.08.05, 05:28
          O tak mój też nie ma takiej ochoty jak kiedys, ale od tygodnia wiem dlaczego!
          Bo mu sie znudziłam! "Facet" doznaje na codzień podniet patrząc na obce
          atrakcyjne kobiety, a ponieważ mój mąż dotrzymuje przysięgi więc się "katuje"
          ze mną. I oczywiscie około pięćdziesiątki mam nie liczyć na Niego, bo wtedy już
          totalnie moje ciało będzie odpychające (i jemu nie stanie). On mi o tym
          powiedział (i wiele innych prawd), a tym samym tego wieczoru zabił we mnie
          kobietę,zabił nadzieję i zapełnił mnie melancholią! Już nie jestem kobietą
          która całą swoją kobiecosć przy Nim odnajduje i Jego nią obdarowywuje... Nie
          jestem Jego jedyną kobietą, a teraz jeszcze zastanawiam sie o której mysli
          kiedy się kochamy. A przecież On mnie tak kocha, tak ciągle przytula,
          obcałowywuje, tylko... mnie nie pragnie. Taki mały-ogromny koszmar mojego
          życia. Może jutro będzie lepiej.
          • marihuana11 Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 23.08.05, 16:59
            Odejdz od niego bo tego nie przetrzymasz. Po prostu go zostaw i daj sobie
            spokój z miłością bo ona minie i tak wkrótce,
            • marihuana11 Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 24.08.05, 22:03
              Napisz co to są te życiowe prawdy, naprawde przyda się innym, może o czymś nie
              wiem. Mało mam doświadczenia, nawet to że facet boi sie powiedzieć kobiecie, ze
              ma chęc na seks z pieprzykiem mnie dziwi. Przecież wiadomo, że większośc
              facetów tak ma. Jednak boja sie ujawnić. Ciekawe jakie to prawdy życiowe
              wyjawił twój partner.
      • anula52 Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 18.08.05, 15:33
        mam ten sam problem:( często jest mi bardzo przykro z tego powodu , czuję się
        nieatrakcyjna, niekochana.......:(
        • morbius1 Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 22.08.05, 11:06
          no cóż - samo życie. wierzcie panie nadal w ideały - piękny i będzie mnie kochał
          aż do śmierci. czy was nigdy nie nachodzi ochota spróbować zabawy z innym, ot
          tak tylko dla ciekawości?
          • saabb Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 23.08.05, 09:47
            lepiej niech nie nachodzi :)
            drogie Panie a moze jakis maly show dla meza...przyjemna muzyka, erotyczne
            wdzianko, troche ruchu i beda Was mezowie pragnac ze hej. A jak zagajacie w
            pizamkach pod kolderka to raczej sukcesu nie wroze. Do dziela!!!!
            • katai1 Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 24.08.05, 08:57
              A czy to nie jest problem: "tej drugiej" U mnie było podobnie mąż nie chciał
              się ze mną kochać. Przez 8 m-cy !!!!! Pytałam co sie dzieje - odpowiadał że nie
              wie, że dlatego że jestem w ciąży i boi sie o dziecko. Tłumaczenia nic nie
              pomogły. Nadal był dla mnie czuły, ciepły, podstawiał mi wszystko pod nogi moje
              każde życzenie było spełniane natychmiast. Więc uwierzyłam że chodziło tu o
              ciąże. Potem dowiedziałam sie że jest ta druga. Kochane każdy facet ma potrzeby
              seksualne mniejsze lub większe ale je ma - nie zapominajcie o tym. I działajcie
              póki nie jest jeszcze za późno. Ja za bardzo byłam skupiona na sobie, na ciąży
              nie dostrzegłam zagrożenia. I teraz jest już za późno, stało się.

              • ashton Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 24.08.05, 15:03
                Typowe wytłumaczenie: po iks latach razem babka już o siebie nie dba i dlatego
                nie jest pociągająca dla swego pana.
                Bzdura!
                U mnie (pewnie nie tylko u mnie) problemy zaczęły się gdy schudłam, dzięki
                ćwiczeniom korzystnie zmieniła mi się sylwetka, nareszcie mogłam kupić fajne
                ciuchy a nie worki na kartofle ;-) nabrałam kondycji potrzebnej także i w
                seksie, stałam się bardziej pewna siebie... i tak dalej.
