A ja lubię tak...

01.09.05, 01:24
A ja lubię atmosferę. Cienie na skórze, dotyk, pocałunki. To doprowadza mnie
do stanu, w którym juz nad soba nie panuję i moge robić najróżniesze rzeczy.
Działa na mnie partner i atmosfera. Mój partner jednak nie może tego
zrozumieć, a może nie chce :( Czy męzczyźni to zwierzęta? Nie rozumieją, że
kobiety nie pragną tylko mieć go w sobie? I szczęście kobiety to nie tylko
finał, a raczej wszystko co przed? Ja mojemu nie moge tego wyjaśnic, mimo, że
próbuję wiele, wiele lat. Zaczynam sie nawet zastanawiać, czy to może ja
jestem nienormalna? A może to trzeba tak jak faceci, po zwierzęcemu? Nie mam
czasem nic przeciwko takiemu zachowaniu. Ale tylko CZASEM. Czy męzczyźni tego
nie rozumieją, że pornosy to kręcą dla chłopów w głównej mierze, a nie
kobiet? A im się wydaje, że jak tej w pornusie sie podoba, to znaczy że
wszystkim innym kobietom także. Istnieje wiela przepaść między seksualnością
kobieca i męską. A mój brak nie polega na ilości ale JAKOŚCI. I choć jemu
wydaje się, że jakość super, to ja pragne czegoś więcej. Myślę, że wiele
kobiet mnie rozumie. Mo.że któraś miała taki problem i udało jej się zmienic
zachowanie partnera? Pomocy!
    • kroni Re: A ja lubię tak... 01.09.05, 07:52
      Czy Ty przypadkiem nie generalizujesz ? ilu miałaś facetów, żeby tak nas
      traktować ? piszesz jakbyś była gatunkiem wyższym ! :-/
      a może po prostu znalazłaś sobie nieodpowiedzniego faceta i w całej swojej
      frustracji jego wady przypisujesz całej męskiej części społeczeństwa ?
      • kolbe13 Re: A ja lubię tak... 01.09.05, 09:02
        Ma racje mój przed mówca ja znowu odwrotnie ja lubię wstęp a moja partnerka to
        od razu właz.
        A ty generalizujesz i to bardzo ale to bardzo
        • niezapominajka333 Re: A ja lubię tak... 01.09.05, 10:54
          Generalizujesz, to fakt, ale chyba dlatego, żeby bardziej dramatycznie zadac
          pytanie. Mężczyźni są różni, podobnie jak i kobiety są różne. Gdy poczytasz
          więcej wypowiedzi na tym forum, zauwazysz, że każdy potrzebuje trochę inaczej.
          A co do zmiany zachowania partnera, to jest to możliwe, ale wymaga
          cierpliwości w tłumaczeniu i nie zrażaniu się trudnościami. No i komunikacji, a
          nie czekaniu, aż się sam domyśli.
          W końcu osiagasz to, ze partner dotyka cię w taki sposób, jak ty lubisz,
          chociaż nie umie sobie nawet wyobrazic tego co czujesz w tym momencie,bo na
          niego taki dotyk nie działa.
          Ja długo nie mogłam zrozumiec, dlaczego mój mąż nie przepada za delikatnym
          dotykiem, gdy jest juz bardzo podniecony, nie reaguje na całowanie i smeranie
          całego ciała, a własciwie jego podniecenie spada, czasem wręcz jest
          rozdrażniony.
          Dopiero po rozmowie dotarło do mnie, ze on czuje inaczej niż ja, nie ma tylu
          stref erogennych i woli, żebym skoncentrowała sie na jednym obszarze.
          Ale, mimo że już o tym wiedziałam, długo nie mogłam zmienic swojego zachowania,
          bo dalej tkwiło we mnie przekonanie, że nie można od razu zaczynac od takich
          pieszczot. Na szczęście nie obrażał się, tylko po chwili przekładał moją rękę
          tam, gdzie chciał byc dotykany. I po pewnym czasie pozbyłam się oporów,
          podobnie jak on (po moich staraniach) zmienił swoje zachowanie w łóżku.
          Tak było u mnie, inni mają niewątpliwie swoje doświadczenia. A ze swoim facetem
          sama musisz szukac kompromisu.
