Pornusy a brak seksu

22.08.05, 15:51
Co powiecie na mój "problem"? Otóż mąż namiętnie ogląda całymi nocami
pornusy, a ze mną kocha się sporadycznie - 1, 2 razy w miesiącu. Bywa, że
mamy kilkumiesięczne (sic!) przewrwy. Ja chcę, a mu się nie che. Dodam, że
nie mam specjalnych zahamowań, nie brzydzę się pornografią, no ale w
przypadku, gdy "filmiki" zastępują mnie, to czuję się upokorzona. Rozmawiać o
tym nie chce, bo "nie widzi problemu".
    • morbius1 Re: Pornusy a brak seksu 22.08.05, 16:08
      a jak często będzie seks gdy odstawi porno? raz na 10 miesięcy?
      • stara78 Re: Pornusy a brak seksu 22.08.05, 16:14
        No, nie pomyślałam o tym... Może i to zabawne dla Ciebie, ale, uwierz, mi nie
        jest wesoło. W końcu seksowanie się to ważna część życia, a mężusiowi po
        ślubie "wychłódło". Nie życzę Tobie podobnych zmartwień - "bycia" z boku.
        • morbius1 Re: Pornusy a brak seksu 22.08.05, 16:28
          wesołe to nie jest, przerabiałem tą lekcję jakieś 15 lat temu. od tego czasu
          moje poglądy na temat seksu w małżeństwie zmieniły się diametralnie. jestem na
          codzień (przynajmniej tak inni mówią) typem do zaakceptowania, w sprawach
          związanych z najstarszą przyjemnością ludzkości: zgryźliwy, ironiczny, cyniczny
          - i uwierz, twoimi problemami żyje 90% małżeństw.
          • stara78 Re: Pornusy a brak seksu 22.08.05, 16:55
            Zależy, jaki masz staż. Ja, o zgrozo, rok (słownie jeden) i nie pociesza mnie
            świadomość, że żyję, jak sześćdziesięcioletnia kobieta, bo zdecydowana
            większość tak ma. Skok w bok raziłby mnie, a własne palce nie nauczyły się
            jeszcze mówić, więc to cały czas nie to.Poza tym kocham tego oziębłego
            pornofila, bo poza sprawmi łóżkowymi, to mnie nieustannie bawi. Chciałąbym
            wiedzieć, co zrobić, by drgęło w tym temacie. Nie jestem aż takim maszkaronem,
            by wyszukiwać sobie braki. Więc co? Co dalej?
            • morbius1 Re: Pornusy a brak seksu 22.08.05, 18:55
              mój staż:
              1) 4 lata związku partnerskiego z dziewczyną z dzieckiem z pierwszego
              małżeństwa. zwiazek był szczęśliwy ale niestety rozpadł się jak na 3 lata
              wyjechałem z polski
              2) 18 lat małżeństwa z dziewczyną z (wówczas) 14 letnim synem plus nasze wspólne
              dziecko (obecnie 17 lat).
              obydwoje jesteśmy po studiach, identyczne pochodzenie środowiskowe, na początku
              identyczne zainteresowania, temperamenty, podobny światopogląd. bądziemy się
              kochać aż do grobowej deski.

              niestety, rzeczywistość jest bardziej brutalna. podobno siłą gatunku ludzkiego
              jest ciekawość i dążenie no nowego. i właśnie ta cecha rzutuje też na seks. my
              się zmieniamy a wraz z tym nasze upodobania i chęci. bardzo rzadko jest tak, że
              tolerancyjny partner wychodzi na przeciw. raczej sprawa staje na ostrzu noża.

              mężczyźni nie godzą się z genetycznym uwarunkowaniem kobiety, dla której potomek
              jest wszystkim, i dla którego gotowa jest każdemu oczy wydrapać (to jest cacy -
              tak ma być) i kiedy zaczynają szukać następnej dziury do zapłodnienia
              (przetrwanie gatunku) to są be i fe.

              moja żona pomimo już naszego podeszłego wieku jest nadal atrakcyjna. kocham ją i
              dałbym za nią wszystko i odwrotnie też. ale co z tego jeżeli ona mnie już nie
              pociąga seksualnie i ja jej też nie. w momencie, w którym obydwoje zrozumieliśmy
              dlaczego tak jest (była to dość bolesna i ryzykowna droga) wybraliśmy wspólnie
              rozwiązanie, które nam obydwojgu przynosi satysfakcję. ona czuje się doryp.... a
              ja nie chodzę jak tygrys, któremu wkręcono jaja w imadło. nie muszę chyba
              dodawać, że nasze wspólne pożycie tylko zyskało.

              • marihuana11 Re: Pornusy a brak seksu 23.08.05, 16:46
                dlaczego tak jest (była to dość bolesna i ryzykowna droga) wybraliśmy wspólnie
                > rozwiązanie, które nam obydwojgu przynosi satysfakcję. ona czuje się
                doryp....

