annszz
24.10.05, 14:30
Mój problem polega na tym, że całą radość seksu odbiera mi milczenie mojego
faceta. Nie mówi do mnie "w trakcie" zupełnie nic.
POdnieca mnie mówienie sobie czułych słówek, szeptanie tego co chciało by się
zrobić, słuchanie komplementów, odwzajemnianie ich, jęki, ochy, achy,
pokrzykiwania..
A on potrafi nawet orgazm przejść bezgłośnie.
To jest tak flustrujące dla mnie, że od pewnego czasu nie potrafię się juz
zmusić do jakiego kolwiek z nim kontaktu.