toja241
08.09.05, 14:43
..od męża,niestety:(
u nas jak u większości problem podobny,jednak to ja częściej chciałam on
niechciał,były prośby,grożby,poważne rozmowy na ten temat i nic.
Coraz częsciej myślałam o zdradzie,jednak nieodważyłam się i się nie
odważę,bo to zwyczajnie nie w moim typie.Przez ostatnie miesiące nasze
stosunki mozna było policzyć na palcach jednej ręki,zajebista częstotliwość
prawda...()Zmieniło mnie to tak bardzo,że teraz wogole nie myslę o
seksie,zupełnie mi sie przestawiło i sfera intymna już dla mnie nie
istnieje,dla mojego męża tylko od czasu do czasu i jemu tak pasuje.
A mi teraz pasuje spanie w drugim pokoju z dzieckiem, nieprzeszkadza mi że
nie spimy razem,wrecz przeciwnie zaczęło mi sie to nawet podobać......
Troszkę to smutne co napisałam,mam dopiero 24 lata,jeszcze tyle życia przede
mną,a ja złożyłam postanowienie,że zamierzam z własnym mężem sypiać tylko od
wielkiego święta,wogólę możemy nie sypiać.Albo często albo wogóle,takie
stawiam ultimatum.Czy wytrzymam w tym postanowieniu,czy mu ulegnę jak której
nocy powie że mnie pragnie tak bardzo jak kiedyś....