    • anais_nin666 Re: A ja lubię tak... 01.09.05, 13:13
      Moja seksualnośc zatem jest bliższa męskiej niż kobiecej, bo lubię dynamikę,
      mocny dotyk, nie ciągnie mnie do roamntycznych gestów, zabaw. Jasne, że są
      chwile gdy i takie emocje biora we mnie gorę, ale generalnie lubię zabawy
      rodem z filmu porno, oczywiście bez calej tej brutalnej czesto, wulgarnej,
      niesmacznej otoczki.
      Mysle, że nasza seksualność nie zawsze różni się w zależności od płci, a
      częsciej w zależności od naszego teperamentu, a na ten wplywu plec nie ma. Moj
      mąż np. lubi rozmantyzm, delikatny dotyk, pieszczoty, pocalunki itd. Dobralismy
      sie po prostu super;) Hehe. On woda ja ogien, ale zawsze mozna sie dogadac,
      jesli jest wola 2 osob.
      Moze facetowi trzeba byloby zaproponowac grę według Twoich zasad? Nie możesz
      powiedzieć " dziś kochamy się tak jak ja chcę" (no moznaby ując to nieco
      strawniej) i krok po kroku budowac atmosfere, ktor Na Ciebie dziala. Nie sadze,
      by faceta nie pobudzil widok kobiety, ktora szaleje od tego co miedzy Wami sie
      rodzi. Piszesz, ze intensywnie ragujesz na pewne zabawy. Wciągnij gow swoj
      swait erotyki. Dawaj mu do zrozumienia w trakcie, ze na wlozenie penisa bedzie
      mial czas. Seks to nie wyscigi... Zreszta sama wiesz...
      • monalisa100 Re: A ja lubię tak... 01.09.05, 14:42
        A ja lubie jak całownie po szyji i....gryzienie.Bardzo mnie jarają zęby -
        wiecie takie jak u wampirów! Gryzienie i ostry sex! Mąż nie rozumiał moich
        potrzeb i nie uznawał kompromisów....Ale kochanek tak.Takie znalazlam
        rozwiązanie : ) problemu. No ale mój mąż jest super w miłośći francuskiej....i
        co tu wybrać?
        • ewolwenta Re: A ja lubię tak... 01.09.05, 14:49
          inne forum ?
          • necia100 Re: A ja lubię tak... 05.09.05, 09:07
            No a ja myślałam ,ze tu można swobodnie popisać na tematy związane z seksem....
            • ewolwenta Re: A ja lubię tak... 05.09.05, 10:51
              Można, w pewnych granicach zdefiniowanych na głównej stronie forum.
              Wyraziłam tylko lekką dezaprobatę. Jako uczestnik forum nie jako admin – w
              końcu nie wycięłam.
              • necia100 Re: A ja lubię tak... 05.09.05, 13:19
                Różne są upodobania, to forum daje pole do anonimowego upustu albo swojej :
                wyobrażni albo swoich problemów. Dobrze że nieraz nie ingerujecie i dajecie sie
                komuś wygadać....a innym poczytać.
                • mike-great Kurde, ile tu tematów! 09.09.05, 01:51
                  necia100 napisała:

                  > Różne są upodobania, to forum daje pole do anonimowego upustu albo
                  swojej :
                  > wyobrażni albo swoich problemów. Dobrze że nieraz nie ingerujecie i dajecie
                  sie
                  >
                  > komuś wygadać....a innym poczytać.
      • kasia-78 Re: A ja lubię tak... 10.09.05, 20:34
        A co jest brutalne i wulgarne w filmach porno a co nie ?
    • framberg Re: A ja lubię tak... 12.09.05, 00:08
      o jejej. Faceci są inni. I fizycznie, i psychicznie, i to chyba jest fajne.
      Jakby byli tacy sami to ty byłabyś lesbą a ja gejem. Nie mam nic przeciw gejom
      ale jesem hetero i fizycznie do nich nie tęsknię lubię odmienność kobiet. I
      swoją "zwierzęcość". Staram się rozumieć kobiety, jednak one też wielu męskich
      rzeczy nie rozumieją. Np. mężczyźni lubię sex, pomaga w tym atmosfera. Pomaga a
      nie zastępuje. Nie za dużo, proszę, z tymi cieniami, pocałunkami. Jesteśmy inni.
    • andrzejzb Re: A ja lubię tak... 12.09.05, 00:11
      A ja lubię jak mi kobieta topnieje w rękach :)
Pełna wersja