                To znaczy każdy ma kogoś innego jeszcze?
                • morbius1 Re: Pornusy a brak seksu 23.08.05, 17:10
                  gorzej kochana,
                  my w dwójkę mamy inne pary razem i jednocześnie. i co najgorsze - to nas
                  zagrzewa później do naszych prywatnych zabaw. :-)
                  • marihuana11 Re: Pornusy a brak seksu 24.08.05, 08:04
                    Zależalo mi tylko, aby dobrze zrozumiec to, co napisałeś, nie wiem czy to co
                    napisałeś, to poważnie.
                    • morbius1 Re: Pornusy a brak seksu 24.08.05, 08:25
                      owszem
                      • mariamagdalena66 Re: Pornusy a brak seksu 24.08.05, 11:39
                        nęci mnie to o czym piszesz, ale z partnerem ktorego kocham jakoś nie mogłabym..
                        po prostu nie zniosłabym tego widoku. Za to z każdym innym oweszem.
                        • morbius1 Re: Pornusy a brak seksu 24.08.05, 11:57
                          na początku jest ciężko bo nie znasz ani swoich ani partnera reakcji. ale to
                          wszystko kwestia priorytetów - które emocje będą bardziej dominować. :-))
    • kjopka Re: Pornusy a brak seksu 22.08.05, 20:40
      jeśli nie masz oporów przed oglądaniem filmów porno, proponuję dołączyć do
      męża, ubrać seksowne ciuszki i przejąć inicjatywę. U mnie to zawsze działa
      chociaż zdarza się rzadko, bo zazwyczaj to mnie nie można oderwać od takich
      filmów.
    • fafolot Re: Pornusy a brak seksu 22.08.05, 21:18
      dobra propozycja, jak będzie oglądał pornoska, ubierz się w coś bardzo sexi, w
      czym Cię jeszcze nie widział. Sexik murowany, ale jest małly problem... musisz
      ubrac się w miarę szybko, aby nie zdążył w tym czasie się , no... masturbacja.
    • gosc88 A moze zaproponuj mu abyscie te wszystkie sceny 22.08.05, 22:17
      z jego pornusow przecwiczyli wspolnie 'na zywo' ?? Mysle, ze ten pomysl sie mu
      spodoba.
    • dorota_lemon Re: Pornusy a brak seksu 23.08.05, 02:31
      to samo :((((

      rady o ogladaniu razem u mnie nie podzialaly bo on je traktuje bardzo osobiscie

      poszlismy na kompromis seks raz na tydzien musi byc wymoglam to na nim albo
      bedziemy to robic albo odchodze na razie dziala
      • morbius1 Re: Pornusy a brak seksu 23.08.05, 08:24
        powinnaś mu przystawić pistolet do jaj i powiedzieć: "wstawaj albo strzelam".
        wymuszony seks zawsze dawał maximum zadowolenia, np. gwałt - nieprawdaż?
        • gogola2005 Re: Pornusy a brak seksu 23.08.05, 10:47
          masz racje ja swojego gwałce kiedy mam tylko ochotę,czasami sie złości ale
          mówi,że uwielbia
          • morbius1 Re: Pornusy a brak seksu 23.08.05, 11:08
            sadomasochizm był już przez markiza de sade dość jednoznacznie zdefiniowany jako
            gatunek seksualizmu. problem - obydwoje musi chcieć na raz :-))
    • stara78 Re: Pornusy a brak seksu 23.08.05, 20:10
      Po Waszych postach zdobyłam się na kolejną rozmowę. Móoj piskorz stwierdził, że
      ogląda pornole ... z ciekawości! No i rozwaliło mnie to do końca! Widać nie
      jest ciekaw możliwości własnej żony. A i dodał, że mnie bardzo pragnie, ale nie
      dodał, że tylko werbalnie. Do d... z tym wszystkim! Czas ruszyć na łowy! Pa!!!
      • morbius1 Re: Pornusy a brak seksu 24.08.05, 09:54
        gdzie cię można spotkać ? :-)))
      • bope Re: Pornusy a brak seksu 24.08.05, 10:40
        morbius ma rację, ten problem jest często występujący
        także u mnie, moja żona jest oziębła, przestała lubić się kochać, robimy to
        rzadko, raz na mies/kilka mies;
        jednym z wyjść, ponętnym, jest uzupełnienie potrzeb, z innym partnerem
        pozdr dla potrzebujących :)
      • energoterapeuta Re: Pornusy a brak seksu 24.08.05, 11:40

        u nas oboje oglądamy tylko osobno i razem udajemy, że nikt z nas tego nie ogląda
        • morbius1 Re: Pornusy a brak seksu 24.08.05, 12:00
          a potem udajecie, że w ogóle nie jesteście z sobą. :-)) też wcześniej
          przerabiałem tą lekcję. niestety z klasówki dostałem pałę. :-))

      • miromaz Re: Pornusy a brak seksu 24.08.05, 19:08
        hej, hej...mrugnij i do mnie okiem...
        pozdrawiam
        Miro
    • miromaz Re: Pornusy a brak seksu 24.08.05, 19:07
      nic dodać, nic ująć...problem poważny...
      u mnie też nie często bywają chwile uniesienia, więc może wspólnie coś
      wymyślimy...;-)
      pozdrawiam,
      Miro
Inne wątki na temat:
Pełna wersja