                I klops. Coraz bardziej atrakcyjna dla innych (mam problemy ze zbyt
                napastliwymi panami), coraz rzadziej dostrzegana przez Tego Jedynego :-(((
                • morbius1 Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 24.08.05, 15:22
                  > I klops. Coraz bardziej atrakcyjna dla innych (mam problemy ze zbyt
                  > napastliwymi panami), coraz rzadziej dostrzegana przez Tego Jedynego :-(((

                  nie rozumiem problemu - przecież więcej seksu jest zawsze lepsze niż mniej seksu
                  :-))
            • mmoonchild Panowie, mowcie czego pragniecie! 10.09.05, 12:54
              Kurcze, mam nadzieje ze masz racje.Szkoda ze panowie nie sa tak otwarci i nie
              mowia czego pragna.Wiele kobietek zrobilo by wszystko zeby rozgrzac swoich
              facetow do czerwonosci i sztywnosci:)Przeciez to super sprawa widziec ze on
              jest podniecony i mnie jednej jedynej pragnie.
    • jaguar69 Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 25.08.05, 00:03
      Forum ludzi nieszczęśliwych... Mógłbym być autorem wszystkich Waszych postów -
      proszę tylko zamienić słowo "mąż" na "żona". Dlaczego ten świat jest taki
      porąbany??????????? Dlaczego mi się nie trafiła kobieta, która by miała chociaż
      odrobinkę Waszego temperamentu????? Handluje się znaczkami, robalami, i innymi
      za przeproszeniem gównami - może jest jakieś forum gdzie można wymienić chociaż
      troszkę libido, tylko my jełopy o tym nie wiemy?????? Jestem cichy, spokojny,
      nie chcę za dużo od życia - żeby tylko ta moja lodówka bezpłciowa chciała choć
      z raz na tydzień :-(((
      Żebym więcej nie musiał słyszeć że dziś NIE bo boli ją w górze, z boku, w dole,
      w nodze (raz jednej , raz drugiej), że jej zimno, gorąco, że za wcześnie, za
      póżno, że szef, że dziecko, że jutro, że wczoraj, że remont (itd.itp. -
      zabrakłoby miejsca)
    • ja2671 Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 25.08.05, 21:13
      Boze jak ja was dobrze rozumiem. Sama bylam w podobnej sytuacji. Tyle, ze u
      mnie nie bylo wogole zadnego seksu. Probowalam rozmawiac, probowalam podniecac,
      itp, itd. Poniewaz do tego problemu dolaczyly i inne, malzenstwo sie rozpadlo
      calkiem. (Nie pisze, zeby cie zniechecic! Kazda sytuacja jest inna.) Dopiero po
      rozstania, po analizowaniu, przemyslaniu, probie zrozumienia - jak to zwykle
      bywa w takich sytuacjach - zrozumialam, ze u niego kompletny brak ochoty na
      seks czy nawet moznosc jakiegos podniecenia przy mnie, byl zwiazany z wielkim
      uczuciem stresu pod jakim moj ex byl od poczatku naszego malzenstwa. To jest
      czlowiek, ktory kompletnie nie potrafi byc odpowiedzialny, a tu zwalilo sie na
      niego pierw zona, potem dziecko. Ta presja, nawet jesli tylko w jego
      swiadomosci, przerosla go i schowal sie do swojej norki wychodzac tylko kiedy
      bylo bezpieczniej. I nie docieralo do niego, ze nie musial sam, ze ja chcialam
      razem. Nie potrafil przekazac swoich obaw, a ja nie potrafilam ich zgadnac. I
      tak sie powoli odsuwalismy od siebie............ no tak, wybaczcie! Rozgadalam
      sie a nie o tym co mialam. Co chcialam powiedziec, ze obnizone libido jest w
      wiekszosci przypadkow odzwierciedleniem problemow psychicznych. Problemow z
      radzeniem sobie z rzeczywistoscia. Powoduje to spadek nastroju, przygnebienie,
      czy zmeczenie, a nawet zniechecenie. Czasami nawet sami nie zdajemy sobie
      sprawy, ze cos tak negatywnie na nas wplywa. Wiemy tylko, ze nie chce nam sie i
      juz. Nawet seksu z ta, poniekad najukochansza, zona (czy mezem). Jedyne wyjscie
      to dokopac sie do zrodla i sprobowac znalesc rozwiazanie (nawet jesli mialaby
      to byc terapia). I nigdy, ale to przenigdy(!!!) nie myslec, ze to dlatego, ze
      stalas sie 'gorsza' kobieta niz bylas! Powodzenia! PS. I w zadnym wypadku nie
      zapominaj, ze jestes kobieta i masz swoje potrzeby. Kup sobie wibratorek (jesli
      jeszcze nie masz), czy co tam lubisz i uzywaj go. Nie kryj sie z tym przed nim,
      nawet lepiej jesli wie. Niech uslyszy nawet raz czy dwa. To tez moze pomoc -
      zacznie od podsluchiwania, potem moze zagladnie niby przypadkiem, a w koncu
      moze sie dolaczy ;)
    • jakeww Re: problem:*********mąż z obniżonym libido:((((( 10.09.05, 14:49
      ciesz się albo myj się :((((((
Inne wątki na temat:
Pełna wersja