kasialadna
01.09.05, 01:24
A ja lubię atmosferę. Cienie na skórze, dotyk, pocałunki. To doprowadza mnie
do stanu, w którym juz nad soba nie panuję i moge robić najróżniesze rzeczy.
Działa na mnie partner i atmosfera. Mój partner jednak nie może tego
zrozumieć, a może nie chce :( Czy męzczyźni to zwierzęta? Nie rozumieją, że
kobiety nie pragną tylko mieć go w sobie? I szczęście kobiety to nie tylko
finał, a raczej wszystko co przed? Ja mojemu nie moge tego wyjaśnic, mimo, że
próbuję wiele, wiele lat. Zaczynam sie nawet zastanawiać, czy to może ja
jestem nienormalna? A może to trzeba tak jak faceci, po zwierzęcemu? Nie mam
czasem nic przeciwko takiemu zachowaniu. Ale tylko CZASEM. Czy męzczyźni tego
nie rozumieją, że pornosy to kręcą dla chłopów w głównej mierze, a nie
kobiet? A im się wydaje, że jak tej w pornusie sie podoba, to znaczy że
wszystkim innym kobietom także. Istnieje wiela przepaść między seksualnością
kobieca i męską. A mój brak nie polega na ilości ale JAKOŚCI. I choć jemu
wydaje się, że jakość super, to ja pragne czegoś więcej. Myślę, że wiele
kobiet mnie rozumie. Mo.że któraś miała taki problem i udało jej się zmienic
zachowanie partnera? Pomocy!